Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy kult UFO to już religia ?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
21-01-2010 17:29w-o-w-oCzy kult UFO to już religia ?
Mój wieloletni przyjaciel, doktorant socjologii, zaraził mnie niedawno problemem związanym z kultem głoszącym obecność istot pozaziemskich na naszym globie. Ani ja, ani on nie jesteśmy uczestnikami tej wiary. Będąc ciekawym genezy tego zjawiska wgłębiłem się w historię tego fenomenu.
Czy to już religia ? Wyznawcy UFO świadomi zepchnięcia poza margines społeczeństwa coraz częściej stosują ekspansję swoich poglądów. To ich antidotum na brak zrozumienia, na brak chęci wysłuchania.
Osobiście uważam, że przykład tych ludzi jest porażką nauki. Nauki, która nie potrafi przebić się do większego grona odbiorców. Rozumiem, że żyjemy w świecie szumu informacyjnego, zagłuszającego przepływ racjonalnych odpowiedzi, ale...Rzesza wierzących w latające spodki rośnie. Dzieli się na nowe odłamy, a pobieżnymi badaniami socjologicznymi dochodzi się do wniosku, że coraz większą siłę zyskuje odłam głoszący ziemskie pochodzenie UFO.
Wracając do genezy. Najpierw pojawiła się wiara w to, że tak skomplikowany proces jakim było powstanie człowieka nie mógł być dziełem przypadku. Skoro nie przypadek to co ? Bóg ? Jest jakiś taki nienamacalny. I to właśnie ta nienamacalność odegrała najważniejszą rolę. Boga nie widać, spodek owszem. Nieważne, że tylko na zdjęciu, w końcu Boga nikt nie sfotografował...
Połowa uczestników UFOwiary wymaga od nauki tylko i wyłącznie potwierdzenia ich przekonań. Nauka neguje. A negacja w ich mniemaniu oznacza działanie agresywne wobec ich wiary. Druga połowa oddających pokłony spodkom oczekuje od nauki danych, liczb, czytelnej metody naukowej - oni nie są przekonani co do prawdziwości zjawiska, w które zaczynają wierzyć. I tu pojawia się opisany wcześniej problem szumu informacyjnego zakłócającego przekaz płynący ze świata opartego na metodzie naukowej.
Proszę Państwa. Wyrosła nam pod nosem nowa wiara opierająca swe podstawowe założenia na wierze w stworzenie człowieka przez kosmitów.

Czy w obecnych czasach urąganie nauce musi się nasilać ? Moim zdaniem trzeba wyjść do tych ludzi, a nie ich zbywać. Bo to otępienie będzie postępowało.

finerbijk (17282 punktów)
Dlaczego ktoś zajmujący się tą tematyką musi być otępiały? Robią lub robiły to agendy wojskowe wielu krajów i nie ma to nic wspólnego z wiarą w jakieś "zbawienie" z kosmosu (ostatnio Chile wróciło do badania tego zjawiska).

Co innego jakiś channeling i inni nawiedzeńcy, którzy twierdzą, że codziennie łączą się z Plejadami przez słuchawkę od prysznica.
21-01-2010 19:57 
 Ocena 1 na 1
w-o-w-o (692 punktów)
Jeśli zrozumiałeś, że uznaję wyznawców kultu UFO za otępiałych to sie mylisz. Ja nie obrażam wierzących w to zjawisko. Co do Chile przekopiuję Ci moją niedawną wypowiedź, która dodatkowo zainspirowała mnie do stworzenia tego wątku.

