Racjonalista - Strona głównaDo treści
Laktoterrorystki?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
17-08-2017 21:14Arminius (25555 punktów)Laktoterrorystki?
0 na 12
Kilka dni temu miałem okazję być świadkiem awantury - jaką w restauracji wygenerowały dwie karmiące piersią matki. Byłem zmuszony przyglądać się karmiącym - gdyż usadowiły się dokładnie naprzeciwko mojej osoby. Było to doświadczenie wielce niemiłe - zarazem jednakże bardzo pouczające i interesujące z poznawczego punktu widzenia. Ja zdzierżyłem sytuację - inni klienci lokalu nie byli tak bardzo wyrozumiali. Kierownictwo lokalu wzięło - o dziwo - stronę skarżących się klientów. Matkom zaproponowano karmienie w.....specjalnym pomieszczeniu przeznaczonym do przewijania niemowlaków i właśnie karmienia piersią. Matki oburzone zapłaciły i demonstracyjnie, awanturując się, opusciły lokal - zdaje się że ku zadowoleniu większości pozostałej klienteli.
Na podstawie poczynionych obserwacji sformułowałem nastepujące uwagi dot. karmienia piersią w miejscach publicznych:

1. Jeżeli jest to możliwe - nie karmić piersią w miejscach publicznych. Karmić w wydzielonych do tego pomieszczeniach, ewentualnie z butelki. W chwili obecnej do dyspozycji matek karmiących są przecież wysokogatunkowe pompy odsysające pokarm z piersi.

2. Jeżeli jednakże dochodzi już do karmienia piersią w miejscu publicznym - winno ono dotyczyć niemowląt. Karmienie piersią berbeci starszych niż rok, sprawnie już przemieszczających się - nabiera waloru czynności patologiczno - perwersyjnej i jako takie winno być oszczędzone szerszej publice.

3. Bielizna matki karmiącej (stanik) w żadnym wypadku nie powinna mieć charakteru erotycznego desusu - w przeciwnym bowiem wypadku czynność karmienia piersią przeistacza się w laktacyjny strip - tease.

4. Karmiąca w żadnym wypadku nie może ukazywać szerszej publice sutka swojej piersi - z powodów jak w punkcie trzecim.

5. Karmiąca piersią winna opuścić miejsce publiczne, ewentualnie obrócić się do ściany zasłaniając berbecia, ewentualnie osłonić go ręcznikiem - podczas operacji "zasysania cycucha" przez berbecia - co przecież może potrwać dobrą chwilę. Podobnie rzecz się powinna mieć z operacją odseparowywania berbecia "od cycucha".

6. Karmiąca winna bezwzględnie unikać głośnych komentarzy zawierajacych specyficzny laktacyjny slang ( "zasysać cycucha") jak równiez gujworzenia i gaworzenia z berbeciem - ze względu na komfort pozostałych osób przebywających w miejscu publicznym.

7. Berbecie mające tendencję do zwracania treści laktacyjnej - bezwzględnie nie powinny byc karmione piersią w miejscach publicznych - ze względu jak w punkcie 6. Podczas sceny rodzajowej jak wyżej jeden z karmionych berbeci w pewnym momencie bardzo onomatopeicznie się zadławił i zaraz potem chlusnął niemalże przez stół "laktacyjnych bigosem". Przypuszczam, iż u niejednego konsumującego w tym momencie także pojawił sie wiadomy odruch.


Po doświadczeniu jak wyżej - doskonale zrozumiałem postawioną kilka lat temu tezę prof. Mikołejko o terrorze uprawianym przez "matki - wózkowe". Doświadczyłem bowiem - niemalże na własnej skórze - owego terroru w jego odmianie laktacyjnej.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>w restauracji [...] karmiące piersią matki. Byłem zmuszony przyglądać się karmiącym - gdyż usadowiły się dokładnie naprzeciwko mojej osoby. Było to doświadczenie wielce niemiłe
Krótko mówiąc uważasz, że Tobie wolno jadać publicznie, a oseskowi nie.


Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
18-08-2017 07:06 
 Ocena 2 na 4
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

A co to za indywiduum - w porze obiadowej włóczy się po restauracjach, nie lubi dzieci, przeszkadza mu erotyczna bielizna, publicznie się chwali, że nie znosi widoku kobiecych piersi, a o mleku mówi "treść laktacyjna"?


"Nie ieden widziemy przykład, że naymocniey przyięte mniemania są to często przesądy, wzmocnione od dawna przyzwyczaieniem, i ciągle naśladowane mimo Rozsądku, a czasem nawet mimo naszego własnego przekonania". - Izabela Czartoryska
18-08-2017 07:59 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>indywiduum [...] się chwali, że nie znosi widoku kobiecych piersi
Akurat z awersją rzeczonego indywiduum do widoku piersi nie do końca się zgadza, skoro napomyka ono o jakimś - podejrzewam, że wewnętrznym - przymusie przyglądania się im: "byłem zmuszony przyglądać się karmiącym".

Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
18-08-2017 08:15 
 Ocena 3 na 3
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Sutki każe zasłaniać, a małe dzieci dusić pod ręcznikiem!

"Nie ieden widziemy przykład, że naymocniey przyięte mniemania są to często przesądy, wzmocnione od dawna przyzwyczaieniem, i ciągle naśladowane mimo Rozsądku, a czasem nawet mimo naszego własnego przekonania". - Izabela Czartoryska
18-08-2017 08:34 
 0 na 2
Arminius (25555 punktów)sutki odsłaniać
>Sutki każe zasłaniać,

A jak inaczej, kazać odsłaniać????

> a małe dzieci dusić pod ręcznikiem!

A z Pana to z kolei kłamczuszek. Gdzież ja napisałem, iż dzieci należy "dusić pod ręcznikiem"?????
18-08-2017 08:46 
 Ocena 2 na 2
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
Odp: sutki odsłaniać

>A jak inaczej, kazać odsłaniać????

To tylko kwestia mody, gustu i obyczaju.

>A z Pana to z kolei kłamczuszek. Gdzież ja napisałem, iż dzieci należy "dusić pod ręcznikiem"?????

Proszę sobie sprawdzić, jeśli już Pan nie pamięta.


"Nie ieden widziemy przykład, że naymocniey przyięte mniemania są to często przesądy, wzmocnione od dawna przyzwyczaieniem, i ciągle naśladowane mimo Rozsądku, a czasem nawet mimo naszego własnego przekonania". - Izabela Czartoryska
18-08-2017 08:31 
 0 na 2
Arminius (25555 punktów)trudno jest skręcać kark
>Akurat z awersją rzeczonego indywiduum do widoku piersi nie do końca się zgadza, skoro napomyka ono o jakimś - podejrzewam, że wewnętrznym - przymusie przyglądania się im: "byłem zmuszony przyglądać się karmiącym".

Jak dwie "wózkowe" siądą naprzeciwko Pani ze swoimi karmionymi berbeciami - to jest Pani zmuszona, chcąc nie chcąc - patrzeć na nie. Nie mozna cały czas skręcać kark w prawo czy w lewo. O "wewnętrznym przymusie" - nic nie napomknąłem, proszę nie staczać się do poziomu kłamczuchy. Jeżeli już ktoś tutaj cechuje się "wewnętrznym przymusem" - to chyba owe "wózkowe", które zjawiają się w lokalu gastronomicznym i urządzają laktacyjny strip - tease. Przecież nikt ich do tego "zewnętrznie" nie zmusza.
18-08-2017 08:55 
 Ocena 2 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: trudno jest skręcać kark

>>Akurat z awersją rzeczonego indywiduum do widoku piersi nie do końca się zgadza, skoro napomyka ono o jakimś - podejrzewam, że wewnętrznym - przymusie przyglądania się im: "byłem zmuszony przyglądać się karmiącym".
>Jak dwie "wózkowe" siądą naprzeciwko Pani ze swoimi karmionymi berbeciami - to jest Pani zmuszona, chcąc nie chcąc - patrzeć na nie.
Pisałeś o przyglądaniu się...

>proszę nie staczać się do poziomu kłamczuchy
Nie przypominaj, proszę, że jesteś arogantem.

Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
18-08-2017 09:26 
 0 na 2
Arminius (25555 punktów)przymus zewnętrzny
>Pisałeś o przyglądaniu się...

jak jest sie zmuszonym na kogoś patrzeć - to w określonych okolicznościach przyrody owo patrzenie może nabrać cech przyglądania się. Na przykład wówczas, gdy berbeć strzeli laktacyjnym pawiem.

>>proszę nie staczać się do poziomu kłamczuchy
>Nie przypominaj, proszę, że jesteś arogantem.

Proszę przypomnieć, gdzie napisałem o "wewnątrznym przymusie"?
18-08-2017 10:46 
 Ocena 2 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: przymus zewnętrzny

>>Pisałeś o przyglądaniu się...
>jak jest sie zmuszonym na kogoś patrzeć - to w określonych okolicznościach przyrody owo patrzenie może nabrać cech przyglądania się
Samo tych cech nie nabierze, gdyż przyglądanie się, to uważne oglądanie, a uwaga to koncentracja świadomości; "proszę nie staczać się do poziomu kłamczucha".

>>>proszę nie staczać się do poziomu kłamczuchy
>>Nie przypominaj, proszę, że jesteś arogantem.
>Proszę przypomnieć, gdzie napisałem o "wewnątrznym przymusie"?
Proszę przypomnieć, gdzie twierdzę, że to napisałeś.


Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
18-08-2017 08:25 
 Ocena 1 na 3
Arminius (25555 punktów)ad rem indywiduum
>A co to za indywiduum - w porze obiadowej włóczy się po restauracjach, nie lubi dzieci, przeszkadza mu erotyczna bielizna, publicznie się chwali, że nie znosi widoku kobiecych piersi, a o mleku mówi "treść laktacyjna"?

To ja, Arminius oraz liczna rzesza osób, którym przeszkadza nachalna i roszczeniowa postawa "matek - wózkowych".

Wyrzygane przez berbecia mleko nie jest już mlekiem - można ową substancję nazwać - na przykład - "treścią laktacyjną".

W porze obiadowej zdarza mi się jadać obiad w restauracji - Pan dostrzega w takim zachowaniu coś atypowego????????

Dzieci lubię - jednakże nie oznacza to, iż lubię sytuacje w których owe dzieci ( źle wychowane) lub też ich rodzice ( przypadek debatowany) terroryzują bez żenady otoczenie, bez skrupułów eksploatując swój rodzicielski status.

Widoku "zasysanych cycuchów" - w burdelowatych desusach - nie akceptuję podczas obiadu w restauracji. Wszystko ma swój czas i miejsce. Pan widzę erotoman - amator....?
18-08-2017 08:38 
 Ocena 3 na 3
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
Odp: ad rem indywiduum

>To ja, Arminius oraz liczna rzesza osób, którym przeszkadza nachalna i roszczeniowa postawa "matek - wózkowych".

Pytanie w żaden sposób nie dotyczyło konkretnie Pańskiej osoby, ale chodziło w nim o pewien wyabstrachowany zestaw cech charakterystycznych, być może, dla jakiegoś typu.

"Nie ieden widziemy przykład, że naymocniey przyięte mniemania są to często przesądy, wzmocnione od dawna przyzwyczaieniem, i ciągle naśladowane mimo Rozsądku, a czasem nawet mimo naszego własnego przekonania". - Izabela Czartoryska
18-08-2017 09:20 
 Ocena-1 na 1
Arminius (25555 punktów)paw laktacyjny
>>To ja, Arminius oraz liczna rzesza osób, którym przeszkadza nachalna i roszczeniowa postawa "matek - wózkowych".
>Pytanie w żaden sposób nie dotyczyło konkretnie Pańskiej osoby, ale chodziło w nim o pewien wyabstrachowany zestaw cech charakterystycznych, być może, dla jakiegoś typu.

Dla typu osób, które pragną skonsumować obiad bez narażania się na widok - między innymi - berbecia puszczającego laktacyjnego pawia.
18-08-2017 09:38 
 Ocena 4 na 4
szarley (54908 punktów)Odp: paw laktacyjny
>Dla typu osób, które pragną skonsumować obiad bez narażania się na widok - między innymi - berbecia puszczającego laktacyjnego pawia.

Cytat:
1. Jeżeli jest to możliwe - nie karmić piersią w miejscach publicznych. Karmić w wydzielonych do tego pomieszczeniach, ewentualnie z butelki. W chwili obecnej do dyspozycji matek karmiących są przecież wysokogatunkowe pompy odsysające pokarm z piersi.


Rozumiem, że "paw" po butelce Ci nie przeszkadza....

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
18-08-2017 09:52 
 Ocena 1 na 3
Arminius (25555 punktów)"paw" przeszkadzający
>Rozumiem, że "paw" po butelce Ci nie przeszkadza....

Przeszkadza - więc berbecie z tendencjami do zwrotu treści laktacyjnej nie powinny być karmione w miejscach publicznych - NAWET - z butelki.

Tytułem dygresji - Panu debatowane "pawie" ( karmienie cycuchem, karmienie butelką ) - nie przeszkadza, w sytuacji gdy Pan konsumuje jadło w publicznym lokalu?
18-08-2017 09:59 
 Ocena 4 na 4
szarley (54908 punktów)Odp: "paw" przeszkadzający
>Tytułem dygresji - Panu debatowane "pawie" ( karmienie cycuchem, karmienie butelką ) - nie przeszkadza, w sytuacji gdy Pan konsumuje jadło w publicznym lokalu?

Wobec dzieci, zwłaszcza niemowląt jestem bardzo wyrozumiały
Matka karmiąca, podobnie jak kobieta w ciąży, budzi we mnie atawistyczny odruch chronienia przed wszelkim zagrożeniem, a nawet zwykłym dyskomfortem, dlatego nie widzę możliwości dojścia do jednakowego stanowiska.

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
18-08-2017 10:30 
 Ocena 1 na 3
Arminius (25555 punktów)atawizm dyskontowany
>Wobec dzieci, zwłaszcza niemowląt jestem bardzo wyrozumiały
>Matka karmiąca, podobnie jak kobieta w ciąży, budzi we mnie atawistyczny odruch chronienia przed wszelkim zagrożeniem, a nawet zwykłym dyskomfortem, dlatego nie widzę możliwości dojścia do jednakowego stanowiska.

Pana odruch jest zrozumiały i godny aprobaty. Problem w tym, iż "matki - wózkowe" cynicznie i brutalnie dyskontują go dla swoich doraźnych korzyści. Karmienie piersią jak w wątku inicjującym - to tylko jedna z odsłon problemu roszczeniowej postawy matek ( rodziców). O innej postaram się napisać już wkrótce.
18-08-2017 20:57 
 Ocena 2 na 4
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
Odp: atawizm dyskontowany

Pytanie brzmi: co to za indywiduum, co w matce karmiącej dziecko piersią potrafi zobaczyć "cyniczną brutalność" i "roszczeniowość"?

"Nie ieden widziemy przykład, że naymocniey przyięte mniemania są to często przesądy, wzmocnione od dawna przyzwyczaieniem, i ciągle naśladowane mimo Rozsądku, a czasem nawet mimo naszego własnego przekonania". - Izabela Czartoryska
20-08-2017 20:47 
 Ocena-1 na 1
Arminius (25555 punktów)uwaga na cieśń nadgarstka!!!
>Czytelnik 'Alderyk Olrzyk' oddał na Ciebie głos negatywny
>głosując na Forum na wypowiedź 'trudno jest skręcać kark'
>Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,747663#w747676

>Profil czytelnika: www.racjonalista.pl/index.php/s,47/k,52761

"Nawklikiwał" mi Pan całą masę takich "głosów negatywnych". I po co te emocje???
Mogą Pan kosztować zdrowie. Od takiego seryjnego "wklikiwania" minusów może się Pan nabawić cieśni nadgarstka.
Proszę ochłonąć i.... napisać coś interesującego o Chopinie. Zawsze z przyjemnością zaglądam do pańskiego "kącika melomana".
18-08-2017 08:15 
 0 na 2
Arminius (25555 punktów)wszystkim wolno - po spełnieniu warunków
>Krótko mówiąc uważasz, że Tobie wolno jadać publicznie, a oseskowi nie.

