 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 09-09-2004 11:59 | biela | piekło istnieje | Potępienie to wieczne oddalenie od Boga. Jest ono rezultatem grzechu, który niszczy jedność z Bogiem. Kto umiera pogrążony w grzechach śmiertelnych, za które nie żałuje, ten będzie na zawsze oddalony od Boga, ponieważ przez swoje w pełni świadome i dobrowolne upadki zniszczył w sobie łaskę miłości Bożej, łaskę zjednoczenia z Nim. Bóg jest miłością i chce wszystkich ludzi zjednoczyć ze sobą, zbawić. Grzesznik, przez swoje świadome i dobrowolne złe decyzje, oddala się od Boga-Miłości, bo niszczy w sobie dar Jego miłości rozlewany w sercach ludzkich przez Ducha Świętego (por. Rz 5,5). O potępionych św. Paweł mówi: "Jako karę poniosą oni wieczną zagładę [z dala] od oblicza Pańskiego i od potężnego majestatu Jego" (2 Tes 1,9). Los potępionych zmieniłyby się zapewne, gdyby- porzuciwszy swoją nienawiść - szczerze pokochali Boga i zbawionych, gdyby zaczęli żałować za swoje grzechy i chcieli Mu wynagrodzić miłością za swoją nienawiść. Taka przemiana nie może się jednak dokonać po śmierci w tych, którzy przed odejściem z tego świata nie żałowali za swoje grzechy z miłości do Boga, którzy umarli w nienawiści, pozbawieni łaski Bożej miłości. Kto aż do śmierci odrzucał łaskę Bożą, nie chciał się nawrócić i pokochać Go, ten będzie pozbawiony tej łaski także po śmierci; ten skostnieje na zawsze w swym egoizmie i nienawiści, która osiągnie swoją pełną dojrzałość. Bóg nie chce bez końca, przez całą wieczność, przymuszać człowieka do miłości, do przyjaźni ze sobą, ponieważ szanuje naszą wolność i decyzje. W czasie ziemskiego życia każdy otrzymuje wystarczająco dużo łaski, by - współdziałając z nią - osiągnąć wieczne zbawienie. Kto swoimi świadomymi i dobrowolnymi grzesznymi decyzjami niszczy w sobie dar Bożej miłości, ten skazuje się na wieczną nienawiść i związane z nią cierpienie, czyli skazuje siebie na wieczne potępienie. Wieczne piekło to rezultat uporu człowieka, który w swej pysze wzgardził Bożym zaproszeniem do przyjaźni i postanowił uformować swoje istnienie na nienawiści.
|
| Drobner | Bardzo jestem ciekaw, CO byś mówił, gdybyś urodził się i wychowywał powiedzmy w Indiach, Chinach albo w Japonii. Bo to JAK byś mówił nie ulega wątpliwości ....  Drobner
|
|
| waldmarc | No jak już św. Paweł coś powiedział/napisał, to musi to być prawda  . Taka sama jak zapowiadany przez Jezusa rychły koniec świata, którego od 2000 tys. lat jakoś nie możemy się doczekać. Wiara w rewelacje nawiedzonych sekciarzy to raczej nie powód do dumy.
|
|
| webmaster | Dajmy sobie spokój, biela to kolejny krzyżowiec, swoisty efekt uboczny wzrostu popularności serwisu. Nie pierwszy i nie ostatni, ani też nie najciekawszy.
|
|
| Drobner | >Bóg nie chce bez końca, przez całą wieczność, przymuszać człowieka do miłości, do przyjaźni ze sobą, ponieważ szanuje naszą wolność i decyzje.
Patrz Pan, Panie Biela: bóg szanuje NASZĄ wolność i decyzje - nawet w kwestii ateizmu i niewiary! A jego wyznawcy (np. Pan) jakoś nie chcą go w tym naśladować i bezpodstawnie zarzucają NAM: niemoralność, zło, grzechy i inne brzydactwa.... Okazuje się, że jeszcze dużo musi się Pan się nauczyć od swojego boga.
