Racjonalista - Strona głównaDo treści
Złe wieści

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
24-12-2009 21:54Yakubu21 (1653 punktów)Złe wieści
Ocena 3 na 3
Nie tylko w Polsce, ale praktycznie w całej Europie rządzą partie prawicowe - tak jest w przypadku rad ministrów, czy też ich odpowiedników. W Unii największe grono europosłów należy do byłej Chrześcijańskiej Demokracji. Co jeszcze bardziej niepokojące, istnieją w PE także inne partie konserwatywne, o wiele gorsze od chadecji. Oczywiście, są one najliczniej, a poprzednio były niemal wyłącznie, reprezentowane przez Polaków (PiS). Zdecydowanie spadło poparcie dla komunistów. Wracając do Polski - tutaj w ogóle nie istnieje lewica. W PE traci nordycka radykalna lewica. Chadecy wchodzą częstokroć w danych państwach w koalicje z liberałami gospodarczymi. A to po to, by wyeliminować to, co reprezentują państwa opiekuńcze. Czarno to widzę - względem Europy, rzecz jasna, bo że Polska to piekiełko, to chyba wiemy.

Można się pocieszyć, że konserwatyzm w Europie to co innego niż polski konserwatyzm. Ale jednak: ten nurt zawsze oznacza regres, w najlepszym razie stagnację. Jest niewątpliwie charakterystyczny dla prawicy. Czarno to widzę: Watykan zaczyna zwyciężać politycznie w całej Unii.

Dobrze, że na Zachodzie pojęcie chrześcijaństwa nie jest tożsame z podległością Watykanowi, mało tego - radykalnie różnicuje się te pojęcia. Ale na gruncie polskim, skąd cała watykańska odsiecz wędruje, jest inaczej. I jednocześnie zdeprecjonowano jawną lewicę.

To już dawno przestała być zabawa. A może nigdy nią nie była.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Kurczewski (2471 punktów)
Zdeprecjonowano lewicę czy sama sobie na to zapracowała kilkudziesięcioma latami wytrwałej pracy ? Jak się wchodziło do łóżka z wąsatym generalissimusem i wszystkimi kolejnymi jego następcami to potem trudno się dziwić że mało który przyzwoity człowiek chce uchylić kapelusza.

erka.ovh.org/
24-12-2009 22:32 
 Ocena 3 na 3
Yakubu21 (1653 punktów)
>Zdeprecjonowano lewicę czy sama sobie na to zapracowała kilkudziesięcioma latami wytrwałej pracy ? Jak się wchodziło do łóżka z wąsatym generalissimusem i wszystkimi kolejnymi jego następcami to potem trudno się dziwić że mało który przyzwoity człowiek chce uchylić kapelusza.

Jakby prawica nie była przyczyną m.in. krwawej wojny domowej w Hiszpanii za generała Franco!

Watykan wzniecił już m.in. dwie wojny światowe. Bądźmy rozsądni.

Polska prawica zabija kobiety w szpitalach i ich dzieci, bo cesarki i aborcje są tylko w tzw. podziemiach.
Młodzi ludzie są coraz głupsi, bo szkołami świeckimi rządzi kler.
Watykan ma monopol na publiczne i prywatne życie.
Prawica głosi nierówność płci, nierówność rasową i nadrzędność heteroseksualnych osobników względem homoseksualnych. Powoduje też konflikty rodzinne, bo każe rodzicom bronić za wszelką cenę deprawujących tzw. wartości chrześcijańskich, czyli każe mordować psychicznie swoje dzieci.
Kościół katolicki Komisją Majątkową zagarnia ziemie warte miliardy złotych.
Kościół katolicki otrzymuje w spadkach całe kamienice, a od kolejnych rządów miliardowe dotacje.
Nieświadomych noworodków wpisuje w swoje metryki.
Walczy z kontrolą urodzeń, by rodziło się dużo dzieci i społeczeństwo było biedne.
Wpływa na politykę, jest prokapitalistyczny: dojdzie do tego, że 5000 osób będzie od kogoś zależnych, a jedna będzie multimiliarderem.

Za dużo by tu wymienić. Ale to jedna wielka paranoja.

A w czasach komunistycznych nie było klerowi źle, pisałem już o tym. Pisałem i inni również pisali o tym, że kościół dzierży media publiczne i historię, zniekształcając je totalnie. Wytworzył propagandę i wciąż na niej żeruje. Jak świeccy co drobniejsi przedsiębiorcy mogli się na to nabrać? Co za niewybaczalny błąd. Mają na sumieniu swoje dzieci.


"Niech Twoja cnota będzie zbyt wysoka dla powszechnie znanych nazw" - Friedrich Nietzsche.
24-12-2009 23:56 
 Ocena 11 na 13
Kurczewski (2471 punktów)
>Jakby prawica nie była przyczyną m.in. krwawej wojny domowej w Hiszpanii za generała Franco!

Jasne. Teraz licytujmy się ilu ludzi zabił PolPot i Stalin a ilu Franco z Hitlerem. Mówimy o sytuacji w Polsce w ciągu ostatnich 70 lat a nie o całej historii ludzkości w ciągu której lewica tylko dlatego wypada lepiej, że swoje mordy prowadziła z dużym zaangażowaniem, ale zaledwie w ciągu ostatnich stu lat.

>Watykan wzniecił już m.in. dwie wojny światowe. Bądźmy rozsądni.

O.. jasne. I sprawił że Rozalkę na dwie zdrowaśki do pieca wrzucili a mojemu wujkowi ktoś podpieprzył rower. Bądźmy rozsądni i nie chrzańmy głodnych kawałków bo nie wszyscy znają historię po łebkach. Przy bardzo dużej ilości złej woli i naginaniu faktów można próbować powiedzieć że wpływy katolicyzmu i działania kleru miały pośredni wpływ na wybuch wojny ale od "mieć pośredni wpływ" a "być sprawcą" droga daleka.

>Polska prawica zabija kobiety w szpitalach i ich dzieci, bo cesarki i aborcje są tylko w tzw. podziemiach.

Cesarki nie są przeprowadzane TYLKO w "podziemiach". Po raz kolejny wykrzywiasz obraz w celach- było nie było- propagandowych.

>Młodzi ludzie są coraz głupsi, bo szkołami świeckimi rządzi kler.

Są coraz głupsi bo edukacja jest niedofinansowana a jedyną atrakcyjną ofertę dla młodzieży stworzyła pop- kultura.

>Watykan ma monopol na publiczne i prywatne życie.

Kolejny fałszywy slogan. Kościół może PRÓBOWAĆ ingerować w życie publiczne natomiast nie ma żadnych narzędzi do ingerowania w życie prywatne osób nie będących wyznawcami.

> Powoduje też konflikty rodzinne, bo każe rodzicom bronić za wszelką cenę deprawujących tzw. wartości chrześcijańskich, czyli każe mordować psychicznie swoje dzieci.

Mordować psychicznie ? Co to za absurd ?

>Kościół katolicki Komisją Majątkową zagarnia ziemie warte miliardy złotych.
>Kościół katolicki otrzymuje w spadkach całe kamienice, a od kolejnych rządów miliardowe dotacje.

Owszem. Co z tym zrobiła polska lewica ? NIC. Podlizywała się czarnym kacykom tak jak wcześniej podlizywała się czerwonym. Jak ktoś pełzał przez 50 lat to trudno oczekiwać żeby nagle zaczął latać. Dlaczego więc ktokolwiek miałby na nią głosować ?

>Nieświadomych noworodków wpisuje w swoje metryki.

Te noworodki same przychodzą się chrzcić czy może ktoś je przynosi i wyraźnie prosi o chrzest, dając przy tym na tacę ?

>Walczy z kontrolą urodzeń, by rodziło się dużo dzieci i społeczeństwo było biedne.

Walczy z kontrolą urodzeń bo hołduje wzorcom które sprawdzały się na poziomie małych plemion pasterskich czy słabo zaludnionych królestw feudalnych. To nie mroczny spisek a "zaledwie" przestarzała koncepcja tego jak powinny wyglądać stosunki społeczne.

>Wpływa na politykę, jest prokapitalistyczny: dojdzie do tego, że 5000 osób będzie od kogoś zależnych, a jedna będzie multimiliarderem.

Taak, to straszny grzech. Powinno być każdemu g...o byle po równo.

>Za dużo by tu wymienić. Ale to jedna wielka paranoja.

Z jednym się zgodzę- co zdanie to głębiej w paranoję

>A w czasach komunistycznych nie było klerowi źle, pisałem już o tym. Pisałem i inni również pisali o tym, że kościół dzierży media publiczne i historię, zniekształcając je totalnie. Wytworzył propagandę i wciąż na niej żeruje. Jak świeccy co drobniejsi przedsiębiorcy mogli się na to nabrać? Co za niewybaczalny błąd. Mają na sumieniu swoje dzieci.

Co z tego ? Nie mówimy o tym jaki zły jest kler czy jaka zła jest prawica. Na tym forum nie sprawdzi się "a u was to murzynów biją ". Mówimy o tym , że ludzie nie chcą wierzyć lewicy i mają po temu bardzo konkretne powody. Pamiętają pałowanie, pamiętają grzebanie po damskich torebkach, pamiętają wszechobecne "załatwianie", premiowanie donosicielstwa i lizusostwa, pamiętają idiotyczne slogany, fasadowość, pogardę władzy dla obywateli, gospodarkę nakazowo- rozdzielczą, pustki w sklepach i brak zwykłego szarego papieru do d....

Dlatego że pamiętają i dlatego że lewica jest u nas ciągle zbieraniną oportunistów (vide stosunek do kościoła ze sztandarowym wręcz przykładem Oleksego na kolanach) nikt rozsądny nie będzie na nią głosował- chyba że w akcie ostatecznej rozpaczy.

GDYBY jeszcze lewica choć raz wypełniła jakiekolwiek z obietnic które składała, gdyby miała odwagę rzeczywiście być lewicą- ale nie jest. Jest bezpłciową zbieraniną podpitych baranów dla których już sam wyraz ideologia ma zbyt wiele sylab żeby móc go wymówić. Tak, od czasu do czasu w tej masie zdarza się jakaś perełka ale to zdecydowanie za mało żeby zachęcić do głosowania na partie związane z tą opcją.


erka.ovh.org/
25-12-2009 07:26 
 Ocena 5 na 5
diogenes (42753 punktów)
>od "mieć pośredni wpływ" a "być sprawcą" droga daleka.

Tym niemniej - jeśli nie zrobisz pierwszego kroku, nie wyruszysz w drogę w ogóle. Lubimy podział na winnych sprawców i niewinną widownię. Pozwala to mieć złudzenie czystych rąk. W ogóle lubimy ostre, dualistyczne podziały.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
26-12-2009 21:59 
 Ocena 1 na 1
Yakubu21 (1653 punktów)
>Jasne. Teraz licytujmy się ilu ludzi zabił PolPot i Stalin a ilu Franco z Hitlerem.

Tutaj masz dość ładnie wytłumaczony początek kambodżańskich pogromów i to, w kogo były one wymierzone: pl.wikipedia.org/wiki/Czerwoni_Khmerzy

Wyraźnie jest napisane, że Lon Nol, który objął władzę w 1970, wycelował swoją politykę przeciwko komunistycznemu Wietnamowi Północnemu.

Tutaj masz o Lon Nolu:

pl.wikipedia.org/wiki/Lon_Nol

Raczej do Twoich obowiązków należałoby teraz usprawiedliwiać Lon Nola, ale pomogę Tobie: był bity w szkole, a za takie zjawiska zawsze odpowiada religia - czy to niegdyś w wydaniu komunistycznym, czy to niegdyś w wydaniu katolickim.

Zatem podwójnie, a nawet potrójnie, nie mówiąc o eskalacji, za splot kambodżańskich wydarzeń odpowiada religia.

