 |
Łódzka wystawa - mistrzowie horroru Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 24-06-2005 13:55 | Myflowers (2721 punktów) | Łódzka wystawa - mistrzowie horroru | Każdy system totalitarny zaczyna rządy od interwencji w intymne życie człowieka.Hitler za aborcję stawiał pod mur, Stalin fundował w najlepszym razie gułag. Chiny przegięły natomiast w drugą stronę - sterylizacja, przymusowa aborcja, jedno dziecko w rodzinie. Na nieśmiałe "chęci" złagodzenia ustawy antyaborcyjnej u nas mamy przepiękną odpowiedź - Łódzką makabrę.Czy nic Wam to nie mówi? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Pesymista | > Każdy system totalitarny zaczyna rządy od interwencji >w intymne życie człowieka.Hitler za aborcję stawiał pod mur, >Stalin fundował w najlepszym razie gułag. Chiny przegięły >natomiast w drugą stronę - sterylizacja, przymusowa >aborcja, jedno dziecko w rodzinie. > Na nieśmiałe "chęci" złagodzenia ustawy antyaborcyjnej u >nas mamy przepiękną odpowiedź - Łódzką makabrę.Czy nic Wam >to nie mówi?
Każdy system totalitarny żeruje na manipulowaniu uczuciami Faszym straszył widmem bolszewizmu i żydostwem, na plakatach pokazywano obrzydliwego bolszewika ,nędze i biedę a obok uśmiechniętą Frau z dzieckiem na ręku.Słodkie dzieciątko wyciągało swoją rączkę w rzymskim pozdrowieniu.Pokazywał weteranów I wojny światowej jak żebrzą na ulicach. Komunizm podobnie:pokazywano stereotyp Amerykańskiego imperialisty prześladującego murzynów itd. Wszechpolacy robią dokładnie to samo , mamy te same elementy: szantaż, wrzask, oddziaływanie na uczucia zwłaszcza zdezorientowanych.Tych co mają inne zdanie po prostu zakrzyczeć. Istna mafia.Dzisiejsza Polska przypominać zaczyna Polskę z lat 30.Szalejących ONR-erów,falang gett ławkowych na uczelniach. Strach pomyśleć co będzie dalej.
|
|
 | | Myflowers (2721 punktów) | W zupełności się zgadzam . Już kedyś pisałam, ze wszystko to co się dzieje przypomina mi film "Kabaret".
|
|
| ugaguga | mnie mówi tylko tyle, że wybory za pasem i manipulacja nastrojami społecznymi jak zwykle sięgnie granic absurdu
|
|
 | | Myflowers (2721 punktów) | > mnie mówi tylko tyle, że wybory za pasem i manipulacja nastrojami społecznymi jak zwykle sięgnie granic absurdu  > Wszystko już sięga granic absurdu. Wystawa może jest ukoronowaniem wszystkiego, a może to jednak tylko wstęp? Wczoraj się dowiedzialam,(media "zapodały") albo może coś wyczytalam nie tak, że Kaczusia ukarana za pomówienie Wach  owskiego prawomocnym wyrokiem nie będzie mogła byc prezydentem Warszawy, ale może być prezydentem Polski. Jezu, odpiszcie mi czy to możliwe, czy mi się to śniło!!!! Może inaczej to zrozumiecie niż ja.
|
|
|  | | ugaguga | Kaczor został własnie męczennikiem w walce o prawo i sprawiedliwość. Nie sądzę , żeby był z tego powodu bardzo smutny  A to, że ten wyrok pozbawi go jednej prezydentury a nie będzie przeszkadzał w innej ? Hm.. słowami S.Anioła : "nie takie numery się u nas w Pułtusku robiło ! "
|
|
|  | | babsy (227 punktów) | Jezu, odpiszcie mi czy to możliwe, czy mi się to śniło!!!! Może inaczej to zrozumiecie niż ja.
Tak! Nie śniło CI się, tak właśnie jest! Ja też to słyszałam i o mało nie udusiłam się właśnie jedzonym obiadem. Pora umierać...
|
|
| dajmonion (3663 punktów) | No coz, fanatycy po raz kolejny pokazali na co ich stac. Myslalby kto, ze wlasnie teraz, kiedy do wladzy ma dojsc prawica istnieje realne niebezpieczenstwo liberalizacji ustawy antyaborcyjnej. Wobec takiego zagrozenia trzeba wszak wytoczyc najciezsze dziala. I to kosztem dzieci. dajmonion
|
|
 | | Myflowers (2721 punktów) | > No coz, fanatycy po raz kolejny pokazali na co ich stac. Myslalby kto, ze wlasnie teraz, kiedy do wladzy ma dojsc prawica istnieje realne niebezpieczenstwo liberalizacji ustawy antyaborcyjnej. Wobec takiego zagrozenia trzeba wszak wytoczyc najciezsze dziala. I to kosztem dzieci.> dajmonion Kosztem dzieci odbywa sie obecnie wszystko. Najpierw reforma oswiaty, zywcem przeniesiona z roku 22 do XXI wieku, do tego jeszcze bez rozpisania programów na podbudowę, czyli podstawówkę, gimnazjum i liceum.Do tego kopniete w mózg jak sam ich twórca - gimbusy. A pamiętam jeszcze jaki to był krzyk o Zespoły Szkół Gminnych! Doktoraty sie robilo na krytyce tamtego systemu szkolnego! Że dzieci traca czas, ze późno jedzą obiad ( teraz np wiele dzieci nie je go w ogóle, ale to juz nie takie wazne),ze nauczyciele maja cięzko, ze rodzice jeszcze ciężej , a dzieci to juz nie mają czasu dla siebie.... Teraz likwiduje sie małe szkoły bo jest niż demgraficzny. Nikt nie pomyślał że już :niedługo będzie echo poprzedniego wyżu i... co? 2000 szkół na drugie tysiąclecie?  W 73 na wniosek ONZ opublikowano tzw "Raport o stanie oświaty na świecie" , zwany w skrócie "Raportem Foure`a'. Wtedy też z naszym systemem Komeńskiego, klasowo - lekcyjnym i nauczaniem werbalnym byliśmy gdzies pośrodku "peletonu", ciekawe, gdzie umieszczono by nas teraz? A wracając do tematu, Na biboardach porównawczo pokazane sa poszarpane dzieci z aborcji i rozerwane granatami dzieci afrykańskie. A gdzie są dzieci z Iraku?
|
|
|  | | Myflowers (2721 punktów) | Sorry za literówki jakie się wkradły.
|
|
 | | outsider | Rzecz jasna, chodzi o dolsze "uszczelnienie" ustawy, o wyeliminowaie jakiejkolwiek mozliwości aborcji. Ustawa powoli przekonuje społeczeństwo do swojej słuszności przez samo to, że trwa - Izba Lekarska idzie dalej niz to z ustawy wynika, lekarzowi o wiele łatwiej jest jawnie złąmac ustawę przez nieprzestrzeganie ustawowych wyjątków, niz ich przestrzegać. Aborcji nielegalnych póki co nie sciga się - taka polityka neutralizuje środowiska opiniotwórcze, wystarczająco zasobne i zdolne w razie potrzeby łamać prawo bez wiekszego osobistego ryzyka - ale to bynajmniej mie musi trwac w nieskończoność.
Cała "wystawa" została dostarczona przez wyspecjalizowana firmę amerykańską - i jak to sie mówi "zlokalizowana": estetyka pozostała jak najbardziej made in USA.
Prawde mówiąc, sądzę, że organizatorzy popełnili dwa dośc istotne błędy: nie uderzyli na skalę masową (może to jeszcze nadrobią) - i użyli materiału dość nam obcego kulturowo. Polska zna jednak wystawe przede wszystkim z omówień medialnych, a te nie są przychylne - podczas gdy mocno podrasowany obraz miał działać bezpośrednio na emocje. A i nasz poziom ekshibicjonizmu jest nie tak wygórowany jak amerykański; swoja drogą Amerykanie również potrafia inaczej, M. Moore w "Fahrenheit 911" ilustruje to co się stało w NY cztery lata temu środkami bardzo oszczędnymi - ale liczy na bardziej wyrobionego odbiorcę, tu jednak mamy estetykę neokonserwatywną.
Przekroczono drastycznie pewne słuszne normy obyczajowe: polski kościół katolicki (nie sądzę, aby to Episkopat był inicjatorem tej akurat hecy, jest na to za ostrożny) znalazł się w sytuacji nie do końca wygodnej, nie mogąc w gruncie rzeczy wypowiedziec się w jakikolwiek sposób, ani poprzeć ani choć lekko skrytykować - jakiś problem natury moralnej powstał, i to bynajmniej nie bez winy tegoż Kościoła.
|
|
|  | | Wilhelm | Wiesz zadziwia mnie pewne zaklamianie ze strony KrK. Mianowicie: KrK opowiada sie za naturalna metoda antykoncepcji. Tymczasem metody sztuczne roznia sie jedynie skutecznoscia, a w gruncie rzeczy chodzi przeciez w obu metodach o to samo - niedopuszczenie do tego aby kobieta zaszla w ciaze. Zlosliwi okreslaja metode propagowana przez KrK jako "Watykanska Ruletka". I tu sie zgadzam. Dlatego uwazam, ze lepiej jest skutecznie zapobiegac niz leczyc, a tym kontekscie nie stosowac aborcji jako srodek antykoncepcyjny. Fakt, ze aborcja jest najgorsza rzecza jaka mozna zrobic. Czasem niestety trzeba ja dokonac np. ze wzgledow medycznych, ale kazdy, ktory ja dokonuje powinien miec pelny dostep do informacji, aby moc rozwazyc za i przeciw. To indywidualna decyzja. Jesli juz pokazuja takie obrazki, to dlaczego nie pokazuja dzieci w beczkach, uduszone, utopione, porzucone na smietnikach przez rodzicow? Jesli mamy juz pokazywac zbrodnie na dzieciach, to badzmy konsekwentni. W Niemczech sa w szpitalach polozniczych tzw. "babyklappen" czyli miejsca, gdzie mozna anonimowo podrzucic noworodka, bez jakichkolwiek formalnosci. Jesli kobieta chce dokonac aborcji, to musi przejsc obowiazkowa rozmowe z psychologiem i duchownym. O ile wiem, KrK zabronil ksiezom tutaj udzialu w dyskusji. Dlaczego?
|
|
| |  | | Myflowers (2721 punktów) | > Wiesz zadziwia mnie pewne zaklamianie ze strony KrK. Mianowicie: KrK opowiada sie za naturalna metoda antykoncepcji. Tymczasem metody sztuczne roznia sie jedynie skutecznoscia, a w gruncie rzeczy chodzi przeciez w obu metodach o to samo - niedopuszczenie do tego aby kobieta zaszla w ciaze. Zlosliwi okreslaja metode propagowana przez KrK jako "Watykanska Ruletka".To chodzi o kontrolowanie, trzymanie ręki nad owieczkami. Najlepszy sposób- sprowadzić wszystko do poziomu grzechu, bo za grzech kościół, matka nasza, uznaje fizyczny aspekt miłości. Grzeszny jest - więc najlepiej obwarowac go zakazami lub nakazami. Konrola emocji, włażenie z butami w intymne zycie człowieka - najlepszy bicz boży. A że przy sposobności tworzy się dewiantów, to już mniejsza. Tłumienie naturalnych potrzeb człowieka - ( gdyby Bog chciał inaczej, to stworzyl by nas na wzór zwiarzątek - dwa razy do roku w celach prokreacyjnych). Dla koscioła - im więcej wiernych, tym wiecej chrztów, pogrzebów, pierwszych komunii, bierzmowań etc. Ja się nawet nie dziwię, dążenie do luksusu jest naturalną skłonnością każdego człowieka. Dziwi mnie natomiast uległość ludzka. Całowanie rąk księżowskich, finansowanie ich, obrona dewiantów nawet kosztem własnych dzieci, przyjmowanie sakramentów z rąk takiego np. Petza.Nie ma to nic wspólnego z wiarą, a niestety, u nas kosciół i jego nakazy stoją wyżej Boga. > Jesli juz pokazuja takie obrazki, to dlaczego nie pokazuja dzieci w beczkach, uduszone, utopione, porzucone na smietnikach przez rodzicow? Jesli mamy juz pokazywac zbrodnie na dzieciach, to badzmy konsekwentni.A po co pokazywac zbrodnie rodzinne? Może pamietasz wypowiedź niejakiego ministra zdrowia, Kapery, który wręcz stwierdził, ze nie nalezy mówic o przemocy w rodzinie, bo kobiety nie będą chciały dzieci rodzić, ani wychodzic zamąż? I o zgrozo, żyłyby wtedy w grzechu nieczystości? Będę w tej chwili złośliwa - dziecko w beczce zapeklowane, to juz nie było dziecko poczęte, to już nie to ziarenko pszenicy , jak napisał jeden z forumowiczów. Jako takie, nie podlegało już ochronie.Więc nie dopatruj sie konsekwencji u fanatyków.Oni biorą w duchową adopcje dzieci poczęte - o faktycznej adopcji i obronie narodzonych nie ma juz mowy. > W Niemczech sa w szpitalach polozniczych tzw. "babyklappen" czyli miejsca, gdzie mozna anonimowo podrzucic noworodka, bez jakichkolwiek formalnosci. Jesli kobieta chce dokonac aborcji, to musi przejsc obowiazkowa rozmowe z psychologiem i duchownym. O ile wiem, KrK zabronil ksiezom tutaj udzialu w dyskusji. Dlaczego?Bo kościołowi w żadnym wypadku nie można potwierdzic konieczności aborcji, nawet wtedy, kiedy wiadomo, ze zagraża ciąża życiu matki. Inkubator do konca musi wypełnic swoje zadanie - ewentualnie wskazane jest zdanie się na wolę Boga.To, że ibnkubator utraci życie razem z dzieckiem - nieważne. Poczęte będzie uratowane
|
|
| | |  | | Wilhelm | Wiem doskonale sobie zdaje z tego sprawe, lecz najwyrazniej chyba nie wszyscy. Znam kilku rozsadnych ksiezy i uwazaja podobnie jak czy Ty. Lecz KrK to struktura hierarchiczna tak jak wojsko, a tam obowiazuje posluszenstwo. Zwykli ludzie nie robia sobie zadnych rozwazan w co wierza, co robia itp. Najgorsze jest, ze nie znaja nawet podstaw wlasnej wiary, ale przy tym powoluja sie nia. Z tego wyrasta fundamentalizm. Ciewawe kiedy sie to zmieni? Kiedy ludzie zaczna myslec? Nie jestem przeciwko KrK jako takiemu, lecz nie rozumiem zaklamania i naginania wiary dla wlasnych potrzeb. Jasne, urodzone to juz nie poczete. Skoro baba urodzila nie se radzi. Aporos tych zlotych mysli: Pamietam wypowiedz Kobry (Goryszewskiego): "Niewazne czy Polska bieda, czy bogata, wazne zeby katolicka".
|
|
| | | |  | | Myflowers (2721 punktów) | Dzięki za przypomnienie, zawsze kojarzyłam to powiedzenie z Maryśką Rokiczanką, dwojga imion zresztą. A słowo ciałem się stało i mamy Polskę Ciemnogrodzką, biedną, moherową, z analfabetyzmem wtórnym i krucjatą w oczach. Zauważ, czy ludziom zależy na rozwoju szkolnictwa, nauki? nie, zależy tylko na wprowadzaniu fermentu przez co raz to odzywającą sie "walkę z aborcją", z obrażaniem "uczuć religijnych" itp. Czy, gdybym ja czy Ty , któreś z nas złożyło pozew do sądu o obrażanie naszych uczuc, to coś by to dało?  Na razie ucieszyła mnie wiadomość(co prawda połowicznie), że Romuś nie jest juz tak kochany.Gdyby jeszcze tak przestano kochać niejakiego M, z tej samej branży  !!!! Ale od takiego szczęścia mogłoby się w głowie zawrócić!Będą wybory, znowu wybiorą tych samych, ścichnie problem aborcji i tak na następne cztery lata. Zastanawiam się tylko co wymyślą po "takiej" wystawie? Już tylko pozostaje "program na żywo"- z ukrytej kamery, czy jak?