Moje stanowisko w przedmiotowej sprawie wystarczająco klarownie zaprezentowałem w wątku wiodącym. Wynika z niego iż dopuszczam możliwość karmienia piersią w miejscach publicznych - po spełnieniu szeregu warunków jak wyżej. Ja też - jadając w miejscach publicznych - spełniam szereg warunków - by nie generować dyskomfortu dla pozostałych konsumentów. Nie widzę powodu dla którego karmiące matki mają być z tego obowiązku zwolnione ( istotą problemu jest zachowanie matek, a nie berbeci) - chyba że uznamy prawo "matek - wózkowych" do terroryzowania swoją nachalną i roszczeniową postawą pozostałej części społeczeństwa - patrz stanowisko prof. Mikołejko w sprawie.
18-08-2017 08:59 
 Ocena 4 na 6
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: wszystkim wolno - po spełnieniu warunków

>możliwość karmienia piersią w miejscach publicznych
Chyba karmienia się piersią, bo tutaj osesek jest odpowiednikiem restauracyjnych gości.

>Ja też - jadając w miejscach publicznych - spełniam szereg warunków - by nie generować dyskomfortu dla pozostałych konsumentów.
A oseska o jego komfort w Twoim towarzystwie pytałeś?

Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
18-08-2017 09:18 
 Ocena 2 na 4
Arminius (25555 punktów)byt nieświadomy
>>możliwość karmienia piersią w miejscach publicznych
>Chyba karmienia się piersią, bo tutaj osesek jest odpowiednikiem restauracyjnych gości.
>>Ja też - jadając w miejscach publicznych - spełniam szereg warunków - by nie generować dyskomfortu dla pozostałych konsumentów.

Osesek - ze względu na jego stadium rozwoju - jest bytem całkowicie nieświadomym czynności o których debatujemy - w związku z czym to nie jest "karmienie się" piersią. Matki - ze względu jak wyżej - przesądzają o formule karmienia oseska piersią.

>A oseska o jego komfort w Twoim towarzystwie pytałeś?

Nie miałoby to sensu ze względu na jego nieświadomość jak wyżej. Pytanie jak w zacytowanym passusie należałoby ewentualnie zadać ich matkom. Jednakże fakt, iż usadowiły się w bezpośrednim pobliżu mojej osoby mocno przemawia za tym, iż nie odczuwały one dyskomfortu z powodu mojego towarzystwa, prawdę mówiąc, niestety.
18-08-2017 09:48 
 Ocena 3 na 5
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: byt nieświadomy

>>>możliwość karmienia piersią w miejscach publicznych
>>Chyba karmienia się piersią, bo tutaj osesek jest odpowiednikiem restauracyjnych gości.
>>>Ja też - jadając w miejscach publicznych - spełniam szereg warunków - by nie generować dyskomfortu dla pozostałych konsumentów.
>Osesek - ze względu na jego stadium rozwoju - jest bytem całkowicie nieświadomym czynności o których debatujemy - w związku z czym to nie jest "karmienie się"
Owszem, jest, a świadomość nie jest potrzebna do żadnej z form przyjmowania pokarmu.

>Matki - ze względu jak wyżej - przesądzają o formule karmienia oseska piersią.
A nie biologia?

>>A oseska o jego komfort w Twoim towarzystwie pytałeś?
>Nire miałoby to sensu ze względu na jego nieświadomość
To może jedząc w towarzystwie oseska zakrywaj się ręcznikiem profilaktycznie?

Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
18-08-2017 10:37 
 Ocena 1 na 3
Arminius (25555 punktów)kto ma się zakrywać ręcznikiem?
>Owszem, jest, a świadomość nie jest potrzebna do żadnej z form przyjmowania pokarmu.

No właśnie - i "matki - wózkowe" z podowu braku owej świadomości determinują formę jak wyżej.

>Matki - ze względu jak wyżej - przesądzają o formule karmienia oseska piersią.
>A nie biologia?

Nie, matki. Matka bowiem może karmić piersią w ustronnym miejscu, w sposób dyskretny - z zachowaniem tych wszystkim warunków o którym w wątku inicjującym. Berbeć o tym nie ma żadnej...świadomości, a biologoa ( matki i berbecia) nie jest w tym wypadku przeszkodą.


>To może jedząc w towarzystwie oseska zakrywaj się ręcznikiem profilaktycznie?

A dlaczegoż to ja się mam zakrywać owym ręcznikiem jak wyżej?

Ja przyszedłem do restauracji nie w odwiedziny do "matki - wózkowej", do jej prywatnego domu. Skoro to ona przyszła do publicznej, ogólnodostępnej restauracji - to niech ona zasłania ręcznikiem - na przykład swojego berbecia puszczającego laktacyjnego pawia.
18-08-2017 11:26 
 Ocena 4 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: kto ma się zakrywać ręcznikiem?

>Matka bowiem może karmić piersią w ustronnym miejscu, w sposób dyskretny
Podobnie jest z Tobą, wszak mógłbyś jadać dyskretnie, w ustronnym miejscu.

>>To może jedząc w towarzystwie oseska zakrywaj się ręcznikiem profilaktycznie?
>A dlaczegoż to ja się mam zakrywać owym ręcznikiem jak wyżej?
Z uwagi na domniemany dyskomfort obecnego w restauracji oseska.

>Ja przyszedłem do restauracji [...] Skoro to ona przyszła do [...] restauracji - to niech ona zasłania ręcznikiem
No właśnie: i Ty przyszedłeś, i ona przyszła, więc czemu tylko ona ma coś zasłaniać ręcznikiem?

Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
18-08-2017 11:43 
 Ocena-1 na 1
Arminius (25555 punktów)Zasłona z ręcznika
>Podobnie jest z Tobą, wszak mógłbyś jadać dyskretnie, w ustronnym miejscu.

Przecież to robię. Jadam dyskretnie, w ustronnej restauracji - chyba że zjawią się tam "wózkowe - matki" i cały kameralny urok miejsca przeistoczą w laktacyjny show.

>Z uwagi na domniemany dyskomfort obecnego w restauracji oseska.

Osesek jest bytem nieświadomym. Dyskomfort odczuwałaby ewentualnie jego matka. Dyskomfort wynikający z tego, iż musi uwzglednić komfort innych osób obecnych na sali jadalnej. Berbeć odczuwałby dyskomfort - gdyby pozbawić go pokarmu, o czym przecież wogóle nie debatujemy.

>No właśnie: i Ty przyszedłeś, i ona przyszła, więc czemu tylko ona ma coś zasłaniać ręcznikiem?

Ponieważ to ona obnaża pierś, ewentualnie karmi berbecia który puszcza laktacyjnego pawia. Więc powinna zadbać o stosowną zasłonę - uwzględniając dobro innych osób obecnych na sali.
18-08-2017 12:30 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Zasłona z ręcznika

>>Podobnie jest z Tobą, wszak mógłbyś jadać dyskretnie, w ustronnym miejscu.
>Przecież to robię. Jadam dyskretnie, w ustronnej restauracji...
Czyli cały problem w zlokalizowaniu restauracji?

>>Z uwagi na domniemany dyskomfort obecnego w restauracji oseska.
>Osesek jest bytem nieświadomym[...] odczuwałby dyskomfort - gdyby pozbawić go pokarmu
Chcesz powiedzieć, że dyskomfort głodu wyklucza dyskomfort niechcianego towarzystwa?

To chyba kelnera należy popędzić, nie karmiącą matkę!

>>No właśnie: i Ty przyszedłeś, i ona przyszła, więc czemu tylko ona ma coś zasłaniać ręcznikiem?
>Ponieważ to ona obnaża pierś
Obyczaje - każdy coś obnaża.

>karmi berbecia który puszcza laktacyjnego pawia
Pawia nie ma w programie karmienia, to wypadek.


Sądzisz, że "paw laktacyjny" może być groźniejszy od klasycznego?

Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
18-08-2017 13:43 
 0 na 4
Arminius (25555 punktów)ktory paw jest groźniejszy?
>>Podobnie jest z Tobą, wszak mógłbyś jadać dyskretnie, w ustronnym miejscu.
>Przecież to robię. Jadam dyskretnie, w ustronnej restauracji...
>Czyli cały problem w zlokalizowaniu restauracji?

Nie tylko. Proszę jeszcze raz uważnie przczytać co wyżej. Problem jest także w dyskretnej konsumpcji. Ja - na przykład - w ramach owej dyskretnej nie wadzącej nikomu konsumpcji - nie siorbię i nie ćmakam onomatopeicznie, tak że podłoga się w lokalu trzęsie. Berbeć puszczający onomatopeicznie pawia laktacyjnego anihiluje wszelką dyskrecję w mgnieniu oka.

>Chcesz powiedzieć, że dyskomfort głodu wyklucza dyskomfort niechcianego towarzystwa?

Chcę powiedzieć, iż berbeć dopóki nie jest głodny ( nakarmić go to obowiązek matki) dopóty nie odczuwa dyskomfortu. Berbeć w warunkach jak w wątku inicjującym - nie rozróżnia między chcianym a niechcianym towarzystwem. To problem nie mający nic wspólnego z debatowanym wątkiem. Podmiotem sporu w debatowanym wątku nie jest berbeć - jest nim "matka - wózkowa", która łamie wszelkie granice kindersztuby i sieje w restauracji laktacyjny terror.

>To chyba kelnera należy popędzić, nie karmiącą matkę!

Popędzić ewentualnie za to, iż sam z siebie nie zwraca uwagi karmiącej, czekając na stymulację ze strony klienteli lokalu?

>Obyczaje - każdy coś obnaża.

W lokalu gastronomicznym nie obnaża się piersi. Ja - w miejscu jak wyżej - nie obnażam ani piersi ani jakiejkolwiek innej intymnej części mojego ciała. Pani obnaża?

>Pawia nie ma w programie karmienia, to wypadek.

I żeby uchronić bliźnich przed skutkami takich wypadków - należy berbecia karmić dyskretnie, np. zasłoniętego ręcznikiem.

>Sądzisz, że "paw laktacyjny" może być groźniejszy od klasycznego?

To kwestia indywidualnej oceny. W moim odczuciu jak najbardziej tak. Zdecydowanie wolę kontakt z pawiem pavo cristatus niż z "pawiem laktacyjnym". Czy Pani preferuje "pawia laktacyjnego"?
18-08-2017 14:57 
 Ocena 1 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: ktory paw jest groźniejszy?

>Problem jest także w dyskretnej konsumpcji. Ja - na przykład - w ramach owej dyskretnej nie wadzącej nikomu konsumpcji - nie siorbię i nie ćmakam onomatopeicznie, tak że podłoga się w lokalu trzęsie. Berbeć puszczający onomatopeicznie pawia laktacyjnego anihiluje wszelką dyskrecję w mgnieniu oka.
A jako że nie każdy dorosły jada bez siorbania i nie każdy osesek puszcza pawia, zastrzeżeń dotyczących kultury jadania nie należy zawężać do matek karmiących.

>Berbeć w warunkach jak w wątku inicjującym - nie rozróżnia między chcianym a niechcianym towarzystwem. To problem nie mający nic wspólnego z debatowanym wątkiem.
Czyli jak Kalemu nie odpowiada dziecko, to jest debatowany wątek, a jak dziecku miałby nie odpowiadać Kali, to jest nie na temat?

>Podmiotem sporu w debatowanym wątku nie jest berbeć - jest nim "matka - wózkowa", która łamie wszelkie granice kindersztuby i sieje w restauracji laktacyjny terror.
W restauracjach trafiają się gorsze typy osobników niż matka strasząca niemowlęciem przy piersi.

>>Obyczaje - każdy coś obnaża.
>W lokalu gastronomicznym nie obnaża się piersi.
Kiedyś się nawet łydki nie odsłaniało i to nie tylko w lokalu gastronomicznym... A akurat piersi odsłaniało się w tym czasie niemal do połowy.

>Ja - w miejscu jak wyżej - nie obnażam ani piersi ani jakiejkolwiek innej intymnej części mojego ciała. Pani obnaża?
Może mi się głębszy dekolt zdarzyć, bądź czujny.

>>Pawia nie ma w programie karmienia, to wypadek.
>I żeby uchronić bliźnich przed skutkami takich wypadków - należy berbecia karmić dyskretnie, np. zasłoniętego ręcznikiem.
Wzgląd na bliźnich jest elementem kultury osobistej w ogóle, a jest też kwestia wrażliwości odbiorcy. I np. z Ciebie taki wrażliwiec, że czujesz się adresatem nieco manifestacyjnego karmienia piersią, a ja jakoś tam trawię do mnie kierowane uwagi o "trybieniu".

>Czy Pani preferuje "pawia laktacyjnego"?
Pewnie, treść laktacyjnego ulania jest zwykle niesfermentowana, stąd paw laktacyjny jest, wśród pawi tego rodzaju, bodaj najbardziej oswojonym.

Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
szarley (54908 punktów)Odp: Laktoterrorystki?



Czyż jest piękniejsze zjawisko....?


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
18-08-2017 09:30 
 0 na 2
Arminius (25555 punktów)uroki macierzyństwa
>Czyż jest piękniejsze zjawisko....?

Zjawisko jest wyidealizowane przez artystę - i - nota bene - wcale nie jest takie piękne. Jest zwyczajne. W życiu bywa często poniżej tego poziomu - więc pora obiadowa w restauracji ogólnodostępnej nie jest odpowiednim miejscem i czasem do ostentacyjnego karmienia piersią berbecia z wystąpieniem tych wszystkich patologii, o których w wątku inicjującym
18-08-2017 11:13 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: uroki macierzyństwa

>>Czyż jest piękniejsze zjawisko....?
>Zjawisko jest [...] zwyczajne.
To czemu go tak nie traktujesz?

>pora obiadowa [...] nie jest odpowiednim [...] czasem do [...] karmienia...
Trudno o bardziej odpowiednie.

>z wystąpieniem tych wszystkich patologii, o których w wątku inicjującym
Każdy wiek każdego organizmu ma własne "patologie", np. rozwijające się wiosenne pędy drzew bywają blade czy czerwonawe zamiast zielone, często są lepkie, niemal zawsze pomarszczone, do tego śmiecą dokoła okrywami pąków oraz wydzielają specyficzne wonie...

Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
18-08-2017 11:52 
 Ocena-1 na 1
Arminius (25555 punktów)stosowne analogie
>To czemu go tak nie traktujesz?

Ponieważ obraz jest wyidealizowany. W praktyce karmienie piersią berbecia potrafi być wcale odpychające - patrz wątek inicjujący.

>pora obiadowa [...] nie jest odpowiednim [...] czasem do [...] karmienia...
>Trudno o bardziej odpowiednie

U berbeci pory karmienia niekoniecznie odpowiadają porze śniadaniowej, obiadowej czy kolacyjnej. Poza tym - i to jest najistotniejsze - chodzi o miejsce oraz - przede wszystkim - styl karmienia. Szczegóły w wątku inicjującym

>Każdy wiek każdego organizmu ma własne "patologie", np. rozwijające się wiosenne pędy drzew bywają blade czy >czerwonawe zamiast zielone, często są lepkie, niemal zawsze pomarszczone, do tego śmiecą dokoła okrywami >pąków oraz wydzielają specyficzne wonie...

