Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy to nie głupota?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
24-04-2005 00:35Marcin_M (596 punktów)Czy to nie głupota?
Ostatnio podczas przeglądania stron internetowych natknąłem się na coś takiego:
Pytanie:
30 letnia córka-panna oświadczyła ojcu, że wychodzi za mąż za 38 letniego rozwodnika z dwojgiem dzieci (10 i 16 lat).
Jak w takiej sytuacji ma się zachować wierzący ojciec katolik?

Odpowiedź księdza:
Zapewne wierzący katolik nie może nie tylko pochwalać, ale również akceptować tego rodzaju sytuacji, byłaby to bowiem akceptacja zła. Rzecz jednak w tym, by potępiając i odrzucając zło, jakie zamierza popełnić córka, nie odtrącać jej samej. W takiej sytuacji ona tym bardziej potrzebuje miłości. Z pewnością jest przekonana o tym, że dla owego rozwodnika jest tą jedną, jedyną kobietą. Być może warto jej uświadomoć, że człowiek, który już raz kogoś opóścił, odrzucając jego miłość, może to uczynić powtórnie.
To jakaś totalna głupota! Dobrze, że czasy inkwizycji minęły bo pewnie oboje tych ludzi spaliliby na stosie. Nie rozumiem jak miłość dwojga ludzi i chęć bycia razem może być uważana za grzech? I ta idiotyczna argumentacja, że człowiek, który już raz kogoś opuścił, może to uczynić powtórnie. A może to była żona opuściła tego mężczyznę? (Co jest bardzo prawdopodobne biorąc pod uwagę fakt, iż to on wychowuje dzieci). Czy w takim razie według Kościoła człowiek ten nie ma już prawa do miłości i szczęścia?
A dzieci, niby takie ważne dla Kościoła. Dalaczego nie mogą wychowywać się w pełnej rodzinie?
Szlag mnie trafia mnie jak czytam takie bzdety!
Ciekaw jestem co Wy o tym sądzicie.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

@bsynt (151 punktów)Czy to nie głupota?
>Ostatnio podczas przeglądania stron internetowych
takie strony winny być oznakowane czerwonym kwadracikiem jako, że zawierają treści potencjalnie szkodliwe

Stanowisko KK jest w tej sprawie sztywne, aczkolwiek poprzedni papież poczynił sporo dla rozwiedzionych. Najwiecej złego robi stwierdzenie "Co Bóg złączył, człowiek niech się nie waży..." Jeśli w KK będzie obąwiązywała zasada, że to Bóg coś złącza, to niewiele da się zrobić. inne religie są przyjaźniejsze dla człowieka.
jac1 (95 punktów)Odp: Czy to nie głupota?
O ile mnie pamięć nie myli nauki Jezusa nie miały nic przeciwko rozwodom z poganami. Było coś tam w stylu - jeśli masz związek z poganinem wasze dziecko dzięki twojej wierze będzie również w łasce największego. Jest tam też zezwolenie na rozwód. Czyli związek związkowi nie jest równy mimo miłości do bliźniego.
Faktem jest, że Jezus sam wprowadził surowe prawa wobec małżeństwa. W jego czasach rozwody były dozwolone przez religię.

Marcin_M (596 punktów)
Jezus dopuszczał również możliwość rozwodu w przypadku niewierności (ale chyba tylko żony).
@bsynt (151 punktów)
>Faktem jest, że Jezus sam wprowadził surowe prawa wobec małżeństwa. W jego czasach rozwody były dozwolone przez religię.

Jezus był prawowiernym Żydem, a Judaizm zezwala na rozwody. Ślub u Żydów nie jest czymś sakralnym, jest czymś w rodzju umowy. A wykaz rozbieżności miedzy Ewangeliami, a oficjalną nauką KK jest obszerna niczym ocean....
jac1 (95 punktów)
>Jezus był prawowiernym Żydem, a Judaizm zezwala na rozwody. Ślub u Żydów nie jest czymś sakralnym, jest czymś w rodzju umowy.
W Ewnangeliach jest informacja o Mojżeszu, który zezwolił na rozwody.
>A wykaz rozbieżności miedzy Ewangeliami, a oficjalną nauką KK jest obszerna niczym ocean....
>
Wielkie rozbieżności są między samymi naukami Jezusa i jego postępowaniem. KK w tym wypadku jest niestety z nim zgodny. Moim skromnym zdaniem podnosi to prestiż instytucji. Działają, jakt twierdzą, w imieniu Boga, więc jako jego narzędzie łączą ludzi na stałe. Czy Bóg by chciał takich związków to już inna historia. Gdyby zezwolili na rozwody pozbyliby się tym samym boskiego przywileju "uszczęśliwiania ludzi". Jezus nie miał nic przeciw związkom bez ślubu.

Manson (11 punktów)

>>A wykaz rozbieżności miedzy Ewangeliami, a oficjalną nauką KK jest obszerna niczym ocean....
>>Wielkie rozbieżności są między samymi naukami Jezusa i jego postępowaniem. KK w tym wypadku jest niestety z nim zgodny.

Przyznaje racje, ale chciałabym jeszcze zauważyć, że oprócz ogromnych sprzeczności nauki KK a nauk Ewangelicznych, w samym Piśmie Świętym wystepuje szereg niezgodności i absurdów, które ksiądz tłumaczy nam na religii w całkowicie dowolny i beznadziejnie nielogiczny sposób urzywając niesmiertelnych niemal jak ostatnia deska ratunku wyrazów : transcendentalny i immanentny. Ogólnie im lepiej poznaje Bilblie i przypowiesci tam spisane tym bardziej przekonuje się co do twierdzenia, że kościół jako instytucja to ogromna budowla na słabych fundamentach, podtrzymywana przez wciąż poddawanych koscielnej indoktrynacji ludzi. W końcu "kłamstwo powtarzane tysiac razy staje się prawdą" jak to powiedział Goebbels. A niech pomyśle: ile przez dwa tysiacelat powtarzane były teksty z Pisma Świętego! To co głosi KK w sprawach min. małżeństwa to istna głupota i ciemnogród!!!

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365