A jak się narodowy socjalizm spiknął za czasów Hitlera z kościołem? Świetnie się dogadywali. Nawet gdyby nie kościół, Hitler nigdy nie zostałby kanclerzem. A więc to narodowy socjalizm był narzędziem kościoła.

>O.. jasne. I sprawił że Rozalkę na dwie zdrowaśki do pieca wrzucili

Sprawdź sobie, jak Kościół katolicki torturował ludzi w średniowieczu. I po średniowieczu nawet też. Piec - owszem, między innymi właśnie piec był integralną częścią niektórych tortur.

> Przy bardzo dużej ilości złej woli

Patrząc obiektywnie, w ogóle bezwolnie...

> i naginaniu faktów

...przytaczając fakty...

> można próbować powiedzieć że

...należy stwierdzić, iż...

> wpływy katolicyzmu i działania kleru miały pośredni wpływ na wybuch wojny

kościół katolicki był przyczyną obu wojen światowych.

> ale od "mieć pośredni wpływ" a "być sprawcą" droga daleka.

Biskupi sami handlowali bronią, dostarczając ją oczywiście obu stronom.
Sami uświęcali rzezie, na wojnę osobiście jakoś się nie wybierając, bo żadnemu nawet włos z głowy nie spadł.

> Cesarki nie są przeprowadzane TYLKO w "podziemiach".

O, dobrze że bronisz lewicowych pomysłów.

> Po raz kolejny wykrzywiasz obraz w celach- było nie było- propagandowych.

Mistrzem propagandy jest katolicki kościół dzierżący polskie media publiczne, a co tam media, kościół władający co najmniej połową świata.

> Są coraz głupsi bo edukacja jest niedofinansowana a jedyną atrakcyjną ofertę dla młodzieży stworzyła pop- kultura.

Pop-kultura jest rdzennie katolicka. Inaczej w 85 proc. teledysków muzycznych nie byłoby krzyży, ale wręcz w ogóle by tam ich nie było. Hedonizm i liberalizm wcale nie zwyciężyły - również na tym polu przegrały. Dobitnie świadczy o tym logo katolickiego kościoła - krzyż - obecne w ilości niewyobrażalnej w całej pop-kulturze: miernych czasopismach, tygodnikach, filmach, teledyskach muzycznych, programach na MTV. Logo ateistów tam nie jest obecne.

Co do edukacji to księża mają wzięcie nawet na wyższych uczelniach. "Tak ładnie się dziewczynki kłaniają księdzu na korytarzu".

> Kościół może PRÓBOWAĆ ingerować w życie publiczne natomiast nie ma żadnych narzędzi do ingerowania w życie prywatne osób nie będących wyznawcami.

Właśnie, że ingeruje w życie prywatne ateistów i wyznawców innych religii: np. katolicka szkoła świecka to już nie jest szkoła świecka, a instytucja szkoły ma duże znaczenie dla życia prywatnego osoby do niej uczęszczającej. W zasadzie kolejny dobytek liberałów i lewicy: szkoła świecka, znajduje się w rękach wrogów. W takiej sytuacji wykształcenie wiele nie oznacza. Przerażające.

>Mordować psychicznie ? Co to za absurd ?

Żaden absurd, codziennie w dziesiątkach tysięcy rodzin dochodzi do katorżniczych kłótni na tle religijnym. Niektóre nawet kończą się śmiercią dzieci. A że takie katorżnicze kłótnie pozostawiają ślad w psychice młodych ludzi na wiele lat, to istotnie jest to mord na psychice.

> Te noworodki same przychodzą się chrzcić czy może ktoś je przynosi i wyraźnie prosi o chrzest, dając przy tym na tacę ?

Następuje to w wyniku perfidnej stymulacji popytu na cierpienie i ubóstwo.

> Walczy z kontrolą urodzeń bo hołduje wzorcom które sprawdzały się na poziomie małych plemion pasterskich czy słabo zaludnionych królestw feudalnych.

Sprawdziły się w polityce kościoła katolickiego, a nie jako element szczęśliwego, bogatego społeczeństwa. Spójrz, jak niewielu ludzi względem terytorium rodzi się w Szwecji, Norwegii czy Danii.

> To nie mroczny spisek

A kto tu mówi o spisku? To polityka.

> a "zaledwie" przestarzała koncepcja tego jak powinny wyglądać stosunki społeczne.

Niby dlaczego powinno być dużo dzieci?

> Taak, to straszny grzech. Powinno być każdemu g...o byle po równo.

Ech, masz rację, niech ludzie umierają z głodu, w tym także ci najmłodsi. Niech ulegają biologicznemu wyniszczeniu, będziemy udawać, że nie może być inaczej, choć mamy przykłady świetnie zorganizowanych społeczeństw: szwedzkie, duńskie, norweskie, holenderskie, do niedawna francuskie i - jeszcze nadal niezłe - niemieckie.

> Pamiętają pałowanie, pamiętają grzebanie po damskich torebkach, pamiętają wszechobecne "załatwianie", premiowanie donosicielstwa i lizusostwa, pamiętają idiotyczne slogany, fasadowość, pogardę władzy dla obywateli, gospodarkę nakazowo- rozdzielczą, pustki w sklepach i brak zwykłego szarego papieru do d....

Większość z tych rzeczy ma miejsce i dziś.

Ciekawe, skąd ksiądz miał pampersy w czasach komunistycznych? I jak pięknie potrafił szczuć: dla każdego "zasłużonego" po jednym, znajcie mą dobroć.

Komunizm to ewidentna podpucha. To nie był lewicowy system, ale po prostu religia. I księżom działo się dobrze, lecz Kurii nie fenomenalnie, a to już jej się nie podobało.

Część z wymienionych rzeczy była podyktowana tamtejszą sytuacją społeczno-polityczną w całej Europie. Granice otwarto na dobre dopiero po wejściu Polski do UE. Kościół tego nie chciał. Tak jak i dziś kościół stara się zahamować na wszelkie możliwe sposoby CAŁKOWITE ZNIESIENIE GRANIC MIĘDZY PAŃSTWAMI UE Z MAPY ŚWIATA, o co usilnie zabiegają m.in. Holandia i Belgia, wspaniałe kraje ateistów.

"Niech Twoja cnota będzie zbyt wysoka dla powszechnie znanych
27-12-2009 00:51 
 Ocena 1 na 1
Kurczewski (2471 punktów)
>Tutaj masz dość ładnie wytłumaczony początek kambodżańskich pogromów i to, w kogo były one wymierzone: pl.wikipedia.org/wiki/Czerwoni_Khmerzy
>Zatem podwójnie, a nawet potrójnie, nie mówiąc o eskalacji, za splot kambodżańskich wydarzeń odpowiada religia.

po pierwsze- pogromów nie dokonał jeden człowiek
po drugie- były uzasadniane ideologią nie mającą nic wspólnego z religią
po trzecie- jeśli piszesz "religia w wydaniu komunistycznym" to jak to się ma do prawicy ?
po czwarte- jak się mają ideologiczne wyjaśnienia do faktu bezmyślnego mordowania własnego narodu ?

>A jak się narodowy socjalizm spiknął za czasów Hitlera z kościołem? Świetnie się dogadywali. Nawet gdyby nie kościół, Hitler nigdy nie zostałby kanclerzem. A więc to narodowy socjalizm był narzędziem kościoła.

Nie, to nie dzięki kościołowi Hitler został kanclerzem i to nie kościół stworzył ideologię nazistowską. To że były związki między nazistami a oficjelami kościoła to czysty fakt, ale był to raczej rodzaj sojuszu wynikający ze swoiście rozumianej wspólnoty interesów niż związek twórcy z dziełem.

>Biskupi sami handlowali bronią, dostarczając ją oczywiście obu stronom.
>Sami uświęcali rzezie, na wojnę osobiście jakoś się nie wybierając, bo żadnemu nawet włos z głowy nie spadł.

Jak ewentualne czerpanie zysków ma się do bycia "sprawcą" ?

>O, dobrze że bronisz lewicowych pomysłów.

Cesarka to lewicowy pomysł ? Poza tym- nie jestem wrogiem lewicy tylko wrogiem bezsensownych argumentów. Uzasadnianie że lewica nie jest taka zła bo kościół to dopiero jest be to najgorsza próba obrony lewicy jaką można przyjąć.

>Mistrzem propagandy jest katolicki kościół dzierżący polskie media publiczne, a co tam media, kościół władający co najmniej połową świata.

Znowu- nawet jeśli to prawda- nie mieliśmy mówić o kościele tylko o lewicy i przyczynach braku jej popularności. Spadek tak ilości powołań jak i wszelkich innych statystyk kościoła katolickiego nie poświadcza Twojej tezy

>Pop-kultura jest rdzennie katolicka.

Nawet nie wiem jak coś takiego komentować .

>Logo ateistów tam nie jest obecne.

Ateiści ani nie mają ani nie potrzebują loga.

>Właśnie, że ingeruje w życie prywatne ateistów i wyznawców innych religii: np. katolicka szkoła świecka to już nie jest szkoła świecka, a instytucja szkoły ma duże znaczenie dla życia prywatnego osoby do niej uczęszczającej.

Nie ma obowiązku posyłania dzieci do szkół katolickich- są szkoły publiczne które katolickie nie są i póki co nie będą.

>>Mordować psychicznie ? Co to za absurd ?
>Żaden absurd, codziennie w dziesiątkach tysięcy rodzin dochodzi do katorżniczych kłótni na tle religijnym. Niektóre nawet kończą się śmiercią dzieci. A że takie katorżnicze kłótnie pozostawiają ślad w psychice młodych ludzi na wiele lat, to istotnie jest to mord na psychice.

Dziesiątkach tysięcy ? To bądź łaskaw i przytocz ile takich przypadków było w zeszłym roku. BTW- jeśli używamy języka polskiego to katorżnicza może być co najwyżej praca- kłótnia katorżników to pomysł wariata.

>Następuje to w wyniku perfidnej stymulacji popytu na cierpienie i ubóstwo.

Chrzest następuje w wyniku stymulacji popytu na cierpienie ? Co to za bełkot

>Sprawdziły się w polityce kościoła katolickiego, a nie jako element szczęśliwego, bogatego społeczeństwa. Spójrz, jak niewielu ludzi względem terytorium rodzi się w Szwecji, Norwegii czy Danii.

I wszystkie partie tych państw, wliczając lewicowe, są zgodne że należy walczyć z niskim przyrostem naturalnym

>Niby dlaczego powinno być dużo dzieci?

Nie twierdzę że powinno być dużo. Pokazuję że źródła takiej a nie innej polityki kościoła (z którą zresztą absolutnie się nie zgadzam) są inne niż przedstawione przez Ciebie.

>Ech, masz rację, niech ludzie umierają z głodu [...]choć mamy przykłady świetnie zorganizowanych społeczeństw: szwedzkie, duńskie, norweskie, holenderskie, do niedawna francuskie i - jeszcze nadal niezłe - niemieckie.

Chcesz powiedzieć że wszystkie świetnie zorganizowane społeczeństwa to społeczeństwa socjalistyczne ? Dziwne... jakim cudem w takim razie akurat tak się złożyło że ten błogosławiony ustrój nie postawił na nogi dokładnie żadnej gospodarki i to od czasu pojawienia się aż do dziś ? Ba, doprowadził do upadku gospodarki dokładnie wszystkich krajów w których się pojawił...

>Większość z tych rzeczy ma miejsce i dziś.

Chyba nie widziałeś tego na własne oczy skoro porównujesz.

>Ciekawe, skąd ksiądz miał pampersy w czasach komunistycznych? I jak pięknie potrafił szczuć: dla każdego "zasłużonego" po jednym, znajcie mą dobroć.

Co miał ksiądz i rzeczy z darów przesyłanych tak czy owak, bynajmniej nie przez socjalistów, do katastrofalnego stanu gospodarki ?

>Komunizm to ewidentna podpucha. To nie był lewicowy system, ale po prostu religia.

