Racjonalista - Strona głównaDo treści
refleksje na temat K> Wojtyły

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
19-04-2005 10:26mimbla (175 punktów)refleksje na temat K> Wojtyły
Jeżeli chodzi o Wojtyłę, to mam do niego szacunek jako do człowieka, nie tyle jako do Jana Pawła II ile do Karola Wojtyły.
Szanuję i podziwiam go za jego intelekt, próbę ogarnięcia umysłem wielu spraw, a przecież był tylko człowiekiem - nie żadnym "Ojcem Świętym", a ludzie mają prawo do błędów.
Szanowal wszystkich wraz z ich poglądami. Organizował dyskusje intelektualne, na które wstęp mieli ludzie o różnych racjach - trzeba było korzystać z okazji i bezpośrednio zaprezentowac samemu zainteresowanemu co leży na wątrobie - a nie siedzieć bezpiecznie przy kompie i anonimowo krytykowac ile zrobił a czego nie zrobil.
On nie bał się konfrontacji i dialogu z nikim i przynajmniej próbowal cos robić.
I tak jak jest mania żałoby po nim, tak wśród opozycjonistów jest szał krytyki tego zjawiska. Ludzie opamiętajcie się trochę - wiecej tolerancji. A może tak uśiąść spokojnie i uszanować czyjs smutek. Czy przychodzi się na pogrzeb i wytyka rodzinie, ze za bardzo rozpacza za zmarłym, że jest to irytujące czy żaloba ich jest sztuczna?
Natomiast K. W. był osobą jak najbardziej publiczną; a rozglos jest adekwatny do tego))
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

inhet (1073 punktów)refleksje na temat K> Wojtyły
>I tak jak jest mania żałoby po nim, tak wśród
>opozycjonistów jest szał krytyki tego zjawiska. Ludzie
>opamiętajcie się trochę - wiecej tolerancji. A może tak
>uśiąść spokojnie i uszanować czyjs smutek. Czy przychodzi
>się na pogrzeb i wytyka rodzinie, ze za bardzo rozpacza za
>zmarłym, że jest to irytujące czy żaloba ich jest sztuczna?
>Natomiast K. W. był osobą jak najbardziej publiczną; a
>rozglos jest adekwatny do tego))
>

Słusznie, więcej tolerancji. Czy jest etycznym wtaszczać komuś nieboszczyka do domu i zmuszać niepogrążonych w żałobie do rozpaczy?
mimbla (175 punktów)Odp: refleksje na temat K> Wojtyły
>>I tak jak jest mania żałoby po nim, tak wśród
>>opozycjonistów jest szał krytyki tego zjawiska. Ludzie
>>opamiętajcie się trochę - wiecej tolerancji. A może tak
>>uśiąść spokojnie i uszanować czyjs smutek. Czy przychodzi
>>się na pogrzeb i wytyka rodzinie, ze za bardzo rozpacza za
>>zmarłym, że jest to irytujące czy żaloba ich jest sztuczna?
>>Natomiast K. W. był osobą jak najbardziej publiczną; a
>>rozglos jest adekwatny do tego))
>>Słusznie, więcej tolerancji. Czy jest etycznym wtaszczać komuś nieboszczyka do domu i zmuszać niepogrążonych w żałobie do rozpaczy?

no tak, w sumie masz trochę racji w tej kwestii)))

Krzysko (24 punktów)refleksje na temat K> Wojtyły

>Szanuję i podziwiam go za jego intelekt, próbę ogarnięcia
>umysłem wielu spraw, a przecież był tylko człowiekiem - nie
>żadnym "Ojcem Świętym", a ludzie mają prawo do błędów.

Niczego nie ujmujac JP2, ludzi majacych intelekt tej klasy co on sa setki milionow.

>Szanowal wszystkich wraz z ich poglądami. Organizował
>dyskusje intelektualne, na które wstęp mieli ludzie o
>różnych racjach - trzeba było korzystać z okazji i
>bezpośrednio zaprezentowac samemu zainteresowanemu co leży
>na wątrobie - a nie siedzieć bezpiecznie przy kompie i
>anonimowo krytykowac ile zrobił a czego nie zrobil.

