 |
Dzielny Pan Komendant i kościelna prokuratura... Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 02-09-2013 15:17 | maciej.a79 (193 punktów) | Dzielny Pan Komendant i kościelna prokuratura...
8 na 8 | Jednak kościelni nie dają za wygraną: wiadomosci(*)krzyzy-z-komendy-policji/kzyb7Jak czytamy śledztwo ma dotyczyć: "Śledztwo dotyczy przekroczenia uprawnień przez komendanta, polegającego na wydaniu służbowego polecenia usunięcia krzyża w budynkach Komendy Miejskiej Policji w Radomiu i podległych komisariatach, jak również nakłanianiu podległych mu funkcjonariuszy do nieuczestniczenia w pieszej pielgrzymce na Jasną Górę, które to działania mogły naruszyć ich prawa do uczuć religijnych, czym działał na szkodę interesu publicznego i prywatnego - powiedziała rzeczniczka prasowa radomskiej prokuratury prok. Małgorzata Chrabąszcz." Czy PSR/FWM wesprze w jakiś sposób Pana Komendanta w trakcie ewentualnego procesu? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
-11 na 13 | worek kości (2937 punktów) | >Jednak kościelni nie dają za wygraną:
No, jeśli ktoś służbowo ingeruje w przekonania religijne swoich pracowników (ukaranie sekretarki, robienie problemów chętnym udania się na pielgrzymkę), to jednak jest tutaj coś nie tak.
bembergiem w berg
|
|
 | 20 na 20 | vanswirr (460 punktów) | >No, jeśli ktoś służbowo ingeruje w przekonania religijne swoich pracowników (ukaranie sekretarki, robienie problemów chętnym udania się na pielgrzymkę), to jednak jest tutaj coś nie tak.
A ten jak zawsze swoje. Wyjaśnień komendanta nie czytał, ale swoje wie. Panie Worek, panu ktoś płaci za tę kościelną propagandę, czy jak ?
|
|
|  | -9 na 9 | worek kości (2937 punktów) | >>No, jeśli ktoś służbowo ingeruje w przekonania religijne swoich pracowników (ukaranie sekretarki, robienie problemów chętnym udania się na pielgrzymkę), to jednak jest tutaj coś nie tak. >A ten jak zawsze swoje. Wyjaśnień komendanta nie czytał, ale swoje wie.
Nie, ja czekam na wyrok sądu.
I eksperyment myślowy. Wyobraźmy sobie, że artykuł dotyczy księdza, który został anonimowo oskarżony o molestowanie dziecka. No i na racjonaliście mamy godzinę nienawiści, po czym przychodzi ktoś i mówi coś w stylu: "A ci jak zawsze swoje. Wyjaśnień księdza nie czytali, ale swoje wiedzą". No i kto by to potraktował poważnie?
bembergiem w berg
|
|
| |  | 14 na 14 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >Nie, ja czekam na wyrok sądu.
Wyrok sądu zastępuje Ci samodzielne myślenie?
>stylu: "A ci jak zawsze swoje. Wyjaśnień księdza nie czytali, ale swoje wiedzą". No i kto by to potraktował poważnie?
Nie wiem, ale ja czytałem wyjaśnienia komendanta oraz żenującą argumentację strony kościelnej. Sprawdziłem też czy w polskim prawie jest zapis o wzajemnym rozdziale kościoła od państwa. To wystarczy, żeby bez pomocy sądu sprawdzić kto kłamie.
|
|
| | |  | -10 na 12 | worek kości (2937 punktów) | >>Nie, ja czekam na wyrok sądu. >Wyrok sądu zastępuje Ci samodzielne myślenie?
Jeśli policjanci chcieli mieć krzyże, a tylko komendant nie chciał, to w swojej decyzji przedłożył ideologię ponad potrzeby swoich pracowników. Zachował się niedemokratycznie.
bembergiem w berg
|
|
| | | |  | 14 na 14 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >Jeśli policjanci chcieli mieć krzyże, a tylko komendant nie chciał, to w swojej decyzji przedłożył ideologię ponad potrzeby swoich pracowników. Zachował się niedemokratycznie.
Przecież mogli mieć krzyże w domu. Miejsce pracy nie należy do nich i tutaj muszą się stosować do obowiązującego i demokratycznie ustalonego prawa, które tych krzyży w instytucjach państwowych wieszać zabrania. Demokratyczne zachowanie polegało więc na nakazaniu zdjęcia krzyży i przestrzeganiu demokratycznie ustalonego prawa. Czego nie rozumiesz?
|
|
| | | | |  | -2 na 4 | worek kości (2937 punktów) | >Miejsce pracy nie należy do nich i tutaj muszą się stosować do obowiązującego i demokratycznie ustalonego prawa, które tych krzyży w instytucjach państwowych wieszać zabrania.
Wskaż prawo zabraniające wieszania krzyży w instytucjach państwowych.
bembergiem w berg
|
|
| | | | | |  | 8 na 8 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >Wskaż prawo zabraniające wieszania krzyży w instytucjach państwowych.
Art. 25 Konstytucji mówiący o bezstronności władz.
|
|
| | | | | | |  | -5 na 5 | worek kości (2937 punktów) | >>Wskaż prawo zabraniające wieszania krzyży w instytucjach państwowych. >Art. 25 Konstytucji mówiący o bezstronności władz.
Przecież mamy konstytucyjnie zapewnioną wolność, nawet w przestrzeni publicznej, do wyznawania wiary. Usuwanie czegoś, czyli de facto zakazywanie, to miałby być wyraz tej wolności i bezstronności?
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | |  | 5 na 5 | Ojciec Ateusz (9201 punktów) | >> Art. 25 Konstytucji mówiący o bezstronności władz. > Przecież mamy konstytucyjnie zapewnioną wolność, nawet w przestrzeni publicznej, do wyznawania wiary.
A wyznawaj sobie co chcesz w przestrzeni publicznej... Bądź tylko uprzejmy nie zawłaszczać przestrzeni urzędu państwowego, bo to nie to samo.
W przestrzeni publicznej chodzisz sobie na spacer z pieskiem, a w urzędowej pracują ludzie reprezentujący państwo. Owszem, możesz sobie wejść do urzędu z wielkim krucyfiksem na szyi i zademonstrować swoją prywatną wiarę - ale urzędnik państwowy jest zobowiązany przez Konstytucję do: a) potraktowania Cię jak każdego innego petenta; b) powstrzymania się od wszelkich zachowań mogących sugerować, że czyjaś postawa światopoglądowa jest dobrze czy źle widziana, m.in. od wieszania na ścianach symboli religijnych.
|
|
| | | | | | | | |  | | worek kości (2937 punktów) | >urzędnik państwowy jest zobowiązany przez Konstytucję do powstrzymania się od wszelkich zachowań mogących sugerować, że czyjaś postawa światopoglądowa jest dobrze czy źle widziana, m.in. od wieszania na ścianach symboli religijnych.
Nieco naciągane to przejście, z wieszania symboli do "złego widzenia" bliźniego.
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | | | |  | | H.Kruger (860 punktów) | To Twoja opinia. Moim zdaniem jak najbardziej słuszne spostrzeżenie, bynajmniej nie naciągane.
|
|
| | | | | |  | 8 na 8 | farmer (22440 punktów) | >>Miejsce pracy nie należy do nich i tutaj muszą się stosować do obowiązującego i demokratycznie ustalonego prawa, które tych krzyży w instytucjach państwowych wieszać zabrania. >Wskaż prawo zabraniające wieszania krzyży w instytucjach państwowych.
Mienie państwowe? To może regulamin wyposażenia pomieszczenia? Niech zgadnę tam wszystko ma swój numer chyba. Krzyż też jest podpisany KW012345xxx białym lakierem? Wciągnięty na stan?
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Irbis33 (186 punktów) | >>>Nie, ja czekam na wyrok sądu. >>Wyrok sądu zastępuje Ci samodzielne myślenie? >Jeśli policjanci chcieli mieć krzyże, a tylko komendant nie chciał, to w swojej decyzji przedłożył ideologię ponad potrzeby swoich pracowników. Zachował się niedemokratycznie.
Służby mundurowe nie są demokratyczne i działają na zasadzie rozkazu.
|
|
| | | | |  | | worek kości (2937 punktów) | >Służby mundurowe nie są demokratyczne i działają na zasadzie rozkazu.
Komendant ma prawo rozkazać komuś np. zgolić wąsy?
bembergiem w berg
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 |
| | | | | |  | | szarley (54911 punktów) | >>Służby mundurowe nie są demokratyczne i działają na zasadzie rozkazu. >Komendant ma prawo rozkazać komuś np. zgolić wąsy? > bembergiem w berg
Policjantki z wąsami sobie nie wyobrażam. Obraza munduru
|
|
| | |  | 8 na 8 Hotbit (1772 punktów) (zablokowany) |
>Wyrok sądu zastępuje Ci samodzielne myślenie?
Czy to zaskakujące? Katolikom od kołyski jest imputowane, że liczy się głos autorytetu.
|
|
| |  | 8 na 8 | vanswirr (460 punktów) | >>>No, jeśli ktoś służbowo ingeruje w przekonania religijne swoich pracowników (ukaranie sekretarki, robienie problemów chętnym udania się na pielgrzymkę), to jednak jest tutaj coś nie tak.
>Nie, ja czekam na wyrok sądu.
To czekasz Pan na wyrok sądu, ale z góry zakładasz że ukarał sekretarkę i robił problemy chętnym na pielgrzymkę i coś tu jest nie tak ? Kłopoty ze stosowaniem logiki, czy tradycyjnie podwójne standardy myśleniowe ?
|
|
| | |  | -3 na 3 | worek kości (2937 punktów) | >>>>No, jeśli ktoś służbowo ingeruje w przekonania religijne swoich pracowników (ukaranie sekretarki, robienie problemów chętnym udania się na pielgrzymkę), to jednak jest tutaj coś nie tak. >>Nie, ja czekam na wyrok sądu. >To czekasz Pan na wyrok sądu, ale z góry zakładasz
Nie zakładam, tylko czekam, aż sprawa się wyjaśni. Póki co wisi nad nim takie oskarżenie i sąd powinien ustalić, na ile jest prawdziwe.
bembergiem w berg
|
|
| | | |  | 8 na 8 | vanswirr (460 punktów) | >Nie zakładam, tylko czekam, aż sprawa się wyjaśni. Póki co wisi nad nim takie oskarżenie i sąd powinien ustalić, na ile jest prawdziwe. > bembergiem w berg
Wypowiedziałeś się w sposób oznajmujący, a nie przypuszczający. Znowu idiotę udajesz czy naprawdę nie rozumiesz zasad logiki formalnej wypowiedzi ?
|
|
| | | | |  | -1 na 1 | worek kości (2937 punktów) | >>Nie zakładam, tylko czekam, aż sprawa się wyjaśni. Póki co wisi nad nim takie oskarżenie i sąd powinien ustalić, na ile jest prawdziwe. >Wypowiedziałeś się w sposób oznajmujący, a nie przypuszczający.
Przeprowadziłem proste wnioskowanie. Jeśli ingerował, to jest coś nie tak. Nie upierałem się przy prawdziwości przesłanki "komendant ingerował".
bembergiem w berg
|
|
 | 17 na 17 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >No, jeśli ktoś służbowo ingeruje w przekonania religijne swoich pracowników (ukaranie sekretarki, robienie problemów chętnym udania się na pielgrzymkę), to jednak jest tutaj coś nie tak.
Jak ingerował? Chodził do ich prywatnego domu i zdejmował im krzyże ze ściany? Nie dał dodatkowego, płatnego z naszych pieniędzy urlopu na pielgrzymkę?
|
|
|  | -9 na 9 | worek kości (2937 punktów) | >Chodził do ich prywatnego domu i zdejmował im krzyże ze ściany?
Z tego co się mówi o decyzji komendanta, to kazał on zdjąć krzyże nie tylko ze swojego biura, ale też z miejsc pracy swoich podwładnych. Jeśli ci ludzie dobrze się czuli na stanowisku z krzyżem, to komu się przysłużyła te decyzja?
>Nie dał dodatkowego, płatnego z naszych pieniędzy urlopu na pielgrzymkę?
A to nie było w ramach normalnego prawa do urlopu?
bembergiem w berg
|
|
| |  | 13 na 13 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >Z tego co się mówi o decyzji komendanta, to kazał on zdjąć krzyże nie tylko ze swojego biura, ale też z miejsc pracy swoich podwładnych. Jeśli ci ludzie dobrze się czuli na stanowisku z krzyżem, to komu się przysłużyła te decyzja?
Pracowali w państwowym urzędzie. Nie mieli prawa wieszać krzyży. Ta decyzja tylko przywróciła przestrzeganie lekceważonego przez funkcjonariuszy prawa.
>>Nie dał dodatkowego, płatnego z naszych pieniędzy urlopu na pielgrzymkę? >A to nie było w ramach normalnego prawa do urlopu?
W jaki niby sposób komendant miał kontrolować przebieg urlopu pracownika? Czekać przed domem i pilnować, żeby nie poszedł na pielgrzymkę?
|
|
| | |  | -11 na 11 | worek kości (2937 punktów) | >Pracowali w państwowym urzędzie. Nie mieli prawa wieszać krzyży. Ta decyzja tylko przywróciła przestrzeganie lekceważonego przez funkcjonariuszy prawa.
Które prawo zabrania wieszania krzyży? Przecież nawet w Sejmie wisi krzyż.
>>>Nie dał dodatkowego, płatnego z naszych pieniędzy urlopu na pielgrzymkę? >>A to nie było w ramach normalnego prawa do urlopu? >W jaki niby sposób komendant miał kontrolować przebieg urlopu pracownika? Czekać przed domem i pilnować, żeby nie poszedł na pielgrzymkę?
Nie wiem. Może wiedział, że jest pielgrzymkowy okres i złośliwie nie chciał dawać wtedy urlopów.
bembergiem w berg
|
|
| | | |  | 9 na 9 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | > Które prawo zabrania wieszania krzyży? Przecież nawet w Sejmie wisi krzyż.Worek, Ty jednak udajesz ....., bo nikt by takiego argumentu poważnie nie postawił.  W Sejmie też wisi bezprawnie. > Nie wiem. Może wiedział, że jest pielgrzymkowy okres i złośliwie nie chciał dawać wtedy urlopów.Masz jakieś informacje na ten temat, czy sobie wymyślasz?
|
|
| | | | |  | -3 na 3 | worek kości (2937 punktów) | > >Które prawo zabrania wieszania krzyży? Przecież nawet w Sejmie wisi krzyż.> Worek, Ty jednak udajesz ....., bo nikt by takiego argumentu poważnie nie postawił.  > W Sejmie też wisi bezprawnie.1. Przykład idzie ponoć z góry. 2. Jakie prawo, konkretnie, łamie krzyż? > >Nie wiem. Może wiedział, że jest pielgrzymkowy okres i złośliwie nie chciał dawać wtedy urlopów.> Masz jakieś informacje na ten temat, czy sobie wymyślasz?Spekuluję sobie.
bembergiem w berg
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >2. Jakie prawo, konkretnie, łamie krzyż?
Art. 25 Konstytucji.
|
|
| | | | | | |  | -1 na 1 | worek kości (2937 punktów) | > >2. Jakie prawo, konkretnie, łamie krzyż?> Art. 25 Konstytucji.Cytat:Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym.
