 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 29-08-2013 10:07 | kaktusek (-31 punktów) | Swiadkowie Jehowy
-3 na 5 | Zapoznałem się z artykułem Wyrzuceni z Królestwa, i przyznaję że jest bardzo powierzchowny. Tagże komentarze pana Mariusza Agnosiewicza są po prostu śmieszne. ,,Jestem oczywiście przeciwnikiem Kościoła i katolicyzmu zdecydowanym, ale z dwojga złego - wolałbym być katolikiem niż jehowitą, bo w KK nie ma takiego prania mózgu jak u Świadków. Katolicyzm jest bardziej elastyczny. '' Może najpierw ustosunkuję się do powyższego artykułu Wyrzuceni z Królestwa. Słowo wyrzuceni robi na czytelniku niemałe wrażenie, i nierzadko o to chodzi osobom (zupełnie nie znających faktów) które piszą tego typu artykuły.Po prostu autorzy takich czy podobnych tematów piszą to co usłyszeli od innych, albo nadzwyczajniej są uprzedzeni do SJ. Po pierwsze nikt nie ,,wyrzuca ''. takich osób, tylko takie niepoprawne osoby same sobie nie chcą pomóc. Przecież każdy SJ doskonale wie , jakie są Boże wymagania zawarte w Biblii. Mówimy tu o normach moralnych. Najpierw zwraca się uwagę takiej osobie (nie jeden raz) , że w oczywisty sposób nie przestrzega norm moralnych. Udziela się jej duchowej pomocy żeby okazała prawdziwą skruchę świadczącą o porzuceniu takich występków. Jeżeli nadal robi to w świadomy sposób i lekceważy napomnienia, jast po prostu wykluczana. A więc nie jest tak że się kogoś ,,wyrzuca''. Zresztą w Piśmie Swiętym jest wyraźnie napisane: 9 Napisałem wam w liście, żebyście przestali się zadawać z rozpustnikami, 10 nie mając na myśli ogólnie rozpustników tego świata albo chciwców i zdzierców lub bałwochwalców. W przeciwnym razie musielibyście po prostu opuścić świat. 11 Ale teraz piszę wam, żebyście przestali się zadawać z każdym, kto jest zwany bratem, a jest rozpustnikiem albo chciwcem, albo bałwochwalcą, albo człowiekiem rzucającym obelgi, albo pijakiem, albo zdziercą — żebyście z takim nawet nie jadali. 12 Bo cóż mi do sądzenia tych na zewnątrz? Czy nie wy sądzicie tych wewnątrz, 13 podczas gdy tych na zewnątrz sądzi Bóg? „Usuńcie niegodziwego spośród siebie”. (1 Koryntian 5:13)
Prawdziwi chrześcijanie muszą się różnić od innych swoim właściwym postępowaniem. Co by to było gdyby SJ byli bardziej elastyczni, jak np katolicy. Czym by się wtedy wyróżniali? Niczym! Nie znam takiego wyznania jak jehowici,chyba że pan Agnosiewicz takie zna. Mógłbym również nazywać innych katolichici czy ateistici. A ten portal powinien mieć nazwę Racjonalistita. Czy nie absurdalnie brzmią te określenia ? Warto zwrócić uwagę na jeden istotny szczegół. Osoby które były SJ, a szkalują organizację nie piszą dlaczego były wykluczone. Ciekawe prawda? Często więźniowie mają takie powiedzenie: ,,Siedzę za niewinność''. Oczywiście zdarzają się wyjątki że ktoś przypadkowo siedzi, ale czy niewinnie odsiaduje wyroki większość skazanych? Dlaczego odstępcy nie mają odwagi powiedzieć wprost:,, Prowadziłem podwójne życie, niechciałem tego porzucić i za to słusznie mnie wykluczyli. Albo ,,Upijałem się czy po kątach paliłem papierosy''. Nigdy nie znalazłem takich wypowiedzi. Kończąc podkreślę, że część osób po porzuceniu niewłaściwych zachowań powraca do organizacji. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
14 na 14 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Osobiście dla mnie nauki ŚJ wydają się bardzo naiwne. Ale nie potępiam grup religijnych za to, że pozbywają się nieprzestrzegających ich zasad etycznych. W pierwotnym chrześcijaństwie istniały dwa nurty. Katolicyzm był wygraną nurtu liberalnego wobec etyki. Wygrał z nurtem rygorystycznym a następnie z innymi religiami. Okazał się wówczas rygorystyczny. A wykluczenie z niego, oznaczało wykluczenie ze społeczeństwa. Wykluczenie z grupy w społeczeństwie pluralistycznym - nie jest dla mnie wadą, lecz zaletą, bo tylko grupa która wymaga od swoich członków poważnego podejścia do swoich zasad - ma szansę na ich realizację.
Zgadzam się, że osobiste doświadczenie jest bardzo ważne. Nie znam za wielu ŚJ, ale tych kilku co poznałem byli przyzwoitymi ludźmi. W Warszawie działa firma budowlana Świadków Jehowy: solidna, uczciwa i niedroga.
Tak więc wykluczanie z grupy nie jest złe, bo dziś osoba może poszukać sobie innej grupy.
|
|
 | -2 na 4 | kaktusek (-31 punktów) | >Osobiście dla mnie nauki ŚJ wydają się bardzo naiwne. Ale nie potępiam grup religijnych za to, że pozbywają się nieprzestrzegających ich zasad etycznych. W pierwotnym chrześcijaństwie istniały dwa nurty. Katolicyzm był wygraną nurtu liberalnego wobec etyki. Wygrał z nurtem rygorystycznym a następnie z innymi religiami. Okazał się wówczas rygorystyczny. A wykluczenie z niego, oznaczało wykluczenie ze społeczeństwa. Wykluczenie z grupy w społeczeństwie pluralistycznym - nie jest dla mnie wadą, lecz zaletą, bo tylko grupa która wymaga od swoich członków poważnego podejścia do swoich zasad - ma szansę na ich realizację. >Zgadzam się, że osobiste doświadczenie jest bardzo ważne. Nie znam za wielu ŚJ, ale tych kilku co poznałem byli przyzwoitymi ludźmi. W Warszawie działa firma budowlana Świadków Jehowy: solidna, uczciwa i niedroga. >Tak więc wykluczanie z grupy nie jest złe, bo dziś osoba może poszukać sobie innej grupy.
Moje uwagi odnośnie pańskiego artykułu o SJ.
Dziwi mnie fakt że autor będący redaktorem nie pojmuje prostej rzeczy. Pisze że SJ traktują biblię dosłownie (literalnie). Jest to nieprawdą. Może zacznę od elementarnej sprawy, jeżeli SJ uznają że ta księga jest pisana przez ludzi inspirowanych Bożym duchem,to nie dziwi fakt że swoje wierzenia całkowicie na niej opierają. "Całe Pismo jest natchnione przez Boga i użyteczne w nauczaniu (...), aby człowiek Boży był w pełni przygotowany, całkowicie wyposażony do wszelkiego dzieła dobrego" (2 Tymoteusza 3:16, ) Sama Biblia się broni, natomiast SJ nie chcą dopasowywać swojej filozofi do jej treści.Może kolejny cytat 2 Piotra 1:20,21 ,,Zadne proroctwo Pisma nie wywodzi się z jakiejś prywatnej wykładni. Proroctwo bowiem nigdy nie wynikało z woli człowieka, lecz od Boga przekazali je ludzie uniesieni duchem świętym''. Jak pan zauważył, sama Biblia potwierdza że jest źródłem nie od ludzi. Można to przyjąć albo odrzucić . SJ przyjmują i wierzą w to co napisane w tych dwóch wersetach. Druga sprawa. Nie jest prawdą, że SJ wszystko pojmują literalnie,jest pan niedoinformowany. SYMBOLIKA LICZB WYSTĘPUJĄCYCH W BIBLII W Biblii występują pewne liczby, które w określonych kontekstach - i tylko w nich - mają znaczenie symboliczne. Na przykład czwórka oznacza zupełność lub powszechność. Taki sens zawarty jest w określeniach "cztery krańce ziemi" oraz "cztery wiatry niebios" (Izajasza 11:12; Daniela 8:8). Szóstka bywa symbolem niedoskonałości. Co ciekawe, liczba 666 - "liczba człowieka" - odniesiona została do ogólnoziemskiego politycznego systemu Szatana (Objawienia 13:18). Trzykrotne powtórzenie szóstki podkreśla stopień zdeprawowania tej organizacji, ukazanej pod postacią bestii. Siódemka w języku symboli oznacza kompletność (Kapłańska 4:6; Hebrajczyków 9:24-26). Te i inne liczby tylko wtedy przybierają symboliczny charakter, gdy pojawiają się w proroczym kontekście. Przebudżcie się 2002.8.9 Jest w tym artykule wiele innych nieścisłości, dlatego postaram się je sprostować.
|
|
|  | 9 na 9 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >Dziwi mnie fakt że autor będący redaktorem nie pojmuje prostej rzeczy. Pisze że SJ traktują biblię dosłownie (literalnie). Jest to nieprawdą. Może zacznę od elementarnej sprawy, jeżeli SJ uznają że ta księga jest pisana przez
To, że ją traktują dosłownie stwierdziłem też ja podczas wielokrotnych rozmów ze ŚJ. Sami przyznają, że należy ją tak traktować. Przykładem jest to, że w przeciwieństwie do niektórych katolików akceptujących ewolucję, nie traktują stworzenia świata w siedem dni jako przenośni, ale dosłownie.