Jasne. Ide do Watykanu i mowie: "prosze mnie wpuscic, chcialbym podyskutowac z Ojcem Swietym w sprawie Niepokalanego Poczecia"...
Prawdziwy JP2 kontaktowal sie z wiernymi na masowkach. Komunikacja polegala na tym, ze z jego strony padaly komunaly spijane jak miod przez zebranych a zebrani na transparentach pisali np. "Podchale kocha ojca swietego".
Marnie zas mieli teologiczni przeciwnicy JP2 -- dla nich ojczulek byl bezwzgledny.

>On nie bał się konfrontacji i dialogu z nikim i
>przynajmniej próbowal cos robić.

Kanonizowanie porywacza zydowskich dzieci i modlenie sie pod sciana placzu swiadczy tylko, ze byl wytrawnym graczem politycznym.

>Natomiast K. W. był osobą jak najbardziej publiczną; a
>rozglos jest adekwatny do tego))

OK, ja nie mam alergii na wiesci z Watykanu ale w "tygodniu zalobnym" to nawet inwazja z Marsa nie moglaby sie przebic w mediach.
Brudka (1266 punktów)Odp: refleksje na temat K> Wojtyły
>Niczego nie ujmujac JP2, ludzi majacych intelekt tej klasy co on sa setki milionow.
Geniuszem to on nie był, ale chyba przesadziłeś z tymi setkami milionów.
mimbla (175 punktów)

>Marnie zas mieli teologiczni przeciwnicy JP2 -- dla nich ojczulek byl bezwzgledny.
hmmm... no nie wiem, a znasz konkretnie jakies przypadki jego bezwzględnosci? teoretyzować to sobie mozna - nie twierdzę, że był bez wad, tak jak już pisałam. Słuchać natomiast potrafił, co do tego nie ma wątpliwosci. Inna sprawa, czy dał się przekonać))

mimbla (175 punktów)

>Jasne. Ide do Watykanu i mowie: "prosze mnie wpuscic, chcialbym podyskutowac z Ojcem Swietym w sprawie Niepokalanego Poczecia"...
Tak, gdybyś chcial podyskutować na takim spotkaniu, sądzę, że miałbyś mozliwosć. Pod warunkiem, ze wcześniej byś się umówił, a nie stanął pod bramą watykanu i krzyczał: "prosze mnie wpuscic, chcialbym podyskutowac z Ojcem Swietym w sprawie Niepokalanego Poczecia"... wtedy prawdopodobnie odjechałbyś w kaftanie)))
Villgefortz (66 punktów)
>Niczego nie ujmujac JP2, ludzi majacych intelekt tej klasy co on sa setki milionow.
Aha, bodajże osiem języków i kilkanaście publikacji - zaiste, tego rodzaju kwalifikacje są udziałem setek milionów

>Kanonizowanie porywacza zydowskich dzieci i modlenie sie pod sciana placzu swiadczy tylko, ze byl wytrawnym graczem politycznym.
O kim piszesz w sformułowaniu "porywacz żydowskich dzieci"?

>OK, ja nie mam alergii na wiesci z Watykanu ale w "tygodniu zalobnym" to nawet inwazja z Marsa nie moglaby sie przebic w mediach.
Fakt, miałaby problem. Zresztą, też mi news, inwazja, było tyle razy... (wystarczy przypomnieć Wellsa i słuchowisko w 1937 r. - co do daty mogę się mylić, ale moderator Marek Św. jako specjalista od s-f zaraz mnie poprawi)
elgin.w.interia.pl
kafir (363 punktów)refleksje na temat K> Wojtyły
>Czy przychodzi się na pogrzeb i wytyka rodzinie, ze za bardzo rozpacza za zmarłym, że jest to irytujące czy żaloba ich jest sztuczna?
A czy myśmy na ten pogrzeb poszli?
Krytykowaliśmy "polską głupawkę żałobną" i krytykować będziemy działania JP2, które nam się nie podobały, ale wszystko na forum na które wstęp jest dobrowolny, wyjść można w każdej chwili!
mimbla (175 punktów)Odp: refleksje na temat K> Wojtyły
>Krytykowaliśmy "polską głupawkę żałobną" i krytykować będziemy działania JP2, które nam się nie podobały,
może wypowiadaj sie w swoim imieniu a nie ogółu? ach, no tak, w grupie raźniej, tym bardziej w przypadkach, kiedy nie jest się pewnym swoich racji; w grupie raźniej))