Komunizm to nie system lewicowy ? Jak sądzę socjalizm tez nie ? Podejrzewam że pracownicy mauzoleów właśnie zbierają z ziemi szczęki Lenina i Mao. Może ogłoś swoje teorie ? Nobel z politologii gwarantowany.

>I księżom działo się dobrze, lecz Kurii nie fenomenalnie, a to już jej się nie podobało.

Po raz kolejny- jak to co robiła kuria ma się do degrengolady polskiej lewicy ?

>Część z wymienionych rzeczy była podyktowana tamtejszą sytuacją społeczno-polityczną w całej Europie. Granice otwarto na dobre dopiero po wejściu Polski do UE. Kościół tego nie chciał.

Sytuacja społeczno- polityczna była rezultatem prób wprowadzania gloryfikowanych przez Ciebie pomysłów lewicowych. Zaczęło się od ideałów- skończyło masowymi mordami i kultem jednostki.

>Tak jak i dziś kościół stara się zahamować na wszelkie możliwe sposoby CAŁKOWITE ZNIESIENIE GRANIC MIĘDZY PAŃSTWAMI UE Z MAPY ŚWIATA, o co usilnie zabiegają m.in. Holandia i Belgia, wspaniałe kraje ateistów.

Wszyscy obywatele Europy- tak ateiści jak i wierzący- mają prawo do samostanowienia i decydowania o tym czy chcą granic czy nie. przeprowadzanie jakichkolwiek zmian na siłę i wbrew nim jest- niezależnie od

erka.ovh.org/
Yakubu21 (1653 punktów)
>po trzecie- jeśli piszesz "religia w wydaniu komunistycznym" to jak to się ma do prawicy ?

W tym sęk, że mamy różne zjawiska brzmiące podobnie: komunizm zachodni, komunizm polski, komunizm azjatycki, komunizm kambodżański, itd. - każdy jest inny. "Z lewa na prawo, z prawa na lewo" - ta polityczna taktyka także tłumaczy to, co stało się i dzieje się z polską lewicą. Ale religia (polityka) Watykanu jest jedna; ślicznie zorganizowane. Na Zachodzie politycy rzeczywiście sprawują rządy, bo mają niebagatelny wpływ na losy swoich krajów, w Polsce w zasadzie zawsze rządził kler, a gdy socjalizm był na horyzoncie zaraz uczyniono z niego społeczny ucisk, bo to nieprawomyślne, aby zachwiany był święty porządek (jakie to konserwatywne), zmiksowano z realnymi niedogodnościami, zatajono ŚCISŁĄ WSPÓŁPRACĘ KK Z KOMUNISTAMI, a po wielkim obaleniu nagłośniono upadły system jako ateistyczny, bezbożny, całkowicie zły, niemiły bogu, z księży czyniąc męczenników. I teraz można zadać pytanie: czy katolickie związki zawodowe rzeczywiście cokolwiek wywalczyły? One sobie wywalczają wzrost wynagrodzeń w stosunku rocznym o 24 zł, podczas gdy koszty życia rosną np. w tempie pięć razy większym, a poprzedni stan już był niekomfortowy.

>Nie, to nie dzięki kościołowi Hitler został kanclerzem i to nie kościół stworzył ideologię nazistowską.

Właśnie, że kościół dał w 1933 r. Hitlerowi szerokie poparcie. Bez tego poparcia Hitler nie zostałby kanclerzem.

> rodzaj sojuszu wynikający ze swoiście rozumianej wspólnoty interesów niż związek twórcy z dziełem.

Heh, wspólnota interesów - no właśnie, otóż to.

>Jak ewentualne czerpanie zysków ma się do bycia "sprawcą" ?

Trudno się by było złodziejowi tak sprawnie odnaleźć w miejscu sobie nieznanym.

>Cesarka to lewicowy pomysł ?

Liberalny postulat, wchodzący w skład lewicowych dążeń - cesarka jako ogólnodostępny zabieg.

> Spadek tak ilości powołań jak i wszelkich innych statystyk kościoła katolickiego nie poświadcza Twojej tezy

Kościół często rujnuje państwa (które dzierży) m.in. biurokracją, ale siebie nią oszczędza. W żaden sposób nie przeczy to władzy kościoła nad połową świata czy mediami w Polsce.

>Nawet nie wiem jak coś takiego komentować .

Odnieś się proszę do krzyży w teledyskach muzycznych: w ok. 85 proc. teledysków muzycznych pojawia się co najmniej raz krzyż.

>Ateiści ani nie mają ani nie potrzebują loga.

Bardzo potrzebują! Każda firma dba o to, aby jej logo było szeroko rozpowszechnione - podstawa reklamy na tym się opiera. Ateiści muszą rozpromować swoje fantastyczne logo. Nie są firmą, ale chcą działać.

>Nie ma obowiązku posyłania dzieci do szkół katolickich- są szkoły publiczne które katolickie nie są i póki co nie będą.

Właśnie te publiczne są już w zasadzie katolickie.

>I wszystkie partie tych państw, wliczając lewicowe, są zgodne że należy walczyć z niskim przyrostem naturalnym

Nieprawda. Masz jakieś źródła?

>Chcesz powiedzieć że wszystkie świetnie zorganizowane społeczeństwa to społeczeństwa socjalistyczne ? Dziwne... jakim cudem w takim razie akurat tak się złożyło że ten błogosławiony ustrój nie postawił na nogi dokładnie żadnej gospodarki i to od czasu pojawienia się aż do dziś ? Ba, doprowadził do upadku gospodarki dokładnie wszystkich krajów w których się pojawił...

Do upadku gospodarek europejskich doszło w ub. roku. Kryzys przyszedł z Ameryki Północnej, ściślej - z USA. I gospodarki zachodnioeuropejskie oraz skandynawskie nie znoszą tego kryzysu źle. Polska go znosi źle. Co z tego, że zajmujemy dobre miejsce w rankingu PKB, skoro rzekomo jesteśmy gospodarką rozwijającą się? Powinniśmy mieć nie 1 czy 2 proc. wzrostu PKB, a 8 proc. I to nie kosztem powiększania niebotycznego już zadłużenia kraju.

>Co miał ksiądz i rzeczy z darów przesyłanych tak czy owak, bynajmniej nie przez socjalistów, do katastrofalnego stanu gospodarki ?

Realizował swoją politykę: pokażę im, jaki jestem dobry, a potem ich zjem.

>Komunizm to nie system lewicowy ?

Oczywiście, że nie.

>Jak sądzę socjalizm tez nie ?

Socjalizm - tak. Ale ten skandynawski i a la skandynawski.

>Wszyscy obywatele Europy- tak ateiści jak i wierzący- mają prawo do samostanowienia i decydowania o tym czy chcą granic czy nie. przeprowadzanie jakichkolwiek zmian na siłę i wbrew nim jest- niezależnie od

Dokończ proszę.


"Niech Twoja cnota będzie zbyt wysoka dla powszechnie znanych nazw" - Friedrich Nietzsche.
Kurczewski (2471 punktów)
>W tym sęk, że mamy różne zjawiska brzmiące podobnie: komunizm zachodni, komunizm polski, komunizm azjatycki, komunizm kambodżański, itd. - każdy jest inny. "Z lewa na prawo, z prawa na lewo" - ta polityczna taktyka także tłumaczy to, co stało się i dzieje się z polską lewicą. Ale religia (polityka) Watykanu jest jedna; ślicznie zorganizowane.

To nijak nie zmienia faktu że komunizm PolPota i jego towarzyszy niezależnie od tego jak go nie obrócisz nie był ideologią prawicową i NAWET jeśli uznasz go za quasi- religijny, to nie ma on nic wspólnego z katolicyzmem i nie, nie tłumaczy to degrengolady polskiej lewicy.

>Na Zachodzie politycy rzeczywiście sprawują rządy, bo mają niebagatelny wpływ na losy swoich krajów, w Polsce w zasadzie zawsze rządził kler, a gdy socjalizm był na horyzoncie zaraz uczyniono z niego społeczny ucisk, bo to nieprawomyślne, aby zachwiany był święty porządek (jakie to konserwatywne), zmiksowano z realnymi niedogodnościami, zatajono ŚCISŁĄ WSPÓŁPRACĘ KK Z KOMUNISTAMI, a po wielkim obaleniu nagłośniono upadły system jako ateistyczny, bezbożny, całkowicie zły, niemiły bogu, z księży czyniąc męczenników.

W Polsce NIGDY nie było komunizmu. To że próbuje się nadawać taką nazwę systemowi panującemu w PRL to grube nadużycie. Już w 1949 wiadomo było że komunizmu po prostu nie da się wprowadzić.

>I teraz można zadać pytanie: czy katolickie związki zawodowe rzeczywiście cokolwiek wywalczyły? One sobie wywalczają wzrost wynagrodzeń w stosunku rocznym o 24 zł, podczas gdy koszty życia rosną np. w tempie pięć razy większym, a poprzedni stan już był niekomfortowy.

A co wywalczyła w tym samym czasie lewica ? Jaką realnie działającą alternatywę stworzyła ? Bo rozumiem że próbujesz pokazać że warto na nią głosować. Teza jak teza- trzeba ją obronić ale przy zerowej skuteczności będzie to niewykonalne.

>Właśnie, że kościół dał w 1933 r. Hitlerowi szerokie poparcie.

Już w 1932 Hitler był liczącym się graczem, z ponad 11 milionami głosów poparcia. Ba- 3 lata wcześniej, w 1930, miał ich ponad 6 milionów. Bez tego poparcia Hitler nie zostałby kanclerzem. Kościół zaczął swój- zresztą niejednoznaczny- flirt z nazizmem kiedy jasnym się stało że sprawa jest przesądzona

>Trudno się by było złodziejowi tak sprawnie odnaleźć w miejscu sobie nieznanym.

Nawet przyjmując to za prawdę to ciągle nie dowód na wywołanie wojny przez Watykan. Jeśli chcemy być wiarygodni jako krytycy to nie możemy sobie pozwolić na głoszenie półprawd.

>Kościół często rujnuje państwa (które dzierży) m.in. biurokracją, ale siebie nią oszczędza. W żaden sposób nie przeczy to władzy kościoła nad połową świata czy mediami w Polsce.

To nie kościół stworzył polską biurokrację. Co do władzy- kiepska ta władza skoro nie może sobie poradzić nawet z pojedynczymi artystami.

>Odnieś się proszę do krzyży w teledyskach muzycznych: w ok. 85 proc. teledysków muzycznych pojawia się co najmniej raz krzyż.

Jasne- na szyjach "artystów", jako część biżuterii. W filmach porno również. Co z tego ? Jak chciałbyś oczekiwać czegoś innego w kraju gdzie nominalnie ponad 90% populacji identyfikuje się z tym symbolem werbalnie, równocześnie kompletnie ignorując przekaz który on z sobą niesie ?

>Bardzo potrzebują! Każda firma dba o to, aby jej logo było szeroko rozpowszechnione - podstawa reklamy na tym się opiera. Ateiści muszą rozpromować swoje fantastyczne logo. Nie są firmą, ale chcą działać.

Ateizm nie jest scentralizowaną ideologią i patrząc na przykład Europy zachodniej nie musi się specjalnie promować żeby zwyciężyć.

>Właśnie te publiczne są już w zasadzie katolickie.

>Nieprawda. Masz jakieś źródła?

Prawda. Mam.

>Do upadku gospodarek europejskich doszło w ub. roku. Kryzys przyszedł z Ameryki Północnej, ściślej - z USA. I gospodarki zachodnioeuropejskie oraz skandynawskie nie znoszą tego kryzysu źle. Polska go znosi źle. Co z tego, że zajmujemy dobre miejsce w rankingu PKB, skoro rzekomo jesteśmy gospodarką rozwijającą się? Powinniśmy mieć nie 1 czy 2 proc. wzrostu PKB, a 8 proc. I to nie kosztem powiększania niebotycznego już zadłużenia kraju.

Mówiłem o gospodarkach krajów bloku wschodniego. To tu próbowano wprowadzania idei lewicowych we wszystkich możliwych odmianach. Rezultaty widać gołym okiem do dziś.

