 |
Czy rzaby dżewne naprawde rzyją na dzewah? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Sprawy portalu
| Napisano | Autor | Tytuł | | 04-08-2005 18:51 | placownik | Czy rzaby dżewne naprawde rzyją na dzewah? | Czy rzaby dżewne naprawde rzyją na dzewah?
Czy zrozumieliście to pytanie po pierwszym, drugim, czy dopiero po trzecim czytaniu?
Do otwarcia tego wątku zdopingowały mnie heroiczne zmagania z językiem polskim nieszczęśnika o nicku shaabaa. Nieszczęśnik ów deklaruje, że jest dyplomowanym (z papierami) dyslektykiem, dysortografem i dysgrafem. Współczuję mu, ale jestem zdania że forma jego postów jest świadectwem kompletnego braku szacunku dla innych uczestników forum. Przy odrobinie wysiłku z jego strony (użycie edytora tekstu, słownika ortograficznego on-line) jego posty mogłyby wyglądać całkiem przyzwoicie.
Forum teoretycznie jest moderowane ortograficznie, praktycznie każdy pisze jak umi. Moderatorzy kompletnie nad tym nie panują. W związku z tym mam propozycję dla wszystkich tych, których rzaby dżewne na forum Racjonalisty rażą. 1.W przypadku błędu wysyłajmy do autora postu e-mail wskazujący błąd i zachęcający do jego korekty. 2.Ten sam e-mail kierujmy do wiadomości moderatora. 3.Po wysłaniu e-maila nie odpowiadajmy na post obarczony błędem do czasu jego korekty.
Nie mam niestety pomysłu na niechlujnie piszących gości, jako że ich adresy mailowe nie są znane. Czekam na propozycje.
Pozdrawiam wszystkich dyslektyków i tych, którzy wolą czytać posty pisane po polsku. |
| Adams | Zrozumiałem treść przy pierwszym czytaniu i dopiero po chwili; tak mniej więcej w połowie zdania; zorientowałem się, że aż roi się w nim od błędów. Żal mi "uczulonych" ortograficznie. Sam staram się pisać bez błędów, (muszę się starać, bo jeśli się nie staram to błędy robię) ale jednocześnie jestem bardzo tolerancyjny na błędy innych. Dziwi mnie też larum jakie nieraz potrafią wywołać ludzie na różnych forach, jeśli znajdą nawet jeden błąd. Zaraz sprawdzę to co napisałem jakimś automatem i wam też radzę dyslektycy i dysortografowie, bo może być niedobrze z wami.
|
|
jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | Dodam do tych wszystkich słusznych postulatów propozycję powiadomienia policji oraz prokuratury o popełnieniu przestępstwa - wszak istnieje jakaś ustawa o używaniu języka polskiego, a zatem o używaniu go zgodnie ze wszelkimi jego zasadami. Proponuję też wprowadzenie profilaktyki polegającej na izolacji od "zdrowego" społeczeństwa wszelkich "dys".  
|
|
 | | itachi | > Dodam do tych wszystkich słusznych postulatów propozycję powiadomienia policji oraz prokuratury o popełnieniu przestępstwa - wszak istnieje jakaś ustawa o używaniu języka polskiego, a zatem o używaniu go zgodnie ze wszelkimi jego zasadami.> Proponuję też wprowadzenie profilaktyki polegającej na izolacji od "zdrowego" społeczeństwa wszelkich "dys".>    >  Ja dodam, że wszelkie 'dys' powinni nad sobą pracować by zminimalizwoać dysfunkcje, ale z reguły w szkołach mają ułatwiane zadanie na sprawdzianach i w innych pracach.
|
|
 | | placownik | >Dodam do tych wszystkich słusznych postulatów propozycję powiadomienia policji oraz prokuratury o popełnieniu przestępstwa - wszak istnieje jakaś ustawa o używaniu języka polskiego, a zatem o używaniu go zgodnie ze wszelkimi jego zasadami.
Nic nie stoi na przeszkodzie, abyś tak drogi jeyesie uczynił, chociaż takie działanie nie wydaje mi się racjonalne.