>Na przykład czwórka oznacza zupełność lub powszechność. Taki sens zawarty jest w określeniach "cztery krańce ziemi" oraz "cztery wiatry niebios" (Izajasza 11:12; Daniela 8:8). Szóstka bywa symbolem niedoskonałości. Co
Będziesz tu dyskutować na temat rzekomego sensu absurdów w fikcji literackiej? Nie pomyliły Ci się fora?
|
|
| |  | -3 na 3 | kaktusek (-31 punktów) | >>Dziwi mnie fakt że autor będący redaktorem nie pojmuje prostej rzeczy. Pisze że SJ traktują biblię dosłownie (literalnie). Jest to nieprawdą. Może zacznę od elementarnej sprawy, jeżeli SJ uznają że ta księga jest pisana przez >To, że ją traktują dosłownie stwierdziłem też ja podczas wielokrotnych rozmów ze ŚJ. Sami przyznają, że należy ją tak traktować. Przykładem jest to, że w przeciwieństwie do niektórych katolików akceptujących ewolucję, nie traktują stworzenia świata w siedem dni jako przenośni, ale dosłownie. >>Na przykład czwórka oznacza zupełność lub powszechność. Taki sens zawarty jest w określeniach "cztery krańce ziemi" oraz "cztery wiatry niebios" (Izajasza 11:12; Daniela 8:8). Szóstka bywa symbolem niedoskonałości. Co >Będziesz tu dyskutować na temat rzekomego sensu absurdów w fikcji literackiej? Nie pomyliły Ci się fora? > Zeby komentarz był sensowny, należy dokładnie zrozumieć treść. A z mojej wypowiedzi jasno wynika, że SJ rozumieją również że pewne fragmenty biblii mają symbolikę. Czyli nie uważają, że każdy wyraz czy frazę należy rozumieć dosłownie. Chyba nie był pan uważny prowadząc rozmowy ze SJ. Nie twierdzą wcale, ze świat został stworzony w okresie 7-dni literalnych. Oto potwierdzenie CZY ŚWIADKOWIE JEHOWY SĄ KREACJONISTAMI? Świadkowie Jehowy są przekonani, że opis stwarzania zawarty w biblijnej Księdze Rodzaju jest prawdziwy. Nie można ich jednak zaliczyć do tak zwanych kreacjonistów. Dlaczego? Po pierwsze, wielu kreacjonistów uważa, że wszechświat, Ziemia i życie na niej powstały jakieś 10 000 lat temu w ciągu sześciu dni 24-godzinnych. W rzeczywistości pogląd ten nie ma uzasadnienia biblijnego Przebudźcie się. 2006.09.3
|
|
| | |  | 8 na 8 MajkelSS (2075 punktów) (zablokowany) | > Świadkowie Jehowy są przekonani, że opis stwarzania zawarty w biblijnej Księdze Rodzaju jest prawdziwy. Nie można ich jednak zaliczyć do tak zwanych kreacjonistów. Dlaczego? Po pierwsze, wielu kreacjonistów uważa, że wszechświat, Ziemia i życie na niej powstały jakieś 10 000 lat temu w ciągu sześciu dni 24-godzinnych. W rzeczywistości pogląd ten nie ma uzasadnienia biblijnego Przebudźcie się. 2006.09.3 >
Nawet jeśli uznać biblijne dni jako okresy czasu, opis stworzenia świata serwowany przez biblię jest kompletnie bez sensu. Co dawało światło utworzone pierwszego dnia, skoro nie było źródeł światła ?
Pozdrawiam.
Jeśli ludzie myślą, że matematyka nie jest prosta, to tylko dlatego, że nie zdają sobie sprawy, jak skomplikowane jest życie.
|
|
| | |  | 10 na 10 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | > Świadkowie Jehowy są przekonani, że opis stwarzania zawarty w biblijnej Księdze Rodzaju jest prawdziwy. Nie
Błąd logiczny. Jeżeli ktoś uważa że opis stworzenia jest prawdziwy, to musi być kreacjonistą.
> można ich jednak zaliczyć do tak zwanych kreacjonistów. Dlaczego? Po pierwsze, wielu kreacjonistów uważa, że wszechświat, Ziemia i życie na niej powstały jakieś 10 000 lat temu w ciągu sześciu dni 24-godzinnych.
To że czyjaś wersja kreacjonizmu jest inna od tej najpopularniejszej nie znaczy, że nie jest kreacjonistą. Zwłaszcza jeżeli twierdzi, że "opis stwarzania zawarty w biblijnej Księdze Rodzaju jest prawdziwy".
|
|
| | |  | 7 na 7 | myprecious (7170 punktów) | CZY ŚWIADKOWIE JEHOWY SĄ KREACJONISTAMI?
Kolega ma problem ze słowami, których używa a chyba nie rozumie - kreacjonizm to pogląd, że człowiek i inne formy życia zostały stworzone w formie obecnej przez boga. Zatem uznajesz, że nieintencjonalna ewolucja jest faktem, czy jesteś kreacjonistą?
Jesus shaves!
|
|
| | | |  | -3 na 3 | kaktusek (-31 punktów) | >CZY ŚWIADKOWIE JEHOWY SĄ KREACJONISTAMI? >Kolega ma problem ze słowami, których używa a chyba nie rozumie - kreacjonizm to pogląd, że człowiek i inne formy życia zostały stworzone w formie obecnej przez boga. Zatem uznajesz, że nieintencjonalna ewolucja jest faktem, czy jesteś kreacjonistą? > Jesus shaves! Odpowiedź: Nie jestem kreacjonistą (ponieważ nie wierzę że materialny wszechświat powstał w wyniku 7 dni w dosłownym znaczeniu, a tak uważają kreacjoniści).Również nie wierzę w żadną interpretację ewolucji.
|
|
| | | | |  | 15 na 15 | myprecious (7170 punktów) | Jeśli uważasz, że twój bóg stworzył ludzi - jesteś kreacjonistą. Jeśli chodzi o ewolucję - w fakty nie trzeba wierzyć.
Jesus shaves!
|
|
| | | | | |  | -6 na 6 | kaktusek (-31 punktów) | >Jeśli uważasz, że twój bóg stworzył ludzi - jesteś kreacjonistą. > Jesus shaves! Nie rozumiemy się! Oczywiście że wierzę w stwarzanie, ale (nie uznaję się za kreacjonistę,ponieważ wierzę ze okres twarzania był dłuższy niżeli 7-literalnych dni).A kreacjoniści uważają ze Bóg stworzył wszystko w przeciągu tego okresu-1 dzień 24 godziny x przez 7=168 godzin. A w biblii dzień może oznaczać dłuższy okres czasu. Kiedy powiemy ,,w dobie obecnej '' nauka poczyniła postęp,to mamy na myśli 24 literalne godziny? Czy raczej obecny wiek.
|
|
| | | | | | |  | 9 na 9 | myprecious (7170 punktów) | Są różne rodzaje kreacjonizmu - tak jak różne sekty chrześcijaństwa. Jesteś kreacjonistą, polecam sprawdzić co to słowo oznacza.
Jesus shaves!
|
|
| | | | | | | |  | | kaktusek (-31 punktów) | >Są różne rodzaje kreacjonizmu - tak jak różne sekty chrześcijaństwa. Jesteś kreacjonistą, polecam sprawdzić co to słowo oznacza. > Jesus shaves! Zgadzam się że są różne rodzaje kreacjonizmu.
|
|
| | | | | | |  | 12 na 12 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | > Nie rozumiemy się! Oczywiście że wierzę w stwarzanie, ale (nie uznaję się za kreacjonistę,ponieważ wierzę ze okres twarzania był dłuższy niżeli 7-literalnych dni).A kreacjoniści uważają ze Bóg stworzył wszystko w przeciągu tego okresu-1 dzień 24 godziny x przez 7=168 godzin.