|
|
| | | | |  | | Wilhelm | Z KrK zawsze bylem na bakier. Odkad pierwszy raz poszedlem na religie (7 latek) uslyszalem od katechetki, ze Pan Bog stworzyl czlowieka, a Ziemia liczy sobie 4000 lat. Jako jedyny z grupy nie moglem strawic tej herezji, bo juz wtedy interesowalem sie paleontologia. Zadalem wtedy pytanie, jak to jest mozliwe, skoro w ksizkach naukowych jest wyraznie napisane, ze Ziemia sobie liczy 4,5 miliarda a historia ewolucji czlowieka przynamniej kilka milionow lat. Nikt mi tej rozbieznosc nie wytlumaczyl. Ani katachetka ani ksiadz. O tamtej pory nie chodzilem na religie. W liceum mialem farta, byla etyka. Stad chodzilem na etyke. To byl dobry wybor. Jasne, ze nie. Ciemna masa latwiej jest kierowac. Jednakze w dobie swobodnego dostepu do ksiazek, internetu pozyskanie informacji chyba nie jest trudne, prawda? To dlaczego ludziom nie chce sie myslec? Pamietam wypowiedz M.G. co do ewolucji (M.G. jest genetykiem). Zacytowal, ze Kosciol stwierdzil, ze w ewolucji mozna rozpoznac cos wiecej niz hipoteze. Ciekawe  Gosc prywatnie zajmowal sie badaniem sosny i trzymal sie teorii ewolucji. Propagandowo zas, trzyma sie kreacjonizmu ( www.ewolucja.org/d5/d52-9.html) gloszac te i inne bzdety maluczkim. Obawiam sie, ze ostatnie wydarzenia w Londynie tylko wzmoga dzialania fundamentalistow katolickich. Z reguly tak juz jest, ze najlepsza obrona jest atak. Tylko kogo beda atakowac? Terrorystow, czy tych, ktorzy maja odmienne zdanie niz oni? A co do uczuc religijnych, to sprawa jest sliska. Bo zalezy ona od indywidualnej wrazliwosci czlowieka. A poza tym: jest jakas definicja uczuc religijnych? Jesli tak, to czym to mozna mierzyc? Jest jakas skala? Rzucilem kiedys na forum "Co z ta Polska?" zapytanie: czy prawica ma jakis wspolny program gospodarczy. Niestety, nie uzyskalem zadnej rozsadnej odpowiedzi. No rece i majtki opadaja! A tematy zastepcze pojawiaja sie tam zwykle, gdzie nikt nie ma nic innego wiecej do powiedzenia.
|
|
| Myflowers (2721 punktów) | wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2798590.html Jak się okazuje horror zaczyna zataczać coraz szersze kręgi. Wystawa ma byc obwożona po wielu miastach Polski.Ciekawa jestem jedynia jakie świństwo ma kamuflować. O procesie "mistrzów pavulonu" jakoś cichutko ostatnio, ( w tej bogobojnej i prawowiernej Łodzi), ale nie sądzę że akurat to jest główną przyczyną eksponowania dzieł człowieka o skrzywionej psychice.
|
|
| agnus dei | ... na razie nie ma co skrobac... ze tak sie wyraze makabrycznie. baalcerowicz robi to w bezkrwawy i bezbolesny sposob - chwala mu czy potepienie? he?  chlopcacy w czarnych sukienkach pewnie maja male datki od slubow, chrztow i innych poslug... kapitalistom czyli prywaciarzom tez na razie nie zalezy... bo chwilowo jest wystarczajacy nawis bezrobocia obnizajacy koszty pracy... ale trzeba myslec o przyszlosci. bo trzeba bedzie sprowadzac ukraincow albo nawet jakichs 'smoluchow'... i sie narod 'spaprze' jak nie przyrownujac w UK  - a taki juz jest czysty!  )) slowem: na razie jest ok... ale trzeba dmuchac na zimne - bo bezrobocie spadnie i jak bedziemy konkurowac z innymi krajami ( mam na mysli przede wszystkim chiny ludowe ) jesli nie niskim kosztem sily roboczej? ( oni zasuwaja za miske ryzu - a my musimy byc bardziej konkurencyjni i wystarczac powinna miska kartofli... byleby jakas zaraza ziemniaczana nie przytrafila sie, bo 150 lat temu od niej wyginelo pol irlandii...  ) zycze owocnego sexu! pozdrowienia dla wszystkich chetnych do 'roboty' maczo z mlodziezy wszechpolskiej i zyczenia: oby wam piekne panie wielorodki chcialy chetnie dawac... zreszta wszystko jedno... jak sie z wami zwiarza to najpierw dostana w ryj a potem w d***pe! no nie?
|
|
 | | babsy (227 punktów) | Ciekawa jestem, gdzie przy okazji tej wystawy, byli ci wszyscy obrońcy spolecznej moralności oraz czystości dzieci, które- jak wiadomo- chroni się w naszym kraju przed oglądaniem obscenicznych scen (przynajmniej oficjalnie). Gdzie ci wyszscy, co zakazywali wystawiania pronografii, gdzie piętnujący D. Nieznalską? Niech teraz przemówią i obronią zdrowy rdzeń społeczeństwa przed oglądaniem makabrycznych obrazów, które przecież nie każdy życzy sobie oglądać. Gdzie bojówki, które zamazałyby obsceniczne plalaty farbą, gdzie wzywający do procesów "obrażeni"? Cicho, sza... Zatem jak ich (sukienkowych, prawicowców, Wszechpolakow, moherowe berety i innych oszołomów) coś drażni, to trzeba grać larum, kiedy sytuacja jest odwrotna, nikt nawet palcem nie kiwnie.
|
|
 | | gdnus dei | .... zwiarza...  no tak... na mysli mialem chyba jakiegos zwierza... i tak jakos wywiodlem jedno od drugiego...
|
|
| dajmonion (3663 punktów) | Wprawdzie nadal uwazam, ze powinno sie chronic osoby wrazliwe ( w tym dzieci) przed ogladaniem drastycznych obrazow, tym niemniej nalezy przyznac, ze argumenty drugiej strony nie sa pozbawione racji. Niektore osoby ksztaltuja swoj swiatopoglad w oderwaniu od rzeczywistosci. Nie wiedza tak naprawde o czym mowia. Akcje takie jak w Lodzi uzupelniaja te luke. Nie zmienia to faktu, ze postepowanie wedlug zasady :"cel uswieca srodki" powinno byc zawsze ostatecznoscia. Nie jestem przekonany co do tego, ze organizatorom wystawy nie pozostalo juz nic innego, jak tylko umiescic ja w miejscu publicznym.
dajmonion
|
|
 | | Myflowers (2721 punktów) | > Wprawdzie nadal uwazam, ze powinno sie chronic osoby wrazliwe ( w tym dzieci) przed ogladaniem drastycznych obrazow, tym niemniej nalezy przyznac, ze argumenty drugiej strony nie sa pozbawione racji. Nie rozumiem Twojej wypowiedzi. Czyżbyś był "za, a nawet i przeciw?" Jakie argumenty? A czy to są na pewno płody z aborcji? A może z naturalnych poronień? Moim zdaniem raczej z porodów przedwczesnych, bo nieco są za duze jak na kilutygodniowe, z dopuszczalnej w aborcji granicy. W każdym razie nie jest to, ta wystawa wyrazem artystycznego smaku wojujacych moherowców, natomiast pokazuje pewne zwyrodnienia wyobraxni, szokuje i wzbudza obrzydzenie. > Niektore osoby ksztaltuja swoj swiatopoglad w oderwaniu od rzeczywistosci. Nie wiedza tak naprawde o czym mowia. Akcje takie jak w Lodzi uzupelniaja te luke.
Jaka lukę? Jakie oderwanie od rzeczywistości? Czy Wam się wszystkim zdaje, że kobiety, które muszą się poddać aborcji, traktują to jak najlepszą zabawę? Zaręczam Ci, że jest to tragedia dla każdej kobiety, która musi podjąć taką decyzję. Natomiast zaręczm Ci, ze ci sami lekarze, którzy głośno wykrzykują o swojej moralności, usuwaja ciążę w zaciszu prywatnych gabinetów be żadnych oporów moralnych, za ciężkie pieniądze.
> Nie zmienia to faktu, ze postepowanie wedlug zasady :"cel uswieca srodki" powinno byc zawsze ostatecznoscia. Nie jestem przekonany co do tego, ze organizatorom wystawy nie pozostalo juz nic innego, jak tylko umiescic ja w miejscu publicznym. >dajmonion
Nie jestem za aborcja uznawana jako srodek antykoncepcyjny, natomiast uwazam, ze kobieta nie jest inkubatorem i ma prawo do decydowania, czy chce urodzic kolejne dziecko czy tez nie. Są kobiety, które urodzą nawet w wypadku ryzykowania własnym zyciem i chociazby miały nawet skierowania na usuniecie - urodzą, bo chca. I jest to ich swiete prawo. Natomiast, jeżeli kobieta nie chce dziecka z takich czy innych względów - nawet dziesięć i setka takich wystaw nie pomoze. Owszem, szeroko pojęta antykoncepcja, kultura zycia intymnego ( z czym jestesmy na bakier), na pewno lepiej zapobiegłaby kolejnym aborcjom niż horror na bilboardach.
|
|
|  | | dajmonion | >Jaka lukę? Jakie oderwanie od rzeczywistości? Czy Wam się wszystkim zdaje, że kobiety, które muszą się poddać aborcji, traktują to jak najlepszą zabawę? Luka jest brak wiedzy o tym, jak wyglada aborcja. Ta ignorancja jest bardzo niebezpieczna. Ludzie zaczynaja bowiem teoretyzowac i dochodza do wniosku, ze istnieje magiczna granica pomiedzy plodem a dzieckiem. Konfrontacja takiego teoretyka z pocietym kilkutygodniowym plodem (a wiec takim, ktorego zgodnie z prawem mozna "usunac") moze mu uswiadomic, ze powstawanie dziecka jest procesem ciaglym i w zwiazku z tym wszelkie granice sa czyms sztucznym, wydumanym. To prawda, ze kobiety, ktore musialy dokonac aborcji nie sa "oderwane od rzeczywistosci". Ale o polityce panstwa nie tylko one decyduja. Do wyborow pojda osoby, dla ktorych problem aborcji jest prawdopodobnie dosyc odlegly, a przez to bardzo abstrakcyjny. Mozliwe, ze plody pokazane na wystawie maja duzo wiecej niz kilka tygodni. Nie mozemy jednak wykluczyc, jak sama przyznajesz, ze dzieci te usmiercono wskutek wlasnie aborcji. >Owszem, szeroko pojęta antykoncepcja, kultura zycia intymnego ( z czym jestesmy na bakier), na pewno lepiej zapobiegłaby kolejnym aborcjom niż horror na bilboardach. Wszystko zalezy od tego jaka jest etyczna ocena aborcji. Antykoncepcja i kulturalny sex nic by nie pomogly w spolecznosci, w ktorej usuniecie dziecka byloby czyms neutralnym.
|
|
| |  | | bockxer (1165 punktów) | Zarodek staje się wystarczająco duży by być widoczny w badaniu USG dopiero około 6 tyg. ciąży. Ma wtedy około 5 mm długości,... a dopiero w piątym miesiącu ciązy przybiera kształty ludkie... Z tego co zauważyłem na tych fotografiach mamy w zasadzie w pełni wykształcony płód(y) więc cała wystawa jest wyjątkowo zakłamaną propagandą. W normalnych krajach przerywać ciązę można do góra 12 tygodnia ,a fotkach mamy trzeci trymestr ciąży więc najprawdopodobniej doszło do jakiejś patologii , możliwe ,że obumarcia płodu i usunięcie było po prostu ratowaniem życia nosicielki. Niewykluczone ,że w katolickiej Polsce mielibyśmy dwa trupy. Hipokryzja fantyków religijnych nie zna granic.
|
|
 | | outsider (2469 punktów) | Piszesz o oderwaniu od rzeczywistości, o uzupełnianiu wiedzy. W związku z tym dwa pytania:
1. Łódzka wystawa posługuje sie konkretnym wzorcem techniki przekazu. Uznajesz ów wzorzec za właściwy informacji czy reklamie?
2. Czy reklama może być traktowana jako źródło informacji - szczególnie reklama negatywna?
Bo moim zdaniem tak jest we współczesnym nam świecie, że reklama i informacja stoją do siebie w opozycji, nie uzupełniają się ani trochę.
Co mówisz o Bogu? Ślisko tu od krwi ludzkiej. (Nieboska komedia}
|
|
|  | | dajmonion | >Piszesz o oderwaniu od rzeczywistości, o uzupełnianiu wiedzy. W związku z tym dwa pytania: >1. Łódzka wystawa posługuje sie konkretnym wzorcem techniki przekazu. Uznajesz ów wzorzec za właściwy informacji czy reklamie? Jezeli wystawa przekazuje prawde, to mamy do czynienia z informacja. Uwazam, ze taka informacja jest potrzebna ludziom, ktorzy chca wyrobic sobie zdanie na temat aborcji. Nie podoba mi sie natomiast sposob, w jaki obroncy poczetego zycia dziela sie z innymi swoja wiedza. Upublicznianie takich zdjec to ostatecznosc. Nie wykorzystano innych metod i to mi sie wlasnie w calej tej akcji nie podoba. >2. Czy reklama może być traktowana jako źródło informacji - szczególnie reklama negatywna? Reklama manipuluje ludzmi, zatem nie moze sluzyc jako zrodlo informacji. Jezeli Ludzka wystawa jest manipulacja, to nie pochwalam tego. Wyglada na to, ze jej organizatorzy nie wywiazali sie ze swojego zadania. Zle by sie jednak stalo, gdyby nam umknal ogolny przekaz obroncow zycia, a mianowicie: Badzmy poinformowani o tym, co sie naprawde dzieje w gabinetach ginekologow, a dopiero potem zabierajmy glos w dyskusji.
|
|
| |  | | outsider (2469 punktów) | > Jezeli wystawa przekazuje prawde, to mamy do czynienia z informacja. Uwazam, ze taka informacja jest potrzebna ludziom, ktorzy chca wyrobic sobie zdanie na temat aborcji.
Prawdęznam na tyle, na ile da się ją znaleźć w materiałach ogólnodostępnych - nie jestem lekarzem. Mimo jej znajomości jestem zdecydowanym przeciwnikiem ustawy antyaborcyjnej w jej polskim kształcie: sprawa winna byc przedmiotem prawnej regulacji, ale nie takiej
Jakie informacje przekazuje owa wystawa (made in USA nawiasem mówiąc)? Moim zdaniem półprawdy i kłamstwa - jesli porównać plakaty (nie tylko te - na stronie dystrybutora jest ich więcej) z informacjami z portali poświęconych medycynie? To kwestia odczytania - zatem zanim przedstawię Ci moje wnioski proponuję: porównaj sam.
Metoda koncentruje sie na podobieństwe fizycznym, a ono akurat z etycznego punktu widzenia ma nikłe znaczenie, inaczej i lalka Barbie podlegałaby ochronie. Nie pokazuje przecież rozwoju zalążków psychiki: tego ani pokazać nie jest w stanie, ani nie byłoby to w interesie jej producentów czy nabywców. Operuje obrazem nieczytelnym, zaciemnionym potokami czerwonej farby (moze krwi ale niekoniecznie): to znana metoda potęgowania wizualnej grozy - dobrą ilustracja jest chociażby film "Obcy", choć tam użyto innych, lepszych środków wyrazu.