Drobner
|
|
 | | Roman (1901 punktów) | > >Bóg nie chce bez końca, przez całą wieczność, przymuszać człowieka do miłości, do przyjaźni ze sobą, ponieważ szanuje naszą wolność i decyzje.> > Patrz Pan, Panie Biela: bóg szanuje NASZĄ wolność i decyzje - nawet w kwestii ateizmu i niewiary! A jego wyznawcy (np. Pan) jakoś nie chcą go w tym naśladować i bezpodstawnie zarzucają NAM: niemoralność, zło, grzechy i inne brzydactwa....> Okazuje się, że jeszcze dużo musi się Pan się nauczyć od swojego boga.No jasne, mamy wolna wole i wolne decyzje. Wyjasnie na przykladzie: pewien osobnik daje nam do wyboru: jablka i pomarancze. Przyklada nam tez pistolet do glowy i mowi ze mamy wybrac, ale wybierajac jablka zostaniemy zastrzeleni. Jednoczesnie twierdzi ze do niczego nas nie zmusza i szanuje nasz wolny wybor. Jak wam sie podoba taka wolnosc  ? pozdro -- RG
|
|
|  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | To jestdokładnie ten rodzaj "wolności", jaką oferuje Bóg swoim wyznawcom  Oczywiście mają oni gotową odpowiedź-rozwiązanie: Bóg w swej łaskawości nie zmusza przecież nikogo do dokonania zgubnego wyboru. Wszak można "podążać za Jezusem" (jeść jabłka), albo grzesząc pogryzaniem pomarańczy skazywać się na wieczne męki piekielne, wieczne życie "po życiu" bez Boga, ostateczne i nieodwołalne unicestwienie duszy*. Co bardziej biegli w Piśmie Świętym mówią o tym, że podobno na wieczne życie w Niebie nie można sobie "zarobić" nie grzesząc, bo umieszczenie w Niebie danego delikwenta zależy od humoru, pardon, łaski Boga. W ten sposób czy grzeszysz, czy nie grzeszysz nie masz człeku wpływu na wieczne wczasy w Niebie. To jest dopiero zachęta do życia wedle zasady "róbta co chceta"!  _______________ )*niepotrzebne skreślić
|
|
| |  | | Drobner | > Bóg w swej łaskawości nie zmusza przecież nikogo JA nie czuję się zmuszony do niczego JA ateista ale wolny jestem drogi Yeyesie. Inni też powinni tę wolność kiedyś poznać ...
Drobner
|
|
|  | | Drobner | BEZ WĄTPIENIA WYBIERAM POMARAŃCZE.............
Drobner
|
|
|  | | tomoshi | > No jasne, mamy wolna wole i wolne decyzje. Wyjasnie na przykladzie:> pewien osobnik daje nam do wyboru: jablka i pomarancze. Przyklada nam tez pistolet do glowy i mowi ze mamy wybrac, ale wybierajac jablka zostaniemy zastrzeleni. Jednoczesnie twierdzi ze do niczego nas nie zmusza i szanuje nasz wolny wybor.> Jak wam sie podoba taka wolnosc ?Ja bym to zmodyfikowal - pomaranczka mozesz sobie zjesc z tym panem a jak chcesz jablko to tylko w wwresji konfiturowej - z ktorymi musisz isc na patelnie
|
|
 | | malawicia (3 punktów) | >>Bóg nie chce bez końca, przez całą wieczność, przymuszać człowieka do miłości, do przyjaźni ze sobą, ponieważ szanuje naszą wolność i decyzje. > >Patrz Pan, Panie Biela: bóg szanuje NASZĄ wolność i decyzje - nawet w kwestii ateizmu i niewiary! A jego wyznawcy (np. Pan) jakoś nie chcą go w tym naśladować i bezpodstawnie zarzucają NAM: niemoralność, zło, grzechy i inne brzydactwa.... >Okazuje się, że jeszcze dużo musi się Pan się nauczyć od swojego boga. > >Drobner
Przecież to nie tylko wyznawcy Boga narzucają pewne zasady moralne, zło, powszechnie przez wierzących w Chrystusa nazywanych grzechami. Pojęcie grzechu może być bardzo szeroko rozpatrywane i to nie tylko w kategoriach jakiejkolwiek wiary. Czymże jest łamanie prawa? Równie dobrze możnaby je było nazwać grzechem, podobnie jak inne występki przeciw godności ludzkiej, które zakłócają porządek życia w określonym społeczeństwie. Czy więc wiara chrześcijańska jest aż tak szkodliwa i ogłupiająca? Jeśli tak jest każdy robi wszystko na własną odpowiedzialność. Chociaż muszą istnieć pewne granice okreslane nie tylko przez zasady i prawa, ale przez wewnętrzny głos jakim może być sumienie. Przestańmy więc naskakiwać na siebie nawzajem szanowni ateiści i chrześcijanie. Dlaczego nasze wypowiedzi muszą być ironiczne i oskarżycielskie.
Pozdrawiam wszystkich !!
|
|
| Bączkowski | Panie biela myśli pan że straszenie innych piekłem odniesie jakiś skutek? Nie żyjemy już przecież w średniowieczu. Przypominam że mamy XXI wiek. Jeśli chce pan powiedzeć o wartościach które są ważne niech pan mówi. Tylko po co to przekonywanie do piekła. Piekło czasem trafia się w życiu. Nie trzeba go szukać w zaświatach.
|
|
| Baltar (308 punktów) | >Kto swoimi świadomymi i dobrowolnymi grzesznymi decyzjami >niszczy w sobie dar Bożej miłości, ten skazuje się na >wieczną nienawiść i związane z nią cierpienie, czyli >skazuje siebie na wieczne potępienie. Wieczne piekło to >rezultat uporu człowieka, który w swej pysze wzgardził >Bożym zaproszeniem do przyjaźni i postanowił uformować >swoje istnienie na nienawiści.