No właśnie. Kocham przyrodę i spędzam mnóstwo czasu na jej łonie. Ale jeżeli konsumuję obiad - to nie muszę doświadczac organoleptycznie owych specyficznych woni jak wyżej. Przykład bardzo dobry - być może wkrótce Pani zatrybi. Przykład jak wyżej proszę odnieść analogicznie do sytuacji z berbeciem karmionym piersią jak wyżej.
18-08-2017 13:32 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: stosowne analogie

>>To czemu go tak nie traktujesz?
>Ponieważ obraz jest wyidealizowany.
Piszemy o zjawisku, nie obrazie.

>karmienie piersią berbecia potrafi być wcale odpychające
Jak i karmienie się przez Arminiusa restauracyjnym obiadem.

>>pora obiadowa [...] nie jest odpowiednim [...] czasem do [...] karmienia...
>>Trudno o bardziej odpowiednie
>U berbeci pory karmienia niekoniecznie odpowiadają porze śniadaniowej, obiadowej czy kolacyjnej.
Tym bardziej zatem.

>najistotniejsze - chodzi o miejsce oraz - przede wszystkim - styl karmienia
Każda jadłodajnia jest dobra na karmienie, a co do stylu, to jest to zawsze kwestia gustu i obyczaju.

>Szczegóły w wątku inicjującym
Zauważ, że swoje uczestnictwo w wątku zainicjowałam wybierając z Twojego początkowego posta właśnie szczegóły...

>>Każdy wiek każdego organizmu ma własne "patologie", np. rozwijające się wiosenne pędy drzew bywają blade czy >czerwonawe zamiast zielone, często są lepkie, niemal zawsze pomarszczone, do tego śmiecą dokoła okrywami >pąków oraz wydzielają specyficzne wonie...
>No właśnie. Kocham przyrodę i spędzam mnóstwo czasu na jej łonie. Ale jeżeli konsumuję obiad - to nie muszę doświadczac organoleptycznie owych specyficznych woni jak wyżej.
Wiosna - fuj? Nie można takich upodobań wykluczyć, ale trudno się ich spodziewać, a jeszcze ciężej do tak niespotykanych oczekiwań dostosować cały system.

>być może wkrótce Pani zatrybi
Każde ad personam to swoiste "puszczenie pawia", Arminiusie.

Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
18-08-2017 14:36 
 Ocena 1 na 3
Arminius (25555 punktów)indywiduum zatrybi
>Piszemy o zjawisku, nie obrazie.

Otóż właśnie - zjawisko potrafi być dalekie od ideału przedstawionego na obrazie - patrz scena rodzajowa z wątku inicjującego.

>karmienie piersią berbecia potrafi być wcale odpychające
>Jak i karmienie się przez Arminiusa restauracyjnym obiadem.

De gustibus... Ale ja tak czy owak pawi jakichkolwiek nie puszczam konsumując obiad w restauracji, nie gmeram też -dokonując czynności jak wyżej - w moim przyrodzeniu, jeżeli już szukać analogii do czynności "zasysania cycucha".

>U berbeci pory karmienia niekoniecznie odpowiadają porze śniadaniowej, obiadowej czy kolacyjnej.
>Tym bardziej zatem.

Więc niechże matki - wózkowe stosują się do uwag w wątku inicjującym - i konsensus będzie osiągnięty.

>Każda jadłodajnia jest dobra na karmienie, a co do stylu, to jest to zawsze kwestia gustu i obyczaju.

Jakby Pani zaczynała trybić. Bo przecież właśnie o tym debatujemy - o stylu karmienia piersią berbecia. "Wózkowe" robią to w stylu najgorszym z możliwych w miejscach publicznych - narażając ogół na - eufemistycznie rzecz ujmując - wrażenia wielce nieestetyczne.

>Zauważ, że swoje uczestnictwo w wątku zainicjowałam wybierając z Twojego początkowego posta właśnie >szczegóły...

W szczegółach tkwi tzw. diabeł...i (bez)styl karmienia piersią przez "wózkowe" też.

>Wiosna - fuj? Nie można takich upodobań wykluczyć, ale trudno się ich spodziewać, a jeszcze ciężej do tak >niespotykanych oczekiwań dostosować cały system.

Smrodów wiosennych - także należy unikać. Szczególnie podczas konsmpcji obiadu w lokalu publicznym. Gdyby obok Pani w loklau jak wyżej usiadł ogrodnik z workiem smrodliwego nawozu końskiego - to przecież nie uznałaby pani takiej sytuacji za naturalną?

>być może wkrótce Pani zatrybi
Każde ad personam to swoiste "puszczenie pawia", Arminiusie.


To Pani indywidualna ocena. W każdym razie - nie powinna Pani czuć się urażona po nazwaniu mnie "indywiduum". Moje ewentualne ad personam nie jest większego kalibru niż Pani. Zna Pani powiedzenie medice cura te ipsum?
18-08-2017 15:35 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: indywiduum zatrybi

>>Piszemy o zjawisku, nie obrazie.
>Otóż właśnie - zjawisko potrafi być dalekie od ideału przedstawionego na obrazie
Co Ty z tym obrazem?

>ja tak czy owak pawi jakichkolwiek nie puszczam konsumując obiad w restauracji, nie gmeram też -dokonując czynności jak wyżej - w moim przyrodzeniu, jeżeli już szukać analogii do czynności "zasysania cycucha"
A, to tu Cię boli...

>"Wózkowe" robią to w stylu najgorszym z możliwych w miejscach publicznych - narażając ogół na - eufemistycznie rzecz ujmując - wrażenia wielce nieestetyczne.
Skoro o styl idzie, to pomyśl, że nie matki, a wszyscy ludzie we wszystkich swoich czynnościach bywają w lepszym i gorszym stylu. A do tego już same czynności podlegają gradacji, więc przed nagonką na ostentacyjnie karmiące w restauracji matki można pomyśleć o: niestylowym paleniu papierosów, gdyż gdzie popadnie, szczaniu w miejscach publicznych, pluciu i smarkaniu na trotuar itd.

>Zauważ, że swoje uczestnictwo w wątku zainicjowałam wybierając z Twojego początkowego posta właśnie >szczegóły...
>W szczegółach tkwi tzw. diabeł.
Czyli zwalczam co należy.

>Gdyby obok Pani w loklau jak wyżej usiadł ogrodnik z workiem smrodliwego nawozu końskiego - to przecież nie uznałaby pani takiej sytuacji za naturalną?
Jesteś pewien, że porównanie dziecka przy piersi do worka nawozu jest p co do stopnia "obrzydliwości" - trafne?

>Każde ad personam to swoiste "puszczenie pawia", Arminiusie.
>nie powinna Pani czuć się urażona po nazwaniu mnie "indywiduum"
Określił Cię tak Alderyk, ja jednie Jemu odpowiadając powtórzyłam wskazanie (ale jako rasowy mizogin żal masz oczywiście do mnie).


Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
19-08-2017 20:58 
 Ocena-1 na 1
Arminius (25555 punktów)będzie o patologii panszczania
>>>Piszemy o zjawisku, nie obrazie.
>>Otóż właśnie - zjawisko potrafi być dalekie od ideału przedstawionego na obrazie
>Co Ty z tym obrazem?

To nie ja z tym obrazem - to Pani i inni komentatorzy. Proszę sobie sprawdzić czy w wątku inicjującym jest cokolwiek "o obrazie"

>>ja tak czy owak pawi jakichkolwiek nie puszczam konsumując obiad w restauracji, nie gmeram też -dokonując czynności jak wyżej - w moim przyrodzeniu, jeżeli już szukać analogii do czynności "zasysania cycucha"
>A, to tu Cię boli...

Per analogiam: Czy matki karmiące cierpią na ból sutków i stąd to wytarmaszanie ze staników cycuchów i pakowanie je w otwory gębowe berbeci??? Proszę nie sprowadzać debaty do poziomu genitalnego.


>Skoro o styl idzie, to pomyśl, że nie matki, a wszyscy ludzie we wszystkich swoich czynnościach bywają w lepszym i gorszym stylu.

Otóż to. I ja właśnie opisałem te co prezentują gorszy styl.

>A do tego już same czynności podlegają gradacji, więc przed nagonką na ostentacyjnie >karmiące w restauracji matki można pomyśleć o: niestylowym paleniu papierosów, gdyż >gdzie popadnie, szczaniu w miejscach publicznych, pluciu i smarkaniu na trotuar itd.

Oczywiście. Karmienie piersią berbeci w sposób niewłaściwy przez "matki - wózkowe" - to tylko jedna z emanacji zbydlenia rzeczywistości w której funkcjonujemy. Wszystkie przykłady podane przez Panią są jak najbardziej aktualne. O szczaniu zaś w miejscach publicznych wkrótce napiszę w odrębnym wątku - bo patologia owa wiąże się w jakiś sposób z patologią debatowaną w chwili obecnej. Troszeczkę cierpliwości!!!



>Jesteś pewien, że porównanie dziecka przy piersi do worka nawozu jest p co do stopnia "obrzydliwości" - trafne?

Nie "dziecka przy piersi" - tylko niewłaściwego karmienia piersią dziecka w lokalu gastronomicznym z tymi wszystkimi patologiami, które wymieniłem w wątku inicjującym

>>Każde ad personam to swoiste "puzczenie pawia", Arminiusie.
>>nie powinna Pani czuć się urażona po nazwaniu mnie "indywiduum"
>Określił Cię tak Alderyk, ja jednie Jemu odpowiadając powtórzyłam wskazanie (ale jako rasowy mizogin żal masz oczywiście do mnie).

Pani zaaprobowała Jego "określenie" więc stała się tym samym współwinna. Cofanie się teraz raczkiem jest wcale żałosne.
20-08-2017 10:18 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: będzie o patologii panszczania

>>>> Piszemy o zjawisku, nie obrazie.
>>>Otóż właśnie - zjawisko potrafi być dalekie od ideału przedstawionego na obrazie
>>Co Ty z tym obrazem?
>To nie ja z tym obrazem - to Pani
Doprawdy ja?
To czytaj:
szarley: Czyż jest piękniejsze zjawisko....?
Ty: Zjawisko jest [...] zwyczajne.
ja: To czemu go tak nie traktujesz?
Ty: Ponieważ obraz jest wyidealizowany.
ja (j.w.): Piszemy o zjawisku...
Po czym Ty j.w. i ja j.w..

Czyli o obrazie pisałeś TYLKO Ty. I czarno na białym z rozmowy tej wynika, iż ucieczką w temat obrazu szukasz pretekstu, by normalnego zjawiska jako normalne nie traktować.

>>>...nie gmeram [...] w moim przyrodzeniu [...] >Proszę nie sprowadzać debaty do poziomu genitalnego.
Ja pisałam o genitaliach???

>>Skoro o styl idzie, to pomyśl, że nie matki, a wszyscy ludzie we wszystkich swoich czynnościach bywają w lepszym i gorszym stylu.
>Otóż to. I ja właśnie opisałem te co prezentują gorszy styl.
Nieuprawnione to Twoje "właśnie", skoro opisałeś nie "tych" ludzi, a "te" matki. Kodeks też dla karmiących matek konstruujesz...

>Karmienie piersią berbeci w sposób niewłaściwy [...] to tylko jedna z emanacji zbydlenia
Określenie "niewłaściwe karmienie" odnosi się do relacji karmicielki z karmionym.

>>Jesteś pewien, że porównanie dziecka przy piersi do worka nawozu jest p co do stopnia "obrzydliwości" - trafne?
>Nie "dziecka przy piersi" - tylko niewłaściwego karmienia piersią dziecka w lokalu gastronomicznym z tymi wszystkimi patologiami, które wymieniłem w wątku inicjującym
Nie wymieniłeś tam żadnych patologii, więc Twoje porównanie oseska przy piersi do worka z nawozem się nie obroniło.

>>>..."indywiduum"
>>Określił Cię tak Alderyk...
>Pani zaaprobowała Jego "określenie"
Jedynie odniosłam się do przedstawionej przez przedmówcę kwestii, od (domniemanego zresztą) epitetu wyraźnie się dystansując - vide emotikona.

Zauważ też, że do owej kwestii sam się odniosłeś, i że to w Twoim odniesieniu można odczytać aprobatę, skoro na zapytanie "a cóż to za indywiduum?" odpowiadasz "to ja, Arminius"

Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
tarkos (10757 punktów)Odp: Laktoterrorystki?
>Czyż jest piękniejsze zjawisko....?
Forma piękna, ale czyż treść nie trąci kanibalizmem?
>
18-08-2017 16:10 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Czyż jest piękniejsze zjawisko....?
>Forma piękna, ale czyż treść nie trąci kanibalizmem?
>>

No tego po brydżyście bym się nie spodziewał. Gdzie Ty tu widzisz kanibalizm? Nie wiem. Czy w kartach też widzisz inaczej jak masz? Muszę niestety Tobie dać reprymendę. Wybacz, ale na to zapracowałeś. Z faktu potrzeby karmienia piersią oseska znakomita większość forumowiczów robi problem! Ty próbujesz to spłycać i odwracać uwagę ale nie w tym kierunku! Jejku! "Brydżysta jest zawsze bardziej przytomny jak jakikolwiek filozof".
Pozdrawiam.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
18-08-2017 20:02 
 Ocena 1 na 1
tarkos (10757 punktów)
> No tego po brydżyście bym się nie spodziewał.
A i wzajemnie - Kolega też mnie zaskakuje.
> Gdzie Ty tu widzisz kanibalizm?
Spytaj Chętnie Racjonalistkę lub po prostu pomyśl "na chłodno".
> Czy w kartach też widzisz inaczej jak masz?
Karty są wyprane z kontekstu jadalnianego.
> Muszę niestety Tobie dać reprymendę. Wybacz, ale na to zapracowałeś.
Zapracowałem niewinnym pytaniem? Wybaczam i dziękuję (trochę mnie rozbawiłeś)).
> Ty próbujesz to spłycać i odwracać uwagę ale nie w tym kierunku!
Próbuję poszerzyć kąt widzenia, a to nie musi oznaczać spłycania.
> Brydżysta jest zawsze bardziej przytomny jak jakikolwiek filozof.
Brydż jest piękną grą, rozwijającą myślenie na wielu poziomach i radzenie sobie w sytuacji niepełnej informacji - jednakowoż filozof może być brydżystą, a odwrotnie (sądząc po Twoim wpisie) niekoniecznie.

Pozdrawiam.

P.S.
Nie znasz mojej opinii w temacie wątku - a może tylko pytam o kanibalizm wcielając się na chwilę w advocatus diaboli kolegi Arminiusa, na którego tu nagle (nie wiedzieć czemu) wszyscy napadli. A on przecież nawet nie pisze, jakoby karmiące były Żydówkami.
>
19-08-2017 03:33 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>> No tego po brydżyście bym się nie spodziewał.
>A i wzajemnie - Kolega też mnie zaskakuje.

Ano czym?

>> Gdzie Ty tu widzisz kanibalizm?
>Spytaj Chętnie Racjonalistkę lub po prostu pomyśl "na chłodno".

Jej nie będę pytał bo to "szalona lokomotywa". Czasem przywali w centralną dziesiątkę, a czasem.... lepiej nie powtarzać tego w okolicy.

>> Czy w kartach też widzisz inaczej jak masz?
>Karty są wyprane z kontekstu jadalnianego.

Jadalnianie to też konsumpcja tak jak zwycięstwo w turnieju.

>> Muszę niestety Tobie dać reprymendę. Wybacz, ale na to zapracowałeś.
>Zapracowałem niewinnym pytaniem? Wybaczam i dziękuję (trochę mnie rozbawiłeś)).

No i fajnie, że masz poczucie humoru i luzu jak w kierownicy starej Syrenki..

>> Ty próbujesz to spłycać i odwracać uwagę ale nie w tym kierunku!
>Próbuję poszerzyć kąt widzenia, a to nie musi oznaczać spłycania.

