 |
Dlaczego kościół bardzej boi się deizmu niż ateizmu ? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 21-01-2013 21:19 | laik 80 (29 punktów) | Dlaczego kościół bardzej boi się deizmu niż ateizmu ? | Na postawione w tytule pytanie nie znam racjonalnej odpowiedzi. Wiem jedynie że większość hierarchów kościoła rzymsko katolickiego strasznie grzmi na deizm i podobne poglądy, prawie nie tykając ateizmu.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 4 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >większość chierarchów kościoła rzymsko katolickiego strasznie grzmi na deizm i podobne poglądy Poważnie? A co to są za poglądy "podobne do deizmu"?
>prawie nie tykając atewizmu. Poważnie?
Too bad all the people who know how to run this country are busy running taxicabs or cutting hair. (George Burns)
|
|
 | 12 na 12 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > >>>większość chierarchów kościoła rzymsko katolickiego strasznie grzmi na deizm i podobne poglądyPoważnie? A co to są za poglądy "podobne do deizmu"?Na przykład poglądy księdza profesora Michała Hellera, tyle tylko, że hierarchowie boją się otwarcie dobrać mu do .... sławy laureata Templetona. > >>>prawie nie tykając atewizmu.Poważnie?Zupełnie poważnie - atewizmu zupełnie nie tykają. Za to pod ateizmem ryją biedaki jak im staje.... rozumu i inteligencji. Pozdrawiam. @@@ .
|
|
8 na 8 | Paweł Arłukowicz (3162 punktów) | >Na postawione w tytule pytanie nie znam racjonalnej odpowiedzi. Wiem jedynie że większość >hierarchów kościoła rzymsko katolickiego strasznie grzmi na deizm i podobne poglądy, prawie nie >tykając ateizmu.
A co w tym takiego dziwnego ? Gdybym był udziałowcem firmy KRK, tudzież pracowałbym w niej jako menadżer ( czyli : biskup, kardynał czy coś tam ), też byłbym zmuszony ( aby dobrze wypełniać to za co mi płacą )"wieszać psy" na deizmie i - jak to nazwałeś - jemu podobnych, bo jakby nie spojrzeć, nijak na nim ( deizmie ) zarobić się nie da. Jest to - wg. mnie - jedyne racjonalne wyjaśnienie, czy tam - odpowiedż, a próby doszukiwania się innych aspektów tego zagadnienia, to nic innego jak jedynie usiłowanie racjonalizowania czegośtam ( co by od razu nie rzec, że głupoty ubranej w pseudointelektualną "szatę" ).
|
|
10 na 10 | Irracja (4721 punktów) | ... tak ogólnie, aby się nie rozpisywać o szczegółach, to deizm wyznaje istnienie "Boga" jako istoty bezosobowej. Jednocześnie uznaje, że rola "Boga" ograniczała się do inicjacji/konstrukcji świata, oraz ustanowienia praw. I od tamtego czasu, "Bóg" już nie ingeruje w to co stworzył, bo świat sam działa, sam się rozwija według wcześniej ustanowionych przez "Boga" praw i zasad. I tutaj jest "pies pogrzebany". Wszystkie dyskusje i spory z ateistami, wszystkie zarzuty stawiane kościołowi przez ateistów - KRK sprowadza do "kłótni o istnienie Boga" ( ateiści są "beee", bo "Boga chcą zabić"). A z deistami tak nie może postąpić, bo oni nie kwestionują istnienia "Boga". Deiści kwestionują tylko potrzebę istnienia kościoła, a więc władzę i zyski księży. Skoro "Bóg" nie ingeruje w świat, to dlaczego kościół, w imieniu "Boga", ma rządzić na świecie?... ... pozdrawiam... 
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
 | 1 na 1 | Jacholek (5699 punktów) |
> ... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne... No właśnie. W dodatku KrK traktuje ateistę jako (chwilowo) zagubioną owieczkę która może kiedyś doświadczy "łaski wiary". Z deistą zaś trudniej bo niby wierzy w tego Boga ale takiego jakby "biernego", który po dokonaniu dzieła stworzenia zajął się własnymi sprawami "kichając" na te małe robaczki, które wykluły się gdzieś tam na zagubionym pyłku kosmicznym.
|
|
|  | | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > No właśnie. W dodatku KrK traktuje ateistę jako (chwilowo) zagubioną owieczkę która może kiedyś doświadczy "łaski wiary".Przypadek I Ja odrzuciłem ateizm nie tylko z emocji (bojąc się śmierci ostatecznej) ale także z rozsądku./.../ Wielu ateistów podkreśla, że wybór takiej a nie innej drogi jest wyrazem ich odwagi, świadczy o tym, że pogodzili się ze śmiercią. Jeszcze raz podkreślę - być może tak jest w istocie. Ateiści powtarzają - Śmierć to nie problem./.../ Spójrzmy jeszcze raz na pytanie - Czy Bóg istnieje? Odpowiadamy prawie zawsze jednoznacznie: Tak - gdy jesteśmy osobami wierzącymi lub Nie - gdy jesteśmy ateistami. Ja uważam, że nie mogę tego rozstrzygnąć. Nie można udowodnić jak jest w rzeczywistości. /.../ Umierając, pomimo nadziei, nigdy nie zostanę wskrzeszony i nie stanę przed Bogiem w dniu Sądu Ostatecznego. Umarłem, moje ciało zgniło i pozostały po mnie tylko wspomnienia u moich dzieci i wnuków. Problem rozwiązuje się sam. Prawda była po stronie ateistów. Ale mnie nie obchodzi "ta prawda".Przypadek II Przez kilkadziesiąt lat byłam ateistką. Walczyłam z Kościołem na wszystkich frontach,nawet napisałam pismo o zakazie budowy kościoła w Gdyni w latach 70,budowa przesunęła się o kilka lat.