Zatem nie ma ani trochę staraności w warstwie informacyjnej - podpisy wydają się być mocno nieprecyzyjne, niekiedy w ogóle nie określają wieku płodu, najwyraźniej pokawałkowanego przy urodzeniu (jest takie zdjęcie główki dziecka, wyraźnie dobrze rozwiniętej - jako tło odniesienia jest słój i pinceta, przedmioty o wymiarach najzupełniej dowolnych). Jest natomiast oddziaływanie na emocje - cóż, Hollywood - oddziaływanie na emocje z zamiarem wywołania określonych i odnoszących się do rzeczywistości a nie samej tylko jej prezentacji to podstawowy element propagandy i reklamy, nie informacji.
> Zle by sie jednak stalo, gdyby nam umknal ogolny przekaz obroncow zycia, a mianowicie: Badzmy poinformowani o tym, co sie naprawde dzieje w gabinetach ginekologow, a dopiero potem zabierajmy glos w dyskusji.
A jeśli jesteśmy lepiej poinformowani niż owi "obroncy życia" i rzecz jest nie informacja a dezinformacją? Cóż, polecam z drugiej strony przyjrzenie się rzeczywistym dramatom osób w pełni świadomych, jakie ta ustawa prowokuje - albowiem dobro tak chronione jest wątpliwe i niesprecyzowane, poświęca mu sie natomiast dobra o wiele łatwiejsze do określenia.
Co mówisz o Bogu? Ślisko tu od krwi ludzkiej. (Nieboska komedia}
|
|
| | |  | | dajmonion (3663 punktów) | >> Jezeli wystawa przekazuje prawde, to mamy do czynienia z informacja. Uwazam, ze taka informacja jest potrzebna ludziom, ktorzy chca wyrobic sobie zdanie na temat aborcji. >Prawdęznam na tyle, na ile da się ją znaleźć w materiałach ogólnodostępnych - nie jestem lekarzem. Mimo jej znajomości jestem zdecydowanym przeciwnikiem ustawy antyaborcyjnej w jej polskim kształcie: sprawa winna byc przedmiotem prawnej regulacji, ale nie takiej >Jakie informacje przekazuje owa wystawa (made in USA nawiasem mówiąc)? Moim zdaniem półprawdy i kłamstwa - jesli porównać plakaty (nie tylko te - na stronie dystrybutora jest ich więcej) z informacjami z portali poświęconych medycynie? To kwestia odczytania - zatem zanim przedstawię Ci moje wnioski proponuję: porównaj sam. >Metoda koncentruje sie na podobieństwe fizycznym, a ono akurat z etycznego punktu widzenia ma nikłe znaczenie, inaczej i lalka Barbie podlegałaby ochronie. Nie pokazuje przecież rozwoju zalążków psychiki: tego ani pokazać nie jest w stanie, ani nie byłoby to w interesie jej producentów czy nabywców. Operuje obrazem nieczytelnym, zaciemnionym potokami czerwonej farby (moze krwi ale niekoniecznie): to znana metoda potęgowania wizualnej grozy - dobrą ilustracja jest chociażby film "Obcy", choć tam użyto innych, lepszych środków wyrazu. >Zatem nie ma ani trochę staraności w warstwie informacyjnej - podpisy wydają się być mocno nieprecyzyjne, niekiedy w ogóle nie określają wieku płodu, najwyraźniej pokawałkowanego przy urodzeniu (jest takie zdjęcie główki dziecka, wyraźnie dobrze rozwiniętej - jako tło odniesienia jest słój i pinceta, przedmioty o wymiarach najzupełniej dowolnych). Jest natomiast oddziaływanie na emocje - cóż, Hollywood - oddziaływanie na emocje z zamiarem wywołania określonych i odnoszących się do rzeczywistości a nie samej tylko jej prezentacji to podstawowy element propagandy i reklamy, nie informacji. Skoro jest to manipulacja, to jak wyzej napisalem, nie pochwalam tego. Lodzka wystawa sklonila mnie tylko do refleksji, ze waznym elementem naszego swiatopogladu jest kontakt ( w tym przypadku wizualny) z tym elementem rzeczywistosci, o ktorym sie wypowiadamy. >> Zle by sie jednak stalo, gdyby nam umknal ogolny przekaz obroncow zycia, a mianowicie: Badzmy poinformowani o tym, co sie naprawde dzieje w gabinetach ginekologow, a dopiero potem zabierajmy glos w dyskusji. > Cóż, polecam z drugiej strony przyjrzenie się rzeczywistym dramatom osób w pełni świadomych, jakie ta ustawa prowokuje - albowiem dobro tak chronione jest wątpliwe i niesprecyzowane, poświęca mu sie natomiast dobra o wiele łatwiejsze do określenia. Jestem jak najbardziej za.
dajmonion
|
|
| |  | | Myflowers (2721 punktów) |
Możliwe, że wszystkich mają nas za tumanów, którzy nie wiedzą co to jest aborcja, poronienie itd. Jak wywnioskowałam z Twojego postu, ty również.Człowiek wtedy staje się człowiekiem kiedy jest zdolny do samodzielnego zycia poza łonem matki.Czy również uwazasz, że sztuczne zapłodnienie ( gdzie ileś tam zarodków ginie), jest nieetyczne?Też uznał byś, że należy kobietom, które się takiemu zabiegowi poddają, pokazać taką wystawę? Przecież tam też giną"ludzie", żeby jeden z zarodków otrzymał dar życia. Znam kogoś, kto jest (tak, tak!) 24 synem swojego tatusia, który załatwił dwie żony( jedna zmarła po 9 porodzie, druga , nieco silniejsza po 15.To może taką sprawę umieścić na bilboardach, czy też niekoniecznie?A słynna sprawa, gdzie kaleki ojciec ósemkę rozmieszczał po domach dziecka? Pieniądze, które wydano na tą jakże piękną w swojej wymowie wystawę makabry, lepiej bylo przeznaczyc na dzieci juz narodzone, np. na fundację "Pajacyka". Tylko, ze w tym naszym jakze pieknym kraju, lepiej zapewne jest wziąć "poczęte" w adopcję duchową, bo klepanie pacierzy nic nie kosztuje. Jeszcze raz powtarzam, ze kazdy system totalitarny nakazuje lub zakazuje rodzenia dzieci(CHINY). Co do naszego kraju, batiuszka Stalin byłby niewymownie zachwycony, rumunskie "Słoneczko Karpat" również, nie mówiąc juz o Hitlerze.
|
|
| | |  | | dajmonion (3663 punktów) | >Możliwe, że wszystkich mają nas za tumanów, którzy nie wiedzą co to jest aborcja, poronienie itd. Jak wywnioskowałam z Twojego postu, ty również. Faktem jest, ze wiele osob tylko wyobraza sobie aborcje, a to za malo. Swiatopoglad nie moze opierac sie na imaginacji. Moja uwaga nie dotyczyla konkretnej grupy osob, ale wszystkich, ktorym zalezy na wyrobieniu sobie mocnych przekonan. Dlatego wlasnie odpowiedzialem wyzej outsiderowi, ze z dramatami osob chcacych zdecydowac sie na aborcje tez powinnismy sie zapoznac. Prosze uwazniej czytac. >Człowiek wtedy staje się człowiekiem kiedy jest zdolny do samodzielnego zycia poza łonem matki. Jest to jedna z wielu arbitralnych definicji. Dlaczego niby czlowieczenstwo mielibysmy pojmowac tylko jako zdolnosc do samodzielnego zycia poza lonem matki.? >Czy również uwazasz, że sztuczne zapłodnienie ( gdzie ileś tam zarodków ginie), jest nieetyczne?Też uznał byś, że należy kobietom, które się takiemu zabiegowi poddają, pokazać taką wystawę? Przecież tam też giną"ludzie", żeby jeden z zarodków otrzymał dar życia. Jedyna naturalna granica istnienia czlowieka wyznaczona przez sama nature to moment zaplodnienia. Powstaje wtedy komorka o niepowtarzalnym kodzie genetycznym. Jest ona wartosciowa ze wzgledu na tkwiace w niej potencje. Czy ziarenko pszenicy ma jakas wartosc? Ktos moglby powiedziec, ze nie, bo ziarenko to nie to samo co pszenica. Zapewniam jednak kolezanke, ze w sytuacji kleski glodowej owo ziarenko byloby na wage zlota. Wlasnie ze wzgledu na mozliwosc przeistoczenia sie w klos pszenicy. >Znam kogoś, kto jest (tak, tak!) 24 synem swojego tatusia, który załatwił dwie żony( jedna zmarła po 9 porodzie, druga , nieco silniejsza po 15.To może taką sprawę umieścić na bilboardach, czy też niekoniecznie?A słynna sprawa, gdzie kaleki ojciec ósemkę rozmieszczał po domach dziecka? Gdyby kolezanka uwaznie przeczytala moje posty, to by kolezanka zauwazyla, ze jestem jak najbardziej za tym aby mowic prawde. Nie pochwalam jakichkolwiek manipulacji. Tym niemniej uswiadomilem sobie, ze o pewnych rzeczach musimy wiedziec. Sama drastycznosc scen nie moze byc argumentem przemawiajacym za ich nieogladaniem, gdyz sprawa jest zbyt powazna. Prosze sobie wyobrazic, ze spoleczenstwo niemieckie podczas drugiej wojny swiatowej odmawia obejrzenia zdjec z Auschwitz tlumaczac, ze sa prawdopodobnie zbyt makabryczne. Zgodzi sie kolezanka, ze to zadne tlumaczenie. Powinni obejrzec. Byc moze to jedy sposob aby do nich dotarlo co sie tam tak naprawde dzieje. Ludzie stosuja rozne mechanizmy obronne, przez co pewnych faktow po prostu nie dopuszczaja do swojej swiadomosci.
>Jeszcze raz powtarzam, ze kazdy system totalitarny nakazuje lub zakazuje rodzenia dzieci(CHINY). Co do naszego kraju, batiuszka Stalin byłby niewymownie zachwycony, rumunskie "Słoneczko Karpat" również, nie mówiąc juz o Hitlerze. Zakaz aborcji nie jest przejawem totalitaryzmu tak jak zakaz zabijania ludzi nim nie jest.
dajmonion
|
|
| | | |  | | Myflowers (2721 punktów) | Niestety, nie zgadzam sie z Tobą absolutnie. Zakaz aborcji lub jej nakaz, zawsze cechuje systemy totalitarne.Ludźmi najlepiej się manipuluje, zaglądając im pod kołdrę( vide: kościól," przez tak liczne wieki".).Twoje porównanie Oświęcimia do aborcji jest, wybacz, że nie użyje tu mocniejszych słów - tak pełne hipokryzji, że aż w rzeczy samwj obrzydliwe jak ta wystawa.Podczas gdy tysiące narodzonych dzieci ginie z głodu, ginie w wyniku działań wojennych - widocznie co poniektórzy mają jeszcze zbyt mało makabry - dlatego chronia wystawę przedstawiającą rozkawałowane płody ludzkie , jednak - nie z aborcji - za bardzo wykształcone. Zajrzyj na porodówki, jak sie kochasz w makabrze - tam juz nikogo nie obchodzi nowonarodzone dziecko - nie jest to juz dziecko poczęte!Rodzić po ludzku - oczywiscie, jezeli dysponujesz odpowiednia sumą. W tym kontekście, kobieta jest tylko i wyłącznie inkubatorem, ubezwłasnowolnioną jednostką.W szkołach nie można przekazac uczniom spraw antykoncepcji, bo to grzech i obrzydliwość.Za to urządza sie "ciekawe" wystawy.Tabletka RU - niedozwolona, wkładka też nie. No cóż, morula czy blastula, zlepek komórek jest juz człowiekiem, w przeciwieństwie do "inkubatora". Naprawdę, dziwny jest ten świat, gdziw warunki sa dyktowane przez panów w kieckach, starych dziadków którzy już nie pamietają niektórych rzeczy i zasuszone dziewice. Jak tak jesteś za a nawet i przeciw makabrze, to obejrzyj sobie oświęcimskie dokumentacje - kobietom kazano tam rodzic np. w piecach krematoryjnych, na placu, gdzie po porodzie do nich strzelano i do noworodka też. Tak, że to porównanie jest , nie dokończę, no musiałabym uzyc mocnych słów.
|
|
| | | | |  | | dajmonion (3663 punktów) | >Niestety, nie zgadzam sie z Tobą absolutnie. Napisalem wyzej, ze czlowiek istnieje od momentu zaplodnienia. Rozumiem, ze z tym rowniez sie kolezanka nie zgadza. Czekam w takim razie na uzasadnienie. Bardzo mnie ciekawi dlaczego niby sztucznie wprowadzona granica jest lepsza od tej naturalnej. > Zakaz aborcji lub jej nakaz, zawsze cechuje systemy totalitarne. Najpierw zajmijmy sie momentem powstania czlowieka, a potem dopiero odpowiemy sobie na pytanie czy system totalitarny dobrze robil zakazujac aborcji. >Twoje porównanie Oświęcimia do aborcji jest, wybacz, że nie użyje tu mocniejszych słów - tak pełne hipokryzji, że aż w rzeczy samwj obrzydliwe jak ta wystawa. Napisalem duzo wczesniej, ze bledem jest ksztaltowanie swojego swiatopogladu w oderwaniu od rzeczywistosci. Dla przykladu wspomnialem o Niemcach i obozie. Fragment ten jest argumentem za tym, aby po prostu o pewnych rzeczach wiedziec. Nie jest to natomiast porownanie do Lodzkiej wystawy. Ta byla tylko okazja do pojawienia sie pewnej refleksji. Refleksja zaowocowala sformulowaniem ogolnej zasady, a przyklad z Niemcami to egzemplifikacja tej zasady. Czy teraz wszystko jasne? >Zajrzyj na porodówki, jak sie kochasz w makabrze - tam juz nikogo nie obchodzi nowonarodzone dziecko - nie jest to juz dziecko poczęte!Rodzić po ludzku - oczywiscie, jezeli dysponujesz odpowiednia sumą. Skoro z dzieckiem mamy do czynienia od momentu zaplodnienia to warunki zewnetrzne nie moga byc argumentem za tym aby to dziecko zabic. Nie rozumiem osob, ktore uwazaja, ze jezeli Jas ma dwa tygodnie to ze wzgledu na zla sytuacje materialna matki, szpitala czy innej instytucji wolno go usmiercic, a gdy ma dwa latka, wowczas chroni sie go bez wzgledu na wszystko. >W tym kontekście, kobieta jest tylko i wyłącznie inkubatorem, ubezwłasnowolnioną jednostką. No cóż, morula czy blastula, zlepek komórek jest juz człowiekiem, w przeciwieństwie do "inkubatora". Uwazam, ze powinno sie pomagac wszelkimi sposobami kobietom, ktore z jakichs powodow zaszly w ciaze, ktorej nie chca. Tym niemniej zla sytuacja kobiety nie moze byc argumentem za aborcja z tego prostego powodu, ze pojecie "zla sytuacja" jest wzgledne. Wyobrazmy sobie sytuacje licealistki, ktora zaszla w ciaze wskutek pekniecia prezerwatywy. To jej bardzo komplikuje zycie. Prawdopodobnie nie pojdzie na studia. Dla niej to tragedia. Zapewniam jednak kolezanke, ze glodujaca kobieta z Etiopii chetnie by sie z nia zamienila.
