 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kultura
| Napisano | Autor | Tytuł | | 29-04-2006 19:29 | duda (175 punktów) | Piractwo | Gdzie zaczyna sie piractwo? Skopiowanie płyty na dysk twardy to jeszcze nie piractwo, a wystłanie tych utworów przyjacielowi już tak? Czy jest piractwem ściągnięcie z Internetu książki, kiedy, przynajmniej teoretycznie, możemy ją wypozyczyć z biblioteki? A ściągnięcie filmu, który jest niedostępny ani w kinach ani na dvd? Interesuje mnie nie tyle, jak definiuje to prawo, tylko to jak wy do tego podchodzicie, czy uważacie piractwo za moralne? Niby każdy je potępia, ale jednocześnie znajduje sobie mnóstwo wymówek i ściąga, oczywiście nielegalnie. Podobno w Szwecji powstała partia polityczna która jednym z punktów swojego programu uczyniła zalegalizowanie niekomercyjnego rozpowszechniania i wymiany muzyki, filmów itp. Czy widzicie szanse dla płatnych serwisów internetowych z legalną muzyką? Czy nielegalne ściąganie np muzyki niszczy kulturę, bo artyści wymrą z głodu, czy wręcz przeciwnie, czyni ją wolną, pozwala jej sie rozwijać i zdobywać nowych odbiorców?
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Drobner | >Gdzie zaczyna sie piractwo?
Wyobraź sobie, że dla zarobku napisałeś książkę (nagrałeś płytę, zrealizowałeś film) i chcesz ją teraz sprzedawać. Spójrz z tej strony: wiele spraw się wyjaśni i uprości...
|
|
 | | duda (175 punktów) | Jaką różnice zrobi mi , że obejrzy/posłucha/przeczyta sobie to moje dzieło ktoś, kto i tak by za to nie zapłacił bo go nie stać, czy ma za daleko do kina? Czy gdybym coś napisała dla pieniędzy, miałabym sie wsciekać, że jest dostępne w bibliotekach? A może tępić złodziejski proceder pożyczania płyt czy książek w ogóle, nawet w wąskim kręgu znajomych? Tak na marginesie, piractwo potępia wielu artystów deklarujących że nie tworzy dla pieniędzy.
|
|
|  | | waldmarc | Ale z drugiej strony jak ma się czuć ktoś, kto za te dobra płaci. Wychodzi na to, że jest frajerem, bo inni mają to za darmo i w końcu może też przestać płacić. Jeżeli wszyscy przestaną płacić, komu będzie sie chciało tworzyć dobra kultury. Inna sprawa to konieczność ustalenia liczących sie z realiami wielkości opłat przez producentów, uregulowanie ściągania plików z Internetu np. przez dodatkowa dopłatę do abonamentu, itd.
|
|
|  | | monia (134 punktów) | > Tak na marginesie, piractwo potępia wielu artystów deklarujących że nie tworzy dla pieniędzy.> ... bo biedni artyści muszą opłacić szereg hien wokoło (czyt. menadżerowie, wydawcy i inni)
|
|
| Volrath (3440 punktów) | >Skopiowanie płyty na dysk twardy to jeszcze nie piractwo, a wystłanie tych utworów przyjacielowi już tak?
Nie, o ile jest to przyjaciel, a nie nieznajoma osoba. Wysłanie utworów przyjacielowi mieści się w tak zwanym dozwolonym użytku z tego co pamiętam.
>Czy jest piractwem ściągnięcie z internetu książki, kiedy, przynajmniej teoretycznie, możemy ją wypozyczyć z biblioteki?
Prawnie to chyba tak. Dużo zależy zresztą jakiej.
>A ściągnięcie filmu, który jest niedostępny ani w kinach ani na dvd?
Być może - zależy od filmu, tego na jakich prawach jest chroniony.
>Interesuje mnie nie tyle, jak definiuje to prawo, tylko to jak wy do tego podchodzicie, czy uważacie piractwo za moralne?
Zależy jakie piractwo.
