 |
Z cyklu: Meandry katolickiego myślenia Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 17-10-2013 12:59 | Marek Matejewski (3695 punktów) | Z cyklu: Meandry katolickiego myślenia
17 na 17 | W "Rzepie" czytamy dziś, iż w Polsce notuje się coraz mniej powołań. W drugim akapicie znajdziemy informację, że: Cytat:"W tym roku naukę na pierwszym roku w seminariach duchownych rozpoczęło 758 kleryków (589 w seminariach diecezjalnych i 169 w zakonnych). To o 90 kleryków mniej niż rok wcześniej - wynika z danych, które zebrała "Rz". To nic, że tydzień temu ta sama "Rz" zabrała dane, z których wynikało, iż mamy do czynienia ze wzrostem liczby powołań. Ale to chyba tak samo jak z artykułami o tym, że był trotyl, a potem w następnym, że jednak go nie było. To teraz wróćmy do głównego tematu... Niejaki "Telly" pisze w komentarzu, że brak powołań: Cytat:(...)"To rezultat zajadlej i nie przebierajacej w srodkach , wscieklej kampani przeciwko koscilowi ! (...)" Tak mnie to rozbawiło, że pomyślałem, iż może komuś udzieli się uśmiech, gdy przedstawię to na forum. Zawsze myślałem, że kiedy Bóg chce sobie kogoś powołać, to go powołuje i żadne ludzkie działania a tym bardziej jakaś tam rzekoma kampania nienawiści nie ma nad Nim władzy. A tu Ci taki człowiek małej wiary posądza Boga o to, że ten daje sobą sterować poprzez jakąś wściekłą kampanię organizowaną przez ludzi... Jak widać zastraszyć można nie tylko ludzi Bogiem, ale z pomocą "wściekłej kampanii" to i nawet Boga ludźmi. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
9 na 9 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | > W "Rzepie" czytamy dziś, iż w> Polsce notuje się coraz mniej powołań.A ja znalazłam na GW tekst także o zmniejszeniu się ilości powołań, ale z komentarzem, że KK liczył na zwiększenie na skutek "efekt Franciszka". I tak się zastanawiam gdzie sens, gdzie logika - nowy papież który na każdym kroku podkreśla konieczność skromnego życia księżny, służby wiernym itp itd chyba nie jest dobrą reklamą tego zawodu. Ilu alumnów liczy na to, że będzie miało ciepłą posadę do końca życia a ilu marzy, że będzie jeździć autobusem i w starych butach karmić bezdomnych? Średnia zachęta. Zwłaszcza ze polski KK stara się jak może dystansować od Franciszka, więc tylko ostatni dureń mógłby uznać, że zostanie księdzem w tym samym kościele co papież. Oczywiście tym "powołanym" powinno być wszystko jedno, ale jakoś nie wydaje mi się, żeby te prawdziwe powołania stanowiły duży procent ogółu kandydatów do zawodu. To widać po kandydatach do zakonów, gdzie nie ma szansa na ciepłą posadkę proboszcza, równia pochyła od lat. W wywiadzie z jakimś byłym klerykiem czytałam nawet, że Ci bardzo zaangażowani, natchnieni idealiści odpadają z seminarium dużo częściej, niż karierowicze. Efekt Franciszka w polskim KK nie istnieje, tak samo jak pokolenie JPII.
"We live in times of smart phones and stupid people"
|
|
6 na 6 | Asphodelus1 (887 punktów) |
> Cytat:"W tym roku naukę na pierwszym roku w seminariach duchownych rozpoczęło 758 kleryków (589 w >seminariach diecezjalnych i 169 w zakonnych). To o 90 kleryków mniej niż rok wcześniej - wynika z >danych, które zebrała "Rz". > To nic, że tydzień temu ta sama "Rz" zabrała dane, z których wynikało, iż mamy do czynienia ze> wzrostem liczby powołań. Ale to chyba tak samo jak z artykułami o tym, że był trotyl, a potem w> następnym, że jednak go nie było.Nawet jeśli faktycznie maleje liczba kleryków, to radość z tego powodu jest jeszcze przedwczesna. Mamy w Polsce obecnie ujemny przyrost naturalny. Trzeba by zatem udowodnić, że liczba powołań do seminariów spada szybciej niż proporcjonalnie do spadku przyrostu.
|
|
 | 6 na 6 | pawel_wr (4297 punktów) |
> Nawet jeśli faktycznie maleje liczba kleryków, to radość z tego powodu jest jeszcze przedwczesna. [..]Oj tam,oj tam. Ducha nie gaśmy  Im mniej kleryków na I roku, tym mniej pasożytów w czarnych sukienkach,którzy za sześć lat będą doili polski budżet.
Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
|
|
|  | | rafalek111 (93 punktów) | > Ducha nie gaśmy  Zgaśmy im światło na kontrapunkt
|
|
 | 4 na 4 | Anna Salman (16360 punktów) | >... Mamy w Polsce obecnie ujemny przyrost naturalny. Trzeba by zatem udowodnić, że liczba powołań do seminariów spada szybciej niż proporcjonalnie do spadku przyrostu. Ale oni właśnie zwiększają przyrost. W mojej gminie na cztery parafie dwóch proboszczów ma dzieci. Zbierają pieniądze na piąty kościół. Coś mi się widzi, że to taka forma poprawy statystyk urodzin w gminie. Może niedługo już tylko księża będą mieli dzieci? Oni statystycznie mniej emigrują, a z założenia nie powinni stosować antykoncepcji.
|
|
|  | 2 na 2 |
| |  | | kogut59 (3090 punktów) | > Przyjdą czasy, jak w zachodniej Europie, że kościoły naprawdę staną się użyteczne i pełne życia:Proponuje dla polskich kościołów przygotować na przyszłość już projekty przebudowy i użytkowania tych zbudowanych za społeczeństwa pieniądze budowli. Niemiecki kościół stoi przed dylematem wyburzyć (kosztuje) czy sprzedać (kasa) Kilka propozycji ; Biblioteki, muzea, księgarnie, sale koncertowe, teatry, dyskoteki, Ściany dla wspinaczki, przedszkola, banki, biura i z braku na rynku mieszkań oczywiście mieszkania. [Załącznik][Załącznik][Załącznik][Załącznik][Załącznik]Oczywiście nic nie oddadzą dobrowolnie 
|
|
| | |  | 1 na 1 | Marek Matejewski (3695 punktów) | Problem w tym, że znaczna część tych sakralnych budowli jest w środku zimna, surowa, siermiężna, megalomańska i po prostu nieprzyjemna. Nawet po dobrze zorganizowanej przebudowie część chłodu zawsze pozostanie.
|
|
| | | |  | 7 na 7 | Fizyk (17637 punktów) | > Problem w tym, że znaczna część tych sakralnych budowli jest w środku zimna, surowa, siermiężna, megalomańska i po prostu nieprzyjemna. Nawet po dobrze zorganizowanej przebudowie część chłodu zawsze pozostanie.Ma to swoje zalety. Piłem już kiedyś w upalny dzień chłodne piwo serwowane pod ołtarzem i w miarę opróżniania kufla witraże robiły się coraz bardziej sympatyczne.
|
|
 | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Mamy w Polsce obecnie ujemny przyrost naturalny. Trzeba by> zatem udowodnić, że liczba powołań do seminariów spada> szybciej niż proporcjonalnie do spadku przyrostuChodzi Ci raczej o wyż i niż demograficzny? Pewnie ma to rzeczywiscie jakiś wpływ. Nie jestem specjalistą od socjologii ani statystyki, jednak wydaje mi się, że ilość powołań regulują bezposrednio konkretne wydarzenia: śmierć JP II, osobiste doświadczenie "nawrócenia", jakaś pomoc uzyskana od Kościoła (np. sfinansowanie operacji dziecka), za którą to matka dziecka chce w jakiś sposób podziękować "oddając" jedno ze swoich pociech (niekoniecznie to, które ową pomoc uzyskało) Kościołowi itp. Jadę sobie niedawno taksówką w Rosji, mile gwarzę z taksówkarzem. W pewnym momencie nasza rozmowa schodzi na Kosciół Katolicki. Facet wypowiada się o nim w samych superlatywach. Wg niego wychdozi on b. korzystnie na tle kościołów obrządow wschodnich, które "tylko kasę liczą i nic realnie potrzebującemu człowiekowin nie pomogą". Kościół Katolicki w Rosji jest raczej mały, nawet w porównaniu do Chin jest bryndzia: w Moskwie 2 kościoły (budynki) a w Szanghaju 4. Ale wracajac - taksówkarz podał przykład swojego znajomego, który miał chorą córkę. Poszedł do katolików i tym sposobem udało mu się uzyskać brakującą cześć niemałej kwoty na operację córki w Niemczech. Operacja się udała, ojciec córki jak łatwo można się domyślić przyłączył się do wspólnoty kościelnej. Co ciekawe, na moje pytanie skierowane do taksówkarza "czy w związku z tą piękną opowieścią i on nie chciałby się przyłączyć" odpowiedział asertywnie, że jest niewierzący, pomimo raczej wierzącej orientacji w rodzinie. I chce, aby tak zostało. Dodał również, że u niego w rodzinie (domyślam się, że nieco szerzej pojmowanej niż u nas) panuje w tych sprawach tolerancja a sam jest z tego zadowolony. Łaska pańska na pstrym koniu jeździ  pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
