 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 23-04-2007 12:29 | www.wolnyswiat.pl (97 punktów) (zablokowany) | Fragment MYŚLI | NIE WIDZĘ MSA W POLITYCE DLA POSTKOMUNISTÓW/I KATOLIKÓW. Byli komuniści mają kompleksy, poczucie winy za współudział, współtworzenie poprzedniego, niepopularnego, systemu. Stąd tak ogromna u nich potrzeba akceptacji społecznej, dlatego też tak ochoczo weszli w kolejny - aktualny.. - nurt katolicyzmu; zawsze będą posłuszni aktualnemu systemowi - tak samo jak rasowi katolicy - a nie interesowi społeczeństwa.
Najlepsze prawicowe i lewicowe sposoby na pogrążanie społeczeństw, wywoływanie wojen: Szerzenie , wprowadzanie religijnej, ustrojowej, socjalnej - pogrążającej ekonomicznie, intelektualnie (w tym prowokowanie emocjonalnego (stadnego) myślenia , a w efekcie takiego postępowania) - utopii, rozmnażanie się bez umiaru i utrzymywanie uprzywilejowanych nierobów (a w efekcie m.in. rabunkowa eksploatacja surowców, zagłada życia; długi, bieda) - razem = OSIĄGNIĘCIA CYWILIZACJI...!!! ("WŚ" nr 1, 2, 3). PS Ci ludzie mają niski poziom świadomości, więc postrzegają rzeczywistość w b. ograniczonej perspektywie, terytorialnej, czasowej, odnośnie form życia, a nawet w obrębie własnego gatunku dzieląc go na naszych oraz pozostałych, konkurentów, przeciwników ich grupy - jej interesów (a nie np. na szkodliwych i pożytecznych - z uwagi na swe zdolności. Więc dobierają ludzi według przynależności a nie kompetencji). Ich działania, wynikłe z instynktu stadnego, egoizmu (własnego powodzenia, kariery), ograniczają się do walki, niszczenia wrogów (co daje wyznawcom, członkom stada, poczucie bezpieczeństwa - skoro wrogowie są niszczeni, a przynajmniej trzymani na dystans, oraz popularność walczącym - obrońcom) - więc energia jest w ten sposób marnotrawiona; płytkiego, krótkowzrocznego zaspokajania potrzeb, własnej grupy, ku własnej (krótkotrwałej) chwały. Więc potencjał twórczy konkurentów, ich powodzenie jest według nich dla nich szkodliwy (stąd to słynne, odzwierciedlające rzeczywistość, powiedzenie: Nim gorzej, tym lepiej...). Więc jakie warunki takie efekty...! | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
www.wolnyswiat.pl (97 punktów) (zablokowany) |
Demokracja jest z góry, czyli nawet teoretycznie , skazana na niepowodzenie. Bo z góry wiadomo iż decyzje większości będą błędne! Bo większość ludzi ulega instynktowi stadnemu, więc/bo myśli emocjonalnie, to trwacze , nie posiada elementarnej wiedzy, zdolności - i jest to wykorzystywane przez karierowiczów-egoistów. Więc nic dobrego z tego nie wynika, w tym dla tej większości! - co potwierdza praktyka. Więc demokracja to utopia, patologia (i to podwójna: z efektami bezpośrednimi wprowadzenia utopii i wtórnymi dokonywanymi przez wykorzystujących ją , jej realizatorów/uczestników) bo dająca , praktycznie , tylko ułudę wpływu społeczeństwa , które i tak nie potrafiłoby podejmować trafnych decyzji, na rządzenie - bo jest ono manipulowane. PS Trwactwo, wynikłe z instynktu stadnego, powoduje też świadomą, nieświadomą stygmatyzację osób będących u tzw. władzy - przypisywanie im nieposiadanych - niestety - atrybutów; uważanie iż WŁADZA WIE LEPIEJ, czego skutkiem jest m.in. godzenie się z sytuacją i ew. walka z problemami a nie jej przyczynami...; banie się tzw. władzy (oni boją się jeszcze bardziej, utraty władzy-profitów, gniewu mas-wyborców - stąd te bezmyślne - doprowadzające do problemów, kryzysów - łapówki dla górników, rolników, kor); uważanie iż jeżeli się nie rozumie postępowania władzy, to widocznie jest ono za trudne (za mądre) do zrozumienia (jest się za głupim by to zrozumieć; stąd dlatego nie jest się u władzy); powoduje to też ignorowanie, a nawet krytykowanie osób chcących coś zdziałać a nieposiadających stygmatu władzy... Ta masa ludzka nie zdaje sobie sprawy iż są to dokładnie TACY SAMI LUDZIE JAK ONI - równie inteligentni, zdolni, uczciwi... - tylko splotem różnych okoliczności zamiast np. nosić worki na budowie, noszą teczki w msh tzw. urzędowania. Żeby dopełnić paranoi trzeba dodać iż wielu z tych którzy są u tzw. władzy, sami wierzą w swoje zdolności (no skoro są u władzy to widocznie nie bez powodu); wczuwają się też w swoją "misyjną" rolę m.in. "chroniąc" społeczeństwo przed wichrzycielami, burzycielami, wywrotowcami itp. (czyli już w ten sposób działają, są pożyteczni a nawet b. potrzebni)... Potrzebni też są wrogowie przed działaniami których się bohatersko, z poświęceniem, dla dobra ogółu walczy (więc jest się bohaterem; w kolejny sposób b. pożytecznym, niezbędnym)(niestety nie wszyscy zdają sobie sprawę z ich pożytku...; tajemnicy władzy...), winni problemów (wzbudzanie poczucia winy u poszkodowanych) - bo przeciecz wiadomo że nie są nimi jedynie słuszni rządzący -: aktualna opozycja; Rosja, Niemcy, Unia Europejska; Żydzi, masoni, komuniści; obcokrajowcy; bo ludziom nie chce się pracować (za marne pieniądze - od zawsze; na afery, łapówki dla kast, marnotrawstwo); bo ludzie są za mało gorliwi religijnie. Dobrze jest tez dawać nadzieję że w przyszłości będzie lepiej dzięki pracy, działaniom troskających się oto rządzących (to będzie już ponad pół wieku jak się robi lepiej... - licząc o dostatniej wojny); modłom. Chyba wystarczy by było tak, w tym tak długo, źle i nie było perspektyw na tego zmianę (poza pomocą co najmniej milionera, bądź z miliona ludzi po co nieco, plus kilka milionów podpisów (które wkrótce będzie można składać na mojej stronie), bądź przewrotem - ale kto mi pomorze - przecież niemam stygmatu...); i przepis na trwanie (w tym u władzy) gotowy...