Oczywiście, że ludzie są ssakami, ale nie uznaję się za ssaka, bo piłem mleko z butelki. Ssaki ssą mleko z piersi matki.
|
|
| | | | | | |  | 8 na 8 MajkelSS (2075 punktów) (zablokowany) | > Nie rozumiemy się! Oczywiście że wierzę w stwarzanie, ale (nie uznaję się za kreacjonistę,ponieważ wierzę ze okres twarzania był dłuższy niżeli 7-literalnych dni).A kreacjoniści uważają ze Bóg stworzył wszystko w przeciągu tego okresu-1 dzień 24 godziny x przez 7=168 godzin. A w biblii dzień może oznaczać dłuższy okres czasu. Kiedy powiemy ,,w dobie obecnej '' nauka poczyniła postęp,to mamy na myśli 24 literalne godziny? Czy raczej obecny wiek.
Błąd. To jedynie frakcja kreacjonistów, czyli Kreacjoniści Młodej Ziemii. Kreacjonizmem jest pogląd, który stwierdza jakąkolwiek ingerencję stwórcy w powstanie współczesnego człowieka jako homo sapiens.
Jeśli ludzie myślą, że matematyka nie jest prosta, to tylko dlatego, że nie zdają sobie sprawy, jak skomplikowane jest życie.
|
|
| | | | | | | |  | | worek kości (2937 punktów) | >Kreacjonizmem jest pogląd, który stwierdza jakąkolwiek ingerencję stwórcy w powstanie współczesnego człowieka jako homo sapiens.
A jak się nazywa pogląd, który takiej ingerencji w powstanie świata i człowieka nie dopuszcza?
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 MajkelSS (2075 punktów) (zablokowany) | >A jak się nazywa pogląd, który takiej ingerencji w powstanie świata i człowieka nie dopuszcza?
Nie wiem, Ty mi powiedz. Akreacjonizm ?
Jeśli ludzie myślą, że matematyka nie jest prosta, to tylko dlatego, że nie zdają sobie sprawy, jak skomplikowane jest życie.
|
|
| | | | | | | | | |  | 9 na 9 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | > A jak się nazywa pogląd, który takiej ingerencji w powstanie świata i człowieka nie dopuszcza?Trzezwe spojrzenie na swiat takie cos sie nazywa  Aidiotyzm i adebilizm
|
|
| | | | | | |  | 4 na 4 | Maryland (144 punktów) | > Nie rozumiemy się! Oczywiście że wierzę w stwarzanie, ale (nie uznaję się za kreacjonistę,ponieważ wierzę ze okres twarzania był dłuższy niżeli 7-literalnych dni).A kreacjoniści uważają ze Bóg stworzył wszystko w przeciągu tego okresu-1 dzień 24 godziny x przez 7=168 godzin. Co za bzdury, im dalej kolega brnie w ten temat tym bardziej się kolega ośmiesza. Od kiedy kreacjonizm utożsamiamy z 7 dniami? Proszę mi wskazać źródło, z którego kolega czerpie taką wiedzę. Jest kolega jak najbardziej kreacjonistą tylko dzięki temu zdania >Oczywiście że wierzę w stwarzanie Kreacjonizm zakłada, że gdzieś istnieje inteligentny projektant, który stworzył wszechświat. Gdzie tu jest warunek 7 dosłownych dni, bo mnie przynajmniej nic takiego nie wiadomo. Kolega przeprowadza rozumowanie na tej zasadzie - Wszyscy moi znajomi policjanci jedzą mięso - Poznaję policjanta wegeterianina - No jak to, nie je mięsa to znaczy, że nie jest policjantem
To jest po prostu śmieszne, ciekawe gdzie kolegę tego nauczyli, czy w jakiejś książeczce SJ, gdzie macie wypisane dokładnie algorytmy co i jak zrobić na taką i taką reakcję (abyście za dużo nie musieli myśleć), czy na jakimś spotkaniu w szerszym gronie, gdzie ustalacie wspólną wersję.
Proszę nawet nie próbować nam wmawiać, że kolega nie jest kreacjonistą. Nie rozumiem, wstydzi się kolega swoich poglądów? Chociaż w tym przypadku jest czego.
|
|
| | | | | | | |  | -1 na 1 | kaktusek (-31 punktów) | > > Nie rozumiemy się! Oczywiście że wierzę w stwarzanie, ale (nie uznaję się za kreacjonistę,ponieważ wierzę ze okres twarzania był dłuższy niżeli 7-literalnych dni).A kreacjoniści uważają ze Bóg stworzył wszystko w przeciągu tego okresu-1 dzień 24 godziny x przez 7=168 godzin.> Co za bzdury, im dalej kolega brnie w ten temat tym bardziej się kolega ośmiesza. Od kiedy kreacjonizm utożsamiamy z 7 dniami? Proszę mi wskazać źródło, z którego kolega czerpie taką wiedzę. Jest kolega jak najbardziej kreacjonistą tylko dzięki temu zdania> >Oczywiście że wierzę w stwarzanie> Kreacjonizm zakłada, że gdzieś istnieje inteligentny projektant, który stworzył wszechświat. Gdzie tu jest warunek 7 dosłownych dni, bo mnie przynajmniej nic takiego nie wiadomo. Kolega przeprowadza rozumowanie na tej zasadzie> - Wszyscy moi znajomi policjanci jedzą mięso> - Poznaję policjanta wegeterianina> - No jak to, nie je mięsa to znaczy, że nie jest policjantem> To jest po prostu śmieszne, ciekawe gdzie kolegę tego nauczyli, czy w jakiejś książeczce SJ, gdzie macie wypisane dokładnie algorytmy co i jak zrobić na taką i taką reakcję (abyście za dużo nie musieli myśleć), czy na jakimś spotkaniu w szerszym gronie, gdzie ustalacie wspólną wersję.> Proszę nawet nie próbować nam wmawiać, że kolega nie jest kreacjonistą. Nie rozumiem, wstydzi się kolega swoich poglądów? Chociaż w tym przypadku jest czego.Przepraszam za błąd. kreacjoniści wierzą że ziemia była stwarzana nie w ciągu 7 literalnych (24 godz),lecz 6 dni. A stwarzania się nie wstydzę, bo w nie wierzę. Mod: To ostatnie ostrzeżenie. Kasuj zbędne cytowania. Następny taki post wyląduje na forumowym śmietniku.
|
|
| | | | | | | | |  | 8 na 8 | Maryland (144 punktów) | >Przepraszam za błąd. kreacjoniści wierzą że ziemia była stwarzana nie w ciągu 7 literalnych (24 godz),lecz 6 dni. Źródło, źródło proszę. Zacytuję z wiki "Creatio ex nihilo (łac. stworzenie z niczego) - pogląd filozoficzny i teologiczny, wedle którego świat został stworzony przez Boga z nicości. Kreacjonizm filozoficzny stoi w opozycji do emanatyzmu, wedle którego świat stanowi emanację Boga, i materializmu, w znaczeniu przekonania o wieczności i samoistności materii."
