 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 08-12-2004 23:40 | gooa | Przebaczanie | Jakka wartosc i sens stanowi w zyciu czlowieka przebaczanie ? Dla wyznawcy Chrystusa , to jeden z glownych warunkow zbawienia. Jakim kryterium kieruje sie racjonalista - ateista ? Jezeli ktos zechce sie wypowiedziec na ten temat , to prosze o wlasne przemyslenia , nie o cytaty biblijne badz ksiazkowe . |
| wiktoria | > Jakka wartosc i sens stanowi w zyciu czlowieka >przebaczanie ? Dla wyznawcy Chrystusa , to jeden z glownych >warunkow zbawienia. Jakim kryterium kieruje sie >racjonalista - ateista ? Jezeli ktos zechce sie >wypowiedziec na ten temat , to prosze o wlasne przemyslenia >, nie o cytaty biblijne badz ksiazkowe . > przebaczenie to oczyszczenie własnego umysłu i duszy, ale to bardzo trudne,niemniej moim zdaniem niezbędne, by móc żyć godnie i szanować siebie, chronić swoje zdrowie. Ale jak przebaczyć matce, że nie kochała bo był ulubiony brat czy siostra, ukochanemu, że odszedł,szefowi,że faworyzuje innych...Myśli mogą być toksyczne, ale zwalczenie ich i przebaczenie....trzeba się postarać przebaczyć, żeby iść dalej i wracać do smętnej, gorzkiej przeszłości.
|
|
 | | gooa | Przebaczenie swoim bliskim , aczkolwiek czesto trudne ,jest mozliwe , poniewaz pozostajemy tutaj w gronie osob , ktore kochamy ( no moze z wyjatkiem szefa ). Mnie trapi rowniez takie pytanie - jak przebaczac tym , ktorzy nam tych bliskich odbieraja ; mordercy , Hitler , 11 wrzesnia itd. .......itd.....
|
|
|  | | Wiktoria | >Przebaczenie swoim bliskim , aczkolwiek czesto trudne ,jest mozliwe , poniewaz pozostajemy tutaj w gronie osob , ktore kochamy ( no moze z wyjatkiem szefa ). Mnie trapi rowniez takie pytanie - jak przebaczac tym , ktorzy nam tych bliskich odbieraja ; mordercy , Hitler , 11 wrzesnia itd. .......itd..... > Wracam do wielkiego prywatnego problemu przebaczenia, tj.przebaczenia swoim bliskim. Z takim problemem nie mogę się do końca uporać. Natomiast nie jestem w stanie wyobrazić sobie przebaczenia mordercom kogoś najbliższego, tak jak wybaczyła podobno piosenkarka Eleni mordercy swojej córki. Myślę, że jedynym sposobem psychicznego "pozbierania sie w takiej sytuacji", byłoby nieracjonalne przyjęcie, że jest to nasza karma, że taka jest nasza ścieżka życia, nasza i naszego nieżyjącego dziecka i nasze ukochane dziecko znajduje się obecnie w lepszym "świecie", i że inkarnuje w następnym wcieleniu. Takie poglądy nie pomoga przebaczyć terrorystom i mordercom ....Nie znajduję na to odpowiedzi. Dziękuję autorowi pytania i liczę, że temat zostanie podjęty. Łaczę serdeczności.Wiktoria
|
|
| |  | | Teresa | A gdyby to Twoje dziecko zabiło obce dziecko. Wybaczyłabyś mu? Jeśli tak, to, dlaczego na tej samej zasadzie nie należy wybaczyć obcemu dziecku, że zabiło Twoje dziecko. Czym się różni "moje" dziecko od "cudzego" dziecka? Wg mnie niczym!! Wydaje mi się, że złotą zasadą jest wzajemna miłość bliźniego. Jeśli "ja", gdy zrobię coś złego, jestem gotowa ponieść sprawiedliwą karę, ale i pragnę wybaczenia, to tym samym powinnam zawsze wybaczać bliźniemu, który jest w podobnej sytuacji.
