Racjonalista - Strona głównaDo treści
Molestowanie, bójka w zakonie - kulisy sprawy o. Mądela

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
22-08-2013 19:24Małyska (6054 punktów)Molestowanie, bójka w zakonie - kulisy sprawy o. Mądela
Ocena 7 na 11
Gdy jezuita Krzysztof Mądel otrzymał zakaz wypowiedzi i sprawowania funkcji kapłańskich nikt nie miał wątpliwości, że to kara za głoszone przez niego opinie. Dzisiaj o. Mądel opowiada o bójce ze współbratem i o traumatycznych przeżyciach z dzieciństwa.
"Kilka dni temu wyszło na jaw, że o. Krzysztof Mądel zakaz publicznych wypowiedzi i sprawowania funkcji kapłańskich otrzymał od swoich zwierzchników z zakonu jezuitów nie tyle ze względu na głoszone opinie, a bójkę, w którą miał się wdać z innym zakonnikiem. Jezuita przyznał, że do incydentu doszło, ale twierdzi, że jego zachowanie było jedynie obroną. Dziś duchowny zdradził, że jego nerwowa reakcja była spowodowana wspomnieniami z czasów, gdy był molestowany przez księdza"natemat.pl(*)-byl-molestowany-przez-ksiedza
Jezuita potwierdził to dzisiaj w rozmowie z "naTemat". Przyznaję, że wyznanie duchownego jest wstrząsające i budzi współczucie.
"Trwało to mniej więcej trzy lata. Zaczęło się od tego, że przy spowiedzi musiałem wysłuchiwać fantazji księdza. Zawsze dodawał, że to są bardzo ważne sprawy, dotyczące Boga, o których nie wolno mi mówić nikomu, nawet rodzicom - wspomina o. Mądel. Proboszcz opowiadał ośmio-, czy dziewięcioletniemu dziecku, jakim był wówczas Krzysztof Mądel o seksie, polucjach i molestowaniu, które jest grzechem. Ale nie skończyło się na słowach"...natemat.pl(*)m-molestowany-przez-proboszcza
To tylko kolejny przykład przestępstw seksualnych popełnianych przez księży. Trudno zliczyć który z kolei. Idę o zakład, że za chwilę pojawią się oskarżenia o kłamstwa i wściekły atak na kościół. Tym pewnie zajmą się specjaliści, ks. dr Oko i red. Terlikowski.
Ta historia dopiero ujrzała światło dzienne, pewnie będzie ciąg dalszy. Potwierdza seksualne patologie w środowisku księży i pokazuje stosunki panujące w kościele.
Współczuję molestowanemu jezuicie jak każdemu skrzywdzonemu dziecku. Nie mogę jednak zrozumieć dlaczego wstąpił do tych, którzy wcześniej go wykorzystywali? Syndrom sztokholmski? A może syndrom ćmy?
Wieczorem ćmy lecą do źródła światła i krążą wokół niego jak oszalałe, nie zważając na to, że rozgrzana żarówka czy ogień mogą przypalić im skrzydełka. Skąd taki pęd do samounicestwienia u ćmy?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

knx90 (664 punktów)
Podobieństwo do syndromu DDA. Dziecko alkoholika które nie podejmowało gruntownego leczenia popada w te same korelacje, przedłużając patologiczną historię w nowym wydaniu, paradoksalnie uważając to za stan bezpieczeństwa, zazwyczaj jest to jedyny układ rodzinny jaki zna. Oczywiście to tylko porównanie, ale coś moim zdaniem w tym jest. Zwłaszcza że w momencie wstąpienia do zakonu, to zakon staje się "nową rodziną".
Kowalski4 (762 punktów)
>Przyznaję, że wyznanie duchownego jest
>wstrząsające i budzi współczucie.
Powiedziałbym, że budzi mieszane uczucia. Ale współczucie na pewno wśród nich jest.

>Nie mogę jednak zrozumieć
>dlaczego wstąpił do tych, którzy wcześniej go wykorzystywali?
Gdy czytałem wywiad, rzuciła się w moje oczy relacja dotycząca reakcji matki ks. Mądela, gdy przyszedł do niej ze sprawą.
Wychowując się w takim środowisku Krzysztof Mądel mógł mieć bardzo pozytywny obraz Kościoła mimo osobistych doświadczeń dotyczących molestowania.
Przemek J. (3008 punktów)
>Skąd taki pęd do samounicestwienia u ćmy?

Wiem, że to nie jest temat główny,a je nie jestem ekspertem, ale lata temu też się nad tym zastanawiałem i doszukałem się dość zadowalającej odpowiedzi, której niestety nie umiem (przepraszam, za lenistwo ) poprzeć publikacjami naukowymi. Rozwiązanie na które się natknąłem, mówiło o tym, że ćmy nawigują na podstawie promieni światła. Chodzi o to, że owady te, do określenia linii prostej, zakładają że promienie świetle są równoległe (ich źródło, w postacie Księżyca, jest wystarczająco daleko, żeby przy można przyjąć takie założenia) i na tej podstawie wyliczają trajektorię lotu. Chyba nie muszę dodawać, że nie chodzi o świadome wyliczenia i określanie celu?

W momencie gdy pojawia się sztuczne źródło światła (ognisko, pochodnia, żarówka), którego centrum jest stosunkowo blisko, mechanizmy nawigacyjne ćmy zaczynają zawodzić, owad zamiast po linii prostej zaczyna lecieć po spirali, która zwija się w kierunku źródła światła.


Tonący cynizmu się chwyta. [P. Jarocki]
dejna (257 punktów)
Nie mogę jednak zrozumieć
>dlaczego wstąpił do tych, którzy wcześniej go wykorzystywali?
Syndrom sztokholmski? A może
>syndrom ćmy?

Mało przekonywujące mnie warianty odpowiedzi łącznie z naciąganym syndromem DDA, który mój przedmówca kn90 raczył tu z grubsza nakreślić. Ja obstawiam nowy, świeżo co zdefiniowany przez niektórych Forumowiczów w wątku nieopodal rewolucyjny syndrom czciciela patologicznego rodzica. Wmuszono w niego jakiś chory "imperatyw moralny" który każe szanować duchownego za nic choćby nie wiem jakim był zboczeńcem. Dotknięta nim osoba powinna bezwzględnie zacisnąć zęby, być optymistą i próbować pomóc obdarowywanemu wyjść na prostą używając w tym celu takich "form szacunku" jak np. perswazja, rzeczowa rozmowa, odejście. Tylko nie wiem czy rżnięcie w pysk lub amputacja jajec też się do owych form zalicza. Chyba w tamtej rozmowie pominięto taki wariant.

A już tak na poważnie: wachlarz hipotetycznych odpowiedzi jest bardzo duży łącznie z tak banalnie prostą jak zapomnienie, czyli szwankowanie pamięci. Szkoda, że wzorem duchownych nie mamy przywileju zaglądnięcia do karty medycznej każdego i obejrzeniu jej pod każdym możliwym kątem. Nie wiemy też nic o poziomie rozwoju psychicznego i umysłowego młodego Krzysia w chwili trwania tego ewentualnego molestowania. To na pewno rzuciło by jakieś światło na sprawę i moglibyśmy się tutaj mózgiem Mądela zacząć bawić.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365