Gdzie tu masz cokolwiek o 6 dniach lub 7? Dlaczego nie możesz zaakceptować prostego faktu, że jesteś kreacjonistą, a 6 dni to nie jest żaden warunek konieczny dla zdefiniowania kogoś tym mianem
|
|
| | | | | | | | | |  | -3 na 3 | kaktusek (-31 punktów) | >>Przepraszam za błąd. kreacjoniści wierzą że ziemia była stwarzana nie w ciągu 7 literalnych (24 godz),lecz 6 dni. >Źródło, źródło proszę. Zacytuję z wiki >"Creatio ex nihilo (łac. stworzenie z niczego) - pogląd filozoficzny i teologiczny, wedle którego świat został stworzony przez Boga z nicości. Kreacjonizm filozoficzny stoi w opozycji do emanatyzmu, wedle którego świat stanowi emanację Boga, i materializmu, w znaczeniu przekonania o wieczności i samoistności materii." >Gdzie tu masz cokolwiek o 6 dniach lub 7? Dlaczego nie możesz zaakceptować prostego faktu, że jesteś kreacjonistą, a 6 dni to nie jest żaden warunek konieczny dla zdefiniowania kogoś tym mianem > W XVIII wieku uczony Antoine Laurent Lavoisier zajmował się wagą materii. Spostrzegł, że po reakcji chemicznej masa produktów jest równa łącznej masie substancji wyjściowych. Na przykład jeśli się spali w tlenie papier, to powstanie popiół i produkty gazowe, ważące w sumie tyle, ile ważył papier i dostarczony tlen. Lavoisier sformułował więc ‛zasadę zachowania masy, czyli materii'. Encyclopædia Britannica z roku 1910 wyjaśniała: "Materii nie można stworzyć ani zniszczyć". Wydawało się to rozsądne, przynajmniej w tamtych latach. Jednakże w roku 1945 wybuch bomby atomowej nad Hirosimą ujawnił nieścisłość zasady podanej przez Lavoisiera. W wyniku eksplozji uranu o masie większej od krytycznej powstają inne produkty, ale ich sumaryczna masa jest mniejsza od masy zużytego uranu. Jak wytłumaczyć ten ubytek? Otóż część masy zamienia się w energię, wyzwalaną podczas straszliwego wybuchu. Innym dowodem nieścisłości sformułowanej przez Lavoisiera zasady zachowania masy był wybuch bomby wodorowej w roku 1952. W czasie tego procesu jądra wodoru połączyły się, tworząc jądra helu. Ale masa powstałego helu była mniejsza od masy zużytego wodoru. Część masy wodoru zamieniła się w energię, powodując eksplozję znacznie bardziej niszczycielską niż wybuch nad Hirosimą. Eksplozje te dowiodły, że nawet niewielkiej ilości materii odpowiada kolosalna energia. Związek masy z energią wyjaśnia, skąd się bierze energia wysyłana przez Słońce i podtrzymująca nasze życie. Jak wygląda owa zależność? Około 40 lat wcześniej, w roku 1905, Einstein przewidział związek masy z energią, wyrażony znanym równaniem E=mc2. Po sformułowaniu przez niego tej zależności inni uczeni mogli już wyjaśnić, dlaczego Słońce świeci od miliardów lat. W jego wnętrzu bezustannie zachodzą reakcje termojądrowe. W ich wyniku co sekunda około 564 milionów ton wodoru zamienia się w 560 milionów ton helu. A zatem jakieś 4 miliony ton materii zamienia się w tym czasie w energię słoneczną, której ułamek dociera do Ziemi i podtrzymuje tu życie. Rzecz znamienna, możliwy jest też proces odwrotny. Jak podaje The World Book Encyclopedia, "energia zamienia się w materię, gdy podczas zderzeń rozpędzonych cząstek elementarnych powstają nowe, cięższe cząstki". Naukowcy dokonują tego na niedużą skalę za pomocą olbrzymich urządzeń zwanych akceleratorami. Cząstki elementarne rozpędzone do niewyobrażalnych prędkości zderzają się w nich ze sobą i wytwarzają materię. Fizyk Carlo Rubbia, laureat Nagrody Nobla, wyjaśnia: "Powtarzamy jeden z cudów wszechświata - przekształcanie energii w materię". Ktoś może jednak powie: "No dobrze, ale co to ma wspólnego z biblijną relacją o stwarzaniu?" Wprawdzie Biblia nie jest podręcznikiem naukowym, niemniej zawiera aktualne informacje, zgodne z faktami stwierdzonymi przez naukę. Od pierwszych do ostatnich stron wskazuje na największego Uczonego - na Tego, który stworzył całą materię wszechświata (Nehemiasza 9:6; Dzieje 4:24; Objawienie 4:11). Wyraźnie też ukazuje związek energii z materią. Na przykład Księga ta kieruje do czytelników następujące zaproszenie: "Podnieście oczy ku górze i popatrzcie. Kto stworzył te rzeczy? Ten, który ich zastęp wyprowadza według liczby, wszystkie je woła po imieniu. Dzięki obfitości dynamicznej energii - jako że jest również pełen werwy w swej mocy - ani jednej z nich nie brak" (Izajasza 40:26). A zatem z Biblii wynika, iż materia wszechświata jest dziełem Stwórcy, będącego źródłem kolosalnej energii. Jest to najzupełniej zgodne z nowoczesną nauką. Już choćby z tego powodu biblijna relacja o stwarzaniu zasługuje na głęboki szacunek.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Maryland (144 punktów) | > [...]Wystarczyło mi dać linka do tej wypowiedzi. Prosiłem o źródło (nie zwykłem kierować się wklejonymi historiami), według którego możemy stwierdzić, że być kreacjonistą oznacza wierzyć, że świat został stworzony w 6 dni. Kolega natomiast rzucił mi jakąś ścianę tekstu skopiowaną Bogowie wiedzą skąd, która nie odpowiada na pytanie, nie doszukałem się tam tezy postawionej przez kolegę.. Natomiast, aby nie pozostać dłużnym też rzucę dwa linki. pl.wikiped(*)_do_przyrody_ożywionej)pl.wikipedia.org/wiki/Creatio_ex_nihiloNie musi kolega się przekopywać przez taką ścianę, jak ta wyżej. Wystarczy przeczytać definicję. I proszę w takim razie o wytknięciu mi błędu, który znajduję się w zdaniu. "Wierzy kolega w stworzenie, więc można obdarzyć kolegę mianem kreacjonisty" Tylko proszę o jakieś rzetelne podstawy do tych błędów, a nie powtarzanie swojej mantry, która brzmi "KREACJONIŚCI WIERZĄ, ŻE ŚWIAT POWSTAŁ DOKŁADNIE W KILKA DNI" i jak na razie jest nie do wybronienia
|
|
| | | | | | | | | | |  | 8 na 8 | szarley (54913 punktów) | >W XVIII wieku uczony Antoine Laurent Lavoisier Nie znam
>Około 40 lat wcześniej, w roku 1905, Einstein przewidział Też nie znam
>laureat Nagrody Nobla, Tego też ...
>Izajasza 40:26 O nim słyszałem ale nie na wykładach z fizyki
Młodzieńcze! Uczysz biologów biologii, fizyków fizyki, chemików chemii.
Biblia jest literackim opisem, a nie podręcznikiem Jaworskiego, Dietłafa, Miłkowskiej i Siergiejewa
|
|
| | | | | | | | | | | |  | -2 na 2 | kaktusek (-31 punktów) | >>W XVIII wieku uczony Antoine Laurent Lavoisier >Nie znam >>Około 40 lat wcześniej, w roku 1905, Einstein przewidział >Też nie znam >>laureat Nagrody Nobla, >Tego też ... >>Izajasza 40:26 >O nim słyszałem ale nie na wykładach z fizyki >Młodzieńcze! Uczysz biologów biologii, fizyków fizyki, chemików chemii. >Biblia jest literackim opisem, a nie podręcznikiem Jaworskiego, Dietłafa, Miłkowskiej i Siergiejewa
Prawdę mówiąc nie rozumiem czy autor żartuje,czy uważa się za wybitną jednostkę czy ma luki w edukacji ? >
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 9 na 9 | szarley (54913 punktów) | >>>W XVIII wieku uczony Antoine Laurent Lavoisier >>Nie znam (...) >>Młodzieńcze! Uczysz biologów biologii, fizyków fizyki, chemików chemii. >>Biblia jest literackim opisem, a nie podręcznikiem Jaworskiego, Dietłafa, Miłkowskiej i Siergiejewa > Prawdę mówiąc nie rozumiem czy autor żartuje,czy uważa się za wybitną jednostkę czy ma luki w edukacji ?
Podejrzewam luki w edukacji u żartującej wybitnej jednostki Kiedy głupi żartuje , może być niebezpiecznie, bo nigdy nie wiesz czy robi z siebie idiotę czy nim jest Polecam moją ulubioną książkę "Osudy dobrého vojáka Švejka za světové války" Jaroslava Haska.
Dawno, dawno temu, kiedy moja ślubna lepsza połowa (najwspanialsza kobieta świata) postanowiła pracować zawodowo, ja mialem możność pracować w domu, zajmując się dzieckiem i gotując obiadki. Przychodzili do mnie wtedy świadkowie Jehowy i nawracali z Biblią w ręku. Oni cytat z Biblii (podkreślony na żółto) ja ciąg dalszy z głowy, Oni cytat z Biblii, ja z głowy. Ono podreślony, ja znajdowałem odpowiedź po chwili. Kiedy stracili dwóch wyznawców, wpisali mnie na czarną listę i od tej pory.... cicho... głucho... smutno jakoś...
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | > chwili. Kiedy stracili dwóch wyznawców, wpisali mnie na czarną listę i od tej pory.... cicho... głucho... smutno jakoś...Do mnie też przestali przychodzić. Tak lubiłem z nimi rozmawiać. Rekord, to ponad dwie godziny dyskusji. Ostatnio jak ich zobaczyłem na sąsiedniej ulicy, to po kilkunastu minutach dyskusji uciekali tłumacząc się brakiem czasu. Dziwne, bo zawsze mieli czas, a ja zwykle miałem czas dla nich. Bardzo tęsknię. Nawróćcie mnie.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 12 na 12 | astrotaurus (12445 punktów) |
>Na przykład Księga ta kieruje do czytelników następujące zaproszenie: "Podnieście oczy ku górze i popatrzcie. Kto stworzył te rzeczy? Ten, który ich zastęp wyprowadza według liczby, wszystkie je woła po imieniu. Dzięki obfitości dynamicznej energii - jako że jest również pełen werwy w swej mocy - ani jednej z nich nie brak" (Izajasza 40:26). A zatem z Biblii wynika, iż materia wszechświata jest dziełem Stwórcy, będącego źródłem kolosalnej energii. Jest to najzupełniej zgodne z nowoczesną nauką. Już choćby z tego powodu biblijna relacja o stwarzaniu zasługuje na głęboki szacunek. Jako typowy wierzący nie musisz udowadniać że umiesz powtarzać głupoty jakie Ci wdrukowano do głowy. Gdybyś natomiast zechciał być nietypowy - musiałbyś wyjaśnić czy i ewentualnie co ten bełkot znaczy w normalnym języku. "Dynamiczna energia", "werwa w mocy" to konstrukty językowe brzmiące mocarnie, ale tylko ktoś tak otumaniony jak Ty może doznawać od nich orgazmu duchowego onanizując nimi umysł bez umiaru. Jako człowiek cywilizowany musiałbyś po prostu powiedzieć np. jak konkretnie religijne pierdoły o "Stwórcy" są zgodne z nowoczesną nauką... spróbujesz?