Na tej samej zasadzie w chrześcijaństwie skoro Bóg (jako kochający Ojciec) wybacza swoim dzieciom (za każde dziecko oddał życie), to my tez mamy wybaczać sobie nawzajem. Co ważniejsze Bóg (skoro jest miłością) nigdy nie dopuściłby do zła, gdyby nie potrafił z niego wyprowadzić dobra!!!!
P.S. Nie uznaję karmy (wręcz nienawidzę), ponieważ właśnie przez takie wierzenia ludzie z najniższych kast głodują na ulicach i nikt (ze wspólwyznawców) nie może im pomóc, bo taka jest ich karma. Nie mówiąc już o tym, że w czarnym scenariuszu w kolejnym wcieleniu Twoje dziecko znów mogłoby zostać zabite, w kolejnym znów, i znów itd., itd. aż w końcu po mękach.... rozpłynęłoby się w NICOŚCI. I gdzie tu Sprawiedliwość i Miłość dla Twojego dziecka???
|
|
| | |  | | gooa |
> Jeśli "ja", gdy zrobię coś złego, jestem gotowa ponieść sprawiedliwą karę, ale i pragnę wybaczenia, to tym samym powinnam zawsze wybaczać bliźniemu, który jest w podobnej sytuacji.< - no dobra, jezeli juz o karaniu, to powiedz jak wymierzac kary; zab za zab, zycie za zbrodnie ?> Na tej samej zasadzie w chrześcijaństwie skoro Bóg (jako kochający Ojciec) wybacza < - czyli nas nie karze. Jak wiec jest z tym wybaczeniem i kara ?
|
|
| | | |  | | gooa | > > Jeśli "ja", gdy zrobię coś złego, jestem gotowa ponieść sprawiedliwą karę, ale i pragnę wybaczenia, to tym samym powinnam zawsze wybaczać bliźniemu, który jest w podobnej sytuacji. - no dobra, jezeli juz o karaniu, to powiedz jak wymierzac kary; zab za zab, zycie za zbrodnie ?> >Na tej samej zasadzie w chrześcijaństwie skoro Bóg (jako kochający Ojciec) wybacza - czyli nas nie karze. Jak wiec jest z tym wybaczeniem i kara ?  ( mam nadzieje ze tym razem wyszlo czytelniej, sama juz jestem ciekawa co wyjdzie tym razem ?)
|
|
| | | | |  | | gooa |
> Jeśli "ja", gdy zrobię coś złego, jestem gotowa ponieść sprawiedliwą karę, ale i pragnę wybaczenia, to tym samym powinnam zawsze wybaczać bliźniemu, który jest w podobnej sytuacjino dobrze, jezeli juz okaraniu, to powiedz jak wymierzac te kary; zab za zab, czy zycie za zbrodnie ? > Na tej samej zasadzie w chrześcijaństwie skoro Bóg (jako kochający Ojciec) wybacza czyli nas nie karze. Jak wiec jest z tym wybaczeniem i kara ? (tym razem przecytalam instr. )  O prosze mo wybaczyc :*)
|
|
| | | | | |  | | Teresa | To może opowiem ja to wygląda w chrześcijaństwie. Boga (absolut) należy rozpatrywać całościowo jako Miłość, ale i Sprawiedliwość. Nie chce nas karać, i dlatego sam z Miłości zdecydował się ponieść za nas karę. Kara czy też dług musiał jednak zostać spłacony żeby Sprawiedliwości stało się zadość i żebyśmy mogli zostać oczyszczeni z win.  Co Ty na to? P.S. Czym innym są kary, które przewiduje np. prawo karne.