wyjść można w każdej chwili!
ty akurat chyba o tym nie decydujesz) ale dziękuję za goscinę
kafir (363 punktów)
>może wypowiadaj sie w swoim imieniu a nie ogółu? ach, no tak, w grupie raźniej, tym bardziej w przypadkach, kiedy nie jest się pewnym swoich racji; w grupie raźniej))

Przepraszam, jakie racje masz na myśli, bo ja takiego tematu nie poruszałem?
>wyjść można w każdej chwili!
>ty akurat chyba o tym nie decydujesz)
Niczego nie sugerowałem! Przypomniałem tylko, że nikt nikogo na tym forum siłą nie trzyma!
Ty niestety wszedłeś tu żeby trochę pozaczepiać no i czepiasz się. OK - twoje prawo, choć sens dojżeć trudno!
ale dziękuję za goscinę
Ja oczywiście serdecznie zapraszam, po to ten serwis i jego forum istnieje!
mimbla (175 punktów)

>Przepraszam, jakie racje masz na myśli, bo ja takiego tematu nie poruszałem?
oj spójrz do óry na swój poprzedni post, nie mam ochoty przypominać Ci o tym, co pisałes, sam powinienes to pamietać))
>>wyjść można w każdej chwili!
>>ty akurat chyba o tym nie decydujesz)
>Niczego nie sugerowałem! Przypomniałem tylko, że nikt nikogo na tym forum siłą nie trzyma!
być moze podświadomie sugerowałeś, skoro wogóle nie było mowy o "wychodzeniu" a ty zacząłeś ten temat
>Ty niestety wszedłeś tu żeby trochę pozaczepiać no i czepiasz się. OK - twoje prawo, choć sens dojżeć trudno!
ojej, ja się nie czepiam, ylko dyskutuje - z zupełnie pokojowymi zamiarami
>ale dziękuję za goscinę
>Ja oczywiście serdecznie zapraszam, po to ten serwis i jego forum istnieje!
po co istnieje? mniemam iż po to, aby dyskutować? Więc o co chodzi?
Pozdrówka
Ach, i dziękuję, że zauważyleś róznicę między naszymi płciami
>

kafir (363 punktów)
Dopiero teraz zauważyłem, że powinienem był napisać: "Ty niestety weszłaś...".
Przepraszam za pomyłkę.
Obsrywatorrefleksje po pogrzebowe
Pogrzebu drugiego takiego swiat nie widzial. Miliony patnikow w Rzymie, w tym 300 tys. Polakow, ktorzy przejechali 2300 kilometrow, zeby zobaczyc, jak wyglada telebim. Przedtem, w dlugiej kolejce do papieskich zwlok, ludzie mdleli i zalatwiali sie na stojaco do reklamowek. Nasi dzielni rodacy, podobno po pijaku, pobili paru wloskich karabinierow. Ale tego sie nie naglasnia, podobnie jak faktu, ze Bill Clinton - obecnie najbardziej lubiana postac w USA - powiedzial o pontyfikacie Wojtyly, ze mial swoje dobre i zle strony. W zachodnich mediach padaja zreszta duzo mocniejsze i bardziej krytyczne slowa na temat dorobku JPII. Ale bylo, minelo i juz ciszej nad ta trumna. Podsumowac warto jeszcze tylko miniona zalobe narodowa, bo to fenomen na skale swiatowa.

