>Po co docierać do masowego odbiorcy?! >Jak zapewne wiesz ateizm ma wiele wspólnego z rozumem. I właśnie w rozumie tkwi jego siła (albo słabość - kwestia interpretacji). Uważam, że propagowanie ateizmu poprzez socjotechniki mija się z celem. Każda jednostka sama, kierując się swoją wiedzą powinna dokonywać wyboru światopoglądu. Poprzez tego typu działania (socjotechniki) ateizm (tzw. teoretyczny) straci swoje resztki elitaryzmu. >Żeby daleko nie szukać, to poniżej jest przykład "ateisty" (czy czegoś, kogoś innego), który kieruje się wyłącznie wpływem otoczenia (patrz post Jadzi Kulawik). >pozdr. > Skoro twierdzisz ,ze ateizm ma wiele wspolnego z rozumem,to dlaczego bronisz sie przed stosowaniem wypracowanych przez rozum metod docierania do swiadomosci szerszemu odbiorcy?Wielu bardzo wartosciowych osobnikow ze wzgledu na brak ,lub znikoma ilosc informacji z nie konwencjonalnym mysleniem nie dostaje impulsu do zainicjowania logicznego rozumowania.Przejmowani sa oni przez indoktrynerow wszelkiej masci,ktorzy nie bronia sie przed stosowaniem rozumowo wypracowanych socjolotechnicznych metod do pozyskania wiekszej ilosci ubezwlasnowolnionych jednostek.Elitaryzm z przyjemnoscia oddalbym aby zyc w normalnym spoleczenstwie. Pozdrawiam
|