>Realizował swoją politykę: pokażę im, jaki jestem dobry, a potem ich zjem.

Nie zjem- wydoję. Rozumiałbym ten zarzut gdyby fatalny stan gospodarki w kraju był rezultatem działania kościoła- celowo doprowadzili do ubóstwa a potem działali z pozycji siły. Nie był- wpływ kościoła na gospodarkę w tym okresie był zerowy.

>Oczywiście, że nie.
>Socjalizm - tak. Ale ten skandynawski i a la skandynawski.

Daruj, ale wprowadzasz jakąś własną klasyfikację systemów politycznych która nijak się ma do całej politologii, na dodatek wybierasz sobie rodzynki (zapominając nawet o tym że Szwecja ciągle jest 1. monarchią 2. do roku 2000 była państwem de facto WYZNANIOWYM, z protestanckim Kościołem Szwecji mającym pełne oficjalne poparcie państwa).

Przepraszam, skończył mi się limit w poprzednim poście.

Wszyscy obywatele Europy- tak ateiści jak i wierzący- mają prawo do samostanowienia i decydowania o tym czy chcą granic czy nie. Przeprowadzanie jakichkolwiek zmian na siłę i wbrew nim jest- niezależnie od tego jaką ideologią motywowane- zwykłym ideologicznym zamordyzmem.


erka.ovh.org/
Yakubu21 (1653 punktów)
>To nijak nie zmienia faktu że komunizm PolPota i jego towarzyszy niezależnie od tego jak go nie obrócisz nie był ideologią prawicową

Lewica i prawica brzmią radykalnie. W istocie na gruncie polskim lewica faktycznie zawsze była rozmyta, a prawica - nieustępliwa. Tak się przecież starał Watykan o silny katolicyzm w Polsce, że aż zapożyczał w obcych bankach, byle tylko stworzyć państwo zaporowe.

>i NAWET jeśli uznasz go za quasi- religijny, to nie ma on nic wspólnego z katolicyzmem i nie, nie tłumaczy to degrengolady polskiej lewicy.

Tłumaczy. Mianowicie - rządy kk nad duszami nie pozwoliły na wprowadzenie w Polsce systemu z rdzeniem "socjal".

>W Polsce NIGDY nie było komunizmu. To że próbuje się nadawać taką nazwę systemowi panującemu w PRL to grube nadużycie. Już w 1949 wiadomo było że komunizmu po prostu nie da się wprowadzić.

Jakby tego nie nazwać, była to podpucha. Niby bawili się w podziemiu wespół z owcami, a i tak mieli pałace. Tam u władzy za grosz ateizmu nie było.

>A co wywalczyła w tym samym czasie lewica ?

Ona praktycznie nic nie mogła wywalczyć, bo polskimi umysłami rządził i rządzi kk. A i tak wepchnęli lewicowcy Polskę do UE, bo Watykan już by się o to postarał, żebyśmy nie weszli. Pamiętam doskonale tę niepewność, układ L. Millera z kk. Tylko że on mógł kk po fakcie nic nie dawać i nie usuwać się w cień ani na moment.

>Jaką realnie działającą alternatywę stworzyła ? Bo rozumiem że próbujesz pokazać że warto na nią głosować. Teza jak teza- trzeba ją obronić ale przy zerowej skuteczności będzie to niewykonalne.

Oczywiście, że trzeba bronić lewicy. RACJA też działa nie na tym obszarze, co trzeba. Brakuje tam przede wszystkim marketingu! Brakuje lewicy kasy i mocodawców. Dlatego musi powstać nowa partia polityczna, choćby nazywana prawicową i za taką się podająca, a mająca program faktycznie lewicowy.

>Kościół zaczął swój- zresztą niejednoznaczny- flirt z nazizmem kiedy jasnym się stało że sprawa jest przesądzona

Raczej zawsze kk był za nacjonalizmem, przecież chowano broń po klasztorach po I wojnie światowej, Piusy zawsze byli organizatorami najkrwawszych wojen.

>Jasne- na szyjach "artystów", jako część biżuterii. W filmach porno również. Co z tego ? Jak chciałbyś oczekiwać czegoś innego w kraju gdzie nominalnie ponad 90% populacji identyfikuje się z tym symbolem werbalnie, równocześnie kompletnie ignorując przekaz który on z sobą niesie ?

Tu chodzi o teledyski z USA najczęściej. O polskie również, ale ich jest mniej. Nawet teledyski z Zachodniej Europy mają częstokroć krzyże.

We filmach porno - owszem, także. Ta częstotliwość wskazuje dość jednoznacznie na głównego partycypanta i w tym biznesie - seksbiznesie, a wcześniej - w showbiznesie.

Nie tylko w Brazylii kobiety się narkotyzuje czy porywa, a potem trafiają one do seksbiznesu. Bodajże w 2004 r. w całej Europie porwano ponad milion osób, z czego 80 proc. to kobiety.

Może Benedykt zranił sobie rączkę jak tłukł nieposłuszną nałożnicę, kto wie, ci ludzie są do wszystkiego zdolni.

Arcybiskup Marcinkus osobiście handlował bronią i najprawdopodobniej zamordował m.in. jedną z piętnastolatek z Watykanu.

Najpotężniejsza mafia specjalizująca się w seksbiznesie i handlu bronią to mafia z Sycylii. Większość innych potężnych mafii także pochodzi z Włoch. Zdarza się, że kobiety jadą do pracy do Włoch - i to za pośrednictwem agencji - a potem przepadają bez pamięci.

M.in. dlatego kk jest przeciwny podskórnym nadajnikom połączonym z GPS-em.

>Ateizm nie jest scentralizowaną ideologią i patrząc na przykład Europy zachodniej nie musi się specjalnie promować żeby zwyciężyć.

Musi. Liberalna Francja - a to przecież najstarsza córa kk - padła ofiarą skrajnie prawicowych rządów pod zasłoną centroprawicy.

Ateiści powinni się promować. Zdecydowanie.

Tylko, że kobiety zwykle uwielbiają jak im wisiorek dynda między piersiami, więc proponowałbym zaprojektowanie również drugiego symbolu

>Prawda. Mam.

Przytoczysz?

>Daruj, ale wprowadzasz jakąś własną klasyfikację systemów politycznych która nijak się ma do całej politologii, na dodatek wybierasz sobie rodzynki (zapominając nawet o tym że Szwecja ciągle jest 1. monarchią 2. do roku 2000 była państwem de facto WYZNANIOWYM, z protestanckim Kościołem Szwecji mającym pełne oficjalne poparcie państwa).

Protestanci a katolicy to dwie zupełnie różne sprawy.


"Niech Twoja cnota będzie zbyt wysoka dla powszechnie znanych nazw" - Friedrich Nietzsche.
Kurczewski (2471 punktów)
>Lewica i prawica brzmią radykalnie. W istocie na gruncie polskim lewica faktycznie zawsze była rozmyta, a prawica - nieustępliwa. Tak się przecież starał Watykan o silny katolicyzm w Polsce, że aż zapożyczał w obcych bankach, byle tylko stworzyć państwo zaporowe.

Tłumaczenia... tłumaczenia... Naprawdę, nie obchodzi mnie dlaczego polska lewica jest dziadowska. Dla mnie ważne jest to, że nie spełnia moich wymagań i dlatego nie mam zamiaru na nią głosować, a to czy wynika to z trudnego dzieciństwa czy złej pogody zupełnie mnie nie obchodzi jako wyborcy- co najwyżej jako historyka.

>Tłumaczy. Mianowicie - rządy kk nad duszami nie pozwoliły na wprowadzenie w Polsce systemu z rdzeniem "socjal".

Hmm... quasi- religijność komunizmu w Kambodży ma tłumaczyć sytuację w Polsce ? Oj, zamotało się. A system socjalny mamy i bez tego, rozbuchany ponad nasze możliwości i z grupami świętych krów które jak nie dostaną z kasy państwa to idą na Belweder.

>Jakby tego nie nazwać, była to podpucha. Niby bawili się w podziemiu wespół z owcami, a i tak mieli pałace. Tam u władzy za grosz ateizmu nie było.

Jaka podpucha ? Tak wyglądał socjalizm wcielony w życie. Jaka idea taka realizacja.

>Ona praktycznie nic nie mogła wywalczyć, bo polskimi umysłami rządził i rządzi kk. A i tak wepchnęli lewicowcy Polskę do UE, bo Watykan już by się o to postarał, żebyśmy nie weszli. Pamiętam doskonale tę niepewność, układ L. Millera z kk. Tylko że on mógł kk po fakcie nic nie dawać i nie usuwać się w cień ani na moment.

Lewicowi wepchnęli Polskę do UE ? Jasne... a jeszcze wcześniej obalili socjalizm. To z powodu lewicowych Polska nie była po tej stronie muru po której powinna. Kto jeździł do Moskwy po wytyczne ? Biskupi ? I ponawiam pytanie: gdzie są lewicowe związki zawodowe i co zrobiły do tej pory ?

>Oczywiście, że trzeba bronić lewicy. RACJA też działa nie na tym obszarze, co trzeba. Brakuje tam przede wszystkim marketingu! Brakuje lewicy kasy i mocodawców. Dlatego musi powstać nowa partia polityczna, choćby nazywana prawicową i za taką się podająca, a mająca program faktycznie lewicowy.

Nie widzę powodów do bronienia lewicy. Jeśli jest nieefektywna niech ginie. To nie wyborcy mają służyć przetrwaniu partii czy idei- to partia bądź idea ma służyć potrzebom wyborcom. Jeśli im nie odpowiada- do widzenia. BTW- MOCODAWCÓW brakuje ? Na pewno to chciałeś napisać ?

>Raczej zawsze kk był za nacjonalizmem, przecież chowano broń po klasztorach po I wojnie światowej, Piusy zawsze byli organizatorami najkrwawszych wojen.

Czyli popieranie przez kościół interesów narodowych (również polskich- utrzymanie odrębności organizacyjnej diecezji podczas zaborów bardzo nam- jako narodowi- pomogło) równało się z popieraniem nazizmu ? Stosujesz ciągłe uogólnienia.

>Tu chodzi o teledyski z USA najczęściej. O polskie również, ale ich jest mniej. Nawet teledyski z Zachodniej Europy mają częstokroć krzyże. We filmach porno - owszem, także. Ta częstotliwość wskazuje dość jednoznacznie na głównego partycypanta i w tym biznesie - seksbiznesie, a wcześniej - w showbiznesie.

Litości. Z tego że jęcząca gwiazdka albo obwieszony złomem raper ma krzyżyk na szyi wynika że ich sponsorami jest Watykan ? To zaledwie pokazuje że symbol jest po pierwsze powszechnie obecny, po drugie- stosowany w oderwaniu od pierwotnego znaczenia, jako niewiele znacząca ozdoba.

>Nie tylko w Brazylii kobiety się narkotyzuje czy porywa, a potem trafiają one do seksbiznesu. Bodajże w 2004 r. w całej Europie porwano ponad milion osób, z czego 80 proc. to kobiety.

A w wypadkach drogowych zginęły tysiące osób. Co ma do tego kościół ? Nie naprawił dziur w drogach więc to jego wina ?

>Musi. Liberalna Francja - a to przecież najstarsza córa kk - padła ofiarą skrajnie prawicowych rządów pod zasłoną centroprawicy.

Padła ofiarą ? Konstytucja Francji nie uległa zmianie, prawo działa jak działało i nikt przy nim nie majstruje jak nie przymierzając u nas. Skrajnie prawicowych ? Gdzie tam masz skrajną prawicę u władzy ?

>Przytoczysz?

Zaraz po tym jak podasz statystyki dotyczące dziesiątków tysięcy dzieci psychicznie zamordowanych z powodów religijnych.

>Protestanci a katolicy to dwie zupełnie różne sprawy.

