Racjonalista - Strona głównaDo treści
Napełnienie duchem świętym(?)

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
23-09-2013 21:29lewy1901 (6 punktów)Napełnienie duchem świętym(?)
Ocena 1 na 1
Witam wszystkich mam pytanie odnośnie "napełnienia duchem świętym"
Dzisiaj na religii każdy kto chciał podchodził do księdza i czterech innych osób (nie wiem kim byli, jedna grała na gitarze, druga śpiewała, a pozostałe dwie stały obok księdza) i modlili się razem z tą osobą za wymyślony przez nią cel (np za rozum). Po jakimś czasie położył rękę na głowie osoby i mówił jakąś modlitwę w innym języku, razem z osobami towarzyszącymi(owe osoby już po polsku). Po jakiejś jednej minucie osoba padała na ziemię (oczywiście osoby ją łapały) po ocknięciu się mówiły że nic nie pamiętają(niektóre dziewczyny płakały) i tylko czuły jak je ktoś popycha/podcina im nogi. Sam osobiście nie brałem w tym udziału bo uważam to za jedno wielkie kłamstwo, ale to jest moje zdanie. Czy jest takie coś możliwe jak "napełnienie duchem świętym"? Czy może jest to jakaś hipnoza, albo coś innego? Proszę o jak najszybszą odpowiedź.

Pozdrawiam, Wiktor L.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Frank Holman (5897 punktów)
Jest to jedna z najprostszych metod autosugestii, hipnozy, czy jak sobie to nazwiesz. Transy szamaniczne są znane od wieków.
Cytat:
Szaman działa poprzez ekstazę. Polega ona na wejściu w trans poprzez rytmikę tańca lub uderzania w bębenek, podczas którego szaman doznaje duchowego opuszczenia własnego ciała. Pozwala mu to na wejście w kontakt ze światem nadludzkim, podjęcie podróży do nieba, bądź zejście do świata podziemnego, napotkania duchów opiekunów, zaprzyjaźnionych bądź też wrogich, i wykonania swej misji.

Jeszcze niedawno byłbym zdziwiony, ze KrK wraca do tych "pogańskich" praktyk, ale odkąd sprowadził tu na Wielki Stadion szamana z Afryki podającego się na wskrzesiciela, to już mnie to nie rusza.
lewy1901 (6 punktów)
>Jest to jedna z najprostszych metod autosugestii, hipnozy, czy jak sobie to nazwiesz. Transy szamaniczne są znane od wieków.
> Cytat:
Szaman działa poprzez ekstazę. Polega ona na wejściu w trans poprzez rytmikę tańca lub uderzania w bębenek, podczas którego szaman doznaje duchowego opuszczenia własnego ciała. Pozwala mu to na wejście w kontakt ze światem nadludzkim, podjęcie podróży do nieba, bądź zejście do świata podziemnego, napotkania duchów opiekunów, zaprzyjaźnionych bądź też wrogich, i wykonania swej misji.