Proszę :

Mam przyjaciela, doktoranta socjologii, który skończył niedawno badania nad wpływem faszystowskich ideologii na odrzucone, małe środowiska. Spędził dziewięć miesięcy w Chile i dla większego posłuchu wybrał środowisko wierzących w UFO. Badania obejmowały tylko 200 osób. Ale nie wszyscy przebadani ( 100 osób )byli czynnymi i udzielającymi się wyznawcami tego kosmicznego kultu. Redaktorami małych, tematycznych pism, broszur poświęconych temu zjawisku, tzw. badaczami UFO. Jedenastu z nich to przedstawiciele kadry naukowej uniwersytetów. Niższego szczebla.
Wyniki wykazują dziwną tendencję przenikania się ideologi faszystowskiej z kultem UFO. Mój przyjaciel stwierdził ze śmiechem, że faszyści pożerają kosmitów. Okazuje się, że już na początku lat 90 wśród wyznawców UFO w tym kraju przeważyły opinie o ziemskim pochodzeniu spodków. Z przebadanych 200 osób 172 wierzy, że spodki to wytwór ludzki. Z tego 158 osób uważa, że UFO to wynik kontynuacji badań nad cudowną bronią Hitlera. Aż 148 osób popiera działania Hitlera, z tego 43 otwarcie przyznaje się do wyznawania tej ideologii. 98 % przebadanych stwierdza, że czuje sie całkowicie wykluczona, 87 % poniżona itd. Więcej danych nie mogę niestety podać, chociaż mój przyjaciel stwierdził, że pociąga go teraz inny projekt, a ten wrzuci sobie do szuflady. Od czego nieustannie go odwodzę.
Środowisko odrzuconych żyło w swoim świecie przez lata. Aż pojawiła się teoria - hitlerowcy stworzyli UFO. W ten sposób faszyzm przeniknął do struktur wyznawców świateł na niebie i zaczyna przejmować nad nim kontrolę.
Przytaczam to jako przykład ekstremizmu żerującego na poczuciu odrzucenia.

Zastanawia mnie czy mam rację stawiając taką tezę. Podobno do wysnucia wniosku trzeba by było przebadać równie liczną grupę faszystów przenikających przebane środowisko UFOkultu.
finerbijk (17282 punktów)
Przecież to jawnie stwierdzony fakt, że Hitler budował pojazdy przypominające spodki w Czechach.

forum.gaze(*)ajace_spodki_byly_faktem_.html

A że obecni ufolodzy w Chile mają poglądy faszystowskie to sprawa rzeczywiście ciekawa dla socjologa, chociaż ci z Chile to tylko niewielki ułamek ogólnoświatowej społeczności zajmującej się tematem.
w-o-w-o (692 punktów)
I tu własnie jest problem. Nie ma żadnych poważnych prac naukowych na ten temat. Jest tylko duża ilość szczątkowych faktów. Tak jak np. prace Wiktora Schaubergera.
pl.wikipedia.org/wiki/Wiktor_Schauberger

Pewne wydarzenia mogą wskazywac na taką mozliwość :

- Pierwsze obserwacje tajemniczych świateł w czasie alianckich nalotów w 1944r.
- Pierwsza fala UFO w 1947 roku
- Historia Hansa Kammlera
PKowalski (1042 punktów)
>Przecież to jawnie stwierdzony fakt, że Hitler budował pojazdy przypominające spodki w Czechach.
>forum.gaze(*)ajace_spodki_byly_faktem_.html
U nas to głosi Igor Witkowski (www.igorwitkowski.com), o ile pamiętam. Tyle, że wszystko opiera się na niezweryfikowanych relacjach i bardziej stanowi przykład owej 'religii UFO', niż badań historycznych.
w-o-w-o (692 punktów)
Tak. Igor Witkowski zajmuje się historią lotnictwa. Jego pasja zaprowadziła go do kompleksu "Rise" w Górach Sowich. Gdzie, jak się przypuszcza trwały prace nad "Die Glocke". Nadzorował je Hans Kammler, faszystowski inżynier, który po wojnie najpewniej uciekł poza granice Rzeszy. Są pewne przesłanki o jego ucieczce do USA. Proszę pamietać, że tacy naukowcy jak von Braun, Horten zostali przez władze amerykańskie po prostu przejęci.

