No cóż, też wolałbym inny wynik. Ale ze wszystkim sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana niż się wydaje. Te pojęcia co podałem funkcjonują jako hasła. Mówi się aborcja, konkubinat - i odpowiadajacy na ogol zajmuje stanowisko zgodnie z opcja ideologiczna ktora jest mu bliska, często nie znając istoty zagadnienia. Niedługo napiszę dla każdego z tego pojęcia odpowiednie wyjaśnienie. Rozpatrując m.in. argumenty za i przeciw. CZasami trudno jest zająć jakieś stanowisko, np. w przypadku kary śmierci - obie strony mają swoje racje i na prawde nie da się odpowiedzieć na to przekonywająco. (Jeśli jednak chodzi o te sądowe pomyłki - to stały argument abolicjonistów, ale nie należy go przeceniać; gdybyśmy brali go serio, to nie robilibyśmy operacji, nie wychodzilibyśmy z domu, etc.; badania tamte wykazały kilka niesłusznie wydanych wyroków, ale z przeszlości, dzisiejsza technika kryminalistyczna jest tak rozwinięta, że możliwość pomyłki jest bliska zero, tym bardziej, że taki wyrok nie jest wydawany poszlakowo, istnieją odwołania, możliwość kilkukrotnego rozpatrzenia przez różne składy sędziowskie, etc. - to nie jest słuszny argument)
|