Racjonalista - Strona głównaDo treści
Religie bez państwowych dotacji mogą istnieć?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
11-11-2013 05:54sabek (1444 punktów)Religie bez państwowych dotacji mogą istnieć?
Zastanawiam się czy jakakolwiek duża religia jest w stanie działać bez dotacji państwowych i ulg podatkowych?

Pobieżne spojrzenie na temat pl.wikiped(*)wiązków_wyznaniowych wskazuje, że wszystkie państwa w Europie i chyba w praktyce niemal wszystkie poza nią w jakiś sposób wspierają religie wszystkich maści. Dane na ww. stronie wikipedii są dalece niepełne, w rzeczywistości dotacje dla kościołów są o wiele większe niż opisano - na pewno jest tak np. w Niemczech. nrdblog.cm(*)waniu-kosciolow/#axzz2kHv0wD5o

Wydaje mi się, że immanentną cechą wszystkich dużych religii jest zakorzenienie w strukturach władzy państw, przez co potrafią one uzyskać dla siebie rozmaite profity finansowe. To stanowi o ich sukcesie. Utrzymywanie się wyłącznie z dobrowolnych składek wiernych jest niemożliwe - prawo popytu-podaży zadziałałoby tu bezlitośnie. Innymi słowy, tylko dzięki pieniądzom państwowym duże religie istnieją. I mają się dobrze!

Trochę inaczej jest z małymi religiami. O ich sukcesie decyduje charyzma i przedsiębiorczość głównego szamana. Wraz z jego śmiercią religie takie z reguły przestają istnieć. Także małe "oddziały" religijne we wrogich krajach (np. katolicyzm w Rosji) mogą funkcjonować w niewielkim zakresie tylko dzięki zewnętrznemu finansowaniu i operatywności wysyłanych na placówki agitatorów.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Lengyel (2127 punktów)
>Zastanawiam się czy jakakolwiek duża religia jest w stanie działać bez dotacji państwowych i ulg
>podatkowych?

Kluczem do odpowiedzi byłyby dane odnośnie źródeł finansowania kościołów w tzw. demoludach. Niestety nie mogę jakoś żadnych danych wyguglać.
Obecnie praktycznie każde państwo jakoś kościoły dotuje, najmniej chyba Francja.
sabek (1444 punktów)
>>Zastanawiam się czy jakakolwiek duża religia jest w stanie działać bez dotacji państwowych i ulg
>>podatkowych?
>Kluczem do odpowiedzi byłyby dane odnośnie źródeł finansowania kościołów w tzw. demoludach. Niestety nie mogę jakoś żadnych danych wyguglać.
>Obecnie praktycznie każde państwo jakoś kościoły dotuje, najmniej chyba Francja.

No, jak się zastanawiam, to też nie mogę np. polskiego kościoła PRL-u do tej koncepcji przypasować.

A jeszcze bardziej - judaizmu, bez państwa - jak przetrwał tyle czasu bez państwowych dotacji? Czy kluczem jest tu izolacja? Bo same dobrowolne podatki wiernych, płacone w ramach wspólnot religijnych, były i są powszechne wśród małych kościołów, które mimo to szybko nikną. A judaizm przetrwał.
11-11-2013 10:38 
 Ocena 3 na 3
Lengyel (2127 punktów)
>No, jak się zastanawiam, to też nie mogę np. polskiego kościoła PRL-u do tej koncepcji przypasować.

Widzę tutaj pewna możliwość, choć trudno byłoby ja udowodnić. Być może za parę lat dopiero... Otóż w niektórych przypadkach,gdy dany kościół - tak jak w demoludach, a szczególnie w Polsce, nadawał się na oręż w walce politycznej, mógł dostawać pieniążki od wrażych państw. Pamiętam, tak gdzieś około roku 1980 wywiad PRL-u opublikował informację, że CIA wyłożyła 50 mln $ za zrobienie Wojtyły papieżem. Nie wszystkie propagandowe informacje muszą być zaraz fałszywe...

>A jeszcze bardziej - judaizmu, bez państwa - jak przetrwał tyle czasu bez państwowych dotacji? Czy kluczem jest tu izolacja? Bo same dobrowolne podatki wiernych, płacone w ramach wspólnot religijnych, były i są powszechne wśród małych kościołów, które mimo to szybko nikną. A judaizm przetrwał.

