>
Są to początek istnienia- jak mógłby powstać wszechświat z niczego.Istnieje teoria, że Wszechświat powstał w wyniku gigatycznej fluktuacji kwantowej. Jeśli w wyniku tej fluktuacji powstało mniej więcej tyle samo dodatniej i ujemnej energii, to może istnieć bardzo długo. Zatem albo Wszechświat ma brata-bliźniaka o ujemnej energii, albo istnieje jakaś egzotyczna forma materii o ujemnej energii (co mogłoby trochę tłumaczyć przyspieszanie ekspansji Wszechświata). A skąd ta fluktuacja? Absolutna pustka to stan niestabilny. Położenie Wszechświata musiałoby być 0 i pęd również 0, brak jakichkolwiek pól i ich zmienności. To jest sytuacja niemożliwa z punktu widzenia mechaniki kwantowej. Taki Wszechświat nie mógł istnieć nawet czas Plancka. Warto wspomnieć także, że obecnie kosmolodzy są zdania (w tym również Hawking), że Wielki Wybuch mogła poprzedzać faza kolapsu "poprzednwgo" Wszechświata.
>
Jak wszechświat może być skończonyZaczął się rozszerzać w pewnym momencie, więc nieskończony być nie może.
>
co dalej, nawet jak zapanuje próżnia idealna to czy nie rozciąga się ona w przestrzeni, więc nie ma końca, ale to też wydaje się niemożliwe.W końcu temperatura średnia osiągnie prawie zero bezwzględne, a wszyskie gwiazdy zgasną i życie stanie się niemożliwe. Idealnej prózni też nigdy nie będzie bo to nie jest stan stabilny. Próżnia jest zawsze wypełniona mnustwem tzw. cząstek wirtualnych, ciągle powstających i anihilujących.
>
Czy jeśli jest kulą a my jesteśmy w środku(co sugerują niektórzy) to przecież za kulą coś jest (na zdrowy rozum) ,chociażby pustka.Jest takie pojęcie, jak sfera Hubbla. Rozszerza się cała przestrzeń równomiernie, więc im dalej od nas, tym szybciej oddalają się od nas obiekty (np. Galaktyki). Ale za sferą Hubbla ich prędkość ucieczki jest już większa od prędkości światła (to nie jest sprzeczność - jest to tylko prędkość pozorna, wynikająca z rozszerzania sią samej przesrzeni) i światło do nas nie dociera.
>
Jak jest skończony to jak to możliwe- co granica i co?Cóż.. nie wyjdziemy poza przestrzeń

Wszechświat najprawdopodobniej nie ma brzegu.
>
takie hipotezy które światu dawały jakieś logiczne prawo by istnieć.Fajną kobinację daje zasada antropiczna + teoria wielu światów. Prawdopodobnie jest całe mnustwo Wszechświatów i większość z nich jest pusta, ale akurat w naszym powstały warunki sprzyjające życiu, dzięku którym możemy zadawać takie pytania

>
A swoją drogą jak to jest z tymi wymiarami ile ich wymyślono? Ile nauka przyjmuje oficjalnie?Obecnie - 11, ale należy dodać, że mamy dość sporo teorii wszystkiego, a brak środków technicznych, aby je sprawdzić. Niemniej jednak nikomu nie udało się zbudować takich teorii na 4 wymiarach. Einstein próbował bodaj na pięciu; bezskutecznie.
>
Być może właśnie te nieuzgadnialne rozumowo zjawiska pozostaną na zawsze ostatnim schroniskiem dla Boga, a może staną się dowodem na jego istnienie.Miejmy nadzieję, że nie

Fizyka nie jest ukończona i jeszcze długo nie będzie. Zawsze znajdzie się ktoś, który stwierdzi, że "akurat tam siedzi Pan Bóg".
>
Czytaliście Głos Pana Lema?Niestety nie

Ostatnimi czasy mam mało czasu na beletrystykę.