To tak na wprowadzenie. Ciekawie zrobiony program, aczkolwiek same przypuszczenia :

www.youtube.com/watch?v=vj8d_9dOKiM Kolejne odcinki znajdziecie sami.
w-o-w-o (692 punktów)
Poza tym oszustwa zwiazane z promowaniem UFOkultu są coraz bardziej trudne do wykrycia. Przez przeciętnego człowieka przynajmniej. Na przykład ten oto filmik :

www.youtube.com/watch?v=up5jmbSjWkw

Pokazałem go grupie 10 osób. Ośmioro naprawdę uwierzyło, że to UFO...
22-01-2010 15:45 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>Przytaczam to jako przykład ekstremizmu żerującego na poczuciu odrzucenia.
>Zastanawia mnie czy mam rację stawiając taką tezę.

   Masz rację, wystarczy porównać z wierzącymi w inne cudaczki, i choć np. chrześcijaństwo opiera się na bardziej kretyńskim raju, to notuje większą liczbę pacjentów.
   Jedyna różnica tkwi w rodzaju obiektu.
   Bo i odrzucenie jest urojone.
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
>Moim zdaniem trzeba wyjść do tych ludzi, a
>nie ich zbywać. Bo to otępienie będzie postępowało.
Niech wyjdą do nich inni otępiali (na przykład katolicy) łatwiej im będzie się wzajemnie zrozumieć.
21-01-2010 19:45 
 Ocena 6 na 6
finerbijk (17282 punktów)
>Niech wyjdą do nich inni otępiali (na przykład katolicy) łatwiej im będzie się wzajemnie zrozumieć.

Nie UFOłbym tak katolikom
Grimar (1210 punktów)
Żeby była religia potrzebny jest WSPÓLNY kult. Samo wierzenie, że istnieją kosmici nie wystarczy, potrzebny jest jeszcze kolektywny odbiór. Poza tym co innego wierzyć, że istnieją kosmici nawiedzający Ziemie, a co innego odnajdywać w kosmitach sens swojego istnienia i wierzyć w nich, a nie tylko w to, że są. Od tego zależy odpowiedź, czy jest to religią już czy nie. tak np. wiara w żydowski spisek, którą podziela wielu ludzi nie jest religią. Wierzą, że on jest, ale nie wierzą w NIEGO - brak kultu i seterologicznych konotacji.

Problem też polega na znalezieniu istoty religii. jest to ciężkie, można przyjąć, że istnieje istota, albo też, że pojęcie się rozwija.
22-01-2010 05:49 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>Żeby była religia potrzebny jest WSPÓLNY kult.

   Wystarczy wspólna choroba.
22-01-2010 13:06 
 Ocena 1 na 1
Smith (10069 punktów)
>Żeby była religia potrzebny jest WSPÓLNY kult. (...) Wierzą, że on jest, ale nie wierzą w NIEGO - brak kultu i seterologicznych konotacji.
>Problem też polega na znalezieniu istoty religii. jest to ciężkie, można przyjąć, że istnieje istota, albo też, że pojęcie się rozwija.
Poszukaj sobie informacji o pani Marian Keech i planecie Clarion.
kiryl (2975 punktów)
(zablokowany)
A Ty w-o-w-o u-f-o-sz -?
Aleksander Głowacki (1725 punktów)
Znany astronom, popularyzator nauki - Carl Sagan twierdził (obserwując rosnącą popularność latających spodków) że "jesteśmy świadkami narodzin nowej religii" (cyt. z pamięci).
Sama wiara w kosmitow religią nie jest - większość naukowców uważa że w kosmosie istnieje życie.
Quasi-Religią są natomiast takie sekty: pl.wikipedia.org/wiki/Raelizm .
rudyment (3233 punktów)
>Czy w obecnych czasach urąganie nauce musi się nasilać ? Moim zdaniem trzeba wyjść do tych ludzi, a
>nie ich zbywać. Bo to otępienie będzie postępowało.