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| | | | | |  | | nm123 (423 punktów) | W ogóle jak niby można być chrześcijaninem, a nie być kreacjonistą. Zresztą w większości religiach jest to niemożliwe!
|
|
| | | | | | |  | 5 na 5 | astrotaurus (12445 punktów) | >W ogóle jak niby można być chrześcijaninem, a nie być kreacjonistą. Temuż to chrześcijanie nie wyrywają się by uczciwie wyjaśnić relacje między tymi punktami widzenia. Czują już, że bycie kreacjonistycznym nieukiem to obciach, ale jeszcze nie czują, że wiara w chrześcijańskie bajki to obciach nie mniejszy.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| | | | | | | |  | 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . >>>>W ogóle jak niby można być chrześcijaninem, a nie być kreacjonistą. >Temuż to chrześcijanie nie wyrywają się by uczciwie wyjaśnić relacje między tymi punktami widzenia. Czują już, że bycie kreacjonistycznym nieukiem to obciach, ale jeszcze nie czują, że wiara w chrześcijańskie bajki to obciach nie mniejszy. Najciekawsze wywijasy intelektualne to tu dokonują katolicy nie chcąc przeczyć przyjętym już dosyć powszechnie oczywistościom. Na przykład uznają "teorię ewolucji" byleby nic ona nie miała wspólnego z naturalistycznymi koncepcjami Darwina.
Pozdrawiam serdecznie.
@@@ .
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | Chmielxx (75 punktów) | Pójdę dalej: katolicy pojawiający się tutaj (forum) to osoby, które rozpaczliwie próbują własnymi "siłami" powstrzymać lawinę argumentów, które jak najbardziej są przekonujące dla osoby MYŚLĄCEJ. Czy katolikowi nie wystarczy mizerna i bierna dyskusja we własnym gronie oświeconych ??
|
|
| | | | |  | 14 na 14 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | > Odpowiedź: Nie jestem kreacjonistą (ponieważ nie wierzę że materialny wszechświat powstał w wyniku 7 dni w dosłownym znaczeniu, a tak uważają kreacjoniści).Również nie wierzę w żadną interpretację ewolucji.Jesteś kreacjonistą, który nie wie że jest kreacjonistą. Prawdziwa osobliwość.
|
|
| | | | | |  | 8 na 8 | szarley (54913 punktów) | >>Odpowiedź: Nie jestem kreacjonistą (ponieważ nie wierzę że materialny wszechświat powstał w wyniku 7 dni w dosłownym znaczeniu, a tak uważają kreacjoniści).Również nie wierzę w żadną interpretację ewolucji. >Jesteś kreacjonistą, który nie wie że jest kreacjonistą.
Trzeba mu uświadomić, że mówi prozą
|
|
| | | | |  | 7 na 7 | Sceptyk35 (291 punktów) | > Nie jestem kreacjonistą (ponieważ nie wierzę że materialny wszechświat powstał w wyniku 7 dni w dosłownym znaczeniu, a tak uważają kreacjoniści). No dobrze. Tylko co to znaczy "I nastał wieczór. I nastał ranek." (Rdz 1.5). Bóg zdefiniował "dzień" i "noc", ale ciągle nie wiemy, co rozumiał pod pojęciem wieczoru i ranka. Po co mu też było owo światło, które jest tylko bardzo wąskim wycinkiem znanego nam obecnie promieniowania. Ale nie ma promieniowania "samoistnego" - każde posiada swoje źródło. Co więc było źródłem owego światła*). Przecież jako istota doskonała nie tworzył niczego ot tak sobie. A zgodnie z Biblią wszechświat powstał dopiero w czwartym "dniu". Wtedy też Bóg oddzielił "dzień od nocy". ----------------- "Dojrzałe osoby" powinny sobie zadawać podobne pytania. Dzieci wierzą we wszystko, co im powie "dojrzała osoba" (z autorytetem). ----------------- *) - W jednym z wydawnictw ŚJ (Jak powstało życie? - 1989) znajdujemy wytłumaczenie: "Oczywiście Słońce i Księżyc istniały już w przestrzeni kosmicznej na długo przed tym pierwszym "dniem", ale ich światło nie docierało do powierzchni Ziemi, toteż nie mogło być widoczne dla ziemskiego obserwatora..." - to byli już na ziemi (wówczas) jacyś obserwatorzy? Ponadto jak się to ma do działalności Boga opisanej w Rdz 1.14 ?
|
|
| | | | |  | 15 na 15 | astrotaurus (12445 punktów) |
>Odpowiedź: Nie jestem kreacjonistą (ponieważ nie wierzę że materialny wszechświat powstał w wyniku 7 dni w dosłownym znaczeniu, a tak uważają kreacjoniści). Kreacja to kreacja bez względu na to jak gumowe są dni ze starożytnej antologii bzdetów.
>Również nie wierzę w żadną interpretację ewolucji. Czy ten bełkot nieuka da się przełożyć na coś co miałoby jakiś sens?
>Kiedy powiemy ,,w dobie obecnej '' nauka poczyniła postęp,to mamy na myśli 24 literalne godziny? Czy raczej obecny wiek. A kiedy mamy na myśli jakieś długie okresy historii używamy kiedykolwiek zwrotów nie sugerujących w żaden sposób metaforyczności? A potrafisz wykazać, że w epoce brązu "ranek" czy "wieczór" oznaczały początek czy koniec jakichś znaczących okresów w dziejach? Ot, dałeś sobie zrobić wodę z mózgu i bełkoczesz byle co byle nie przyznać przed sobą, że Biblia to tylko zbiór bzdur.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
|  | -2 na 2 | kaktusek (-31 punktów) | >>Osobiście dla mnie nauki ŚJ wydają się bardzo naiwne. Ale nie potępiam grup religijnych za to, że pozbywają się nieprzestrzegających ich zasad etycznych. W pierwotnym chrześcijaństwie istniały dwa nurty. Katolicyzm był wygraną nurtu liberalnego wobec etyki. Wygrał z nurtem rygorystycznym a następnie z innymi religiami. Okazał się wówczas rygorystyczny. A wykluczenie z niego, oznaczało wykluczenie ze społeczeństwa. Wykluczenie z grupy w społeczeństwie pluralistycznym - nie jest dla mnie wadą, lecz zaletą, bo tylko grupa która wymaga od swoich członków poważnego podejścia do swoich zasad - ma szansę na ich realizację. >>Zgadzam się, że osobiste doświadczenie jest bardzo ważne. Nie znam za wielu ŚJ, ale tych kilku co poznałem byli przyzwoitymi ludźmi. W Warszawie działa firma budowlana Świadków Jehowy: solidna, uczciwa i niedroga. >>Tak więc wykluczanie z grupy nie jest złe, bo dziś osoba może poszukać sobie innej grupy. >Moje uwagi odnośnie pańskiego artykułu o SJ. >Dziwi mnie fakt że autor będący redaktorem nie pojmuje prostej rzeczy. Pisze że SJ traktują biblię dosłownie (literalnie). Jest to nieprawdą. Może zacznę od elementarnej sprawy, jeżeli SJ uznają że ta księga jest pisana przez ludzi inspirowanych Bożym duchem,to nie dziwi fakt że swoje wierzenia całkowicie na niej opierają. "Całe Pismo jest natchnione przez Boga i użyteczne w nauczaniu (...), aby człowiek Boży był w pełni przygotowany, całkowicie wyposażony do wszelkiego dzieła dobrego" (2 Tymoteusza 3:16, ) Sama Biblia się broni, natomiast SJ nie chcą dopasowywać swojej filozofi do jej treści.Może kolejny cytat 2 Piotra 1:20,21 ,,Zadne proroctwo Pisma nie wywodzi się z jakiejś prywatnej wykładni. Proroctwo bowiem nigdy nie wynikało z woli człowieka, lecz od Boga przekazali je ludzie uniesieni duchem świętym''. Jak pan zauważył, sama Biblia potwierdza że jest źródłem nie od ludzi. Można to przyjąć albo odrzucić . SJ przyjmują i wierzą w to co napisane w tych dwóch wersetach. Druga sprawa. Nie jest prawdą, że SJ wszystko pojmują literalnie,jest pan niedoinformowany. SYMBOLIKA LICZB WYSTĘPUJĄCYCH W BIBLII > W Biblii występują pewne liczby, które w określonych kontekstach - i tylko w nich - mają znaczenie symboliczne. Na przykład czwórka oznacza zupełność lub powszechność. Taki sens zawarty jest w określeniach "cztery krańce ziemi" oraz "cztery wiatry niebios" (Izajasza 11:12; Daniela 8:8). Szóstka bywa symbolem niedoskonałości. Co ciekawe, liczba 666 - "liczba człowieka" - odniesiona została do ogólnoziemskiego politycznego systemu Szatana (Objawienia 13:18). Trzykrotne powtórzenie szóstki podkreśla stopień zdeprawowania tej organizacji, ukazanej pod postacią bestii. Siódemka w języku symboli oznacza kompletność (Kapłańska 4:6; Hebrajczyków 9:24-26). Te i inne liczby tylko wtedy przybierają symboliczny charakter, gdy pojawiają się w proroczym kontekście. Przebudżcie się 2002.8.9 > Jest w tym artykule wiele innych nieścisłości, dlatego postaram się je sprostować. >
Mam pytanie do pana Agnosiewicza- Czy Jezus Chrystus był doktrynalnie tolerancyjny w stosunku do ówczesnych religii czy filozofii? Mam na myśli ówczesnych stronników judaizmu (faryzeuszy, sadyceuszy,uczonych w Piśmie), czy innych przedstawicieli różnych szkół filozoficznych jak (uczniów Platona,Epikura itd). Czy krótko mówiąc założyciel chrystianizmu Jezus brał kiedykolwiek udział w życiu ekumenicznym z wyznawcami innych religii? Czy potrzebował szukać prawdy religijnej ze stronnikami innych religii odmawiając przy tym wspólne modły? Czy można to uzasadnić w oparciu o Pismo Swięte? Jeżeli nie,to na jakiej podstawie SJ mają tolerować dogmaty religijne innych wyznań? Przecież Jezusa nie nazwiemy zarozumialcem czy pysznym, tylko dlatego że był całkowicie przekonanym o swojej prawdzie religijnej! Podsumujmy na koniec.Jezus jak nikt inny był przekonany o swojej racji, ale w żadnym wypadku nie było to ze szkodą dla ówczesnego społeczeństwa.Przeciwnie, osoby stające się Jego uczniami wyróżniali się sumiennością,pracowitością, przestrzegali wysokich norm moralnych itd.Podobnie starają się postępować dzisiejsi SJ.