 | | sinapis (1725 punktów) | >Nawet jeśli faktycznie maleje liczba kleryków, to radość z tego powodu jest jeszcze przedwczesna. Mamy w Polsce obecnie ujemny przyrost naturalny. Trzeba by zatem udowodnić, że liczba powołań do seminariów spada szybciej niż proporcjonalnie do spadku przyrostu. >
Łatwo uzyskać dane GUS, wskazujące, ze przyrost naturalny w Polsce bywał ujemny dopiero w bieżącym stuleciu. Natomiast nigdy jeszcze nie spadł w ciągu jednego roku aż o dwanaście procent.
|
|
2 na 2 | rafalek111 (93 punktów) | > Cytat:(...)"To rezultat zajadlej i nie przebierajacej w srodkach , wscieklej kampani przeciwko >koscilowi ! (...)" Powinni dać na mszę, że naprawdę nie ma takiej kampanii nienawiści do KK. Neron pokazał jak to może działać. A z drugiej strony to KK zapracował sobie solidnie na ową "kampanię nienawiści".
|
|
| Todo (9 punktów) | > Zawsze myślałem, że kiedy Bóg chce sobie kogoś powołać, to go powołuje i żadne ludzkie> działania a tym bardziej jakaś tam rzekoma kampania nienawiści nie ma nad Nim władzy. A tu Ci taki> człowiek małej wiary posądza Boga o to, że ten daje sobą sterować poprzez jakąś wściekłą kampanię> organizowaną przez ludzi...Dobre, racjonalne i moim zdaniem prawdziwe podejście do tematu
|
|
1 na 1 | Anna Salman (16360 punktów) | >... Zawsze myślałem, że kiedy Bóg chce sobie kogoś powołać, to go powołuje ... A kiedy chce kogoś ukarać, to mu rozum odbiera (tak się kiedyś wśród ludu mówiło) - jak to się ładnie wpisuje w komentarz do cytowanego komentarza.
|
|
| Jan Res (4015 punktów) | Kiedy wybuchła sprawa pedofiii w Irladii i w USA Benedykt XVI powiedział, że nie będzie się przyjmowac homoseksualistów do seminariów duchownych. Poruszyłem ten temat w rozmowie z mym znajomym księdzem (gejem), profesorem jednego z seminariów. Okazało się, że Watykan nie dał egzaminatorom żadnych narzędzi, za pomoca których mogliby oni sprawdzić orientację seksualną kandydata, zatem odrzucono tylko jednego na 36, bo "na kilometr było widać, że to ciota". Mój rozmówca narzekał: "...jakie to może mieć znaczenie? Przecież i tak zakłada się, że ksiądz nie będzie ciupciał ani z babą, ani z facetem, a więc orientacja seksualna nie może być brana pod uwagę". Ale jednak B XVI sporo tą wypowiedzią polskiemu Kościołowi zaszkodził, ponieważ nastąpił natychmiastowy spadek "powołań". Polski Kościół był tym ogromnie zaniepokojony, ponieważ B XVI "...podcina gałąź, na której sam siedzi". Spora część kandydatów do seminariów, to proste, wiejskie chłopaki, "których do bab nie ciągnie". Zatem jedynym "honorowym" rozwiązaniem dla takiego chłopaka był i jest wybór kariery duchownego. Tak było zawsze i tak jest i dzisiaj. Ale teraz taki młodziak, jeśli weźmie sobie do serca wypowiedzi np. ks.Isakowicza-Zaleskiego, powtarzającego, że "trzeba wytępić gejowskie lobby w Kościele", a na dodatek pedofile stracą swe przywileje, które im dawał Crimen Sollicitationis, zastanowi się 10 razy, zanim zapuka do drzwi seminarium. Zanosi się zatem na stały spadek "powołań".