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >>Art. 25 Konstytucji. >Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność
"Bezstronność"
|
|
| | | | | | | | |  | -2 na 2 | worek kości (2937 punktów) | >>>Art. 25 Konstytucji. >>Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność > "Bezstronność"
Nie dostrzegasz sprzeczności między prawem do swobody wyrażania swoich przekonań religijnych w życiu publicznym i zakazem korzystania z tego prawa?
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Grey (2102 punktów) | >Nie dostrzegasz sprzeczności między prawem do swobody wyrażania swoich przekonań religijnych w życiu publicznym i zakazem korzystania z tego prawa? Zgodzę się, posłowie nie wysilili się przy Artykule 25 Konstytucji. Ta sprzeczność może wynikać z tego, że połowę tego zdania wymyśliła jedna grupa, a drugą połowę druga grupa, po ciężkich bojach. W tej sytuacji nie ma innego wyjścia, jak rzeczywiście powiesić pentagram lub wizerunek Potwora Spagetti obok krzyża. Zgodnie z Konstytucją wszystkie symbole powinny być traktowane jednakowo.
|
|
| | | | | | | | | | |  | -3 na 3 | worek kości (2937 punktów) | >W tej sytuacji nie ma innego wyjścia, jak rzeczywiście powiesić pentagram lub wizerunek Potwora Spagetti obok krzyża.
Tak, ale symbole mają różną treść. Pentagram oznacza zwykle kult szatana, czyli kult zła, a PS jest parodią. W jednym i drugim przypadku symbolika nie niesie żadnej pozytywnej treści, więc protesty byłyby uzasadnione.
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Grey (2102 punktów) | >Tak, ale symbole mają różną treść. Pentagram oznacza zwykle kult szatana, czyli kult zła, a PS jest parodią. W jednym i drugim przypadku symbolika nie niesie żadnej pozytywnej treści, więc protesty byłyby uzasadnione.
A co ma treść do rzeczy? Jeśli ktoś ma potrzebę wyrażania takiej treści w życiu publicznym, to nikt nie ma prawa mu tego zabronić. Gwarantuje mu to Konstytucja.
A tak na marginesie, to chyba nie muszę pisać, że nie każdy zgadza się z Twoją subiektywną opinią, co jest pozytywne, a co nie.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | worek kości (2937 punktów) | > A co ma treść do rzeczy?> Jeśli ktoś ma potrzebę wyrażania takiej treści w życiu publicznym, to nikt nie ma prawa mu tego zabronić.Tak myślisz? To spróbuj przespacerować się publicznie wymachując swastyką. > nie każdy zgadza się z Twoją subiektywną opinią, co jest pozytywne, a co nie.Są naukowcy, którzy badają znaczenie symboli. Jeśli ludzie zaprotestują przeciwko pentagramowi, że niby to kult zła i wartości antyludzkie, powoła się specjalistę, który spór rozstrzygnie. Póki co mam, rzeczywiście tylko subiektywne, wrażenie, że pentagram - w kontekście religijnym - nie zawiera pozytywnych treści. A to, że PS jest parodią, zostało już naukowo ustalone: www.kosciol-spaghetti.pl/pliki/ekspertyza.pdf
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54911 punktów) | >>A co ma treść do rzeczy? >>Jeśli ktoś ma potrzebę wyrażania takiej treści w życiu publicznym, to nikt nie ma prawa mu tego zabronić. >Tak myślisz? To spróbuj przespacerować się publicznie wymachując swastyką.
Na temat swastyki to się jakaś prokuratura w Polsce wypowiadała....
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Grey (2102 punktów) | > Tak myślisz? To spróbuj przespacerować się publicznie wymachując swastyką.No, owszem, niektóre symbole są zabronione prawem, ale pentagramu ani LPS to nie dotyczy. > Są naukowcy, którzy badają znaczenie symboli.Co innego znaczenie symbolu, a co innego ocena, czy to znaczenie jest pozytywne. > Jeśli ludzie zaprotestują przeciwko pentagramowi, że niby to kult zła i wartości antyludzkie,Przeciw krzyżowi też ludzie protestują i co? > A to, że PS jest parodią, zostało już naukowo ustalone:> www.kosciol-spaghetti.pl/pliki/ekspertyza.pdfZnam tą "naukową" opinię. Czy jest obiektywna, to się jeszcze okaże. Kościół LPS nie odpuści.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | worek kości (2937 punktów) | >>Są naukowcy, którzy badają znaczenie symboli. >Co innego znaczenie symbolu, a co innego ocena, czy to znaczenie jest pozytywne.
Jeśli jakiś symbol oznacza światopogląd, który dopuszcza składanie ofiar z ludzi lub zwierząt, to nie powinno dziwić, że nie każdemu się to spodoba.
>>Jeśli ludzie zaprotestują przeciwko pentagramowi, że niby to kult zła i wartości antyludzkie, >Przeciw krzyżowi też ludzie protestują i co?
Tak, ale ludzie, którym się nie podobają krzyże, robią to w imieniu anty-teizmu, ukrywanego pod płaszczykiem neutralności światopoglądowej. Zupełnie jakby neutralność była synonimem areligijności. Właściwie to jest to światopoglądowy naturalizm.
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Grey (2102 punktów) | >Jeśli jakiś symbol oznacza światopogląd, który dopuszcza składanie ofiar z ludzi lub zwierząt, to nie powinno dziwić, że nie każdemu się to spodoba. A jeśli nie? Jeśli współcześni sataniści nie składają ofiar z ludzi ani zwierząt i nie popierają tego? Tylko tak sobie wielbią ciemne moce? Albo ogólnie: Jeśli nie łamią prawa?
>Tak, ale ludzie, którym się nie podobają krzyże, robią to w imieniu anty-teizmu, ukrywanego pod płaszczykiem neutralności światopoglądowej. Zupełnie jakby neutralność była synonimem areligijności. Właściwie to jest to światopoglądowy naturalizm. Zapewne w niektórych przypadkach tak jest, ale nie zmienia to faktu, że im naprawdę przeszkadzają te krzyże. A z jakiego powodu, to już inna sprawa. Tobie mogą się nie podobać czyjeś motywy, a dla kogoś innego mogą być ważne.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | eveeoU (280 punktów) | > Jeśli jakiś symbol oznacza światopogląd, który dopuszcza składanie ofiar z ludzi lub zwierząt, to nie powinno dziwić, że nie każdemu się to spodoba.Czyli np. krzyż? Ale ten się akurat wielu podoba. hm.....ciekawe
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | worek kości (2937 punktów) | >>Jeśli jakiś symbol oznacza światopogląd, który dopuszcza składanie ofiar z ludzi lub zwierząt, to nie powinno dziwić, że nie każdemu się to spodoba. >Czyli np. krzyż?
Nie przypominam sobie, żeby katolicyzm dopuszczał składanie ofiar z ludzi lub zwierząt.
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | eveeoU (280 punktów) | > Nie przypominam sobie, żeby katolicyzm dopuszczał składanie ofiar z ludzi lub zwierząt.Myślałem, że katolicyzm opiera się na biblii, w której taką tematykę można odnaleźć. Zresztą można uznać, że krzyż na ścianie jest jawną obrazą wyznawców jehowy  Z tego co wiem dla nich krzyż obrazuje zupełnie co innego niż uważają katolicy. Dla wyznawcy J to symbol upokorzenia - dlatego też znaku tego nie czynią. Jak oni się czują w takim miejscu  ?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Grey (2102 punktów) | Nie chciało mi się pisać, ale skoro ktoś inny jeż poruszył ten temat... Chyba nie zaprzeczysz, że na krzyżu wisi ofiara z człowieka?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | worek kości (2937 punktów) | >Nie chciało mi się pisać, ale skoro ktoś inny jeż poruszył ten temat... >Chyba nie zaprzeczysz, że na krzyżu wisi ofiara z człowieka?
Nie zaprzeczę.
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | Jan Grabiński (1015 punktów) | > >A to, że PS jest parodią, zostało już naukowo ustalone:> >www.kosciol-spaghetti.pl/pliki/ekspertyza.pdf> Znam tą "naukową" opinię. Czy jest obiektywna, to się jeszcze okaże. Kościół LPS nie odpuści.  > Ciekawe, czy w przypadku innych religii były przeprowadzone tego typu badania, czy też od razu poproszono o listy uwierzytelniające od bogów, aby jak najszybciej zatwierdzić kościół? Czy w 996 roku (za Mieszka I) ktoś sprawdzał, czy wyznawcy traktują religię katolicką serio? Bo moim zdaniem przyjęto ją dla picu i efektu politycznego. A przecież w Polsce to była religia nowsza niż obecnie kościół LPS. I tak samo jak LPS, przyszła z zachodu (oczywiście można się kłócić, czy bezpośrednio, czy też z Rzymu przez Krym, ale to już trochę inna sprawa).
|
|
| | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Ojciec Lesiotr (6102 punktów) | >>Nie dostrzegasz sprzeczności między prawem do swobody wyrażania swoich przekonań religijnych w życiu publicznym i zakazem korzystania z tego prawa? >Zgodzę się, posłowie nie wysilili się przy Artykule 25 Konstytucji.
Jednak życie publiczne to nie jest to samo, co urzędy publiczne. Nie zabrania się policjantowi otwarcie deklarować swojej religii, a jedynie nie zezwala się na narzucanie osobom postronnym symbolu tejże religii w miejscu publicznym. To, że ktoś w danym pokoju jest katolikiem, nie oznacza, że katolikiem jest każdy kto z tego pokoju korzysta (np. petent).
Jeśli w pokoju byłoby trzydziestu policjantów wyznających różne religie, to jaki symbol religijny powinien zawisnąć na ścianie? "Kto pierwszy ten lepszy"? Żaden? Wszystkie trzydzieści symboli? Równych szerokością, wysokością czy może polem powierzchni?
W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Grey (2102 punktów) | > >Zgodzę się, posłowie nie wysilili się przy Artykule 25 Konstytucji.> Jednak życie publiczne to nie jest to samo, co urzędy publiczne. Nie zabrania się policjantowi otwarcie deklarować swojej religii, a jedynie nie zezwala się na narzucanie osobom postronnym symbolu tejże religii w miejscu publicznym.Sam jednak widzisz, że możliwa jest inna interpretacja tego artykułu. Nie ważne, czy słuszna. Ludzie i tak mają tendencję do interpretowania wszystkiego na swoją korzyść, jeśli tylko pojawi się możliwość jakiejkolwiek interpretacji. Dlatego nie zaszkodzą dodatkowe argumenty. > Jeśli w pokoju byłoby trzydziestu policjantów wyznających różne religie, to jaki symbol religijny powinien zawisnąć na ścianie? "Kto pierwszy ten lepszy"? Żaden? Wszystkie trzydzieści symboli? Równych szerokością, wysokością czy może polem powierzchni?To są właśnie te dodatkowe argumenty.
|
|
| | | |  | 4 na 4 | Anna Salman (16360 punktów) | > ...Które prawo zabrania wieszania krzyży? Przecież nawet w Sejmie wisi krzyż.Przyjrzyj się, co wisi w sejmie - nie krzyż, tylko krucyfiks. Znasz przykazania? Pewnie nie, to może taki tekst: "Pilnie się wystrzegajcie - skoroście nie widzieli żadnej postaci w dniu, w którym mówił do was Pan spośród ognia na Horebie - abyście nie postąpili niegodziwie i nie uczynili sobie rzeźby przedstawiającej podobiznę mężczyzny lub kobiety ..." To ze ST, z księgi kanonicznej (nie będę ci ułatwiać, z której) - dotyczy was, czy tak ogólnie to ... luźna guma? Nawet jeśli, to dotyczy Żydów i protestantów. Czyli ... złamany został artykuł 196 kk. i to z pełną premedytacją. > ... Może wiedział, że jest pielgrzymkowy okres i złośliwie nie chciał dawać wtedy urlopów.Faktycznie, słyszałam kiedyś, że jak jest "długi weekend", impreza masowa itd. to policjanci złośliwie nie dostają urlopów, a nawet jest dodatkowa mobilizacja. Pogotowie ratunkowe i inne służby publiczne też tak mają. No po prostu niezrozumiałe.
|
|
| |  | 8 na 8 | diogenes (42753 punktów) | >Jeśli ci ludzie dobrze się czuli na stanowisku z krzyżem...
Otóż to. Niech sobie noszą medaliki. Nawet w majtkach.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| |  | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) |
>Z tego co się mówi Się mówi? A może by tak na decyzję sądu poczekać i sprawdzić, jak naprawdę było, a nie wierzyć w "się mówi"? Się może mówić różne rzeczy, niekoniecznie prawdziwe. A zdjęcie krzyży popieram jak najbardziej. W pomieszczeniach policyjnych ma być wyłącznie godło państwa i kodeks karny. Nic więcej.
|
|
| | |  | -1 na 1 | worek kości (2937 punktów) | > >Z tego co się mówi> Się mówi? A może by tak na decyzję sądu poczekać i sprawdzić, jak naprawdę było, a nie wierzyć w "się mówi"?Coś czuję, że będę to często cytował 
bembergiem w berg
|
|
 | 12 na 12 Hotbit (1772 punktów) (zablokowany) | > >Jednak kościelni nie dają za wygraną:> No, jeśli ktoś służbowo ingeruje w przekonania religijne swoich pracowników (ukaranie sekretarki, robienie problemów chętnym udania się na pielgrzymkę), to jednak jest tutaj coś nie tak.Masz racje, COŚ tutaj jest nie tak. I nie tylko z katolickim, antypolskim atakiem na komendanta. Tutaj także COŚ jest nie tak: www.tokfm.(*)ak_nie_bylo__tak.html#TRrelSST Cytat:W czerwcu 2010 roku Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał, że Polska, nie dając możliwości wyboru w szkołach etyki zamiast religii, narusza Europejską Konwencję Praw Człowieka. Chodziło o naruszenie prawa do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego oraz zakazu dyskryminacji...Uczniowie w Polsce, mimo wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka sprzed ponad trzech lat, wciąż mają problemy z uczęszczaniem na lekcje etyki.