Jak umożliwia dotarcie do czegoś, czego i tak bym nie kupił ani w kinach tego nie ma, bo to fizycznie niemożliwe (np. filmy z Indii czy Afryki czy jakieś niedostępne anime etc., gdybym się tym interesował), to nie uważam tego za amoralne.
Podobnie ściągnięcie sobie muzyki, którą mógłbym sobie i tak nagrać z radia - nie uważam tego za szczególnie złe moralnie, choć bardziej fair byłoby zapłacić autorowi np. kupując jego płytę.
Zaś korzystanie, szczególnie w celach zarobkowych (ale nie tylko), z cudzego dzieła bez zgody autora, uważam za amoralne.
Przy czym tutaj nie jest to tak jednoznaczne, ponieważ autorom może zależeć na rozpowszechnianiu ich dzieła. Otóż jest to wbrew pozorom dla nich najczęściej opłacalne - ludzie, którzy ściągają muzykę i filmy za darmo z p2p częściej kupują oryginalną muzykę i filmy (np. na DVD) niż ludzie, którzy nie ściągają.
Zresztą mogę tu przedstawić własny przykład - kiedyś ściągnęłem z Internetu książkę "Nauka Świata Dysku" Pratcheta i Cohena. Przeczytałem, spodobała mi się i chciałem ją mieć w oryginale - więc kupiłem ją i część drugą.
>Czy widzicie szanse dla płatnych serwisów internetowych z legalną muzyką? Czy nielegalne ściąganie np muzyki niszczy kulturę, bo artyści wymrą z głodu, czy wręcz przeciwnie, czyni ją wolną, pozwala jej sie rozwijać i zdobywać nowych odbiorców?
Kultura ma się całkiem dobrze, p2p też - koegzystują jakoś, a część osób twierdzi, że p2p nawet pomaga w szerzeniu kultury, gdyż sporo osób ściągających także częściej kupuje.
A płatne serwisy z legalną muzyką będą miały duże szanse gdy staną się jeszcze tańsze - ponieważ wtedy będą wielką konkurencją dla zwykłych sprzedawców. Główna część pieniędzy normalnie nie idzie do autorów tylko do pośredników. Za to cała rzesza pośredników znika gdy dochodzi do sprzedaży mp3 przez stronę www. Zostaje tylko jeden z niedużą marżą i praktycznie bez kosztów produkcji nośników.
Z p2p i płatną sprzedażą utworów przez Internet ciągle walczą głównie pośrednicy, wydawcy, etc. - bo oni najwięcej na tym tracą, nie autorzy.
Moim zdaniem p2p mogłoby stanowić wielkie zagrożenie gdyby sprawiło, że muzyka, książki i filmy są całkiem za darmo i bardzo łatwo dostępne, a także łatwo przenośne. Na tyle, by w ogóle nikomu nie chciało się kupować DVD, krążków z muzyką czy papierowych książek - bo można byłoby szybko ściągnąć i szybko wgrać na własny krążek, a książki przenieść na coś będącego analogiem papieru. Ale obecnie wymaga to pewnego czasu - na poszukiwanie, ściąganie, a potem jeszcze zabawa z nagrywaniem i trzeba mieć nagrywarkę (np. DVD by film był do odtworzenia nie tylko na komputerze). Dlatego część osób ściąga filmy z p2p, ale równolegle też zbiera filmy kupowane na DVD. Podobnie ściąga mp3 ulubionych wykonawców, ale równolegle kupuje płyty tychże. Albo brakujące mp3 na serwisach z płatną muzyką. Czasem p2p służy odkrywaniu nowych ciekawych wykonawców poprzez darmowe ściągnięcie kilku utworów, a gdy się spodoba, to ściągają więcej i równolegle kupują płyty. Mi zdarzyło się kiedyś dostać od kolegi parę utworów zespołu "Łzy", a potem kupiłem ich płytę.
Takie internetowe piractwo pomaga raczej w docieraniu kultury do większej ilości osób niż powoduje, że ludzie mniej płacą autorom. To tak jak radio - teoretycznie mogę sobie nagrać dowolny utwór z radia, czy to zwykłego czy internetowego. Ale radio jak na razie nie zabiło kultury, choć znam osoby, które czasem nagrywają kasety lub płyty dla własnego użytku z radia.