|
|
 | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Poruszyłem ten temat w rozmowie z mym znajomym księdzem> (gejem), profesorem jednego z seminariów.O, to ciekawe  Też poruszyłem ten temat niedawno w rozmowie ze znajomym księdzem (o jego orientacji się nie wypowiadam - jeśli jest gejem, to raczej ukrytym), profesorem jednego z seminariów w Krakowie. Księży w Polsce, którzy identyfikują się z dobrem swojego kościoła strasznie męczy jedna rzecz: od 40% do 90% homoseksualistów u nich to jednocześnie pedofile (statystyki wewnątrzkościelne). Sam widzisz, że wytępienie homoseksualistów w szeregach księży będzie jednym z ich priorytetów. Ich logika jest prosta: marzą o tym, aby im ufano, aby nie podważano ich autorytetu. Aby mieli spokój sumienia, ze uczciwie zarabiają na swój chleb, przewodząc wspólnotom wiernych. > Okazało się, że Watykan nie dał egzaminatorom żadnych narzędzi,> za pomoca których mogliby oni sprawdzić orientację seksualną kandydataNiestety tak to jest. I o to pytałem znajomego księdza, choć odpowiedzi nie uzyskałem. Pozwoliłem sobie w tym momencie naszej rozmowy zasiać uzasadnione zwątpienie (jak to ja) i w odpowiedzi uzyskałem tylko frasunek.. Moim zdaniem takie sito to czysta fikcja, zwłaszcza, że jak sam ów ksiądz stwierdził: w seminariach, gdzie przeprowadza się rozmowy kwalifikacyjne zasiada mnóstwo gejów. > Ale jednak B XVI sporo tą wypowiedzią polskiemu Kościołowi> zaszkodził, ponieważ nastąpił natychmiastowy spadek "powołań".Nie martw się. Tu się raczej ci zwykli księża ucieszą w myśl zasady: my odmawiamy sobie uciech, nie mamy kochanek, nie mamy kochanków, nie molestujemy dzieci więc z dwojga złego lepiej, aby było nas mniej, niż więcej o pedofilów i homoseksualistów. Tam też bywają porządni ludzie, tylko ciężki los na nich padł, że wierzą we wszystko, co w katolickiej doktrynie jest serwowane. > Spora część kandydatów do seminariów, to proste, wiejskie> chłopaki, "których do bab nie ciągnie". Zatem jedynym "honorowym"> rozwiązaniem dla takiego chłopaka był i jest wybór kariery duchownego.> Tak było zawsze i tak jest i dzisiaj.I dlatego uważam, że to jedno z większych nieporozumień i krzywd wyrządzana młodemu człowiekowi wchodzącemu w życie. Bo "Nie ciągnie" to w realu przeważnie fikcja. Ciągnie, ale delikwent nie ma śmiałości powiedzieć kobiecie, że mu się podoba i że chciałby umówić się z nią na kawę. W konsekwencji zamiast ciężko pracować nad swoim charakterem u psychoterapeuty.. pójdzie na skróty i zostanie kiepskim duchownym, co chwilę kombinując jak by tu i z kim rozładować swoje niezaspokojone libido: z kochanką, kolegą, a może ministrantem? > Ale teraz taki młodziak, jeśli weźmie sobie do serca wypowiedzi> np. ks.Isakowicza-Zaleskiego, powtarzającego, że "trzeba wytępić> gejowskie lobby w Kościele"No i dobrze. Trochę się w życiu pomęczy bez czarnej sukienki, to może w koncu odnajdzie prawdziwą drogę, światło i życie. W życiu nie ma le tko. Bo życie, to nie je bajka.  > na dodatek pedofile stracą swe przywileje, które im dawał Crimen> SollicitationisTen skandaliczny dokument Świętego Oficjum to esencja krótkowzrocznosci i perfidii, koscielnego zakłamania, do tego szczyt krzywdy wyrządzonej młodym ofiarom i księżom. pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
|  | | rafal7 (138 punktów) |
>od 40% do 90% homoseksualistów u nich to jednocześnie pedofile
To ciekawe. Czy wiesz może, gdzie można znaleźć te dane?