W wielu innych miejscach też COŚ jest nie tak. Pomodlisz się worku, to może jakiś bóg niskiego rzędu (błogosławiony) albo bóg chrześcijański nieco mniej niskiego rzędu (święty) albo któryś z bogów z katolickiego olimpu (Maria? Jezus?) cię nawiedzi i oświeci co jest nie tak? > bembergiem w bergProponuje hasło takie z serca, np. Cytat:1000 lekcji religii na każde 10 lekcji fizyki .
|
|
|  | | worek kości (2937 punktów) | >Proponuje hasło takie z serca, np. 1000 lekcji religii na każde 10 lekcji fizyki
Ten wątek dotyczy chyba czegoś innego.
bembergiem w berg
|
|
| |  | 7 na 7 | Meretseger (61860 punktów) |
>Ten wątek dotyczy chyba czegoś innego. I tak, i nie. Ten wątek dotyczy kościelno-prokuratorskiej głupoty i ewidentnego łamania obowiązującego prawa przez KRK i organy zajmujące się na co dzień ściganiem przestępców. Lekcje etyki podpadają pod to samo, z tym, że nie z prokuraturą mamy do czynienia, a z publicznym szkolnictwem. Prokuratura stawia komendantowi zarzut zdjęcia krzyży ze ścian. No takie jaja tylko w Polsce. I może jeszcze ewentualnie (analogicznie) w Arabii Saudyjskiej.
|
|
| | |  | -1 na 1 | worek kości (2937 punktów) | >Ten wątek dotyczy kościelno-prokuratorskiej głupoty i ewidentnego łamania obowiązującego prawa przez KRK
Mam wrażenie, że póki co nikt tutaj nie wskazał odpowiedniego paragrafu, który KK miałby swoimi krzyżami naruszać.
bembergiem w berg
|
|
| | | |  | 6 na 6 | Meretseger (61860 punktów) | Konstytucja RP, art. 25, p. 2.: Cytat:Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym Swoboda wyrażania nie dotyczy jednak funkcjonariuszy publicznych na służbie, gdyż oni, swobodnie wyrażając, jednocześnie nie zachowują bezstronności. Prywatnie, po służbie, policjant bez munduru może sobie wyrażać, co chce nawet na środku Placu Litewskiego (czyli w przestrzeni publicznej). Ale nie w komisariacie - gdyż w komisariacie jest władzą publiczną, która ma psi obowiązek zachować bezstronność religijną.
|
|
| | | | |  | | worek kości (2937 punktów) | >Swoboda wyrażania nie dotyczy jednak funkcjonariuszy publicznych na służbie
To oficjalna wykładnia prawa, czy tylko Twoja prywatna opinia?
bembergiem w berg
|
|
 | 4 na 4 | Maldoror XXIII (2480 punktów) | >>Jednak kościelni nie dają za wygraną: >No, jeśli ktoś służbowo ingeruje w przekonania religijne swoich pracowników (ukaranie sekretarki, robienie problemów chętnym udania się na pielgrzymkę), to jednak jest tutaj coś nie tak. > bembergiem w berg
A jakby się czuł Pan, Panie Worku Kości, gdyby przyszedłby Pan na komisariat i ujrzał na ścianie wielki czerwony pentagram albo obraz stworzenia Adama przez Latającego Potwora Spagetti?
br
|
|
|  | | worek kości (2937 punktów) | >A jakby się czuł Pan, Panie Worku Kości, gdyby przyszedłby Pan na komisariat i ujrzał na ścianie wielki czerwony pentagram albo obraz stworzenia Adama przez Latającego Potwora Spagetti?
Wszystko zależy od tego, co ten obrazek by ZNACZYŁ. Co znaczyłby tutaj pentagram, a co stworzenie Adama przez PS?
bembergiem w berg
|
|
| |  | 6 na 6 | Jan Grabiński (1015 punktów) | >Wszystko zależy od tego, co ten obrazek by ZNACZYŁ. Co znaczyłby tutaj pentagram, a co stworzenie Adama przez PS?
A co oznacza krzyż? Jeżeli nic, to po co wisi? I dlaczego tak walczy o niego hierarchia KK? A jeżeli oznacza deklarację religijną, to jest to naruszenie neutralności przestrzeni publicznej.
Co oznaczałby dal Ciebie znak (zdaje mi się, że półksiężyc), taki sam jak ten, pod którym szły wojska tureckie na Polskę, Wiedeń itp?
|
|
| | |  | 12 na 12 kiryl (2975 punktów) (zablokowany) |
>A co oznacza krzyż?
To samo co obsikanie swojego terytorium przez psa.
|
|
| | | |  | 5 na 5 | Ojciec Lesiotr (6102 punktów) | > >A co oznacza krzyż?> To samo co obsikanie swojego terytorium przez psa.A komendant nakazał wytrzeć siki, czym naruszył uczucia... PSÓW 
W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
|
|
| | |  | -2 na 4 | worek kości (2937 punktów) | >A jeżeli oznacza deklarację religijną, to jest to naruszenie neutralności przestrzeni publicznej.
Konstytucja zapewnia swobodę wyrażania swoich przekonań religijnych w życiu publicznym.
bembergiem w berg
|
|
| | | |  | 10 na 10 | mayolina (2278 punktów) | > Konstytucja zapewnia swobodę wyrażania swoich przekonań religijnych w życiu publicznym.Elementarnie, mój drogi Watsonie. Policja reprezentuje neutralne z założenia Państwo. A więc powinny być wolne od półksiężyców, menor i flag biało-żółtych  Jeśli policjant chce chodzić z krzyżykiem pod mundurem i różańcem w kieszeni, to przełożonemu nic do tego (chyba że zakaz spowodowany jest względami bezpieczeństwa), ale wieszać krzyża nie powinien, bo państwo, a więc i posterunek, powinny zachować neutralność, czyli nie faworyzować jednego z wierzeń. Jakby to było mało klarowne to jeszcze tak: nie odprawienie mszy na terenie szkoły jest neutralne światopoglądowo, a odprawienie neutralne nie jest. No i zawsze jest opcja zawieszenia sobie krucyfiksa na szyi
|
|
| | | | |  | -3 na 5 | worek kości (2937 punktów) | >państwo, a więc i posterunek, powinny zachować neutralność, czyli nie faworyzować jednego z wierzeń.
Mogłabyś powiedzieć, że państwo faworyzuje jakieś wierzenie, gdy nie traktuje tak samo ludzi z różnymi przekonaniami. A w Polsce wszyscy mogą przecież wyznawać swoją religię. Jeśli policjanci byli katolikami, to nie tyle faworyzowali jakąś religię, co po prostu wyrażali własne przekonania, do czego mają konstytucyjnie zapewnione prawo.
bembergiem w berg
|
|
| | | | | |  | 8 na 8 | Jan Grabiński (1015 punktów) | >Mogłabyś powiedzieć, że państwo faworyzuje jakieś wierzenie, gdy nie traktuje tak samo ludzi z różnymi przekonaniami. A w Polsce wszyscy mogą przecież wyznawać swoją religię. Jeśli policjanci byli katolikami, to nie tyle faworyzowali jakąś religię, co po prostu wyrażali własne przekonania, do czego mają konstytucyjnie zapewnione prawo.
Puszczanie katolików na pielgrzymkę, kiedy tylko chcą, podczas gdy nie zauważa się innych wyznań, to już faworyzowanie. Gdyby w Policji pracowali pobożni Żydzi, którzy twierdzą, że nie mogą przyjść na służbę w sobotę, na pewno podniósłby się raban, dlaczego im się na to pozwala, bo przecież służba to służba. Poza tym: Mamy zgodę na wieszanie WSZYSTKICH możliwych znaków. Powieśmy zatem symbol LPS i Różowego Niewidzialnego Jednorożca. Potem się doda jeszcze kilka, a następnie wybuduje ścianę na zewnątrz komisariatu, żeby pomieścić znaki wszystkich religii.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Frank Holman (5897 punktów) | > Gdyby w Policji pracowali pobożni Żydzi, którzy twierdzą, że nie mogą przyjść na służbę w sobotę, na pewno podniósłby się raban, dlaczego im się na to pozwala, bo przecież służba to służba.Proponuję zapoznać się z art. 42 ustawy z dnia 17 maja 1989 r. o gwarancjach wolności sumienia i wyznania. Cytat:1. Osoby należące do kościołów i innych związków wyznaniowych, których święta religijne nie są dniami ustawowo wolnymi od pracy, mogą na własną prośbę uzyskać zwolnienie od pracy lub nauki na czas niezbędny do obchodzenia tych świąt, zgodnie z wymogami wyznawanej przez siebie religii. 3. Zwolnienie od pracy, o którym mowa w ust. 1 i 2, może być udzielone pod warunkiem odpracowania czasu zwolnienia, bez prawa do dodatkowego wynagrodzenia za pracę w dni ustawowo wolne od pracy lub pracę w godzinach nadliczbowych. W ogóle uważam, że bez sensu wypowiadają się praktycznie wszyscy w tym wątku, jeśli nie zapoznali się dokładnie z tą ustawą. Dyskusja o obowiązującym prawie bez jego znajomości w szerszym zakresie niż 2 artykuły Konstytucji nie ma sensu. A w ogóle uważam, że na przyjętym poziomie ta dyskusja nie ma sensu, gdyż większość uważa, iż rozmawia o obowiązującym prawie, podczas gdy fakty są takie, że postulują chyba zmianę prawa. Na chwilę obecną kluczowy nie jest bowiem przepis Konstytucji, lecz Art. 3 ww. ustawy, gdzie ust. 1. stanowi Cytat:Uzewnętrznianie indywidualnie lub zbiorowo swojej religii lub przekonań może podlegać jedynie ograniczeniom ustawowym koniecznym do ochrony bezpieczeństwa publicznego, porządku, zdrowia lub moralności publicznej albo podstawowych praw i wolności innych osób. a ust 2. Cytat:Korzystanie z wolności sumienia i wyznania nie może prowadzić do uchylania się od wykonywania obowiązków publicznych nałożonych przez ustawy. Czyli podsumowując - prawdopodobnie podstawa prawna jest nawet do prawa do wieszania symbolu religijnego w postaci typowego krucyfiksu nawet nad biurkiem w pracy (pod warunkiem, iż będzie to "wersja sfałszowana", czyli z zasłoniętym penisem).
|
|
| | | | | | | |  | | Jan Grabiński (1015 punktów) | >Proponuję zapoznać się z art. 42 ustawy z dnia 17 maja 1989 r. o gwarancjach wolności sumienia i wyznania.
>Na chwilę obecną kluczowy nie jest bowiem przepis Konstytucji, lecz Art. 3 ww. ustawy, gdzie...
Nooo. Tutaj mnie masz. Nieznajomość prawa nie zwalnia z odpowiedzialności. Czy w związku z tym KAŻDA religia może występować o takie przywileje? Przypuszczam, że musi być to religia "zarejestrowana" tak, jak to próbuje obecnie Kościół LPS. Mam wrażenie, że przy takim sformułowaniu ustawy, gdyby w kraju było naprawdę dużo wyznawców różnych religii, mogłoby to doprowadzić do paraliżu państwa, bo zawsze znalazł by się ktoś, kto obchodzi swoje święto religijne? Ale... Jak w tym momencie się dzieje, że np. 1 listopada jest tylu policjantów na drodze, kiedy jest to jednak święto odbierane przede wszystkim religijnie? Czy to wynika z naszej obowiązkowości, czy może nieznajomości prawa (nie wykorzystujemy wszystkich możliwości), a może ja coś źle rozumiem?
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Frank Holman (5897 punktów) |
>Jak w tym momencie się dzieje, że np. 1 listopada jest tylu policjantów na drodze, kiedy jest to jednak święto odbierane przede wszystkim religijnie? Czy to wynika z naszej obowiązkowości, czy może nieznajomości prawa (nie wykorzystujemy wszystkich możliwości), a może ja coś źle rozumiem? > Nie wiem czy nie rozumiesz, a jeśli tak, to czego. Ja mogę Ci tylko powiedzieć, że skoro policjant pełni swoją służbę przede wszystkim w celu zapewnienia bezpieczeństwa i porządku publicznego, to ograniczanie jego wolności religijnej do spędzenia 1 listopada na cmentarzu w garniturze z rodziną, poprzez rozkaz spędzenia tego czasu w mundurze na ulicy pod tym cmentarzem jest jak najbardziej zgodny z art. 3 ust. 1 omawianej ustawy. Ponadto zwracam też uwagę, iż art. 42 ustawy mówi o możliwości otrzymania dnia wolnego na prośbę i pod warunkiem odpracowania, a nie o obowiązku udzielenia takiego dnia wolnego w każdym absolutnie przypadku. Tak sformułowana norma prawna w prawie pracy "mogą uzyskać" oznacza, iż udzielić należy coś pracownikowi, co do zasady w każdym przypadku, ale jeśli istnieje ku temu obiektywna możliwość, a jednocześnie nie istnieją obiektywne względy do nieudzielenia (przepis rozpatrujemy głównie w kontekście zakazu dyskryminacji pracownika z jakiegokolwiek względu, traktowania każdego pracownika obiektywnie, a jego prośby z godnością; trzeba też jednocześnie uwzględnić art. 3 tej samej ustawy, co w praktyce oznacza, iż w prywatnej firmie legalne nieudzielenie tego dnia wolnego jest raczej awykonalne).
|
|
| | | | | | | | | |  | | Jan Grabiński (1015 punktów) | > >> Nie wiem czy nie rozumiesz, a jeśli tak, to czego.> Myślę, że zrozumiałem, ale tak mam, że czasami muszę się upewnić. Czasami mam po prostu wątpliwości  Pozdrawiam.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Irbis33 (186 punktów) | > Proponuję zapoznać się z art. 42 ustawy z dnia 17 maja 1989 r. o gwarancjach wolności sumienia i wyznania.> Cytat:1. Osoby należące do kościołów i innych związków wyznaniowych, których święta >religijne nie są dniami ustawowo wolnymi od pracy, mogą na własną prośbę uzyskać zwolnienie od pracy lub nauki na czas niezbędny do obchodzenia tych świąt, zgodnie z wymogami wyznawanej przez siebie religii. >3. Zwolnienie od pracy, o którym mowa w ust. 1 i 2, może być udzielone pod warunkiem odpracowania czasu zwolnienia, bez prawa do dodatkowego wynagrodzenia za pracę w dni ustawowo wolne od pracy lub pracę w godzinach nadliczbowych. W policji tak to nie działa, posiada własną ustawę. > Na chwilę obecną kluczowy nie jest bowiem przepis Konstytucji, lecz Art. 3 ww. ustawy, gdzie> ust. 1. stanowi Cytat:Uzewnętrznianie indywidualnie lub zbiorowo swojej religii lub przekonań może podlegać jedynie ograniczeniom ustawowym koniecznym do ochrony bezpieczeństwa publicznego, porządku, zdrowia lub moralności publicznej albo podstawowych praw i wolności innych osób. > a ust 2. Cytat:Korzystanie z wolności sumienia i wyznania nie może prowadzić do uchylania się od wykonywania obowiązków publicznych nałożonych przez ustawy. > Czyli podsumowując - prawdopodobnie podstawa prawna jest nawet do prawa do wieszania symbolu religijnego w postaci typowego krucyfiksu nawet nad biurkiem w pracy (pod warunkiem, iż będzie to "wersja sfałszowana", czyli z zasłoniętym penisem).> Cytat:Art. 58. 1. Policjant jest obowiązany dochować obowiązków wynikających z roty złożonego ślubowania. 2. Policjant obowiązany jest odmówić wykonania rozkazu lub polecenia przełożonego, a także polecenia prokuratora, organu administracji państwowej lub samorządu terytorialnego, jeśli wykonanie rozkazu lub polecenia łączyłoby się z popełnieniem przestępstwa. Cytat:Art. 63. 1. Policjant nie może być członkiem partii politycznej. 2. Z chwilą przyjęcia policjanta do służby ustaje jego dotychczasowe członkostwo w partii politycznej. 3. Policjant jest obowiązany poinformować przełożonego o przynależności do stowarzyszeń krajowych działających poza służbą. 4. Przynależność do organizacji lub stowarzyszeń zagranicznych albo międzynarodowych wymaga zezwolenia Komendanta Głównego Policji lub upoważnionego przez niego przełożonego. Mam wątpliwości czy kościół przypadkiem nie jest organizacja międzynarodową. Należy pamiętać iż policjant w trakcie służby nie może kierować się neutralnością światopoglądową. Świetnie podpada pod to właśnie 2 ust przez Ciebie cytowany. Cytat:Korzystanie z wolności sumienia i wyznania nie może prowadzić do uchylania się od wykonywania obowiązków publicznych nałożonych przez ustawy. Komendant to stanowisko.
|
|
| | | | | | | | |  | -1 na 1 | Frank Holman (5897 punktów) | Mam nadzieję, że nie jesteś prawnikiem i za takiego się nie uważasz. Bo to co napisałeś (że np. policja ma własną ustawę, która, choć z niej to nie wynika, to ma nagle wykluczyć obowiązywanie wszystkich innych ustaw, czy że prawne pojęcie "kościół" ma być nagle prawnym pojęciem "organizacja międzynarodowa", albo że obowiązek "apolityczności" ma odniesienie do "areligijności" itp. itd.) z prawnego punktu widzenia jest po prostu bełkotem.
|
|
| | | | | | | | | |  | | H.Kruger (860 punktów) | > (...) (że np. policja ma własną ustawę, która, choć z niej to nie wynika, to ma nagle wykluczyć obowiązywanie wszystkich innych ustaw, (...)Franku, do innych kwestii jakie poruszyłeś odniosłem się w odpowiedzi w innym miejscu wątku, ale tu akurat Ci przypomnę, że w tym zakresie gdzie Cię cytuję Irbis33 trochę racji ma. Z ustawy o swobodach religijnych: Cytat:Uzewnętrznianie indywidualnie lub zbiorowo swojej religii lub przekonań może podlegać jedynie ograniczeniom ustawowym koniecznym do ochrony bezpieczeństwa publicznego, porządku, zdrowia lub moralności publicznej albo podstawowych praw i wolności innych osób. Zawarta w tym przepisie dyspozycja umożliwia uregulowanie w ustawach szczegółowych spraw, które swobodę religijną ograniczą. I takich delegacji ustawowych jest wiele. Więc konkretny zapis ustawy dajmy na to o Policji, może być ważniejszy od przepisu ustawy o swobodach religijnych, prawda?