Mod.: Kasuj zbędne cytowania.
|
|
| |  | 3 na 3 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >w oparciu o Pismo Swięte? Jeżeli nie,to na jakiej podstawie SJ mają tolerować dogmaty religijne innych wyznań?
Np. na podstawie "żyj i daj żyć innym"?
Jeśli nie tolerować, to w jaki sposób? Na czym polega adekwatna nietolerancja Twoim zdaniem?
|
|
14 na 14 | myprecious (7170 punktów) | Po pierwsze, nie przestrzegacie zasad moralnych z biblii nawet w ułamku procenta - gdybyście to robili, musielibyście zabijać nieposłuszne dzieci, rozdziewiczone panny młode, czy innowierców. Z tym wiąże się to, że wybieranie cytatów z biblii by uzasadnić swoją opinię jest pozbawione sensu, gdyż można uzasadnić biblią nawet zabijanie dzieci. Prawdziwi chrześcijanie? Zapewne wy jesteście najprawdziwsi. Czy poważnie sądzisz, że twoja sekta jest tą prawdziwą? Inne sekty się nie zgodzą, pominę już inne religie 
Jesus shaves!
|
|
 | -9 na 11 | kaktusek (-31 punktów) | > Po pierwsze, nie przestrzegacie zasad moralnych z biblii nawet w ułamku procenta - gdybyście to robili, musielibyście zabijać nieposłuszne dzieci, rozdziewiczone panny młode, czy innowierców. Z tym wiąże się to, że wybieranie cytatów z biblii by uzasadnić swoją opinię jest pozbawione sensu, gdyż można uzasadnić biblią nawet zabijanie dzieci.> Prawdziwi chrześcijanie? Zapewne wy jesteście najprawdziwsi. Czy poważnie sądzisz, że twoja sekta jest tą prawdziwą? Inne sekty się nie zgodzą, pominę już inne religie > Jesus shaves! Proszę wybaczyć, ale z niedojrzałymi osobami (dziecinnymi) nie będę prowadził dialogu.
|
|
|  | 17 na 17 | myprecious (7170 punktów) | > Proszę wybaczyć, ale z niedojrzałymi osobami (dziecinnymi) nie będę prowadził dialogu.
Mówi to człowiek, którego podstawami epistemologii są bez-rozumowa wiara i książka napisana przez prymitywnych pasterzy kóz. W dodatku na argumentację odpowiada atakiem ad personam. Ktoś tu mówił o niedojrzałości?
Jesus shaves!
|
|
|  | 8 na 8 | Meretseger (61860 punktów) | Wiesz, jesteś beznadziejny w tym, co robisz. Miłujący Prawdę był o wiele lepszy. Wprawdzie rąbał biblijnymi cytatami, aż dudniło, ale miał klasę, umiał dyskutować i na ogół nie obrażał interlokutorów. Widocznie jesteś młody i nie masz jego wychowania i doświadczenia.
|
|
10 na 10 | hamp (3461 punktów) | Cytat:Nie znam takiego wyznania jak jehowici,chyba że pan Agnosiewicz takie zna. Mógłbym również nazywać innych katolichici czy ateistici. A ten portal powinien mieć nazwę Racjonalistita. Czy nie absurdalnie brzmią te określenia ? Kiedy jakieś słowo wydaje mi się absurdalne, zawsze najpierw je sprawdzam, o proszę: sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2468009Wracając do tematu - rozumiem, że użycie słowa "wyrzucenie" wywołało pewne oburzenie, nie rozumiem natomiast, dlaczego. Przecież Pismo mówi (sam cytowałeś) "Usuńcie niegodziwego spośród siebie"! Wykluczenie = usunięcie = wyrzucenie.
|
|
9 na 9 | marcin z torunia (331 punktów) |
> Kończąc podkreślę, że część osób po porzuceniu niewłaściwych >zachowań powraca do organizacji. A jakie to te niewłasciwe zachowania ? Może poddanie się transfuzji krwi żeby uratować swoje dziecko.
|
|
6 na 6 chesterx (739 punktów) (zablokowany) | >Zresztą w Piśmie Swiętym jest wyraźnie napisane: 9 Napisałem >wam w liście, żebyście przestali się zadawać z rozpustnikami, 10 nie mając na myśli ogólnie >rozpustników tego świata albo chciwców i zdzierców lub bałwochwalców. W przeciwnym razie >musielibyście po prostu opuścić świat. 11 Ale teraz piszę wam, żebyście przestali się zadawać >z każdym, kto jest zwany bratem, a jest rozpustnikiem albo chciwcem, albo bałwochwalcą, albo >człowiekiem rzucającym obelgi, albo pijakiem, albo zdziercą - żebyście z takim nawet nie >jadali. 12 Bo cóż mi do sądzenia tych na zewnątrz? Czy nie wy sądzicie tych wewnątrz, >13 podczas gdy tych na zewnątrz sądzi Bóg? "Usuńcie niegodziwego spośród siebie". >(1 Koryntian 5:13) > Prawdziwi chrześcijanie muszą się różnić od innych swoim właściwym postępowaniem. Co by to >było gdyby SJ byli bardziej elastyczni, jak np katolicy. Czym by się wtedy wyróżniali? Niczym! A w innej ciekawej książce, testamencie Mesliera, napisane jest "Nie ma sekty religijnej, która by nie twierdziła, że opiera się rzeczywiście na autorytecie Boga i jest całkowicie wolna od obłedów i oszustw właściwych innym sektom. Toteż ci, którzy pragną wykazać prawdziwość swojej religii, powinni złożyć jasne i przekonywajace dowody oraz świadectwa jej boskiego pochodzenia." Nie wiem, czy to jest dostatecznie zrozumiałe, ale przeważającej ilości czytelników tego portalu cytaty z jednej z wielu ksiąg sakralnych nie wystarczą na udowodnienie czyichś racji.