Jak długo będzie się realizować utopie , tak długo będzie się propagować, prowokować - szerzyć - myślenie emocjonalne (stadne) by je wprowadzać - jak długo społeczeństwa będą myśleć emocjonalnie (stadnie) tak długo będą propagowane - wprowadzane - utopie (stąd tak trudno wprowadzić, w tym racjonalne , zmiany - przerwać ten obłędny krąg!). Niech utopiści (religijni, ustrojowi, socjalni) realizują swoje wizje za swoje pieniądze (jestem również za tym by przydzielać im odpowiednie obszary danego kraju do ich realizacji. W razie sukcesu... będą mogli je poszerzać)!
|
|
 | Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów) (zablokowany) | >Demokracja jest z góry, czyli nawet teoretycznie , skazana na niepowodzenie. Bo z góry wiadomo iż decyzje większości będą błędne! Bo większość ludzi ulega instynktowi stadnemu, więc/bo myśli emocjonalnie, to trwacze , nie posiada elementarnej wiedzy, zdolności - i jest to wykorzystywane przez karierowiczów-egoistów. Więc nic dobrego z tego nie wynika, w tym dla tej większości! - co potwierdza praktyka.<
Ciekawa teoryjka, lecz niestety praktyka jej nie potwierdza. Albowiem najpotężniejsze państwo naszego globu (USA) jest demokratyczne. Najbogatsze państwa świata (według PKB per capita). po odrzuceniu tych, którym przez przypadek się pofarciło bo im trysnęła ropa - to demokracje, z wzorcową demokracją szwajcarską na czele.
Demokracja dlatego zwyciężyła, bo w niej nie "ciemny lud" rządzi, lecz przeciętni ludzie wybierają do rzadzenia fachowców, którzy muszą się starać bardziej od rządzących w krajach niedemokratycznych. Jak nie ma demokracji - rządzący robi co chce i starać się nie musi. W demokracji, gdy będzie działał na niekorzyść wyborców - nie zostanie wybrany na następną kadencję i dlatego choć trochę musi się wykazać. Nie świadczy to, że demokracja jest ustrojem idealnym i nie ma w niej populizmu, łapówkarstwa, lewych interesików, tępaków przy władzy - lecz ponieważ z wyżej wymienionych przyczyn jest ich mniej, niż w niedemokracjach, demokracja zwyciężyła jako ustrój najlepszy z dotychczas testowanych.
Krytyka demokracji przypomina krytykowanie mistrza świata w sprincie, że biega wolno. Może i wolno, ale żaden człowiek na świecie nie biega szybciej - i to wystarczy.
|
|
|  | | nieobecny | >Demokracja dlatego zwyciężyła, bo w niej nie "ciemny lud" rządzi, lecz przeciętni ludzie wybierają do rzadzenia fachowców, którzy muszą się starać bardziej od rządzących w krajach niedemokratycznych. Tyle teorii. Praktykę widzimy w Polsce.
|
|
|  | | Piotr Patucha (2279 punktów) | >Krytyka demokracji przypomina krytykowanie mistrza świata w sprincie, że biega wolno. Może i wolno, ale żaden człowiek na świecie nie biega szybciej - i to wystarczy.
Są co najmniej trzy rodzaje krytyki demokracji, w tym krytyka dążąca do jej osłabienia bądź obalenia na rzecz dyktatury. Zazwyczaj mamy do czynienia z krytyką konstruktywną, która może być bardzo cenna, zwłaszcza w sytuacji, gdy istnienie ustroju demokratycznego z jakichś określonych powodów jest zagrożone. Z częściowym zanikiem demokratycznych wartości mamy do czynienia m.in. w Polsce, ale i także we wspomnianych przez ciebie Stanach Zjednoczonych. Krytykować zatem warto, bowiem krytyka stanowi support w sytuacji kryzysu państwa.
|
|
| |  | | nieobecny | A jakie znaczenie ma ile jest "krytyk demokracji"?! Ważne, który rodzaj demokracji obecnie ma zastosowanie. W Polsce mamy do czynienia z demokracją totalitarną.
|
|
| | |  | | Piotr Patucha (2279 punktów) | >A jakie znaczenie ma ile jest "krytyk demokracji"?!
Ma znaczenie dla osób, które lubią systematyzować poglądy na określony temat.
>W Polsce mamy do czynienia z demokracją totalitarną.