Zostałam wyzwolona z indoktrynacji skrajnie zlaicyzowanego i ateistycznego reżimu. Był on marzeniem niejednego ateisty dziś. W warstwie antyreligijnej naturalnie i antyklerykalnej.www.racjon(*)m.php/z,0/d,7/s,422621#w431120@@@ .
|
|
|  | | laik 80 (29 punktów) |
W dodatku KrK traktuje ateistę jako (chwilowo) zagubioną owieczkę która może kiedyś doświadczy "łaski wiary". Z deistą zaś trudniej bo niby wierzy w tego Boga ale takiego jakby "biernego", który po dokonaniu dzieła stworzenia zajął się własnymi sprawami "kichając" na te małe robaczki, które wykluły się gdzieś tam na zagubionym pyłku kosmicznym.
No właśnie ! I tutaj kościół w opierając się o 2000. letnie doświadczenie chyba nie popełnia wielkiego błędu. W dodatku deizm nie jest jedynym światopoglądem, który nie uznaje istnienie boga osobowego, uznaje jednak sens istnienia przyrody (wszechświata), w tym rówież człowieka, niezależnie jak ten wszechświat powstał i jakie będą dalsze jego losy.
|
|
4 na 4 | Grzegorz (5685 punktów) | > Na postawione w tytule pytanie nie znam racjonalnej odpowiedzi. Wiem jedynie że większość hierarchów kościoła rzymsko katolickiego strasznie grzmi na deizm i podobne poglądy, prawie nie tykając ateizmu.Tak przykładowo... producenci win półsłodkich i półwytrawnych mogą konkurować o klienta i przekonywać że jego wina są lepsze/zdrowsze itd. (bo w końcu całkiem możliwe że smakosz jednego gatunku polubi również i inne) ale twardych abstynentów zostawią raczej w spokoju bo to nie ten target
|
|
 | | Paweł Arłukowicz (3162 punktów) | twardych abstynentów No chyba, że ta twardość to wynik "zaszycia"  Wówczas to tylko chwilowo nie ich target i warto również o nich myśleć
|
|
|  | | licho nie śpi (487 punktów) | > No chyba, że ta twardość to wynik "zaszycia" <Albo, że to abstynenci niepraktykujący
|
|
| Paprocki (2738 punktów) | >Na postawione w tytule pytanie nie znam racjonalnej odpowiedzi. Wiem jedynie że większość >hierarchów kościoła rzymsko katolickiego strasznie grzmi na deizm i podobne poglądy, prawie nie >tykając ateizmu. > Rzadko słyszałem duchownych grzmiących na deizm. Częściej na ateizm. Jeśli bóg istnieje, ale nie ingeruje, to nie potrzebuje pośredników, ale jeśli nie istnieje, to tym bardziej.
|
|
 | 1 na 1 | Irracja (4721 punktów) | >>Na postawione w tytule pytanie nie znam racjonalnej odpowiedzi. Wiem jedynie że większość hierarchów kościoła rzymsko katolickiego strasznie grzmi na deizm i podobne poglądy, prawie nie tykając ateizmu. >>Rzadko słyszałem duchownych grzmiących na deizm. Częściej na ateizm. Jeśli bóg istnieje, ale nie ingeruje, to nie potrzebuje pośredników, ale jeśli nie istnieje, to tym bardziej. ... to efekt nierozróżniania nurtów przeciwnych nurtowi KRK. Kler stosuje zasadę "odpowiedzialności zbiorowej", wrzucając do jednego worka - zwanego przez nich "przeciwnicy Boga" (czytaj: przeciwnicy władzy i zysków kościoła i kleru) - ateistów, agnostyków, gnostyków, deistów, sekularystów, panteistów, apateistów, indyferentystów, ignostycystów, nihilistów, czy nawet satanistów i innych. Kler najbardziej się boi/nie lubi tych którzy jawnie krytykują KRK, nie krytykując jednocześnie nadmiernie (lub wcale) "samego Boga". Dla kleru największym wrogiem jest ten który twierdzi, że "Bóg bez kościoła może swobodnie istnieć, że można w Boga wierzyć bez udziału kościoła". No bo gdzie wtedy znajdą takie "wygodne i cieplutkie posadki" - bez własnego trudu i wysiłku?. A i "wykręt", że są "obrońcami Boga" odpada, zresztą dlaczego "wszechmocny Bóg" potrzebowałby "obrońców"? Chyba żeee... nie jest taki "wszechmocny"...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|