dajmonion
|
|
| | | | | |  | | Myflowers (2721 punktów) | > Najpierw zajmijmy sie momentem powstania czlowieka, a potem dopiero odpowiemy sobie na pytanie czy system totalitarny dobrze robil zakazujac aborcji.Czy naprawdę uważasz, że masz z debilami do czynienia, czy tylko tak Ci jakoś wyszło?Ja już doprawdy wyrosłam z okresu, kiedy dowiadywałam się o momencie powstawania człowieka.  W systemach totalitarnych zawsze potrzebne jest mięso armatnie. To, ze potem się te dzieci morduje w wojnach, że się je chowa dla armat i różnych innych zakrętów historii - nie ma jak widzę dla Ciebie znaczenia. Po to w systemach totalitarnych potrzebne są dzieci i to jak najwięcej. A bajki o szczytnym powołaniu walczących z aborcja mozesz sobie między bajki włożyć. W Cinach natomiast jest odwrotnie - tez pełna kontrola - drugie dziecko za zasługi dla państwa. I śmiesz twierdzić, że systemy totalitarne nie wtracaja się do intymnego życia człowieka??? > Napisalem duzo wczesniej, ze bledem jest ksztaltowanie swojego swiatopogladu w oderwaniu od rzeczywistosci. Dla przykladu wspomnialem o Niemcach i obozie. Fragment ten jest argumentem za tym, aby po prostu o pewnych rzeczach wiedziec. Nie jest to natomiast porownanie do Lodzkiej wystawy. Ta byla tylko okazja do pojawienia sie pewnej refleksji. Refleksja zaowocowala sformulowaniem ogolnej zasady, a przyklad z Niemcami to egzemplifikacja tej zasady. Czy teraz wszystko jasne?Znowu myslisz, że wszedłeś do debilarium?A może sam masz braki w tym zakresie, wiec polecam anatomie i wizytę na patologii z zakonserwowanymi różnymi preparatami, jak tak lubisz makabrę. Wystawę "artysty" preparujacego zwloki ludzkie tez polecam. Będziesz miał doskonałą lekcję poglądową. Nie rozumiem osob, ktore uwazaja, ze jezeli Jas ma dwa tygodnie to ze wzgledu na zla sytuacje materialna matki, szpitala czy innej instytucji wolno go usmiercic, a gdy ma dwa latka, wowczas chroni sie go bez wzgledu na wszystko. Jaś dwutygodniowy nie jest jeszcze Jasiem, jeżeli tak uważasz, to spróbuj ochrzcić Jasia, wtedy porozmawiamy spokojnie. > Uwazam, ze powinno sie pomagac wszelkimi sposobami kobietom, ktore z jakichs powodow zaszly w ciaze, ktorej nie chca. Tym niemniej zla sytuacja kobiety nie moze byc argumentem za aborcja z tego prostego powodu, ze pojecie "zla sytuacja" jest wzgledne. Wyobrazmy sobie sytuacje licealistki, ktora zaszla w ciaze wskutek pekniecia prezerwatywy. To jej bardzo komplikuje zycie. Prawdopodobnie nie pojdzie na studia. Dla niej to tragedia. Zapewniam jednak kolezanke, ze glodujaca kobieta z Etiopii chetnie by sie z nia zamienila.Tym porównaniem przyprawiłeś mnie o paroksyzm śmiechu.Co za pokrętna obrona własnych racji!!! Druga sprawa - dlaczego tylko kobieta ma ponosić konsekwencje niechcianej ciąży? A gdzie tatuś? Czyżby wyszła z Ciebie szowinistyczna natura, że nie dopowiem innego określenia?? Czy moze mi odpowiesz, że niechciana ciąża jest karą za grzech "nieczystości"?
|
|
| | | | | | |  | | dajmonion (3663 punktów) | >Znowu myslisz, że wszedłeś do debilarium?A może sam masz braki w tym zakresie, Czyżby wyszła z Ciebie szowinistyczna natura, że nie dopowiem innego określenia??
Nie rozumiem dlaczego Redakcja nie reaguje. Sluchaj no kolezanko: moglbym Ci za te slowa wytoczyc proces o znieslawienie. Nie zamierzam dalej dyskutowac z osoba niezrownowazona i oczekuje, ze nie bedziesz wiecej odpowiadala na zaden moj post, bez wzgledu na to czego by dotyczyl. Zwracam sie jednoczesnie z prosba do Redakcji, aby posty Myflowers nie przychodzily na moje konto nawet wtedy, kiedy zainicjuje wlasny watek.
dajmonion
|
|
| | | | | |  | | Myflowers (2721 punktów) | Jeszcze jedno zdanie. Czy nie uważasz, że kościół poniósł wielkie fiasko na całej linii, jezeli musi posługiwać sie państwem w egzekwowaniu swoich nauk , nakazów i zakazów?Przecież co do osób wierzących, nie powinno byc żadnych wątpliwości.Natomiast co do ateistów, co ma do nich kościół?Dlaczego bezustannie stara sie indokrynować?Wraz ze swoimi wiernymi członkami laikatu?
|
|
| | | |  | | Wilhelm | W normalnym kraju jak sa Niemcy, jak kobieta chce sie poddac aborcji odbywa OBOWIAZKOWA ROZMOWE z psychologiem, psychiatra i duchownym. Dlaczego KrK zakazuje udzialu duchownych katolickich w tak waznym momencie dla wiernego? > Jest to jedna z wielu arbitralnych definicji. Dlaczego niby czlowieczenstwo mielibysmy pojmowac tylko jako zdolnosc do samodzielnego zycia poza lonem matki.? O co Ci chodzi, przeciez to bardzo rzeczowa definicja. A Ty jaka masz? > Jedyna naturalna granica istnienia czlowieka wyznaczona przez >sama nature to moment zaplodnienia. Odroznisz ludzka zaplodniona komorke jajowa od malpiej, ogladajac ja tylko pod mikroskopem? A moze widzisz tam napis "hej, jestem czlowiekiem!". A skoro twierdzisz, ze jest to czlowiek, jest to chlopak czy dziewczynka? Bo jesli gdyby byl to czlowiek, to chyba wiedzialbys, prawda? >Prosze sobie wyobrazic, ze spoleczenstwo niemieckie podczas drugiej wojny swiatowej odmawia obejrzenia zdjec z Auschwitz tlumaczac, ze sa prawdopodobnie zbyt makabryczne. Zgodzi sie kolezanka, ze to zadne tlumaczenie. Powinni obejrzec. Byc moze to jedy sposob aby do nich dotarlo co sie tam tak naprawde dzieje. Ludzie stosuja rozne mechanizmy obronne, przez co pewnych faktow po prostu nie dopuszczaja do swojej swiadomosci.
Skad wiesz? Mieszkasz tam i pytasz specjalnie oto ludzi? I co Ci odpowiadaja?
>Zakaz aborcji nie jest przejawem totalitaryzmu tak jak zakaz >zabijania ludzi nim nie jest. >dajmonion
Przesadzasz kolego. Podstawa wolnosci jest prawo do wyboru i ponoszenia moralnych konsekwencji tego wyboru. Historia pokazala, ze nakazy i zakazy maja sie nijak do rzeczywistosci (prohibicja w USA). Poza tym rozsadniej jest zapobiegac aborcji, uzywajac srodkow antykoncepcyjnych, niz leczyc konsekwencje zle przeprowadzonej aborcji.
|
|
| | | | |  | | dajmonion (3663 punktów) | >W normalnym kraju jak sa Niemcy, jak kobieta chce sie poddac aborcji odbywa OBOWIAZKOWA ROZMOWE z psychologiem, psychiatra i duchownym. Dlaczego KrK zakazuje udzialu duchownych katolickich w tak waznym momencie dla wiernego? Stanowisko Kosciola Katolickiego w sprawie aborcji jest powszechnie znane. Jezeli kobieta jest osoba wierzaca i jednoczesnie chce sie poddac zabiegowi, oznacza to, ze odrzuca nauke KK w tej sprawie. To po co jej duchowny? >> Jedyna naturalna granica istnienia czlowieka wyznaczona przez >sama nature to moment zaplodnienia. >Odroznisz ludzka zaplodniona komorke jajowa od malpiej, ogladajac ja tylko pod mikroskopem? A moze widzisz tam napis "hej, jestem czlowiekiem!". Podobienstwo pod wzgledem wygladu zewnetrznego nie zmienia faktu, ze w pierwszym przypadku mamy do czynienia z czlowiekiem, a w drugim z malpa. Po dlugich poszukiwaniach pewnie udaloby sie znalezc taki kamyczek, ktory bylby bardzo podobny do ziarenka gorczycy. Czy mamy wobec tego dojsc do wniosku, ze nie roznia sie wartoscia. Wszak na ziarenku gorczycy nie widzimy napisu "Hej, jestem ziarenkiem gorczycy!" Mimo to wiemy, ze ziarenko gorczycy jest jednak cenniejsze od kamyka, bo stanowi produkt spozywczy. > A skoro twierdzisz, ze jest to czlowiek, jest to chlopak czy dziewczynka? Nie wiem. Zeby stwierdzic czlowieczenstwo nie musze znac plci plodu. Wystarczy, ze wiem iz jest to chlopiec lub dziewczynka i to wystarczy, aby uswiadomic sobie, ze mam do czynienia z ludzka istota. >Bo jesli gdyby byl to czlowiek, to chyba wiedzialbys, prawda? Plec zapisana jest w kodzie genetycznym komorki. Niewiedza swiadczyc moze co najwyzej o braku odpowiedniej metody stwierdzenia tego, a nie o braku czlowieczenstwa plodu.
>>Prosze sobie wyobrazic, ze spoleczenstwo niemieckie podczas drugiej wojny swiatowej odmawia obejrzenia zdjec z Auschwitz tlumaczac, ze sa prawdopodobnie zbyt makabryczne. Zgodzi sie kolezanka, ze to zadne tlumaczenie. Powinni obejrzec. Byc moze to jedy sposob aby do nich dotarlo co sie tam tak naprawde dzieje. Ludzie stosuja rozne mechanizmy obronne, przez co pewnych faktow po prostu nie dopuszczaja do swojej swiadomosci. >Skad wiesz? >Mieszkasz tam i pytasz specjalnie oto ludzi? I co Ci odpowiadaja? Nie rozumiem Twojego pytania. W cytowanym przez Ciebie fragmencie przedstawilem sytuacje hipotetyczna. Ta wypowiedz moznaby przeformulowac na: "Zalozmy, ze..." >>Zakaz aborcji nie jest przejawem totalitaryzmu tak jak zakaz >zabijania ludzi nim nie jest.
>Przesadzasz kolego. Podstawa wolnosci jest prawo do wyboru i ponoszenia moralnych konsekwencji tego wyboru. Obywatele oczywiscie powinni miec duzy marginez wolnosci, ale przeciez zgodzi sie kolega, ze nie moze byc ona calkowita. Granica tej wolnosci jest zakaz okradania ludzi i ich zabijania. > Historia pokazala, ze nakazy i zakazy maja sie nijak do rzeczywistosci (prohibicja w USA). Rzeczywistosc spoleczna istnieje wlasnie dzieki temu, ze obowiazuja fundamentalne zakazy: nie kradnij, nie zabijaj. dajmonion
|
|
| | | | | |  | | Wilhelm | > Stanowisko Kosciola Katolickiego w sprawie aborcji jest powszechnie znane. Jezeli kobieta jest osoba wierzaca i jednoczesnie chce sie poddac zabiegowi, oznacza to, ze odrzuca nauke KK w tej sprawie. To po co jej duchowny?
To zwykla ucieczka KrK i udawanie, ze problemu nie ma. Duchowny ma za zadanie zwrocic uwage na spekt duchowy i religijny problemu, z nadzieja, ze uda sie mu wyperswadowac zamiar kobiety. Nie wazne tutaj czy chodzi o duchownego katolickiego czy ewangelickiego.
> Podobienstwo pod wzgledem wygladu zewnetrznego nie zmienia faktu, ze w pierwszym przypadku mamy do czynienia z czlowiekiem, a w drugim z malpa. Po dlugich poszukiwaniach pewnie udaloby sie znalezc taki kamyczek, ktory bylby bardzo podobny do ziarenka gorczycy. Czy mamy wobec tego dojsc do wniosku, ze nie roznia sie wartoscia. Wszak na ziarenku gorczycy nie widzimy napisu "Hej, jestem ziarenkiem gorczycy!" Mimo to wiemy, ze ziarenko gorczycy jest jednak cenniejsze od kamyka, bo stanowi produkt spozywczy.
Migasz sie od odpowiedzi! Skoro dla Ciebie zaplodniona komorka jajowa to juz czlowiek, to odpowiedz jest to chlopak czy dziewczynka? Bo skoro jest juz czlowiekiem, to chyba umiesz go okreslic, prawda? Zygota NIE JEST JESZCZE CZLOWIEKIEM!.
> Plec zapisana jest w kodzie genetycznym komorki. Niewiedza swiadczyc moze co najwyzej o braku odpowiedniej metody stwierdzenia tego, a nie o braku czlowieczenstwa plodu.
Plec nie jest zapisana w kodzie DNA w znaczeniu, ze juz po zaplodnieniu bedzie wiadomo, ze to dziewczynka. Ta sprawa sie rozstrzyga w czasie ciazy (decyduja tu hormony zarodka i kobiety).
> Nie rozumiem Twojego pytania. W cytowanym przez Ciebie fragmencie przedstawilem sytuacje hipotetyczna. Ta wypowiedz moznaby przeformulowac na: "Zalozmy, ze..." To ja nie rozumiem Twojego twierdzenia odnosnie Miemcow! Mieszkasz, tam? Pracujesz z nimi na codzien, aby sie wypowiadac jacy oni sa?
> Obywatele oczywiscie powinni miec duzy marginez wolnosci, ale przeciez zgodzi sie kolega, ze nie moze byc ona calkowita. Granica tej wolnosci jest zakaz okradania ludzi i ich zabijania.
Ludzie i tak to robia. Nie wierzysz? To wyjdz na ulice wieczorem, czytaj uwazniej gazety, sluchaj radia i telewizji, a zobaczysz co ludzie potrafia. Myslisz, ze smierc JPII cos zmienila? Nic, a nic nie zmienila i nie zmieni. Ludzie beda tacy, jacy sa. I tak jest od tysiacleci i zadna religia, zadne prawa tego nie zmienia. Nie kolego, granica wolnosci jedego czlowieka, jest wolnosc drugiego. To od nas samych zalezy jak to sobie uregulujemy. Inni widza te uregulowania w religii, a inni w prawie. Ale te regulacje stworzyli ludzie z mysla o ludziach. > Rzeczywistosc spoleczna istnieje wlasnie dzieki temu, ze obowiazuja fundamentalne zakazy: nie kradnij, nie zabijaj.