Fajne określenie, aczkolwiek wewnętrznie sprzeczne.
|
|
| | | |  | | nieobecny | > >W Polsce mamy do czynienia z demokracją totalitarną.> Fajne określenie, aczkolwiek wewnętrznie sprzeczne.Określenie nie jest moje i nie jest nowe: pl.wikipedia.org/wiki/Demokracja_totalitarnaSprzeczności wewnętrznej w nim nie widzę.
|
|
| | | | |  | | Piotr Patucha (2279 punktów) | > >>W Polsce mamy do czynienia z demokracją totalitarną.> >Fajne określenie, aczkolwiek wewnętrznie sprzeczne.> Określenie nie jest moje i nie jest nowe:> pl.wikipedia.org/wiki/Demokracja_totalitarna> Sprzeczności wewnętrznej w nim nie widzę.Sprzeczność jest literalna, bowiem ex definitione demokracja jest systemem zupełnie odmiennym od totalitaryzmu, tj. systemem opartym na wartościach wolności i równości wobec prawa. Faktycznie jednak zdarza się, że demokracja ulega przekształceniu w plutokrację, a środkiem sprawowania kontroli staje się medialna propaganda. Mianem "demokracji" można - dla pozorów oczywiście - oznaczyć także państwa komunistyczne i faszystowskie. Komuniści kraje setelickie nazywali "demokracjami ludowymi", a Rudolf Hess w swych wypowiedziach podkreślał, że III Rzesza to "najnowocześniejsza demokracja świata oparta na zaufaniu większości." Jeśli ktoś ma problem z demarkacją, a dokładniej: jak określić stadium pośrednie pomiedzy demokracją a dyktaturą, może zastować termin demokracji totalitarnej. Przy czym element totalitaryzmu z pewnością nie pochodzi od ludu, jak chciał tego Jacob Leib Talmon, lecz rodzi się w wąskich grupach interesu, które przyznają sobie prawo do decydowania o przebiegu wydarzeń w kraju oraz dyktowania większości jedynie słusznych rozwiązań. Do tego dochodzi wiele ciekawych dodatków związanych z przekonywaniem ludzi do wyboru kandydatów oraz popierania określonej linii politycznej, np. polityki prowojennej. Wszystko to decyduje o kształcie demokracji w konkretnym państwie oraz stopniu odchyleń od pierwotnych założeń(choć jak czytam słowa wypowiedziane przez Jamesa Madisona w Konwecji Konstytucyjnej z 1787 roku, że główną funkcją rządu jest chronienie zamożnej mniejszości przed większością, mam wątpliwości czy założenia [uznawanej za modelową] demokracji amerykańskiej różnią w znaczący sposób od założeń państwa plutokratycznego).
|
|
| | | | | |  | | Michał Aleksy Mentrak (10563 punktów) | > [...]mam wątpliwości [...]I za to właśnie "plusik" + pozdrowienia. 
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | | | | |  | ramka (4752 punktów) (zablokowany) | Jjjjjasne.... Znaczy - demokrację mamy w czasie kampanii i wyborów a potem dyktaturę  Taki ten "Matrix" tekno-komiks, ale Merowing (czy jakos tak) dobrze mówił
|
|
| | | | | | |  | www.wolnyswiat.pl (97 punktów) (zablokowany) | TO TYLKO... DEMOKRACJA W wielkim skrócie. USA to najbardsziej zadłużone państwo świata! Liczba wojennych ofiar USA dawno przekroczyła liczę ofiar II wojny światowej! Do tego dodajmy wywoływanie wojen, sprzedaż broni oraz ekologiczną zagładę życia ( www.faktyimity.pl, forum: Może być na kogo głosować - w krótce zamieszczę), rabunkową eksploatację surowców. 1 000 mld dolarów wydaje się na zbrojenia na całym świecie (z tego Stany Zjednoczone ponad 400 mld dolarów) czyli ponad 20 razy więcej niż potrzeba - jak szacuje ONZ - by zapewnić podstawowe minimum czyli żywność, higienę i oświatę tej połowie ludzkości, która żyje za 2 dolary dziennie i mniej. Wojna w Iraku pochłonęła do marca 2007 r. 400 mld dol.!
|
|
| | | | | | | |  | | Arouet (49 punktów) | >Liczba wojennych ofiar USA dawno przekroczyła liczę ofiar II >wojny światowej! Tak? Mam pytanie. Czy chodzi o wszystkie wojny USA od uzyskania niepodległości? Ta liczba ofiar to chyba nie licząc Rosjan i Polaków? Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | |  | www.wolnyswiat.pl (97 punktów) (zablokowany) | Źle - z pamięci - zacytowałem o ilości wojennych ofiar USA, ale nieźle im idzie w tym kierunku... "FAKTY I MITY" nr 4, 24.01.2003 r.: (...) Oblicza się jednak, że w krótkim czasie swego istnienia Stany Zjednoczone od 1776 r., jako niepodległe państwo, przeprowadziły ponad 400 wielkich akcji militarnych i blisko 6000 "zakamuflowanych" interwencji w ponad 100 krajach. Tylko od czasu drugiej wojny światowej, USA zbombardowały aż 19 krajów, w tym tak małe i biedne jak Gwatemala i Grenada, żeby nie wspomnieć o zmasakrowaniu Wietnamu, Iraku czy ostatnio Afganistanu. Nikt też nie wie - i chyba nigdy nie będzie dokładnie wiedział - ile milionów ludzi straciło życie w wyniku zbrojnych interwencji USA. W Kambodży lotnictwo amerykańskie zrzuciło na ten biedny kraj ponad pół miliona ton bomb. Zginęło około 600 tys. ludzi. W Laosie, pół miliona. Na Filipinach, ćwierć miliona. W wojnie koreańskiej - milion. W Wietnamie - największym horrorze made in USA - Amerykanie zabili prawdopodobnie ponad 2 miliony Wietnamczyków (z tego połowa to cywile). W tych okrutnych akcjach, w szaleństwie dominacji i kontroli nad światem ginęli również Amerykanie. W wojnie w Wietnamie, zginęło prawie 60 tys. żołnierzy amerykańskich. W wojnie z Irakiem o Kuwejt, którą zachwycały się amerykańskie media, zginęło ponoć tylko 760 Amerykanów, a straty irackie sięgały prawdopodobnie ponad dwieście tysięcy żołnierzy i cywilów. Ale nie mówi się o tym, że na skutek zetknięcia się z radioaktywnym pyłem uranowym, dotychczas zmarło około 8000 amerykańskich weteranów wojny "Pustynna burza" i aż 200 tys. ubiega się o odszkodowanie z powodu inwalidztwa. (...) Kazimerz Dziamka