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Irbis33 (186 punktów) | > >(...) (że np. policja ma własną ustawę, która, choć z niej to nie wynika, to ma nagle wykluczyć obowiązywanie wszystkich innych ustaw, (...)> Franku, do innych kwestii jakie poruszyłeś odniosłem się w odpowiedzi w innym miejscu wątku, ale tu akurat Ci przypomnę, że w tym zakresie gdzie Cię cytuję Irbis33 trochę racji ma.> Z ustawy o swobodach religijnych:> Cytat:Uzewnętrznianie indywidualnie lub zbiorowo swojej religii lub przekonań może podlegać jedynie ograniczeniom ustawowym koniecznym do ochrony bezpieczeństwa publicznego, porządku, zdrowia lub moralności publicznej albo podstawowych praw i wolności innych osób. > Zawarta w tym przepisie dyspozycja umożliwia uregulowanie w ustawach szczegółowych spraw, które swobodę religijną ograniczą. I takich delegacji ustawowych jest wiele. Więc konkretny zapis ustawy dajmy na to o Policji, może być ważniejszy od przepisu ustawy o swobodach religijnych, prawda?Do tego dodać tylko chciałem, iż z 2 ust wynika że policjant na służbie ma ograniczoną sumienia i wyznania. Cytat:Korzystanie z wolności sumienia i wyznania nie może prowadzić do uchylania się od wykonywania obowiązków publicznych nałożonych przez ustawy. Jest to również zaakcentowane w etyce zawodowej... Cytat:§ 6 Postępowanie policjanta w kontaktach z ludźmi powinna cechować życzliwość oraz bezstronność wykluczająca uprzedzenia rasowe, narodowościowe, wyznaniowe, polityczne,światopoglądowe lub wynikające z innych przyczyn.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Irbis33 (186 punktów) | > Mam nadzieję, że nie jesteś prawnikiem i za takiego się nie uważasz. Nie jestem, wiec nie mogłem użyć prawnego bełkotu  > Bo to co napisałeś (że np. policja ma własną ustawę, która, choć z niej to nie wynika, to ma nagle wykluczyć obowiązywanie wszystkich innych ustaw,Zaznaczyłem tylko, iż posiada własna pragmatykę służbową o randze ustawy i jeśli chodzi o urlopy to nie podlega art. 42. Poza tym w tym artykule mówi się o zwolnieniu z pracy. Policjanci maja trochę inny stosunek niż umowa o pracę. > czy że prawne pojęcie "kościół" ma być nagle prawnym pojęciem "organizacja międzynarodowa", albo że obowiązek "apolityczności" ma odniesienie do "areligijności" itp. itd.) z prawnego punktu widzenia jest po prostu bełkotem.Skoro już do tego doszliśmy, to możesz wszystkich uświadomić o podmiotowości KK, stolicy apostolskiej innych wyznań... i jak to ma się do siebie. Oczywiście z prawnego punktu widzenia...
|
|
| | | | | |  | 10 na 10 | Vytautas (4394 punktów) | >>państwo, a więc i posterunek, powinny zachować neutralność, czyli nie faworyzować jednego z wierzeń. >Mogłabyś powiedzieć, że państwo faworyzuje jakieś wierzenie, gdy nie traktuje tak samo ludzi z różnymi przekonaniami. A w Polsce wszyscy mogą przecież wyznawać swoją religię. Jeśli policjanci byli katolikami, to nie tyle faworyzowali jakąś religię, co po prostu wyrażali własne przekonania, do czego mają konstytucyjnie zapewnione prawo. Mają prawo do uczestniczenia w obrzędach religijnych (pielgrzymkach) w opłacanym przez państwo czasie służby? W mundurach? Jeśli tak, to państwo okrada mnie, bo w czasie służby powinien mnie, obywatela, chronić, a nie zarabiać u Władz Najwyższych na bilet do nieba dla siebie. Takie państwo krzywdzi mnie bez winy i bez sądu.
|
|
| | | | | |  | 6 na 6 | Meretseger (61860 punktów) | Taki inteligentny, a tak głupio w zaparte idzie...  Advocatus diaboli się znalazł  Daj już spokój, i tak wiem, że upierasz się tylko na przekór, bo doskonale rozumiesz idiotyzm sytuacji. Czasem to faktycznie jest zabawne i podtrzymuje dyskusję, ale już dość.
|
|
| | | | | | |  | -1 na 1 | worek kości (2937 punktów) | > Taki inteligentyNie odwołuj się do mojej intelektualnej próżności, pochlebstwami nic nie wskórasz. Ech, kogo ja próbuję oszukać - komplementy mnie totalnie rozbrajają. Powiedz mi jeszcze coś miłego 
bembergiem w berg
|
|
| | | |  | 3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >Konstytucja zapewnia swobodę wyrażania swoich przekonań religijnych...
Z akcentem na "swoich". Tak się dziwnie składa, że przekonania religijne większości ludzi to owoc obrzydliwej indoktrynacji. Najpierw proboszcz puka do serca delikwenta, a potem robią z niego Jezusa.
Jakie są twoje o_s_o_b_i_s_t_e przekonania religijne? (Bądź uprzejmy nie powtarzać farmazonów z katechizmu.)
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | | | |  | -1 na 1 | worek kości (2937 punktów) | > >Konstytucja zapewnia swobodę wyrażania swoich przekonań religijnych...> Z akcentem na "swoich". Tak się dziwnie składa, że przekonania religijne większości ludzi to owoc obrzydliwej indoktrynacji.Ciekawe jak żeś to sprawdził. > Jakie są twoje o_s_o_b_i_s_t_e przekonania religijne?> (Bądź uprzejmy nie powtarzać farmazonów z katechizmu.)Ok, więc odpowiem piosenką: www.youtube.com/watch?v=Rl6fyhZ0G5E
bembergiem w berg
|
|
| | | | | |  | 4 na 4 | diogenes (42753 punktów) | >>Jakie są twoje o_s_o_b_i_s_t_e przekonania religijne? >>(Bądź uprzejmy nie powtarzać farmazonów z katechizmu.)
>Ok, więc odpowiem piosenką:
Powtarzam pytanie:
Jakie są twoje o_s_o_b_i_s_t_e przekonania religijne?
I nie odsyłaj mnie do wikipedii, Biblii, do piosenek, dowcipów, itd. Po prostu nie powtarzaj farmazonów skądkolwiek by nie były.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | | | | | |  | -2 na 2 | worek kości (2937 punktów) | >Jakie są twoje o_s_o_b_i_s_t_e przekonania religijne?
Pozwolisz chyba, że szanując to niezwykłe racjonalistyczne miejsce, któremu tak bliskie są oświeceniowe idee i w ogóle, powstrzymam się przed publiczną deklaracją mych przekonań religijnych, by nikt się nie poczuł urażony (czy coś).
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | |  | 7 na 7 | diogenes (42753 punktów) | >powstrzymam się przed publiczną deklaracją mych przekonań religijnych, by nikt się nie poczuł urażony (czy coś).
Worek Kości: "Konstytucja zapewnia swobodę wyrażania swoich przekonań religijnych w życiu publicznym."
Jeśli nie czujesz się swobodnie, to czego tu szukasz? Nie sądzę, abyś swoimi(!) przekonaniami uraził tu(!) kogokolwiek (może rozśmieszył).
A tak na marginesie: Religia jest dobrym sposobem na pozbawianie ludzi swoich przekonań, co wynika z pozbawiania indywidualności w ogóle.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | | | | | |  | 9 na 9 kiryl (2975 punktów) (zablokowany) |
>Jakie są twoje o_s_o_b_i_s_t_e przekonania religijne?
uj z nim, jakie to ma znaczenie? Na forum to manipulant i prowokator. Moze być katolickim ale i ewangelicko islamskim adwentystą ósmego dnia po południu należącego do loży krzyża braci niewielkich, ale nie małych w skarpetkach w paski.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Irbis33 (186 punktów) | >>A jeżeli oznacza deklarację religijną, to jest to naruszenie neutralności przestrzeni publicznej. >Konstytucja zapewnia swobodę wyrażania swoich przekonań religijnych w życiu publicznym.
Policja jest powołana do utrzymywania bezpieczeństwa i porządku publicznego. Jest narzędziem w przestrzeni publicznej mającą za cel przestrzeganie ustanowionego prawa. Z zasady nie może tworzyć przestrzeni publicznej. Należy odróżnić policje jako instytucje formacje od policjantów zatrudnionych tam ludzi. W swoich zadaniach policjant nie może kierować się przekonaniami religijnymi.
|
|
| |  | 3 na 3 | Maldoror XXIII (2480 punktów) | >>A jakby się czuł Pan, Panie Worku Kości, gdyby przyszedłby Pan na komisariat i ujrzał na ścianie wielki czerwony pentagram albo obraz stworzenia Adama przez Latającego Potwora Spagetti? >Wszystko zależy od tego, co ten obrazek by ZNACZYŁ. Co znaczyłby tutaj pentagram, a co stworzenie Adama przez PS? > bembergiem w berg
Pentagram by oznaczał w tym przypadku dominację Szatana i pogardę dla chrześcijaństwa tak samo jak krzyż ma oznaczać dominację Chrystusa i pogardę dla Szatana i jego wyznawców.
br
|
|
8 na 8 | Maldoror XXIII (2480 punktów) | > Jednak kościelni nie dają za wygraną:> wiadomosci(*)krzyzy-z-komendy-policji/kzyb7> Jak czytamy śledztwo ma dotyczyć:> "Śledztwo dotyczy przekroczenia uprawnień przez komendanta, polegającego na wydaniu służbowego> polecenia usunięcia krzyża w budynkach Komendy Miejskiej Policji w Radomiu i podległych> komisariatach, jak również nakłanianiu podległych mu funkcjonariuszy do nieuczestniczenia w pieszej> pielgrzymce na Jasną Górę, które to działania mogły naruszyć ich prawa do uczuć religijnych, czym> działał na szkodę interesu publicznego i prywatnego - powiedziała rzeczniczka prasowa radomskiej> prokuratury prok. Małgorzata Chrabąszcz."> Czy PSR/FWM wesprze w jakiś sposób Pana Komendanta w trakcie ewentualnego procesu?Najbardziej bawią mnie dwie rzeczy: 1) rzecznik prokuratury nie odróżnia śledztwa od dochodzenia, 2) w publicznym interesie jest wieszanie miniaturowych narzędzi tortur z zamęczonym ludzikiem na ścianach urzędów.
br
|
|
 | -4 na 4 | worek kości (2937 punktów) | >2) w publicznym interesie jest wieszanie miniaturowych narzędzi tortur z zamęczonym ludzikiem na ścianach urzędów.
Gdybyś zainteresował się kiedyś historią Polski, dowiedziałbyś się, że symbolika ukryta za tą figurką pełniła niezwykle ważną funkcję jednoczącą nasz naród, szczególnie w czasach wojen, okupacji itd. Jest to część tożsamości narodowej.
bembergiem w berg
|
|
|  | 7 na 7 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >Gdybyś zainteresował się kiedyś historią Polski, dowiedziałbyś się, że symbolika ukryta za tą figurką pełniła niezwykle ważną funkcję jednoczącą nasz naród, szczególnie w czasach wojen, okupacji itd. Jest to część tożsamości narodowej.
Jeżeli symbol niewiedzy i ignorancji był historycznie częścią tożsamości narodowej, to najwyższy czas to zmienić.
|
|
| |  | | worek kości (2937 punktów) | >>Gdybyś zainteresował się kiedyś historią Polski, dowiedziałbyś się, że symbolika ukryta za tą figurką pełniła niezwykle ważną funkcję jednoczącą nasz naród, szczególnie w czasach wojen, okupacji itd. Jest to część tożsamości narodowej. >Jeżeli symbol niewiedzy i ignorancji
Ech, potrzeba nauczania historii...
bembergiem w berg
|
|
|  | 3 na 3 | Maldoror XXIII (2480 punktów) | >>2) w publicznym interesie jest wieszanie miniaturowych narzędzi tortur z zamęczonym ludzikiem na ścianach urzędów. >Gdybyś zainteresował się kiedyś historią Polski, dowiedziałbyś się, że symbolika ukryta za tą figurką pełniła niezwykle ważną funkcję jednoczącą nasz naród, szczególnie w czasach wojen, okupacji itd. Jest to część tożsamości narodowej. > bembergiem w berg
Gdybyś zainteresował się kiedyś historią Polski, dowiedziałbyś się, że papiestwo niemalże zawsze było przeciwko Polsce. Najpierw Kościół parł do rozbicia dzielnicowego, później papiestwo popierało Krzyżaków, następnie papież poparł Targowicę, następny potępił Powstańców Styczniowych, Pacelli popierał Hitlera... Zatem część z tych wojen i okupacji o których wspominasz to właśnie zasługa tych panów w kieckach, którzy z krzyża zrobili swoje logo.
br
|
|
| |  | -1 na 1 | worek kości (2937 punktów) | >Gdybyś zainteresował się kiedyś historią Polski, dowiedziałbyś się, że papiestwo niemalże zawsze było przeciwko Polsce.
1. Papiestwo było przeciwko rewolucjom, a nie konkretnie Polsce. 2. Papiestwo jest częścią instytucji religijnej, czyli organem w dużej części politycznym, bo przecież państwowym. Decyzje polityczne nijak się nie mają do wymiaru doktrynalnego katolicyzmu, który zawsze był silnie zakorzeniony w polskim narodzie.
bembergiem w berg
|
|
| | |  | 7 na 7 | Asphodelus1 (887 punktów) | >Decyzje polityczne nijak się nie mają do wymiaru doktrynalnego katolicyzmu, który zawsze był silnie zakorzeniony w polskim narodzie. > bembergiem w berg
Doskonale wiesz, ze KK przymila się do ludu, w sytuacjach kryzysowych dla KK. Tak jak np. za PRL, KK walczył z komuną nie dla dobra Polaków (bo ich dobro zawsze miał gdzieś głęboko), tylko by ukraść komunistom rząd dusz.