Ogolnie mozna sie z grubsza zgodzic z tym co mowisz. A to wynika z tego, ze jesli zyje w spoleczenstwie, to musza istniec zasady, ktore to reguluja, aby uniknac chaosu. To obowiazuje od zarania ludzkosci. Jednakze, to zawodzi w pewnych przypadkach. Jesli ktos Cie napadnie, a Ty zabijesz napastnika, to co? V przykazanie nagle nie obowiazuje? Bedac konsekwentny, nikt nie ma do tego prawa. A jednak czynisz to. Albo inna rzecz: jest wojna. Trafiasz do wojska. Ty jednak nie chesz zabijac i masz problem: albo pojsc na wojne, broniac kraju albo otrzymac kulke od plutonu egzekucjnego. Co bys wybral?
|
|
| | | | | | |  | | dajmonion (3663 punktów) | >> Stanowisko Kosciola Katolickiego w sprawie aborcji jest powszechnie znane. Jezeli kobieta jest osoba wierzaca i jednoczesnie chce sie poddac zabiegowi, oznacza to, ze odrzuca nauke KK w tej sprawie. To po co jej duchowny? >To zwykla ucieczka KrK i udawanie, ze problemu nie ma. Duchowny ma za zadanie zwrocic uwage na spekt duchowy i religijny problemu, z nadzieja, ze uda sie mu wyperswadowac zamiar kobiety. Nie wazne tutaj czy chodzi o duchownego katolickiego czy ewangelickiego. Duchowni przekonuja z ambon. Jezeli to nie skutkuje, to nie ma sensu dalej strzepic sobie jezyka tylko przechodzi sie do czynow. Gdy ktos chce zabic czlowieka, to najpierw przekonuje sie go, zeby tego nie robil, a gdy ten nie chce poniechac zamiaru, wowczas zawiadamia sie policje. >> Podobienstwo pod wzgledem wygladu zewnetrznego nie zmienia faktu, ze w pierwszym przypadku mamy do czynienia z czlowiekiem, a w drugim z malpa. Po dlugich poszukiwaniach pewnie udaloby sie znalezc taki kamyczek, ktory bylby bardzo podobny do ziarenka gorczycy. Czy mamy wobec tego dojsc do wniosku, ze nie roznia sie wartoscia. Wszak na ziarenku gorczycy nie widzimy napisu "Hej, jestem ziarenkiem gorczycy!" Mimo to wiemy, ze ziarenko gorczycy jest jednak cenniejsze od kamyka, bo stanowi produkt spozywczy. >Migasz sie od odpowiedzi! Skoro dla Ciebie zaplodniona komorka jajowa to juz czlowiek, to odpowiedz jest to chlopak czy dziewczynka? Bo skoro jest juz czlowiekiem, to chyba umiesz go okreslic, prawda? Zygota NIE JEST JESZCZE CZLOWIEKIEM!. >> Plec zapisana jest w kodzie genetycznym komorki. Niewiedza swiadczyc moze co najwyzej o braku odpowiedniej metody stwierdzenia tego, a nie o braku czlowieczenstwa plodu. >Plec nie jest zapisana w kodzie DNA w znaczeniu, ze juz po zaplodnieniu bedzie wiadomo, ze to dziewczynka. Ta sprawa sie rozstrzyga w czasie ciazy (decyduja tu hormony zarodka i kobiety). To nie hormony, a genotyp ma znaczenie decydujace. W przypadku pary chromosomow plciowych XX nigdy nie powstanie z zarodka chlopiec. Zreszta nie ma sensu wdawac sie w tego rodzaju rozwazania. Czy moment zroznicowania plciowego jest jednoczesnie momentem powstania czlowieka? Dlaczego czlowieczenstwo mielibysmy definiowac poprzez plec? Dla ciekawostki powiem Ci, ze w innym watku niejaki outsider definiuje czlowieczenstwo poprzez moment uksztaltowania sie ukladu nerwowego i posiadanie swiadomosci. Iksinski pewnie jeszcze inaczej zdefiniowalby czlowieczenstwo. >> Nie rozumiem Twojego pytania. W cytowanym przez Ciebie fragmencie przedstawilem sytuacje hipotetyczna. Ta wypowiedz moznaby przeformulowac na: "Zalozmy, ze..." >To ja nie rozumiem Twojego twierdzenia odnosnie Miemcow! >Mieszkasz, tam? Pracujesz z nimi na codzien, aby sie wypowiadac jacy oni sa? Po pierwsze: nie wypowiadalem sie na temat wspolczesnych Niemcow, tylko skoncentrowalem sie na okresie drugiej wojny swiatowej. Po drugie: Nie mowilem o tym jacy Niemcy byli. Bez wzgledu na to, czy owczesni Niemcy interesowali sie sytuacja w Auschwitz, czy nie, prawda jest, ze w celu wyrobienia sobie pogladu w jakiejs sprawie powinno sie pewne rzeczy obejrzec nawet wtedy, kiedy sa one bardzo drastyczne. To wszystko. Poza tym napisalem Ci juz, ze ten przyklad mial charakter hipotetyczny. Jezeli ktos zaczyna swoja wypowiedz od: zalozmy, ze...; a gdyby...; przyjmijmy...; wyobrazmy sobie, ze..., to bezcelowe jest zarzucanie temu komus, ze nie zna rzeczywistosci. Czesto poslugujemy sie takimi zdaniami. Mowimy na przyklad :"Wyobrazmy sobie, ze Hela nigdy nie spotkala Jozka" W tym momencie ktorys ze sluchaczy przerywa wypowiedz i krzyczy:"Alez ona go spotkala!" Czy teraz wszystko jasne?
dajmonion
|
|
| | | | | | | |  | | Wilhelm | > Duchowni przekonuja z ambon. Jezeli to nie skutkuje, to nie ma sensu dalej strzepic sobie jezyka tylko przechodzi sie do czynow. Gdy ktos chce zabic czlowieka, to najpierw przekonuje sie go, zeby tego nie robil, a gdy ten nie chce poniechac zamiaru, wowczas zawiadamia sie policje.Caly problem polega, ze duchowni katoliccy (generalnie, bo sa wyjatki) boja sie konfrontacji ze swiatem zewnetrznym. Zyja we wlasnym swiecie idei, nie majac pojecia o zyciu codziennym. Nie mam na mysli tutaj spraw seksu, o ktorym KrK nie powienen wiedziec, ze istnieje, lecz o zwyklej rozmowie z ludzmi z ich codziennymi problemami. O ile sobie przypominam (choc jestem ateista) w wszystkich przekazach jest jednoznacznie pokazane, ze Chrystus nie bal ludzi i rozmawial z nimi, przekonujac ich do swych racji. Nie pamietam aby przemawial z jakies ambony. Ale ostatecznie zawsze decyzje zostawial temu, kto stawial problem (Maria Magdalena). Jesli zatem ksieza maja nasladowac dzielo Chrystusa, to nie moga bac sie rozmiawiac z ludzmi w konfrontacji z ich problemami. Inaczej wiara zostanie wylacznie nominalnie (bo tak wypada), nie zas dlatego, ze istnieje jej relacja do rzeczywistosci. > >> Plec zapisana jest w kodzie genetycznym komorki. Niewiedza swiadczyc moze co najwyzej o braku odpowiedniej metody stwierdzenia tego, a nie o braku czlowieczenstwa plodu.> >Plec nie jest zapisana w kodzie DNA w znaczeniu, ze juz po zaplodnieniu bedzie wiadomo, ze to dziewczynka. Ta sprawa sie rozstrzyga w czasie ciazy (decyduja tu hormony zarodka i kobiety).> To nie hormony, a genotyp ma znaczenie decydujace. W przypadku pary chromosomow plciowych XX nigdy nie powstanie z zarodka chlopiec.Owszem, najpierw tworzy sie dziewczynka, potem testosteron decyduje o tym czy bedzie z jej chlopak. Gdyby bylo inaczej wiedzialbys to juz po zaplodnieniu. Te rzeczy roztrzygaja sie w czasie ciazy. > Zreszta nie ma sensu wdawac sie w tego rodzaju rozwazania. Czy moment zroznicowania plciowego jest jednoczesnie momentem powstania czlowieka? Dlaczego czlowieczenstwo mielibysmy definiowac poprzez plec? Dla ciekawostki powiem Ci, ze w innym watku niejaki outsider definiuje czlowieczenstwo poprzez moment uksztaltowania sie ukladu nerwowego i posiadanie swiadomosci. Iksinski pewnie jeszcze inaczej zdefiniowalby czlowieczenstwo.To znaczy, ze pojecie czlowiek nie jest jednoznaczne? Ciekawe  Sadzilem, ze rozmawiajac z innym czlowiekiem jestem w stanie przynajmniej stwierdzic czy jest to chlopak czy dziewczynka. Nie sadzilem tez, ze pisze do zygoty  > Po pierwsze: nie wypowiadalem sie na temat wspolczesnych Niemcow, tylko skoncentrowalem sie na okresie drugiej wojny swiatowej.> Po drugie: Nie mowilem o tym jacy Niemcy byli. Bez wzgledu na to, czy owczesni Niemcy interesowali sie sytuacja w Auschwitz, czy nie, prawda jest, ze w celu wyrobienia sobie pogladu w jakiejs sprawie powinno sie pewne rzeczy obejrzec nawet wtedy, kiedy sa one bardzo drastyczne. To wszystko. Poza tym napisalem Ci juz, ze ten przyklad mial charakter hipotetyczny. Jezeli ktos zaczyna swoja wypowiedz od: zalozmy, ze...; a gdyby...; przyjmijmy...; wyobrazmy sobie, ze..., to bezcelowe jest zarzucanie temu komus, ze nie zna rzeczywistosci. Czesto poslugujemy sie takimi zdaniami. Mowimy na przyklad :"Wyobrazmy sobie, ze Hela nigdy nie spotkala Jozka" W tym momencie ktorys ze sluchaczy przerywa wypowiedz i krzyczy:"Alez ona go spotkala!" Czy teraz wszystko jasne?Nie stawiaj wiecej takich hipotez, bo rownie dobrze mozna powiedziec, ze kazdy Polak w Niemczech to potencjalny zlodziej samochodow. Z reszta kursuje taki dowcip o Polakach: Kaum gestohlen, schon in Polen (ledwo ukradzione, juz w Polsce)
|
|
| | | | | | | | |  | | Myflowers (2721 punktów) | Podejrzewam, ze po tej wypowiedzi zostaniesz oskarzony a/ o niezrównowazenie, b/Twój interlokutor zagrozi ci sądem o zniesławienie  ..Zastanawiam sie co bardziej by sie nadawało do sadu:podejrzenie o męski szowinizm, czy uznanie mnie za niezrównoważoną?  Ale nie będe tego rozparywac dalej, bo w kontekscie całej wypowiedzi jest to dla mnie komplement  Zastanawiam się tylko nad jedną sprawą, plują na nas, agnostyków i ateistów, panteistów ile wlezie, ale nie można uniknąć kontaktu z nimi nigdzie - na żadnym forum. Za wszelką cenę chcą nas nawracac, domagaja sie od nas abyśmy przyjęli ich racje i poglądy, groża mękami piekielnym po śmierci i procesami na ziemi. Pozdrawiam serdecznie
|
|
| | | | | | | | | |  | | Wilhelm | Mozliwe, ale poki co to chyba najrozsadniejsze forum jakie znalazlem. Sa gorsze fora. Na "Co z ta Polska" trafilem na kreacjonistow  Poki co polska jurysdykcja nie siega do Niemiec, a ekstradycja jest zastrzezona dla ciezkich przestepstw gospodrczych i kryminalnych. Dlatego mi to nie grozi. Z drugiej strony, gdyby wszyscy byli jednomyslni, nie byloby o czym gadac
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Myflowers (2721 punktów) | Wiem, dlatego tu jestem..Zdaję sobie również sprawę, że do dyskusji trzeba dwojga.Ale, zawsze jest pewne ale. Jak przejrzysz wszystkie posty to zobaczysz różnice w wypowiedziach.Argumenty graniczą albo i są chwytami ponizej pasa ( niczym owa wystawa łódzka),nie mówiąc już o pogróżkach.  I przestaję się dziwić agresji niektórych ateistów.  Ja jestem tylko ciekawa, dlaczego ci, którzy tak łatwo powołują się na dekalog, błogosławia jednocześnie żołnierzyków udających się na wojnę? Niedawno odmówiono przyjęcia do szpitala na badania pani mającej 65 lat z nowotworem.Poniewaz jest po sześćdziesiątce i może przyjść do szpitala ale z badaniami zrobionymi za własne pieniądze. Parafrazując - pieniądze zostały wykorzystane na wystawy obrońców życia i inne głupoty.Pokrętna filozofia.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Wilhelm | Zapewne, ale nie mialem jeszcze czasu, aby w pelni zglebic ten serwis. Pogrozki? Ciekawe? A do chwytow ponizej pasa zdarzylem sie przyzwyczaic. To normalne w tym kraju. A co do szpitala: znam to z autopsji. Moja mama nie moze miec operacji kregoslupa w Niemczech, bo nie jest tutaj ubezpieczona. Za same badania wstepne musi zaplacic ok 1000 zl. Ciekawe, z czego maja zaplacic emeryci? Z wlasnej kieszeni? Zaplacilem za to, ale gdyby mnie nie miala, to co? Meczyc sie, czekajac az sie zdechnie z bolu? To jakis koszmar! Placilo sie ubezpieczenia cale zycie, malo tego placi sie za to prawie 200 zlotych z emerytury i ma sie "gowno" z tego? Czasami mam wrazenie, ze potrzebna jest wojna, bo najwyrazniej starsi ludzie nie sa najwyrazniej potrzebni. Tam, gdzie konczy sie religia, tam zaczyna sie etyka.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Myflowers (2721 punktów) | No cóż,spotkało mnie to tylko raz, i to na tym wątku akurat.Natomiast kiedy przeglądałam inne serwisy, to ile tam było gróźb typu jak powyżej! Psycholog miałby tam duuuużo do roboty.Nawet grożono, że można podać kogoś do sądu jeżeli nie uznaje wyższych studiow teologicznych jako studia.  Za interpretacje biblii nie taką jak mowi to kościol, matka nasza.Ale dosyć o tym, są ważniejsze sprawy do dyskusji. Najważniejsze jest to, ze jak czytamy - jest coraz więcej na świecie ludzi myslących inaczej niż kościół nakazuje.Tylko szkoda, ze w tym peletonie jesteśmy na szarym koncu...
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Wilhelm | Sadze, ze gdybysmy byli w przeszlosci badziej otawarci na inne kultury, to prawdopodobnie ludzie mieliby wczesniej dostep do Bibli i ksiazek. Zauwaz, ze w zamierzchlej przeszlosci ksiazka kosztowala kilka wiosek i byla dostepna jedynie dla wybranych, i to tych, ktorzy zdecydowali sie wstapic do zakonu, bo tylko tam byla mozliwosc nauczenia sie pisac i czytac. Zasadnicza rewolucja nastapila po wynalezieniu druku, bo dala mozliwosc nauczenia sie czytania i "swobodnego" pisania. Naturalnie KrK zalezalo, zeby byc jedyna skarbinica wiedzy, bo wiedza oraz zdolnosc dysponowania nia oznacza wladze. Tego nie da sie zaprzeczyc. Poza tym KrK udowodnil nie raz, ze sie myli. Nie tylko chodzi tu naukowe sprawy (Kopernik, Galileusz, zagadnienie ewolucji), takze sprawy dogmatow ulegaly zmianom. Gdyby KrK byl dany od Boga, wszelkie reguly bylyby z gory ustalone i zadne zmiany ws. dogmatow nie mialyby racji bytu.