|
|
| | | | | | | | | |  | www.wolnyswiat.pl (97 punktów) (zablokowany) | ILU KONFLIKTOM I WOJNOM; NĘDZY, GŁODOWI A W EFEKCIE PRZESTĘPCZOŚCI (W TYM PRODUKCJI I SPRZEDAŻY NARKOTYKÓW - NARKOMANII) ZAPOBIEGŁYBY PIENIĄDZE PRZEZNACZANE NA ZBROJENIA, WOJNY, ORGANIZACJE RELIGIJNE!!... By zakończyć absurd zbrojeń i wojen trzeba usunąć przyczyny ich istnienia a więc: zatruwanie umysłów religijnymi, ustrojowymi, socjalnymi, narodowościowymi (etnicznymi) utopiami - jest niedopuszczalne by osoby fanatyczne, posiadające zatrute umysły mogły destrukcyjnie oddziaływać na innych!; rabunkową eksploatację i bezmyślne trwonienie surowców - co sprzyja nie tylko konfliktom i wojnom o nie ale też powoduje skażenia środowiska, a więc choroby i ogromne wydatki; nadmierny przyrost ludzkości, w tym utrzymywanie, wegetację, osób nieproduktywnych, szkodliwych co również generuje niepotrzebne wydatki i inne problemy, w tym zajmowanie coraz większej przestrzeni - niszczenie, zagładę przyrody!! Trzeba więc zacząć postępować racjonalnie. Jeśli umożliwi się to odpowiedniej grupie i przeprowadzi uświadamiającą edukację społeczeństw by zaczęły składać się z pełni świadomych jednostek - ludzkość przestanie myśleć stadnie, być manipulowana, ogłupiana - wykorzystywana i zacznie racjonalnie w tym perspektywicznie. Jeśli więc to osiągniemy to skończy się również podział ludzkości na tzw. wierzących oraz niewierzących i ich podgrupy, podobnie pod względem narodowościowym. A będzie racjonalny podział na pożytecznych i zbędnych, szkodliwych i analogicznie taka ocena działań. Nie będzie więc np. tak iż ludzie głupi, źli, szkodliwi będą uchodzili, i tak traktowani, jako pożyteczni, dobrzy bo są, deklaratywnie, czy rzeczywiście, religijni i analogicznie działania absurdalne, szkodliwe, złe nie będą uchodzić za dobre, słuszne bo inspirowane np. religią. Będzie to więc mobilizowało konstruktywnie - do bycia RZECZYWIŚCIE pożytecznym. Zniknie więc nie tylko większość problemów ale i możliwość ich powstawania. Lub inaczej: Obecnie miliony ludzi cierpi, choruje, umiera z powodu głodu, skażenia środowiska, przepracowania, wojen; dochodzi do zagłady przyrody, życia po to by miliony innych - za miliardy pieniędzy - mogły wegetować, pobierać pokarm, wydalać produkty przemiany materii, być szprycowane tzw. lekami itp. - cierpieć jako nieuleczalnie chorzy, zniedołężniali; narkomanii w nierokującym nadziei stadium itp...!! Podobnie ma się sytuacja z religijnym zatruwaniem ludzi - na jednej szali są nieszczęścia milionów tego ofiar a na drugiej dobrobyt i bezkarność do tego się przyczyniających!! PS 1 000 mld dolarów wydaje się na zbrojenia na całym świecie (z tego Stany Zjednoczone ponad 400 mld dolarów) czyli ponad 20 razy więcej niż potrzeba - jak szacuje ONZ - by zapewnić podstawowe minimum czyli żywność, higienę i oświatę tej połowie ludzkości, która żyje za 2 dolary dziennie i mniej. Wojna w Iraku pochłonęła do marca 2007 r. 400 mld dol.! Gdy widzę broń to myślę, iż to straszne, że ludzie muszą używać takich rzeczy do konfrontacji (w tym obrony przed sobą)!
|
|
| | | | | | | | | | |  | www.wolnyswiat.pl (97 punktów) (zablokowany) | Równowartość tego co ma 455 najbogatszych ludzi na świecie jest większa niż wynosi roczny dochód ludzkości. "NEWSWEEK" nr 50, 18.12.2005 r.: Około 15 proc. Amerykanów żyje poniżej progu ubóstwa. "FAKTY I MITY" nr 18, 08.05.2003 r.: Łączna wartość majątku pierwszej dwudziestki z listy 100 najbogatszych ludzi w Polsce wynosi ponad 40 miliardów złotych, czyli więcej niż roczny deficyt budżetowy kraju (w 2003 r. - 38,7 mld zł).
|
|
| | | | | | | | | | | |  | www.wolnyswiat.pl (97 punktów) (zablokowany) | Ciągle epatuje się emocjonalnym argumentem, że jeżeli większość czegoś chce , to trzeba się tej większości podporządkować. A ja się pytam: po pierwsze: Jaka większość - ludzi mądrych, kompetentnych, myślących racjonalnie , których jest b. mało?...; po drugie: Czy gdy posłuchamy tamtej... większości to wyjdzie to dla niej i innych z korzyścią?... PS Proszę sobie wyobrazić taką sytuację, iż na budowie decyzje podejmuje nie główny inżynier z kierownikiem tylko na podstawie głosowania robotnicy...; albo nie lekarze w szpitalu, tylko pacjenci...; czy w samolocie, bądź na statku, pasażerowie zamiast kapitana... - itp.! W interesie robotników, pacjentów, pasażerów (i wielu innych grup społeczeństwa) - wyborców - jest by tak nie było. Są różne destrukcyjne , utopijne dyktatury, np. głupiej większości, religijne, pazernych, bezwzględnych egoistów, nikczemników itp., ale jeszcze nigdy niebyło dyktatury rozsądnych, konstruktywnych - racjonalnych - ludzi - czyli konstruktywnej. Może warto chociaż raz spróbować?
