>Oczywiście, że należy czytać Biblie, ale oczywistym >też jest, że do Biblii napłynęło sporo przekłamań >czy to wstawionych tam z czystej nie wiedzy czy pomyłki >albo z premedytacją. Nie mniej można szukać wyjaśnień >spornych lub nie zrozumiałych, kwesti w źródłach, >które są jak najbardziej bliższe wydarzeniom opisanym >w Biblii. Największymi przykładami przekłamań Biblijnych >jest sprawa przecinka w wypowiedzi Jezusa, który wisiał >na krzyżu, opisu wyjaśnienia - jak to chcą katolicy >- zasadności sukcesji Apostolskiej Papieży czy choćby >imienia Boga. Takich kwestii jest ogrom, wyjaśnić >je można tylko zapoznając się z językoznawstwem, >archeologią, historią etc. czy przyglądając się szerzej >przesłaniu samej Biblii. >Nie mniej uważam ze dla jasności tematu najlepiej >używać tzw., przekładu „Biblii Tysiąclecia” >wydanej przez Katolicki organ, jest to przekład, który >został mocno dostosowany do ideologii tej największej >sekty, ale ma jedną zaletę trudno katolikom oburzać >się na słowa napisane „w ich Biblii”. >No i oczywiście jest najbardziej dostępnym przekładem >tu nad Wisłą. > >Kriss_no_catolicus >Interesuję się trochę tym tematem i pragnęłabym zdobyć Biblie w przekładzie Wujka, czy to wogóle jest możliwe?
|