Tam, gdzie konczy sie religia, tam zaczyna sie etyka.
|
|
| | | | | | | | |  | | dajmonion (3663 punktów) | > Caly problem polega, ze duchowni katoliccy (generalnie, bo sa wyjatki) boja sie konfrontacji ze swiatem zewnetrznym. Zyja we wlasnym swiecie idei, nie majac pojecia o zyciu codziennym. Nie mam na mysli tutaj spraw seksu, o ktorym KrK nie powienen wiedziec, ze istnieje, lecz o zwyklej rozmowie z ludzmi z ich codziennymi problemami. Nie bardzo wiem skad czerpiesz taka wiedze. Ksieza maja pojecie o zyciu codziennym swoich wiernych, bo ich spowiadaja, chodza z nimi na pielgrzymki, itd. Powyzsza charakterystyka dotyczy nie ksiezy, a kamedulow - kontemplacyjnego zakonu polozonego na krakowskich bloniach. Tam obowiazuje nawet nakaz milczenia. > > To nie hormony, a genotyp ma znaczenie decydujace. W przypadku pary chromosomow plciowych XX nigdy nie powstanie z zarodka chlopiec.> Owszem, najpierw tworzy sie dziewczynka, potem testosteron decyduje o tym czy bedzie z jej chlopak. Gdyby bylo inaczej wiedzialbys to juz po zaplodnieniu. Te rzeczy roztrzygaja sie w czasie ciazy. Nie ma sensu spierac sie o takie fakty. Kolega po prostu nie ma racji. Proponuje siegnac do podrecznika badz zapytac osobe kompetentna w tej materii. Hormony decyduja o cechach drugorzednych, a nie o tym, czy mamy do czynienia z dziewczynka czy chlopczykiem. To, ze nie wiemy tego tuz po zaplodnieniu moze co najwyzej swiadczyc o tym, ze brakuje nam metod lub narzedzi stwierdzenia tego. Fakt, ze nie potrafisz czegos stwierdzic nie oznacza jeszcze, ze jest to niestwierdzalne. > > Zreszta nie ma sensu wdawac sie w tego rodzaju rozwazania. Czy moment zroznicowania plciowego jest jednoczesnie momentem powstania czlowieka? Dlaczego czlowieczenstwo mielibysmy definiowac poprzez plec? Dla ciekawostki powiem Ci, ze w innym watku niejaki outsider definiuje czlowieczenstwo poprzez moment uksztaltowania sie ukladu nerwowego i posiadanie swiadomosci. Iksinski pewnie jeszcze inaczej zdefiniowalby czlowieczenstwo.> To znaczy, ze pojecie czlowiek nie jest jednoznaczne? Ciekawe > Sadzilem, ze rozmawiajac z innym czlowiekiem jestem w stanie przynajmniej stwierdzic czy jest to chlopak czy dziewczynka. Nie sadzilem tez, ze pisze do zygoty  to znaczy, ze czlowieczenstwa nie nalezy redukowac do plci. Zarodek jest cenny nie tylko dlatego, ze ma w kodzie genetycznym zapisana okreslona plec ale rowniez ze wzgledu na tkwiace w nim mozliwosci. dajmonion
|
|
| | | | | | | | | |  | | Wilhelm | > Nie bardzo wiem skad czerpiesz taka wiedze. Ksieza maja pojecie o zyciu codziennym swoich wiernych, bo ich spowiadaja, chodza z nimi na pielgrzymki, itd. Powyzsza charakterystyka dotyczy nie ksiezy, a kamedulow - kontemplacyjnego zakonu polozonego na krakowskich bloniach. Tam obowiazuje nawet nakaz milczenia.Popatrz jepiej na IP, a bedziesz wiedzial  Generalnie obowiazuje to, co wczesniej powiedzialem: ksieza nie moga bac sie konfrontacji z problemami innych ludzi. A czym sie rozni taka rozmowa kobiety z ksiedzem o aborcji od spowiedzi? Przeciez to jest dokladnie to samo. Czlowiek spowiada sie z wlasnych problemow i dylematow! A co by bylo, gdyby kobieta przyszla z tym problemem do spowiedzi? Zostalaby wykleta? > Nie ma sensu spierac sie o takie fakty. Kolega po prostu nie ma racji. Proponuje siegnac do podrecznika badz zapytac osobe kompetentna w tej materii. Hormony decyduja o cechach drugorzednych, a nie o tym, czy mamy do czynienia z dziewczynka czy chlopczykiem. To, ze nie wiemy tego tuz po zaplodnieniu moze co najwyzej swiadczyc o tym, ze brakuje nam metod lub narzedzi stwierdzenia tego. Fakt, ze nie potrafisz czegos stwierdzic nie oznacza jeszcze, ze jest to niestwierdzalne.> to znaczy, ze czlowieczenstwa nie nalezy redukowac do plci. Zarodek jest cenny nie tylko dlatego, ze ma w kodzie genetycznym zapisana okreslona plec ale rowniez ze wzgledu na tkwiace w nim mozliwosci.mpancz.webpark.pl/modyfic.htmIstnieje cos takiego jak modyfikacja hormonalna. W przeciwnym razie urodzenie konkretnej plci byloby rownoprawdopodobne. Niestety tak do konca nie jest, bowiem poza genami na plec wplywaja czynniki zewnetrzne. Jestesmy ssakami i na pewno obowiazuja nas te same prawa, co inne ssaki. To znaczy, ze mamy rozne definieje czlowieka? Ciekawe  Tam, gdzie konczy sie religia, tam zaczyna sie etyka.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | dajmonion (3663 punktów) | > > Nie bardzo wiem skad czerpiesz taka wiedze. Ksieza maja pojecie o zyciu codziennym swoich wiernych, bo ich spowiadaja, chodza z nimi na pielgrzymki, itd. Powyzsza charakterystyka dotyczy nie ksiezy, a kamedulow - kontemplacyjnego zakonu polozonego na krakowskich bloniach. Tam obowiazuje nawet nakaz milczenia.> Popatrz jepiej na IP, a bedziesz wiedzial  W ten sposob sie nie dyskutuje. Jezeli pada pytanie o zrodla Twojej wiedzy, to Twoja odpowiedz powinna polegac na wskazaniu owych zrodel i przedstawieniu rozumowania ktore doprowadzilo Cie do stwierdzenia, ze "ksieza zyja we wlasnym swiecie idei, nie maja pojecia o zyciu codziennym". Wyobraz sobie, ze pytam profesora: dlaczego trojkat ma 180 stopni, a on mi na to: to sobie na niego popatrz. Nasza percepcja jest niedoskonala. Dostrzegamy rozne aspekty tej samej rzeczywistosci. > Generalnie obowiazuje to, co wczesniej powiedzialem: ksieza nie moga bac sie konfrontacji z problemami innych ludzi. Ksieza nie boja sie takiej konfrontacji, czego dobrym przykladem jest osoba ksiedza Arkadiusza Nowaka. O nim tez bys powiedzial, ze boi sie konfrontacji z problemami ludzi, ze zyje w swiecie idei? Sam rozmawialem kiedys z ksiedzem na rozne kontrowersyjne tematy. Przedstawil ciekawe argumenty, nie potepial mnie za wyznawanie "zlych" pogladow. > A czym sie rozni taka rozmowa kobiety z ksiedzem o aborcji od spowiedzi? nalezalo chodzic i na religie i na etyke. Jak sie cos krytykuje, to warto miec na ten temat rzetelne informacje. > Przeciez to jest dokladnie to samo. Czlowiek spowiada sie z wlasnych problemow i dylematow! A co by bylo, gdyby kobieta przyszla z tym problemem do spowiedzi? Zostalaby wykleta? No wlasnie, jak myslisz? dajmonion
|
|
| | | | | | | | | | |  | | dajmonion (3663 punktów) |
> mpancz.webpark.pl/modyfic.htm> Istnieje cos takiego jak modyfikacja hormonalna. W przeciwnym razie urodzenie konkretnej plci byloby rownoprawdopodobne. Niestety tak do konca nie jest, bowiem poza genami na plec wplywaja czynniki zewnetrzne. Jestesmy ssakami i na pewno obowiazuja nas te same prawa, co inne ssaki. Blad w Twoim mysleniu polega na tym, ze uzalezniasz czlowieczenstwo nie od potencjalu, a od tego co widzisz na zewnatrz. Obserwujesz na przyklad zygote i stwierdzasz: to nie wyglada ani na dziewczynke, ani na chlopczyka. Na tej podstawie dochodzisz do wniosku, ze nie masz do czynienia z czlowiekiem. Nie mozesz okreslic plci, poniewaz plec jest efektem interakcji genotypu ze srodowiskiem. Jest to pojecie szersze od zadatkow plci. Zygota jest w tym sensie okreslona pod wzgledem plci, ze zawiera informacje na ten temat (XY lub XX). Ktos inny moglby dojsc do wniosku, ze plec to za malo. Plod musi sie poruszac, zeby moc przyznac mu status czlowieka. Coz to bowiem za czlowiek, ktory sie nie porusza, znasz takiego? Nastepna osoba stwierdzi, ze plec i poruszanie sie wcale nie swiadcza jeszcze o czlowieczenstwie. Czlowiek musi umiec zyc samodzielnie poza organizmem matki. Wczesniej mozna go usunac. Przychodzi czwarta osoba i stwierdza, ze w pojeciu czlowieka zawiera sie zdolnosc poslugiwania sie jezykiem, itd. Wszystkie te przyklady maja jedna ceche wspolna: formuluja WARUNEK KONIECZNY bycia czlowiekiem: tym warunkiem jest raz plec, innym razem zdolnosc do poruszania sie, mowa,... Tymczasem warunkiem koniecznym bycia czlowiekiem jest posiadanie ludzkiego kodu genetycznego. Przy braku takiego kodu nigdy nie powstanie czlowiek. To oczywiste. Nie chce wdawac sie z Toba w dywagacje dotyczace tego co to znaczy byc czlowiekiem, bo zabrniemy w slepa uliczke. Mimo to nie mozesz odmawiac czlowieczenstwa czemus, co spelnia warunek konieczny bycia czlowiekiem. To prawda, ze zygota nie spelnia warunkow dostatecznych, bo nie ma rak, glowy ani narzadow plciowych. Ale spelnia warunek konieczny (najwazniejszy) i dlatego nie mozemy odmowic mu czlowieczenstwa. Potencjal jest argumentem przyznania zygocie prawa do zycia, a nie to co widac na zewnatrz. Zewnetrzem mozna manipulowac (bez problemu moznaby sprawic, aby urosly Ci piersi) dajmonion
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | bockxer (1165 punktów) | Włos, paznokieć ,krew , ślina zawierają też niepowtarzalny ludzki kod genetyczny. Spełniają więc tą "definicję" człowieczeństwa.
No,a usunięcie embriona wielkości ziarka ryżu w zasadzie niczym nie rózni się od obcięcia paznokcia czy włosa. "Cierpienia" całej trójki są jednakowe. Żadne zaklęcia tego nie zmienią .
Najwięcej z powodu usunięcia zygoty "cierpią" ci którym niechciana ciąża nie grozi - zdewociałe jędze po klimakterium i mściwe ,złośliwe zawistne impotenty .
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | dajmonion (3663 punktów) | >Włos, paznokieć ,krew , ślina zawierają też niepowtarzalny ludzki kod genetyczny. >Spełniają więc tą "definicję" człowieczeństwa. Zwrociles uwage na wazna rzecz. W swojej powyzszej wypowiedzi utozsamilem ludzki kod genetyczny z ludzkim potencjalem i poslugiwalem sie tymi pojeciami zamiennie. Chodzilo mi o to, ze warunkiem koniecznym czlowieczenstwa jest ludzki potencjal. Zarodek, krew i paznokiec posiadaja wprawdzie ludzki kod genetyczny, tymczasem tylko zarodek wyposazony jest w ludzki potencjal. Z pozostalych elementow nie powstanie czlowiek. To bardzo racjonalne stanowisko wobec ulomnosci tak zwanych kryteriow rozwojowych. Moje rozwazania nie sa wcale wysoce spekulatywne. Przypisywanie wartosci potencjalowi jest powszechne. Wydajemy czesto mase pieniedzy na kupno nasion, z ktorych wyrastaja pozniej bosko piekne kwiaty. dajmonion
|
|
| | | | | | |  | | dajmonion (3663 punktów) | >> Obywatele oczywiscie powinni miec duzy marginez wolnosci, ale przeciez zgodzi sie kolega, ze nie moze byc ona calkowita. Granica tej wolnosci jest zakaz okradania ludzi i ich zabijania. >Ludzie i tak to robia. Nie wierzysz? Przytoczyles przyklad prohibicji zapewne po to, aby pokazac, ze panstwo czesto za bardzo ingeruje w wolnosc obywateli. Kazdy powinien sam decydowac o tym czy chce sie upic, czy nie. Zakaz aborcji natomiast nie jest zbytnim ingerowaniem w owa wolnosc. Tu chodzi o ludzkie zycie. Prohibicje moglismy sobie darowac. To i tak by sie nie utrzymalo, jak slusznie piszesz. Aborcji nie mozemy sobie darowac tlumaczac, ze to i tak nie przejdzie. Stawka jest zbyt wysoka. Nie mozna poniechac walki tylko dlatego, ze jest ona trudna. Nie daj sobie tez wmowic, ze zakaz aborcji bylby przejawem zbytniego wplywu Kosciola Katolickiego na polskie ustawodawstwo. Twierdza tak zwolennicy oddzielenia Panstwa od Kosciola. Manipulacja z ich strony polega na tym, ze dowolnie wybieraja sobie to, co przynalezy do Panstwa i to co przynalezy do Kosciola. Czy zakaz zabijania ludzi swiadczy o zbytnim wplywie Kosciola na Panstwo czy nie? Wszak w dekalogu jest napisane :nie zabijaj. Zasada ta przynalezy do norm etykie katolickiej. Czy zniesienie tego zakazu byloby kolejnym krokiem w procesie oddzielania Panstwa od Kosciola? Sam przyznasz, ze to smieszne. dajmonion
|
|
| | | | | | | |  | | Wilhelm | > >Ludzie i tak to robia. Nie wierzysz?> Przytoczyles przyklad prohibicji zapewne po to, aby pokazac, ze panstwo czesto za bardzo ingeruje w wolnosc obywateli. Kazdy powinien sam decydowac o tym czy chce sie upic, czy nie.A alkohol nie zabija? Zabija nie tylko pijacego, ale jest rowniez przyczyna, ze ludzie nie maja wyobrazni i powoduja wypadki. Przyczyniaja sie do smierci niewinnych ludzi na drogach (nie mowic juz o przemocy). I to nie jest bynajmniej tylko ich sprawa co robia, bowiem rzecz tyczy sie nas wszystkich. Twierdzac, ze to jest moja przywatna sprawa czy sie upije czy nie, jestes niekonsekwentny w swoim stanowisku. Skoro alkohol przyczynia sie w duzej mierze do przestepstw i zbrodnii, to powinien byc rowniez zakazany, bo sprawia, ze ludzie czynia zlo. > Zakaz aborcji natomiast nie jest zbytnim ingerowaniem w owa wolnosc.A panstwowy zakaz aborcji nie jest ingerencja? Padl juz kiedys argument od Myflowers: Aborcja rzadko kiedy robiona jest dla sportu. Jest ostecznoscia, ktorej konsekwencje kobieta niesie do konca swego zycia. Ponadto zakaz aborcji bedzie dzialac jak podobnie jak prohibicja, to przyniesie tylko skutek odwrotny do zamierzonego Moj argument byl, ze jest to najgorsze rozwiazanie i dlatego lepiej jest zapobiegac aborcji stosujac swiadoma antykoncepcje. KrK co prawda zabrania sztucznej antykoncepcji, ale preferuje naturalna antykoncepcje, co jest de facto sprzecznoscia, bowiem w obu metodach chodzi przeciez o to samo - niedopuszczenie aby kobieta zaszla w ciaze. Tyle, ze obie metody roznia sie zdecydowanie skutecznoscia zapobiegawcza. Coz, widac jakie KrK ma pojecie w sprawach seksu. To nie jest jego mocna strona. > Tu chodzi o ludzkie zycie. Prohibicje moglismy sobie darowac.A dlaczego? > To i tak by sie nie utrzymalo, jak slusznie piszesz. Aborcji nie mozemy sobie darowac tlumaczac, ze to i tak nie przejdzie. Stawka jest zbyt wysoka. Nie mozna poniechac walki tylko dlatego, ze jest ona trudna.Mow prosze jasniej, bitte  Kampf? Um welchen Preis? Czy znasz chocby jeden kraj, gdzie w prawodawstwie zapisane jest nie zabijaj? Bo z tego, co wiem nie ma takiego kraju. Sa jedynie za ten czyn rozne kary przewidziane. To, czy kogos zaciukasz, to Twoj wybor i nikt Cie przed tym nie powstrzyma. Jedynie twoja wyobraznia moze Ci podopowiedziec, co Ci za to moze grozic. > Nie daj sobie tez wmowic, ze zakaz aborcji bylby przejawem zbytniego wplywu Kosciola Katolickiego na polskie ustawodawstwo. Twierdza tak zwolennicy oddzielenia Panstwa od Kosciola. Manipulacja z ich strony polega na tym, ze dowolnie wybieraja sobie to, co przynalezy do Panstwa i to co przynalezy do Kosciola.> Czy zakaz zabijania ludzi swiadczy o zbytnim wplywie Kosciola na Panstwo czy nie? Wszak w dekalogu jest napisane :nie zabijaj. Zasada ta przynalezy do norm etykie katolickiej. Czy zniesienie tego zakazu byloby kolejnym krokiem w procesie oddzielania Panstwa od Kosciola? Sam przyznasz, ze to smieszne.Tlumacze Ci jak chlop krowie na rowie, ze nie chodzi mi oto, ze KrK zabrania to czy tamto. Chodzi mi oto, ze panstwo zabiera mi odgornie mozliwosc dokonania wyboru. PS. Nie odpowiedziales mi na dwie hipotetyczne sytuacje (patrz posty wczesniejsze). Co bys wybral?
|
|
| | | | | | | | |  | | gość | >A alkohol nie zabija? Zabija nie tylko pijacego, ale jest rowniez przyczyna, ze ludzie nie maja wyobrazni i powoduja wypadki. Przyczyniaja sie do smierci niewinnych ludzi na drogach (nie mowic juz o przemocy). I to nie jest bynajmniej tylko ich sprawa co robia, bowiem rzecz tyczy sie nas wszystkich. Twierdzac, ze to jest moja przywatna sprawa czy sie upije czy nie, jestes niekonsekwentny w swoim stanowisku. Skoro alkohol przyczynia sie w duzej mierze do przestepstw i zbrodnii, to powinien byc rowniez zakazany, bo sprawia, ze ludzie czynia zlo.