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | www.wolnyswiat.pl (97 punktów) (zablokowany) | Czy kompromis jest zawsze złotym rozwiązaniem? Czy gdy buduje się np. wieżowiec można pójść na kompromis i użyć materiałów o średniej jakości, fundamenty i ściany zrobić o połowę cieńsze (bo zawsze to lepiej niż najgorszej jakości i zupełnie cienkie)...; czy pacjenta można wyleczyć w połowie (np. wycinając tylko połowę zaatakowanej tkanki), bo to zawsze lepiej niż w ogóle...; czy politycy mogą być w 50% uczciwi (zawsze to lepiej niż w 100% nieuczciwi)...; czy policjanci, sędziowie dobrze zrobią biorąc łapówkę tylko od co drugiego przestępcy...; czy gdy informacje środków przekazu będą tylko w połowie rzetelne to będą dobrze spełniać swoją misję...; czy gdy w gospodarce będziemy działać w 50% rozsądnie to będzie dobrze...; czy gdy ograniczymy tylko w części destrukcyjny wpływ organizacji religijnych na społeczeństwo to będzie ono uchronione...; czy gdy będziemy słuchać raz mądrych a raz głupich ludzi to będzie korzystnie (np. do parlamentu wprowadzimy połowę głupców i połowę mądrych ludzi)... Albo inaczej: To tak jakby ktoś najpierw uderzył a potem pogłaskał, opluł a następnie umył i wytarł, nawyzywał a następnie powiedział miłe rzeczy, dodał soli do zupy a następnie cukru... Itp., itd. Proszę się zastanowić...
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | www.wolnyswiat.pl (97 punktów) (zablokowany) | CO JEST KORZYSTNIEJSZE, WYJDZIE TANIEJ, POWODUJĄCY CHOROBY PRODUKT SPOŻYWCZY ZA 5 ZŁ, CZY DAJĄCY ZDROWIE ZA 10 ZŁ (WIĘC KTÓRE NALEŻY ZWOLNIĆ Z PODATKU - STYMULUJĄC, POBUDZAJĄC, ICH PRODUKCJĘ, KONSUMPCJĘ, A KTÓRE OPODATKOWAĆ)...
§ 90% chorób wywołanych jest niezdrowym odżywianiem.
§ Rolnictwo przemysłowe jest jednym z głównych źródeł zanieczyszczeń.
§ Budżet Służby Zdrowia wynosił w 2005 r. prawie 37 mld zł ("WPROST" podaje (...) że łącznie 65-70 mld zł)).
"WPROST" nr 7, 20.02.2005 r.
ŚMIERĆ SŁUŻBY ZDROWIA
(...) Najnowszy raport "Zielona księga" prof. Stanisławy Golinowskiej pierwszy raz pokazuje faktyczny stan naszej "medycyny stosowanej". Wreszcie ktoś porządnie szacuje wydatki, jakie ponosimy, czyli ponad 54 mld zł (ponad 6 proc. PKB), co kładzie kres powszechnemu kłamstwu, że na ten cel wydajemy najmniej na świecie, niecałe 4 proc. PKB (są to pieniądze wpłacane do NFZ).
Wreszcie także dość uczciwie - prawie na 21 mld zł - podliczono wydatki ponoszone przez osoby prywatne. Owe 21 mld zł to jednak nie wszystko. Raport jedynie przemyka nad kwestią zadłużenia publicznej służby zdrowia, zajmując się jedynie "zobowiązaniami wymagalnymi", czyli takimi, przy których komornik dzwoni do drzwi. Nikt w Polsce nie wie, ile wynosi całkowite zadłużenie służby zdrowia. Raport nie dostrzega szarej strefy, czyli nie rejestrowanych usług sprzedawanych przez sektor prywatny i najzwyklejszego łapownictwa. Ogólnopolski Związek Pracodawców Prywatnej Służby Zdrowia szacuje wielkość szarej strefy na 8-10 mld zł i ta suma zapewne nie jest zawyżona. Uwzględnienie tych dodatkowych źródeł finansowania sprawia, że nasze całkowite wydatki na ochronę zdrowia rosną do 65-70 mld zł (7,5 proc. PKB, czyli tyle, ile wynosi średnia unijna), z czego ponad 30 mld zł pochodzi bezpośrednio z naszych kieszeni.
Mihał Zieliński
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | www.wolnyswiat.pl (97 punktów) (zablokowany) |
§ Blisko 3 mld zł rocznie kosztowało w 2005 r. utrzymanie samego Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.
- W Polsce było zarejestrowanych w 2005 r. jako renciści i emeryci, 7,2 mln osób! Rocznie wypłaty dla tych ludzi wynosiły ponad 95 mld zł.
§ Łączne dochody budżetu państwa mają wynieść w 2007 r. blisko 229 mld zł
§ Przewidywane wydatki z budżetu państwa w 2007 roku mają wynosić prawie (do) 259 mld zł
§ Deficyt budżetu państwa ma wynieść w 2007 r. (do) 30 mld zł.
§ "WPROST" nr 1046, 15.12.2002 r.: 500 miliardów złotych wyłudzili (w ciągu 12 lat) od nas górnicy, kolejarze, rolnicy i politycy.
- Tylko w latach 1990-2005 dopłaty do górnictwa wyniosły 65 mld zł
- "NEWSWEEK" nr 34, 28.08.2005 r.: Według wyliczeń rządu w ciągu 15 lat z podatków będziemy musieli dołożyć górnikom 97 mld zł.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | www.wolnyswiat.pl (97 punktów) (zablokowany) | "WPROST" nr 39/2006 r. : DZIĘKI BIUROKRACJI NIEMAL 16 MLD EURO DOŁOŻYMY DO UNIJNYCH DOTACJI
BILANS DOTACJI UNIJNYCH W LATACH 2007-2013
mld euro proc. dotacji
dotacje z UE 91 100
fundusze strukturalne i spójnościowe 59,5 65,5
dotacje do rolnictwa 27 29,5
pozostałe 4,5 5
wydatki Polski 106,8 117,5
składka unijna 22,5 25
koszty biurokracji 6,5 7
koszty przygotowania
wniosków przyjętych 13,5 15
koszty przygotowania
wniosków odrzuconych 16 17,5
prefinansowanie projektów 12 13
współfinansowanie projektów
z pieniędzy publicznych 16,3 18
współfinansowanie projektów
z pieniędzy prywatnych 19,9 22
bilans -15,8 -17,5
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | www.wolnyswiat.pl (97 punktów) (zablokowany) | Równowartość tego co ma 455 najbogatszych ludzi na świecie jest większa niż wynosi roczny dochód ludzkości.