>Proponuję też wprowadzenie profilaktyki polegającej na izolacji od "zdrowego" społeczeństwa wszelkich "dys".
Jestem przeciw.
Pozdrawiam.
|
|
|  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | >>Dodam do tych wszystkich słusznych postulatów propozycję powiadomienia policji oraz prokuratury o popełnieniu przestępstwa - wszak istnieje jakaś ustawa o używaniu języka polskiego, a zatem o używaniu go zgodnie ze wszelkimi jego zasadami. >Nic nie stoi na przeszkodzie, abyś tak drogi jeyesie uczynił, chociaż takie działanie nie wydaje mi się racjonalne. Zostawię tę ewentualność do wykorzystania przez tych, co to nie mogą ścierpieć, iż ktoś pisze na forum z błędami.
>>Proponuję też wprowadzenie profilaktyki polegającej na izolacji od "zdrowego" społeczeństwa wszelkich "dys". >Jestem przeciw. Ja zaś uważam, że trzeba być konsekwentnym, więc jeśli się komuś grozi, że się go odizoluje od forumowiczów, to konsekwentnie należałoby zagrozić izolacją od większej grupy społeczeństwa, która nie jest dotknięta żadnym "dys", choć niekoniecznie w ogóle wie o istnieniu tego forum. Trzeba być twardzielem do końca.
|
|
| |  | | placownik | >więc jeśli się komuś grozi, że się go odizoluje od forumowiczów
Po raz kolejny drogi jeyesie wyczytujesz z mojego tekstu coś, czego nie napisałem.
Pozdrawiam.
|
|
| | |  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | > Po raz kolejny drogi jeyesie wyczytujesz z mojego tekstu coś, czego nie napisałem.A czy ja napisałem, że ty napisałeś?
|
|
| | | |  | | placownik | > A czy ja napisałem, że ty napisałeś? Kto sieje wiatr, zbiera burzę. Jak widzisz bubu okazał się równie pilnym czytelnikiem Twoich postów, jak Ty moich. Jeszcze paru takich i okaże się, że placownik i jeyes do spółki z bubu zamierzają reaktywować obozy koncentracyjne zamykając w nich dyslektyków. Pozdrawiam.
|
|
 | | bubu | Panie kochany, a oto fragmencik Pańskiego postu z tegoż forum z dnia 11.04.2004 r.,godz.15:08: "Czy zmiana w tekście słów "komunizm" na "katolicyzm" i ogólnienie poza Tybet i ChRL niedawałaby sensownego tekstu? " Jak wiadomo partykułę "nie" z czasownikami piszemy osobno.Jednak pan popełnił błąd.Czy należy Pana za to "wyizolować". Pewnikiem tak, boć trzeba być twardym!
|
|
 | | bubu | > Dodam do tych wszystkich słusznych postulatów propozycję powiadomienia policji oraz prokuratury o popełnieniu przestępstwa - wszak istnieje jakaś ustawa o używaniu języka polskiego, a zatem o używaniu go zgodnie ze wszelkimi jego zasadami.> Proponuję też wprowadzenie profilaktyki polegającej na izolacji od "zdrowego" społeczeństwa wszelkich "dys".>    > Zgodnie z Pańską-yeyes- zuchwałą propozycją należało odizolować takie osoby jak: Leonardo da Vinci Albert Einstein Tomasz Alva Edison Niels Bohr August Rodin Hans Christian Andersen Pablo Picasso Agata Christie Wymienione postaci cierpiały na dysleksję.
|
|
|  | | mieczman |
> >   > >Zgodnie z Pańską-yeyes- zuchwałą propozycją należało odizolować takie osoby jak:> Leonardo da Vinci> Albert Einstein> Tomasz Alva Edison> Niels Bohr> August Rodin> Hans Christian Andersen> Pablo Picasso> Agata Christie> Wymienione postaci cierpiały na dysleksję.Jestem za , świat byłby zupełnie inny, chyba spokojniejszy, bo skąd mamy wiedzieć czy przez ten dys- nie chodziło Im o coś zupełnie innego?