|
|
| |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > To ciekawe. Czy wiesz może, gdzie można znaleźć te dane?Przepraszam, Kongregaca Nauki Wiary mówiła w 2010r. o 60%. wiadomosci(*)ii,wid,12172619,wiadomosc.htmlA propos 90%: Przeciwko lansowanej przez media światowe tezie o związku molestowania nieletnich przez duchowieństwo a celibatem wypowiedział się Sekretarz Stanu kardynał Tarcisio Bertone na konferencji prasowej 12.IV.10, w czasie obrad Konferencji episkopatu Chile. Zwrócił uwagę na wyniki badań psychologów i psychiatrów wskazujące na brak związku między tymi zjawiskami. Wskazał natomiast na dowody istnienia związku między pedofilią a homoseksualizmem. Wskazują na to badania Philipa Johnsona ukazujące, że wśród księży aż 90% pedofilów to homoseksualiści. Rzeczpospolita Gdyby to ostatnie było prawdą (a diabli wiedzą czy tak jest, Kościół może oczerniać pedofili w swoich szeregach) oznaczałoby to, że prawie każdy homoseksualny ksiądz w Kościele to pedofil. Trudno mi to zrozumieć, gdyż statystyki które znam poza stanem kapłanskim mówią o około 1-2% zwykłych homoseksualistów wśród pedofili (=tych, którzy mieli wcześniej dorosłych partnerów). Czyżby stan kapłański aż tak źle działał na księży-homoseksualistów? W tym wszystkim ważne też jest, kogo nazywa się homoseksualistą: księdza współżyjącego z drugim księdzem czy też innym dorosłym, księdza-zadeklarowanego homoseksualistę żyjącego w celibacie, czy też księdza molestującego dziecko tej samej płci co on. O 80-90% mówi też ks. Oko wśród księży w USA, powołując się na spore objętościowo opracowanie "The Nature and Scope of Sexual Abuse of Minors by Catholic Priests and-Deacons in the United States 1950-2002" Pewnie jest gdzieś dostępne w internecie, jeśli jednak nie to mogę podesłać na prywatnego maila (załączyć sie tu nie da, ma ponad 2MB) pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | |  | -2 na 4 | rafal7 (138 punktów) |
> Trudno mi to zrozumieć, gdyż statystyki które znam poza stanem kapłanskim mówią o około 1-2% zwykłych homoseksualistów wśród pedofiliTak, te liczby nie są spójne. A co to są za statystyki? Wikipedia podaje inne dane - 8,33% homoseksualistów wśród pedofilów: Cytat:Badania wykazują, że stosunek heteroseksualnych pedofilów do pedofilów homoseksualnych wynosi około 11:1 ( pl.wikipedia.org/wiki/Pedofilia) Jeżeli 8,33% pedofilów to homoseksualiści, to znaczyłoby, że wśród mężczyzn-homoseksualistów jest kilkanaście % pedofilów.
|
|
| | | |  | 7 na 7 | liliac (147340 punktów) | > Jeżeli 8,33% pedofilów to homoseksualiści, to znaczyłoby, że wśród mężczyzn-homoseksualistów jest kilkanaście % pedofilów.Nalegałabym kategorycznie, byśmy nie zniżali się do poziomu Frondy i odróżniali od siebie pedofilię homoseksualną i homoseksualizm. To podział dość jasno podkreślany w literaturze fachowej i wypadałoby, przynajmniej na tym portalu, rzeczone kwestie od siebie oddzielać. Pomogę cytatem: Cytat:Pedophiles are usually attracted to a particular age range and/or sex of child. Research categorizes male pedophiles by whether they are attracted to only male children (homosexual pedophilia), female children (heterosexual pedophilia), or children from both sexes (bisexual pedophilia). The percentage of homosexual pedophiles ranges from 9% to 40%, which is approximately 4 to 20 times higher than the rate of adult men attracted to other adult men (using a prevalence rate of adult homosexuality of 2%-4%). This finding does not imply that homosexuals are more likely to molest children, just that a larger percentage of pedophiles are homosexual or bisexual in orientation to children. Individuals attracted to females usually prefer children between the ages of 8 and 10 years. Individuals attracted to males usually prefer slightly older boys between the ages of 10 and 13 years.