Wybacz ale tej konwencji nie rozumiem.

>> Brydżysta jest zawsze bardziej przytomny jak jakikolwiek filozof.
>Brydż jest piękną grą, rozwijającą myślenie na wielu poziomach i radzenie sobie w sytuacji niepełnej informacji - jednakowoż filozof może być brydżystą, a odwrotnie (sądząc po Twoim wpisie) niekoniecznie.

No no no...Filozof może być brydżystą jak najbardziej, ale z filozofem bym w życiu nie zasiadł do wspólnej gry. Tam jest wyrachowana walka a nie miejsce na kombinacje filozoficzne. Tam się liczą "wyrobnicze" efekty.
Pozdrawiam.

>P.S.
>Nie znasz mojej opinii w ,. temacie wątku - a może tylko pytam o kanibalizm wcielając się na chwilę w advocatus diaboli kolegi Arminiusa, na którego tu nagle (nie wiedzieć czemu) wszyscy napadli. A on przecież nawet nie pisze, jakoby karmiące były Żydówkami.

Rozumiem. Ja też z nim nie piszę, bo mnie zraził dokumentnie i nie na temat żydostwa.. Ma prawo głosić publicznie swoje racje ale niestety nieraz zupełnie bezsensowne.
No to tymczasem.
P.S.
Lubię grających w brydża. To są prawdziwi racjonaliści, jeśli wiedzą jak przenosić nauki gry w życie.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
19-08-2017 21:05 
 Ocena-1 na 1
Arminius (25555 punktów)brydżyści versus szachiści
>Lubię grających w brydża. To są prawdziwi racjonaliści, jeśli wiedzą jak przenosić >nauki gry w życie.

Ja nie. To bardzo często kwalifikowane snoby. Poza tym siedzą godzinami, palą papierosy, konsumują alkohol - wzorcowo niezdrowy styl życia - więc jacy z nich "prawdziwi racjonaliści". Nie powiem tego samego o szachistach.O...to całkiem inny ogródek.
18-08-2017 16:43 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Laktoterrorystki?

>Forma piękna, ale czyż treść nie trąci kanibalizmem?
Trąci, ssaki tak mają.

Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
19-08-2017 00:18 
 Ocena 2 na 2
tarkos (10757 punktów)
>>> trąci kanibalizmem?
>Trąci, ssaki tak mają.
Skoro trąci, to czy może powodować zniesmaczenie?
>
19-08-2017 00:53 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>> trąci kanibalizmem?
>>Trąci, ssaki tak mają.
>Skoro trąci, to czy może powodować zniesmaczenie?
U ssaków nie powinno.

Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
20-08-2017 11:56 
 Ocena 1 na 1
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
>>>>> trąci kanibalizmem?
>>>Trąci, ssaki tak mają.
>>Skoro trąci, to czy może powodować zniesmaczenie?
>U ssaków nie powinno.

W restauracji też?

A czy gdybym oddał mocz w restauracji, to też nie powinno to budzić zniesmaczenia, bo sikanie jest naturalne dla ssaków?
18-08-2017 15:41 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>Czyż jest piękniejsze zjawisko....?

Najpiękniejszy obraz macierzyństwa. Tu tylko mamy takich, co widzą sex, nawet pornografię, nie widząc piękna macierzyństwa. Co powiedzieć o ich wyobraźni? Wokół czego się kręcą myśli takich, którym pewne zasady RELIGIJNE nie pozwalają na sex i pokazywanie ciała publicznie (gdzie starożytna Grecja uważająca ciało jako piękno, zwłaszcza piękne ciało, bez chorych, zboczonych myśli? Dlatego Grecy i później Rzymianie tak często się kąpali, czego nie widać po współczesnych.). Ciało to nie wstyd. Jest jakie jest. Wstyd to tylko wprowadził kościół ze swoją fałszywą "moralnością" i nawet święte nie kąpały się do końca życia. To jest wytwórnia hipokryzji, zwłaszcza KATOLICKIEJ DO CNA. Malutkie dzieciaczki nie wstydzą się chodzić nago np. na plaży. Bo nie są skażone jeszcze dureńskimi podziałami płci. Są niewinne. Skazę dopiero wprowadza kościół wprowadzając pojęcie tzw. grzechu! Czego? Pierwotni rodzice chodzili nago!! A sukienkowi niezależnie od pogody muszą nosić sukienki! Jeśli matka czuje potrzebę karmienia bo jej niemowlę to krzykiem melduje, musi wyciągnąć pierś by mu podać sutek, to kogo to podnieca? Ano religijnych stróżów moralności! Bo to są prawdziwi erotomani! Im nie wolno! A chcą do tego cycka się też przytulić. W spodniach takim szwy pękają. Są prostacko niekulturalni i nie wiedzą (być może), że tak samo byli karmieni niezależnie od miejsca. Publicznego czy też nie. Widziałem sytuację: Inowrocław, miejsce park Solankowy, przy muszli koncertowej. Młoda mama "poczęstowała" cyckiem swoje niemowlę. Przechodzący mimo młodzi ludzie zaczęli dawać uwagi, bynajmniej nieprzystojne. Nie wiem czy ktoś wezwał milicję (jeszcze wtedy), czy sama się zjawiła, ale gówniarzy pogoniła i chyba jednego "wojownika" zaprosiła bezwzględnie na komendę. A kuracjusze, jak przechodzili obok tylko się uśmiechali i oglądali tego małego głodomorka.
Tylko tym co brakuje sexu, rodzą się potworne myśli i dewiacje. Sami zdeprawowani szukając deprawacji w czymkolwiek! "A dlaczego nie! Ja nie mam i mi nie wolno to dlaczego inni mają mieć?" Pani radna (z PiS-u) w Gdańsku wystosowała list do dyrektora zoo w Oliwie, że ma zrobić porządek z osłami. W czasie gdy odwiedzają zoo dzieci one się "migdalą" na oczach dzieci! Czy ona wie co zrobiła sobie za jaja z siebie na całą Polskę?
Tyle, że prosta naturalna czynność karmienia oseska, jest dla takich zboczeńców powodem do stawiania bezsensownych oskarżeń o gwałcenie moralności. IDIOTYZM! Brak rozumu! Tylko katolicy na to chorują. Na wsi jest to normalne i nikt nie robi z tego sensacji, mimo że tam jest najbardziej skatolicyzowana część narodu! Widać, że katolicka wieś ma jednak ma zdrowszy, chłopski rozum, niżli "enteligencja" ze sfer im nienależnych.
Pozdrawiam.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
20-08-2017 12:40 
 Ocena 1 na 1
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Opanuj emocje. Ograniczenia dotyczące seksu w religiach są łatwo wytłumaczalne, tylko trzeba trochę pomyślunku.

Dawniej seks bardziej ściśle wiązał się z rozmnażaniem. Nie było tabletki dzień po i antykoncepcji. A ludzie jacy są wiemy dobrze. Rżną się jak króliki bez myśli o konsekwencjach bo układ limbiczny przejmuje wtedy kontrolę nad racjonalnymi procesami. Religia musiała kontrolować ten czynnik i stać na straży wartości rodzinnych.

Kontrolowanie seksu i straszenie karą od Boga za nieumiejętne korzystanie z tego daru ma też uczyć ludzi, że są ważniejsze wartości od przyziemnych przejściowych przyjemności.

Najważniejsze jednak jest to, że zawładnięcie popędami ludzi to kontrolowanie ich. Następnie daje się im udział w grupie i jakieś głupie obrzędy by dać namiastkę szczęścia, za którym oni wciąż biegną zwracając się o pomoc do kościoła, dzięki czemu kler może żerować na ludziach.
szarley (54908 punktów)
> To jest wytwórnia hipokryzji, zwłaszcza KATOLICKIEJ DO CNA.

I tu się w 100% mylisz

oto wypowiedzi ateisty:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,747663#w747790
www.racjonalista.pl/forum.php/s,747663#w747769

a to katolika:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,747663#w747690
www.racjonalista.pl/forum.php/s,747663#w747682
www.racjonalista.pl/forum.php/s,747663#w747756

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Stefanowicz (2544 punktów)
(zablokowany)
Prowadzi Pan rubrykę humorystyczną w jakimś czasopiśmie??? Jak nie, to zachęcam.
18-08-2017 11:53 
 0 na 2
Arminius (25555 punktów)
>Prowadzi Pan rubrykę humorystyczną w jakimś czasopiśmie??? Jak nie, to zachęcam.


Jestem zobowiązany za komplement i tytułem zadośćuczynienia daję Panu plusa.
diogenes (42753 punktów)
>Kierownictwo lokalu wzięło - o dziwo - stronę skarżących się klientów.
>...Matki oburzone zapłaciły i demonstracyjnie, awanturując się, opusciły lokal - zdaje się że ku zadowoleniu większości pozostałej klienteli.

Kierownictwo lokalu wzięło po prostu stronę portfela - i nic w tym dziwnego. Gdyby to skarżący się klienci (i, dodajmy, ci, którym berbecie odbierali apetyt, ale siedzieli cicho) opuścili lokal, utarg poleciałby na łeb na szyję. Pieniądz wymusza obyczaje.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
18-08-2017 14:38 
 Ocena 1 na 3
Arminius (25555 punktów)pieniądz jako czynnik kulturotwórczy
>Kierownictwo lokalu wzięło po prostu stronę portfela....

W tym wypadku żądza zysku okazała się czynnikiem wysoce...kulturotwórczym. Niestety nie zawsze tak bywa.
18-08-2017 17:26 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)Odp: pieniądz jako czynnik kulturotwórczy
>W tym wypadku żądza zysku ...

Skąd wiadomo, że żądza? Może po prostu zysk?

Cytat:
żądza
1. «niepohamowane pragnienie posiadania lub doznawania czegoś»
2. «silny pociąg fizyczny»


sjp.pwn.pl/sjp/zadza;2548076.html

>okazała się czynnikiem wysoce...kulturotwórczym.

Groźba finansowej straty dyscyplinuje: kary, mandaty, itp. Podobnie jak motywuje perspektywa zysku.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
4poryroku (951 punktów)Odp: Laktoterrorystki?
Dałem plusa bo dawno się tak dużo o "cycuchach" nie naczytałem. A, że jestem fanem to się powstrzymać nie miałem ochoty.


18-08-2017 14:59 
 Ocena-1 na 1
Arminius (25555 punktów)czy erotyzują???
>Dałem plusa bo dawno się tak dużo o "cycuchach" nie naczytałem. A, że jestem fanem to się powstrzymać nie >miałem ochoty.

Czy Pan uważa, iż wózkowe zachowujące się jak w wątku inicjującym - z premedytacją erotyzują przestrzeń publiczną wokół siebie? Nadmieniam, iż ich staniki miały charakter bielizny erotycznej.
Na marginesie: Uważam, iż zdjęcie przez Pana zamieszczone jest niezbyt na miejscu.
18-08-2017 15:17 
 Ocena 1 na 1
4poryroku (951 punktów)Odp: czy erotyzują???
>>Dałem plusa bo dawno się tak dużo o "cycuchach" nie naczytałem. A, że jestem fanem to się powstrzymać nie >miałem ochoty.
>Czy Pan uważa, iż wózkowe zachowujące się jak w wątku inicjującym - z premedytacją erotyzują przestrzeń publiczną wokół siebie? Nadmieniam, iż ich staniki miały charakter bielizny erotycznej.

Uważam, że dyskomfort który i ja odczuwam jest czymś naturalnym w naszym kręgu kulturowym. Natomiast jestem w stanie spokojnie znieść tą niewygodne i zająć się moim bezpośrednim otoczeniem czyli talerzem. Z drugiej strony trochę Cię rozumiem bo już gdyby takim karmieniem z nagła w tym samym momencie zajeło się kilkanaście Pań to nie dałbym rady i bym wyszedł.

>Na marginesie: Uważam, iż zdjęcie przez Pana zamieszczone jest niezbyt na miejscu.

No wiadomo, jak matka karmiąca dziecko w restauracji.
Jacholek (5699 punktów)Odp: Laktoterrorystki?
Jak często takie sytuacje mają miejsce by z tego robić sprawę i tworzyć cały kodeks zachowania ? Oczywiście ogólne respektowanie Savoir Vivre'u jest elementem kultury relacji międzyludzkich, ale po co piętnować zaraz matki które są w sytuacji przymusowej nakarmienia swojego niemowlaka ?
W restauracjach bywają dużo gorsze sytuacje z chamskimi zachowaniami szczególnie stymulowane wypitym alkoholem. Więcej więc tolerancji dla matek, które pomimo macierzyństwa nie godzą się na życie w izolacji od reszty świata.
diogenes (42753 punktów)
>1. Jeżeli jest to możliwe - nie karmić piersią w miejscach publicznych.

Z akcentem na Jeżeli jest to możliwe... Niestety przestrzeń publiczna

pl.wikipedia.org/wiki/Przestrzeń_publiczna

to obiekt o mętnym znaczeniu, dlatego okazji do wzajemnych animozji nie brakuje i brakować nie będzie. Proszę sobie wyobrazić właściciela restauracji, który po opisywanym zdarzeniu umieszcza przy wejściu tablicę Karmienie piersią wzbronione a napis uzupełnia jakimś stosownym piktogramem...

Podobny problem z (nie)rozumieniem przestrzeni publicznej zauważyłem (myślę, że nie tylko ja) przy drogach: wielu kierowców bezceremonialnie "przewija małego" (czyli leje...) na poboczu w zasięgu wzroku innych uczestników ruchu. I co z nimi zrobić? Wielu jest zniesmaczonych, ale ... jedzie dalej.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Drobner (19539 punktów)
>7. Berbecie mające tendencję do zwracania treści laktacyjnej - bezwzględnie nie powinny byc karmione piersią w miejscach publicznych - ze względu jak w punkcie 6. Podczas sceny rodzajowej jak wyżej jeden z karmionych berbeci w pewnym momencie bardzo onomatopeicznie się zadławił i zaraz potem chlusnął niemalże przez stół "laktacyjnych bigosem"

Rzygać rasizmem i antysemityzmem oraz pierdzieć brunatnym smrodem, oczywiście, można wszędzie...

>5. Karmiąca piersią winna opuścić miejsce publiczne...

Tobie, na tym forum, nieraz 'sugerowano' takie wyjście.
I to motywowane prawdziwym obrzydzeniem...

Drobner, i matka karmiąca i Żyd też.

EOT.
-jad- (18783 punktów)
Nie potrafię pojąć, że facetowi mogą przeszkadzać gołe cycki, sutki, bielizna erotyczna. Nawet jeśli kobieta nie jest akurat zbyt atrakcyjna. Czy to coś aż tak okropnego, ten goły cycek?

lp.2o@1daj
19-08-2017 02:55 
 Ocena 3 na 3
Wenancjusz (16441 punktów)
>Nie potrafię pojąć, że facetowi mogą przeszkadzać gołe cycki, sutki, bielizna erotyczna. Nawet jeśli kobieta nie jest akurat zbyt atrakcyjna. Czy to coś aż tak okropnego, ten goły cycek?

Tak! Dla katolików to obraza boska! Niezależnie od urody posiadaczki "cycka".


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Wera (1540 punktów)
Muszę się zgodzić z założycielem tematu. Wiadomo, że dzidziuś musi zjeść, a karmienie piersią to rzecz naturalna. Ale kiedy idę z osobą towarzyszącą do renomowanej restauracji, aby spożyć tradycyjnego, polskiego Wieś Maca, wolałabym nie mieć przed oczami cycków obcej baby. Ani też mlecznych wymiocin na stole.