Urąganie nauce ani nie musi się nasilać, ani się nie nasila. Ani w obecnych czasach nie spalono biblioteki aleksandryjskiej, ani nie zatłuczono Hypatii, ani nie spalono Bruna.
"Nauka jest sprawą wielkich. Maluczkim dostają się nauczki" (S. J. Lec)
Kult UFO nie jest jeszcze religią, bo nie ma ustalonych rytuałów ani nie powstały jeszcze jego kościoły - to się dopiero formuje. Na razie ma ów kult jeno cechy wiary religijnej.


Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
PKowalski (1042 punktów)
>Rzesza wierzących w latające spodki rośnie. Dzieli się na
>nowe odłamy, a pobieżnymi badaniami socjologicznymi dochodzi się do wniosku, że coraz większą siłę
>zyskuje odłam głoszący ziemskie pochodzenie UFO.
Na pewno?
Nie neguję -- nie wiem, jak to jest obecnie, ale pamiętam ze starszych publikacji, że przynajmniej obecność UFO w mediach była zmienna. Obserwowano fale zainteresowania -- przypływy i odpływy... Ale dawno takiej fali (narastającej) nie widziałem.

>Czy w obecnych czasach urąganie nauce musi się nasilać ? Moim zdaniem trzeba wyjść do tych ludzi, a
>nie ich zbywać. Bo to otępienie będzie postępowało.
Jeśli postulujesz większą dozę popularyzacji nauki w społeczeństwie, to jestem za.
Ale jeśli chcesz tych ludzi przekonać, to nie bardzo wierzę w sukces. Ile razy byłem świadkiem dyskusji z 'wierzącymi' w jakiś mit (także UFO), to szybciej narastała agresja, tym bardziej, że zwykle problem stanowiły pewne podstawy, swoiste założenia w postrzeganiu świata, o których bardzo trudno było dyskutować.
Ojciec Dyrektor (1704 punktów)
Człowiek stworzony przez kosmitów, czy kobieta zrobiona z żebra. Ten sam chłam. Gdyby nie było teorii UFO wiary Ci sami ludzie wierzyli by, że świat jest płaskim dyskiem niesionym na grzbietach czterech słoni przemierzających galaktykę na ogromnym żółwiu A'tuin'ie.

O zgrozo.

Pozdrawiam.

Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
Dyplomata - ktoś, kto mówiąc "spierdalaj" wprawia Cię w taki stan, że czujesz podniecenie w związku ze zbliżającą się wyprawą.
w-o-w-o (692 punktów)
Nie, nie...Nie żyjemy na dysku. Widzę, że nie doceniasz nowych teorii i ludzkiej wyobraźni. Oto przykład :

matryks.bl(*)iat-do-gory-nogami-teoria.html

I wytłumacz ludziom w to wierzącym, że to wierutna bzdura.
zachaj (5239 punktów)
Nie wiem co gorsze , wiara w boga czy wiara w Ufo. Ale mimo wszystko jakoś mniej szkodliwi wydają się wyznawcy kosmicznego kultu. Może nawet część z tych ludzi fascynując się kosmitami , przypadkowo zainteresuje się prawdziwą nauką - kosmologią czy technologiami.

Bardzo możliwe , że amerykańscy wojskowi mają nową tajną broń , przypominającą statki kosmitów , także jakieś testy w przestrzeni powietrznej nad USA zaobserwowane przez obywateli tego kraju , mogą przyprawiać ich o zawrót głowy.

Rzeczywiście wiara w UFO jest bardziej namacalna niż wiara zaczerpnięta z jakiś starożytnych książek. Jest tysiące obiektów , które mogą przypominać statki kosmiczne i tysiące innych rozwiązań - jakieś złudzenia optyczne , dziwne zjawiska atmosferyczne. Nasze oko dostrzeże to co chce dostrzec mózg , nawet jeżeli widzimy fragment jakiegoś charakterystycznego obiektu , nasz mózg "dorysuje" resztę.