|
|
| outsider (2469 punktów) | Na liberalnie z zasady moderowanych forach Onetu spotyka sie piszących w sposób w najwyższy stopniu celowo zmanierowany. Rzadko są to nicki stałe, cześciej tzw. kominiarki - charakterystyczną jednak cechą jest takie formułowanie wypowiedzi aby jakakolwiek sensowna dyskusja nie była mozliwa. Uważam to za mechanizm obronny, stosowany przez uczestników ambitnych ponad miarę, a niezdolnych podjąć rzeczową dyskusje. Pierwszy co prawda raz spotykam sie z aż takim niechlujstwem leksykalnym - zwykle zmanierowanie przybiera formy bardziej subtelne, na przykład osobliwego, pełnego neologizmów słownictwa którego semantyka jest niejasna, wieloznacznej składni albo ostentacyjnie sztucznej budowy postaci - chodzi jednak zawsze o to samo, o przetrwanie bez podjęcia rzeczywistej dyskusji, aby nic co sie napisze nie mogło zostać skutecznie zaatakowane.
Klimat emocjonalny forum "Racjonalisty" jest stosunkowo chłodny, mamy jednak najwyraźniej gościa z innego świata - świata gier o sumie zerowej.
Co mówisz o Bogu? Ślisko tu od krwi ludzkiej (Nie-boska komedia}
|
|
| Plikowski (159 punktów) | Ja proponuję, aby ci, którzy mają problemy z poprawnym pisaniem, po napisaniu wypowiedzi, zmieniali wszystkie "ó" na "u", a "rz" na "ż" itd. - pisaliby odwrotnie, niż wcześniej zamierzali. Ale ten sposób jest dobry raczej tylko dla tych, których wypowiedzi są w ponad 50% wypełnione błędami.
|
|
 | | inhet (1073 punktów) | Wszelkie "dysy" to pewne forma upośledzenia, analogiczna do braku kończyny czy któregoś ze zmysłów. Taki uposledzony ma alternatywę: albo przyłożyć się i pracą częściowo przynajmniej niwelować różnicę, albo żyć ze społecznej jałmuzny. gdzie brak pojęcia o przedmiocie, tam włąsnie słowa są w robocie(Goethe)
|
|
|  | | bubu | >Wszelkie "dysy" to pewne forma upośledzenia, analogiczna do braku kończyny czy któregoś ze zmysłów. Taki uposledzony ma alternatywę: albo przyłożyć się i pracą częściowo przynajmniej niwelować różnicę, albo żyć ze społecznej jałmuzny. >gdzie brak pojęcia o przedmiocie, tam włąsnie słowa są w robocie(Goethe) Proszę nie zabierać głosu w sprawach , o których nie ma się zielonego pojęcia.
|
|
|  | | itachi | > Wszelkie "dysy" to pewne forma upośledzenia, analogiczna do >braku kończyny czy któregoś ze zmysłów.No bez przesady proszę  Upośledzenie czy kalectwo to spora różnica. Mamy małe możliwości cofnięcia upośledzenia umysłowego czy fizycznego bądż kalectwa, ale wszelkich dysortografii, dysgrafii tak. Trzeba tylko więcej pracy włożyć, a to jest tylko lenistwo ludzkie i przyzwolenie pedagogów, no chyba że jest to spowodowane neurologicznym uszkodzeniem mózgu, ale jest to tylko część dysortografii, dys... . Z reguły większośc dało się niwelować oddziaływaniem psychologiczno-pedaogogicznym.
|
|
| |  | | Rita K. Sobczyk (147 punktów) | Hmm po pierwsze to na innym forum już czytałam taki tekst z tytułem "Czy rzaby dżewne naprawde rzyją na dzewah?". Po drugie, to muszę przyznać, że jak to przeczytałam, myslałam, że to napisałm ów forumowicz shaaab (nie wiem czy poprawnie wpisuje jego ksywke, ale w końcu jego nie obchodzi ortografia:P) Z tymi mejlami powiadamiającymi o błędach, to w gruncie rzeczy nie jest zły pomysł, ale kto miałby na to czas? Raczej jestem za "przymuszeniem" dyslektyków, dysortografików, etc, do pisania najpierw w edytorach tekstu, które błędy poprawiaja, może nie wszystkie, ale chociaż tekst będzie zjadliwy
|
|
| | |  | | placownik | >Z tymi mejlami powiadamiającymi o błędach, to w gruncie rzeczy nie jest zły pomysł, ale kto miałby na to czas?