"NEWSWEEK" nr 50, 18.12.2005 r.: Około 15 proc. Amerykanów żyje poniżej progu ubóstwa.
"FAKTY I MITY" nr 18, 08.05.2003 r.: Łączna wartość majątku pierwszej dwudziestki z listy 100 najbogatszych ludzi w Polsce wynosi ponad 40 miliardów złotych, czyli więcej niż roczny deficyt budżetowy kraju (w 2003 r. - 38,7 mld zł).
§ Według szacunkuw UNICEF, 1 mld młodocianych na świecie żyje w skrajnej nędzy!
§ GUS podaje, iż 60% (23 mln) społeczeństwa żyje poniżej minimum socjalnego (z tego 5 mln w skrajnej nędzy).
§ Zadłużenie Skarbu Państwa wynosiło w 2005 r. prawie 433 mld zł.
§ Dług zagraniczny Polski wynosił w 2006 r. ponad 112 mld euro.
§ WYDATKI NA ADMINISTRACJĘ PUBLICZNĄ:
- 1993 r. - 1,7 mld zł
- 1995 r. - 3,5 mld zł
- 1998 r. - 6,2 mld zł
- 2001 r. - 7,9 mld zł
- 2004 r. - 9,4 mld zł
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | www.wolnyswiat.pl (97 punktów) (zablokowany) | Więcej materiałów znajduje się w ulotkach: na mojej stronie, np. "ZAGŁADA ŻYCIA!!!"; oraz na www.faktyimity.pl , Forum/polityka/"Może być na kogo głosować", ulotki "MYŚLI", "TRWACTWO".
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | www.wolnyswiat.pl (97 punktów) (zablokowany) | M.IN. BUDOWNICTWO, PRZEMYSŁ MOTORYZACYJNY (W TYM BUDOWA DLA JEGO PRODUKTÓW DRÓG) GENERUJĄ OGROMNE KOSZTY, W TYM UTRZYMANIA, I INNE PROBLEMY A NIE ZYSKI, ROZWÓJ. NATOMIAST ICH EFEKTYWNE , OPTYMALNE , A WIĘC EKOLOGICZNE , ENERGOOSZCZĘDNE (NP. KOMUNIKACJA ZBIOROWA (SZCZEGÓLNIE ELEKTRYCZNA KOLEJ)) WYKORZYSTYWANIE DAJE KORZYŚCI. Niema ścisłej zależności między wysoką produkcją, konsumpcją a rozwojem, zamożnością. Bo wystarczyłoby by wszyscy coś produkowali i się wymieniali swoimi produktami a już byłby dobrobyt. A z tym nie ma problemu (np. rolnicy, górnicy, producenci, w tym samochodów, RTV itp. cierpią z powodu nadprodukcji - niemożności sprzedaży swoich produktów). Każda produkcja (a więc m.in. transport, konsumpcja) = zużyciu powietrza, wody, surowców, energii; zanieczyszczeniu powietrza, wody (powstawaniu efektu cieplarnianego), ziemi; powstawaniu śmieci; chorobom, śmierci; wydatkom na lecznictwo renty. Itp. - TO STRATY EKOLOGICZNE, ZDROWOTNE I WYDATKI! Tylko gospodarka racjonalna daje korzyści - a więc tak uzasadnione wydobywanie, transport, przetwarzanie i wykorzystywanie surowców; produkcja, konsumpcja. - Mają sens. Proszę nie mylić egoistycznych, krótkowzrocznych korzyści materialnych w postaci sum na koncie w banku z korzyściami dla ogółu, w tym w większej, dalszej perspektywie (...). Dobrobyt zapewnia optymalna, ekologiczna produkcja i takie korzystanie z produktów, ich wysoka jakość, funkcjonalność, trwałość (np. dzięki modernizacji, w tym ociepleniu budynku są mniejsze wydatki na jego eksploatację; dzięki rezygnacji z indywidualnego środka lokomocji na rzecz zbiorowego transportu mamy kolejne oszczędności (...) - a zaoszczędzone pieniądze można spożytkować na inny cel, co może sprzyjać zamożności (czyli mniejsze wydatki egzystencjonalne (konsumpcyjne))). Wymiana pokoleniowa - normalne - nie emocjonalne - podejście do tego naturalnego, nieuniknionego procesu - tak, by przynosiło korzyść a nie problemy (nas - twór przyrody - też dotyczy konieczność zachowania równowagi - może warto powrócić do tej podstawowej zasady w przyrodzie, bo obecnie żyjemy ponad nasze , jej, możliwości?!).
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | www.wolnyswiat.pl (97 punktów) (zablokowany) | M.IN. BUDOWNICTWO, PRZEMYSŁ MOTORYZACYJNY (W TYM BUDOWA DLA JEGO PRODUKTÓW DRÓG) GENERUJĄ OGROMNE KOSZTY, W TYM ICH UTRZYMANIA, I INNE PROBLEMY A NIE ZYSKI, ROZWÓJ. NATOMIAST ICH EFEKTYWNE , OPTYMALNE , A WIĘC EKOLOGICZNE , ENERGOOSZCZĘDNE (NP. KOMUNIKACJA ZBIOROWA (SZCZEGÓLNIE ELEKTRYCZNA KOLEJ)) WYKORZYSTYWANIE DAJE KORZYŚCI.