Prowadzenie pojazdów pod wpływem alkoholu może przyczynić się do zabicia kogoś i dlatego w takiej sytuacji jest zakazany ale w innym przypadku alkohol może mieć działanie dobre a nawet lecznicze. Nie rozumiem jak można porównywać picie alkoholu do aborcji lub zabijania. To chyba jest jakiś absurdalny relatywizm.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Wilhelm | Widze, ze nie czyta sie gazet, ani slucha radia czy telewizji, nie mowiac juz o necie. Czy widzisz (slyszysz) czesciej aby alkohol leczyl niz prowdzil do smierci? Bo ja nie. Jednak alkohol nie jest zakazany, lecz naduzywanie go moze byc grozne w skutkach dla otoczenia. Powtorze to, co umiescilem w poprzednim poscie: Czy w polskim prawie masz wyraznie napisane "Nie zabijaj"? Nie! Jest napisane, ze za taki czyn dostaniesz tyle badz tyle a tyle lat w zaleznosci od okolicznosci. To czy kogos zabijesz, zalezy wylacznie od Ciebie. Zakaz aborcji ma dokladnie taki sens jak prohibicja - nie spowoduje tego, ze problem zniknie. Przeciwnie, wzmocni sie.
Tam, gdzie konczy sie religia, tam zaczyna sie etyka.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | gość | >Tam, gdzie konczy sie religia, tam zaczyna sie etyka.
Etyka probuje uzasadniac to co nakazuje religia dlatego powiedzialbym raczej, ze etyka jest tylko malym podzbiorem religii podobnie jak filozofia.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Myflowers (2721 punktów) | > >Tam, gdzie konczy sie religia, tam zaczyna sie etyka.> Etyka probuje uzasadniac to co nakazuje religia dlatego> powiedzialbym raczej, ze etyka jest tylko malym podzbiorem> religii podobnie jak filozofia.Tak karkołomnej teorii jeszcze nie słyszałam, proszę więc o dalsze uswiadomienie w tym zakresie
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | gość | Ja bym chciał najpierw usłyszeć wyjaśnienie dlaczego etyka zaczyna się tam gdzie kończy się religia.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Wilhelm | Koles nie zalamuj mnie  Radze zapoznac sie terminem "etyka" Tam, gdzie konczy sie religia, tam zaczyna sie etyka.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | dajmonion (3663 punktów) | > Koles nie zalamuj mnie Radze zapoznac sie terminem "etyka"> Tam, gdzie konczy sie religia, tam zaczyna sie etyka. "Etyk bowiem poczytuje za swoje glowne zadanie nie opis i wyjasnienie pewnych faktow, lecz powiedzenie ludziom, co dobre, a co zle, co powinno byc celem ludzkich dazen, jakie motywy powinny kierowac ludzkim postepowaniem..." (Maria Ossowska "Podstawy nauki o moralnosci"). Lansowana przez Ciebie teza, jakoby religia byla rozlaczna z etyka jest bledna w swietle powyzszej definicji. Wyjasnie to na przykladzie religii katolickiej. Posiada ona oczywiscie swoja etyke, czyli zbior norm postepowania. Ksieza caly czas nauczaja o tym, co dobre a co zle. Poza etyka mamy w tej religii tez metafizyke: katolicyzm ma swoja koncepcje struktury rzeczywistosci(dualizm). Nieslusznie zatem zostal skarcony gosc. Mial racje piszac, ze etyka jest podzbiorem religii, przynajmniej w przypadku religii katolickiej. Halso, ktore glosisz moze byc prawdziwe co najwyzej w tym sensie, ze religia rozlaczna jest z Twoja etyka. To, co akurat Ty uznajesz za stosowne moze rzeczywiscie byc rozlaczne z jakakolwiek religia. Definicja etyki nie przewiduje jednak, ze jest ona czyms, co akurat Ty postrzegasz jako dobro i zlo. dajmonion
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Wilhelm | Etyka wyraza zespol pogladow nt. czym jest dobro, zlo oraz zajmuje sie tym, co nalezy robic aby czynic dobro wzglednie jak zla unikac. Dobro dobru sie nie rowna, bo trudno raczej pogodzic hedonistyczne ujecie dobra z jego tomistyczna interpretacja. To samo tyczy sie zla, szczescia itp. Zacytowales definicje Marii Ossowskiej, ktora to bardzo zgrabnie ujeta. W porzadku, tyle ze gdyby te pojecia byly jednoznaczne, to na swiecie panowalaby tylko jedna religia, jeden system wartosci i nie byloby nieporozumien na tym polu (np. wojen religijnych). Tak chwalisz ksiezy. Tymczasem nawet oni nierozrozniaja (nie wszyscy) pojec: moralny a etyczny. A powinni! Nikt poza mna nie jest w stanie mi powiedziec co jest dla mnie moralne, jak rowniez ja nie jestem w stanie okreslic czyjas moralnosc. Moralnosc a etycznosc moga sie uzupelniac, choc nie musza. Moga byc sobie przeciwne. Gdyby nie bylo tego konfliktu, zadni lekarze nie musieliby tworzyc komisji ds. etyki. Nikt nie musialby ustalac zasad postepowania na wypadek jakiegos zdarzenia np: ratowac ciezarna kobiete czy plod, ktory moze zagrozic jej zyciu; mam prawo pobrac narzady po smierci mozgu, czy nie. Bowiem wszystkie reguly wynikalyby w wyznawanej przez wiekszosc religii. Religia nie odpowie mi na pewne pytania - trudne wybory. Etyka tak. Dlatego uwazam:
Tam, gdzie konczy sie religia, tam zaczyna sie etyka.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | dajmonion (3663 punktów) | >Moralnosc a etycznosc moga sie uzupelniac, choc nie musza. Moga byc sobie przeciwne. A jednak nie rozumiesz terminow "moralnosc" i "etyka". Moralnosc to ogol norm i ocen wypowiadanych w danym srodowisku i w danej epoce. Etyka to mniej lub bardziej spojny system twierdzen na temat tego jak powinnismy postepowac. Etyka zawiera sie zatem w moralnosci. Na pewno nie jest jej przeciwstawna( patrz Ossowska) dajmonion
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Wilhelm |
> Moralnosc to ogol norm i ocen wypowiadanych w danym srodowisku i w danej epoce.Hej Podaje za pl.wikipedia.org/wiki/MoralnośćMoralności nie należy mylić z obyczajami. Normy obyczajowe są takimi sami zdaniami rozkazującymi jak normy moralne i część norm moralnych obowiązujących w danej społeczności jest zazwyczaj również normami obyczajowymi. Normy obyczajowe odpowiadają jednak na pytanie "Co wypada robić/nie robić" a normy moralne "Co jest źle robić/nie robić". To co bracie zdefiniowales to sa normy obyczajowe (etos). One moga choc nie musza sie pokrywac z moralnoscia. Moralnosc odnosi sie zawsze do osoby i z reguly wynika z przyjmowanej religii czy systemu filozoficznego. I tak moralnosc gleboko wierzacego katolika moze wynikac z jego wiary. Podobnie hindusa czy muzulnamina. Sa one dosc podobne do siebie, ale jednak roznia sie miedzy soba. Dlatego tez trudno jest mowic z perspektywy jakiegos czlowieka o moralnosci innych ludzi. > Etyka to mniej lub bardziej spojny system twierdzen na temat tego jak powinnismy postepowac. Etyka zawiera sie zatem w moralnosci.Znow nie tak. To raczej moralnosc zawiera sie w etyce. Cytuje za pl.wikipedia.org/wiki/MoralnośćZasady etyczne w odróżnieniu od moralnych są ogólnymi filozoficznymi twierdzeniami, wynikającymi z danego światopoglądu lub religii. Na ich bazie można tworzyć konkretne nakazy i zakazy moralne. Często zdarza się tak, że różne zasady etyczne prowadzą do tych samych zasad moralnych. Etyka bada m.in pochodzenie i sens zasad moralnych. Pozdrawiam Tam, gdzie konczy sie religia, tam zaczyna sie etyka.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Wilhelm | Jeszcze a propos aborcji: wiadomosci.onet.pl/1237575,2677,kioskart.htmlCiekawe, ze strona apostolska odmowila szpitalowi nadania im. JPII (sic!)Inicjatywa wyszla ze strony lekarzy. Odmawiajac aborcji lekarze powoluja sie swoje sumienie. Co zrobic, jesli lekarz jest swiadkiem Jehowy, a operacja wymaga przetoczenia krwi? Zgoodnie z ta regula lekarz nie moze przeprowadzic czegos, co byloby niezgodne z jego sumieniem. Ta systuacja jest czysto hipotetyczna, ale pokazuje, ta luka moze sluzyc do naduzyc. Tam, gdzie konczy sie religia, tam zaczyna sie etyka.
|
|
| | | | | | | | |  | | dajmonion (3663 punktów) | >> Przytoczyles przyklad prohibicji zapewne po to, aby pokazac, ze panstwo czesto za bardzo ingeruje w wolnosc obywateli. Kazdy powinien sam decydowac o tym czy chce sie upic, czy nie. >A alkohol nie zabija? Twierdzac, ze to jest moja przywatna sprawa czy sie upije czy nie, jestes niekonsekwentny w swoim stanowisku. Skoro alkohol przyczynia sie w duzej mierze do przestepstw i zbrodnii, to powinien byc rowniez zakazany, bo sprawia, ze ludzie czynia zlo. Przedstawie w skrocie dwa twierdzenia, ktore uwazam za prawdziwe, a ktore Twoim zdaniem swiadcza o mojej niekonsekwencji: 1) nalezy zakazac aborcji 2) nie nalezy zakazywac sprzedazy alkoholu. Skoro traktuje aborcje jako zlo i jednoczesnie zgadzam sie z Toba, ze alkohol moze prowadzic do zla, to chcac byc konsekwentnym powinienem opowiadac sie za zakazaniem jednego i drugiego. Wtedy moje poglady wedlug Ciebie bylyby spojne. Mysle, ze warto w tym miejscu dokonac waznego rozroznienia: Istnieja czyny, ktore sa zle i w zwiazku z tym nalezy ich zakazac (co przejawia sie w tym, ze po ich dokonaniu jestesmy scigani przez prawo). Takie czyny to:kradzieze, zabojstwa, znieslawienia, itd. Uwazam, ze do takich czynow powinnismy zaliczyc tez zabicie nienarodzonego jeszcze dziecka. Sa tez czyny, ktore moga prowadzic do zla, ale nie musza. Kupiony alkohol moze prowadzic do zla, ale nie musi. Moze doprowadzic do wypadku, mozna sie tez dzieki niemu dobrze bawic. Nie ma sensu w tym momencie powolywac sie na media i twierdzic, ze spozywanie alkoholu ma wiecej zlych skutkow niz dobrych. Nie jest obecnie dla nikogo tajemnica, ze telewizja przekazuje znieksztalcony obraz rzeczywistosci. Gdybysmy chcieli zakazywac rzeczy, ktore moga miec zle skutki, to powinnismy zakazac sprzedazy olowkow. Wszak nimi tez mozna kogos zadzgac. Sam widzisz, ze jest sens zakazywania zlych czynow, a nie ma sensu zakazywania czynow, ktore moga, ale nie musza prowadzic do zla. Nalezy zatem zakazywac jazdy po pijanemu, a nie nalezy zakazywac sprzedazy alkoholu, ktora moze ale nie musi miec zle skutki. Tak samo nalezy zakazywac aborcji, a nie nalezy zakazywac sexu, ktory do tej aborcji moze, aczkolwiek nie musi prowadzic. Sam widzisz zatem, ze nia ma mowy o jakiejkolwiek niekonsekwencji. dajmonion
|
|
| | | | | | | | | |  | | Wilhelm | Tu sie wybroniles z niekonsekwencji. Dodam tylko, ze prohibicje wprowadzono jako odwet na Niemcach po I wojnie swiatowej, przy silnym poparciu religijnych fundamentalistow w USA  Pisalem przeciez, ze aborcja jest zlym rozwiazaniem, lecz czasem jest tak, ze musi byc dokonana. Przeciez nikt myslacy tego nie robi dla przyjemnosci! A wg Ciebie zakaz bylby bezwzgledny. Wydaje mi sie, ze sensowne, ze sa pewne prawne ograniczenia w wykonywaniu aborcji np: do 12 tygodnia zycia, ale wiadomo tez, ze kazdy kto ma pieniadze bez problemu obejdzie zakaz aborcji. Tym sensie uwazam walke z nia tak samo sensowna, jak walke z prohibicja. Dlatego uwazam, ze wazna jest wiedza nt. antykoncepcji aby wlasnie zmniejszyc ilosc aborcji. A twierdzenie, ze sztuczna antykoncepcja jest fe a naturalna OK, to postawienie sprawy na glowie, bowiem w obu metodach chodzi o to samo. Dziwne, ze KrK jeszcze tego nie pojal. Tam, gdzie konczy sie religia, tam zaczyna sie etyka.
