Racjonalista - Strona głównaDo treści
Brak wartości "absolutnych"

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
04-07-2006 20:14Smakuś (100 punktów)Brak wartości "absolutnych"
Hej ekipo, czy jesteście w stanie udowodnić istnienie wartości takich jak humanizm, rodzina itp. czy ludzkie życie nie jest relatywne(chociażby obrona własna).Prawda jest taka że istnieją jedynie wartości "instrumentalne" , czyli buty są "dobre" do chodzenia, inne to tylko wymysły.Paradoksalnie z takiego braku wypływa wolność i tolerancja, bo skoro nie ma żadnych niepodważalnych wartości nie można niczego nikomu nakazywać czy zakazywać, wolność jest logiczną pseudowartością wypływającą z braku wartości i co ciekawe w oparciu o nią można tworzyć prawo:np. karalne jest naruszanie czyjejś wolnej woli(np. zabójstwo, ale już nie eutanazja czyli rodzaj samobójstwa popełnianego z własnej woli)
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

zima_bez_ciastka
Absolutyzm wartości, to sprawa ich zakresu. W określonych otoczeniach (lokalnych warunkach czasoprzestrzennych) można mówić z dobrą dokładnością, że wartość jest absolutna.
Na przykład świadomość swego istnienia dla konkretnej osoby, która żyje sobie w przecięntnych dla Ziemi warunkach, w przeciętnych granicach czasowych. Dla tej osoby brak świadomości oznaczałby śmierć, niebyt.
Pozdrawiam
lipschitz (1674 punktów)
W moim przekonaniu dążenie do wartości absolutnych, obowiązujących w każdej chwili, niezależnie od okoliczności, to główna przyczyna bałaganu, zaniechań, konfliktów itp.
Ująłbym to tak - każda chwila ma swoje własne potrzeby, czyli wartość nie jest czymś stałym; podobnie jak życie - nie ma w nim stałości.
Nie oznacza to braku wartości, ale braku absolutnych wartości i nie powiedziałbym, że są to w takim razie wartości względne (w potocznym rozumieniu słowa "względność"), nie są, konkretna potrzeba, konieczność, pragnienie jest realizowane poprzez konkretnego człwoieka i konkretną rzecz, wartość. Fakt, że muszę zaspokoić pragnienie, co oznacza, że na tę chwilę szczególnie wartościowa dla mnie jest woda, nie powinien w ogóle być odnoszony do przykładu innego człowieka, któremu akurat nie chce się pić. W jednej chwili wielu ludzi może realizować różne swoje potrzeby i zawsze będzie to konkretne, niewzględne działanie - obserwator z boku widzi różnorodność, a nie względność.

Odrzucamy wtedy mit, jakoby istniało coś, co będzie najważniejsze na każdą chwilę.
Abosulutne wartości według mnie rodzą niewolę, ktoś np. pragnie realizować się poprzez muzykę lub malarstwo lub choćby tylko chce zarobić na swoje życie, na dom, a tu pojawia się ktoś, z nadrzędnymi, absolutnymi wartościami i obowiązkami jakie im nierozłącznie towarzyszą i żądą wypełnienia tych obowiązków, bez względu na nasze dążenia i pragnienia. Absolutyzm jest zamachem na ludzką wolność.

Inną sprawą jest, czy w ogóle jesteśmy mentalnie przygotowani na bycie ludźmi wolnymi, raczej nasza edukacja i kultura przygotowuje nas do innego rodzaju życia, ale to już chyba inny temat
Totus
>czy ludzkie życie nie jest relatywne(chociażby obrona własna).
A przed kim(czym) miałbyś się bronić?
Proszę o podpowiedź bo nie rozumiem.
Smakuś (100 punktów)
Hej totusie, chodzi mi o to że generalnie traktuje się zabijanie jako coś złego, ale gdy zostaniesz napadnięty przez kogoś i w obronie własnej odbierzesz mu życie to już nie jest takie złe-to tylko przykład na relatywizm wartości a nie clou tej wypowiedzi

CoToStopka?
Totus
>Hej totusie, chodzi mi o to że generalnie traktuje się zabijanie jako coś złego, ale gdy zostaniesz napadnięty przez kogoś i w obronie własnej odbierzesz mu życie to już nie jest takie złe-to tylko przykład na relatywizm wartości a nie clou tej wypowiedzi
Hejka. A nie chodzi o to, że ten, który napada nie zna bądź nie akceptuje wartości absolutnych, których braku starasz się dowieść? Czy nie jest tak, że istnieją wartości obiektywne, których ignorowanie to? No właśnie ciekaw jestem Twojego zdania, bo wychodzi na to, że nie ma czego ignorować?
Czy Twoje życie nazwałbyś wartością fundamentalną?
Smakuś (100 punktów)
>>Hej totusie, chodzi mi o to że generalnie traktuje się zabijanie jako coś złego, ale gdy zostaniesz napadnięty przez kogoś i w obronie własnej odbierzesz mu życie to już nie jest takie złe-to tylko przykład na relatywizm wartości a nie clou tej wypowiedzi
>Hejka. A nie chodzi o to, że ten, który napada nie zna bądź nie akceptuje wartości absolutnych, których braku starasz się dowieść? Czy nie jest tak, że istnieją wartości obiektywne, których ignorowanie to? No właśnie ciekaw jestem Twojego zdania, bo wychodzi na to, że nie ma czego ignorować?
>Czy Twoje życie nazwałbyś wartością fundamentalną?
Sub specie aeternitatis(czy jakoś tak) to bez znaczenia czy umrę jutro czy za sto lat czy bym w ogóle nie istniał, z punktu widzenia moich 1.93m to jestem do życia dość przywiązany(choć wieczorami rozmyślam o suicydzie mógłbyś spróbować ująć jaśniej to o tym ignorowaniu bo nie za bardzo rozumiem


CoToStopka?
Marian (5438 punktów)
A ja proponowałbym zdefiniowanie, co rozumiemy pod pojęciem wartości absolutnej. Moja definicja:
Daną wartość nazywamy absolutną, jeżeli każdy niezależny i równouprawniony obserwator (człowiek, lub inna rozumna istota), postrzega (obserwuje, doświadcza) daną wartość tak samo. W przeciwnym wypadku, daną wartość nazywamy względną (zależy od wyboru, komu przyznamy rację). Zatem z obserwacji wynika, że ogromna większość wartości jest względna (ilu ludzi, tyle opinii). Ja znam tylko dwie wartości absolutne: prędkość światła i (prawdopodobnie) masa Plancka.
Pozdrawiam.

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365