Wszyscy chętni, to chyba oczywiste. Nawet dyslektycy.
Pozdrawiam.
|
|
| Viator Solus (217 punktów) | Oczywiście, jest mało takich skrajności, ale zauważam na forach, na których pisują młodzi ludzie, wiele manier. Na przykład bardzo często pisuje się "sh" zamiast "ż", lub "szcz" zamiast "strz" albo stosuje się skróty typu "cze" (cześć). Zastanawiałem się nad tym, i myślę, że to jest naturalny pragmatyzm posługiwania się klawiaturą i internetem. Prostsze i szybsze jest klepnięcie jednego klawisza zamiast dwóch lub naciskania altu i klawisza. Szybciej pisze się używając skrótów i nie dbając o ortografię. Sam nawet łapię się często na tym, że w mailach zaczynam zdania od małej litery, piszę nazwy własne z małej, itp. mimo, że wiem, iż jest to błędne ortograficznie. Czynię tak chyba z lenistwa, mimo że piszę bezwzrokowo bardzo szybko wszystkimi palcami. Sądzę, że medium jakim jest internet wymusza ewolucję języka pisanego. Zauważcie, że kiedyś ludzie pisywali w zasadzie tylko w szkole, gdzie prace były sprawdzane, lub wówczas, gdy musieli napisać list albo podanie. Teraz młodzież pisze dużo, będąc w wieku, gdzie powinno się utrwalać dobre nawyki, przy czym mało jest adminów, którzy chcą sobie zadawać trud edukowania uczestników for dyskusyjnych. Podobnie rozmówca na gg nie ma zamiaru być ortograficznym cenzorem. Chyba jesteśmy świadkami ewolucji języka  _________ błogosław wszystko, co reprezentuje to czego pragniesz
|
|
 | | placownik | > Zastanawiałem się nad tym, i myślę, że to jest naturalny pragmatyzm posługiwania się klawiaturą i internetem. Prostsze i szybsze jest klepnięcie jednego klawisza zamiast dwóch lub naciskania altu i klawisza. Maszynę do pisania wynaleziono dość dawno, bo w 1867 roku. Tak więc chyba nie tutaj leży przyczyna, > Szybciej pisze się używając skrótów i nie dbając o ortografię. lecz tutaj!!> Sądzę, że medium jakim jest internet wymusza ewolucję języka pisanego. Myślę, że w kontekście poprawności językowej istotny jest wysoki stopień anonimowości, jaką zapewnia to medium, zwłaszcza gdy mówimy o forach. Te jednak też są zróżnicowane. Na forach "zdyszanych" (tętniących życiem jak chcieliby niektórzy), gdzie wypowiedzi w formie rozwiniętej są rzadkością a dominują wypowiedzi krótkie, nasycone wulgaryzmami, cechujące się chęcią jak najszybszego "dowalenia" adwersarzowi, trendy językowe o których piszesz będą się chyba utrwalały. Ale są też inne fora, jak choćby to, którego uczestnikami obaj jesteśmy. Tutaj tempo nie jest aż tak ważne, a "dowalanie" adwersarzom odbywa się przy użyciu bardziej wyrafinowanych środków. Język tych forów jest zdecydowanie inny. Czuje się świadomość uczestników, że język wypowiedzi niesie pewne informacje o anonimowym przecież nadawcy. Informacje czytelne dla innych uczestników, co w pewnym przynajmniej stopniu wymusza dbałość o jego poprawność. Sama forma niektórych komunikatów, nie spełniająca nawet najbardziej łagodnych standardów poprawności stanowi czytelny sygnał, że