Nie mówię, że kobiety karmiące mają się chować w bunkrze. Ale powinny zachować chociaż odrobinę dobrego smaku i karmić dyskretnie.
20-08-2017 01:27 
 Ocena 1 na 5
Wenancjusz (16441 punktów)
>Muszę się zgodzić z założycielem tematu. Wiadomo, że dzidziuś musi zjeść, a karmienie piersią to rzecz naturalna. Ale kiedy idę z osobą towarzyszącą do renomowanej restauracji, aby spożyć tradycyjnego, polskiego Wieś Maca, wolałabym nie mieć przed oczami cycków obcej baby. Ani też mlecznych wymiocin na stole.
>Nie mówię, że kobiety karmiące mają się chować w bunkrze. Ale powinny zachować chociaż odrobinę dobrego smaku i karmić dyskretnie.
>
I tak to robią o ile pozwoli sytuacja. Nie rozumiem skurwysyństwa gdzie brzuchaty, owłosiony, przepocony gość w przepoconej podkoszulce (ok 130 kg wagi bitej ciepłej) zasiada do wspólnego stołu i nie je ale żre. Mlaskając, siorbiąc, bekając od niechcenia. Czy to nie jest czasem przyjemniejsze jak karmienie piersią oseska? Co Ty tu pieprzysz? Do eleganckiej restauracji raczej z dzieciaczkiem przy piersi się nie chodzi. Czy ty zdurniała jak ten cały PiS? Czujesz się dobrze? Zupełny brak wyobraźni.
No dobra. Widząc takie wpisy można tylko iść na wódkę. I to dużą.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
20-08-2017 16:26 
 Ocena 3 na 3
Wera (1540 punktów)
>>Muszę się zgodzić z założycielem tematu. Wiadomo, że dzidziuś musi zjeść, a karmienie piersią to rzecz naturalna. Ale kiedy idę z osobą towarzyszącą do renomowanej restauracji, aby spożyć tradycyjnego, polskiego Wieś Maca, wolałabym nie mieć przed oczami cycków obcej baby. Ani też mlecznych wymiocin na stole.
>>Nie mówię, że kobiety karmiące mają się chować w bunkrze. Ale powinny zachować chociaż odrobinę dobrego smaku i karmić dyskretnie.
>>
>I tak to robią o ile pozwoli sytuacja. Nie rozumiem skurwysyństwa gdzie brzuchaty, owłosiony, przepocony gość w przepoconej podkoszulce (ok 130 kg wagi bitej ciepłej) zasiada do wspólnego stołu i nie je ale żre. Mlaskając, siorbiąc, bekając od niechcenia. Czy to nie jest czasem przyjemniejsze jak karmienie piersią oseska? Co Ty tu pieprzysz? Do eleganckiej restauracji raczej z dzieciaczkiem przy piersi się nie chodzi. Czy ty zdurniała jak ten cały PiS? Czujesz się dobrze? Zupełny brak wyobraźni.
>No dobra. Widząc takie wpisy można tylko iść na wódkę. I to dużą.

1. Brzuchaty, owsłosiony, przepocony gość w przepoconej podkoszulce tym bardziej nie pójdzie do eleganckiej restauracji.

2. Dyskusja nie jest o brzuchatych (...) gościach, a o kobietach karmiących piersią na wprost klientów restauracji, mimo, że MAJĄ możliwość karmić w mniej widocznym miejscu. Polecam przeczytanie pierwszej wypowiedzi założyciela wątku.

3. Napisałam w wypowiedzi o Wieś Maku. To był taki żarcik. McDonald, renomowana restauracja, Wieś Mac, ha ha ha. Wiesz, co to poczucie humoru? Czy nie bardzo?
20-08-2017 22:04 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>Muszę się zgodzić z założycielem tematu. Wiadomo, że dzidziuś musi zjeść, a karmienie piersią to rzecz naturalna. Ale kiedy idę z osobą towarzyszącą do renomowanej restauracji, aby spożyć tradycyjnego, polskiego Wieś Maca, wolałabym nie mieć przed oczami cycków obcej baby. Ani też mlecznych wymiocin na stole.
>>>Nie mówię, że kobiety karmiące mają się chować w bunkrze. Ale powinny zachować chociaż odrobinę dobrego smaku i karmić dyskretnie.

Jak dotąd ludzkość nie wymyśliła miary jaką można mierzyć głupotę. CO TY TUTAJ NADAJESZ?

>>>
>>I tak to robią o ile pozwoli sytuacja. Nie rozumiem skurwysyństwa gdzie brzuchaty, owłosiony, przepocony gość w przepoconej podkoszulce (ok 130 kg wagi bitej ciepłej) zasiada do wspólnego stołu i nie je ale żre. Mlaskając, siorbiąc, bekając od niechcenia. Czy to nie jest czasem przyjemniejsze jak karmienie piersią oseska? Co Ty tu pieprzysz? Do eleganckiej restauracji raczej z dzieciaczkiem przy piersi się nie chodzi. Czy ty zdurniała jak ten cały PiS? Czujesz się dobrze? Zupełny brak wyobraźni.
>>No dobra. Widząc takie wpisy można tylko iść na wódkę. I to dużą.

>1. Brzuchaty, owłosiony, przepocony gość w przepoconej podkoszulce tym bardziej nie pójdzie do eleganckiej restauracji.

Zobacz to sobie w miejscowościach uznanych jako wypoczynkowe np. nad morzem.

>2. Dyskusja nie jest o brzuchatych (...) gościach, a o kobietach karmiących piersią na wprost klientów restauracji, mimo, że MAJĄ możliwość karmić w mniej widocznym miejscu. Polecam przeczytanie pierwszej wypowiedzi założyciela wątku.

DYSKUSJA JEST O TYM, ŻE NIEZWYKLE WRAŻLIWY ESTETA DO GRANICY ZIDIOCDENIA, SUBTELNY I UCZULONY GOŚĆ ARMINIUS MA OBRZYDZENIE NA WIDOK KARMIĄCEJ MATKI I KONIECZNIE LAKTOZY JAKĄ WIDZI W MLEKU MATKI. RADZĘ TOBIE BYŚ NIE UŻYWAŁA OKREŚLEŃ TAK JA W STOSUNKU DO MĄCICIELA "KRĘCISZ JAK CYGAN SŁOŃCEM", BO BĘDZIESZ RASISTKĄ, I TAK MI PRZYPADŁO, W JEGO OCENIE. I tak naprawdę sama spójrz o czym my tu rozmawiamy. Jeśli pod ksywką jesteś kobietą, która już rodziła, to mi się wydaje, że nie powinnaś brać udziału w tej dureńskiej dyskusji zidiociałych samców, ZWłASZCZA TAKICH JAK ARMINIUS.

>3. Napisałam w wypowiedzi o Wieś Maku. To był taki żarcik. McDonald, renomowana restauracja, Wieś Mac, ha ha ha. Wiesz, co to poczucie humoru? Czy nie bardzo?

Zaiste oryginalne masz poczucie humoru. Daję słowo że nie rozumiem. Cholera wie kto tu ten "żarcik" tak dokładnie zrozumie. Ale za innych nie będę pisał i tłumaczył.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
20-08-2017 08:56 
 Ocena 1 na 7
szarley (54908 punktów)
>Nie mówię, że kobiety karmiące mają się chować w bunkrze. Ale powinny zachować chociaż odrobinę dobrego smaku i karmić dyskretnie.

NIE!

Kobieta, która podjęła wysiłek macierzyństwa ma prawo być z tego dumna, a inni mają święty obowiązek ją za to szanować, pomagać jej i opiekować się nią. Jeśli chce karmić dyskretnie, powinno się dla niej stworzyć warunki w postaci osobnych pokoików jak w niektórych handlowych sieciach, jeśli chce karmić na Rynku, też jej prawo.

Karmienie dziecka jest powodem do dumy i pięknym w swej istocie naturalnym zjawiskiem

Jeszcze trochę a brzemienny brzuch trzeba będzie ukrywać!

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
20-08-2017 12:52 
 Ocena 3 na 3
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Na szacunek trzeba zasłużyć czymś więcej niż gotowością do rozpłodu. Chyba, że kobyłę też szanujesz za to, że jest matką, ale to już jakieś chore emocjonalne urojenia i kompletne niezrozumienie tego czym jest szacunek i wartości i z czego można być dumnym, a co jest normalną standardową cechą.
20-08-2017 16:33 
 Ocena 2 na 4
Wera (1540 punktów)
>>Nie mówię, że kobiety karmiące mają się chować w bunkrze. Ale powinny zachować chociaż odrobinę dobrego smaku i karmić dyskretnie.
>NIE!
>Kobieta, która podjęła wysiłek macierzyństwa ma prawo być z tego dumna, a inni mają święty obowiązek ją za to szanować, pomagać jej i opiekować się nią. Jeśli chce karmić dyskretnie, powinno się dla niej stworzyć warunki w postaci osobnych pokoików jak w niektórych handlowych sieciach, jeśli chce karmić na Rynku, też jej prawo.
>Karmienie dziecka jest powodem do dumy i pięknym w swej istocie naturalnym zjawiskiem
>Jeszcze trochę a brzemienny brzuch trzeba będzie ukrywać!

Mam przeciwne zdanie. Już wystarczająco mamy ludzi na świecie, nie ma takiej potrzeby, żeby się masowo rozmnażać i chwalić ludzi za zrobienie nowego dziecka, które potem nie będzie miało gdzie pracować/mieszkać.
20-08-2017 17:01 
 Ocena 2 na 4
szarley (54908 punktów)
>>Kobieta, która podjęła wysiłek macierzyństwa ma prawo być z tego dumna, a inni mają święty obowiązek ją za to szanować, pomagać jej i opiekować się nią. Jeśli chce karmić dyskretnie, powinno się dla niej stworzyć warunki w postaci osobnych pokoików jak w niektórych handlowych sieciach, jeśli chce karmić na Rynku, też jej prawo.
>>Karmienie dziecka jest powodem do dumy i pięknym w swej istocie naturalnym zjawiskiem
>>Jeszcze trochę a brzemienny brzuch trzeba będzie ukrywać!
>Mam przeciwne zdanie.
To wolny kraj, wolno Ci

>Już wystarczająco mamy ludzi na świecie, nie ma takiej potrzeby, żeby się masowo rozmnażać
Więc się nie rozmnażaj. To wolny kraj, wolno Ci

>i chwalić ludzi za zrobienie nowego dziecka, które potem nie będzie miało gdzie pracować/mieszkać.
Możesz nawet głosić potrzebę sterylizacji
www.racjonalista.pl/forum.php/s,728621#w728711
Też Ci wolno, to wolny kraj

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
20-08-2017 18:19 
 Ocena 2 na 2
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
>To wolny kraj, wolno Ci
>Więc się nie rozmnażaj. To wolny kraj, wolno Ci
>Możesz nawet głosić potrzebę sterylizacji
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,728621#w728711
>Też Ci wolno, to wolny kraj

I co w związku z tym? Skoro jej wolno, to się wypowiada, a Ty nic nie wniosłeś swoją wypowiedzią, więc albo pisz na temat, albo odejdź stąd.
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
>Matkom zaproponowano karmienie w.....specjalnym pomieszczeniu przeznaczonym do przewijania niemowlaków i właśnie karmienia piersią. Matki oburzone zapłaciły i demonstracyjnie, awanturując się, opusciły lokal - zdaje się że ku zadowoleniu większości pozostałej klienteli.

Prosty przekaz i fajnie pokazany stadny mechanizm, bo gdyby to samo napisał ktoś inny niż Arminius, to pewnie większość by go poparła. Sytuacja jest oczywista: madki (nie obrażajmy matek) mając do dyspozycji specjalne pomieszczenie do karmienia i przewijania dzieci, robią to arogancko przy wszystkich w restauracji, gdzie inni spożywają posiłek. Często idzie się do restauracji, w której nie tylko jedzenie jest dobre, ale też wybieramy miejsce ze względu na wystrój, obsługę i klientów jacy tam przychodzą.

Madki tak naprawdę uważają się za pępek świata i wymuszają na innych by się do nich dostosowali. To podobny terror jaki wprowadzają środowiska lgbt.

Ciekawa jest reakcja forumowiczów. Arminius napisał coś oczywistego, ale nie jest tu zbyt lubiany, więc większość zareagowała emocjonalnie na jego osobę, próbując do tego dorobić racjonalizację. Jedna użytkowniczka wpadła w feministyczny amok i próbowała nawet coś pisać o doborze towarzystwa przez oseska, próbując nieudolnie odwrócić kota ogonem. Pojawił się nawet wpis, że matka powinna być dumna z tego, że urodziła dziecko. Wielkie mi mecyje i powód do dumy, skoro zawsze znajdzie się ktoś kto zapłodni nawet najgorszą i najbrzydszą kobietę, a ta z powodu braku życiowych celów wypełnia sobie swój świat dzieckiem, któremu niszczy życie. Oczywiście świadome macierzyństwo to co innego, ale do tego trzeba być kimś, a dziecko może mieć każdy. Niestety.
20-08-2017 18:23 
 Ocena 4 na 4
-jad- (18783 punktów)
>Madki tak naprawdę uważają się za pępek świata i wymuszają na innych by się do nich dostosowali.

Wydaje mi się, że może być tak, że problem może mieć więcej niż jedną przyczynę. Tzn na przykład terrorystkę na równi z terroryzowanym. Dlaczego jedni czują się sterroryzowani a inni nie? Ktoś twierdzi, że Arminius mówi oczywiste rzeczy a mnie by do głowy nie przyszło, że istnieje taki terror gdybym się o tym z tego wątku nie dowiedział a przecież też widuję karmiące matki.


lp.2o@1daj
20-08-2017 18:42 
 Ocena 4 na 4
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
>Dlaczego jedni czują się sterroryzowani a inni nie?

Może dlatego, że niektórzy lubią jeść w komfortowych warunkach, a innym starczy kebab w zarzyganej bramie? Może niektórzy czują się zażenowani, gdy madka słyszy, że ma do dyspozycji specjalne pomieszczenie przeznaczone właśnie dla niej, to jeszcze się obraża? To podobnie jak z małżeństwami tej samej płci. Nie przeszkadza mi to, póki ktoś nie mówi, że mam to popierać i że to normalne. No ale może to po prostu kwestia poczucia smaku i jedni to mają, a inni nie.
20-08-2017 19:14 
 Ocena 3 na 3
-jad- (18783 punktów)
Może coś w tym jest. Nie jestem specjalnie wrażliwy jeśli chodzi o tego typu rzeczy. Warto zaznaczyć, że złe dla was warunki dla mnie mogą być komfortowe więc nie jest tak, że ja komfortu sobie nie cenię.

Przejrzałem na szybko podlinkowane przez Ciebie madki i tu z kolei ja dostrzegam sporo bezmyślnej stadności. Jedne rzeczy lepsze ale też trochę słabych. Trochę czepiania się cholera wie czego. Bo akurat założyciel i jego klakierzy najlepiej wiedzą, co jest obciachem. Smak mają najlepszy. Na obciachowym i stadnym fejsie



lp.2o@1daj
20-08-2017 20:43 
 Ocena 1 na 1
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
>Może coś w tym jest. Nie jestem specjalnie wrażliwy jeśli chodzi o tego typu rzeczy.

Moja wrażliwość zostaje naruszona dopiero w momencie gdy upomniane panie obrażają się, choć mają osobne pomieszczenie pomyślane specjalnie o nich. To nie kwestia pokazania kawałka piersi, jak to próbuje spłycić szarley (ten to z tymi zaburzeniami poznawczymi wszystko przekręca, ale chyba nikt nie traktuje go poważnie). Gdy dziecko mlaska, krzyczy, albo wymiotuje, to jest to po prostu niekomfortowe dla pozostałych ludzi w restauracji. Pomijam już fakt, że nie każda pierś jest piękna i atrakcyjna, szczególnie w okresie karmienia.