"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" )
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > > Badania wykazują, że stosunek heteroseksualnych pedofilów> > do pedofilów homoseksualnych wynosi około 11:1> Jeżeli 8,33% pedofilów to homoseksualiści, to znaczyłoby, że> wśród mężczyzn-homoseksualistów jest kilkanaście % pedofilów.Nie. Wyraźnie Ci wcześniej zwróciłem na to uwagę, abyś te rzeczy, o których z resztą już napisała Ci liliac oddzielał. Pedofilia homoseksualna i homoseksualizm to dwie różne rzeczy, o różnych podłożach. Jeśli Wikipedia ma rację w tym, co podaje, oznacza to, że niecałe 92% pedofilii wybiera sobie ofiary o płci przeciwnej niż swoja, a to znacznie więcej niż u kleru, gdzie proporcje jak się domyślam np. w USA są odwrotne. Jednak ta liczba, co podajesz za Wikipedią nic nie mówi o mężczyznach-homoseksualistach. Apeluję o nieco większą uważność, niż ks. Oko 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | |  | -3 na 3 | rafal7 (138 punktów) |
>> Jeżeli 8,33% pedofilów to homoseksualiści, to znaczyłoby, że >> wśród mężczyzn-homoseksualistów jest kilkanaście % pedofilów. >Nie.
No to rozwiąż zadanie, które zadałem trochę niżej Fizykowi i napisz, co ci wyszło. "Podłoże" nie ma tu nic do rzeczy - to prosta i czysta matematyka.
|
|
| | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > No to rozwiąż zadanie, które zadałem trochę niżej Fizykowi> i napisz, co ci wyszło.Twojemu zadaniu komplenie brak analogii do tego, o czym tu mówimy. > To zastosuj teraz do kobiet-sędziów - jak widzisz, wychodzi, że> wśród kobiet jest ułamek promila sędziów.Niestety znów pudło. Nie może wyjść, bo brak Ci kilku danych i ze wstępnych danych, które wymienił Ci Fizyk tego nie wyliczysz. Możesz co najwyżej sięgnąć sam do informacji z zewnątrz, konkretnie np. w 2010r. liczba sędziów w Polsce była na poziomie 10 322. Potem jeszcze sięgasz do liczby kobiet w społeczeństwie w tamtym czasie i dalej już tylko "prosta matematyka" i wychodzi. A jak Ci wyszło to se schowaj, jak mawiał pewien Profesor matematyki w jednym z małopolskich techników  pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | |  | 6 na 6 | Fizyk (17637 punktów) | > Jeżeli 8,33% pedofilów to homoseksualiści, to znaczyłoby, że wśród mężczyzn-homoseksualistów jest kilkanaście % pedofilów.
Błąd w rozumowaniu. Aby go unaocznić użyj znanych zbiorów, np. "Jeżeli 8,33% sędziów to kobiety, to znaczyłoby, że wśród kobiet jest kilkanaście % sędziów."
|
|
| | | | |  | -3 na 3 | rafal7 (138 punktów) | > > Jeżeli 8,33% pedofilów to homoseksualiści, to znaczyłoby, że wśród mężczyzn-homoseksualistów jest kilkanaście % pedofilów.> Błąd w rozumowaniu. Aby go unaocznić użyj znanych zbiorów, np. "Jeżeli 8,33% sędziów to kobiety, to znaczyłoby, że wśród kobiet jest kilkanaście % sędziów."Nie ma błędu - to proste zadanie matematyczne  : Odsetek osób posiadających cechę A wynosi x1 w całej populacji. Odsetek osób posiadających cechę B wynosi x2 w całej populacji. Odsetek osób posiadających cechę A i B wynosi x3 wśród osób posiadających cechę A. Ile wynosi odsetek osób posiadających cechę A i B wśród osób posiadających cechę B?Już rozwiązałeś?... To zastosuj teraz do kobiet-sędziów - jak widzisz, wychodzi, że wśród kobiet jest ułamek promila sędziów.
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | Fizyk (17637 punktów) | > >> Jeżeli 8,33% pedofilów to homoseksualiści, to znaczyłoby, że wśród mężczyzn-homoseksualistów jest kilkanaście % pedofilów.> > Błąd w rozumowaniu. Aby go unaocznić użyj znanych zbiorów, np. "Jeżeli 8,33% sędziów to kobiety, to znaczyłoby, że wśród kobiet jest kilkanaście % sędziów."> Nie ma błędu - to proste zadanie matematyczne :Błąd musi być, bo masz za mało danych. > Odsetek osób posiadających cechę A wynosi x1 w całej populacji. Odsetek osób posiadających cechę B wynosi x2 w całej populacji. Odsetek osób posiadających cechę A i B wynosi x3 wśród osób posiadających cechę A. Ile wynosi odsetek osób posiadających cechę A i B wśród osób posiadających cechę B?Masz tylko jedną daną: P(AB)/P(A) = 8,33%, a chcesz policzyć P(AB)/P(B). Coś tu cichaczem założyłeś.
