Racjonalista - Strona głównaDo treści
Determinista, niewolnik z konieczności

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
07-10-2013 12:23Maryja panna (-14 punktów)
(zablokowany)
Determinista, niewolnik z konieczności
Ocena -4 na 4
Determinista jest z konieczności niewolnikiem, zamkniętym w ramach przyczyny i skutku. Nie ma miejsca na jakąkolwiek wolność. Każdy ruch jest konsekwencją poprzednich ruchów. Idąc coraz dalej w przeszłość, czyli docierając do rdzenia tego kim jestem teraz, z deterministycznego punktu widzenia to, że teraz piszę tego posta jest efektem jakiegoś Big Bangu i cała moja przyszłość też będzie jego efektem. Idąc coraz dalej w przyszłość - kolejny Big Bang też jest efektem poprzedniego Big Bangu, który tak w ogóle też musiał mieć jakąś przyczynę, może jakiś inny Big Bang. Jawi mi się wizja nieskończonego tunelu takich przyczyn, takich Big Bangów.

Jeśli zamorduję sąsiada i determinista mi powie, że zasłużyłam na karę, bo miałam wybór, mogłam nie mordować , to go wyśmieję i powiem, że zamordowałam na skutek Big Bangu. Nawet do końca nie wiem, którego, bo ten tunel nie ma końca. Jakiś nieuchwytny Big Bang odpowiada za moje morderstwo. Musiałam zabić. Musiałam też powiedzieć, to co powiedziałam. Musiałam wyśmiać deterministę. Obraził się, bo musiał się obrazić. Wszechwładny Big Bang tak chciał.

Determinizm to przeznaczenie. Może się determiniście tylko wydawać, że podejmuje samodzielnie decyzje, żeby mu się łatwiej żyło, bo świadomość bycia bezwolnym robotem może być nieznośna. Może mu się podobać koncepcja jakiegoś minimalnego wolnego wyboru, żeby uzasadnić system karny, który o tyle jest uzasadniony, o ile człowiek świadomie, dowolnie wybiera zło albo dobro. Łatwiej wówczas skazać na śmierć.

Jeśli determinista nie morduje, to tylko dlatego, że tak się losowo trafiło. Jego dobro, porządność, którą tak często się chlubi nie jest zależna od niego. Więc jaki to powód do chluby? I czy ma prawo osądzać wobec tego tych, którym została przydzielona inna rola w tym theatrum mundi?

Determinista to Boże Igrzysko, rola, którą Kaprys jemu narzucił. Nawet jeśli zrozpaczony uświadomieniem sobie takiego stanu rzeczy, postanowi ze sobą skończyć, to musi wziąć pod uwagę, że jego samobójstwo też było z góry zaplanowane.
Każdy determinista wierzy, że jest liściem targanym przez Los.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

astrotaurus (12445 punktów)

>Determinista to Boże Igrzysko, rola, którą Kaprys jemu narzucił.
Czemu kaprys? Skąd narzucanie?

>Nawet jeśli zrozpaczony uświadomieniem sobie takiego stanu rzeczy, postanowi ze sobą skończyć, to musi wziąć pod uwagę, że jego samobójstwo też było z góry zaplanowane.

Czemu świadomość determinizmu miałaby być nieuchronnym wywołaniem samobójstwa?
Czemu zaplanowanego?

>Każdy determinista wierzy, że jest liściem targanym przez Los.
Czemu ma wierzyć i być targanym?

Ech, ble ble....


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
07-10-2013 13:17 
 Ocena-3 na 3
Maryja panna (-14 punktów)
(zablokowany)
>Czemu kaprys? Skąd narzucanie?
Losowość to kaprys. Determinizm zakłada narzucanie teraźniejszości przeszłości.

>Czemu świadomość determinizmu miałaby być nieuchronnym wywołaniem samobójstwa?

Nie świadomość determinizmu tylko determinizm i nie miałaby być nieuchronnym wywołaniem samobójstwa, tylko jeśli akurat Big Bang zawiódłby daną osobę do myśli samobójczych, to nie byłyby one jej (wolne), tylko wysterowane Big Bangiem.

>Czemu ma wierzyć i być targanym?
Bo determinizm jest brany na wiarę.
astrotaurus (12445 punktów)

>Losowość to kaprys.
Czyli ble ble...
Losowość to losowość, kaprys to kaprys - tak jest wygodniej myśleć.

>Determinizm zakłada narzucanie teraźniejszości przeszłości.
No tak mniej więcej wychodzi z definicji tego pojęcia, ale co z tego?

>Nie świadomość determinizmu tylko determinizm i nie miałaby być nieuchronnym wywołaniem samobójstwa,
No to poczytaj coś naskrobała wcześniej.

>tylko jeśli akurat Big Bang zawiódłby daną osobę do myśli samobójczych, to nie byłyby one jej (wolne), tylko wysterowane Big Bangiem.
No tak mniej więcej wychodzi z definicji pojęcia determinizmu, ale co z tego?

>Bo determinizm jest brany na wiarę.
Bzdura.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Determinista jest z konieczności niewolnikiem, zamkniętym w ramach przyczyny i skutku. Nie ma

Bełkot i nieznajomość podstaw mechaniki kwantowej.

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365