Cały czas mamy do czynienia ze zinstytucjonalizowaną religią, będącą według tego co piszesz główną przeszkodą na drodze do dobrobytu, na dobitkę w przypadku Szwecji do niedawna (2000 r.) oficjalnie i na mocy prawa popieraną przez państwo.

erka.ovh.org/
27-12-2009 16:39 
 Ocena 1 na 1
i.czaplicka (5782 punktów)
Kościół nie wtrąca się do życia niewierzących?
Wybory, parę lat temu-poszłam wcześnie rano, z psem-nie będzie ludzi, przywiąze psa, załatwie w dwie minuty.Stoi przykościelny osiłek.Zagrodził mi drogę, i powiedział, że nieczynne.Ze względu na psa nie chciałam awantury, przyszłam drugi raz pózniej-przy ludziach nie śmiał mnie straszyć.Wieczorem usłyszałam jego głos w domofonie-otruje twoje psy.
Szpital Miejski w Gliwicach, trzy lata temu-ksiądz używa szpitalnego komputera.Wtedy były na Śląsku karty, z których można było wyczytać całą historię leczenia.Nie wiem jak jest teraz.
Jadę samochodem,publiczna droga, zatrzymuje mnie ministrant-nie wolno tędy przejeżdzać, idzie procesja.Na moją uwagę, że nie przypominam sobie,żeby w Kodeksie Drogowym ministranci byli wymienieni jako osoby mające prawo kierować ruchem mało nie zostałam pobita.
Znajomej ateistce udzielono ostatniego namaszczenia-znalazła kartkę w dowodzie.Zostały więc udostępnione jej dane osobowe oraz informacja o stanie zdrowia(tajemnica lekarska), więcej,prawdopodobnie też jej dowód był w rękach duchownego.Jakim prawem?Przecież jest ściśle określone,jacy urzędnicy państwowi mają prawo do kontroli dokumentów.
Nieformalnie kościół zbiera informacje o osobach niewierzących.Jak byłam dokonać apostazji, ksiądz wiedział, gdzie pracuję-nie znałam go osobiście, wtedy już pracowałam za granicą, wyczytał to z jakiś papierów.Zresztą jak się domagałam usunięcia moich danych z kartotek, to dał mi do zrozumienia, co mu mogę.





27-12-2009 20:51 
 Ocena 1 na 1
Kurczewski (2471 punktów)
Nie napisałem że kościół nie próbuje wtrącać się- napisałem że nie kontroluje życia niewierzących. Różnica jest o tyle ważna, że kolega przedstawia Polskę jako kraj tak bezwzględnie zdominowany przez wpływy kleru, jak Hiszpania za czasów szalejącej inkwizycji. Żyję tu tak jak i wy i nie zauważyłem jakiegokolwiek ograniczenia mojej swobody. Oczywiście nie znaczy to że Twoje przykłady są nieprawdziwe- po prostu "znaj proporcją Mocium Panie".

Co do prób kontrolowania życia całej społeczności- mamy podobno demokrację. Mamy też- jakkolwiek by nam się to nie podobało- większość katolików. Byłoby naiwnością oczekiwać, że osoby nazywające się przywódcami duchowymi owej większości nie będą próbowały wykorzystać swojej pozycji- jak i przywódcy dowolnej większości w dowolnym ustroju. Szczęściem muszą działać w jego ramach i tu jest miejsce do reakcji w sytuacjach takich jak te które opisałaś.

erka.ovh.org/
27-12-2009 21:56 
 Ocena 2 na 2
i.czaplicka (5782 punktów)
Czy uważasz, że zbieranie danych nie jest kontrolowaniem czyjegoś życia?
Nie oburzam się na postępowanie KK, tylko odpowiednich władz.W Danii jakiś cudak na drodze-jeden telefon na policję.Na tym polega demokracja-prawo obowiązuje wszystkich.
27-12-2009 21:57 
 Ocena 1 na 1
i.czaplicka (5782 punktów)
I zgadnij, czemu w tej Danii siedzę
27-12-2009 22:10 
 Ocena 1 na 1
Kurczewski (2471 punktów)
Bo wygodniej się tam żyje ?

A co do zbierania danych- jasne, skandal. Nie mam najmniejszej ochoty ani zamiaru bronić kościoła, rzecz wygląda inaczej: jesteśmy jego przeciwnikami już z definicji. To wiadome, oczywiste bla bla bla. Jeśli zaczniemy używać nieprawdziwych argumentów i zostaniemy na tym przyłapani, stracimy wiarygodność a to- moim zdaniem- na tym etapie najgorsze co może się nam, jako jakiejś tam grupie, zdarzyć. To dlatego- a nie z miłości do facetów w kieckach- spieram się z kolegą o wierność faktom.

erka.ovh.org/
25-12-2009 14:52 
 Ocena 2 na 2
MichaQ (1056 punktów)
>Polska prawica zabija kobiety w szpitalach i ich dzieci, bo cesarki i aborcje są tylko w tzw. podziemiach.

Dwa absurdy. Po pierwsze, o czym ktoś tutaj wspomniał, cesarskie cięcia nie są wykonywane w tylko w podziemiach. Jest to zwyczajna praktyka medyczna stosowana w sytuacjach, w których klasyczny poród jest niemożliwy ze względu na, np. pozycję dziecka.
Aborcja. Napisałeś zdanie, które jest dwuznaczne. Wydaje się ono całkiem jasno, jak się domyślam niezgodnie z twoją intencją, sugerować, że aborcja jest zabójstwem. To po primo. Secundo przy takiej interpretacji można wyciągnąć wniosek, że przy bardziej liberalnym prawie aborcyjnym dzieci też będą mordowane z tą jednakowoż różnicą, że w szpitalach.
Yakubu21 (1653 punktów)
>Dwa absurdy. Po pierwsze, o czym ktoś tutaj wspomniał, cesarskie cięcia nie są wykonywane w tylko w podziemiach. Jest to zwyczajna praktyka medyczna stosowana w sytuacjach, w których klasyczny poród jest niemożliwy ze względu na, np. pozycję dziecka.

A dlaczego tak utrudnia się możliwość wykonania cesarki na życzenie? Istotnie, ta możliwość jest zepchnięta do podziemi. Wręcz nagradza się nakazywanie kobietom porodów w trudach, za co następnie lekarze ginekolodzy, a raczej rzeźnicy, otrzymują nagrody (katolicka akcja "Rodzić po ludzku").

Nikt nie ma prawa ingerować w decyzje kobiety odnośnie sposobu, w jaki zechce ona, by jej dziecko przyszło na świat. Cesarka to dobytek medycyny. Nie wolno tego dobytku ograniczać, a już na pewno nie w imię bólu i - niekiedy - śmierci matki bądź dziecka czy też obojga.

>Aborcja. Napisałeś zdanie, które jest dwuznaczne. Wydaje się ono całkiem jasno, jak się domyślam niezgodnie z twoją intencją, sugerować, że aborcja jest zabójstwem. To po primo. Secundo przy takiej interpretacji można wyciągnąć wniosek, że przy bardziej liberalnym prawie aborcyjnym dzieci też będą mordowane z tą jednakowoż różnicą, że w szpitalach.

Aborcja nie jest zabójstwem, lecz - tak jak cesarka - dobytkiem medycyny. Zakazywanie aborcji jest zabójstwem: przyjdzie na świat dziecko niekochane, którego rodziców być może nie stać na jego utrzymanie. I wtedy takie dziecko trafi do jakiegoś katolickiego sierocińca, gdzie zostanie najprawdopodobniej zgwałcone albo będzie gwałcone, a już na pewno indoktrynowane religijnie. Będzie także miało fatalne warunki życiowe, brak perspektyw i pogłębi społeczną niedolę, świetnie wpisując się w kapitalizm w wydaniu kościelnym: krwiożerczy.

"Niech Twoja cnota będzie zbyt wysoka dla powszechnie znanych nazw" - Friedrich Nietzsche.
26-12-2009 23:36 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
>Zakazywanie aborcji jest zabójstwem:

Bez przesady.

>przyjdzie na świat dziecko niekochane, którego rodziców być może nie stać
>na jego utrzymanie. I wtedy takie dziecko trafi do jakiegoś katolickiego sierocińca, gdzie zostanie >najprawdopodobniej zgwałcone albo będzie gwałcone, a już na pewno indoktrynowane religijnie. Będzie także >miało fatalne warunki życiowe, brak perspektyw i pogłębi społeczną niedolę, świetnie wpisując się w kapitalizm w >wydaniu kościelnym: krwiożerczy.

Tego akurat nie wiadomo.


Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
Yakubu21 (1653 punktów)
>jest zabójstwem:

Filmy erotyczne są w Polsce zakazywane, natomiast krwawe jatki są mile widziane - i to w porach dziennych. Tu praktycznie zawsze chodzi o jakieś morderstwo, najlepiej za życia, by można było czerpać większe korzyści.


"Niech Twoja cnota będzie zbyt wysoka dla powszechnie znanych nazw" - Friedrich Nietzsche.
26-12-2009 23:56 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
>>jest zabójstwem:
>Filmy erotyczne są w Polsce zakazywane, natomiast krwawe jatki są mile widziane

No dobra.

>Tu praktycznie zawsze chodzi o jakieś morderstwo, najlepiej za życia, by można było czerpać większe korzyści.

To chyba oczywiste, że częściowo za życia. Nie wyobrażam sobie morderstwa popełnionego po śmierci czy to mordującego czy mordowanego.

I co ma jedno do drugiego? Zakazywanie aborcji nie jest zabójstwem. Zdarza się, co prawda, że zakaz aborcji przyczynia się do tego, że matka zabija własne dziecko, które, gdyby mogła, pewnie by wcześniej wyskrobała ale sam zakaz zabójstwem jeszcze nie jest.


Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
Yakubu21 (1653 punktów)
> Zakazywanie aborcji nie jest zabójstwem.

Zabójstwem wolności, owszem.



"Niech Twoja cnota będzie zbyt wysoka dla powszechnie znanych nazw" - Friedrich Nietzsche.
27-12-2009 00:15 
 Ocena 2 na 2
Autografka (10638 punktów)
>> Zakazywanie aborcji nie jest zabójstwem.
>Zabójstwem wolności, owszem.
>

Zależy czyjej, jeśli chodzi o ścisłość.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
Yakubu21 (1653 punktów)
Kobiety, oczywiście. I dziecka też.


"Niech Twoja cnota będzie zbyt wysoka dla powszechnie znanych nazw" - Friedrich Nietzsche.
Autografka (10638 punktów)
>Kobiety, oczywiście. I dziecka też.

Tego dziecka, które "zniknie" w wyniku aborcji?


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
Yakubu21 (1653 punktów)
> Tego dziecka, które "zniknie" w wyniku aborcji?

Założyłem, że się urodziło, bo zabroniono aborcji. Istotnie, przychodzi na świat w warunkach niekomfortowych, a takie ograniczają wolność.


"Niech Twoja cnota będzie zbyt wysoka dla powszechnie znanych nazw" - Friedrich Nietzsche.
Autografka (10638 punktów)
>> Tego dziecka, które "zniknie" w wyniku aborcji?
>Założyłem, że się urodziło, bo zabroniono aborcji. Istotnie, przychodzi na świat w warunkach niekomfortowych, a takie ograniczają wolność.

A takie, które ograniczają wolność do zaistnienia? Są złe? Czy dobre?

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
Yakubu21 (1653 punktów)
>A takie, które ograniczają wolność do zaistnienia? Są złe? Czy dobre?

Jeśli dziecko ma przyjść na świat w warunkach patologicznych, to lepiej, aby w ogóle się nie rodziło.

Takie narodziny tylko zwiększają pole manewru kk, które jeszcze uchodzi potem za obrońcę życia, jak przecież zawsze kk był ostoją wojen.

Nie może być tak, że kobiety noszą w swoich brzuchach mięso armatnie. To zdecydowanie niweczy wszelką wolność.