|
|
| | | | | | |  | | gooa (746 punktów) | >To może opowiem ja to wygląda w chrześcijaństwie. Boga (absolut) należy rozpatrywać całościowo jako Miłość, ale i Sprawiedliwość. >Nie chce nas karać, i dlatego sam z Miłości zdecydował się ponieść za nas karę. Kara czy też dług musiał jednak zostać spłacony żeby Sprawiedliwości stało się zadość i żebyśmy mogli zostać oczyszczeni z w
Tereso - ja to wszstko WIEM. Nie chce szantazowac Boga, ale wierze, ze skoro mnie kocha, to wybaczy mi moje watpliwosci. Przykro mi, ale takie argumenty, to powielanie dogmatow, ktore nam wpajano. Ja potrzebuje ZROZUMIEC. Wiem, ze nie znajde odpowiedizi, ale przynajmniej sprobuje.
|
|
| | | | | | | |  | | Teresa | Ja też NIE ROZUMIEM dogmatów. Na tym właśnie polega wiara. Nie byłoby potrzeby wiary gdyby wszystko udawało się zrozumieć  . Niemniej jednak uważam, ze wiele "praw objawionych" można jak najbardziej uzasadnić racjonalnie. Chciałabym Ci (jeśli pozwolisz) jeszcze powiedzieć, że wg mnie to nie zrozumienie ,ale poznanie i uznanie jest decydujące. Jeżeli poznam, że Bóg (rozumiany jako: Miłość, Dobroć, Wszechmoc, ....) to spełnienie wszystkich moich marzeń  to mogę uznać Go za kogoś ważnego dla mnie, za mój cel. Za Kogoś, dla kogo trzeba koniecznie zerwać ze wszystkim, co jest jego przeciwieństwem. To mnie dopiero doprowadziło do wiary w dogmaty. Doświadczyłam tego, że wiara w dogmaty ma moc oczyszczenia i odnowienia wewnętrznego (choć brzmi to dla niektórych nieprawdopodobnie). Natura poznania przez wiarę jest inna, bo wymaga ono osobistego spotkania z Bogiem.
|
|
| | | | | | | | |  | | gooa (746 punktów) | > Chciałabym Ci (jeśli pozwolisz) jeszcze powiedzieć, że wg mnie to nie zrozumienie ,ale poznanie i uznanie jest decydujące. Jeżeli poznam, że Bóg (rozumiany jako: Miłość, Dobroć, Wszechmoc, ....) to spełnienie wszystkich moich marzeń  No, Ty juz zrozumialas, ja jeszcze nie.  :*) :*)
|
|
| Janek Prażynski | Przebaczenie dla mnie jest jednym z dzialan, ktore mnie hartuja i zblizaja do doskonalosci.
Moim zdaniem: 1. prawo do przebaczania przysługuje tylko ofiarom, 2. nie wolno przebaczać bez widocznej skruchy winowajcy.
Przebaczenie dla złoczyńcy, który go nie oczekuje lub nie jest na nie gotowy, to perły rzucane przed wieprze. Przebaczenie nie ma też wtedy takiego znaczenia i siły jakie mieć powinno. Takie przebaczenie nie oczyści winowajcy i nie ukoi mnie jako ofiary. Mało tego, takie działanie jest demoralizujące i deprecjonuje instytucję przebaczenia.
Jeżeli natomiast winowajca jest gotowy na przebaczenie - zrozumiał ZŁO, które mi wyrządził, to dla swojego spokoju i swojego oczyszczenia oraz w imię dążności do doskonałości i wyższego DOBRA przebaczę mu.
Co z jednostkami, ktore nie chcą, by im przebaczono, nie wyrażają skruchy, nie widzą i nie rozumieją wyrządzonego ZŁA? Muszą być gotowe na poniesienie stosownej do winy kary, zgodnej z normami społecznymi.