>Jeszcze niedawno byłbym zdziwiony, ze KrK wraca do tych "pogańskich" praktyk, ale odkąd sprowadził tu na Wielki Stadion szamana z Afryki podającego się na wskrzesiciela, to już mnie to nie rusza.
>
Bardzo dziękuje za odpowiedź tylko nie za bardzo rozumiem tego z szamanem. Czy tą rytmiką mogła być modlitwa osób towarzyszących(była w równym tempie) czy może gitara?
No i jeszcze to duchowe opuszczenie?
23-09-2013 22:45 
 Ocena 1 na 1
Frank Holman (5897 punktów)
>Bardzo dziękuje za odpowiedź tylko nie za bardzo rozumiem tego z szamanem. Czy tą rytmiką mogła być modlitwa osób towarzyszących(była w równym tempie) czy może gitara?
>No i jeszcze to duchowe opuszczenie?
>
Sposób (forma) wprowadzenia siebie lub kogoś w szamaniczny stan ekstazowpodobny czy też transowy / transopodobny jest tu sprawą drugorzędną, a sugerowane przy tym skutki duchowe - trzeciorzędną.
Myślałem, że pytasz o to co na prawdę w tym czasie dzieje się z ciałem i procesami mózgowymi uczestników... (dlaczego np. mogą na prawdę utracić panowanie mózgu nad postawą kończyn dolnych wymaganą do zachowania pozycji stojącej).
To są tylko takie pradawne magiczne sztuczki, żeby wywołać jakieś poczucie czegoś nabożnego u obserwatora.
Nie mogę nic ci poradzić, jeśli wierzysz w coś takiego jak "napełnianie duchem świętym". Tylko wydaje mi się, że wówczas zaakceptujesz, że chyba nie wymagałoby ono bezwzględnie takiego czary-mary....
lewy1901 (6 punktów)
>>Bardzo dziękuje za odpowiedź tylko nie za bardzo rozumiem tego z szamanem. Czy tą rytmiką mogła być modlitwa osób towarzyszących(była w równym tempie) czy może gitara?
>>No i jeszcze to duchowe opuszczenie?
>>
>Sposób (forma) wprowadzenia siebie lub kogoś w szamaniczny stan ekstazowpodobny czy też transowy / transopodobny jest tu sprawą drugorzędną, a sugerowane przy tym skutki duchowe - trzeciorzędną.
>Myślałem, że pytasz o to co na prawdę w tym czasie dzieje się z ciałem i procesami mózgowymi uczestników...
Tak, pytam o to, lecz po prostu nie zrozumialem za pierwszym razem. Czyli mialem racje że to jedno wielkie kłamstwo.
Jeszcze raz dziękuje!
23-09-2013 22:59 
 Ocena 1 na 1
Frank Holman (5897 punktów)
>Czyli mialem racje że to jedno wielkie kłamstwo.

Zaraz zaraz, dlaczego od razu kłamstwo. Stan transowy, ekstatyczny, szamaniczny jest jak najbardziej realny.
A napełnianie duchem to kwestia wiary uczestników: jak ktoś wierzy w tego ducha, to będzie wierzył potem, że został nim napełniony. Może to odnieść w realnym życiu realny skutek, choćby na zasadzie efektu placebo, także naukowo potwierdzonego.
lewy1901 (6 punktów)
>>Czyli mialem racje że to jedno wielkie kłamstwo.
>Zaraz zaraz, dlaczego od razu kłamstwo. Stan transowy, ekstatyczny, szamaniczny jest jak najbardziej realny.
>A napełnianie duchem to kwestia wiary uczestników.
Tak, tak. Chodzi mi tylko o tą wiarę uczestników, a resztę uważam za realną. Co z ich odczuciami, podciecie nóg, popchnięcie. To jest kwestią ich "wyobraźni" czy może jednak coś w tym jest?
24-09-2013 09:19 
 Ocena 1 na 1
Frank Holman (5897 punktów)

>Tak, tak. Chodzi mi tylko o tą wiarę uczestników, a resztę uważam za realną. Co z ich odczuciami, podciecie nóg, popchnięcie. To jest kwestią ich "wyobraźni" czy może jednak coś w tym jest?
>
Czy potrafisz spać stojąc nie opierając się o nic? Nie sądzę. Dlaczego więc tak trudno wyobrazić ci sobie, że można doprowadzić mózg do stanu, w którym przestaje on na ułamek sekundy pilnować tych kilka mięśni, niezbędnych do zachowania wyprostowanej postawy.
24-09-2013 08:24 
 Ocena 1 na 1
grzmot (741 punktów)
>Jest to jedna z najprostszych metod autosugestii, hipnozy, czy jak sobie to nazwiesz.
Właściwie wydaje się, że w wielu przypadkach hipnoza czy trans nie są potrzebne. Należy tu wspomnieć o zachowaniach grupowych i chęci do "właściwego" zachowania, do dopasowania. Kiedy mamy autorytet i grupę osób uległych (podporządkowanych), żadna z nich nie chce się niekorzystnie wyróżnić (a brak upadku oznaczałby brak kontaktu z bóstwem, może bycie "nieczystym", komentarze itd.). Więc wiele osób po prostu upada celowo oraz konfabuluje na temat własnych przeżyć wewnętrznych.
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Witam wszystkich mam pytanie odnośnie "napełnienia duchem świętym"
>Dzisiaj na religii każdy kto chciał podchodził do księdza i czterech innych osób (nie wiem kim byli,