Niezwykle trudno jest zgromadzic Polakow w jednym celu; jeszcze trudniej pogodzic i zmusic do zgodnej wspolpracy. Ostatnio takie poruszenie nad Wisla wywolaly wybory na Ukrainie. W przeszlosci czynnikami ogolnonarodowego (choc chwilowego) zjednoczenia byly wystapienia przeciwko komunistycznemu rezimowi i oczywiscie wizyty zywego papieza. Ostatnie trzy tygodnie pokazaly, co jeszcze moze sprawic, ze Polacy stana ramie w ramie, "skupia mysli w jedno ognisko i w jedno ognisko duchy". Papiez niezywy. Tylko on mogl wywolac tak wielkie emocje. W Polsce i Rzymie zgromadzenia po smierci Wojtyly nie mialy sobie rownych. W Lodzi "bialy marsz" - tlum na oko10-tysieczny. I ciekawostka - ten sam marsz wedlug ksiezy liczyl kilkanascie tysiecy, a wedlug lodzkiej telewizji - 50 tysiecy. A juz w telewizji ogolnopolskiej urosl do 200 tysiecy uczestnikow. Krakow wiadomo, milion na Bloniach; Warszawa - 200 tysiecy szabel i rzeka zniczy wzdluz alei Jana Pawla; i jeszcze Szczecin, Gdansk, Wadowice - kazde miasto w Polsce zorganizowalo pogrzeb papieza u siebie. Swieckie panstwo zatroszczylo sie, zeby obywatele mieli tego dnia dzien wolny.

Samorzady miast i gmin zajma sie podsycaniem Wojtylomanii. Wroclaw dostanie luk tryumfalny, Torun drugi pomnik, zas Pilsudski podzieli sie swoim placem w stolicy. Warszawscy radni, ktorym niedawno udalo sie sklocic Polske z Rosja, teraz apeluja o powolanie Muzeum Kultury i Dziedzictwa Narodowego, ktore upamietni wielki pontyfikat wielkiego Karola. Koszt... A kogo to obchodzi, najwyzej metro dokonczy sie jeszcze kilka lat pozniej.
Tryumfuje Przemysl, ktory trzymal u siebie prawdziwe skarby i dopiero teraz pokaze je swiatu: plecak z lat 60., ten z gorskich wypraw, czerwone buty podprowadzone juz w Watykanie, sutanna, piuska i rzezba MB Fatimskiej. Te relikwie utworza specjalna wystawe w Muzeum Archidiecezjalnym.
KUL-owi wraz z nadaniem imienia JPII z pewnoscia wzrosnie nadszarpniety prestiz.
W Lodzi powstanie najwieksza ksiega kondolencyjna na swiecie. To pomysl kilku (oszolomow) dyrektorow szkol, a jako pierwsi maja sie wpisac uczniowie i nauczyciele - w sumie 75 tys. wpisow.
Zawsze wierni krakowianie tradycyjnie usypia swojemu papiezowi kopiec na haldach po fabryce "Solvay", gdzie pracowal Karol. Bedzie sie wznosil na 40 metrow (najwiekszy w Polsce) i kosztowal 20 milionów zlotych. Ziemia uswiecona Jego potem to juz troche za malo dla krakowian; trafi tu wiec takze domniemany grunt spod Jego stop, gdziekolwiek je na swiecie postawil. Piekne, prawda?
- Prawdopodobnie sam Wieslaw Sygnet, przewodniczacy Komitetu Budowy Kopca, sam sie (nomen omen) poswieci i objedzie caly swiat w poszukiwaniu uswieconego pylu.
Na Kanale Augustowskim juz powstal papieski szlak kajakowy z piecioma postojami (glazy, na ktorych wyryto Jego sentencje) tam, gdzie swiety zatrzymywal sie na popas.
A w Wadowicach - drugi pomnik. I powszechne przekonanie, ze teraz to juz nikt nie bedzie musial nic robic, poza wypiekaniem kremowek i kasowaniem patnikow.
Wrocmy do Lodzi. Przeprowadzono eksperyment. Dziennikarka "FiM" na "bialym marszu". Dziewczyna chodzila przez trzy godziny z mikrofonem pomiedzy ludzmi i zadawala jedno jedyne pytanie: Czy znasz polskie lub lacinskie tytuly encyklik Jana Pawla II? Chocby jedna... Zagadnela tysiac osob. Wynik: 0! (slownie: zero). Ani jedna osoba na tysiac - sposrod najbardziej oddanych i wiernych papiezowi zalobników - nie wymienila tytulu ani jednej papieskiej encykliki. A przeciez wlasnie w encyklikach papieze zawieraja swoje najwazniejsze przeslania do wiernych; toz to sama kwintesencja pontyfikatu!
- Nieliczni kombinowali, ze Jan Pawel II pisal o pokoju, milosci i aborcji...