Proszę zauważyć, że według mnie przebaczenie oznacza jednocześnie zaniechanie ukarania winnego za jego czyn.
|
|
 | | gooa |
>2. nie wolno przebaczać bez widocznej skruchy winowajc
Sa jednak przypadki (wspomina o tym Wiktoria), w ktorych ktos rani nas "nieswiadomie"i to trwa czasami cale zycie, a wszelkie proby wyjasnienia sytuacji prowadza do sporow. Stoimy zatem przed wyborem; przebaczamy wewnetrznie i na tym sie nie konczy, poniewaz tutaj zaczynamy lancuch jednostronnych kompromisow, albo "stawiamy na swoim", wypowiadajac tym samym wojne. Pitagoras mial powiedziec:.."rodzice oszczedzajcie lez waszym dzieciom, by mialy czum plakac nad waszym grobem"..
|
|
| iryda | Dla wielu wyznawców Chrystusa wybaczanie wcale nie jest takie oczywiste. Znam wielu ateistów bardziej 'wybaczających' niz ludzie deklarujący sie jako chrześcijanie. Mogłabym policzyć na palcach jednej ręki znanych mi osobiście katolików ktorzy nadstawili by drugi policzek.
|
|
 | | gooa | >Dla wielu wyznawców Chrystusa wybaczanie wcale nie jest takie oczywiste.
Oj !... wielu,...wielu,..za wielu, czasami kusi, aby krzyknac - patrzcie na katolikow i postepujcie zupelnie odwrotnie, by byc godnym tego miana !
|
|
| Teresa | Moim Drodzy! Przebaczenie może być problem (nawet) także dla chrześcijanina. Ja kiedyś tak myślałam, że skoro "wierzę" to muszę "wybaczyć". Szybko przekonałam się , że tego nie da się zrobić "na siłę". Może nie powinnam tego pisać, ale jako przykład podam, że najtrudniej było mi wybaczyć osobie, która zresztą nie miała żadnej skruchy pewien upokarzający incydent (związany z molestowaniem seksualnym). Nie bójcie się. Nic mi się złego nie stało. Jednak nie miałam ani siły ani ochoty na przebaczenie, co po ludzku jest chyba zrozumiałe. Pozostało mi tylko modlić o cud (żeby się od tego uwolnić). I udało się tak skutecznie, ze teraz jest tak, jak gdyby nic się nie wydarzyło.  To jest zresztą chyba psychologicznie uzasadnione, że żywienie urazy niszczy, a przebaczenie "uwalnia" i uzdrawia.  > Stoimy zatem przed wyborem; przebaczamy wewnetrznie i na tym sie nie konczy, poniewaz tutaj zaczynamy lancuch jednostronnych kompromisow, albo "stawiamy na swoim", wypowiadajac tym samym wojne.Niekoniecznie. Trzeba też umieć stawiać mądre warunki i żądania. Właśnie przez uleganie (często dla świętego spokoju) często sami ponosimy współwinę za zaistniałą sytuację.  Pozdrawiam!
|
|
 | | gooa (746 punktów) |
>To jest zresztą chyba psychologicznie uzasadnione, że żywienie urazy niszczy, a przebaczenie "uwalnia" i uzdrawia.
Wybaczanie w imie Boga ?...hm
Czy wiare nalezy traktowac utylitarnie ? Moim zdaniem prawdziwa milosc do Boga, to milosc bezwzgledna.