A teraz pytanko. O co chodzi na tym filmie :
www.youtube.com/watch?v=l_zMaSPPdpQ

Czy to jakieś złudzenie optyczne ? Gwiezdne śmieci ? Czy może film jest falsyfikatem ? Czy ktoś zna ten temat i może coś więcej napisać ?
22-01-2010 21:06 
 Ocena 1 na 1
w-o-w-o (692 punktów)
Podobne świetliste punkty można zaobserwować na innych filmach przedstawionych szerszej publiczności przez NASA. Agencja tłumaczy to jako małe drobinki lodu odbijające intensywnie światło słoneczne. Podobne, jeszcze bardziej efektowne zjawisko, zaobserwowano podczas awaryjnego odłączenia 15 milowej liny holowniczej. Orbitujący w wahadłowcu astronauci dopytywali centralę czym mogą być setki świetlistych punktów "oblepiających" oddalająca się linę.
Z lotami kosmicznymi dokonywanymi przez NASA wiąże sie jeden fakt, który stanowi przesłankę dla badaczy UFO. Mianowicie dwóch byłych astronautów otwarcie przyznaje, że widziało w przestrzeni kosmicznej niezidentyfikowane, zaawansowane obiekty latające.
zachaj (5239 punktów)
To ciekawe co piszesz. Ostatnio oglądałem fajny film :

www.youtube.com/watch?v=yMEhkTxs3_E

W filmie "Pandorum" występuje ciekawy argument przeciwko wiarygodności astronautów .
w-o-w-o (692 punktów)
Nie mam możliwości zweryfikowania czy oni mówia prawdę.
Darcus (7 punktów)
Do sprawy NOLI-i trzeba podejść po prostu racjonalnie : widziałeś latające spodki ? Przedstaw dowody tj.zdjęcia,filmy itp. albo wiarygodnych świadków . Trzeba tu oddzielić religię od niewyjaśnionego zjawiska . Wiara w UFO to tak jak wszystkie religie wiara w iluzje i złudzenia. Natomiast drugi przypadek to już inna sprawa. Jeszcze kilkanaście lat temu naukowcy twierdzili że nasza planeta jest wyjątkiem w kosmosie. Ostatnio odkryto ich już wiele poza naszym układem słonecznym to okazało się że występowanie podobnych planet może być dość częste. Być może lada dzień zostanie odkryta planeta typu"ziemskiego". Biorąc pod uwagę że jest coś koło miliarda galaktyk i każda z nich ma miliard gwiazd , wokół których krążą planety , to jest duża szansa że na całkiem wielu wyewoluowało życie,potem inteligencja i być może osiągnęło ono poziom technologiczny bardziej zaawansowany od tego na Ziemi umożliwiający min.odwiedzanie im naszej planety.
24-01-2010 19:34 
 Ocena 1 na 1
w-o-w-o (692 punktów)
Ja jednak poczekam aż nauka udowodni istnienie życia poza naszą planetą. Na razie jest to tylko "duże prawdopodobieństwo".
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Myślę, że określenie "nauka odkryje" nie jest tutaj do końca fortunne. Trzeba nam się natknąć na takie życie. Zważywszy na rozmiar wszechświata, sądzę, że raczej na pewno ono istnieje, ale jest to oczywiście sąd nie mający uzasadnienia w żadnych dowodach. Być może fakt zaistnienia ewolucji naturalnej na naszej planecie był zdarzeniem ogromnie mało prawdopodobnym. Nie wydaje mi się, lecz znów - tak naprawdę nie wiadomo. Natomiast ewentualne życie mogą kiedyś odkryć zupełnie zwykli ludzie (jacyś przemytnicy kosmiczni itp.). Może też się to stać za sprawą wyrafinowanych technik obserwacyjnych, czyli za sprawą nauki.
27-01-2010 12:20 
 Ocena 1 na 1
w-o-w-o (692 punktów)
Nie można też wykluczyć, zgodnie z metodą naukową, że ludzkość to jedyna, tak rozwinięta cywilizacja we wszechświecie. Jak do tej pory nie znaleziono nic co potwierdzałoby istnienie choćby bakterii poza naszą planetą.
Jest jeszcze jedna sprawa - sposób kontaktu pomiędzy nami, a obcą cywilizacją.
Rośliny
Zwierzęta
Ludzie
Inna cywilizacja

