Racjonalista - Strona głównaDo treści
Początki bytu, nieskończoność świata

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
07-07-2006 23:47Smakuś (100 punktów)Początki bytu, nieskończoność świata
(na wstępie do dyskusji zapraszam szczególnie gorąco Mariana i Teresę))
W naszej rzeczywistości spotkałem się z dwiema sprawami które nie dają się w ogóle pomyśleć, ba po przemyśleniu ich sądzę żę rzeczywistość w ogóle nie ma prawa istnieć!
Są to początek istnienia- jak mógłby powstać wszechświat z niczego, Jak czas może być kiedykolwiek zaczęty, ba nie pojmuję też jak może być nieskończony???Jak wszechświat może być skończony- co dalej, nawet jak zapanuje próżnia idealna to czy nie rozciąga się ona w przestrzeni, więc nie ma końca, ale to też wydaje się niemożliwe.Czy jeśli jest kulą a my jesteśmy w środku(co sugerują niektórzy) to przecież za kulą coś jest (na zdrowy rozum) ,chociażby pustka.Jak jest skończony to jak to możliwe- co granica i co? Czy zaawansowana nauka (głównie fizyka) znalazła chociażby hipotezy na ten temat(bo o sprawdzonych faktach chyba trudno na razie mówić), takie hipotezy które światu dawały jakieś logiczne prawo by istnieć.Być może nasze '"płaszczakowe" rozumki , deliberujące w kategoriach 4 wymiarów nie są zdolne by to wytłumaczyć.A swoją drogą jak to jest z tymi wymiarami ile ich wymyślono? Ile nauka przyjmuje oficjalnie? Być może właśnie te nieuzgadnialne rozumowo zjawiska pozostaną na zawsze ostatnim schroniskiem dla Boga, a może staną się dowodem na jego istnienieCzytaliście Głos Pana Lema?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

zima_bez_ciastka
> Czy zaawansowana nauka (głównie fizyka) znalazła
>chociażby hipotezy na ten temat(bo o sprawdzonych faktach
>chyba trudno na razie mówić), takie hipotezy które światu
>dawały jakieś logiczne prawo by istnieć.
Model standardowy z inflacją. (dział kosmologia i astrofizyka)
>Czytaliście Głos Pana Lema?
Fajny jest.

Pozdrawiam
Marian (5438 punktów)
>Są to początek istnienia- jak mógłby powstać wszechświat z niczego.
Istnieje teoria, że Wszechświat powstał w wyniku gigatycznej fluktuacji kwantowej. Jeśli w wyniku tej fluktuacji powstało mniej więcej tyle samo dodatniej i ujemnej energii, to może istnieć bardzo długo. Zatem albo Wszechświat ma brata-bliźniaka o ujemnej energii, albo istnieje jakaś egzotyczna forma materii o ujemnej energii (co mogłoby trochę tłumaczyć przyspieszanie ekspansji Wszechświata). A skąd ta fluktuacja? Absolutna pustka to stan niestabilny. Położenie Wszechświata musiałoby być 0 i pęd również 0, brak jakichkolwiek pól i ich zmienności. To jest sytuacja niemożliwa z punktu widzenia mechaniki kwantowej. Taki Wszechświat nie mógł istnieć nawet czas Plancka. Warto wspomnieć także, że obecnie kosmolodzy są zdania (w tym również Hawking), że Wielki Wybuch mogła poprzedzać faza kolapsu "poprzednwgo" Wszechświata.
>Jak wszechświat może być skończony
Zaczął się rozszerzać w pewnym momencie, więc nieskończony być nie może.
>co dalej, nawet jak zapanuje próżnia idealna to czy nie rozciąga się ona w przestrzeni, więc nie ma końca, ale to też wydaje się niemożliwe.
W końcu temperatura średnia osiągnie prawie zero bezwzględne, a wszyskie gwiazdy zgasną i życie stanie się niemożliwe. Idealnej prózni też nigdy nie będzie bo to nie jest stan stabilny. Próżnia jest zawsze wypełniona mnustwem tzw. cząstek wirtualnych, ciągle powstających i anihilujących.
>Czy jeśli jest kulą a my jesteśmy w środku(co sugerują niektórzy) to przecież za kulą coś jest (na zdrowy rozum) ,chociażby pustka.
Jest takie pojęcie, jak sfera Hubbla. Rozszerza się cała przestrzeń równomiernie, więc im dalej od nas, tym szybciej oddalają się od nas obiekty (np. Galaktyki). Ale za sferą Hubbla ich prędkość ucieczki jest już większa od prędkości światła (to nie jest sprzeczność - jest to tylko prędkość pozorna, wynikająca z rozszerzania sią samej przesrzeni) i światło do nas nie dociera.
>Jak jest skończony to jak to możliwe- co granica i co?
Cóż.. nie wyjdziemy poza przestrzeń Wszechświat najprawdopodobniej nie ma brzegu.
>takie hipotezy które światu dawały jakieś logiczne prawo by istnieć.
Fajną kobinację daje zasada antropiczna + teoria wielu światów. Prawdopodobnie jest całe mnustwo Wszechświatów i większość z nich jest pusta, ale akurat w naszym powstały warunki sprzyjające życiu, dzięku którym możemy zadawać takie pytania
>A swoją drogą jak to jest z tymi wymiarami ile ich wymyślono? Ile nauka przyjmuje oficjalnie?
Obecnie - 11, ale należy dodać, że mamy dość sporo teorii wszystkiego, a brak środków technicznych, aby je sprawdzić. Niemniej jednak nikomu nie udało się zbudować takich teorii na 4 wymiarach. Einstein próbował bodaj na pięciu; bezskutecznie.
>Być może właśnie te nieuzgadnialne rozumowo zjawiska pozostaną na zawsze ostatnim schroniskiem dla Boga, a może staną się dowodem na jego istnienie.
Miejmy nadzieję, że nie Fizyka nie jest ukończona i jeszcze długo nie będzie. Zawsze znajdzie się ktoś, który stwierdzi, że "akurat tam siedzi Pan Bóg".
>Czytaliście Głos Pana Lema?
Niestety nie Ostatnimi czasy mam mało czasu na beletrystykę.
Smakuś (100 punktów)
Dzięki za wyjaśnienia ale mój płaszczakowy rozumek jest jeszcze zbyt spłaszczony ale będę się uczył

CoToStopka?

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365