|
|
|  | | Teresa | > >To jest zresztą chyba psychologicznie uzasadnione, że żywienie urazy niszczy, a przebaczenie "uwalnia" i uzdrawia.> Wybaczanie w imie Boga ?...hmIdeałem jest wybaczanie z Miłości. A Bóg jest Miłością (przynajmniej w chrześcijaństwie). > Czy wiare nalezy traktowac utylitarnie ? Moim zdaniem prawdziwa milosc do Boga, to milosc bezwzgledna.Wg NT, że jeśli chcemy bardziej kochać Boga, to powinniśmy bardziej dostrzec i uznać swoją grzeszność, bo najwięcej kochają ci, którym najwięcej odpuszczono. ("A ten, komu mało się odpuszcza, mało miłuje.") Pozdrawiam Cię, trzymaj się
|
|
| |  | | gooa (746 punktów) |
> Ideałem jest wybaczanie z Miłości.Moim zdaniem idealem jest wybaczenie dla samego wybaczenia. Tak samo jest z miloscia - nie mozna kochac po cos, czy za cos, -Boga tez. > Wg NT, że jeśli chcemy bardziej kochać Boga, to powinniśmy bardziej dostrzec i uznać swoją grzeszność, bo najwięcej kochają ci, którym najwięcej odpuszczono. ("A ten, komu mało się odpuszcza, mało miłuje."Czyli uznajac nasza grzesznosc, powinnismy grzeszyc do woli - bo im wiecej grzechow tym wiecej szansy na wybaczenie i milosc... Przewrotne to droga Tereso %-( %-O
|
|
| | |  | | Teresa | > >Ideałem jest wybaczanie z Miłości.> Moim zdaniem idealem jest wybaczenie dla samego wybaczenia.> Tak samo jest z miloscia - nie mozna kochac po cos, czy za cos, -Boga tez.A czy zwróciłaś uwagę na to, że zgodnie z NT Bóg chce i jest gotów nam przebaczyć tylko dlatego, że nasze grzechy nie dały nam satysfakcji(por. przypowieść o synu marnotrawnym)  ?? > >Wg NT, że jeśli chcemy bardziej kochać Boga, to powinniśmy bardziej dostrzec i uznać swoją grzeszność, bo najwięcej kochają ci, którym najwięcej odpuszczono. ("A ten, komu mało się odpuszcza, mało miłuje."> Czyli uznajac nasza grzesznosc, powinnismy grzeszyc do woli - bo im wiecej grzechow tym wiecej szansy na wybaczenie i milosc...> Przewrotne to droga Tereso %-( %-O  No co Ty?!!! Żebyśmy się tylko źle nie zrozumiały  ! Chodzi o to, żeby odkrywać zło we własnym sumieniu i się ustawicznie nawracać, a nie żeby więcej grzeszyć. Im bliżej ktoś jest Boga (Światłości i Prawdy) tym większe ma poczucie własnej grzeszności. Doktryna o błędnym sumieniu (zgodnie encykliką papieska): Sumienie, jako osąd czynu, nie jest wolne od niebezpieczeństwa błędu. "Często (...) zdarza się - pisze Sobór - że sumienie błądzi na skutek niepokonalnej niewiedzy, ale nie traci przez to swojej godności. Nie można jednak tego powiedzieć w przypadku, gdy człowiek niewiele dba o poszukiwanie prawdy i dobra, a sumienie z nawyku do grzechu powoli ulega niemal zaślepieniu". "Tak więc, zanim znajdziemy łatwe usprawiedliwienie, zasłaniając się własnym sumieniem, powinniśmy rozważyć słowa Psalmu: "kto jednak dostrzega swoje błędy? Oczyść mnie od tych, które są skryte przede mną" (Ps 19[18],13) Istnieją winy, których nie dostrzegamy, ale które mimo to nie przestają nimi być, ponieważ to my nie chcieliśmy dotrzeć do światła (por. J 9,39-41)."
|
|
| | | |  | | gooa (746 punktów) | Droda Tereso, Masz cierpliwosc do mnie, chociaz wydaje mi sie, ze mowimy o tym samym, tylko inaczej. Moje pytania sa troche cyniczne, ale wybacz nie jest moim celem tutaj ( na tym forum) "rozbierac sie" z moich najglebszych przemyslen. . > A czy zwróciłaś uwagę na to, że zgodnie z NT Bóg chce i jest gotów nam przebaczyć tylko dlatego, że nasze grzechy nie dały nam satysfakcji(por. przypowieść o synu marnotrawnym) ??ale dopoki mu dawaly, to korzystal. > No co Ty?!!! Żebyśmy się tylko źle nie zrozumiały ! Chodzi o to, żeby odkrywać zło we własnym sumieniu i się ustawicznie nawracać, a nie żeby więcej grzeszyć. Im bliżej ktoś jest Boga (Światłości i Prawdy) tym większe ma poczucie własnej grzeszności.Rodzimy sie winni, i jeszcze musimy kultywowac te wine przez cale zycie ? > Doktryna o błędnym sumieniu (zgodnie encykliką papieska):> Sumienie, jako osąd czynu, nie jest wolne od niebezpieczeństwa błędu. "Często (...) zdarza się - pisze Sobór - że sumienie błądzi na skutek niepokonalnej niewiedzy, ale nie traci przez to swojej godności. Nie można jednak tego powiedzieć w przypadku, gdy człowiek niewiele dba o poszukiwanie prawdy i dobra, a sumienie z nawyku do grzechu powoli ulega niemal zaślepieniu".Temu, ktory nie dba o wlasne sumienie - nic nie pomoze. Ps. Tereso (prywatne pytanie), czy Ty faktycznie jestes siostra ?