Przykład? Za PRL ''czarni'' dopuszczali do głosu w kościołach nawet niewierzących opozycjonistów, a teraz?
Teraz wolność i liberalizm, to nowi wrogowie KK gdy zabrakło komuny.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | worek kości (2937 punktów) | >Doskonale wiesz, ze KK przymila się do ludu, w sytuacjach kryzysowych dla KK. Tak jak np. za PRL, KK walczył z komuną nie dla dobra Polaków (bo ich dobro zawsze miał gdzieś głęboko), tylko by ukraść komunistom rząd dusz.
Mhm, co pewnie potwierdza np. historia Popiełuszki.
>Teraz wolność i liberalizm, to nowi wrogowie KK gdy zabrakło komuny.
Przecież ten wątek jest wyrazem akcji poparcia dla komendanta, który swoim pracownikom zakazał wieszania krzyży. A prawo do swobody wyrażania swoich przekonań religijnych w życiu publicznym jest gwarantowane konstytucyjnie. Gdzie tu ta wolność?
bembergiem w berg
|
|
| | | | |  | | Anna Salman (16360 punktów) | >Mhm, co pewnie potwierdza np. historia Popiełuszki. Jak najbardziej, też pluł jadem, ale się przeliczył. Gdyby przeżył, byłby kolejnym pasibrzuchem, publikującym durne felietony, jak Małkowski - kolejny bohater opozycji - ten od intronizacji serca Jezusa, czy Jezusa w całości (trochę się gubię w tych niuansach) i "miłowania krzyża". Niestety nie dożył własnego mercedesa, willi, imprez z czołowymi politykami. Za to teraz Krk ma kolejnego męczennika. A my - jedną emeryturę mniej do sfinansowania.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | worek kości (2937 punktów) | >A my - jedną emeryturę mniej do sfinansowania.
To jest twój stały komentarz, gdy kogoś zamordują, czy tylko w przypadku zabicia księdza?
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Anna Salman (16360 punktów) | >To jest twój stały komentarz, gdy kogoś zamordują, czy tylko w przypadku zabicia księdza? Po prostu w kraju o najwyższym odsetku zabitych na drogach, wzrastającej liczbie samobójstw (również wśród dzieci), rosnącej liczbie dzieci zabitych przez rodziców, jest nie na miejscu ciągłe wałkowanie jednego przypadku - sprzed lat, w dodatku dotyczącego (tu masz rację) przedstawiciela profesji kompletnie bezproduktywnej. Czy Ty przeżywasz latami śmierć każdego skatowanego na śmierć bezdomnego? Pewnie nie, a w czym oni gorsi - też byli mordowani w jeszcze bardziej bestialski sposób. Ale nie mają takiego PR. Kiedy to przedstawiciele krk stawali w ich obronie? Ile razy piętnowali takie incydenty? A pan P. jest już ikoną, za chwilę będzie świętym. I jakież miał dokonania? Może niejeden z tych bezdomnych zanim znalazł się na marginesie, miał więcej zasług, niż ci kościelni "męczennicy".
|
|
| | | | | | | |  | | worek kości (2937 punktów) | Tylko różnica polega na tym, że zabijaniem bezdomnych zajmują się przypadkowi zwyrodnialcy, których później ściga system (sprawiedliwości). W przypadku księdza, to system mordował ludzi, którzy o sprawiedliwość walczyli.
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Irbis33 (186 punktów) | >Tylko różnica polega na tym, że zabijaniem bezdomnych zajmują się przypadkowi zwyrodnialcy, których później ściga system (sprawiedliwości). W przypadku księdza, to system mordował ludzi, którzy o sprawiedliwość walczyli.
Błąd. Nie system ale ludzie mordowali. Równie dobrze zamiast o księżach pedofilach, czy katach inkwizycji można byłoby powiedzieć o zbrodniczym systemie czy instytucji.
|
|
| | | | | | | | | |  | | worek kości (2937 punktów) | >Nie system ale ludzie mordowali.
Na rozkaz ludzi tworzących system.
>Równie dobrze zamiast o księżach pedofilach
Księża-pedofile molestując dzieci nie wykonują służbowych poleceń.
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Irbis33 (186 punktów) |
>Na rozkaz ludzi tworzących system.
Księża, Biskupi też tworzą system KK. Idąc Twoim tokiem rozumowania nie istniał w świecie niezbrodniczy system.
>Księża-pedofile molestując dzieci nie wykonują służbowych poleceń.
Ale inkwizycja już tak. Poza tym na polecenie służbowe akty molestowania były tuszowane co już jest przestępstwem.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | worek kości (2937 punktów) | >>Na rozkaz ludzi tworzących system. >Księża, Biskupi też tworzą system KK. Idąc Twoim tokiem rozumowania nie istniał w świecie niezbrodniczy system.
A jakich zbrodni ten system się dopuszczał? KK w sensie.
>>Księża-pedofile molestując dzieci nie wykonują służbowych poleceń. > Ale inkwizycja już tak.
Inkwizycja nakazywała molestowanie dzieci?
>Poza tym na polecenie służbowe akty molestowania były tuszowane co już jest przestępstwem.
Czemu tuszowano te sprawy twoim zdaniem? Aby móc swobodnie praktykować pedofilię, czy aby uniknąć skandalu?
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Grey (2102 punktów) | >Czemu tuszowano te sprawy twoim zdaniem? Aby móc swobodnie praktykować pedofilię, czy aby uniknąć skandalu? A Ty myślisz, że Popiełuszkę ktoś zabił po to, żeby swobodnie zabijać, a nie po to, żeby chronić system?
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | worek kości (2937 punktów) | >>Czemu tuszowano te sprawy twoim zdaniem? Aby móc swobodnie praktykować pedofilię, czy aby uniknąć skandalu? >A Ty myślisz, że Popiełuszkę ktoś zabił po to, żeby swobodnie zabijać, a nie po to, żeby chronić system?
Różnica jest taka, że KK bardziej niż ujawnienia zbrodniarzy w swoich szeregach, wolałby po prostu takich zbrodniarzy w swoich szeregach nie posiadać, natomiast komunistyczne władze potrzebują zbrodniarzy aby móc "normalnie" funkcjonować.
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Grey (2102 punktów) | >Różnica jest taka, że KK bardziej niż ujawnienia zbrodniarzy w swoich szeregach, wolałby po prostu takich zbrodniarzy w swoich szeregach nie posiadać, natomiast komunistyczne władze potrzebują zbrodniarzy aby móc "normalnie" funkcjonować. Owszem, są różnice, ale są też podobieństwa. Np. komunistyczne władze też bardziej niż zabijać wolałyby, żeby nie było potrzeby zabijania, czyli żeby nie było wrogów systemu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | worek kości (2937 punktów) | >>Różnica jest taka, że KK bardziej niż ujawnienia zbrodniarzy w swoich szeregach, wolałby po prostu takich zbrodniarzy w swoich szeregach nie posiadać, natomiast komunistyczne władze potrzebują zbrodniarzy aby móc "normalnie" funkcjonować. >Owszem, są różnice, ale są też podobieństwa. Np. komunistyczne władze też bardziej niż zabijać wolałyby, żeby nie było potrzeby zabijania, czyli żeby nie było wrogów systemu.
System komunistyczny nie mógłby istnieć bez posiadania wrogów - istnienie wrogów napędzało gospodarkę, propagandę, trzymało ludzi w ryzach.
Jeszcze raz: zbrodnie na łonie KK popełniane były wbrew temu, co głosił system i władze, natomiast zbrodnie na łonie komuny popełniane były z rozkazu władz. Tuszowanie zbrodni na łonie KK wynikało z obawy, że odpowiedzialność za winy zbrodniarzy spadnie na uczciwych funkcjonariuszy, natomiast tuszowanie zbrodni na łonie komuny wynikało z chronienia zbrodniarzy przed odpowiedzialnością.
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Grey (2102 punktów) | >System komunistyczny nie mógłby istnieć bez posiadania wrogów Teoretycznie miał istnieć bez wrogów. Każdemu według potrzeb, od każdego według możliwości, to miało być dobrowolne. Zabijanie wynikało z obawy, że ktoś zburzy ten porządek. Czy w doktrynie komunistycznej jest coś o zabijaniu? Bo jeśli nie, to zabijanie było niezgodne z doktryną i nie można obwiniać o to systemu.
>Tuszowanie zbrodni na łonie KK wynikało z obawy, że odpowiedzialność za winy zbrodniarzy spadnie na uczciwych funkcjonariuszy, natomiast tuszowanie zbrodni na łonie komuny wynikało z chronienia zbrodniarzy przed odpowiedzialnością. A przecież równie dobrze można powiedzieć na odwrót.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | worek kości (2937 punktów) | >Czy w doktrynie komunistycznej jest coś o zabijaniu?
Tak, Marks głosił potrzebę rewolucji, która miała narzucić system komunistyczny przemocą.
>>Tuszowanie zbrodni na łonie KK wynikało z obawy, że odpowiedzialność za winy zbrodniarzy spadnie na uczciwych funkcjonariuszy, natomiast tuszowanie zbrodni na łonie komuny wynikało z chronienia zbrodniarzy przed odpowiedzialnością. >A przecież równie dobrze można powiedzieć na odwrót.
Nie można, ponieważ zbrodnie w KK (pedofilia) nie dokonywały się za przyzwoleniem władz, natomiast zbrodnie w komunizmie (zabijanie) już tak.
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Grey (2102 punktów) | >Tak, Marks głosił potrzebę rewolucji, która miała narzucić system komunistyczny przemocą. Ale to tylko dlatego, że niektórzy nie chcieli po dobroci. Celem komunizmu nie było zabijanie, tylko świetlana przyszłość.
Nadal nie rozumiem, skąd obawa, że odpowiedzialność za winy zbrodniarzy spadnie na uczciwych funkcjonariuszy, a nie na tych, którzy zawinili.
>zbrodnie w KK (pedofilia) nie dokonywały się za przyzwoleniem władz, natomiast zbrodnie w komunizmie (zabijanie) już tak. Ale tuszowanie pedofilii już odbywało się za przyzwoleniem władz. Zbrodnie w komunizmie też były tuszowaniem pewnych rzeczy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | worek kości (2937 punktów) | > >Tak, Marks głosił potrzebę rewolucji, która miała narzucić system komunistyczny przemocą.> Ale to tylko dlatego, że niektórzy nie chcieli po dobroci.Really?  > Zbrodnie w komunizmie też były tuszowaniem pewnych rzeczy.W komunie strzelano ofiarom i oskarżycielom w łeb. Gdzie tu analogia?
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Grey (2102 punktów) | > Really? No może parę osób miało pecha. Ale jak ktoś nie chciał być zabity, to mógł się przyłączyć do komunistów od razu. > Gdzie tu analogia?Oj, gdzie. Inne zbrodnie i inne tuszowanie. Ale nikt nie zabijał dla zabijania, tylko żeby wprowadzić a później ratować system. Przecież to było dla dobra ludzi, sprawiedliwości społecznej. Kościół też kiedyś nawracał przemocą, bo była taka potrzeba. Dla dobra ludzi, oczywiście.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | worek kości (2937 punktów) | > >Really? > No może parę osób miało pecha.Co tam, 100 milionów ofiar w te czy we wte. > >Gdzie tu analogia?> Oj, gdzie. Inne zbrodnie i inne tuszowanie. Ale nikt nie zabijał dla zabijania, tylko żeby wprowadzić a później ratować system. Przecież to było dla dobra ludzi, sprawiedliwości społecznej.Jasne, dla dobra ludzi Stalin organizował imprezy typu: pl.wikiped(*)lki_głód_na_UkrainieDon't bullshit a bullshitter 
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Grey (2102 punktów) | > Jasne, dla dobra ludzi Stalin organizował imprezy typu:> pl.wikiped(*)lki_głód_na_UkrainieCytat: Władze (...) błędnie spodziewały się, że w wyniku kolektywizacji produkcja rolna wzrośnie To ma być dowód na celowość zbrodni.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | worek kości (2937 punktów) | >To ma być dowód na celowość zbrodni.
"23 października 2008 Parlament Europejski po debacie poświęconej wielkiemu głodowi przyjął rezolucję stwierdzającą: Wielki głód, sztucznie wywołany na Ukrainie w latach 1932-1933, jest wstrząsającą zbrodnią przeciwko ludności Ukrainy i przeciwko ludzkości"
Nikt ci chyba nie zabroni negowania ludobójstwa; jak chcesz, możesz sobie myśleć, że to był tylko błąd w obliczeniach. A jak wyjaśnisz Katyń?
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Grey (2102 punktów) | Jednak na mapie w Wiki widać, że nie wszystkie kraje uznają to za ludobójstwo.
>A jak wyjaśnisz Katyń? To byli wrogowie władz. Wrogów się zabija zwykle. Poza tym pomyśl sam - jakby komuniści byli dumni z tego, co zrobili, to nie tuszowali zbrodni katyńskiej. Czyli musiało to być niezgodne z ich doktryną.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | worek kości (2937 punktów) | >Jednak na mapie w Wiki widać, że nie wszystkie kraje uznają to za ludobójstwo.
Tak jak pisałem wcześniej - możesz sobie przecież uważać, że to był tylko skutek błędu w obliczeniach.
>>A jak wyjaśnisz Katyń? >To byli wrogowie władz. Wrogów się zabija zwykle.
Wrogów władz się zabija zwykle? Czyżbyś właśnie dostarczał motywu dla zamachu w Smoleńsku? Kaczyński był wrogiem Tuska!
>Poza tym pomyśl sam - jakby komuniści byli dumni z tego, co zrobili, to nie tuszowali zbrodni katyńskiej. Czyli musiało to być niezgodne z ich doktryną.
A może byli z tego dumni w tajemnicy?
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Grey (2102 punktów) | >Wrogów władz się zabija zwykle? Czyżbyś właśnie dostarczał motywu dla zamachu w Smoleńsku? Kaczyński był wrogiem Tuska! Czy ten motyw to jakaś tajemnica? Przecież nie bez powodu toczyło się śledztwo.
>A może byli z tego dumni w tajemnicy? Nie ma sensu rozpatrywać, co kto myśli w tajemnicy, bo to jest przeważnie nieweryfikowalne.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | worek kości (2937 punktów) | >>Wrogów władz się zabija zwykle? Czyżbyś właśnie dostarczał motywu dla zamachu w Smoleńsku? Kaczyński był wrogiem Tuska! >Czy ten motyw to jakaś tajemnica? Przecież nie bez powodu toczyło się śledztwo.
:D
>>A może byli z tego dumni w tajemnicy? >Nie ma sensu rozpatrywać, co kto myśli w tajemnicy, bo to jest przeważnie nieweryfikowalne.
I mówi to ten, który zaczął o odczuwaniu (lub nie) dumy przez kogoś.
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Grey (2102 punktów) | > I mówi to ten, który zaczął o odczuwaniu (lub nie) dumy przez kogoś.Trochę co innego wnioskować na podstawie czyjegoś zachowania, a co innego całkiem bezpodstawnie przypisywać komuś tajemne myśli.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Irbis33 (186 punktów) |
>A jakich zbrodni ten system się dopuszczał? KK w sensie.