|
|
| | | | | | |  | -2 na 2 | rafal7 (138 punktów) |
Rozczarowujesz mnie. Pozostałe dane są powszechnie dostępne; dla potrzeb tego prostego obliczenia załóż w przybliżeniu, że odsetek kobiet w populacji to ok. 51,6%, a odsetek sędziów w populacji to ok. 0,03%. Ile Ci teraz wyszło? Ok. 0,005% sędziów wśród kobiet?... To teraz spróbuj wytłumaczyć Jackowi Głodzikowi (i innym, którzy mają problem z elementarną matematyką i dali mi minusy), jak to się liczy, bo moje zdolności pedagogiczne są o wiele za małe, żeby tego dokonać.
|
|
| | | | | | | |  | 4 na 4 | Fizyk (17637 punktów) | >> Masz tylko jedną daną: P(AB)/P(A) = 8,33%, a chcesz policzyć P(AB)/P(B). Coś tu cichaczem założyłeś. > dla potrzeb tego prostego obliczenia załóż w przybliżeniu, że odsetek kobiet w populacji to ok. 51,6%, a odsetek sędziów w populacji to ok. 0,03%
A jakie odsetki zakładasz w przypadku pedofilów i homoseksualistów?
> To teraz spróbuj wytłumaczyć Jackowi Głodzikowi (i innym, którzy mają problem z elementarną matematyką i dali mi minusy), jak to się liczy, bo moje zdolności pedagogiczne są o wiele za małe, żeby tego dokonać.
Nie tyle o matematykę, co o ukryte założenia tu chodzi.
|
|
| | | | | | | | |  | -1 na 1 | rafal7 (138 punktów) |
> A jakie odsetki zakładasz w przypadku pedofilów i homoseksualistów?Za Wikipedią: Cytat:Według szacunkowych danych pedofilia może dotyczyć do 5% dorosłych mężczyzn[30]. Cytat:Jak donoszą statystyki policyjne oraz badania psychologiczne ok. 99% przypadków czynnej pedofilii dotyczy mężczyzn, a ok. 1% przypadków dotyczy kobiet, choć te proporcje mogą być niedoszacowane[4]. ( pl.wikipedia.org/wiki/Pedofilia) Cytat:Według badań przeprowadzonych w krajach zachodnich stałe zachowania homoseksualne wykazuje 2-7% ludzi[15][16][17][18][19][20][21][22][12][13][23], a orientację homoseksualną deklaruje 1,4% kobiet i 2,8% mężczyzn[24][25] ( pl.wikipedia.org/wiki/Homoseksualizm)
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Ok. Nadal nigdzie z tego nie wynika, co wcześniej napisałeś: Cytat:wśród mężczyzn-homoseksualistów jest kilkanaście % pedofilów
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Rozczarowujesz mnie. Pozostałe dane są powszechnie dostępne;> dla potrzeb tego prostego obliczenia załóż w przybliżeniu, że odsetek> kobiet w populacji to ok. 51,6%, a odsetek sędziów w populacji to ok. 0,03%.Brawo!  Widzę, że jednak się ruszyłeś po te dodatkowe dane. > (..) To teraz spróbuj wytłumaczyć jak to się liczy, bo moje> zdolności pedagogiczne są o wiele za małe, żeby tego dokonać.Mnie nic nie trzeba tłumaczyć. Pokaż raczej, jak to jest wg Ciebie z tymi pedofilami oraz jakie 'powszechnie dostępne dane' tu założysz. Bardzom ciekaw. pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | |  | -1 na 1 | rafal7 (138 punktów) |
> Mnie nic nie trzeba tłumaczyć. Pokaż raczej, jak to jest wg Ciebie z tymi pedofilami oraz jakie 'powszechnie dostępne dane' tu założysz. Bardzom ciekaw.Dane powyżej - za Wikipedią. ( www.racjon(*)orum.php/s,589704/i,77#w591288)
|
|
| | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Dane powyżej - za WikipediąZachęcam do poszerzenia swojej wiedzy o homoseksualizmie i pedofilii wprost w opracowaniach mądrych ludzi np. tym: Homofobia jako dyskurs społeczny - Kadyszewska, Gdańsk 2007r. [Załącznik]Szczególną uwagę zwracamy na strony 13, 65, 70, 82-83, 86, 106, 112 oraz 117, gdzie jest m.in. o pedofilii. pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | |  | 6 na 6 | liliac (147340 punktów) | Uprzejmie informuję, że dalsze ignorowanie danych z literatury fachowej zostanie potraktowane jak trolling (zgodnie z deklaracją programową portalu i §35a regulaminu).