|
|
| | | | |  | | Teresa | > Masz cierpliwosc do mnie, chociaz wydaje mi sie, ze mowimy o tym samym, tylko inaczej.> Moje pytania sa troche cyniczne, ale wybacz nie jest moim celem tutaj ( na tym forum) "rozbierac sie" z moich najglebszych przemyslen.Oczywiście, w żadnym wypadku nie musisz rozbierać się tutaj ze swych myśli. Ja się "rozbieram", bo nie wydaje mi się, żebym miałam w sobie coś, co musiałabym jakoś ukrywać. A jeżeli nawet w moim myśleniu jest coś złego, to proszę niech mi ktos wytknie błąd... > Rodzimy sie winni, i jeszcze musimy kultywowac te wine przez cale zycie ?Bez przesady. Ja mówię o sytuacji, w której dzięki "wierze" człowiek może przejrzeć na oczy i nawrócić się z czegoś istotnie złego, czego wcześniej nie dostrzegał. To chyba dobrze, prawda? Przykazaniem jest miłość a nie tylko "nie grzeszenie". Pytasz się o to tak, jakbyś tego nie wiedziała..  Nie chodzi o to aby kultywować winę tylko żeby dążyć do doskonałosci! z radością ... bez poczucia winy (bo wszystkie winy zostały zgłaszone) ale i z realną wiedzą na swój temat. > Temu, ktory nie dba o wlasne sumienie - nic nie pomoze.Z tego, co wiadomo nt. Boga - dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych, Gooa! > Ps. Tereso (prywatne pytanie), czy Ty faktycznie jestes siostra ?Żyję jak zakonnica. Wcale nie jest pewne czy też nią nie zostanę.  Życzę (mimo wszystko) więcej optymizmu  . Ja też mam wrazenie, ze mówimy o tym samym tylko inaczej. W każdym badź razie miło się wymienia myśli z kimś o tak otwartym umyśle jak Twój  !
|
|
| | | | | |  | | gooa (746 punktów) |
Przyznam szczerze, ze nie wiem co Ci napisac, bo nie chce zebys sie do mnie zrazila. Jestem pod wrazeniem Twojej odpowiedzi na moje "prywatne" pytanie.Wybacz musze to "strawic". Polecam Ci jak narazie ksiazke ( chyba ze czytalas) Hermanna Hesse - " Siddhartha".
serdzcznie Cie pozdrawiam
|
|
| | | | | |  | | gooa (746 punktów) |
Droga Tereso
przy swietach Bozego Narodzenia, chcialam zlozyc Ci zyczenia i wiem, ze choc Chrystus narodzil sie juz dawno, to w Twoim sercu odradza sie kazdego dnia, zatem zycze Ci, aby nigdy Cie nie opuscil.
|
|
| | | | | | |  | | Teresa | Dziękuję  . Cieszę się, że tak dobrze mnie oceniasz. Również życzę Ci szczęścia, miłości, pełni życia i pokoju nie tylko na cały rok Nowy Rok, ale na całe życie.  Co do mojego 'prywatnego' wyznania to wiem, że dla wielu osób może brzmieć ono raczej załamująco ... Jednak właśnie dzięki temu moja wiara wrasta. Nie żebym się narzucała, ale jeśli chciałabyś, to możesz do mnie napisać (mm_out@op.pl) Chętnie przeczytam " Siddhartha" Hermanna Hesse  .
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|