Papież Franciszek w 2016 r. przyjedzie do Polski. Prawdopodobnie odwiedzi Kraków, Warszawę i być może Poznań.Cytat:Okazją będą Światowe Dni Młodzieży. O organizację tej gigantycznej imprezy za trzy lata ubiegają się cztery kraje: Polska, Wielka Brytania, Łotwa i Korea Południowa. - Papieska Rada ds. Świeckich podjęła już jednak decyzję, że w 2016 r. odbędzie się ona w Krakowie. Będzie to wydarzenie bez precedensu, bo papież Franciszek właściwie nie podróżuje. Na cały obecny rok przewidział tylko jedną zagraniczną pielgrzymkę.
Dlaczego Franek nie lata na pielgrzymki jak JPII? Pewnie dlatego, że Watykan organizuje mu ekskluzywną podróż, a ten (jak wiadomo) przepychu nie lubi. Chyba, że wsiądzie na rower i będzie przemierzał Europę. Ba! Świat.
Generalnie wolę takiego klechę, niż innych, którzy po mieście jeżdżą limuzynami etc.
Cytat:Ostateczną decyzję, gdzie odbędą się Światowe Dni Młodzieży, podejmie sam Franciszek. Ma ją oficjalnie ogłosić 28 lipca o godz. 17, po zakończeniu mszy w Rio de Janeiro. Oczywiście, znając jego niekonwencjonalny sposób działania, papież Franciszek może nie podporządkować się wyborowi dokonanemu przez watykańską dykasterię.
Wszyscy związani z Kościołem obawiają się co też ten papież uczyni. Biedni...
Cytat:Eksperci kościelni szacują, że w 2016 r. do Krakowa może przybyć ok 1,5 mln młodych. Dla porównania, podczas Euro 2102 przyjechało do naszego kraju 600 tys. turystów.
I świetne porównanie do wydarzeń innych, całkowicie nie związanych z Kościołem. Euro to słaba impreza, lepiej wypada papież. Lepszy niż gwiazdy rocka!
Także klechy chcą, by papież odwiedził wszystkie miasta i wsie kraju. Poświęcił kilkaset budowli/rzeczy etc. Ludność się obłowi na "relikwiach", a Kościół będzie zadowolony, że do poświęconych kościołów zlatywać będą rzesze chrześcijan z grubymi portfelami.
Jestem mieszkańcem Krakowa i nie wyobrażam sobie tego, co w tym mieście może się dziać w 2016 roku.
Artykuł