 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 24-09-2013 18:06 | Romanowski (76 punktów) | Credo racjonalisty
7 na 7 | Jeszcze przed powstaniem greckich szkół filozoficznych, daleko w Indiach, żył sobie niejaki Siddhartha Gautama zwany popularnie Buddą, czyli oświeconym. Jego wskazania są, moim skromnym zdaniem, do dziś aktualne i stanowić mogą swoiste credo życiowe człowieka myślącego racjonalnie. Oto wskazówki Buddy (z tzw. Kalama Sutry) : Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, że przez długi czas obowiązywały w wielu krajach. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza. Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że popiera to swym autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan, lub że jest zapisane w jakimś świętym piśmie. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że brzmi prawdopodobnie. Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które uważacie za zesłane przez Boga. Miejcie zaufanie do tego, co uznaliście za prawdziwe po długim sprawdzaniu; do tego, co przynosi pożytek wam i innym. PS. Zamieszczam ten wątek w dziale Religie, jako swoiste antidotum dla religii i wszelkich filozofii. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
6 na 6 | diogenes (42753 punktów) | >Nie wierzcie... >Miejcie zaufanie...
Można Buddę spokojnie uważać za inicjatora logiki epistemicznej...
>Miejcie zaufaniedo tego, co uznaliście za prawdziwe po długim sprawdzaniu; do tego, co przynosi pożytek wam i innym.
z pragmatycznym finałem. Problem polega na tym, że to, co przynosi pożytek jednym, bywa stratą dla innych. To dlatego mimo nauk Buddy świat toczy się tak, jakby Budda nigdy się nie urodził i nigdy nie osiągnął oświecenia.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | 1 na 1 | Romanowski (76 punktów) | >Można Buddę spokojnie uważać za inicjatora logiki epistemicznej... Problem polega na tym, że to, co przynosi pożytek jednym, bywa stratą dla innych. To dlatego mimo nauk Buddy świat toczy się tak, jakby Budda nigdy się nie urodził i nigdy nie osiągnął oświecenia.>
Mam pytanie: Jaką zatem stratę ponieśli ludzie, że dawno już odrzuciłem religie i wszelkich bogów. Chyba tylko taką, że ksiądz nie dostanie nic na tacę i nic nie weźmie za mój pochówek. Jeżeli z kolei ktoś zagospodarował ugór i otrzymanym plonem nakarmił głodnych - przyniosło to pożytek zarówno jemu, jak i innym. Zgadzam się, że świat był i jest nadal pełen wojen i okrucieństwa, gdyż ogarnięci żądzą władzy psychopaci manipulowali (i czynią to nadal) masami nieoświeconych ludzi pchając ich do wojen, przy czym posługiwali się różnymi religiami (judaizm, chrześcijaństwo, islam) oraz bzdurnymi filozofiami jak np.komunizm. Dlatego warto myśleć racjonalnie i nie pozwolić sobą manipulować. Pokrywa się to ze wskazaniami Buddy.
Stanisław
|
|
|  | 3 na 3 | bohandas (842 punktów) | >Zgadzam się, że świat był i jest nadal pełen wojen i okrucieństwa, gdyż ogarnięci żądzą władzy psychopaci manipulowali (i czynią to nadal) masami nieoświeconych ludzi pchając ich do wojen, przy czym posługiwali się różnymi religiami (judaizm, chrześcijaństwo, islam) oraz bzdurnymi filozofiami jak np.komunizm.
Rzeczywistym problemem nie są "ogarnięci żądzą władzy psychopaci", prawdziwy problem z tym światem leży głębiej i polega na tym, że łatwiej jest niszczyć niż tworzyć, łatwiej czynić zło niż dobro i, co gorsza, wydaje się, że to zło jest bardziej naturalne niż dobro. Nie bez powodu istnieje powiedzenie, że żaden dobry uczynek nie pozostanie bez kary.
|
|
| |  | | Romanowski (76 punktów) | >Rzeczywistym problemem nie są "ogarnięci żądzą władzy psychopaci", prawdziwy problem z tym światem leży głębiej i polega na tym, że łatwiej jest niszczyć niż tworzyć, łatwiej czynić zło niż dobro i, co gorsza, wydaje się, że to zło jest bardziej naturalne niż dobro>. Wkraczamy zatem w obszar termodynamiki - aby zdobyć energię, jakkolwiek pojętą, ludzie zupelnie jak zwierzęta odbierają innym terytorium i to, co na nim już jest. Łatwiej zdobyć energię niźli ją wytwarzać. Stąd wzięło się też niewolnictwo (swego czasu bardzo uznawane przez Kościół), stąd te wszystkie wojny w imię bogów prowadzone, stąd owo zło. Natomiast czynienie dobra (lecznictwo, np.) kończyło się często stosikiem rozpalanym na chwałę Chrystusa przez "miłosiernych" jego wyznawców.
Stanisław
|
|
|  | 4 na 4 | diogenes (42753 punktów) | >Dlatego warto myśleć racjonalnie i nie pozwolić sobą manipulować. Pokrywa się to ze wskazaniami Buddy.
To, że jakaś teza lub norma, którą formułujemy w oparciu o aktualne doświadczenie, pokrywa się z tezą (normą) głoszoną przez kogoś w przeszłości, w żaden sposób nie przydaje tej tezie ani tej osobie specjalnego znaczenia. Nie trzeba być znawcą buddyzmu, aby cofnąć dłoń od ognia. Podobnie jeśli uwiera cię w bucie kamyk, nie musisz znać przypowieść Buddy o strzale, by wyjąć go z buta.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | 1 na 1 | bohandas (842 punktów) | >z pragmatycznym finałem. Problem polega na tym, że to, co przynosi pożytek jednym, bywa stratą dla innych.
Tak często bywa, jednak Budda nie miał raczej tutaj na myśli pożytków czy korzyści odnoszonych cudzym kosztem.
|
|
| Arael (64 punktów) | >Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które uważacie za zesłane przez Boga.
Mała edycja: Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które inni podają jako zesłane przez Boga.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|