Czy zastanawiałeś się kiedyś jak przyjemnym byłoby spędzenie wieczności w niebie, gdzie spoglądając w stronę piekła obserwujesz sobie jak przez drobną nieuwagę (ot np. niedzielna niedyspozycja po niezastosowaniu 2kc) korzysta z piekielnych usług twoja ukochana osoba? Bardzo ciekawa perspektywa na spędzenie wieczności ..
|
|
 | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | Moim zdaniem całkiem nieuzasadnione jest założenie, że ci, którzy będą wieczność spędzać w "Niebie" będę mieli jeszcze jakieś ludzkie uczucia. Wydaje mi się, że staną się na tyle podobni do swego Stwórcy, żeby z całkowitym spokojem spoglądać na swych bliskich smażących się w Piekle
|
|
| leo_z (935 punktów) | 1. Jeżeli przyjąć, że Bóg jest " ...wszechobecnym i wszystko przenikającym, który jest zarazem transcendentny wobec całego stworzenia" - cytat z innego wątku [ Konrad - Głupota ateistów jako paraliż duszy], to wypadałoby założyć, że piekło, grzech i co tam jeszcze można "paskudnego" wymyślić, to tylko jedna z wszechobecnych emanacji Pana B.  2. Jeżeli w okresie całego chrześcijanizmu "grzech" był dookreślany przez włodarzy KK i jako taki modyfikowany w zależności od potrzeb, to jak przy takiej skali uznaniowości (ostatnio sam KK się za to po trosze kajał) sprawy te rozpatrywano tam... wysoko. Można rzec, że spalili delikwenta na stosie za herezje i nieborak chciał czy nie, poszedł do piekła. Minęło paręset lat - przychodzi fax do piekła - tego tam Giordano B. przeprosić, wykąpać, dać białe szaty i do windy, tu na górze jest jego miejsce. A KK na to... upss, sory. ;-P
|
|
| tomoshi | Tak, tak... Nie bede sie rozwodzil powiem krotko. Ja wg katolicyzmu jestem niedoskonalym, ulomnym czlowiekiem. Ale nawet ja bedac na miejscu Boga [z ktorym wszak nie mam prawa sie porownywac] - nie pozwolilbym zaistniec mozliwosci wiecznego cierpienia jakiegokolwiek czlowieka. Moja milosc to raczej pikus [ze sie tak kolokwialnie wyraze] w porownaniu z miloscia Boga ale nie wyobrazam torturowac po wsze czasy jakiegokolwiek czlowieka - cokolwiek by mi uczynil. Zatem albo komentowany poglad jest po prostu nielogiczny, nie majacy racji bytu - albo mam wieksza milosc od Boga  .
|
|
| malawicia (3 punktów) | >Potępienie to wieczne oddalenie od Boga. Jest ono >rezultatem grzechu, który niszczy jedność z Bogiem. Kto >umiera pogrążony w grzechach śmiertelnych, za które nie >żałuje, ten będzie na zawsze oddalony od Boga, ponieważ >przez swoje w pełni świadome i dobrowolne upadki zniszczył >w sobie łaskę miłości Bożej, łaskę zjednoczenia z Nim. >Bóg jest miłością i chce wszystkich ludzi zjednoczyć ze >sobą, zbawić. Grzesznik, przez swoje świadome i dobrowolne >złe decyzje, oddala się od Boga-Miłości, bo niszczy w sobie >dar Jego miłości rozlewany w sercach ludzkich przez Ducha >Świętego (por. Rz 5,5). >O potępionych św. Paweł mówi: "Jako karę poniosą oni >wieczną zagładę [z dala] od oblicza Pańskiego i od >potężnego majestatu Jego" (2 Tes 1,9). >Los potępionych zmieniłyby się zapewne, gdyby- porzuciwszy >swoją nienawiść - szczerze pokochali Boga i zbawionych, >gdyby zaczęli żałować za swoje grzechy i chcieli Mu >wynagrodzić miłością za swoją nienawiść. Taka przemiana nie >może się jednak dokonać po śmierci w tych, którzy przed >odejściem z tego świata nie żałowali za swoje grzechy z >miłości do Boga, którzy umarli w nienawiści, pozbawieni >łaski Bożej miłości. Kto aż do śmierci odrzucał łaskę Bożą, >nie chciał się nawrócić i pokochać Go, ten będzie >pozbawiony tej łaski także po śmierci; ten skostnieje na >zawsze w swym egoizmie i nienawiści, która osiągnie swoją >pełną dojrzałość. >Bóg nie chce bez końca, przez całą wieczność, przymuszać >człowieka do miłości, do przyjaźni ze sobą, ponieważ >szanuje naszą wolność i decyzje. W czasie ziemskiego życia >każdy otrzymuje wystarczająco dużo łaski, by - >współdziałając z nią - osiągnąć wieczne zbawienie. Kto >swoimi świadomymi i dobrowolnymi grzesznymi decyzjami >niszczy w sobie dar Bożej miłości, ten skazuje się na >wieczną nienawiść i związane z nią cierpienie, czyli >skazuje siebie na wieczne potępienie. Wieczne piekło to >rezultat uporu człowieka, który w swej pysze wzgardził >Bożym zaproszeniem do przyjaźni i postanowił uformować >swoje istnienie na nienawiści.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|