To nie zniechęca do kupowania utworów. Ale zapewne p2p z większymi ułatwieniami i prędkością działania mogłoby być groźne - mogłoby uniezależnić od sprzedaży i spowodować, że nie będzie się opłacało jakichkolwiek dzieł tworzyć, bo prawie nikt nie będzie kupował.
|
|
jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | >Gdzie zaczyna sie piractwo? Może są co do tego jakieś przepisy prawa?
|
|
| Konowal (6291 punktów) | jest to bardzo ciekawy problem
dla mnie osobiście jest tu dylemat czy walczymy z systemem czy z moralnością
bardzo dobry przykład jest z książkami. praktycznie każdą książkę można sobie pożyczyć i to zarówno z biblioteki , jak i od znajomego. moim zdaniem to samo dotyczy immych rzeczy. ostatnio była propgowana akcja zostawiania książek w publicznych miejscach. Wpisywało się tylko kto tę książkę czytał ostatnio - oczywiście jak chciał, zaś po przeczytaniu znowu zostawiał w publicznym miejscu dla następnego czytelnika - i to było pochwalane i propagowane nawet w reżymowej TV.
Moim zdaniem zasada się odnosi również do muzyki i filmów. Ktoś kto kupi coś legalnie może udostępnić to w sieci nawet za darmo, czyli pożyczyć znajomy czy też nie.
Prawo autorskie jest chorym prawem, ale są z tego duże pieniądze i to powoduje że są takie a nie inne reakcje . Zaś artyści moim zdaniem są podpuszczani i wmawia się im że to przez piractwo mają mniejsze zyski. Ja mozolnie kompletuję dyskografię Kultu , ale lubię słuchać wszystkich utworów. Jeszcze parę urodzin i imienin przed sobą mam więc pewnie skompletuje, bo na razie z pensji to mogę sobie kupić chusteczki higieniczne za 20 gr. jak przyjedzie Kult z koncertem a ja z żoną nie mogę sobie pozwolić żeby pójść na koncert.
Pozdro
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
|
|
| monia (134 punktów) | > Gdzie zaczyna sie piractwo?Moim zdaniem (nie jestem ekspertem) piractwo zaczyna się, gdy za darmo zdobywasz coś na czym potem zarabiasz - czyli dosłownie kradniesz, np. skopiujesz/ściagniesz sobie wszystkie utwory z jakiegoś albumy, nagrasz na płytę i sprzedasz - nie dasz zarobić prawowitemu właścicielowi i sam zarobisz. Myślę, że kopiowanie płyt, książek itd. z Internetu - ale wyłącznie na własny użytek (ewentualnie z przyjaciółmi  )nie jest jeszcze piractwem. Sztuka nie istnieje sama dla siebie, bez odbiorców, którzy ją słuchają, oglądają, czytają, interpretują, oceniają, podziwiają, krytykują, uwielbiają, sztuka traci zupełnie sens, przestaje istnieć. Jeśli więc odbiorcy nie stać np. na kupno płyty może sobie (przypominam, że to moje osobiste zdanie) ściągnąć dowolny utwór z Internetu, jak długo sam na tym nie chce zarobić.
|
|
| adzia | Ja z całym przekonaniem uważam że piractwo jest moralne. Nie każdego stac żeby kupic oryginalne płyty itp. Nie powinni to być karane a wiadomo artyści nigdy nie zginą!!!mam mp3 i chciałabym nagrać sobie tylko 3 piosenki z Internetu a to nonsens gdzybym miala kupowac 3 plyty 3 wykonawcow dla 3 piosenek.!!!!!
|
|
| Zdzisio pysio | Całe to gadanie o piractwie jest w istocie sporem między zwolennikami komunizmu i imperializmu informacyjnego. I choć, w świecie realnym, ustrój kapitalistyczny zwycięża dzięki przyciąganiu materii, to wolność i równość bitów ma szansę kiedyś się urzeczywistnić. Trzeba nam tylko virtualnego Ernesto 'Che' Guevary. Lol. O oou. Że co? Że..żegnam.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|