Judaizm miewał i pewnie miewa możnych sponsorów. że wspomnę choćby dynastię bankierską Rotszyldów. Wszak finanse i handel w Europie czy Ameryce w znaczniej części kontrolują osoby narodowości żydowskiej. Nie podejrzewam tu jakiegoś spisku, tylko zwyczajnie "kiepełe do geszeftu". No i, co może ważniejsze - Żydzi zawsze i wszędzie nie zaniedbywali edukacji. Dzięki temu przetrwali oni i ich religia.

Trochę podobna jest sprawa małych związków wyznaniowych - finansują się one nie tylko ze składek wyznawców, ale też często z działalności gospodarczej. Weźmy choćby takich mormonów (more money) lub huterytów, produkujących bydło rzeźne i zdrową żywność. Zresztą i kościoły od zarabiania nie stronią - pecunia non olet.
11-11-2013 11:19 
 Ocena 2 na 2
Marek okmarek Okrągły (2283 punktów)
>Judaizm miewał i pewnie miewa możnych sponsorów. że wspomnę choćby dynastię bankierską Rotszyldów. Wszak finanse i handel w Europie czy Ameryce w znaczniej części kontrolują osoby narodowości żydowskiej. Nie podejrzewam tu jakiegoś spisku, tylko zwyczajnie "kiepełe do geszeftu". No i, co może ważniejsze - Żydzi zawsze i wszędzie nie zaniedbywali edukacji. Dzięki temu przetrwali oni i ich religia.

Dokładnie. Masz zdrowe podejście.

1)Edukacja. Prawdziwa edukacja, mająca sens i cel, a nie papierki.

2)Żydzi może się nie kochają, ale współpracują i wspierają się.

Powyższe cechy zamiast obiektem zazdrości powinny się stać elementem analizy i rozsądnego wcielenia w Nasze życie.

Ludzie w Polsce za łatwo dzielą się na dwie i czasami więcej części. A jedynym powodem jest ambicja kilku baranów i to z różnych kierunków, czasami jest to niestety ambicja baranów z mediów biegnących z językiem za sensacją (kompletnie upadlający powód).

Ateizm to nie światopogląd to odpowiedź na pytanie "Czy są bogowie? Tak/Nie." I ateizm jest w pełni uzasadniony. Dowodem na nieistnienie bogów jest brak jakiegokolwiek weryfikowalnego dowodu na istnienie bogów (naprawdę bardzo mocny argument).
11-11-2013 11:06 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>No, jak się zastanawiam, to też nie mogę np. polskiego kościoła PRL-u do tej koncepcji przypasować.

Przez całe lata PRL, co potwierdza swoją wiedzą wielu użytkowników tego forum, istniał fudusz kościelny czyli finansowanie kościołów z budżetu Państwa. Kapelanów namnożyło się po konkordacie, biskupstwo wojskowe to także pokondordatowy wymysł, ale także w PRLowskim wojsku były kościoły garnizonowe (np. Jelenia Góra, Gliwice) w których proboszczowie otrzymywali z armii pułkownikowskie pensje.

sabek (1444 punktów)
Wszystko to racja. Nie mogę znaleźć kwot funduszu kościelnego w PRL, ale sądzę, że były małe. Po wojnie państwo finansowało też odbudowę wielu kościołów, przede wszystkim zabytkowych, a i kościół dostał na ziemiach odzyskanych sporo obiektów - choć de facto dużo więcej mu zabrano. No i dotacje typu poprzez PAX itp. Po cichu także niektóre zakłady przekazywały kościołowi datki - głównie w naturze, ale to raczej margines. Co znamienne, większość księży (a przynajmniej parafii) miało swoje własne samochody, przynajmniej w mojej okolicy - a to był towar bardzo deficytowy i luksusowy.

Cóż, wszystko to i tak było nieporównywalnie mniejsze niż dziś. Religia w salkach katechetycznych była prowadzona społecznie przez księży, utrzymanie salek kosztowało - teraz salki te to często źródło sporego zysku (wynajem, przebudowa na mieszkania, hotele itp.)
szarley (54911 punktów)

>Cóż, wszystko to i tak było nieporównywalnie mniejsze niż dziś. Religia w salkach katechetycznych była prowadzona społecznie przez księży, utrzymanie salek kosztowało - teraz salki te to często źródło sporego zysku (wynajem, przebudowa na mieszkania, hotele itp.)