"Niech Twoja cnota będzie zbyt wysoka dla powszechnie znanych nazw" - Friedrich Nietzsche.
27-12-2009 00:21 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
>> Zakazywanie aborcji nie jest zabójstwem.
>Zabójstwem wolności, owszem.
>

Na pierwszy rzut oka to prawda. Z drugiej strony, często ludzie potrafią sobie z niechcianą ciążą poradzić. Mam wrażenie, że niemal 100% z tych, którzy nie potrafią, właściwie nie chcą sobie poradzić.

Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
Yakubu21 (1653 punktów)
> Z drugiej strony, często ludzie potrafią sobie z niechcianą ciążą poradzić.

Czasem pewnie nie pozostaje im nic innego jak zacisnąć zęby. Być może wiedzą też, co by spotkało ich dziecko, gdyby miało ono trafić do sierocińca.

> Mam wrażenie, że niemal 100% z tych, którzy nie potrafią, właściwie nie chcą sobie poradzić.

Niektórzy po prostu sobie nie radzą. I nie trzeba było im odbierać uprzednio możliwości dokonania aborcji.


"Niech Twoja cnota będzie zbyt wysoka dla powszechnie znanych nazw" - Friedrich Nietzsche.
27-12-2009 09:53 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
>> Mam wrażenie, że niemal 100% z tych, którzy nie potrafią, właściwie nie chcą sobie poradzić.
>Niektórzy po prostu sobie nie radzą. I nie trzeba było im odbierać uprzednio możliwości dokonania aborcji.

Chodzi mi właśnie o to, że nie chcą sobie poradzić i dokonać aborcji.

Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
25-12-2009 19:10 
 Ocena 2 na 2
lotrek (14275 punktów)

>Jakby prawica nie była przyczyną m.in. krwawej wojny domowej w Hiszpanii za generała Franco!
I w wielu krajach Ameryki Południowej z katolickim dyktatorem Augusto Pinochetem na czele.

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
Yakubu21 (1653 punktów)
>Zdeprecjonowano lewicę czy sama sobie na to zapracowała kilkudziesięcioma latami wytrwałej pracy ?

Musi powstać nowa partia polityczna. Polska lewica to połowiczna prawica, dowiodły tego kolejne badania. Polacy w lewicy podają się częstokroć za osoby wierzące, wielce szanujące kk, to jacy z nich lewicowcy.

"Niech Twoja cnota będzie zbyt wysoka dla powszechnie znanych nazw" - Friedrich Nietzsche.
25-12-2009 14:26 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Musi powstać nowa partia polityczna.

Partia to prezes. Prezes to kolesie. Dorzuć do tego ich rodziny. A gdzie dwóch się spotyka, tam prędzej czy później prasa wywęszy skandal. Partie krążą jak woda w przyrodzie: od ścieku do morza, potem do nieba, i znowu do ścieku.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
25-12-2009 17:12 
 Ocena 2 na 2
MichaQ (1056 punktów)
>>Zdeprecjonowano lewicę czy sama sobie na to zapracowała kilkudziesięcioma latami wytrwałej pracy ?
>Musi powstać nowa partia polityczna. Polska lewica to połowiczna prawica, dowiodły tego kolejne badania. Polacy w lewicy podają się częstokroć za osoby wierzące, wielce szanujące kk, to jacy z nich lewicowcy.

To każdy lewicowiec musi być ateistą i antyklerykałem? To implikacja w jedną stronę, czy równoważność?
Tomasz J. Niedziałkowski (242 punktów)
> Zdecydowanie spadło poparcie dla komunistów.

Jest to dla mnie BARDZO DOBRA wiadomość.
Pan Kurczewski napisał, to wszystko co chciałem napisać ja. Troszkę się spóźniłem więc tylko "zaplusuję".

pozdrawiam
MichaQ (1056 punktów)
Konserwatyzm zawsze oznacza regres lub stagnację? Tylko w jakim sensie? Gospodarczym? Rząd Margaret Thatcher i prezydentura Ronalda Reagana w żadnym wypadku tego nie dowodzą.
25-12-2009 14:04 
 Ocena 1 na 1
lukasz9 (1220 punktów)
Amerykanie chyba jednak mają inne zdanie skoro wybrali Obame na prezydenta
MichaQ (1056 punktów)
>Amerykanie chyba jednak mają inne zdanie skoro wybrali Obame na prezydenta

W makroskali niekoniecznie, skoro większość prezydentów USA była republikanami; oczywiście od momentu, w którym ukształtował się obecny podział sceny politycznej
w USA. Poza tym wybór demokraty był w dużej mierze spowodowany negatywną reakcją na politykę Busha, który był republikaninem. Co do mojego stanowiska, wystarczył podany przeze mnie kontrprzykład. Konserwatyzm nie zawsze powoduje stagnację.

Co do Obamy, jestem bardzo ciekawy, jak zareaguje amerykańska gospodarka, a zwłaszcza amerykański budżet, gdy obecny prezydent wprowadzi swoje ultra-drogie reformy (szczególnie chodzi mi tutaj o planowana reformę ubezpieczenia zdrowotnego). Stany Zjednoczone już mają niebotyczny dług publiczny.
25-12-2009 14:41 
 Ocena 1 na 1
lukasz9 (1220 punktów)

>Co do Obamy, jestem bardzo ciekawy, jak zareaguje amerykańska gospodarka, a zwłaszcza amerykański budżet, gdy obecny prezydent wprowadzi swoje ultra-drogie reformy (szczególnie chodzi mi tutaj o planowana reformę ubezpieczenia zdrowotnego). Stany Zjednoczone już mają niebotyczny dług publiczny.

Można spodziewać się jak zareaguje. Ja mam czarne wizje. Ale tak to jest, gdy przez lata ma się gdzieś społeczeństwo i w imię reganowskich dogmatów utrzymuje się zupełnie nieracjonalny system opieki zdrowotnej. A potem wielkie zdziwienie, że wybory wygrywa socjalista, który wprowadza zmiany w momencie, gdy gospodarka może tego nie wytrzymać.

MichaQ (1056 punktów)
>Można spodziewać się jak zareaguje. Ja mam czarne wizje. Ale tak to jest, gdy przez lata ma się gdzieś społeczeństwo i w imię reganowskich dogmatów utrzymuje się zupełnie nieracjonalny system opieki zdrowotnej. A potem wielkie zdziwienie, że wybory wygrywa socjalista, który wprowadza zmiany w momencie, gdy gospodarka może tego nie wytrzymać.

Szkoda, że socjaliści nie byli w stanie przewidzieć zjawiska stagflacji, a po prezydenturze Reagana utrzymać jego "dogatycznego i nieracjonalnego", wysokiego wzrostu gospodarczego (nigdy później ani nigdy wcześniej niezanotowanego w historii kraju), niskiego bezrobocia i innych tego typu "drobiazgów".
lukasz9 (1220 punktów)
Oczywiście, że zahamowali wzrost gospodarczy, bo trzeba było neutralizować skutki społeczne reform Reagana. No ale jak ktoś jest dogmatycznie wpatrzony w PKB, a nie w realny poziom życia to tak już jest (przypomnę, że w rankingach, opartych o inne wskaźniki USA wypadają raczej słabo).

Rezultat jest taki, że w wyniku nieracjonalnej polityki republikanów, rządzi teraz socjalista, który wprowadzi reformy mogące poważnie uderzyć w gospodarkę. Trzeba było wcześniej myśleć co zrobić z tymi 40 mln ludzi wykluczonymi z opieki zdrowotnej, a nie teraz płakać z powodu Obamy.
MichaQ (1056 punktów)
Reforma ubezpieczenia zdrowotnego Obamy ma polegać na pomocy dla klasy średniej, a nie dla najuboższych, bo Ci mają zapewnioną opiekę, ani też dla najbogatszych, bo tych z kolei stać. Mówisz o nieracjonalnych skutkach polityki Reagana. Reforma Obamy jest związana z ostatnim kryzysem gospodarczym, a nie z polityką reaganowską.


Inne wskaźniki? Dobrze, ale chyba przy zachowaniu proporcji do innych krajów. Trzeba pamiętać, że w Stanach Zjednoczonych żyje ponad 300 milionów ludzi. Gdy wskaźnik mówi przykładowych 20% społeczeństwa, to mamy wtedy do czynienia z 60 milionami Amerykanów! Argument ze statystyk, że w USA wcale nie jest tak dobrze, bo jest dużo biednych pomimo wysokiego wzrostu gospodarczego, jest mocno pogmatwaną generalizacją.
sztejkat (4743 punktów)
Konserwatyzm konserwatyzmowi nie równy. Owszem, ideowo osadzony jest w Tradycji i Wierze, dużymi literami. Czy jednak wartości jakie niesie są wyłącznie niekorzystne? Czy takie, konserwatywne, zachodnie wartości jak praca, własność czy szacunek są szkodliwe?

Nie wydaje mi się.

Czas dominacji konserwatyzmu to czas ustalania nowego porządku, czas w którym chaos zmian musi przestygnąć, ustalić się, uspokoić.

Konserwatyzm reprezentuje przede wszystkim stabilność. Stabilność, w sensie najszerszym - stabilność wartości, znaczeń, historii. Stabilność pojęć, stałość prawd, wykute w kamieniu równania dobra i zła.

Wydaje mi się, że dzisiejsza ciągota ludzi ku konserwatyzmowi nie wynika z uwielbienia tradycji czy też inwazji ciemnogrodu. Bardziej, moim zdaniem, z tęsknoty za jednoprawdą, za dniem kolejnym jawiącym się takim samym jak dniem dzisiejszym. Przewidywalnością.

Dziś żyjemy w epoce milisekundowej. Rozwój mediów, komunikacji, techniki czy wreszcie nauki - wszystko przyspiesza, zmienia się z dnia na dzień. Prawda dziś jutro będzie pomyłką, pojutrze - być może fałszem zupełnym. A może na odwrót?

Życie przyspiesza z dnia na dzień, ale stale jeszcze pozostaje w tyle za techniką - dla mnie, w mojej pracy milisekunda to... naprawdę kupa czasu. Nic dziwnego, że ludzie zostają w tyle.

Lewica zaś była symbolem Zmiany i Rewolucji. Dziś, po upadku systemów jakie usiłowała zbudować jest nie dość, że symbolem zmiany, to i symbolem biedy i Wielkim Przegranym, ba, patrząc na żarliwość tych, którzy cieszą się z upadku idei komunizmu, także Wielkim Znienawidzonym Złem Wszelakim.

Praktycznie więc nie ma dziś w polityce reprezentacji idea postępu dla postępu, nauki dla nauki, wiedzy dla wiedzy. Myślę, że na tym opiera się sukces konserwatyzmu: na przyrównaniu niezmienności z ciągłą zmianą.

Wczoraj widziałem film o kreacjonistach. Mniejsza tu o argumenty rozumowe - to co przebijało z tych ludzi to tęsknota za jedną prawdą, wspomnienie czasów gdy prawdy były dane a życie przez to miało wyższy, zewnętrzny sens. W sumie - tęsknota za spokojem, za ostoją, opoką - czymś, na czym można wybudować samego siebie i być Pewnym.

Patrząc na to, widzę, że napędzany machiną komercji świat zmian dla samych zmian sięgnął, lub sięga, kresu akceptacji społecznej. I odzwierciedla się to we wzroście poparcia dla konserwatyzmu. Widzę też jednak, że z tego poparcia można wysnuć także chęć powrotu do czasów rozsądku - do czasów ewolucji, badań, stopniowego rozwoju, czasu w którym zmiana wynika z potrzeb i przyrostu wiedzy, a nie jest przedmiotem kultu samym w sobie. Do czasu gdy prawd się dowodzi a nie ustala w drodze głosowania - wyższości rzeczywistości nad marketingiem, odrzucenia, tak odległej od prawdy rzeczywistości politycznej na rzecz... rzeczywistości.

W czasach konserwatyzmu Rozum ma wielkie pole do popisu.