>Przejrzałem na szybko podlinkowane przez Ciebie madki i tu z kolei ja dostrzegam sporo bezmyślnej stadności. Jedne rzeczy lepsze ale też trochę słabych. Trochę czepiania się cholera wie czego. Bo akurat założyciel i jego klakierzy najlepiej wiedzą, co jest obciachem. Smak mają najlepszy. Na obciachowym i stadnym fejsie
>

Ostatnio ta stronka wyraźnie obniżyła loty, ale fakt faktem, że zjawisko madek jest dostrzegane od jakiegoś czasu przez część społeczeństwa.
20-08-2017 23:19 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
>Moja wrażliwość zostaje naruszona dopiero w momencie gdy upomniane panie obrażają się, choć mają osobne pomieszczenie pomyślane specjalnie o nich. To nie kwestia pokazania kawałka piersi, jak to próbuje spłycić szarley (ten to z tymi zaburzeniami poznawczymi wszystko przekręca, ale chyba nikt nie traktuje go poważnie). Gdy dziecko mlaska, krzyczy, albo wymiotuje, to jest to po prostu niekomfortowe dla pozostałych ludzi w restauracji.

Jak już mówiłem, dla mnie jest to trudne do pojęcia. Może rzeczywiście jestem zbyt gruboskórny. Bywam na plażach gdzie często starsze kobiety bez zażenowania opalają się a nawet paradują z gołymi cyckami i też mnie to ani ziębi ani parzy. Taka kultura i tam to jest ok choć część turystów mogłaby się obrazić i odsyłać baby na specjalnie zaplanowaną plażę nudystów.
Takie pomieszczenie odbieram raczej jako opcję dla tych matek, które pokazywać cycki jednak się wstydzą choć nie wiem jaki był zamysł właściciela. A dziecko mlaska, krzyczy i wymiotuje nie tylko w czasie karmienia i rozumiem, że dla kogoś może to być uciążliwe. Wręcz jest takie dla wszystkich z rodzicami włącznie. Może więc poszukać knajpy gdzie w ogóle nie można niemowląt wnosić. Nie wiem czy coś takiego u nas jest ale jeśli nie, to być powinno.

>Pomijam już fakt, że nie każda pierś jest piękna i atrakcyjna, szczególnie w okresie karmienia.

Oczywiście. Nawet ta sama jest raz atrakcyjna a raz nie w zależności od okoliczności ale tu nie chodzi o erotyczne doznania. Uważam, że nawet jeśli nie jest atrakcyjna, to nie znaczy, że jest obrzydliwa. Ot, cycek. Jak stopa czy łokieć.

>Ostatnio ta stronka wyraźnie obniżyła loty, ale fakt faktem, że zjawisko madek jest dostrzegane od jakiegoś czasu przez część społeczeństwa.

Rozumiem. Ja też nie lubię idiotek. Niezależnie od tego czy akurat są matkami czy nie. A madka to taka jakby idiotka przez swoje macierzyństwo.

lp.2o@1daj
21-08-2017 11:34 
 Ocena 1 na 1
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
>Jak już mówiłem, dla mnie jest to trudne do pojęcia. Może rzeczywiście jestem zbyt gruboskórny. Bywam na plażach gdzie często starsze kobiety bez zażenowania opalają się a nawet paradują z gołymi cyckami i też mnie to ani ziębi ani parzy.

Ok, ale restauracja to co innego. Idę w dresie do sklepu lub na mecz, ale nie do teatru, ani na ślub.

>Takie pomieszczenie odbieram raczej jako opcję dla tych matek, które pokazywać cycki jednak się wstydzą choć nie wiem jaki był zamysł właściciela.

Podejrzewam, że taki by matki nie musiały karmić dzieci przy ludziach, podobnie jak ubikacja jest po to by nie sikać na mur...

>A dziecko mlaska, krzyczy i wymiotuje nie tylko w czasie karmienia i rozumiem, że dla kogoś może to być uciążliwe.

W trakcie karmienia szczególnie to robi, a poza nim może np spać spokojnie w wózku.

>>Pomijam już fakt, że nie każda pierś jest piękna i atrakcyjna, szczególnie w okresie karmienia.
>Oczywiście. Nawet ta sama jest raz atrakcyjna a raz nie w zależności od okoliczności ale tu nie chodzi o erotyczne doznania. Uważam, że nawet jeśli nie jest atrakcyjna, to nie znaczy, że jest obrzydliwa. Ot, cycek. Jak stopa czy łokieć.

Uwierz, że są też skrajnie nieatrakcyjne, których przy jedzeniu lepiej nie oglądać

>A madka to taka jakby idiotka przez swoje macierzyństwo.

Idiotką musiała być wcześniej, a mając dziecko wydaje jej się, że jest pępkiem świata i nie popełnia błędów. Czasem gdy hormony buzują w pustym łbie to tak jest
-jad- (18783 punktów)
>Ok, ale restauracja to co innego. Idę w dresie do sklepu lub na mecz, ale nie do teatru, ani na ślub.

Tutaj też bym dyskutował ale to może innym razem.

>>A dziecko mlaska, krzyczy i wymiotuje nie tylko w czasie karmienia i rozumiem, że dla kogoś może to być uciążliwe.
>W trakcie karmienia szczególnie to robi, a poza nim może np spać spokojnie w wózku.

Niezupełnie. W trakcie karmienia raczej nie krzyczy. Zaś ulewa (wymiotuje) najczęściej krótko po karmieniu a nie w jego trakcie.
Spokojnie śpi w wózku bardzo rzadko

>Idiotką musiała być wcześniej, a mając dziecko wydaje jej się, że jest pępkiem świata i nie popełnia błędów. Czasem gdy hormony buzują w pustym łbie to tak jest

Tu najbardziej chodzi o tę postawę roszczeniową. To to działa innym na nerwy.
No cóż, mnie też. Ale nie tylko matki to mają.

lp.2o@1daj
21-08-2017 13:58 
 Ocena 1 na 1
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
>>Ok, ale restauracja to co innego. Idę w dresie do sklepu lub na mecz, ale nie do teatru, ani na ślub.
>Tutaj też bym dyskutował ale to może innym razem.

A może tym razem? Bo nie wiem z czym tu dyskutować. To kwestia szacunku.

>>>A dziecko mlaska, krzyczy i wymiotuje nie tylko w czasie karmienia i rozumiem, że dla kogoś może to być uciążliwe.
>>W trakcie karmienia szczególnie to robi, a poza nim może np spać spokojnie w wózku.
>Niezupełnie. W trakcie karmienia raczej nie krzyczy. Zaś ulewa (wymiotuje) najczęściej krótko po karmieniu a nie w jego trakcie.

W trakcie też może, albo ciut po, więc warto po karmieniu chwilkę poczekać, zanim się pójdzie z dzieckiem tam gdzie ludzie jedzą.

>Spokojnie śpi w wózku bardzo rzadko

Niestety. Dlatego właśnie szacunek do ludzi narzuca pewne zachowania.

>>Idiotką musiała być wcześniej, a mając dziecko wydaje jej się, że jest pępkiem świata i nie popełnia błędów. Czasem gdy hormony buzują w pustym łbie to tak jest
>Tu najbardziej chodzi o tę postawę roszczeniową. To to działa innym na nerwy.
>No cóż, mnie też. Ale nie tylko matki to mają.

Nie tylko, ale często bywa tak, że normalne z pozoru kobiety zamieniają się w madki, gdy zostają matkami Tak jakby inni mieli je szanować za to, że mają dziecko. Paranoja.
-jad- (18783 punktów)

>A może tym razem? Bo nie wiem z czym tu dyskutować.

No właśnie dlatego.

>Niestety. Dlatego właśnie szacunek do ludzi narzuca pewne zachowania.

To niewątpliwie. Teraz tylko problem w tym, jakie zachowania. Widać tu, że zdania są podzielone. Może niejednej matce nawet nie przyszło do głowy, że karmiąc czyni komuś jakiś dyskomfort. Może wbrew temu, co się wydaje, nie robi tego złośliwie.

>Nie tylko, ale często bywa tak, że normalne z pozoru kobiety zamieniają się w madki, gdy zostają matkami

Hm. Nie znam takiego przypadku. Znam z dwie takie madki ale pamiętam, że przed porodem też były rąbnięte.


lp.2o@1daj
22-08-2017 01:45 
 Ocena 5 na 5
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Może niejednej matce nawet nie przyszło do głowy, że karmiąc czyni komuś jakiś dyskomfort.
Matki w znakomitej większości mają świadomość, że procedura karmienia piersią nie w każdej sytuacji jest akceptowana, ale co odważniejsze w ramach walki o równouprawnienie ów brak akceptacji stara się ignorować. I słusznie, bo "osobne pomieszczenie do karmienia piersią", do którego niektórzy dyskutanci tu wzdychają na kilometr zalatuje gettem dla kobiet. I jako dyskryminacja niczego dobrego nie przyniesie, bo na pewno jakaś część matek raczej ograniczy karmienie piersią, niż zrezygnuje z towarzystwa nadętych osobników pokroju Autora niniejszego wątku.


Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
23-08-2017 00:35 
 Ocena 1 na 1
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
>I słusznie, bo "osobne pomieszczenie do karmienia piersią", do którego niektórzy dyskutanci tu wzdychają na kilometr zalatuje gettem dla kobiet.

Hahahahahahaha

Powiedz w jakiej restauracji jadasz to przyjdę tam nasikać na bar, bo w końcu sikanie to naturalna czynność ssaków, a kibel to getto dla ludzi, co jest dyskryminacją wg Twojej "logiki".
20-08-2017 18:57 
 Ocena 5 na 5
szarley (54908 punktów)
>Wydaje mi się, że może być tak, że problem może mieć więcej niż jedną przyczynę. Tzn na przykład terrorystkę na równi z terroryzowanym. Dlaczego jedni czują się sterroryzowani a inni nie?

W mojej opinii to kwestia braku szacunku dla macierzyństwa lub też zwykłej pruderii
Ludziom, dla których rodzicielstwo, z różnych przyczyn, jest wstrętne, sam widok karmiącej nawet w parku nad rzeczką z dala od jakiejś restauracji będzie obrzydnym
Pruderyjnych widok nagiej piersi zgorszy nawet w sikstyńskiej kaplicy

>Ktoś twierdzi, że Arminius mówi oczywiste rzeczy a mnie by do głowy nie przyszło, że istnieje taki terror gdybym się o tym z tego wątku nie dowiedział a przecież też widuję karmiące matki.

Czyżby dla Ciebie nie było to oczywiste? Dziiiiwny jesteś a raczej dziwni jesteśmy, bo mnie widok karmiącej także nie terroryzuje, prędzej zachwyca

Cóż, ja tu widzę raczej terror wobec... matek i ogrom pruderii

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
DyktaFon (9281 punktów)
Jestem pod wrażeniem cierpliwości założyciela wątku na idiotyczne wypowiedzi "racjonalistów" i próby odwracania kota ogonem.

Wszedłem na to forum po dłuższym czasie... no i to był błąd, który powinienem szybko naprawić. Z racjonalnością to forum nie ma już wiele wspólnego. Raczej stało się standardowym targiem, gdzie przekupki wzajemnie się obrzucają mało wyszukanymi określeniami. Oczywiście nowocześnie, w internecie...
Irracja (4721 punktów)
... straszy mnie ta cała dyskusja pod tekstem. Iluż z Was poddaje się zwykłym emocjom, a nie racjonalnemu myśleniu. O ile wyczytałem, w lokalu było pomieszczenie na tą jakże intymną, ze względu na konieczność obnażenia piersi przez karmiącą, naturalną czynność . Tutaj nie chodzi o karmienie dziecka w miejscu publicznym, lecz o sytuacje w których karmiące nieraz zachowują się tak jakby je podniecało publiczne karmienie swej pociechy. Czyżby ekshibicjonizm związany z pokazywaniem własnej piersi? I to jest problemem, nieraz nachalne ich zachowanie i zmuszanie ich do podziwiania - "bo są mamusiami i mogą wszystko". Ten typ zachowania nie dotyczy tylko karmienia niemowląt. W innych sytuacjach też można go spotkać...

... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
marek654a (1 punktów)
Przecież karmienie dziecka przez matkę to coś zupełnie naturalnego. Powstaje awantura gdy matka chce karmić dziecko a gdy roznegliżowane kobiety są w miejscu publiczny już nikt nie podnosi głosu.
06-09-2017 15:25 
 Ocena 3 na 3
Irracja (4721 punktów)
>Przecież karmienie dziecka przez matkę to coś zupełnie naturalnego. Powstaje awantura gdy matka chce karmić dziecko a gdy roznegliżowane kobiety są w miejscu publiczny już nikt nie podnosi głosu.

... raczej nie chodzi o naturalność karmienia dziecka, lecz o kulturę w jego wykonaniu. Zaspakajanie głodu w restauracji, czy innym miejscu też jest czymś naturalnym, a przecież nie pozwalasz sobie ostentacyjnie na siorbanie, bekanie i wiele innych odruchów które mogą Ci się przytrafić przy posiłku. I w tym rzecz. Dziecko, zwłaszcza niemowlę nie kontroluje jeszcze wszystkich swoich odruchów, lecz powinna matka o tym pamiętać. Pamiętać i korzystać z wyznaczonych miejsc, ewentualnie karmić w sposób jak najbardziej dyskretny. Czy to tak dużo wymagać od matki kultury której niemowlę jeszcze nie potrafi zachować? To też element wychowania dzieci, zwłaszcza w trochę późniejszym wieku...

... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
07-09-2017 10:40 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Przecież karmienie dziecka przez matkę to coś zupełnie naturalnego. Powstaje awantura gdy matka chce karmić dziecko a gdy roznegliżowane kobiety są w miejscu publiczny już nikt nie podnosi głosu.
>... raczej nie chodzi o naturalność karmienia dziecka, lecz o kulturę w jego wykonaniu.
Niejedną czynność da się wykonać w sposób naruszający czyjeś poczucie estetyki, karmienie dziecka jest tylko jednym z przypadków, niespecjalnie nawet drastycznym. Tylko czemuś tak się dziwnie składa, że z pomocą pejoratywnego epitetu dyscyplinuje się akurat kobiety, na publicznie - za przeproszeniem - szczających, tudzież na spluwających oraz smarkających na trotuar "dżentelmenów" jakoś, jak dotąd, nikt jednolitego określenia nie ukuł.

>Zaspakajanie głodu w restauracji, czy innym miejscu też jest czymś naturalnym, a przecież nie pozwalasz sobie ostentacyjnie na siorbanie, bekanie i wiele innych odruchów które mogą Ci się przytrafić przy posiłku. I w tym rzecz. Dziecko, zwłaszcza niemowlę nie kontroluje jeszcze wszystkich swoich odruchów, lecz powinna matka o tym pamiętać. Pamiętać i korzystać z wyznaczonych miejsc, ewentualnie karmić w sposób jak najbardziej dyskretny.
Coś się tutaj nie zgadza. Bo skoro każdemu - i oseskowi i dorosłemu - odruchy pokarmowe mogą się przytrafić, to czemu w "wyznaczonych miejscach" miałoby się izolować tylko karmiące matki?

Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
07-09-2017 11:42 
 Ocena 2 na 2
ZaKotem (8733 punktów)

>Niejedną czynność da się wykonać w sposób naruszający czyjeś poczucie estetyki, karmienie dziecka jest tylko jednym z przypadków, niespecjalnie nawet drastycznym. Tylko czemuś tak się dziwnie składa, że z pomocą pejoratywnego epitetu dyscyplinuje się akurat kobiety, na publicznie - za przeproszeniem - szczających, tudzież na spluwających oraz smarkających na trotuar "dżentelmenów" jakoś, jak dotąd, nikt jednolitego określenia nie ukuł.