Nawet nie próbuję prównywać kwot, stwierdzam fakt.
13-11-2013 12:39 
 Ocena 1 na 1
Anna Salman (16360 punktów)
>... Nie mogę znaleźć kwot funduszu kościelnego w PRL, ale sądzę, że były małe.
Taki jak teraz - to było "zadośćuczynienie" za odebrane majątki, dlatego miał umrzeć śmiercią naturalną wraz ze zwrotem tychże. Fundusz kościelny pokrywa jedynie koszty ubezpieczeń społecznych - emerytury dla wszystkich i składki zdrowotne dla osób, które nie otrzymują oficjalnej pensji.
Lengyel (2127 punktów)
>Przez całe lata PRL, co potwierdza swoją wiedzą wielu użytkowników tego forum, istniał fudusz kościelny czyli finansowanie kościołów z budżetu Państwa. Kapelanów namnożyło się po konkordacie, biskupstwo wojskowe to także pokondordatowy wymysł, ale także w PRLowskim wojsku były kościoły garnizonowe (np. Jelenia Góra, Gliwice) w których proboszczowie otrzymywali z armii pułkownikowskie pensje.
>

Faktycznie w międzyczasie zdobyłem pewne informacje, choć pewnie dalekie od kompletności. No i namierzyłem w necie znajomego księdza, który za komuny był kapelanem wojskowym w stopniu pułkownika. W sumie hipoteza Sabka nabiera mocy.
szarley (54911 punktów)

>Faktycznie w międzyczasie zdobyłem pewne informacje, choć pewnie dalekie od kompletności. No i namierzyłem w necie znajomego księdza, który za komuny był kapelanem wojskowym w stopniu pułkownika. W sumie hipoteza Sabka nabiera mocy.
>
To jeszcze znajdź dane które przywołujesz, o kupnie tiary papieskiej dla Wojtyły przez CIA
Lengyel (2127 punktów)
>To jeszcze znajdź dane które przywołujesz, o kupnie tiary papieskiej dla Wojtyły przez CIA

To tiarę też mu kupili?
szarley (54911 punktów)
>>To jeszcze znajdź dane które przywołujesz, o kupnie tiary papieskiej dla Wojtyły przez CIA
>To tiarę też mu kupili?

Skąd to zdziwienie?
Cytat:
Pamiętam, tak gdzieś około roku 1980 wywiad PRL-u opublikował informację, że CIA wyłożyła 50 mln $ za zrobienie Wojtyły papieżem. Nie wszystkie propagandowe informacje muszą być zaraz fałszywe...

To przecież Twoje słowa. Ja tylko pytam o szczegóły.
Lengyel (2127 punktów)
> Cytat:
Pamiętam, tak gdzieś około roku 1980 wywiad PRL-u opublikował informację, że CIA wyłożyła 50 mln $ za zrobienie Wojtyły papieżem. Nie wszystkie propagandowe informacje muszą być zaraz fałszywe...

>To przecież Twoje słowa. Ja tylko pytam o szczegóły.

Zdziwienie stąd, że o tiarze nie pisałem. Ewentualnej forsy nie wziął przecież Wojtyła, ani pewnie nawet kościół.
Resztę opieram jedynie na własnej pamięci, jako że trudno oczekiwać, by informacje z komunistycznych mediów zachowały się gdzieś poza jakimiś mocno tajnymi archiwami - chyba że dotarli tam dzielni lustratorzy z IPN. Też nie powiedziałem, ze uważam ją za prawdziwą - choć nie wykluczam takiej możliwości.
11-11-2013 14:11 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>> Cytat:
Pamiętam, tak gdzieś około roku 1980 wywiad PRL-u opublikował informację, że CIA wyłożyła 50 mln $ za zrobienie Wojtyły papieżem. Nie wszystkie propagandowe informacje muszą być zaraz fałszywe...

>Zdziwienie stąd, że o tiarze nie pisałem.

No fakt . Napisałeś że Cytat:
CIA wyłożyła 50 mln $ za zrobienie Wojtyły papieżem.
a nie o tym, że kupiono dla niego tiarę

>Resztę opieram jedynie na własnej pamięci, jako że trudno oczekiwać, by informacje z komunistycznych mediów zachowały się gdzieś poza jakimiś mocno tajnymi archiwami - chyba że dotarli tam dzielni lustratorzy z IPN. Też nie powiedziałem, ze uważam ją za prawdziwą - choć nie wykluczam takiej możliwości.

Polecam portal plotka.pl
11-11-2013 15:29 
 Ocena 1 na 1
Lengyel (2127 punktów)
>Polecam portal plotka.pl
>

"Co było, to było, dziś prawo do róż ma nawet żart i plotka."
DyktaFon (9281 punktów)
>Zastanawiam się czy jakakolwiek duża religia jest w stanie działać bez dotacji państwowych i ulg
>podatkowych?

Oczywiście, że jest w stanie... Tylko po co?

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365