podejmowanie dyskusji może się okazać stratą czasu. I dyskusja na ogół nie jest podejmowana, co sprawia że tacy dyskutanci szybko dochodzą do wniosku o niezbyt trafnym wyborze forum. Zaryzykowałbym tezę, że w najbliższej przyszłości będą się nasilały tendencje do różnicowania języka. Rosła też będzie waga informacji o nadawcy, którą niesie jakość i forma języka przezeń używanego. Aby lepiej wyrazić to, co mam na myśli, posłużę się przykładem. Po zapoznaniu się z pierwszą stroną folderu biura podróży ITS (patrz poniżej) wiem, że firma ta nie potrafi zorganizować tak prostej sprawy, jak korekta językowa swoich materiałów reklamowych. Takiej firmie nie powierzyłbym nawet organizacji wypadu na grilla za miasto. Sprawdzanie na własnej skórze czego jeszcze firma ta nie potrafi, pozostawiam innym jej klientom. A tak przy okazji, (nie BTW, nawet gdy mi się śpieszy) napisałeś: > przy czym mało jest adminów, którzy chcą sobie zadawać trud edukowania uczestników for dyskusyjnych. Rzeczownik forum jeszcze wg trzytomowego słownika języka polskiego pod redakcją Mieczysława Szymczaka z 1978 roku nie tylko był nieodmienny, ale także nie posiadał liczby mnogiej. Dzisiaj, zapewne za sprawą Internetu wymuszającego znacznie częstsze jego używanie, wzbogacił się o odmienną formę liczby mnogiej. Niestety w dopełniaczu liczby mnogiej przybiera on formę forów (zgodnie ze słownikiem ortograficznym on-line PWN ), a nie jak błędnie napisałeś for. Pozdrawiam.
|
|
|  | | Viator Solus (217 punktów) | > Rzeczownik forum jeszcze wg trzytomowego słownika języka polskiego pod redakcją Mieczysława Szymczaka z 1978 roku nie tylko był nieodmienny, ale także nie posiadał liczby mnogiej. Dzisiaj, zapewne za sprawą Internetu wymuszającego znacznie częstsze jego używanie, wzbogacił się o odmienną formę liczby mnogiej. Niestety w dopełniaczu liczby mnogiej przybiera on formę forów (zgodnie ze słownikiem ortograficznym on-line PWN ), a nie jak błędnie napisałeśOk - dobrze wiedzieć  _________ błogosław wszystko, co reprezentuje to czego pragniesz
|
|
| agnus dei | ja proponuje przejsc na system znakow chinskich czyli ideogramy... jak ktos zly znaczek postawi to nikt tego zupelnie nie zrozumie!
|
|
| placownik | >Moderatorzy kompletnie nad tym nie panują
Cóż, teraz ja mam nad tym panować. "Nie wiecie dnia ani godziny" (Mt 25:1-13)
Nic to. Myślę, że z pomocą innych tradycjonalistów, przywiązanych do nadal jeszcze obowiązujących zasad pisowni, język na naszym forum będzie niewiele gorszy niż w czasach Św.Marka.
Proponuję wszystkim chętnym udział w projekcie rzaba dżewna.
Zasady takie, jakie podałem w moim poście otwierającym wątek.
Z drobną korektą. Maile kierujcie bezpośrednio do mnie nadając im temat rzaba dżewna. Zależy mi również na realizacji punktu pierwszego. Może to pomóc przekonać do tego, że są w błędzie, tych którzy podejrzewają, że wymóg przestrzegania zasad pisowni na naszym forum, jest li tylko czczym wymysłem Redaktora Naczelnego.
Pozdrawiam.