W ostatnich dniach wiele mówi sie o rewolucji moralnej i nowej solidarnosci Polakow, ktorzy nie beda sie juz klocic, krasc, powodowac wypadkow itp. Kibice naucza sie klaskac, pijacy stana sie abstynentami, zule zaczna sie modlic i pokutowac za bicie zon, degeneraci przestana peklowac w beczkach wlasne dzieci, nieroby poszukaja uczciwej pracy. A wszystko to z milosci do zmarlego "Ojca Swietego". Jesli choc w jednym przypadku spelni sie ktores z tych poboznych zyczen - i to na dluzej niz pare tygodni - narod zda egzamin przed swoim Nauczycielem. Niestety, ludzie bywaja niestali w swych uczuciach i sen o nowym obliczu Polski sie nie zisci. Skoro papiezowi za zycia nie udalo sie nawrocic rodakow, nie nawroci ich rowniez po smierci. Moze byc tylko gorzej.

Zjednoczenie nad pomnikiem, symbolem lub trumna to polska specjalnosc. Dziwna, pusta i godna ubolewania. Na usta az cisna sie pytania: Dlaczego Polakow - jak inne narody - nie laczy narodowa duma, wspolny los, praca dla pomyslnosci ojczyzny? Dlaczego - podobnie jak smierc starego czlowieka albo wybor premiera Ukrainy - nie porusza ich fakt, ze trzy miliony braci nie ma pracy, ze co trzecie polskie dziecko nie dojada, polowa emerytow nie wykupuje wszystkich lekarstw, biedota umiera w szpitalach, a na karetke czeka sie poltorej godziny? Skoro juz nie potrafia swietowac, nielicznych zreszta sukcesow, to czy te prawdziwe narodowe i tak juz powszechne tragedie nie powinny powodowac zbiorowych akcji protestu, wybuchow niezadowolenia, zgromadzen solidarnosci z ucisnionymi rodakami; marszow bialych, czarnych czy zielonych? Zamiast
ObsrywatorOdp: refleksje po pogrzebowe cdn.
Zamiast tego - jak Polska dluga i szeroka - narod modli sie za zmarlego papieza. W parafiach zamawiane sa msze i organizowane zbiorki na kolejne pomniki, tablice i popiersia (zebracy beda mieli gdzie stanac i prosic o wsparcie...?).
Ludzie czcza pamiec przywodcy Kosciola, ktorego sluchali, ale nie slyszeli, ktorego znali wylacznie z teatru w telewizji. Powierzchowne, psychodeliczne seanse zalu i zbiorowe emocje po raz kolejny zdominowaly romantyczna, polska nature. I po raz kolejny nic dobrego z tego nie wyniknie.

Z pewnoscia latwiej jest bowiem zawiesic czarna choragiewke na antenie samochodu, niz zrobic zakupy chorej sasiadce czy nakarmic jej glodne dziecko. Ale choragiewka to przeciez symbol zjednoczenia, przynaleznosci do narodu sierot.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365