Dziewczyny też podchodziły? Miejmy nadzieję, że są na pigułkach, bo jak nie to zaraz będziemy mieli seryjne niepokalane poczęcia i batalion mesjaszy.
lewy1901 (6 punktów)
>>Witam wszystkich mam pytanie odnośnie "napełnienia duchem świętym"
>>Dzisiaj na religii każdy kto chciał podchodził do księdza i czterech innych osób (nie wiem kim byli,
>Dziewczyny też podchodziły? Miejmy nadzieję, że są na pigułkach, bo jak nie to zaraz będziemy mieli seryjne niepokalane poczęcia i batalion mesjaszy.

Właściwie to tylko dziewczyny "upadały"
24-09-2013 09:00 
 Ocena 2 na 2
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Właściwie to tylko dziewczyny "upadały"

Ojej, to zupełnie jak biblijna Maria Magdalena, która była kobietą upadłą, zanim została dziewczyną Jezusa. Może jednej z Twoich koleżanek się też poszczęści i zostanie dziewczyną księdza?
24-09-2013 09:28 
 Ocena 2 na 2
Frank Holman (5897 punktów)
>>Właściwie to tylko dziewczyny "upadały"
>Ojej, to zupełnie jak biblijna Maria Magdalena, która była kobietą upadłą, zanim została dziewczyną Jezusa. Może jednej z Twoich koleżanek się też poszczęści i zostanie dziewczyną księdza?
Też mnie to nie dziwi. To jest ten instynkt stadny, o jakim pisał kolega wcześniej, ale wyraźnie zróżnicowany niestety przez genderowe stereotypizowanie od dzieciństwa, tak znienawidzone przez księży, jak się o nim mówi. Ale takie są fakty, dziewczynki są od dzieciństwa bardziej upadlane religijną indoktrynacją, podatność na nią jest on nich bardziej wymagana i do tego role w społeczności religijnej mają do odegrania z tzw. niższej półki (bardziej poniżające). W efekcie można domniemać, iż w takich seansach będą same z siebie bardziej się wgłębiać niż chłopcy, w efekcie prezentować większą podatność na paratransowe hipnozy, niż chłopcy, u których najpierw będzie górę brała wola walki motywowana niechęcią do zbłaźnienia się przed kolegami.
Kiedy zaczyna się taki spektakl, dzieci "typują" tzw. "ochotników" do udziału. Pierwsze oczywiście "bardziej uduchowione" dziewczynki. Co też typowe, te najbardziej "uduchowione" są najbardziej lubiane, miłe, ładne itd. Koleżanki typują taką uduchowioną oazową Basię. Ona pada na kolana. Wszyscy w klasie i dziewczynki i chłopcy są pod wrażeniem. WOW !! Potem typujemy chłopca - najbardziej uduchowiony Wojtek raczej nie jest powszechnym wyrazem tzw. męskości, raczej nielubiany przez kolegów, wysyłany do takich eksperymentów kozioł ofiarny. Idzie, pada na kolana. Na sali wow?? oczywiście nie - kupa śmiechu wzamian. Oczywiście nie zawsze musi być tak uwypuklone ale role genderowe tak zawsze mniej lub bardziej funkcjonują. I teraz wizualizujemy jak będzie się to dalej toczyć, podchodzą kolejne dziewczynki i kolejni chłopcy....

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365