"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" )
|
|
 | 3 na 3 | Christos (2696 punktów) |
>Spora część kandydatów do seminariów, to proste, wiejskie chłopaki, "których do bab nie ciągnie". Zatem jedynym "honorowym" rozwiązaniem dla takiego chłopaka był i jest wybór kariery duchownego. Tak było zawsze i tak jest i dzisiaj.< Do bab ciągnie ale doświadczenia z płcią przeciwną albo powierzchowność wykazały znikome szanse realizacji instynktu przedłużenia gatunku. Presja rodziny sprawiła, że prosty wiejski chłopak wyżej ocenił status stanu duchownego nad starokawalerskim i mamy oto wikarego. Mam kolegę, niedoszłego księdza, który twierdzi, że owe proste wiejskie chłopaki mają problemy nawet z czytaniem i pisaniem w ojczystym języku. Ciekawostka, ale z czterech "powołań" z mojego małego bo półtoratysięcznego miasteczka wszystkie okazały się niewypałami. Konfrontacja zewnętrznego wizerunku Kościoła z jego wewnętrznymi realiami, Szatan, czy syndrom naszych czasów?
|
|
|  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Konfrontacja zewnętrznego wizerunku Kościoła z jego wewnętrznymi> realiami, Szatan, czy syndrom naszych czasów?Kompletnie się nie znam na szatanach, syndromach ani różnicy między wewnętrznym a zewnętrznym wizerunkiem Kościoła widzianego oczami alumna, ale jak na mój gust to większość ludzi, którzy idą do seminariów muszą być sporymi i upartymi idealistami. Miałem kolegę z podwórka, który nie bawił się z rówieśnikami tzn. grupa go odrzuciła, bo był za miękki. Do dziś mam tą scenę przed oczami, a stało się to w wieku około 10 lat (jesteśmy rówieśnikami). Nie był ofermą, ale jakoś tak zawsze z głową w zaświatach błądził. Drugi trochę starszy kolega był raczej lubiany, choć też stroniący od towarzystwa. Łączyła ich pewnego rodzaju delikatność wyczuwalna z daleka. Tzn nie w dosłownym sensie  Z tego co wiem, obydwaj nadal są księżmi już ponad 14 lat. Niezmiernie trudno mi zrozumieć taką motywację, ale też chyba nie o samo gołe rozumienie chodzi - w grę wchodzą inne siły, historia rodziny itp. pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| |  | 1 na 1 | Christos (2696 punktów) | > Niezmiernie trudno mi zrozumieć taką motywację, ale też chyba nie o samo gołe rozumienie chodzi - w grę wchodzą inne siły, historia rodziny itp.<< Zgadzam się. Każdy ma swoje ma swoje własne motywy i ideały, którym służy. Meandry ludzkiego umysłu są zawiłe i czasami trudno racjonalnie wytłumaczyć swoje własne postępowanie. Żal mi jednak ludzi, których ideały obracają a się w gruzy w zderzeniu z rzeczywistością. Wewnętrzne obyczajowe porządki w Kościele są sprawą samych duchownych. Kolega, były alumn i koleżanka, która niedawno zrzuciła habit przyznają jednak, że powodami ich decyzji było ciemniejsze, wewnętrzne oblicze Kościoła. Ale czy warto się o tym rozpisywać w tym miejscu? Również pozdrawiam.
|
|
| sabek (1444 punktów) | > Zawsze myślałem, że kiedy Bóg chce sobie kogoś powołać, to go powołuje i żadne ludzkie działania a tym bardziej jakaś tam rzekoma kampania nienawiści nie ma nad Nim władzy. A tu Ci taki człowiek małej wiary posądza Boga o to, że ten daje sobą sterować poprzez jakąś wściekłą kampanięJakby Bóg powoływał, wiesz ile byłoby powołań?  Nawet szkoda, że nie on wyłącznie powołuje
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|