Dokładnie na trotuar to może nie, bo trudno żeby było osobne słowo na sikających na chodnik, na trawnik, na ścianę itd. Ale jest takie piękne słowo jak "obszczymur".
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>jest takie piękne słowo jak "obszczymur"
Faktycznie.

Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
07-09-2017 18:58 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>Przecież karmienie dziecka przez matkę to coś zupełnie naturalnego. Powstaje awantura gdy matka chce karmić dziecko a gdy roznegliżowane kobiety są w miejscu publiczny już nikt nie podnosi głosu.
>>... raczej nie chodzi o naturalność karmienia dziecka, lecz o kulturę w jego wykonaniu.
>Niejedną czynność da się wykonać w sposób naruszający czyjeś poczucie estetyki, karmienie dziecka jest tylko jednym z przypadków, niespecjalnie nawet drastycznym. Tylko czemuś tak się dziwnie składa, że z pomocą pejoratywnego epitetu dyscyplinuje się akurat kobiety, na publicznie - za przeproszeniem - szczających, tudzież na spluwających oraz smarkających na trotuar "dżentelmenów" jakoś, jak dotąd, nikt jednolitego określenia nie ukuł.

Czasem bezpardonowo rzygających, bez względu na wrażenia jaki odbiera otoczenie "dżentelmenów" wczorajszych w przykościelnym parku lub wprost nieraz przed kościołem! KATOLICY MORALNI!
W końcowym zdaniu powinien być znak zapytania, a nie kropka. Ale i tak masz rację.
Tak reagują jacyś pomyleni esteci albo erotomani.


>>Zaspakajanie głodu w restauracji, czy innym miejscu też jest czymś naturalnym, a przecież nie pozwalasz sobie ostentacyjnie na siorbanie, bekanie i wiele innych odruchów które mogą Ci się przytrafić przy posiłku. I w tym rzecz. Dziecko, zwłaszcza niemowlę nie kontroluje jeszcze wszystkich swoich odruchów, lecz powinna matka o tym pamiętać. Pamiętać i korzystać z wyznaczonych miejsc,

Których nie ma za cholerę, tym bardziej w restauracji!(sic!).

>....ewentualnie karmić w sposób jak najbardziej dyskretny.

Czyli jak? Rozbić namiot, przykryć się kocem, nosić ze sobą parawan, nie wiem. Ma karmić nie wyciągając piersi? To nie do Ciebie chętna...tylko niestety racjonalistko, tylko do tego barana co to napisał. Zauważ. Jak "najbardziej" dyskretny. Może to "nowoczesna" dulszczyzna lub wynurzenia jakiegoś zaklętego purytanina z erotomańskim zacięciem?

>Coś się tutaj nie zgadza. Bo skoro każdemu - i oseskowi i dorosłemu - odruchy pokarmowe mogą się przytrafić, to czemu w "wyznaczonych miejscach" miałoby się izolować tylko karmiące matki?


>
Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.

I tu też.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Może to "nowoczesna" dulszczyzna
Jakaś dulszczyzna to właściwie jest zawsze, bo bez tabu nie ma kultury. Problem wątku jest taki, że Autor wątku domaga się dyskryminowania matek karmiących.

Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
08-09-2017 22:06 
 Ocena 1 na 1
Irracja (4721 punktów)
>Tylko czemuś tak się dziwnie składa, że z pomocą pejoratywnego epitetu dyscyplinuje się akurat kobiety, na publicznie - za przeproszeniem - szczających, tudzież na spluwających oraz smarkających na trotuar "dżentelmenów" jakoś, jak dotąd, nikt jednolitego określenia nie ukuł.

... ależ jest np. "burak", i kilka innych też by się znalazło. Osobiście nazwałbym ich ofiarami wychowania. Jeżeli w odległości 50 metrów od szaletu, dziecko przez kwadrans szarpie, zajętego sobą rodzica, że chce mu się sikać tylko po to by rodzic pozwolił mu sikać pod najbliższym murkiem, to należy się spodziewać, iż w dorosłym życiu będzie:
a) szukał najbliższego szaletu:
b) sikał na najbliższy mur.

> Bo skoro każdemu - i oseskowi i dorosłemu - odruchy pokarmowe mogą się przytrafić, to czemu w "wyznaczonych miejscach" miałoby się izolować tylko karmiące matki?

... bo tylko niemowlę nie jest w stanie zasygnalizować nadchodzący odruch, o samodzielnym udaniu się w ustronne miejsce nie wspominając. Przewidywanie takich sytuacji, i im zapobieganie należy do rodzica, w tym przypadku matki...


... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Tylko czemuś tak się dziwnie składa, że z pomocą pejoratywnego epitetu dyscyplinuje się akurat kobiety, na publicznie - za przeproszeniem - szczających, tudzież na spluwających oraz smarkających na trotuar "dżentelmenów" jakoś, jak dotąd, nikt jednolitego określenia nie ukuł.
>... ależ jest np. "burak"...
"Burak" to inaczej "niekulturalny prostak", a ja pytam w czym tytułowa "laktoterrorystka" od plujących i smarkających na trotuar jest gorsza - bardziej odrażająca i uciążliwa? częściej się, ku narodowej hańbie, w krajobrazie trafiająca? a może sanitarnie groźniejsza? - że doczekała się z taką precyzją tylko ją tylko piętnującego epitetu?

>Osobiście nazwałbym ich ofiarami wychowania. Jeżeli w odległości 50 metrów od szaletu, dziecko przez kwadrans szarpie, zajętego sobą rodzica, że chce mu się sikać tylko po to by rodzic pozwolił mu sikać pod najbliższym murkiem, to należy się spodziewać, iż w dorosłym życiu będzie:
>a) szukał najbliższego szaletu:
>b) sikał na najbliższy mur.
Sugerujesz, że obszczymurom rodzą się tylko chłopcy?

>... bo tylko niemowlę nie jest w stanie zasygnalizować nadchodzący odruch, o samodzielnym udaniu się w ustronne miejsce nie wspominając.
Ssącym niemowlętom nie przytrafiają się odruchy na miarę "ostentacyjnego bekania i siorbania" pełnoletnich konsumentów, które dla porównania przywołałeś, więc one nawet nie miałyby czego sygnalizować.

Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
09-09-2017 09:08 
 Ocena 2 na 2
Irracja (4721 punktów)
>"Burak" to inaczej "niekulturalny prostak", a ja pytam w czym tytułowa "laktoterrorystka" od plujących i smarkających na trotuar jest gorsza - bardziej odrażająca i uciążliwa? częściej się, ku narodowej hańbie, w krajobrazie trafiająca? a może sanitarnie groźniejsza? - że doczekała się z taką precyzją tylko ją tylko piętnującego epitetu?

... zdecydowana większość "buraków" to jednocześnie "burakoterroryści". Jednak przed nimi istnieje jeszcze ucieczka. Taki "burakoterrorysta" nie będzie się pchał do bardziej renomowanych restauracji, a wyproszony nie będzie z bezbronnego dziecka robił "tarczy" dla swego braku kultury. Bo w całej sprawie nie chodzi o samo niemowlę i jego "naturalne" potrzeby. Chodzi o tych rodziców (bo nie tylko o matki chodzi) którzy z "bezbronnego dziecka" robią tarczę dla swego lenistwa, braku kultury i tego wszystkiego co określić możemy mianem "buraka". Osobiście nie nazywałbym ich "laktoterrorystami", lecz właśnie "burakoterrorystami". Niestety, nachalne narzucanie innym swego braku kultury i lenistwa jest zwykłym "buracyzmem". A już na pewno jest "buracyzmem" ukrywanie tego za "tarczą z własnego dziecka". Założę się, że za kilkadziesiąt lat same będą krytykować takie matki za brak kultury. Z jednym wyjątkiem, ich własnych dzieci które w większości będą nadal uważać za "święte krowy"...

>Sugerujesz, że obszczymurom rodzą się tylko chłopcy?

... nie tylko. Mniejsza ilość "obszczymurów" wśród kobiet nie wiąże się jednak z kulturalnością. Kobiety równie chętnie jak panowie, zachowują się jak "buraki". W tym wypadku jednak obawiają się podtekstów seksualnym, nawet (a może zwłaszcza) ze strony własnego "buraczanego" towarzystwa...

... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>"Burak" to inaczej "niekulturalny prostak", a ja pytam w czym tytułowa "laktoterrorystka" od plujących i smarkających na trotuar jest gorsza - bardziej odrażająca i uciążliwa? częściej się, ku narodowej hańbie, w krajobrazie trafiająca? a może sanitarnie groźniejsza? - że doczekała się z taką precyzją tylko ją tylko piętnującego epitetu?
>... zdecydowana większość "buraków" to jednocześnie "burakoterroryści". Jednak przed nimi istnieje jeszcze ucieczka. Taki "burakoterrorysta" nie będzie się pchał do bardziej renomowanych restauracji...
Krótko mówiąc "laktoterrorystka" tym jest od dowolnego obszczymura gorsza, że obszczymur przynajmniej nie pcha się między kulturalnych ludzi.

>Mniejsza ilość "obszczymurów" wśród kobiet nie wiąże się jednak z kulturalnością. Kobiety równie chętnie jak panowie, zachowują się jak "buraki". W tym wypadku jednak obawiają się...
Pewnie, kobiety na samą myśl o sikaniu na ulicę srają w gacie, a nie tam, że są kulturalniejsze.

Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
09-09-2017 11:12 
 Ocena 2 na 2
Irracja (4721 punktów)
... a może odpowiesz na pytanie: "dlaczego "te matule" zasłaniają się potrzebą dziecka, zamiast chęcią własnej wygody i możliwością nie liczenia się z otoczeniem?" Niemowlakowi jest wszystko jedno gdzie "mama da cyca", byle pojeść. Na pewno nie interesuje go cała ta "szopka". Zachowa się tak samo, czy to w renomowanej restauracji, czy w altance na działce, lub środku komunikacji. Wybór miejsca karmienia niemowlaka jest wyłącznie decyzją matki i jej kultury. Nie jest związane z potrzebami, czy wymogami niemowlęcia. Kochająca matka nigdy, i z żadnego powodu, nie będzie robić "tarczy ochronnej" dla siebie z dziecka, bo to świadczy o przedmiotowym traktowaniu "swojej pociechy"... KONIEC Z DYSKUSJI z kimś, kto akceptuje wykorzystywanie dzieci do własnych, partykularnych celów...

... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>... a może odpowiesz na pytanie: "dlaczego "te matule" zasłaniają się...
"Zasłanianie się" jest terminem uprawnionym dopiero po wykazaniu pozorności przedstawianych racji; przemycasz ten zarzut.

> ...zasłaniają się potrzebą dziecka zamiast chęcią własnej wygody i możliwością nie liczenia się z otoczeniem?"
A dlaczego otoczenie nie liczy się z matkami i odmawia im możliwości zaspokojenia ich potrzeby wygody?

>Niemowlakowi jest wszystko jedno gdzie "mama da cyca", byle pojeść.
Wykorzystujesz nieświadomość niemowlaka dla własnych partykularnych celów, czy raczej dla własnych celów ową nieświadomością się zasłaniasz?

>KONIEC Z DYSKUSJI z kimś, kto akceptuje wykorzystywanie dzieci do własnych, partykularnych celów
I wzajemnie.


Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
10-09-2017 10:15 
 Ocena 1 na 1
Irracja (4721 punktów)
>>... a może odpowiesz na pytanie: "dlaczego "te matule" zasłaniają się...
>"Zasłanianie się" jest terminem uprawnionym dopiero po wykazaniu pozorności przedstawianych racji; przemycasz ten zarzut.
>> ...zasłaniają się potrzebą dziecka zamiast chęcią własnej wygody i możliwością nie liczenia się z otoczeniem?"
>A dlaczego otoczenie nie liczy się z matkami i odmawia im możliwości zaspokojenia ich potrzeby wygody?
>>Niemowlakowi jest wszystko jedno gdzie "mama da cyca", byle pojeść.
>Wykorzystujesz nieświadomość niemowlaka dla własnych partykularnych celów, czy raczej dla własnych celów ową nieświadomością się zasłaniasz?

... odpowiedź na wszystkie trzy pytania bardzo łatwo uzyskać...
... Spróbuj namówić kilka z nich na karmienie podczas mszy. Otrzymasz odpowiedź w temacie pozorności przedstawianych racji...
... spytaj księdza o jego reakcję. Otrzymasz odpowiedź dlaczego większość, w tym i one same, widzą niestosowność karmienia w miejscach publicznych...
... przemyśl całość i otrzymasz odpowiedź na trzecie pytanie...

P.S. w celach statystycznych przeprowadź eksperyment w 10 różnych kościołach...


... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>... odpowiedź na wszystkie trzy pytania bardzo łatwo uzyskać...
Jak jednak widać nie od Ciebie.

>... Spróbuj namówić kilka z nich na karmienie podczas mszy...
Karmienie warte jest mszy?

>... spytaj księdza...
Skoro sądzisz, że ksiądz jest źródłem potrzebnych Ci argumentów, musisz go sam spytać...

>...w 10 różnych kościołach...
A pytaj sobie w ilu chcesz.


Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
11-09-2017 00:02 
 Ocena 1 na 1
Irracja (4721 punktów)
>>... Spróbuj namówić kilka z nich na karmienie podczas mszy...
>Karmienie warte jest mszy?

... pytanie powinno brzmieć: "czy udowodnienie Twojej racji jest warte mszy?" Jak widzę wycofujesz się z jego udowodnienia. Ja z góry wiem, że żadna nie zdecyduje się na karmienie podczas mszy, co wyraźnie dowodzi pozorności przedstawianych racji. Baaa, żadna nawet niemowlęcia nie weźmie na mszę, by nie "narażać nerwów" księdza. Opinię współwiernych mają głęboko gdzieś, czego wyraz dają poza kościołem m.in. takim a nie innym podejściem do karmienia w restauracjach. To takie typowe dla katolików...


... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

> Ja z góry wiem, że żadna nie zdecyduje się na karmienie podczas mszy
Pewnie też wiesz, a i wyjaśnisz, co mają obrzędy do karmienia piersią.

Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
11-09-2017 19:09 
 Ocena 2 na 2
Irracja (4721 punktów)
>> Ja z góry wiem, że żadna nie zdecyduje się na karmienie podczas mszy
>Pewnie też wiesz, a i wyjaśnisz, co mają obrzędy do karmienia piersią.

... jeżeli "matule" nie zasłaniają dziećmi własnych partykularnych celów to powinny mieć takie same prawa i w restauracji, i w kościele... i korzystać z tych praw w równym stopniu. Jeżeli nie występują z takim żądaniem wobec jednego z tych miejsc, lub świadomie rezygnują ze swych praw w jednym z tych miejsc, jest to oznaką, że chodzi im tylko o własne cele. Niemowlę nie rozróżnia warunków i miejsc gdzie powinno mu się chcieć jeść, a gdzie nie? Wybór miejsca i okoliczności karmienia jest tylko kwestią wyboru matki...


... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>> Ja z góry wiem, że żadna nie zdecyduje się na karmienie podczas mszy
>> Pewnie też wiesz, a i wyjaśnisz, co mają obrzędy do karmienia piersią.
>... jeżeli "matule" nie zasłaniają dziećmi własnych partykularnych celów to powinny mieć takie same prawa i w restauracji, i w kościele... i korzystać z tych praw w równym stopniu. Jeżeli nie występują z takim żądaniem wobec jednego z tych miejsc, lub świadomie rezygnują ze swych praw w jednym z tych miejsc, jest to oznaką, że chodzi im tylko o własne cele. Niemowlę nie rozróżnia warunków i miejsc gdzie powinno mu się chcieć jeść, a gdzie nie? Wybór miejsca i okoliczności karmienia jest tylko kwestią wyboru matki...
Czyli co obrzędy mają do karmienia piersią?