Niema ścisłej zależności między wysoką produkcją, konsumpcją a rozwojem, dobrobytem. Bo wystarczyłoby by wszyscy coś produkowali i się wymieniali swoimi produktami a już byłby dobrobyt. A z tym niema problemu (np. rolnicy, górnicy, producenci, w tym samochodów, RTV itp. cierpią z powodu nadprodukcji - niemożności sprzedaży swoich produktów). Każda produkcja (a więc m.in. transport i konsumpcja) = zużyciu surowców, energii, powietrza, wody; zanieczyszczeniu powietrza, wody (powstawaniu efektu cieplarnianego), ziemi; powstawaniu śmieci; chorobom, śmierci; wydatkom na lecznictwo, renty. Itp. - TO STRATY EKOLOGICZNE, ZDROWOTNE I WYDATKI!
Tylko gospodarka racjonalna daje korzyści - a więc tak uzasadnione wydobywanie, transport, przetwarzanie i wykorzystywanie surowców; produkcja, konsumpcja. - Mają sens. Proszę nie mylić egoistycznych, krótkowzrocznych korzyści materialnych w postaci sum na koncie w banku z korzyściami dla ogółu, w tym w większej, dalszej perspektywie (...).
Dobrobyt zapewnia optymalna, ekologiczna produkcja i takie korzystanie z produktów, ich wysoka jakość, funkcjonalność, trwałość (np. dzięki modernizacji, w tym ociepleniu budynku są mniejsze wydatki na jego eksploatację; dzięki rezygnacji z indywidualnego środka lokomocji na rzecz zbiorowego transportu mamy kolejne oszczędności (...). - A zaoszczędzone pieniądze można spożytkować na inny cel, co może sprzyjać dobrobytowi (czyli mniejsze wydatki egzystencjonalne (konsumpcyjne))). Wymiana pokoleniowa - normalne - nie emocjonalne - podejście do tego naturalnego, nieuniknionego procesu - tak, by przynosiło korzyść a nie problemy (nas - twór przyrody - też dotyczy konieczność zachowania równowagi - może warto powrócić do tej podstawowej zasady w przyrodzie, bo obecnie żyjemy ponad nasze , jej, możliwości?!).
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | www.wolnyswiat.pl (97 punktów) (zablokowany) | Dokończmy ten mini wykład o rzeczywistej, bo uwzględniającej, w tym odzwierciedlającej cały aspekt działalności - przyczyny i skutki -, wszystkie konsekwencje, ekonomii (podstawie racjonalnej gospodarki) na konkretnych przykładach:
Czy jeśli np. obdarujemy jakieś plemiono w buszu samochodami przystosowanymi do jazdy na równym, twardym terenie, telewizorami, pralkami, lodówkami - i nie zapewnimy im źródła energii, to czy te plemiono będzie żyć w dobrobycie... Oczywiście NIE! A czy będzie zamożne? Teoretycznie tak...; czy jeśli jakiejś grupie ludzi wmówimy *(z pomocą socjotechniki, tzw. kampanii reklamowej; pobudzania popytu... (A przy okazji: co zrobi konkurencja? - oczywiście to samo!) - co odbędzie się kosztem inteligencji, zdrowia psychicznego i za pieniądze tego ofiar czyli tzw. klientów...), iż są im potrzebne (bezużyteczne) efektownie wyglądające drogie przedmioty, a następnie im je sprzedamy, to czy wytwórcy, sprzedawcy i nabywcy tych przedmiotów odniosą korzyść? Teoretycznie tak: doszło do zaspokojenia potrzeby; ktoś zarobił, - a ktoś stał się posiadaczem dóbr. Praktycznie jednak zmarnowano inwencję, surowce, energię, sprzęt, czas i kapitał; zatruto środowisko; ogłupiono, wykorzystano - oszukano i okaleczono psychicznie ludzi! I wszyscy poniosą - w dalszej ekonomiczno-ekologiczno-zdrowotno-intelektualnej perspektywie - tego negatywne konsekwencje!; w żadnym wypadku nie była to inwestycja! A więc będzie to marnotrawstwo!
Nasuwa się tu konkluzja »co to jest dobrobyt«: że jest to nie tylko posiadanie ale i możliwość korzystania z dóbr. A »racjonalny dobrobyt«: to posiadanie rzeczy użytecznych - racjonalnie uzasadnionych - i takie ich wykorzystywanie - w szerokim tego aspekcie (...).