Pozdrawiam,

Tomasz Sztejka
26-12-2009 22:56 
 Ocena 1 na 1
Yakubu21 (1653 punktów)
>Czy takie, konserwatywne, zachodnie wartości jak praca, własność czy szacunek są szkodliwe?

Zachodnie wartości nie są konserwatywne.

Praca - szkodliwa, gdy nie służy ogólnemu dobrobytowi, korzystna - gdy służy.

Własność - szkodliwa, gdy środki produkcji znajdują się w prywatnych rękach lub w rękach nieporadnego państwa, korzystna - gdy społeczeństwo działa jak jeden organizm i umie wykorzystać środki produkcji przy minimalnych stratach w ludziach.

Szacunek - szkodliwy, gdy naukowiec jest stawiany na równi z księdzem, nauka na równi z wiarą, nieszkodliwy - gdy przekroczono masę krytyczną rozwoju osobistego i nie szanuje się wszystkiego.

Niestety, pierwsze założenia, czyli te szkodliwe, narzuca nam konserwatyzm; "święty porzędek" itd. Warunki, w których pojęcia wyżej wymienione są pozytywne, stworzyło Oświecenie oraz Pozytywizm, a więc epoki prolewicowe, proateistyczne, proliberalne - antykonserwatywne.

>Czas dominacji konserwatyzmu to czas ustalania nowego porządku, czas w którym chaos zmian musi przestygnąć, ustalić się, uspokoić.

Niechybnie będzie to wojna jak już. Przecież tu nie chodzi o kontemplację i spokój! A przynajmniej nie tym, którzy politycznie rozsiewają konserwatyzm. Owieczki są zbłąkane. Je naprawdę należy oświecić zanim dojdzie do tragedii pod płaszczem rzekomego wyciszenia.

Np. aktualna partia Angeli Merkel, która wygrała niemieckie wybory, to partia będąca spadkobierczynią partii Centrum, którą kościół posłużył się w obu wojnach światowych.

>Konserwatyzm reprezentuje przede wszystkim stabilność. Stabilność, w sensie najszerszym - stabilność wartości, znaczeń, historii. Stabilność pojęć, stałość prawd, wykute w kamieniu równania dobra i zła.

Od tej zakłamanej stabilności, w trakcie której każdej owcy sypie się grunt pod nogami, a nawet i nie owcom, do średniowiecza jeden krok.

>Wydaje mi się, że dzisiejsza ciągota ludzi ku konserwatyzmowi nie wynika z uwielbienia tradycji czy też inwazji ciemnogrodu.

To wynika ze stymulacji popytu.

>Dziś żyjemy w epoce milisekundowej. Rozwój mediów, komunikacji, techniki czy wreszcie nauki

Rozwój mediów? Nie znam czegoś takiego.
Komunikacji? Też chyba nie w Polsce.
Techniki i nauki? Te załatwi konserwatyzm, o ile rzeczywiście będzie w stanie zapanować.

>Nic dziwnego, że ludzie zostają w tyle.

Wcale nie muszą. Istnieje np. alternatywa zaproponowana przez Jacque Fresco we "Future By Design" na youtubie.

>Myślę, że na tym opiera się sukces konserwatyzmu: na przyrównaniu niezmienności z ciągłą zmianą.

Z propagandą słowną, z powoływaniem sie na nowoczesność i rozwój w celu zawirusowania tych pojęć.

"Chcesz obalić oświecenie - musisz mówić w języku apostołów oświecenia; wciąż powoływać się na świało, by mogła zapanować ciemnota".

>W czasach konserwatyzmu Rozum ma wielkie pole do popisu.

Jako siekany toporem chyba.



"Niech Twoja cnota będzie zbyt wysoka dla powszechnie znanych nazw" - Friedrich Nietzsche.
27-12-2009 00:01 
 Ocena 7 na 7
liliac (147340 punktów)
>Praca - szkodliwa, gdy nie służy ogólnemu dobrobytowi, korzystna - gdy służy.

Ty tak poważnie??
Moja praca służy mojemu dobrobytowi i samopoczuciu. Jeśli przy okazji przyda się ogółowi, nie będzie mi to przeszkadzać, ale generalnie, mówiąc kolokwialnie, "zwisa" mi to. Takimi tekstami przypominasz mi dlaczego pomimo swego ateizmu i liberalnego światopoglądu nie powinnam na nijaką lewicę głosować.
Cholera, gdzie moi wymarzeni liberalni obyczajowo liberałowie gospodarczy???

>Własność - szkodliwa, gdy środki produkcji znajdują się w prywatnych rękach lub w rękach nieporadnego państwa, korzystna - gdy społeczeństwo działa jak jeden organizm i umie wykorzystać środki produkcji przy minimalnych stratach w ludziach.

Frazesy, kolego. Co złego w środkach produkcji zgromadzonych w prywatnych rękach? Póki rzeczone ręce racjonalnie te środki rozdysponowują, chwała im.
Społeczeństwo się tym cechuje, że różne jego elementy mają rozbieżne cele i nie będą jak nijaki organizm funkcjonować. I co masz na myśli mówiąc o tych minimalnych stratach w ludziach?

>Szacunek - szkodliwy, gdy naukowiec jest stawiany na równi z księdzem, nauka na równi z wiarą,

Znaczy- nie odróżniasz szacunku od wiary bądź braku krytycyzmu?

>nieszkodliwy - gdy przekroczono masę krytyczną rozwoju osobistego i nie szanuje się wszystkiego.

Możesz jakoś przetłumaczyć to na bardziej zrozumiały język?
27-12-2009 00:17 
 Ocena 4 na 4
Autografka (10638 punktów)

>Cholera, gdzie moi wymarzeni liberalni obyczajowo liberałowie gospodarczy???

Ręcami, wszystkimi dwiema, się podpisuję.
I też się pytam! No, gdzie one są? Te liberały całkowite.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
placownik (17853 punktów)
>>Cholera, gdzie moi wymarzeni liberalni obyczajowo liberałowie gospodarczy???
>Ręcami, wszystkimi dwiema, się podpisuję.
>I też się pytam! No, gdzie one są? Te liberały całkowite.

   A ja wiem! Możesz się na nich natknąć jadąc z Katowic do Krakowa (lub odwrotnie). Kasują za przejazd prywatnym odcinkiem "autostrady" A4. Wiadomo, prywatne, to nie to co państwowe.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
27-12-2009 16:56 
 Ocena 1 na 1
Autografka (10638 punktów)

>   A ja wiem! Możesz się na nich natknąć jadąc z Katowic do Krakowa (lub odwrotnie). Kasują za przejazd prywatnym odcinkiem "autostrady" A4. Wiadomo, prywatne, to nie to co państwowe.

A skąd Twoja wiedza, co do ich obyczajowego liberalizmu?


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
27-12-2009 20:50 
 Ocena 2 na 2
placownik (17853 punktów)

>>   A ja wiem! Możesz się na nich natknąć jadąc z Katowic do Krakowa (lub odwrotnie). Kasują za przejazd prywatnym odcinkiem "autostrady" A4. Wiadomo, prywatne, to nie to co państwowe.
>A skąd Twoja wiedza, co do ich obyczajowego liberalizmu?

   Wdzięk z jakim łupią użytkowników ich drogi każe mi wątpić w sztywność i konserwatyzm ich zasad moralnych.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Autografka (10638 punktów)

>>A skąd Twoja wiedza, co do ich obyczajowego liberalizmu?
>   Wdzięk z jakim łupią użytkowników ich drogi każe mi wątpić w sztywność i konserwatyzm ich zasad moralnych.

Co jeszcze nie oznacza, że zasilają elektorat partii, które taki obyczajowy liberalizm propagują. A o to przecież chodziło.

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
27-12-2009 17:08 
 Ocena 2 na 2
Autografka (10638 punktów)

>   A ja wiem! Możesz się na nich natknąć jadąc z Katowic do Krakowa (lub odwrotnie). Kasują za przejazd prywatnym odcinkiem "autostrady" A4. Wiadomo, prywatne, to nie to co państwowe.

Poza tym, doskonale wiesz, że twierdzenie o sprawniejszym zarządzaniu w przypadku przedsiębiorstw prywatnych, w odróżnieniu od państwowych, dotyczy ogólnej opinii rozumianej statystycznie. Ale przywołujesz akurat przykład nie dość, że bubla w postaci połatanej i nieustannie remontowanej autostrady, to jeszcze dodatkowo mającej w praktyce status monopolu. Nieładny chwyt.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
27-12-2009 21:02 
 Ocena 1 na 1
placownik (17853 punktów)

>Poza tym, doskonale wiesz, że twierdzenie o sprawniejszym zarządzaniu w przypadku przedsiębiorstw prywatnych, w odróżnieniu od państwowych, dotyczy ogólnej opinii rozumianej statystycznie.

   Jest to jedyna taka droga w Polsce i dlatego statystyka nie jest w stanie przykryć gołych faktów.

>Ale przywołujesz akurat przykład nie dość, że bubla w postaci połatanej i nieustannie remontowanej autostrady, to jeszcze dodatkowo mającej w praktyce status monopolu.

   Połączenia drogowe to klasyczny przykład monopolu naturalnego, czyli takiego który powstaje na skutek niemożliwości lub znacznych, naturalnych utrudnień we wprowadzeniu konkurencji.

>Nieładny chwyt.

   Też tak sądzę. Nie widzę żadnych sensownych powodów, dla których korzyści z istnienia tego monopolu miałby czerpać prywatny właściciel.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Autografka (10638 punktów)

>   Jest to jedyna taka droga w Polsce i dlatego statystyka nie jest w stanie przykryć gołych faktów.
>>Ale przywołujesz akurat przykład nie dość, że bubla w postaci połatanej i nieustannie remontowanej autostrady, to jeszcze dodatkowo mającej w praktyce status monopolu.
>   Połączenia drogowe to klasyczny przykład monopolu naturalnego, czyli takiego który powstaje na skutek niemożliwości lub znacznych, naturalnych utrudnień we wprowadzeniu konkurencji.

Owszem, to jest jedyna taka droga w Polsce, a drogi są przykładem naturalnego monopolu. I mój zarzut nie dotyczył przywołania tej drogi, ale dróg w ogóle, bo to akurat nienajlepszy przykład z uwagi na brak stosownej "masy porównawczej".

>>Nieładny chwyt.
>   Też tak sądzę.

W dodatku chwyt użyty z premedytacją. Bój się boga Boga, placowniku!

>Nie widzę żadnych sensownych powodów, dla których korzyści z istnienia tego monopolu miałby czerpać prywatny właściciel.

Twój pogląd, to chyba kwestia podejścia do pryncypiów. Dla mnie, przedsiębiorstwo powinno być przede wszystkim dobrze zarządzane, co wyraża się między innymi tym, jak wypełnia zadanie, którego się podjęło. I rzeczywiście, w przypadku przedsiębiorstw, co do których istnieje podejrzenie, że nie będą zagrożone konkurencją, można by rozważyć sensowność zarządzania nimi przez państwo, choć pewnie wypełnianie przez nie zadań, można też zagwarantować w inny sposób.

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
Yakubu21 (1653 punktów)
>Moja praca służy mojemu dobrobytowi i samopoczuciu.

I bardzo dobrze. Moja również

>Jeśli przy okazji przyda się ogółowi, nie będzie mi to przeszkadzać, ale generalnie, mówiąc kolokwialnie, "zwisa" mi to.

To niedobrze. Mi nie zwisa

Przy czym, jeśli patrzymy na społeczeństwo jako na organizm, to wystarczy, że nasza praca komuś naprawdę służy.

>Takimi tekstami przypominasz mi dlaczego pomimo swego ateizmu i liberalnego światopoglądu nie powinnam na nijaką lewicę głosować.

Polska lewica a lewica europejska to dwie zupełnie różne kwestie.

W tym kraju jest luka rynkowa: brakuje porządnej lewicy, radykalnej lewicy, nie utożsamianej jedynie z walką o obywateli najbiedniejszych, i to w dodatku z wyimaginowaną walką. Lewicy, która reprezentuje wartości liberalne i spójny program.