|
|
| | | | | | | | |  | | dajmonion (3663 punktów) | > >Zakaz aborcji natomiast nie jest zbytnim ingerowaniem w owa wolnosc.> A panstwowy zakaz aborcji nie jest ingerencja? jest sluszna ingerencja > Ponadto zakaz aborcji bedzie dzialac jak podobnie jak prohibicja, to przyniesie tylko skutek odwrotny do zamierzonego to nie jest argument, tylko prorokowanie. skad wiesz jak bedzie, uzusadnij to. >Moj argument byl, ze jest to najgorsze rozwiazanie i dlatego lepiej jest zapobiegac aborcji stosujac swiadoma antykoncepcje. takich rozwiazan w ogole nie powinno byc. Wyjatek stanowi sytuacja, kiedy ciaza zagraza zyciu matki. > >Tu chodzi o ludzkie zycie. Prohibicje moglismy sobie darowac.> A dlaczego? poniewaz picie alkoholu moze, ale nie musi prowadzic do zla. Aborcja poza kilkoma wyjatkami jest czystym zlem. > Mow prosze jasniej, bitte Kampf? Um welchen Preis?> Czy znasz chocby jeden kraj, gdzie w prawodawstwie zapisane jest nie zabijaj? Bo z tego, co wiem nie ma takiego kraju. przekaz ze strony prawa jest jasny: jak zabijesz, to prawo bedzie Cie za to scigalo. oznacza to, ze morderstwa sa prawnie zakazane. >Sa jedynie za ten czyn rozne kary przewidziane. i wlasnie te kary informuja Cie o tym, ze zabijanie jest prawnie niedozwolone. Mozna to sobie interpretowac jako wlasnie: nie zabijaj. > >Czy zakaz zabijania ludzi swiadczy o zbytnim wplywie Kosciola na Panstwo czy nie? Wszak w dekalogu jest napisane :nie zabijaj. Zasada ta przynalezy do norm etykie katolickiej. Czy zniesienie tego zakazu byloby kolejnym krokiem w procesie oddzielania Panstwa od Kosciola? Sam przyznasz, ze to smieszne.> Tlumacze Ci jak chlop krowie na rowie, ze nie chodzi mi oto, ze KrK zabrania to czy tamto. daruj sobie takie zwroty. Widze, ze masz jeszcze problemy z odroznieniem tego co wypada od tego, co niewypada to Ci wyjasnie, ze przyrownanie kogos do krowy jest obrazliwe, podobnie obrazliwe jest powiedzenie o kims "glupek", albo, ze cuchnie. Masz prawo poczuc sie w tym momencie urazony, bo traktuje Cie jak dziecko, wybacz, ale sam dajesz mi do tego powody. Poza tym takie okreslenia swiadcza o zbytniej pewnosci siebie. To bardzo ryzykowne. Moze sie bowiem okazac, ze jednak nie masz racji. Przestrzegajac pewnych standardow kultury osobistej latwiej bedzie Ci wtedy wyjsc z Twarza. > Chodzi mi oto, ze panstwo zabiera mi odgornie mozliwosc dokonania wyboru. tak to juz jest na tym swiecie, ze nie wszystko Ci wolno. dajmonion
|
|
| | | | | | | | | |  | | Wilhelm | > >>Zakaz aborcji natomiast nie jest zbytnim ingerowaniem w owa wolnosc.> >A panstwowy zakaz aborcji nie jest ingerencja?> jest sluszna ingerencjaTo panstwo ma ustalac, co jest dla mnie sluszne, a co nie? Przerabialismy juz jedynie sluszne ingerencje. Daruj sobie! > to nie jest argument, tylko prorokowanie. skad wiesz jak bedzie, uzusadnij to.Przeczytaj post nastepny. > >Moj argument byl, ze jest to najgorsze rozwiazanie i dlatego lepiej jest zapobiegac aborcji stosujac swiadoma antykoncepcje.> takich rozwiazan w ogole nie powinno byc.Dlaczego, przeciez przyczynia sie do spadku aborcji. Chodzi przeciez o niedopuszczenie aby kobieta zaszla w ciaze. Jesli nie bedzie ona w ciazy, to oczywiste, ze o aborcji nie moze byc mowy  > >Wyjatek stanowi sytuacja, kiedy ciaza zagraza zyciu matki.Tu sie zgadzam. > >Mow prosze jasniej, bitte Kampf? Um welchen Preis?> >Czy znasz chocby jeden kraj, gdzie w prawodawstwie zapisane jest nie zabijaj? Bo z tego, co wiem nie ma takiego kraju.> przekaz ze strony prawa jest jasny: jak zabijesz, to prawo bedzie Cie za to scigalo. oznacza to, ze morderstwa sa prawnie zakazane.Nie, wlasnie nie! Jest mowa jedynie o konsekwencji popelnienia morderstwa, zbrodnii. Mylisz pojecie kary z zakazem! > >Sa jedynie za ten czyn rozne kary przewidziane.jw. > >>Czy zakaz zabijania ludzi swiadczy o zbytnim wplywie Kosciola na Panstwo czy nie? Wszak w dekalogu jest napisane :nie zabijaj.Jak idziesz na wojne, to "masz gdzies" nie zabijaj. Rozkaz to rozkaz, albo kulka w leb. Czy Dekalog wtedy przestaje obowiazywac? > > Zasada ta przynalezy do norm etykie katolickiej. Czy zniesienie tego zakazu byloby kolejnym krokiem w procesie oddzielania Panstwa od Kosciola? Sam przyznasz, ze to smieszne.Zasady wpisane w prawo nie musza isc w parze z religia. Przepraszam troche mnie ponioslo, ale nie nigdzie nie zatakowalem KrK, ze czegos zabrania. Pomyliles uzytkownika. Odnioslem sie jedynie do antykoncepcji dozwolonej przez KrK, wskazujac, zbieznosc sztucznej jak i naturalnej antykoncepcji. Zasadnicza roznica polega na skutecznosci. > > Chodzi mi oto, ze panstwo zabiera mi odgornie mozliwosc dokonania wyboru.Ale ludzie i tak beda czynic, co uwazaja za stosowne. Nawet ws. antykoncepcji i aborcji. Tam, gdzie konczy sie religia, tam zaczyna sie etyka.
|
|
| | | | | | |  | | dajmonion (3663 punktów) | >Ogolnie mozna sie z grubsza zgodzic z tym co mowisz. A to wynika z tego, ze jesli zyje w spoleczenstwie, to musza istniec zasady, ktore to reguluja, aby uniknac chaosu. To obowiazuje od zarania ludzkosci. Jednakze, to zawodzi w pewnych przypadkach. Jesli ktos Cie napadnie, a Ty zabijesz napastnika, to co? V przykazanie nagle nie obowiazuje? Bedac konsekwentny, nikt nie ma do tego prawa. A jednak czynisz to. No tak, czynie i co w zwiazku z tym? > Albo inna rzecz: jest wojna. Trafiasz do wojska. Ty jednak nie chesz zabijac i masz problem: albo pojsc na wojne, broniac kraju albo otrzymac kulke od plutonu egzekucjnego. Co bys wybral? To zalezy. Gdyby inny kraj napadl na moj niesprawiedliwie, to bym walczyl. W przypadku nieuzasadnionej agresji mojego panstwa probowalbym uniknac jednego i drugiego. dajmonion
|
|
| | | | | | | |  | | Wilhelm | > >Ogolnie mozna sie z grubsza zgodzic z tym co mowisz. A to wynika z tego, ze jesli zyje w spoleczenstwie, to musza istniec zasady, ktore to reguluja, aby uniknac chaosu. To obowiazuje od zarania ludzkosci. Jednakze, to zawodzi w pewnych przypadkach. Jesli ktos Cie napadnie, a Ty zabijesz napastnika, to co? V przykazanie nagle nie obowiazuje? Bedac konsekwentny, nikt nie ma do tego prawa. A jednak czynisz to.> No tak, czynie i co w zwiazku z tym?Jak to co, przeciez zabijasz! A to stoi w jawnym konflikcie z V przykazaniem: nie zabijaj  > > Albo inna rzecz: jest wojna. Trafiasz do wojska. Ty jednak nie chesz zabijac i masz problem: albo pojsc na wojne, broniac kraju albo otrzymac kulke od plutonu egzekucjnego. Co bys wybral?> To zalezy. Gdyby inny kraj napadl na moj niesprawiedliwie, to bym walczyl.Zaiste tak postapilaby wiekszosc ludzi. Ja rowniez. To atawizm elwolucjny. Bronie mojego terytorium, mojej grupy do ktorej przynaleze. To instynkt, choc niektorzy tlumacza to patriotyzmem  W przypadku nieuzasadnionej agresji mojego panstwa probowalbym uniknac jednego i drugiego. A wiec jestes dezerterem. Zrobilbym dokladnie to samo. Tam, gdzie konczy sie religia, tam zaczyna sie etyka.
|
|
| | | | | | | | |  | | dajmonion (3663 punktów) | > >>Ogolnie mozna sie z grubsza zgodzic z tym co mowisz. A to wynika z tego, ze jesli zyje w spoleczenstwie, to musza istniec zasady, ktore to reguluja, aby uniknac chaosu. To obowiazuje od zarania ludzkosci. Jednakze, to zawodzi w pewnych przypadkach. Jesli ktos Cie napadnie, a Ty zabijesz napastnika, to co? V przykazanie nagle nie obowiazuje? Bedac konsekwentny, nikt nie ma do tego prawa. A jednak czynisz to.> > No tak, czynie i co w zwiazku z tym?> Jak to co, przeciez zabijasz! A to stoi w jawnym konflikcie z V przykazaniem: nie zabijaj  Wcale nie uwazam, ze przykazanie "nie zabijaj ma obowiazywac bezwzglednie. Nie mam zamiaru dac sie zabic jakiemus psychopacie. dajmonion
|
|
| | | | | | | | | |  | | Wilhelm | > Wcale nie uwazam, ze przykazanie "nie zabijaj ma obowiazywac bezwzglednie. Nie mam zamiaru dac sie zabic jakiemus psychopacie.> dajmonionuuuu a skad to? Przeciez bylo powiedziane, ze jak dostaniesz w policzek, to masz nadstawic drugi...  Twoja wypowiedz zaprzecza boskosci Dekalogu, bowiem jesli byloby to prawo boskie to nie byloby wyjatkow od tego prawa. Bog jest niedoskonaly? Czy moze niedoskonalosc ludzka nie przewidziala wyjatkow od reguly? To plemiona zydowskie stworzyly Dekalog i swiete pisma aby wodzowie mogli panowac nad tlumem, bowiem trudno jest panowac oligarchii jesli nie ma stworzonych do tego regul i nie wymaga sie scislego ich przestrzegania. Nie ma tez regul wymyslonych przez czlowieka, ktore nie bylyby sprzeczne ze soba, badz nie sluzylyby do naginania ich do wlasnych celow. Taka jest natura ludzka. Mozna by powiedziec, ze Dekalog jest pierwsza udokumentowana proba stworzenia prawa. Ale nie jest to prawo boskie, bo jak sam to ujales nie obowiazuje absolutnie. Sam widzisz, ze wybory ludzkie siegaja problemow, o ktorych religia nie wspomina. Dlatego w spolecznosci ludzkiej istnieje potrzeba stworzenia specjalnych regulacji, ktore opisuja co jest dozwolone ewentualnie jakie kary istnieja wobec kontretnego przestepstwa. To ze nie chcesz dac sie zabic wynika raczej z istnienia instynktu samozachowawczego. Czy religia potrafi to uzasadnic? Pozdrawiam Tam, gdzie konczy sie religia, tam zaczyna sie etyka.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | dajmonion (3663 punktów) | > > Wcale nie uwazam, ze przykazanie "nie zabijaj ma obowiazywac bezwzglednie. Nie mam zamiaru dac sie zabic jakiemus psychopacie.> >dajmonion> uuuu a skad to? Przeciez bylo powiedziane, ze jak dostaniesz w policzek, to masz nadstawic drugi... > Twoja wypowiedz zaprzecza boskosci Dekalogu, bowiem jesli byloby to prawo boskie to nie byloby wyjatkow od tego prawa. Bog jest niedoskonaly? Czuje sie jak postawiony pod tablice katolik, ktory ma wyjasniac paradoksy wiary. Tyle tylko (i tu Cie pewnie zaskocze), ze ja nim wcale nie jestem. Samodzielnie ksztaltuje swoj swiatopoglad i za swoje przyjmuje te poglady, ktore wydaja mi sie racjonalne. Nie interesuje mnie przy tym, jakie sa zrodla tych podladow. Stanowisko Kosciola Katolickiego w sprawie aborcji wydaje mi sie logiczne i dlatego je popieram. Nie mozna mi zarzucic tego, ze kogos tu nawracam, poniewaz moje argumenty odwoluja sie wylacznie do rozumu. W zadnym miejscu nie napisalem, zebysmy zakazali aborcji poniewaz zarodek ma dusze. Nie uzasadnialem swoich racji zdaniami typu "bo Bog tak powiedzial". Synkretyzm w pogladach wbrew pozorom nie jest czyms powszechnym. Jak ktos nalezy do jakies parti, to przewaznie reprezentuje jej przekonania. Ci niezrzeszeni naleza do mniejszosci. dajmonion
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Wilhelm | > Czuje sie jak postawiony pod tablice katolik, ktory ma wyjasniac paradoksy wiary. Tyle tylko (i tu Cie pewnie zaskocze), ze ja nim wcale nie jestem. Pozwolisz, ze bede tutaj troche zlosliwy. HA HA HA. Z Twoich wypowiedzi raczej wynika, ze jestes katolikiem i to nawet solidnie broniacym podstaw wiary. Coz w moim odczuciu ostania Twoja wypowiedz odebralem to jako kapitulacje. > Samodzielnie ksztaltuje swoj swiatopoglad i za swoje przyjmuje te poglady, ktore wydaja mi sie racjonalne. Nie interesuje mnie przy tym, jakie sa zrodla tych podladow.
Jesli mowisz prawde, to chwala Ci za to. Lecz przyjmowanie czyis pogladow za swoje jest konformizmem, gdyz nie zmusza Cie do analizy tego, czy jest to racjonalne. > Stanowisko Kosciola Katolickiego w sprawie aborcji wydaje mi sie logiczne i dlatego je popieram. Warto jest czasem postawic pytanie dlaczego KrK tak uwaza, a dopiero potem przyjac/odrzucic jego stanowisko. >Nie mozna mi zarzucic tego, ze kogos tu nawracam, poniewaz moje argumenty odwoluja sie wylacznie do rozumu. Nie kwestionuje tego, ze nie nalezy zabijac. Inaczej przeciez nie daloby sie zyc w wiekszym skupisku ludzkim. Jednakze czasem ludzie musza podejmowac decyzje, ktore wchodza w jawny konflikt z Dekalogiem. Wtedy jestesmy zdani wylacznie na siebie i sami bierzemy za to odpowiedzialnosc. Podstawa wolnosci jest to, aby nie odbierac wlasnie prawa do decyzji i konsekwencji, ktore sie z tym wiaza. > W zadnym miejscu nie napisalem, zebysmy zakazali aborcji poniewaz zarodek ma dusze. Nie uzasadnialem swoich racji zdaniami typu "bo Bog tak powiedzial". A co to jest dusza wg. Ciebie? > Synkretyzm w pogladach wbrew pozorom nie jest czyms powszechnym. Jak ktos nalezy do jakies parti, to przewaznie reprezentuje jej przekonania. Ci niezrzeszeni naleza do mniejszosci. Podam inny przyklad: rozwiazania ewolucjyne delfina i rekina sa podobne do siebie, lecz roznica polega na tym, ze delfin jest ssakiem, a rekin ryba. Czy podobienstwo znaczy, ze rekin jest ssakiem, a delfin ryba?
Tam, gdzie konczy sie religia, tam zaczyna sie etyka.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Wilhelm | ciekawostka jezykowa | Wspominales o przykazaniu: nie zabijaj. Musze Ci powiedziec jak to przykazanie jest zapisane w niemieckim wydaniu Starego Testamentu. Otoz przykazanie to nie jest nakazem! Mianowiecie napisane jest: Du sollst nicht töten. Ciekawa jest roznica miedzy sollen a dürfen. Sollen mozna przetlumaczyc jako informacyjne polecenie np: Du siehst krank aus, du sollst zum Arzt gehen. (wygladasz na chorego, powiniennes isc do lekaza). Natomiast dürfen oznacza nakaz i przyzwolenie w sensie rozkazu. Du darfst nicht schwänzen (nie wolno ci wagarowac). Hier darf man nicht rauchen (Tu nie wolno palic (tytoniu)) Darf ich mal dich fragen? (Czy wolno mi ciebie o cos zapytac) Nie mozesz powiedziec: Du sieht krank aus, du darfst zum Arzt gehen, bo swiadczyloby o tym, ze chory mial zakaz pojscia do lekaza, a teraz moze isc. Te drobne niuanse nie sa cztelne w jezyku polskim. Dlatego nie zabijaj odczytywane jest jako rozkaz, a nie jako zalecenie. Pozdro.
Tam, gdzie konczy sie religia, tam zaczyna sie etyka.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | dajmonion (3663 punktów) | Odp: ciekawostka jezykowa | >Wspominales o przykazaniu: nie zabijaj. Musze Ci powiedziec jak to przykazanie jest zapisane w niemieckim wydaniu Starego Testamentu. Otoz przykazanie to nie jest nakazem! o boze! Co Ty piszesz?! Kaz Redakcji zlikwidowac ten post! Ludzie nie moga tego wiedziec! Chcesz, zeby nastapilo rozprezenie moralne?! Nie czujesz na sobie ciezaru odpowiedzialnosci?! ins Feuer mit der Bibel! Das ist eine schreckliche Luge!
dajmonion
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Wilhelm | Pytam powaznie: Jaja sobie robisz? To tylko pokazuje, jak przelozenie na jezyk obcego tekst umoze zmienic jego znaczenie.
Tam, gdzie konczy sie religia, tam zaczyna sie etyka.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|