Jak sam stwierdziłeś na rozkaz ludzi tworzących ten system. Całe rzesze "heretyków" miałoby coś do powiedzenia...
>Inkwizycja nakazywała molestowanie dzieci?
Głupiś, nie ach troll.. Dobrze wiesz że z kontekstu wcześniejszej rozmowy chodziło o wykonywanie poleceń przez inkwizycje.
>Czemu tuszowano te sprawy twoim zdaniem? Aby móc swobodnie praktykować pedofilię, czy aby uniknąć skandalu?
Motywy tuszowania nie są ważne popełnionym przestępstwie. Poza tym nie wiesz i nie możesz wiedzieć jakie były prawdziwe intencje.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | worek kości (2937 punktów) | >rozmowy chodziło o wykonywanie poleceń przez inkwizycje.
No właśnie nie bardzo kumam, czemu wyskoczyłeś z inkwizycją. Przyjmując kontekst historyczny, w którym funkcjonowała ta instytucja, to traktowała ona oskarżonych o wiele lepiej niż sądy świeckie.
>Motywy tuszowania nie są ważne popełnionym przestępstwie.
Ależ są. Sąd zawsze uwzględnia motywy i okoliczności popełnienia jakiegoś przestępstwa. Gdyby nie brano tego pod uwagę, to kogoś, kto niechcący przejechał pieszego, traktowano by na równi z mordercą - nieważne czemu zabił, ważne, że ofiara nie żyje.
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Irbis33 (186 punktów) |
>No właśnie nie bardzo kumam, czemu wyskoczyłeś z inkwizycją. Przyjmując kontekst historyczny, w którym funkcjonowała ta instytucja, to traktowała ona oskarżonych o wiele lepiej niż sądy świeckie.
Bo podczas przesłuchań były ustanowione normy w torturach? podduszano strumieniem wody 15 litrami zamiast 20 czy 30?
>Ależ są. Sąd zawsze uwzględnia motywy i okoliczności popełnienia jakiegoś przestępstwa. Gdyby nie brano tego pod uwagę, to kogoś, kto niechcący przejechał pieszego, traktowano by na równi z mordercą - nieważne czemu zabił, ważne, że ofiara nie żyje.
Błąd. Wina może być umyślna jak i nieumyślna, lecz dalej pozostaje przekroczeniem prawa. Motyw orzeka jedynie o wysokości kary a nie o winie. Poza tym, molestując dziecko popełnione jest 1 przestępstwo, tuszując je popełnia się 2 przestępstwo a ty mówisz że motyw ukrycia skandalu ma łagodzić winę? wolne żarty
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Frank Holman (5897 punktów) | >>Gdyby nie brano tego pod uwagę, to kogoś, kto niechcący przejechał pieszego, traktowano by na równi z mordercą - nieważne czemu zabił, ważne, że ofiara nie żyje.
No a tak serio i po prawdzie. Jaka jest ta zasadnicza różnica między tym co ma w d... innych ludzi życie i jeździ tak, że na nic nie zważa, tylko na swoje jak najszybsze dotarcie do celu i przy tym przy okazji niechcący raz na jakiś czas zabija kilka przypadkowych osób, od tego co tak samo myśli, ale np. biega z karabinem po mieście i na oślep strzela, albo takiego co ma jazdy a la Breivik (czyli robi to samo, ale w imię wyimaginowanego celu), albo takiego, co wchodząc na tzw. rozbój od razu zabija niestawiajacego oporu sprzedawcę ??
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Irbis33 (186 punktów) | >>>Gdyby nie brano tego pod uwagę, to kogoś, kto niechcący przejechał pieszego, traktowano by na równi z mordercą - nieważne czemu zabił, ważne, że ofiara nie żyje. >No a tak serio i po prawdzie. Jaka jest ta zasadnicza różnica między tym co ma w d... innych ludzi życie i jeździ tak, że na nic nie zważa, tylko na swoje jak najszybsze dotarcie do celu i przy tym przy okazji niechcący raz na jakiś czas zabija kilka przypadkowych osób, od tego co tak samo myśli, ale np. biega z karabinem po mieście i na oślep strzela, albo takiego co ma jazdy a la Breivik (czyli robi to samo, ale w imię wyimaginowanego celu), albo takiego, co wchodząc na tzw. rozbój od razu zabija niestawiajacego oporu sprzedawcę ??
To pytanie do mnie, czy do twórcy cytatu Worka trollka?
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | Anna Salman (16360 punktów) | >Tylko różnica polega na tym, że zabijaniem bezdomnych zajmują się przypadkowi zwyrodnialcy, których później ściga system (sprawiedliwości). W przypadku księdza, to system mordował ludzi, którzy o sprawiedliwość walczyli. Jaki system? Zabiło go dwóch konkretnych facetów. Po II w.św. też przed sądami stawali "zbrodniarze hitlerowscy", a nie system. System pozostawia się do oceny historykom, socjologom, psychologom, ale przed sądem się go nie stawia. Poza tym z jednego księdza zrobiłeś nagle "ludzi walczących o sprawiedliwość". A skąd mam wiedzieć, czy on walczył o sprawiedliwość? I jaką? Taką jak ci, którzy teraz bezczelnie wyciągają łapy po cudze - jak zawsze zresztą. Teraz już jest sprawiedliwy system? Teraz już nie muszą walczyć? Zostali wystarczająco obdarowani kosztem innych?
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | worek kości (2937 punktów) | >>Tylko różnica polega na tym, że zabijaniem bezdomnych zajmują się przypadkowi zwyrodnialcy, których później ściga system (sprawiedliwości). W przypadku księdza, to system mordował ludzi, którzy o sprawiedliwość walczyli. >Jaki system? Zabiło go dwóch konkretnych facetów.
Którzy wykonywali rozkazy ludzi, którzy tworzyli system.
>Poza tym z jednego księdza zrobiłeś nagle "ludzi walczących o sprawiedliwość".
Popiełuszko był jednym z tych, których za komuny prześladowano. Jak myślisz, za co?
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Anna Salman (16360 punktów) | >>Jaki system? Zabiło go dwóch konkretnych facetów. >Którzy wykonywali rozkazy ludzi, którzy tworzyli system. Wykonywali rozkazy przełożonych, bo byli oficerami - to tak działa. Czy w tej konkretnej sprawie dostali rozkaz, tego nie udowodniono. Natomiast dlaczego twierdzisz, że oni "tworzyli system"? Jeżeli nawet, to na takiej samej zasadzie, jak rzymscy katolicy "tworzą system / strukturę" swojego kościoła, a niedawno się strasznie upierałeś, że nie są współodpowiedzialni za różne patologie tej organizacji. Czyli punkt widzenia zależy jednak od punktu siedzenia ... >Popiełuszko był jednym z tych, których za komuny prześladowano. Jak myślisz, za co? Nie myl pojęć - walczył o sprawiedliwość, czy był prześladowany? W historii wielu było prześladowanych, niekoniecznie dlatego, że walczyli o sprawiedliwość (chociażby Giordano Bruno). Nie wiem, za co był prześladowany Popiełuszko, nawet nie wiem, czy w ogóle był prześladowany. Znam parę osób, które były prześladowane ot, tak sobie chyba, bo nie ze względów politycznych. Czy współcześnie np. mobbing dotyka osoby "walczące o sprawiedliwość", czy to przejaw dysfunkcji społecznej?
|
|
| | |  | 3 na 3 | Vytautas (4394 punktów) | >>Gdybyś zainteresował się kiedyś historią Polski, dowiedziałbyś się, że papiestwo niemalże zawsze było przeciwko Polsce. >1. Papiestwo było przeciwko rewolucjom, a nie konkretnie Polsce. >2. Papiestwo jest częścią instytucji religijnej, czyli organem w dużej części politycznym, bo przecież państwowym. Decyzje polityczne nijak się nie mają do wymiaru doktrynalnego katolicyzmu, który zawsze był silnie zakorzeniony w polskim narodzie. Mają się, mają. Decyzje polityczne Kościoła są uzasadniane doktrynalnie.
|
|
| | | |  | | Frank Holman (5897 punktów) | > Decyzje polityczne nijak się nie mają do wymiaru doktrynalnego katolicyzmu, który zawsze był silnie zakorzeniony w polskim narodzie.
Nie wiem kto to napisał, ale myśl genialna: durne polaczki zawsze skupiać się będą na bajkach opowiadanych przez jakiś ludzi po to, by oni osiągnęli jakiś cel, a nie na tym jaki realnie cel ci konkretni ludzie osiągają opowiadając te bajki.
|
|
|  | 5 na 5 | Asphodelus1 (887 punktów) | >Gdybyś zainteresował się kiedyś historią Polski, dowiedziałbyś się, że symbolika ukryta za tą figurką pełniła niezwykle ważną funkcję jednoczącą nasz naród, szczególnie w czasach wojen, okupacji itd. Jest to część tożsamości narodowej. > bembergiem w berg
Gdybyś nie wiedział, to krzyż z małym przybitym doń żydowskim cieślą, został siłą wprowadzony do Polski w 966 r. nikt mieszkańców nie pytał, czy chcą zmienić wyznanie. Spalono słowiańskie chramy, wyrżnięto żerców, i zmuszono do wyznawania ''jedynej słusznej wiary'', do tego wprowadzono kastrację za cudzołóstwo itp.
A dziś usiłuje się jak najdelikatniejszymi sposobami zwracać wam katolikom uwagę, podczas gdy wy wpanoszyliście się tu w iście zbrodniczy sposób. Owszem, nie jesteście tacy jak np. islamiści, ale nie zdziwiłbym się gdyby po ewentualnym powrocie PiS do władzy komendant Szwalbe miałby podstawy aby się obawiać o swoje życie. Pewnie Kaczyński umieścił go sobie na swojej ''krótkiej liście osób do wykończenia''.
|
|
| |  | -1 na 1 | worek kości (2937 punktów) | >Gdybyś nie wiedział, to krzyż z małym przybitym doń żydowskim cieślą, został siłą wprowadzony do Polski w 966 r.
Nie, zupełnie dobrowolnie. To była decyzja polityczna, a nie krucjata.
>A dziś usiłuje się jak najdelikatniejszymi sposobami zwracać wam katolikom uwagę, podczas gdy wy wpanoszyliście się tu w iście zbrodniczy sposób.
A tak z ciekawości - gdzie byłeś, gdy się tutaj tak zbrodniczo wpanoszyliśmy?
>nie zdziwiłbym się gdyby po ewentualnym powrocie PiS do władzy komendant Szwalbe miałby podstawy aby się obawiać o swoje życie.
A jakiś przykład kogoś, kto w podejrzany sposób stracił życie, a kto się z PiS nie zgadzał?
bembergiem w berg
|
|
| | |  | 5 na 5 | Asphodelus1 (887 punktów) | > >Nie, zupełnie dobrowolnie. To była decyzja polityczna, a nie krucjata. To trochę tak, jakby teraz w roku 2013 Unia Europejska wprowadziła na swoim terytorium islamskie prawo Szariatu. To był dość podobny trend. Mieszko był bardzo poprawny politycznie, niestety.
>A tak z ciekawości - gdzie byłeś, gdy się tutaj tak zbrodniczo wpanoszyliśmy? No nie było mnie jeszcze na świecie- tak jak i ciebie.
>A jakiś przykład kogoś, kto w podejrzany sposób stracił życie, a kto się z PiS nie zgadzał? Barbara Blida.
|
|
| | | |  | -2 na 2 | worek kości (2937 punktów) | >>>Nie, zupełnie dobrowolnie. To była decyzja polityczna, a nie krucjata. >To trochę tak, jakby teraz w roku 2013 Unia Europejska wprowadziła na swoim terytorium islamskie prawo Szariatu.
Podobny trend to było samo wejście Polski do UE. Chrześcijaństwo w czasach Piastów zapewniło nam cywilizacyjne przyspieszenie.
>>A tak z ciekawości - gdzie byłeś, gdy się tutaj tak zbrodniczo wpanoszyliśmy? >No nie było mnie jeszcze na świecie- tak jak i ciebie.
To nie sądzisz, że to duchowe pokrewieństwo z ludźmi, którzy żyli ponad tysiąc lat temu, jest nieco naciągane?
>>A jakiś przykład kogoś, kto w podejrzany sposób stracił życie, a kto się z PiS nie zgadzał? >Barbara Blida.
Która popełniła samobójstwo. Przykłady z cyklu - jak kończą wrogowie PO i Rosji - łatwiej znaleźć. No ale jakbym napisał, że w Smoleńsku był zamach, to przecież wyjdę na oszołoma.
bembergiem w berg
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Asphodelus1 (887 punktów) | >Chrześcijaństwo w czasach Piastów zapewniło nam cywilizacyjne przyspieszenie. Litwa radziła sobie jakoś.
>To nie sądzisz, że to duchowe pokrewieństwo z ludźmi, którzy żyli ponad tysiąc lat temu, jest nieco naciągane? Oni z pewnością żyli lepiej, niż katolicy- żadnych głupich wielotygodniowych postów, umartwień i innych pierdół.
>Która popełniła samobójstwo. Przykłady z cyklu - jak kończą wrogowie PO i Rosji - łatwiej znaleźć. No ale jakbym napisał, że w Smoleńsku był zamach, to przecież wyjdę na oszołoma. No wiesz, nie jest to pewne, nie zostawiła przecież listu pożegnalnego, a sama cieszyła się życiem.
|
|
| | | |  | 4 na 4 | Frank Holman (5897 punktów) |
> >A jakiś przykład kogoś, kto w podejrzany sposób stracił życie, a kto się z PiS nie zgadzał?> Barbara Blida.www.przegl(*)pl/opinie/aziemski/947-kantoch Cytat:[...] "Odzyskiwanie" Polski
Zacznijmy, że od momentu objęcia władzy przez braci Kaczyńskich w 2005 r. rozpoczęło się "odzyskiwanie Polski". Wówczas to w trybie nadzwyczajnym przejęto TVP, Polskie Radio i inne instytucje. Ostatecznie powołano - przy wsparciu Platformy Obywatelskiej - Centralne Biuro Antykorupcyjne (CBA). Jarosław Kaczyński wzmocnił wymiar sprawiedliwości awansując Zbigniewa Ziobrę do roli "nadministra" nad Policją, ABW i CBA. Przy okazji łamiąc Konstytucję. Wszystko to w ramach "walki z układem". Zmiany następowały w trybie niemal rewolucyjnym. Polegały nie tylko na dokonywanych w przejętych instytucjach czystkach, ale typowaniu całych grup ludzkich do "odstrzału". Temu miała służyć powszechna lustracja i podpisywanie lojalek. Tu nie było żartów. Sięgnięto do wypróbowanych wzorów - nazistowskiego prawnika Carla Schmitta, który zalecał dzielić społeczeństwo na "swoich" i "wrogów". Tych drugich należało eliminować. Sam Carl Schmitt przeżywał wówczas w kręgu polskich prawicowych ideologów swoisty renesans. Nieobce też były radzieckie - czytaj wzięte z osławionej Czeka - zalecenia, które stosowano w praktyce IV RP: "prowokować, aresztować, likwidować". Program PiS zakładał z góry winę podejrzanych.