* Jaki sens ma zatruwanie ludziom życia tzw. reklamami - ogłupianie, zatruwanie, okaleczanie umysłów, pranie mózgów?!!; co zrobi konkurencja reagując na kolejny pomysł swojej konkurencji... - więc na jedno wyjdzie...; kim trzeba być by tego nie rozumieć?!...; jak można na to zezwalać?!!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | www.wolnyswiat.pl (97 punktów) (zablokowany) | Zadłużenie Skarbu Państwa wzrosło na koniec lutego 2007 roku o 0,7% w stosunku do poprzedniego miesiąca i wyniosło 493.675,0 mln zł (czyli prawie 500 miliardów/pół biliona złotych), podało Ministerstwo Finansów. Stanowiło to ok. 126,0 mld euro lub ok. 166,2 mld USD, podał resort. Ogółem od początku roku zadłużenie wzrosło o 3,2 proc., czyli o 15.148,6 mln zł (ponad 15 miliardów). Z tego: - zadłużenie krajowe - według kryterium miejsca emisji - wyniosło 358.782,1 mln zł. Od początku roku wzrosło o 1,8 proc., czyli o 6.454,1 mln zł (prawie 6,5 mld zł); - zadłużenie zagraniczne wyniosło 134.892,9 mln zł. Od początku roku wzrosło o 6,9 proc., czyli o 8.694,5 mln zł (prawie 8,7 mld). * Kto by tak szybko potrafił zadłużać Państwo? - Wszyscy?! No to zgłoście się do rządzenia (opcja bez znaczenia)... za jedyne kilkadziesiąt tys. złotych. Miesięcznie oczywiście. PS Jakby się ludzie bulkami (z zazdrości; ukrywanego podziwu?) że jesteście tak dobrzy w zadłużaniu państwa to mówcie że wszystkiemu winna jest aktualna opozycja; Rosja, Niemcy, Unia Europejska; Żydzi, masoni, komuniści; obcokrajowcy; bo ludziom nie chce się pracować (za marne pieniądze - od zawsze; na afery, łapówki dla kast, marnotrawstwo); bo ludzie są za mało gorliwi religijnie; rząd panuje nad sytuacją - trawy starczy dla każdego... I spoko.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | www.wolnyswiat.pl (97 punktów) (zablokowany) | A PRZY OKAZJI. PROPOZYCJA TEMATU DLA REDAKCJI "FAKTÓW I MITÓW"/"WPROST"/"NEWSWEEK"-a Proszę o kompleksowe wyliczenie ile kosztowało od transformacji ustrojowej - *łącznie - utrzymanie polskich polityków (w tym na co przeznaczyli pieniądze (np. święte - obustronne - wizyty, świętą stację telewizyjną)). * Łącznie tzn. uwzględniając absolutnie wszystkie wydatki poczynając od kosztów utrzymania sprzątaczek, poprzez eksploatację msc urzędowania, koszty kampanii wyborczych (bez względu na ich źródło pieniędzy) - żebyśmy wiedzieli za co (tak czy inaczej) płacimy... Następnie proszę wyliczyć ich wszystkie łapówki dla kast (górników, rolników, katolickiej org. religijnej). Po czym proszę podać zadłużenie Skarbu Państwa oraz zagraniczne - żebyśmy wiedzieli na co pracujemy... Następnie proszę o indywidualne wyliczenie ile kosztowali nas poszczególni politycy wszystkich opcji * (w tym wydatki pieniędzy państwowych i prywatnych na partie) a będący w sejmie 2-gą i więcej kadencję, oraz co zdziałali - żebyśmy wiedzieli dlaczego są tam tak długo (co im zawdzięczamy)... Z poważaniem, a nawet w wielu przypadkach z uznaniem Piotr Kołodyński PS W razie podjęcia tematu proszę o inf. kto i kiedy zamieści na powyższy temat artykuł. [Wysłałem Im]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | www.wolnyswiat.pl (97 punktów) (zablokowany) | Sposobem na zwiększenie bezpieczeństwa; uproszenie i zmniejszenie kosztów procedur związanych z procesami, udowadnianiem winy, karaniem za przestępstwa jest powszechne zastosowanie mobilnych (przenośnych, przewoźnych) kamer internetowych z mikrofonami kierunkowymi. Byłyby w nie wyposażone patrole policyjne, straży miejskiej (można je mocować na ramieniu, przy kasku, na pojeździe). W razie złapania na gorącym uczynku czy interwencji, sytuacja byłaby o wiele prostsza do udokumentowania - samym filmem, a więc bez konieczności spisywania zeznań. Mało tego, jeśli każdy patrol będzie posiadał elektroniczny wykaz kar (z wieloma słowami kluczowymi dla wyszukiwarki) za powszechne przestępstwa będzie on mógł w wielu przypadkach na msu wymierzyć taką karę (patrole byłyby wspomagane dyżurującymi przy monitorach (z słuchawkami) prawnikami, sędziami. Więc obejdzie się też bez dowożenia zeznających do aresztu, rozprawy w sądzie) w tym w postaci mandatu. W takim maksymalnie uproszczonym procesie wyroki byłyby o połowę mniejsze. Jeśli jednak winny zmusi wymiar sprawiedliwości do całej procedury w sądzie to ponosiłby sto procent kary oraz koszty całej procedury. Trzeba też masowo wprowadzić dobrze ukryte kamery. Piotr Kołodyński, www.wolnyswiat.pl
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | www.wolnyswiat.pl (97 punktów) (zablokowany) | www.faktyimity.plAutor: Karolina Data: 2007-04-28 18:36 Amerykański deficyt bilansowy opiewa obecnie na więcej jak 500 miliardów dolarów, co odpowiada prawie sześciu procentom dochodu krajowego brutto (BIP) i aby go utrzymać wymaga dopływu 2,5 miliarda dolarów dziennie z reszty świata. Długi zagraniczne Stanów Zjednoczonych wynoszą prawie trzy biliony dolarów.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | LEGION. (3161 punktów) | Świetny pomysł. Sędzia Dred z Sylwkiem Stalowym... Pomysł bardzo podobny. I można oszczędzić na prawnikach i kamerach. NIE KLIKAĆ
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | www.wolnyswiat.pl (97 punktów) (zablokowany) | AMERYKA, AMERYKA... NIECH BÓG BŁOGOSŁAWI AMERYKĘ... JAK TO SIĘ ROBI W AMERYCE
"FAKTY I MITY" nr 19, 17,05.2007 r.
USA Najwierniejszy z wiernych współpracowników prezydenta Busha, były szef CIA Georg Tenet, ujawnił, że aby uzasadnić wojnę w Iraku, władze fałszowały raporty tajnych służb. Wspomniany proceder polegał na niemal hurtowym przerabianiu analiz... Tenet ostrzega także, że - wbrew propagandzie sukcesu - FBI nie udało się rozbić siatek Al.-Kaidy nawet w samych Stanach.
Ooo, jak to wspaniale mieć takiego wielkiego przyjaciela i sojusznika!
* Polecam film na DVD "11 WRZEŚNIA / NIEWYGODNE FAKTY". Prowokacja Hitlera z podpaleniem Reichstagu i napadem na radiostację - razem wzięte -się chowają! Wszystko wskazuje na to, iż była to prowokacja (ludobójstwo) by mieć pretekst do napadu na Irak - opanowania źródeł ropy naftowej; rabunek złota z skarbca jednej z wieży World Trade Center! Mam nadzieję, iż nie spadnie przypadkowo mi na głowę jakiś Boeing... - red.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|