Wyobraź sobie, że krowa chce się porozumieć z trawą, a my z krową...Jesteśmy na zupełnie innym poziomie rozwoju. Podobnie może być z istotami o wiele bardziej rozwiniętymi intelektualnie. Być może chciałyby nam coś przekazać, ale my, jako mniej rozwinięty gatunek nie jesteśmy w stanie tego pojąć. Przypuśćmy, że istnieje cywilizacja zdolna do przemieszczania się na ogromne odległości. Przybywa do nas i próbuje wytłumaczyć nam swoją matematykę. My swoją 1+ 1 = 2 Oni mogą nie zrozumieć nawet tego, bo kto powiedział, że ich matematyka nie opiera się na dzwiękach, zapachach, drganiach ?

A co jeśli napotkamy na cywilizację, która funkcjonuje dajmy na to w pięciu wymiarach ? Ujrzymy tylko ich czterowymiarowy fragment ? To tak jakby istota ze świata dwuwymiarowego chciała zobaczyć człowieka.

Nie wiem czy trawisz komiks ? Jeśli tak to polecam "Aldebaran" i "Betelgeza". Komiksy narysowane przez Leo - kultowego, brazylijskiego rysownika. Poruszają trochę ten temat.
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Oczywiście. Nie można na razie wykluczyć, ani potwierdzić istnienia innych cywilizacji, czy nawet bakteryjnego (czy po prostu analogicznie prostego) życia pozaziemskiego. Jedyne co wiemy, to to, że ewolucja zaszła na Ziemi, a wszechświat ma wiele Ziem, no i też to, że z pewnością nie jest tak, że na każdej planecie tli się jakieś życie. Całkiem możliwe, że poza nami w Układzie Słonecznym nie ma żadnych innych organicznych, pozoziemskich form. Program Seti jest zbyt wyrywkowy, aby wyrokować o życiu na sąsiednich gwiazdach. Pojawił się problem, głoszący, iż "gdyby byli kosmici, to już by nas odwiedzili". To dziwne zdanie zakłada, że rozwinięta cywilizacja po jakimś milionie lat miałaby swoją Galaktykę zbadaną i zwiedzoną. Ale zakłada on paradygmat ekspansji, wcale niekoniecznie prawdziwy, oraz to o czym wspomniałeś - kosmiczna krowa po milionach lat rozwoju nie ma o czym gadać z naszą trawą, być może jej forma, na podstawie cybernetyki i inżynierii genetycznej (mówię o analogicznych w takich istotach replikatorach) stała się dla nas niezauważalna.
w-o-w-o (692 punktów)
Zawsze gdy rozmawiam z człowiekiem wierzącym w UFO, a w szczególności w jego pozaziemskie pochodzenie nachodzi mnie pytanie - czemu ci przybysze są zawsze podobni do nas ? Para rąk, para nóg, para oczu, jedna głowa, usta, nos...Założę teraz, że oni naprawdę istnieją. Przylatują do nas, a wiekszość relacji o kontaktach trzeciego stopnia to nie mistyfikacja. Jaka byłaby więc przeszkoda, aby uznać ich za ludzi z przyszłości. Zmienionych ewolucją ludzi dalekiej przyszłości, którzy opanowali przenoszenie sie w czasie i odwiedzają nas z jakiejś przyczyny. To tłumaczyłoby ich podobieństwo do naszego gatunku.

Teraz z innej beczki.

Zwróć uwagę na aktywność Watykanu w dziedzinie fizyki teoretycznej popierającej teorie wielowymiarowości wszechświata. Czyż dusza to nie 5 wymiar ? A może 6 ? 7 ? Teoria superstrun to naukowe wybawienie dla kościoła. Umocowanie nienamacalności duszy. Kościół nie śpi, kościół czuwa.

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365