"Areszty wydobywcze"
Na szeroką skalę rozpoczęło się szukanie wrogów i wyciągania od nich kompromitujących informacji. Wówczas też pojawiło się pojęcie "aresztu wydobywczego". Nie tylko poddawano rozpracowaniu kontrwywiadowczemu wskazane osoby, ale robiono tak, by podejrzany miał świadomość, że jest "na widelcu". Aresztowano też ludzi, którzy mogli by ich o coś oskarżyć. Takich zamykano pod byle pretekstem. Barbara Kmiecik zwana "śląską Alexis" miała dostarczyć obciążających dowodów na Barbarę Blidę. W sumie przesiedziała kilkanaście miesięcy w "areszcie wydobywczym". A na tym samym korytarzu więziennym w innej celi siedziała jej córka. Tylko po to by matka szybciej "zmiękła". Agenci ABW wielokrotnie przesłuchiwali Barbarę Kmiecik. Ale nie ma protokołów z tych rozmów. Barbara Kmiecik powiedziała wreszcie "co chciała". Nie był to dowód w sensie procesowym. Zakwestionował to prowadzący prokurator, wątpliwości miał minister Janusz Kaczmarek. Uważał on, że materiał zgromadzony przez prokuraturę katowicką był tak wątły, że nie stwarzał jakichkolwiek przesłanek formułowania aktu oskarżenia. Zatrzymanie Barbary Blidy zostało ostatnio uznane za bezzasadne - zdaniem rzecznika praw obywatelskich, Ireny Lipowicz - bo odpadał przesłany zarzut unikania wymiaru sprawiedliwości. Postępowanie prokuratorskie dotyczyło sprawy sprzed 10 lat! Mimo to na najwyższym "szczeblu" - raczej w gronie "spiskowców" - zapadła decyzja aresztowania Barbary Blidy. Inicjatorem był Zbigniew Ziobro.
Zbigniew Ziobro nie wiedział
W kancelarii premiera Kaczyńskiego odbyło się aż osiem posiedzeń w sprawie Barbary Blidy, w których brali udział minister sprawiedliwości, spraw wewnętrznych, szefowie ABW i CBA oraz policji. Te "spotkania" w KPRM nie były oczywiście protokołowane. Bo po co - można by zapytać? W USA takie kontakty członków gabinetu prezydenta potraktowano by jako "conpiracy". Czyli spisek - coś niekonstytucyjnego! W "Dzienniku Trybuna" przedstawiciel rodziny Blidów mówił o nich wręcz, że "na szczytach władzy istniała zorganizowana grupa przestępcza". Tymczasem w kręgach IV RP uważano, że kiedy oni walczą "z układem" wszystko jest im dozwolone. Sam premier Jarosław Kaczyński miał się zastanawiać nad tym, czy Barbarę Blidę trzeba "kajdankować" czy też można z tego zrezygnować. Miało to dowodzić jego "ogromnego humanizmu". Radził, by tylko nie pokazywać kajdanek w telewizji. Natomiast minister Ziobro powiedział wieczorem 25 kwietnia 2007 r. w Sejmie, że o "sprawie Barbary Blidy nic nie wiedział". Oczywiście kłamał. To przypomina słynne oświadczenie Jakuba Berman, który też "nic nie wiedział" o zbrodniach stalinowskich w Polsce!
Cuda - wielkie cuda ogłaszają
TVP w przeddzień (24 kwietnia 2007 r.) wyświetliła film Anity Gargas (to ta od "Anatomii upadku" i "Smoleńska") o mafii węglowej. Kamerzysta z ABW rankiem czekał przed domem. Zbigniew Ziobro przygotował konferencję w ministerstwie sprawiedliwości. Brakowało tylko jednego drobiazgu - filmu z wyprowadzania aresztowanej z domu. Jednak Barbara P. - podobno kapitan po psychologii - temu zadaniu nie sprostała.
"Agentka numer siedem" była z pewnością "femme fatale" IV RP. Miała tylko "wejść na psychikę" Barbary Blidy. Mówiło się o niej, że podobnie jak wielu oficerów IV RP przeszła tzw. kursy generalskie - 18 dniowe zaoczne szkolenia, po których dostawali stopnie oficerskie. Barbara P. - bo tak też o niej się mówi - nie była chyba przez nikogo z władz cywilnych nigdy przesłuchiwana. Chyba, że na supertajnych posiedzeniach Komisji Sejmowej. Ale nie jest to odnotowane. Wciąż jest chroniona przez służby. Czy aby słusznie? Czy jest ona aż tak ważną postacią, że nadal musi być anonimowa? I uznana za niewinną całego zdarzenia ? ! ? I jej szefowie od bezpośrednich do najwyższych?
A wyszły "cuda", jakie się później działy w domu państwa Blidów nie przeczytamy nawet w "Świętych w życiu narodu polskiego". Wystarczyły tylko cztery minuty, by tak zaprzepaścić staranie wypracowywaną PiSowską strategię "walki z układem". Barbara Blida miała stać się "twarzą mafii węglowej", którą trzeba było tylko aresztować, by "trochę posiedziała i zmiękła". Miała "dać wyjście" - jak zapewniał Zbigniew Ziobro - na Leszka Millera i innych polityków lewicy. Zamiast tego doszło do tragedii [...] PS. a ja sobie workowego trolla wypowiedzi ukryłem i od razu lepiej się wątki czyta
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | sinapis (1725 punktów) | > PS. a ja sobie workowego trolla wypowiedzi ukryłem i od razu lepiej się wątki czytaMoże jednak warto się z nim trochę pomęczyć. W końcu jak mało kto na tym forum przyczynia się do krzewienia ateizmu
|
|
|  | 6 na 6 | breslauer (43 punktów) | >>2) w publicznym interesie jest wieszanie miniaturowych narzędzi tortur z zamęczonym ludzikiem na ścianach urzędów. >Gdybyś zainteresował się kiedyś historią Polski, dowiedziałbyś się, że symbolika ukryta za tą figurką pełniła niezwykle ważną funkcję jednoczącą nasz naród, szczególnie w czasach wojen, okupacji itd. Jest to część tożsamości narodowej. > bembergiem w berg Krzyżacy z krzyżykiem na płaszczu i z imieniem NMP na ustach też jednoczyli naród. A rebours. A poważnie rzecz biorąc to właśnie kler będący na usługach Watykanu zapoczątkował rozcinanie po szwach Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Paradoksem jest, że pewna kolumna w stolicy upamiętnia jednego z najbardziej nieudanych władców - fanatycznego katolika Zygmunta III Wazę realizującego wspólnie z klerem politykę Rzymu.
|
|
|  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) | Srutututu. Jakby tak było, to pod Grunwaldem byśmy z Krzyżakami pili wódkę, a nie walczyli. Do XIX wieku nie było czegoś takiego jak "naród", więc religia wlazła w pustkę i się rozpanoszyła. To nie jest część MOJEJ tożsamości, narodowej czy jakiejkolwiek innej.
|
|
| |  | -1 na 1 | worek kości (2937 punktów) | >Srutututu. Jakby tak było, to pod Grunwaldem byśmy z Krzyżakami
Coraz bardziej mnie drażni takie jednowymiarowe spojrzenie na KK w średniowieczu, na funkcje papiestwa, zakonów itd. Nawet Big_zyd zachęcał ostatnio do czytania Umberto Eco - Imię róży czy Wahadło Foucaulta. Pozostaje mi się pod tym podpisać.
bembergiem w berg
|
|
| | |  | 6 na 6 | Meretseger (61860 punktów) |
> Coraz bardziej mnie drażni takie jednowymiarowe spojrzenie na KK w średniowieczuZa to mnie drażni wyolbrzymianie roli KK jako siły jednoczącej naród. Polscy Tatarzy i Żydzi, że o Ormianach nie wspomnę też się z "narodem" jednoczyli w chwilach trudnych (np. powstanie styczniowe), a jakoś o katolicyzm trudno mi ich podejrzewać. Za to chłopi - przeciwnie  Mówię Ci, że jak słyszę, jak to Kościół w czasach zaborów, komuny... etc., to mi się scyzoryk sam otwiera. Znaj proporcją, mocium panie.
|
|
4 na 4 | Yksiński (179 punktów) | Biorąc pod uwagę wiarygodność większości anonimowych donosów pisanych jakoby zbiorowo, pewnie okaże się, że historia jest jak z radia Erewań: krzyż zniknął, ale tylko z gabinetu komendanta, a na pielgrzymkę to pracownicy jego wysyłali, ale ten się uparł, że nie pójdzie
|
|
7 na 7 | H.Kruger (860 punktów) | Ja tu widzę, jak Worek, ze stosownym uporem, powraca do kwestii krzyży wiszących na posterunku jako sposobu realizacji zapisanej w art. 25 ust. 2 Konstytucji zasady swobody wolnosci religijnej i swobody jej wyrażania. No więc mam taką uwagę: proszę przeczytać uważnie ten artykuł i dokonac jego rozbioru zgodnie z wykładnią językową. Cytat:Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym. Ten ustęp nie wprowadza "zasady wolności religijnej i swobody jej wyrażania". On wprowadza (co podkreślane jest przez innych) zasadę bezstronności organów państwowych w celu zapewnienia wolności religijnej i swobody wyrażania jej w przestrzeni publicznej. To smutne ale taka postawa, Worku, jest permanentna u wielu ludzi. Niechęć do zrozumienia zasady konstytucyjnej, a w przypadku jej zrozumienia - kontestacja jako "nienaszej, komuszej i złej". Symbol religijny w sali Sejmu, na posterunku Policji czy Straży Pożarnej nie jest manifestacją swobody wyrażania przekonań religijnych w życiu publicznym, bynajmniej. Manifestacja, spotkania publiczne, przemowy, prace posłów (w tym np. wywiady, przemówienia w Sejmie itp.) zawierające przekonania religijne, noszenie symboli (vide Lech) - to jest swoboda. A nie symbole w urzędach państwowych. Wręcz przeciwnie. Symbol w instytucji państwowej jest oznaką stronniczości, sprzecznej z konstytucją. Trudno to katolikom pojąć, bo żyjemy w kraju, w którym jedno wyznanie ma bezsprzeczną przewagę nad innymi. Ale tak jest i wystarczy sobie wyobrazić, że rozkład wyznań jest inny, albo spojrzeć na inne kraje. Czy chcielibyśmy (czy raczej nie my, tylko Wy, Worku, Ty i inni wierzący), żeby w instytucjach państwowych wisiał inny symbol innej religii, zakładając, że jej wyznawców byłoby w Polsce dużo? Np. załóżmy że mamy 20% islamistów. Podobałoby się, że po posterunkach czy w Sejmie wisi półksiężyc? Tylko on? Czy to by coś znaczyło? Powiesz Worku - ale mógłby wisieć i krzyż, i półksiężyc i jeszcze krzyż prawosławny. Fajnie, ale śmiem twierdzić, że sonda dzisiaj wśród katolików (tych popierających krzyże publiczne) gdzie zadano by takie pytanie - co by było gdyby - pokazałaby, ze wielość symboli się wcale nie podoba. I słusznie, gdy ma ich być wiele, lepiej, żeby nie było żadnego. Bo poseł czy policjant mają się kierować w swej pracy polskim prawem a nie przekonaniami moralnymi swego wyznania. I tu wracamy do naszego tu i teraz - wiszące wszędzie krzyże są efektem dyktatu nominalnej większości (nominalnej, bo wielu katolikom zapewne też są te krzyże nie w smak albo po prostu im to zwisa). Sposobem na zaznaczenie miejsca, obsiuranie, że tak powiem. Worku, jesteś na tym forum, jak to sam określiłeś, jedynym sprawiedliwym. No to ja zakładam, że jednak coś z racjonalisty jest w Tobie. No to teza - czy zgodzisz się ze mną, że wielu katolików wierzy na pokaz? Czy zgodnie z tym wieszanie rkzyży gdzie popadnie nie jest tak naprawdę takim pokazywaniem - jaki to ja jestem dobry katolik? Dobra, starczy o tym. > No, jeśli ktoś służbowo ingeruje w przekonania religijne swoich pracowników (ukaranie sekretarki, robienie problemów >chętnym udania się na pielgrzymkę), to jednak jest tutaj coś nie tak.Czy zwróciłeś, Worku, uwagę, że to pierwsze zarzuty jakie padły, a które nie zostały wcale podtrzymane? Schwalbe wyjaśnił: - zdjęcie krzyża obejmowało bodaj trzy pomieszczenia, w tym jego gabinet i sekretariat. Wbrew temu co na początku twierdzono, że wszędzie, choć ja akurat uważam, że to miałoby uzasadnienie (patrz cały wywód powyżej). - sekretarka nie została ukarana w związku z tą sprawą, a nawet w ogóle nie chodziło o ukaranie - jakoś później nikt, nawet ta sekretarka, nie wypowiadał się publicznie, że komendant kłamie. A zresztą, załóżmy, że komendant chce zdjąć krzyż w sekretariacie a sekretarce to nie leży, bo taka wierząca. Przesunięcie jej do innej pracy to kara, czy sposób rozwiązania problemu? - Worku, policjanci szli na pielgrzymkę w czasie swojej pracy w służbowych mundurach! Nie w czasie urlopu wypoczynkowego. Dostawali tak naprawdę dodatkowy urlop wypoczynkowy. Schwalbe to wyjaśnił - nikt tych wyjaśnień nie podważał, jedyne co się widzi to powtarzanie w kółko pierwotnego zarzutu. Owszem, generalnie jestem za zasadą - toczy się postępowanie, wyrok sądu to wyjaśni. Ale ta sprawa jest czysta i śmiem twierdzić, ze prokuratura śledztwo/dochodzenie umorzy. I nie będzie wyroku... i co?
|
|
 | | Grey (2102 punktów) | > I nie będzie wyroku... i co?Jak to co? Worek znajdzie sobie nowy temat do trollowania.
|
|
|  | 6 na 6 | H.Kruger (860 punktów) | Tak sobie czytam, co napisałem, i wychodzi mi, że najważniejszego jednak zapomniałem.
Dwie konstytucyjne zasady objętem jednym ustępem art. 25 konstytucji, a więc bezstronność organów i swoboda religijna w przestrzeni publicznej, wbrew pozorom nie są sprzeczne!
To bardzo proste: zasada bezstronności organów państwowych stanowi jasną wykładnię w jakim zakresie swoboda wyrażania przekonań religijnych jest ograniczona. W skrócie - mam prawo wyrażań swoje przekonania religijne, będące, jak się zapewne Worek Kości zgodzi, moimi przekonaniami prywatnymi, wyrażać je publicznie. Ale jeśli jestem organem państwowym (pracownikiem organu państwowego) to w ramach moich obowiązków służbowych, w miejscu i w trakcie pracy - NIE MAM PRAWA wyrażania moich przekonań religijnych. Dlaczego? Bo powoduje to wątpliwości, że jestem bezstronny jako organ i jego pracownik. W związku z tym również nie mam prawa wieszać mojego symbolu religijnego w moim miejscu pracy - będącym siedzibą organu państwowego.
|
|
 | | Frank Holman (5897 punktów) | >Owszem, generalnie jestem za zasadą - toczy się postępowanie, wyrok sądu to wyjaśni. Ale ta sprawa jest czysta i śmiem twierdzić, ze prokuratura śledztwo/dochodzenie umorzy. I nie będzie wyroku... i co?