|
|
 | 4 na 4 | Sceptyk35 (291 punktów) |
> ... cytaty z jednej z wielu ksiąg sakralnych...Dodam, że księga o której tu mowa zawiera tyle wewnętrznych sprzeczności, że już samo to przekreśla jej wiarygodność. Moje spotkania z Świadkami Jehowy, dla których byłem zawsze uprzedzająco grzeczny (mając przyjemność w zadawaniu "głupich" pytań) kończyły się zawsze podobnie jak w wydaniu kaktuska. Tyle tylko, że moi interlokutorzy byli ZAWSZE uprzejmiejsi i nigdy nie zarzucili mi cokolwiek uwłaczającego mojej osobie. Dyskusje kończyły się zwykle stwierdzeniem w stylu: "Pana już nic nie uratuje". Ostatnim interlokutorem był człowiek (ktoś ważny w ich tutejszym zborze) z wyższym technicznym (?) wykształceniem, który regularnie odwiedzał mnie dwa razy w miesiącu przez prawie dwa lata. Ale i on zrezygnował jakiś rok temu.
|
|
9 na 9 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) |
> Nie znam takiego wyznania jak jehowici,Gdyż takiego wyznania nie ma. Zarejestrowanym wyznaniem w Polsce są Świadkowie Jehowy. > chyba że pan Agnosiewicz takie zna.Myślę, iż nie tylko red. Agnosiewicz: Forma "Jehowici" jest poprawna i słownikowa, o czym kiedyś wspominałem. Podobnie jak "Jezuici". Poniżej przykład nieuzasadnionej krytyki jednego z felietonistów:"Spotykam się czasami z zarzutami odnośnie tego określenia: "Oni nie są Jehowitami, jak Pan pisze, tylko Świadkami Jehowy, o panu nikt nie mówi katolicarz, tylko katolik".Pomijając fakt, iż nie jestem katolikiem, należy zauważyć, iż jest to określenie analogiczne do określenia "katolik". Nie mówimy na ogół "członek Kościoła Rzymsko-Katolickiego", lecz katolik. Podobnym skrótem jest "jehowita" od nazwy związku religijnego. Podobnie przyjmuje np. doc. Jadwiga Chludzińska-Świątecka: "zastosowany później inny typ wokalizacji dał początek błędnej wymowie imienia Bożego - Jehowa, panującej przez kilka wieków zamiast prawidłowej Jahwe. Forma ta jest u nas znana przede wszystkim w nazwie powstałego w 1872 roku amerykańskiego ugrupowania religijnego Świadków Jehowy, inaczej Jehowitów" ("Imię Boga", Wiedza i Życie, nr 10/1996)"> Mógłbym również nazywać innych katolichici czy ateistici. A ten portal powinien mieć nazwę Racjonalistita.Może Pan nazywać tak jak się Szanownemu Panu podoba. Nikt nas nie jest w stanie skompromitować bardziej niż uczynimy to sami. > Czy nie absurdalnie brzmią te określenia?Dlaczego absurdalnie? One są idiotyczne, gdyż nie mają żadnego uzasadnienia. Tak jak i pisanie Jehowa zamiast Jahwe. > Warto zwrócić uwagę na jeden istotny szczegół. Osoby które były SJ, SJ - to oczywiście Societas Iesu - Jezuici - prawda? Miłego dnia. @@@ .
|
|
 | 2 na 2 | knx90 (664 punktów) | Świadkowie Jehowy to wyjątkowo destrukcyjna i groźna sekta. Mój znajomek ma z nimi do czynienia w pracy (nad sobą ma biskupa Jehowy) i takiego poziomu braku zaufania względem podwładnych to dawno nie widział. Sekta ta chyba jeszcze gorzej pierze mózgi niż KK a jakakolwiek krytyka? Zapomnijcie. Z moich doświadczeń wynika, że księdzu można to i owo nawrzucać, ale tym orędownikom jedynie słusznej prawdy nigdy. Ci ludzie funkcjonują w, jak ja to nazywam "Erze Windows 98". Mają zdumiewający pociąg do starych technologii, bo wiadomo - im nowsze, tym większy brak wiedzy.
Z dobrych źródeł wiem że za każdą zwerbowaną duszyczkę dany świadek dostaje circa 3,000 PLN.
|
|
|  | 4 na 4 | szarley (54913 punktów) |
>Z dobrych źródeł wiem że za każdą zwerbowaną duszyczkę dany świadek dostaje circa 3,000 PLN.
Dwa pierwsze miejsca po przecinku oznaczają grosze, a to trzecie? Ujawnij te źródła, ktoś to badał, czy tylko plotki słyszałeś?
|
|
| |  | | knx90 (664 punktów) | >>Z dobrych źródeł wiem że za każdą zwerbowaną duszyczkę dany świadek dostaje circa 3,000 PLN. >Dwa pierwsze miejsca po przecinku oznaczają grosze, a to trzecie? >Ujawnij te źródła, ktoś to badał, czy tylko plotki słyszałeś? >
Nie ma naukowych odnośników więc z góry tutaj kapitulacja. A nie były to plotki, mam bliskiego kolegę który był w SJ, i zna "stawki". Jeśli ci to nie wystarczy, to nic więcej nie jestem w stanie podać.
|
|
| | |  | 4 na 4 | szarley (54913 punktów) | >>>Z dobrych źródeł wiem że za każdą zwerbowaną duszyczkę dany świadek dostaje circa 3,000 PLN. >>Dwa pierwsze miejsca po przecinku oznaczają grosze, a to trzecie? >>Ujawnij te źródła, ktoś to badał, czy tylko plotki słyszałeś? >> >Nie ma naukowych odnośników więc z góry tutaj kapitulacja. A nie były to plotki, mam bliskiego kolegę który był w SJ, i zna "stawki". Jeśli ci to nie wystarczy, to nic więcej nie jestem w stanie podać.
Cóż, kasa niewielka 3 zł za duszyczkę, ciekawe czy za ateistę jest jakaś premia, czy raczej za katolika?
|
|
| | | |  | 4 na 4 kiryl (2975 punktów) (zablokowany) |
>Cóż, kasa niewielka 3 zł za duszyczkę, ciekawe czy za ateistę jest jakaś premia, czy raczej za katolika?
Za katolika to ścisła obserwacja, bo to wątpliwe moralnie indywiduum. Za ateistę miejscówka wśród 144 tys. najwybranców.
|
|
| | | | |  | KajkoOrazKokosz (-15 punktów) (zablokowany) | Usunięte przez moderatora
|
|
|  | 8 na 8 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . > Świadkowie Jehowy to wyjątkowo destrukcyjna i groźna sekta.A jaką skalę porównawczą Pan zastosował? > Mój znajomek ma z nimi do czynienia w pracy (nad sobą ma biskupa Jehowy) i takiego poziomu braku zaufania względem podwładnych to dawno nie widział.Tu staramy się utrzymywać w miarę wysoki poziom merytoryczny. Jako minimum proponuję zajrzeć do Wikipedii: pl.wikiped(*)yjna_Świadków_JehowyPopieprzyć to sobie każdy może. Tylko po co? > Sekta ta chyba jeszcze gorzej pierze mózgi niż KK a jakakolwiek krytyka? Zapomnijcie. Z moich doświadczeń wynika, że księdzu można to i owo nawrzucać, ale tym orędownikom jedynie słusznej prawdy nigdy.To jest prawidłowość, że mniejsze sekty piorą mózgi dokładniej jak większe. Bzdury zawsze są bzdurami i dla mnie - pomimo wszystko - bardziej przerażający jest pan Worek kości, niż pan Kaktusek. > Z dobrych źródeł wiem że za każdą zwerbowaną duszyczkę dany świadek dostaje circa 3,000 PLN.Znakomicie jest Pan poinformowany, ale może teraz dostają 3333 PLN? Złotówka się zdewaluowała. Niech Pan się zainteresuje - może zwerbowane duszyczki dostają więcej i warto będzie się dać zwerbować. Tak poważnie dla mnie wszystkie religie/ideologie mają tą samą wartość, to wiara nas ogranicza intelektualnie. Im bardziej głęboka (fundamentalistyczna) tym bardziej. Pozdrawiam. @@@ .
|
|
| |  | 1 na 1 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >Znakomicie jest Pan poinformowany, ale może teraz dostają 3333 PLN?