|
|
| Nolens Volens (95 punktów) | Cze  (ten skrót wydaje mi się najzupełniej dopuszczalny) Prawdę mówiąc, kiedy przeczytałam to zdanie, to mnie ciarki przeszły. Ja też mam pewne zboczenie dotyczące ortografii, ale także interpunkcji. Kiedy czytam wiadomość, w której nie ma ani jednego przecinka, a roi się aż od wszelkich "ale" i "więc", to faktycznie się denerwuję. Nie znam jednak osoby, która robi więcej błędów wszelkiego rodzaju niż brat mojego chłopaka. Potrafi zrobić w 3 słowach 7 błędów. Fenomen. Też oczywiście dyslektyk. A co do całej tej dysleksji, to nie potrafię w nią uwierzyć. Rozumiem, że można mieć problemy z pisaniem, tak jak ja mam problem np. z fizyką, co ma podłoże niemal wyłącznie psychologiczne. A jak już zahaczyłam o fizykę - moja "ukochana" pani profesor, z którą już nie będę miała do czynenia do końca życia, zawsze mówiła "czy" zamiast "trzy". Wiem, że ja także popełniam błędy, ale staram się je w miarę możliwości poprawiać. Wydaje mi się, że oczytanie też ma ogromny wpływ na pisownię. Wyżej wspomniany chłopiec książkę traktuje jako jednego z najgroźniejszych wrogów. Jak sądzicie, czy pisanie bez polskich liter jest zbrodnią? Przyzwyczajenie do SMS-ów sprawia, że coraz rzadziej ich używamy, chociaż wyraźnie widać błędy ortograficzne w SMS-ach ("rz" zamiast "z" itp.). W moich pierwszych postach na Racjonaliście też trudno doszukać się polskich znaków, za co bardzo się wstydzę. Ale poprawiłam się - chyba już na dobre.  Wracając do SMS-ów - zawsze dbam o interpunkcję. Ale już na GG rożnie bywa, bo dostosowuję się do rozmówcy. Co do tych e-maili powiadamiających o błędach - to trochę przypomina polowanie na czarownice. Każdy powinien wiedzieć, że robi błędy, można go poprawić, ale już listy gończe to przesada. Zresztą, takiej osobie musi być wtedy bardzo przykro. Mnie by było. No i chyba literówki zwłaszcza trzeba wybaczać, bo one powstają z pośpiechu, a nie z nieznajomości zasad pisowni. Pozdrawiam
|
|
 | | Beatus | Właśnie szukałam czegoś o błędach i znalazłam! Ja podobnie jak Saaab jestem dyslektyczką z papierami. Sądzę, że wiem o tej przypadłości nieco więcej niż ci którzy nie mają podobnych problemów. Mam nadzieję, że ta wiedza przyda się też moderatorom. A więc... Dyslekcja to ogólna nazwa dla różnych dy, i jest tego sporo. Nam zdaje się chodzi przede wszystkim o dysgrafików. Kwintesencją tej "choroby" jest problem z percepcją wzrokową i z koordynacją wzroku z innymi zmysłami. Jak to wygląda w praktyce. Normalny dyslektyk nie ma możliwości wyrobienia sobie odruchów bazujących na koordynacji np. wzrokowo-ruchowej. Nawet jeśli tysiąc razy napisze "żaba", będzie przez pięć dni gapił się na ten napis, itd. nadal będzie robił błędy. Jednak nie "rzaby" są najstraszniejsze dla syslektyków. Największym utrapieniem są literówki. Zwykle przestawia się litery. Jak wiadomo słów nie czytamy po literce, jak dzieci, tylko całościowo. Dyslektyk ogarnia skład takiego wyrazu, ale ma problem z układem elementów w nim. Kiedyś w pośpiechu zapisałam cały nr telefonu od tyłu. Trochę mi zajęło zanim domyśliłam się co mam na tej kartce. Dyslektyk ma wadę percepcji wzrokowej. W tej sytuacji naturalnym jest, że następuje kompensacja. Zazwyczaj rolę pomocnika w kontaktach ze światem przejmuje słuch. Dlatego dyslektycy bardzo łatwo i szybko uczą się obcych akcentów i zwykle mają świetną dykcję. Kompensuje także się w zmyśle ruchu. Jeśli zobaczycie dzieciaka, który pięknie rysuje, lepi z gliny itd. a jednocześnie bazgrze jak kura pazujrem, prawdopodobnie dopadliście dyslektyka. Wracając do słuchu. Przekleństwem dyslektyków są: kąty, bąki i romby. Wypowiadając te słowa, wydobywamy z siebie dzwięk pośredni, między "ą" a "om". Dyslektyk doskonale to słyszy. I właśnie dla tego tak trudno mu się zdecydować. Słuch jest pierwszym źródem informacji. A teraz do dyslektyków z papierami. Nie ściemniajcie. Ilość robionych błędów można ograniczyć. Dyslekcja po okresie dojrzewania jest nieuleczalna - wiem. Są jednak sposoby na łagodzenie i we wszystkich poradniach o tym mówią. Po pierwsze trzeba wykuć zasady. To nie wystarczy. Pisząc, zawsze trzeba sobie je przypominać i starać się stosować. Nic na wyczucie, nam to nie wychodzi. Normalny człowiek, odruchowo pisze dobrze. Dyslektyk im dłużej myśli tym ma więcej szans na poprawność. Więc powoli. Kolejna sprawa. Nie trzeba pisać "rzułty", można kanarkowy, jeśli nie jest się pewnym. Momo wszystko, prośba do moderatorów - bądzcie dla nas wyrozumiali.