Problem leży w czymś zupełnie innym. Prawo jest tak skonstruowane, iż nie istnieje jeszcze pojęcie "zapewniania bezstronności", "oczyszczania przestrzeni publicznej od religii", przede wszystkim nie istnieje organ powołany do tego "wyczyszczenia", czy przywrócenia "bezstronności". Tymczasem organ państwowy, czy też urzędnik ma tylko swoje kompetencje, a żadnych innych, na służbie nie ma "wolności", jak obywatel w swoim domu. I co teraz? Pytanie na jakiej podstawie tykał krzyż ? Nie jest organem od czyszczenia jak mówiłem. Ale to nie jest najgorsze nawet (bo podstawę prawną do regulacji wystroju ścian w komendzie jeszcze znajdziemy - pytanie czy została odpowiednia procedura wdrożona, a to różnie bywa). Na poważnie: co zrobić jeśli ktoś poczuł, że zostały urażone jego uczucia religijne, przez sam fakt, że ateista tknął krzyż i go zdjął. Przykro mi to mówić, ale Niestety ja jako prawnik obawiam się, że jedyne co mógł zrobić legalnie w tym katotalibanie komendant to grzecznie poprosić najbliższego księdza o zabranie "przedmiotu czci i przeniesienie go w godniejsze miejsce".
|
|
|  | 1 na 1 | H.Kruger (860 punktów) | Hehe, to jest poniekąd przykład postaw, dla których nie przepadam za tym zawodem. Co to znaczy, że nie ma prawnej wykładni jakiegoś sformułowania? Choć zwracam uwagę, ze w tym przypadku nie chodzi o "zapewnienie bezstronności", tylko o "zachowanie bezstronności" i "zapewnienie swobody (wyrażania przekonań religijnych)." Stwierdzenie, Franku, że nie ma prawnej konstrukcji to typowe dla prawników dzielenia włosa na czworo. Jak to nie ma? Cytat:bezstronny kierujący się obiektywizmem; I dla uzupełnienia: Cytat:obiektywizm 1. przedstawianie i ocenianie czegoś w sposób zgodny ze stanem faktycznym, niezależnie od własnych opinii, uczuć i interesów Dalej: Cytat:zachować - zachowywać 1. pozostać w posiadaniu czegoś; 2. dochować coś w niezmienionym stanie mimo upływu czasu lub niesprzyjających okoliczności; 3. uchronić przed zapomnieniem; 4. postąpić w jakiś sposób; 5. utrzymać coś w tajemnicy; 6. podporządkować się jakimś nakazom; Co jeszcze? Cytat:zapewnić - zapewniać 1. oświadczyć komuś, że coś jest lub będzie na pewno; 2. sprawić, że coś się stanie lub ktoś uzyska coś; I na koniec: Cytat:swoboda 1. możliwość postępowania lub zachowywania się bez konieczności ulegania przymusowi lub ograniczeniom; Słownik Języka Polskiego. Czyli organ (urzędnik państwowy) jest zobowiązany postępować w taki sposób (i to pomimo upływu czasu i zmieniających się okoliczności) by jego działania cechowała ocena rzeczywistych faktów, na którą nie ma wpływu jego opinia, emocje czy interesy - działania w zakresie przekonań religijnych, światopoglądowych lub filozoficznych. A czyni to by sprawić by wszyscy ludzie (czyli ktokolwiek) mieli możliwość postępowania lub zachowywania się bez konieczności ulegania przymusowi lub ograniczeniom w zakresie swych przekonań (religinnych etc.). Co tu jeszcze definiować? Druga rzecz - kwestia oczyszczania sfery publicznej od religii nie jest kwestią prawną a faktyczną. Bo jest tak jak jest i jeśli ktoś nie powoła stosownego urzędu, inspektoratu lub nie da komuś uprawnień, to nikt ze strachu nie zrobi tego, co powinien. Prawo w tym zakresie (na gruncie konstytucji) nie wspomina w ogóle o konieczności działań oczyszczających i powoływania władnych po temu organów. Wręcz przeciwnie - działania takie w swoim zakresie winien podejmować każdy organ. Nie działania oczyszczające - działania zapewniające własną bezstronność. Przepraszam, że odniosę sie do tej kwestii tutaj a nie wyżej, gdzie o tym pisałeś, Franku, ale byłoby bez sensu dzielić to na różne posty. Wspomniałeś tam wyżej dość obficie o ustawie o gwarancjach wolności sumienia i wyznania. Wyciągnąłeś pewne wnioski: > Na chwilę obecną kluczowy nie jest bowiem przepis Konstytucji, lecz Art. 3 ww. ustawy, gdzie> ust. 1. stanowi Cytat:> Uzewnętrznianie indywidualnie lub zbiorowo swojej religii lub przekonań może podlegać jedynie ograniczeniom >ustawowym koniecznym do ochrony bezpieczeństwa publicznego, porządku, zdrowia lub moralności publicznej albo >podstawowych praw i wolności innych osób.> a ust 2. Cytat:> Korzystanie z wolności sumienia i wyznania nie może prowadzić do uchylania się od wykonywania obowiązków >publicznych nałożonych przez ustawy.> Czyli podsumowując - prawdopodobnie podstawa prawna jest nawet do prawa do wieszania symbolu religijnego w >postaci typowego krucyfiksu nawet nad biurkiem w pracy (pod warunkiem, iż będzie to "wersja sfałszowana", czyli z >zasłoniętym penisem).Kluczowy jest nie przepis Konstytucji a przepis ustawy? Dobra, nie będę Cię pouczał, skoroś prawnik, o hierarchii aktów prawnych, ale ugryzę to inaczej. Wiem, mam pełną świadomość, że Konstytucja to taki dziwny akt. Bo to szczegółowo nic nie mówi, masa pustych formułek, lauzl generalnych i pustych deklaracji a przecież życie życiem a przepisy przepisami, żyć trzeba bez tych pierdół. Tym bardziej, że do oceny czy dany przepis jest zgodny czy nie z konstytucją mamy Trybunał Konstytucyjny, on tu jest władny więc po co się wychylać. Może czas skończyć z takim myśleniem? Bo to mimo wszystko jest ustawa wyższego rzędu. Bo wiele z jej zapisów nie jest frazesami i deklaracjami i da się je w prosty sposób zrozumieć i stosować. TK zaś jest od uwalenia ustawy (przepisu), który jest totalnie sprzeczny z Konstytucją a nie do sytuacji, gdy w niektórych sytuacjach życiowych sprzeczny być może ale w innych jak najbardziej jest zgodny. IMHO mamy taką tutaj sytuację: Cytat:Uzewnętrznianie indywidualnie lub zbiorowo swojej religii lub przekonań może podlegać jedynie ograniczeniom ustawowym koniecznym do ochrony bezpieczeństwa publicznego, porządku, zdrowia lub moralności publicznej albo podstawowych praw i wolności innych osób. Przepis zostawia firtkę do stworzenia przepisów szczegółowych (ale w randze ustawy), które swobodę będa mogły ograniczyć. Ale jest jedna sytuacja faktyczna, o której nie wspomina - gdy chodzi o swobodę uzewnętrzniania swojej religii przez pracownika organu państwowego. A tej styuacji dotyczy wprost art. 25 Konstytucji, z którego wprost wynika, że ramach swoich obowiązków służbowych... no, może uzewnętrzniać czy nie? 1. Może - gdy nie ma to wpływu na bezstronność w zapewnieniu swobody wyrażania swych poglądów przez innych. 2. Nie może, jeśli rzutuje to na jego bezstronność. I pozamiatane. Reasumując, komendant czy nawet szeregowy policjant ma jak najbardziej prawo krzyż ściągnąć, nie potrzebuje do tego dodatkowych uprawnień. Mają taki obowiązek wynikający z Konstytucji. Komendant, to rzekłbym nawet ma zwiększony obowiązek, bo przecież do jego obowiązków poniekąd należy pilnowanie podwładnych, by ich działania były zgodne z prawem. Trochę za dużo napisałem - parę zdań na koniec już w następnym poście.
|
|
| |  | | H.Kruger (860 punktów) | Osobną kwestią jest urażenie uczuć religijnych faktem zdjęcia krzyża lub w ogóle jego dotykania przez ateistę. Ale to jest kwestia dogmatyczna nie do przeskoczenia, katolik się obraża (i korzysta z durnego przepisu o urażeniu uczuć religijnych) a mnie to, brzydko mówiąc, zwisa. Powiem więcej - moje uczucia religijne są urażone, ze te krzyże w takich miejscach wiszą! A w ogóle dziwię się katolikom. Moim zdaniem powinni się obrażać, ze ich święty symbol wyciera się po różnych niegodnych miescach.
>Przykro mi to mówić, ale Niestety ja jako prawnik obawiam się, że jedyne co mógł zrobić legalnie w tym katotalibanie >komendant to grzecznie poprosić najbliższego księdza o zabranie "przedmiotu czci i przeniesienie go w godniejsze >miejsce". Franku, to jest opis stanu faktycznego, nie prawnego. Oszem, mówisz to jako prawnik bo znasz rzeczywistość wykonywania prawa, różniącą się od prawa ustanowionego. Smutne, ale prawdziwe.
|
|
| Łukasz.C (75 punktów) | Chciałbym powrócić na moment do sprawy oczekiwania na wyrok sądu. Jak w takim wypadku ma się postrzegać pojawienie się (żeby rozwiać dwuznaczność - został przyklejony...) symbolu rybki na samochodzie (co prawda prywatnym) sędziego (w pewnym miejscu w Polsce) ? Zakładam, że to nie symbol klubu wędkarskiego.
|
|
 | 2 na 2 | H.Kruger (860 punktów) | >Chciałbym powrócić na moment do sprawy oczekiwania na wyrok sądu. >Jak w takim wypadku ma się postrzegać pojawienie się (żeby rozwiać dwuznaczność - został przyklejony...) symbolu rybki na samochodzie (co prawda prywatnym) sędziego (w pewnym miejscu w Polsce) ? >Zakładam, że to nie symbol klubu wędkarskiego. Jak sam zauważyłeś - na samochodzie prywatnym. Może to się nie podobać, ale jest zgodne z prawem.
|
|
|  | 1 na 1 | Łukasz.C (75 punktów) | Oczywiście. Może nawet zmienić dźwięk klasksonu na odtwarzane na głos wyznanie wiary. Pozostaje jednak pewien niesmak... Taka osoba powinna jednak powstrzymać się od publicznej demonstracji tego typu światopogdlądu.
Chciałem jednak zwrócić uwagę na coś innego, mianowicie: jaki wyrok wydałaby taka osoba ? Człowiek jest tylko człowiekiem, na pewno patrzy na świat przez pewien pryzmat.
|
|
| |  | | szarley (54911 punktów) | >Oczywiście. Może nawet zmienić dźwięk klasksonu na odtwarzane na głos wyznanie wiary. Nie może
>Pozostaje jednak pewien niesmak... Taka osoba powinna jednak powstrzymać się od publicznej demonstracji tego typu światopogdlądu. >Chciałem jednak zwrócić uwagę na coś innego, mianowicie: jaki wyrok wydałaby taka osoba ? Człowiek jest tylko człowiekiem, na pewno patrzy na świat przez pewien pryzmat.
Któż więc powinien orzekać w takich sprawach? Kto byłby bezstronny?
Dla mnie jedynym kryterium oceny sędziego powinna być tylko zgodność jego orzekań z prawem. Nic więcej.
|
|
| | |  | | Łukasz.C (75 punktów) | ... z tym klaksonem to był żart ... poseł też nie może jeździć pijany, ale kto mu cokolwiek zrobi ?
Zgadzam się w 100%, że kryterium oceny powinno bazować na zgodności orzekań z prawem. Skąd więc te kontrowersje ? Może (w tym przypadku PODKREŚLAM) dane powinno się wrzucić w komputer, który ma informacje na temat konstytucji - co wyplułby jako wyrok ? Jaki wyrok wyda CZŁOWIEK ? Może całkiem inny niż sucha ocena ?
|
|
| | | |  | MajkelSS (2075 punktów) (zablokowany) | >... z tym klaksonem to był żart ... poseł też nie może jeździć pijany, ale kto mu cokolwiek zrobi ? >Zgadzam się w 100%, że kryterium oceny powinno bazować na zgodności orzekań z prawem. Skąd więc te kontrowersje ? Może (w tym przypadku PODKREŚLAM) dane powinno się wrzucić w komputer, który ma informacje na temat konstytucji - co wyplułby jako wyrok ? >Jaki wyrok wyda CZŁOWIEK ? Może całkiem inny niż sucha ocena ?
Chyba nie zdajesz sobie sprawę, jak bardzo skomplikowane jest analizowanie języka . Maszynowe przedstawienie samych suchych faktów jest tu niemożliwe.
Jeśli ludzie myślą, że matematyka nie jest prosta, to tylko dlatego, że nie zdają sobie sprawy, jak skomplikowane jest życie.
|
|
| | | | |  | | Łukasz.C (75 punktów) | Jestem programistą, mam świadomość tego, że od zawsze próbuje się odzwierciedlić język naturalny na język, który rozumie komputer i jest to niewykonalne (przynajmniej na dzień dzisiejszy). To samo tyczy się analizy języka. Proszę nie odczytywać dosłownie tego, co napisałem jako: "wpiszmy A, B, C, zobaczymy co wypluje drukarka". Chodziło mi o to, że tam gdzie możnaby przedstawić fakty pewnej "jednostce je przetwarzającej", to z pewnością jeżeli chodzi o człowieka, to skażony jest tym, w co wierzy osobiście. Sądzą jednak ludzie, właśnie po to, żeby to nie komputer skazywał na maksymalny wymiar kary człowieka, na przykład przekroczył prędkość o 1 km/h, etc.
Jestem po prostu ciekawy, jaki - i czy w ogóle - wpływ wiary sędziego na wydany przez niego wyrok.
|
|
| |  | 1 na 1 | H.Kruger (860 punktów) | Problem w tym, ze nie da się oddzielić człowieka od jego poglądów (w tym religii). W drugą stronę patrząc - katolik też by nie był najszczęśliwszy, gdybym jako sędzia na co dzień manifestował (choć poza pracą) ateistyczny światopogląd  Sędziowie to w ogóle są zabawni. Strasznie napuszeni tym, jaką to ważną funkcję pełnią, jakie zaufanie społeczne, jaki filar demokracji itp. Ostatnio czytałem, że rząd planuje niektórym grupom, między innymi sędziom, zmienić przepisy o chorobowym (żeby na chorobowym dostawali 80% pensji, jak wszystkie szaraki, a nie 100%). Ponoć się już samorząd sędziowski strasznie zapienił, że to taki zawód, że takie zaufanie, że taka pozycja, że oni musza być traktowani szczególnie itp. W tym kontekście rozumiałbym, że sędzia, posiadający o swym zawodzie i swej funkcji tak górnolotne mniemanie, powstrzyma się od, dajmy na to, manifestowania religii nie tylko w pracy ale również od przesadnego manifestowania w swym czasie prywatnym. Czyli: do kościoła, na spowiedź itd. pójdzie, ale na aucie ryby nie wlepi, sztandaru w procesji nie poniesie itd. Ale to moja opinia. A jaki wyrok taki sędzia wyda? Szczęściem w wielu przypadkach to specjalnego znaczenia nie ma, bo sprawa albo się nie ociera o przekonania religijne sędziego, albo prawo jest z tymi przekonaniami zbieżne. Choć nie zawsze - vide sędzina, która spuściła na drzewo wniosek posłów RP o ściągnięcie krzyża w Sejmie.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|