>
mamy hipotetyczny pojazd poruszający się z prędkością>
światła i umieszczonym z przodu pojazdu żródłem>
światła(lampa?) co dzieje się ze światłem z tego żródła?>
czy z punktu widzenia obserwatora ma ono większą prędkość>
od światła normalnego albo czy obserwator je widziPo pierwsze nie ma właściwie sensu rozpatrywać obiektu mającego masę a poruszającego się z prędkością światła - bowiem energia potrzebna do uzyskania tej prędkości jest nieskończona.
Aby nie wikłać się w skomplikowane wyjaśnienia, można kierować się prostą regułą - nie można określić parametrów ruchu jednostajnego (kierunku, prędkości) gdy nie ma się odniesienia. Najpierw może przykład:
- Podróżujemy w "skrzynce" w kosmosie. Prędkość zbliża się do prędkości światła (a nawet - niech na chwilę ją przekracza

- a my się golimy. Nagle nasz obraz w lustrze znika (światło odbite od naszej twarzy nie może dogonić lustra, bo porusza się z prędkością C względem ośrodka, a my - już ponad C. Ale obracamy się o pewien kąt i już zaczynamy się widzieć. Odwracamy się w drugą stronę o jakiś kąt - i też zaczynamy się widzieć. Podział kąta daje kierunek ruchu, jego wartość - jest prosto przeliczalna na prędkość w wyznaczonym kierunku). Zatem wiedzielibyśmy wszystko o kierunku i prędkości - bez wyglądnięcia na zewnątrz i bez punktu odniesienia. Tak jednak nie będzie. Gdy osiągniemy prędkość światła, światło odbite od twarzy nie może co prawda od niej "odlecieć" ale i nasz czas (a więc i życie, i zdolność postrzegania świata) staną w miejscu. Dowolnie długi czas będzie równy 0 sekund w naszej świadomości. Nigdy nie dowiemy się co widać, gdy osiągniemy prędkość światła. Warto zauważyć, że gdybyśmy przekroczyli prędkość światła, czas zacząłby się cofać...światła wyprzedzić nam się więc nie uda

Wracając teraz do Twojego problemu:
Żaden z obserwatorów nie może widzieć świata inaczej, niż tak, jakby stał w miejscu. Światło dla poruszającego się wraz z obserwatorem z prędkością przyświetlną źródła światła świeci normalnie - lecz jego czas ulega "rozciągnięciu" - światło oddala się ze stałą prędkością względem ośrodka otaczającego pojazd (czyli oddala się niezmiernie powoli) - ale i podróżnik żyje "powoli" i z jego punktu widzenia światło dalej oddala się z prędkością taką, jakby stał (przynajmniej tak może zmierzyć).
Widz podziwiający to wszystko z zewnątrz oczywiście zobaczy wszystko w innym tempie - światło niezmiernie powoli oddala się od lampy (przy małej różnicy prędkości lampy i prędkości światła w ośrodku otaczającym statek - nawet "tiptopkami"

-----------------------------------------------------
"ten nie popełnia błędów, kto nic nie robi"