Ps. Pisałam bez sprawdzania poprawności, ale starałam się być ostrożna. Ile zrobiłam błędów?
|
|
|  | | placownik | Jesteś super!
Twój post będę polecał przy każdej nadarzającej się okazji wszystkim tym, którzy mogli by osiągać bez trudu to, co Ty osiągasz sporym nakładem pracy, ale im na tym kompletnie nie zależy.
Będę go też polecał tym dyslektykom, którzy odwiedzając nasze forum będą prezentowali postawę roszczeniową. Rozumiem, że należą im się pewne względy, ale powinni sami wykazywać choć odrobinę chęci walki z ułomnością, którą są dotknięci.
Najbardziej poruszyło mnie w Twoim poście poniższe zdanie:
>Dyslektyk im dłużej myśli tym ma więcej szans na poprawność
Myślenie daje szansę na o wiele, wiele więcej i Twój post jest na to dobitnym dowodem.
Popełniałaś tylko parę błędów. Same literówki. Pozostawiam Twój post w tym kształcie w jakim go napisałaś, aby każdy mógł się przekonać jak pisze dyslektyk. Z papierami.
Podziwiam i pozdrawiam.
_______________ Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| demello | > Czy rzaby dżewne naprawde rzyją na dzewah? > Czy zrozumieliście to pytanie po pierwszym, drugim, czy >dopiero po trzecim czytaniu? Przykro mi ale nie zauważyłem i nie zorientowałem się dopóki nie przeczytałem że to o nas chodzi dyslektyków. Ale od czego są słowniki i programy ortograficzne, które nie zawsze skorygują nas poprawnie. Pozdrowienia dla dyslektyków. Cieszmy się wolnością bo w innych czasach na stosie razem z heretykami byśmy płonęli.
Nieliczne! błędy poprawione przez MODERATORA.
|
|
 | | Beatus | Nie spodziewałam się, że zrobię tylko kilka literówek. To też zależy od dnia. Większa lub mniejsza koncentracja. Czasami sama dziwię się widząc co napisałam wczoraj. Ale nie o tym chciałam. Sądzę, że jest kilku dyslektyków, którzy chcieliby "się poprawić". Nie zawsze wiedzą jak. Dla dzieci są odpowiednie ćwiczenia, ale dla dorosłych brak tego typu pomocy. Sprawdzanie pisaowni przez programy komuterowie nie pozwala całkowicie uniknąć błędów. Poza tym jest kłopotliwe i niemożliwe gdy trzeba działać długopisem. Kiedyś pani psycholog w poradni, powiedziała mi, że problemy dyslektyczne zmniejszają gry komputerowe. Nie wszystkie oczywiście. Muszą być to gry wymagarące koordynacji wzrokowo-ruchowo-słuchowej, które wymagają refleksu. Tak więc wszystkie "strzelanki", wyścigi samochodowe, też stary dobry Tetris. Sądzę, że podobne działanie mogą mieć niektóre gry sportowe. Wszystko to, jak mówiła pani psycholog, ma przyspieszyć czas przepływu informacji z ośrodka wzroku do innych ośrodków. Można spróbować, co to szkodzi. No i jaka rewelacyjna wymówka tracenia czasu przed monitorem. Życzę powodzenia dyslektykom.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|