Natychmiast dam się zwerbować za odpalenie 50% honorarium.
|
|
|  | 7 na 7 | Meretseger (61860 punktów) | |
|
| |  | -3 na 3 KajkoOrazKokosz (-15 punktów) (zablokowany) | >>Świadkowie Jehowy to wyjątkowo destrukcyjna i groźna sekta. >Znam gorsze. . Na przykład ateiści?
|
|
| | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >>>Świadkowie Jehowy to wyjątkowo destrukcyjna i groźna sekta. >>Znam gorsze. >. >Na przykład ateiści? > Tak. Meretseger walczy z nimi, odkąd wstąpiła do Sodalicji Mariańskiej
|
|
 | | kaktusek (-31 punktów) | > >Nie znam takiego wyznania jak jehowici,> Gdyż takiego wyznania nie ma. Zarejestrowanym wyznaniem w Polsce są Świadkowie Jehowy.> >chyba że pan Agnosiewicz takie zna.> Myślę, iż nie tylko red. Agnosiewicz:> Forma "Jehowici" jest poprawna i słownikowa, o czym kiedyś wspominałem. Podobnie jak "Jezuici". >Poniżej przykład nieuzasadnionej krytyki jednego z felietonistów:> "Spotykam się czasami z zarzutami odnośnie tego określenia: "Oni nie są Jehowitami, jak Pan pisze, tylko Świadkami Jehowy, o panu nikt nie mówi katolicarz, tylko katolik".> Pomijając fakt, iż nie jestem katolikiem, należy zauważyć, iż jest to określenie analogiczne do określenia "katolik". Nie mówimy na ogół "członek Kościoła Rzymsko-Katolickiego", lecz katolik. Podobnym skrótem jest "jehowita" od nazwy związku religijnego. >Podobnie przyjmuje np. doc. Jadwiga Chludzińska-Świątecka: "zastosowany później inny typ wokalizacji dał początek błędnej wymowie imienia Bożego - Jehowa, panującej przez kilka wieków zamiast prawidłowej Jahwe. Forma ta jest u nas znana przede wszystkim w nazwie powstałego w 1872 roku amerykańskiego ugrupowania religijnego Świadków Jehowy, inaczej Jehowitów" ("Imię Boga", Wiedza i Życie, nr 10/1996)"> >Mógłbym również nazywać innych katolichici czy ateistici. A ten portal powinien mieć nazwę Racjonalistita.> Może Pan nazywać tak jak się Szanownemu Panu podoba. Nikt nas nie jest w stanie skompromitować bardziej niż uczynimy to sami.> >Czy nie absurdalnie brzmią te określenia?> Dlaczego absurdalnie? One są idiotyczne, gdyż nie mają żadnego uzasadnienia.> Tak jak i pisanie Jehowa zamiast Jahwe.> >Warto zwrócić uwagę na jeden istotny szczegół. Osoby które były SJ,> SJ - to oczywiście Societas Iesu - Jezuici - prawda?> Miłego dnia.> @@@> .> Poszczególni uczeni mają różne zdania w sprawie pierwotnej wymowy imienia JHWH: W książce The Mysterious Name of Y.H.W.H., (Tajemnicze imię Y.H.W.H., 1957, s. 74) dr M. Reisel napisał, że "opatrzenie tetragramu znakami samogłoskowymi musiało pierwotnie wyglądać następująco: JeHūàH lub JaHūàH". Ks. dr Józef Kruszyński, profesor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, podaje w przypisie do swego przekładu Księgi Wyjścia 3:14 na temat imienia Bożego: "Temu wyrazowi dano te same samogłoski, które posiada imię Boże Adonaj, stąd dokładna wymowa posiada brzmienie Jehowa. Na początku 19 w. uczeni wprowadzili wymowę Jahwe, której się stale trzymamy" (Pięcioksiąg Mojżeszowy, Lublin 1937). Kanonik D.D. Williams z Cambridge twierdzi, że "wszystko wskazuje na to, a nawet niemal dowodzi, iż Jāhwéh nie było poprawną wymową tetragramu (...) Imię to brzmiało prawdopodobnie JĀHÔH" (Zeitschrift für die alttestamentliche Wissenschaft [Zeszyty Wiedzy o Starym Testamencie], 1936, t. 54, s. 269). W glosariuszu francuskiego zrewidowanego przekładu Segond zamieszczono na stronie 9 następujący komentarz: "W niektórych nowszych przekładach używa się formy Yahvé, opartej na kilku świadectwach starożytnych, ale nie są one miarodajne. Jeśli wziąć pod uwagę imiona własne, których częścią składową jest imię Boże, np. hebrajskie imię proroka Eliasza (Eliyahou), to imię Boże równie dobrze można wymawiać Jaho lub Jahou". W 1749 roku niemiecki biblista Teller wymienił kilka form imienia Bożego, z którymi się zetknął: "Sanchuniathon pisał Jevo, Diodor Sycylijczyk, Macrobius, Klemens Aleksandryjski, święty Hieronim i Orygenes pisali Jao; Samarytanie, Epifaniusz, Teodor - Jahe lub Jave; Ludwig Cappel czytał je Javoh; Drusius - Jahve; Hottinger - Jehva; Mercerus - Jehovah; Castellio - Jovah; a le Clerc - Jawoh lub Javoh". Pierwotne brzmienie imienia Bożego jest więc nieznane. Zresztą nie jest to najważniejsze, gdyby bowiem tak było, Bóg postarałby się o to, żeby zostało dla nas zachowane. Ważne jest natomiast posługiwanie się imieniem Bożym zgodnie z jego zwyczajowym brzmieniem w naszym języku. Formy imienia Bożego w różnych językach, świadczące o międzynarodowym uznawaniu brzmienia Jehowa angielski - Jehovah awabakal - Yehóa bugotu - Jihova duński - Jehova efik - Jehovah fidżijski - Jiova fiński - Jehova francuski - Jéhovah futuna - Ihova hiri motu - Iehova hiszpański - Jehová holenderski - Jehovah igbo - Jehova japoński - Ehoba joruba - Jehofah kantoneski - Yehwowah maoryski - Ihowa mwala-malu - Jihova narrinyeri - Jehovah nembe - Jihova niemiecki - Jehova petats - Jihouva polski - Jehowa portugalski - Jeová rumuński - Iehova samoański - Ieova suahilijski - Yehova suto - Jehova szwedzki - Jehova tagalski - Jehova tahitański - Iehovah tongan - Jihova venda - Yehova węgierski - Jehova włoski - Geova xosa - uYehova zulu - uJehova
|
|
|  | 11 na 11 | szarley (54913 punktów) | >Formy imienia Bożego w różnych językach, świadczące o międzynarodowym uznawaniu brzmienia Jehowa >angielski - Jehovah >awabakal - Yehóa >bugotu - Jihova
Formy mojego imienia w różnych językach, świadczące o tym, że mam imię Łacina: Ioannes Duński: Johannes angielski: John, Johnny esperanto: Johano czeski: Jan francuski : Jean niemeicki: Johannes, Johann, Jan, Hans, Hannes, Hennes, Henning hiszpański: Juan węgierski: János włoski: Giovanni niderlandzki: Johan, Jan polski: Jan, Janusz śląski : Jan, Hanek, Johan portugalski : João rosyjski: Иоанн szwedzki: Johan, John greka: Ἰωάννης hebrajski יוחנן
Przysłowia: albo Jonek albo wionek forma żeńska : Joanna, Janina
Ty nie masz większych rzeczy do udowodnienia?
|
|
|  | 7 na 7 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . > Poszczególni uczeni mają różne zdania w sprawie pierwotnej wymowy imienia JHWH:Nie istnieje taka głupota, której jacyś przedstawiciele nie są skłonni bronić. We współczesnej Polsce (co najmniej od kilkudziesięciu lat) przyjęta jest jednolita forma transkrypcji tetragramu Jahwe i zupełnie nie interesuje mnie tu jak jest to w innych językach. Tu używamy polszczyzny. > Pierwotne brzmienie imienia Bożego jest więc nieznane.To Pan tak twierdzi. Uczeni mają inne zdanie. Znanych jest tych imion do licha i trochę. > Zresztą nie jest to najważniejsze, gdyby bowiem tak było, Bóg postarałby się o to, żeby zostało dla nas zachowane.Czy Boga do każdej głupoty mieszać należy? Biblia aż roi się od błędów wszelakiego rodzaju i gdzie on wtedy był. Co spał do cholery? > Ważne jest natomiast posługiwanie się imieniem Bożym zgodnie z jego zwyczajowym brzmieniem w naszym języku.Dokładnie tak i tą formą jest właśnie Jahwe. Ustalili tak polscy specjaliści od transkrypcji. Błędną formę "Jehowa" przyjęli Pańscy współwyznawcy, przy wchodzeniu ze swoim religijnym kitem do Polski, a teraz tkwią w głupim religijnym uporze i tu już żaden Święty Boże nie pomoże. Miłego dnia. @@@ .
|
|
|  | 11 na 11 kiryl (2975 punktów) (zablokowany) |
>Formy imienia Bożego w różnych językach, świadczące o międzynarodowym uznawaniu brzmienia Jehowa
W klingońskim jak będzie?
|
|
|  | chesterx (739 punktów) (zablokowany) | Chyba muszę wylukać lokalną salę królestwa. Niezły kabaret za friko się szykuje, a może jeszcze ciastkiem czy herbatą poczęstują...
|
|
|  | 4 na 6 | Artur@R (7115 punktów) | A Słownik Języka Polskiego podaje tak: SJP: jehowa - potocznie o świadku Jehowy, jehowicie
Jehowa - imię Boga występujące w Biblii, powstałe przez błędne odczytanie imienia Jahwe (niedopuszczalne w grach)
Najlepsze to... "niedopuszczalne w grach" 
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|