>Cholera, gdzie moi wymarzeni liberalni obyczajowo liberałowie gospodarczy???

Wszyscy liberałowie są spadkobiercami filozofii Oświecenia. Europejscy liberałowie gospodarczy ściśle współpracują w Unii Europejskiej ze socjalistami, socjaldemokratami oraz zielonymi. Przyłącza się też do tego radykalna nordycka lewica, także w ogóle nie wiem, skąd Twoje zaskoczenie.

>Póki rzeczone ręce racjonalnie te środki rozdysponowują, chwała im.

Rzadko się to zdarza, praktycznie to sytuacja marginalna.

>I co masz na myśli mówiąc o tych minimalnych stratach w ludziach?

Piszę o tych, którzy po cichutku gdzieś tam po drodze padają.

>Możesz jakoś przetłumaczyć to na bardziej zrozumiały język?

M. Onfray: "Magia nie waży tyle samo co nauka".

"Niech Twoja cnota będzie zbyt wysoka dla powszechnie znanych nazw" - Friedrich Nietzsche.
27-12-2009 19:32 
 Ocena 2 na 2
liliac (147340 punktów)
>>Jeśli przy okazji przyda się ogółowi, nie będzie mi to przeszkadzać, ale generalnie, mówiąc kolokwialnie, "zwisa" mi to.
>To niedobrze. Mi nie zwisa

To twoje zmartwienie. Mnie wystarczy, by praca była ciekawa i popłatna.

>Przy czym, jeśli patrzymy na społeczeństwo jako na organizm, to wystarczy, że nasza praca komuś naprawdę służy.

Ale nie patrzymy. Społeczeństwo to nie jest organizm. I co ty z tym "służeniem"?

>W tym kraju jest luka rynkowa: brakuje porządnej lewicy, radykalnej lewicy, nie utożsamianej jedynie z walką o obywateli najbiedniejszych, i to w dodatku z wyimaginowaną walką. Lewicy, która reprezentuje wartości liberalne i spójny program.

Co rozumiesz przez radykalną lewicę? I co miałby zawierać ten program?

>>Cholera, gdzie moi wymarzeni liberalni obyczajowo liberałowie gospodarczy???
>Wszyscy liberałowie są spadkobiercami filozofii Oświecenia. Europejscy liberałowie gospodarczy ściśle współpracują w Unii Europejskiej ze socjalistami, socjaldemokratami oraz zielonymi. Przyłącza się też do tego radykalna nordycka lewica, także w ogóle nie wiem, skąd Twoje zaskoczenie.

Jakie zaskoczenie? Nie widzę związku pomiędzy tym, co ty napisałeś, a tym co ja napisałam. Ja narzekam na brak jednej partii łączącej dwie cechy, a ty mi wyjeżdżasz z europejską współpracą.

>Rzadko się to zdarza, praktycznie to sytuacja marginalna.

Znaczy- upaństwowić wszystko? W naszym kraju co państwowe, to się sypie. Poproszę zatem jednak te prywatne ręce

>>I co masz na myśli mówiąc o tych minimalnych stratach w ludziach?
>Piszę o tych, którzy po cichutku gdzieś tam po drodze padają.

Takie życie. Czyim kosztem chcesz tych padających ratować? Bo to jest właśnie podstawowe pytanie do wszelkich bojowników o "lewicowość".

>>Możesz jakoś przetłumaczyć to na bardziej zrozumiały język?
>M. Onfray: "Magia nie waży tyle samo co nauka".

Jakoś nie dostrzegam związku pomiędzy tą metaforą, a wcześniejszymi rozważaniami.
Yakubu21 (1653 punktów)
>Cholera, gdzie moi wymarzeni liberalni obyczajowo liberałowie gospodarczy???

Liberałowie gospodarczy w PE spikają się z socjalistami.

W Niemczech spiknęli się z chadecją w celu tworzenia koalicji i większego wpływu na politykę.

Tak czy siak to nie konkurs życzeń

"Niech Twoja cnota będzie zbyt wysoka dla powszechnie znanych nazw" - Friedrich Nietzsche.
27-12-2009 22:25 
 Ocena 1 na 1
liliac (147340 punktów)
>Tak czy siak to nie konkurs życzeń

Skoro nie koncert życzeń, to przestań biadolić nad marnym poparciem dla naszej żałosnej lewicy.
27-12-2009 22:25 
 Ocena 2 na 2
sztejkat (4743 punktów)
>>Czy takie, konserwatywne, zachodnie wartości jak praca, własność czy szacunek są szkodliwe?
>Zachodnie wartości nie są konserwatywne.

Zawsze wydawało mi się, że konserwatyzm jest zdziebko inną nazwą na "tradycjonalizm". Wydaje mi się też, że wartości powyżej wymienione leżą głęboko w tradycji zachodniej - ergo - są wartościami konserwatywnymi.

>Praca - szkodliwa, gdy nie służy ogólnemu dobrobytowi, korzystna - gdy służy.

Jestem zdania, że praca uszlachetnia, więc z definicji służy, choć nie tyle dobrobytowi co rozwojowi ogółu.

>Własność - szkodliwa, gdy środki produkcji znajdują się w prywatnych rękach lub w rękach nieporadnego państwa, korzystna - gdy społeczeństwo działa jak jeden organizm i umie wykorzystać środki produkcji przy minimalnych stratach w ludziach.(...)

Hm.... w zasadzie widzę, że kolega lewicowiec skrajny. Ale, w ramach tradycji wolności wypowiedzi - no problem

>Szacunek - szkodliwy,(...) oraz Pozytywizm, a więc epoki prolewicowe, proateistyczne, proliberalne - antykonserwatywne.

Jednak dziś stanowiące głęboką tradycję kultury europejskiej. Ale słusznie - zestawiając dalsze epoki historyczne masz rację.

>>Czas dominacji konserwatyzmu to czas ustalania nowego porządku, czas w którym chaos zmian musi przestygnąć, ustalić się, uspokoić.
>Niechybnie będzie to wojna jak już. Przecież tu nie chodzi o kontemplację i spokój! A przynajmniej nie tym, którzy politycznie rozsiewają konserwatyzm. (...)

Polityka a ideologia to, przynajmniej dla mnie i dziś, dwie różne sprawy. Bo niestety widzę polityków nie jako piewców idei, nazwijmy to umownie: wyższych, lecz gońców skuteczności. Innymi słowy - wybierających nie tyle idee i metody w które w jakikolwiek sposób wierzą, lecz te, które są najskuteczniejsze w parciu do władzy.

>Owieczki są zbłąkane. (...)

Owszem, racja. Prawda "dana z góry" jest elementem konserwatyzmu. Trudno jednak zaprzeczyć temu, że jest to element stabilizujący, w sensie ogólnego "hamulcowego".

>Od tej zakłamanej stabilności, w trakcie której każdej owcy sypie się grunt pod nogami, a nawet i nie owcom, do średniowiecza jeden krok.

Tego zdania nie rozumiem - o ile się nie mylę, konserwatyzm jest oparty na jasnej kodzie etycznej i moralnej więc daje grunt przede wszystkim stabilny, nie zaś sypiący się pod nogami.

>To wynika ze stymulacji popytu.

W sensie, że jak? Politycy ni z tego ni z owego wykreowali popyt na konserwatyzm? A ludzie, barany totalne, łykają jak rybki przynętę?

>>Dziś żyjemy w epoce milisekundowej. Rozwój mediów, komunikacji, techniki czy wreszcie nauki
>Rozwój mediów? Nie znam czegoś takiego.
>Komunikacji? Też chyba nie w Polsce.

Właśnie z jednego z jego aspektów skorzystałeś - internetu. I możliwości prowadzenia dyskusji w tempie i na forum niespotykanym lat temu raptem trzydzieści.

Pojedynczy ludzie przystosowują się do zmian szybko, choć w wieku lat 50-ciu poczujesz też zapewne, że pewne nowości nie są już dla Ciebie.

Społeczeństwa, struktury związków między ludzkich, struktury władzy, wartości - te ewoluują znacznie wolniej. Nie zapominaj przecież, że żyją pośród nas ludzie, którzy jeszcze jaśnie paniom rączki całowali, a i prąd elektryczny był dla nich naprawdę nowoczesnym udogodnieniem, a nie naturalną koniecznością.

Patrząc nawet przez perspektywę jednego życia dzisiejszy 80-latek przyszedł na świat zupełnie gdzie indziej. Taki 80 latek to mój dziadek. A przecież, w systemie wartości, budowie relacji rodzinnych dwa pokolenia to niewiele - ile, w porównaniu ze światem zewnętrznym, mogło się tam zmienić?

Myślę więc, że tak patrząc - zestawiając ewolucję więzi społecznych z rewolucją rzeczywistości postęp jest miażdżący w swym tempie.

>Techniki i nauki? Te załatwi konserwatyzm, o ile rzeczywiście będzie w stanie zapanować.

Na pewno przystopuje.

>(...) Wcale nie muszą. Istnieje np. alternatywa zaproponowana przez Jacque Fresco we "Future By Design" na youtubie.

Nie wypowiem się, nie zapoznałem się wystarczająco dokładnie.

>>Myślę, że na tym opiera się sukces konserwatyzmu: na przyrównaniu niezmienności z ciągłą zmianą.(...)
>Z propagandą słowną, z powoływaniem sie na nowoczesność i rozwój w celu zawirusowania tych pojęć.

Jeśli chcesz rzec w ten sposób, że propaganda słowna, mieszanie pojęć, naginanie i wykorzystywanie w celu politycznym jest elementem charakterystycznym wyłącznie dla konserwatywnych ideologów.... to przepraszam, nie zgodzę się.

Jeśli zaś mówisz o politykach,... no cóż, jak wspominałem - dla nich skuteczność liczy się przede wszystkim.

>"Chcesz obalić oświecenie - musisz mówić w języku apostołów oświecenia; wciąż powoływać się na światło, by mogła zapanować ciemnota".

Słuszne w każdej walce ideowej - użyć broni przeciwnika przeciw niemu samemu. Metoda gęsto stosowana na tym forum (vide walki na cytaty z biblii i praw kanonicznych).

>>W czasach konserwatyzmu Rozum ma wielkie pole do popisu.
>Jako siekany toporem chyba.(...)

Wszystko zależy od tego, z jakich głębi historycznych wywodzisz konserwatyzm. Dla mnie ma on mimo wszystko korzenie w oświeceniu, lecz tym, w którym ludzie jeszcze zwykle odnosili się do świata, jako stworzonego przez Boga.

Nie powiem, by było to w moim guście, jednak rozumiem tęsknoty jakie konserwatystami powodują. Uważam też, że krytykowanie w czambuł nie jest właściwym podejściem - jeśli bowiem chce się coś ugrać mimo lęków i tęsknot tych ludzi, trzeba szukać drogi ich zaspokojenia w ramach myśli racjonalistycznej a nie wyłącznie na drodze ich negacji.

Pozdrawiam,

Tomasz Sztejka
Tomasz J. Niedziałkowski (242 punktów)

Na słowa "RADYKALNA LEWICA" ciepnie mi skóra na karku.
Co do "środków produkcji" to tak się w moim życiu składa, że od 10 lat pracuję na "państwowym" i muszę powiedzieć, że takiego bumelanctwa, marnotrawstwa, kolesiostwa i zwykłego złodziejstwa nie widziałem nigdy u popularnego "prywaciarza".
Zawsze staję w opozycji do tych którzy chcą decydować za mnie na co pójdą moje pieniądze, którzy wiedzą lepiej niż ja, którzy moimi podatkami chcą robić "dobrze" wszelkiego rodzaju nierobom czy lumpom.
Dla tego nigdy nie będę głosował na RADYKALNĄ LEWICĘ

Ps:
i tak żyję już w kraju jak śpiewa Grabarz:
"w którym wszyscy chcą mnie zrobić w ch... za moją kasę"

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365