Ni stąd ni zowąd w temacie karmienia piersią w restauracji wymyśliłeś karmienie podczas mszy, a ja pytam co ma piernik do wiatraka.


To, co myślisz, ma wartość dla Ciebie, bo daje Ci szansę ustalenia jak jest.
11-09-2017 23:00 
 Ocena 1 na 1
Irracja (4721 punktów)
>Czyli co obrzędy mają do karmienia piersią?
>Ni stąd ni zowąd w temacie karmienia piersią w restauracji wymyśliłeś karmienie podczas mszy, a ja pytam co ma piernik do wiatraka.

... to samo co i karmienie w kawiarni... kultura osobista i szacunek dla otoczenia... bez nachalnego narzucania innym swych poglądów i zachowań...


... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Czyli co obrzędy mają do karmienia piersią?
>>Ni stąd ni zowąd w temacie karmienia piersią w restauracji wymyśliłeś karmienie podczas mszy, a ja pytam co ma piernik do wiatraka.
>... to samo co i karmienie w kawiarni...
Nie to samo. Raz, że nie każdy chadza na msze, dwa, że kościół to - w odróżnieniu od restauracji - nie miejsce na posiłki, trzy, że w kościele zachodzi możliwość obrazy uczuć religijnych, cztery... Ale może starczy.

To, co myślisz, ma wartość dla Ciebie, bo daje Ci szansę ustalenia jak jest.
12-09-2017 07:53 
 Ocena 1 na 1
Irracja (4721 punktów)
>... to samo co i karmienie w kawiarni...
>Nie to samo. Raz, że nie każdy chadza na msze,

... nie każdy też chadza do restauracji, kawiarni, itp... baaa, mało która "karmiąca matka" tam chodzi... dużo większy odsetek "karmiących matek" (w tym i same "laktoterrorystki") chodzi do innych miejsc publicznych i jakoś tam potrafią okazać kulturę i szacunek dla innych... nieraz bywałem np. w przychodni dla dzieci i jakoś "karmiąca matka" potrafi karmić dyskretnie, mimo że ma tam większe prawo, do tej czynności, niż w kawiarni...

>dwa, że kościół to - w odróżnieniu od restauracji - nie miejsce na posiłki,

... spotkałaś restaurację oferującą w menu "posiłki" dla niemowląt? Np. Bebiko i inne, o mleku "mamki" nie wspominając? Restauracje to też nie miejsce serwujące posiłki dla niemowląt...

>trzy, że w kościele zachodzi możliwość obrazy uczuć religijnych,

... "obraza uczuć religijnych" to bardzo obszerne pojęcie. W swoim życiu spotkałem się też z (nazwijmy to delikatnie) prośbą księdza o "szacunek dla uczuć religijnych" i nie rzucaniu monet na tacę. Bo ten dźwięk przeszkadza w prowadzeniu mszy. Pewnie nawet nie wiesz, ale katolicki krucyfiks (krzyżyk z figurką Jezusa), czy kult maryjny jest dla niektórych Chrześcijan "obrazą uczuć religijnych. Wynika to z biblijnego Dekalogu. W katolicyzmie jedno przykazanie zlikwidowano...

... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
12-09-2017 09:05 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>... to samo co i karmienie w kawiarni...
>>Nie to samo. Raz, że nie każdy chadza na msze,
>... nie każdy też chadza do restauracji, kawiarni, itp...
Ale tematem wątku są karmiące piersią w restauracjach matki, a nie karmiące piersią w restauracjach bywalczynie nabożeństw.

>Restauracje to też nie miejsce serwujące posiłki dla niemowląt
Gdyż posiłków dla niemowląt - jakbyś nie wiedział - nie serwują nawet osławione "pomieszczenia do karmienia".

Bo w sumie to są kible, czasem dosłownie.






To, co myślisz, ma wartość dla Ciebie, bo daje Ci szansę ustalenia jak jest.
12-09-2017 15:23 
 Ocena 4 na 4
Irracja (4721 punktów)
>Ale tematem wątku są karmiące piersią w restauracjach matki, a nie karmiące piersią w restauracjach bywalczynie nabożeństw.

... a to są różne "gatunki"? I jak je rozróżnić. Czyżby któreś miały naszyte jakieś literki, czy tatuaż na czole?...

>>Restauracje to też nie miejsce serwujące posiłki dla niemowląt
>Gdyż posiłków dla niemowląt - jakbyś nie wiedział - nie serwują nawet osławione "pomieszczenia do karmienia".

... bo to "wydzielona" część np. restauracji, a nie samodzielny lokal gastronomiczny...

>Bo w sumie to są kible, czasem dosłownie.

... do tego prowadzi "przymus" posiadania osobnego pomieszczenia...

... swoją drogą to kilka razy spotkałem się z innym rozwiązaniem. I to w Polsce, a nie na zachodzie. Karmiąca matka wpierw spytała się kelnera o możliwość karmienia. Ten zaprosił ją do służbowego stolika i nawet zaoferował możliwość skorzystania "podgrzewacza butelek", a nawet udostępnienie kuchenki. Oczywiście w ich pomieszczeniu służbowym a nie w kuchni restauracyjnej. Powodów chyba nie trzeba wyjaśniać? W międzyczasie rozstawiono parawan, aby zapewnić pewne minimum dyskrecji. I dla karmiącej matki, i dla pozostałych klientów. Jakoś nikt się nie awanturował. Wszystko można zorganizować gdy, wszystkie strony posiadają "kulturę osobistą". Karmiące matki też ją powinny mieć i okazywać... czy to tak dużo?...

... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Ale tematem wątku są karmiące piersią w restauracjach matki, a nie karmiące piersią w restauracjach bywalczynie nabożeństw.
>... a to są różne "gatunki"? I jak je rozróżnić. Czyżby któreś miały naszyte jakieś literki
Tak, różne: "karmiące piersią w restauracjach matki" to matki, którym zdarza się karmić piersią w restauracjach, zaś "karmiące piersią w restauracjach bywalczynie nabożeństw" to bywalczynie nabożeństw, którym się zdarza karmienie piersią w restauracji.

Więc całkiem trafnie obstawiasz, że różnią się literkami, tyle, że te literki nie są nigdzie naszyte, lecz - jak to u przedmiotów rozważań - zapisane są w naszych postach; dla łatwiejszego ustalenia różnic oznaczyłam Ci te literki kolorem.

>...matka wpierw spytała się kelnera o możliwość karmienia...
Zapewne czegoś od niego potrzebowała, ale nie musiało tak być.

>Wszystko można zorganizować gdy, wszystkie strony posiadają "kulturę osobistą"
Kulturalni ludzie nie będą się po bandycku skrzykiwać przeciwko karmiącej matce.

>Karmiące matki też ją powinny mieć
Właśnie: "też". Trafnie partykuły włączającej użyłeś wobec matek, bo faktycznie kulturą zawsze w pierwszej kolejności powinna się wykazać strona silniejsza, czyli w naszym przypadku otoczenie tej karmiącej matki. Czego w zajściu opisanym przez Autora wątku ze świecą szukać.

To, co myślisz, ma wartość dla Ciebie, bo daje Ci szansę ustalenia jak jest.
Irracja (4721 punktów)
>Tak, różne: "karmiące piersią w restauracjach matki" to matki, którym zdarza się karmić piersią >w restauracjach, zaś "karmiące piersią w restauracjach bywalczynie nabożeństw" to bywalczynie >nabożeństw, którym się zdarza karmienie piersią w restauracji.

... acha, czyli "jeden bóg w kilku odsłonach". Iście katolicka logika...

>>...matka wpierw spytała się kelnera o możliwość karmienia...
>Zapewne czegoś od niego potrzebowała, ale nie musiało tak być.

... oczywiście, że potrzebowała. Informacji czy musi robić z siebie i dziecka "bezpłatne widowisko". Narażać siebie i otoczenie na pewien znaczny dyskomfort. Czy też restauracja oferuje rozwiązania zapewniające pewien komfort i intymność podczas karmienia. Widać nie chciała się czuć jak aktorka na scenie. Nie wszystkie karmiące matki zachowują się jak nimfomanki i/lub ekshibicjonistki by publicznie pokazywać "cyca"...

>bo faktycznie kulturą zawsze w pierwszej kolejności powinna się wykazać strona silniejsza, czyli w naszym przypadku otoczenie tej karmiącej matki

... okazać tak, ale nie trwać w niej gdy druga (nawet dużo słabsza) strona tej kultury nie szanuje i nie okazuje, a wręcz brak kultury okazuje... to się właśnie nazywa terroryzm. żądanie czegoś, czego samemu się nie uznaje i wzajemnie się nie stosuje...

... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Tak, różne: "karmiące piersią w restauracjach matki" to matki, którym zdarza się karmić piersią >w restauracjach, zaś "karmiące piersią w restauracjach bywalczynie nabożeństw" to bywalczynie >nabożeństw, którym się zdarza karmienie piersią w restauracji.
>... acha, czyli "jeden bóg w kilku odsłonach". Iście katolicka logika...
Jaki bóg, jaka "katolicka logika", chyba wątki (i rozmówców) pomyliłeś...

>>>...matka wpierw spytała się kelnera o możliwość karmienia...
>>Zapewne czegoś od niego potrzebowała, ale nie musiało tak być.
>... oczywiście, że potrzebowała
A równie oczywiste - co Ci tutaj umyka - że się zwracać nie musiała, bo jest możliwym, że tego nie potrzebowała; tak przecież było z matkami z posta inicjującego.

>Nie wszystkie karmiące matki zachowują się...
Tak, karmiące w miejscu publicznym matki nie zachowują się jednakowo, bo każda z nich ma w zakresie karmienia nieco inne potrzeby.

>>bo faktycznie kulturą zawsze w pierwszej kolejności powinna się wykazać strona silniejsza, czyli w naszym przypadku otoczenie tej karmiącej matki
>... okazać tak, ale nie trwać w niej gdy druga (nawet dużo słabsza) strona tej kultury nie szanuje...
Skro tak twierdzisz, to zaproponuj jak ten Twój postulat miałby być realizowany w sytuacji, którą przedstawił Autor wątku.

Który, jak czytam, prawdopodobnie zupełnie nie miał racji, a właściciel restauracji wypraszając matki najpewniej dopuścił się wykroczenia przewidzianego w art. 138 kodeksu wykroczeń.

To, co myślisz, ma wartość dla Ciebie, bo daje Ci szansę ustalenia JAK JEST.
13-09-2017 18:37 
 Ocena 2 na 2
Irracja (4721 punktów)
>A równie oczywiste - co Ci tutaj umyka - że się zwracać nie musiała, bo jest możliwym, że tego nie potrzebowała; tak przecież było z matkami z posta inicjującego.

... tylko "burak-terrorysta" pcha się wszędzie ze swoimi prawami nie zważając na prawa innych. Kulturalna osoba wpierw spyta o możliwości i sposób w jaki może skorzystać ze swoich praw, by nie naruszać praw innych. Nawet jeżeli jej prawa są uprzywilejowane. Dopiero gdy odmawia się jej należnych praw, lub w drastyczny sposób narusza lub ogranicza. Dopiero wtedy stara się swoje prawa wyegzekwować... tym się różni "burak" od człowieka na poziomie...

>Skro tak twierdzisz, to zaproponuj jak ten Twój postulat miałby być realizowany w sytuacji, którą przedstawił Autor wątku.
>Który, jak czytam, prawdopodobnie zupełnie nie miał racji, a właściciel restauracji wypraszając matki najpewniej dopuścił się wykroczenia przewidzianego w art. 138 kodeksu wykroczeń.

... więc może zacytuję wątek...

Cytat:

Kierownictwo lokalu wzięło - o dziwo - stronę skarżących się klientów. Matkom zaproponowano karmienie w.....specjalnym pomieszczeniu przeznaczonym do przewijania niemowlaków i właśnie karmienia piersią. Matki oburzone zapłaciły i demonstracyjnie, awanturując się, opuściły lokal - zdaje się że ku zadowoleniu większości pozostałej klienteli.


... jak wynika z cytatu, matkom zaproponowano karmienie w pomieszczeniu przeznaczonym do tego celu...
... i nikt ich nie wyprosił. Same, oburzone nie wiadomo czym (w wątku tego nie podano) opuściły lokal. Czyżby przyszły tam by wszyscy je oglądali podczas karmienia i nie odpowiadało im osobne pomieszczenie?...
... proszę nie nad interpretować i nie przeinaczać omawianego tekstu...


... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
13-09-2017 21:37 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>... tylko "burak-terrorysta" pcha się wszędzie ze swoimi prawami
Korzystanie ze swoich praw jest etycznie neutralne.

A ponieważ matki z posta inicjującego korzystały ze swoich praw, problem wątku jest bezprzedmiotowy.

Zainteresowani mogą ewentualnie rozważać czy doszło do dyskryminacji tych pań.

>Czyżby przyszły tam by wszyscy je oglądali podczas karmienia
A może one weszły do restauracji, żeby nie wszyscy je widzieli?

To, co myślisz, ma wartość dla Ciebie, bo daje Ci szansę ustalenia JAK JEST.
Irracja (4721 punktów)
>>... tylko "burak-terrorysta" pcha się wszędzie ze swoimi prawami
>Korzystanie ze swoich praw jest etycznie neutralne.

... o wszystkich prawach tak powiesz? Nawet tych sprzecznych ze sobą? Każdy ma swoje prawa, które często są sprzeczne ze sobą. Etyka to nie wszystko, jest jeszcze kompromis będący przejawem tolerancji i kultury osobistej. A one tej kultury nie przejawiają. W wątku wyraźnie zaznaczono, że dostały propozycję karmienia w osobnym pomieszczeniu. Nie skorzystały bo egocentrycznie miały w du..e prawa innych. Restauracja to miejsce publiczne, a nie ich "prywatny folwark". Jeszcze chwila a zaczną przewijać dzieci Tobie na stole restauracyjnym. Przecież mają prawo zadbać o dzieci gdzie chcą i kiedy chcą. Prawda?...

>>Czyżby przyszły tam by wszyscy je oglądali podczas karmienia
>A może one weszły do restauracji, żeby nie wszyscy je widzieli?

... chcesz powiedzieć, że za chwilę będą Ci się "pchać" do domu, by jeszcze mniej ludzi ich widziało przy karmieniu?. Przecież masz w swoim domu warunki dużo lepsze, niż w restauracji, do karmienia. Tak przypuszczam...

... bronisz ich tylko dlatego, że są kobietami tak jak Ty. Brak Ci bezstronności. Robisz im więcej krzywdy, niż ci którzy ich zachowanie krytykują. Wszak nikt im nie zabrania karmienia w miejscach publicznych. Chodzi tylko o odrobinę kultury, tolerancji i poszanowania dla innych. Dla kobiet będących w miejscu publicznym również...


... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
14-09-2017 08:49 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

Argumentacja zaiste na miarę Twojego nicka.

>bronisz ich tylko dlatego, że są kobietami tak jak Ty. Brak Ci bezstronności
Atakujesz je tylko dlatego, że są kobietami tak jak ja. Brak Ci bezstronności

To, co myślisz, ma wartość dla Ciebie, bo daje Ci szansę ustalenia JAK JEST.
Irracja (4721 punktów)
>Argumentacja zaiste na miarę Twojego nicka.
>>bronisz ich tylko dlatego, że są kobietami tak jak Ty. Brak Ci bezstronności
>Atakujesz je tylko dlatego, że są kobietami tak jak ja. Brak Ci bezstronności

... tak na prawdę jesteś jedną z tych osób, które w celu narzucenia własnych poglądów jest gotowa zniszczyć cały świat. Nie obchodzi Cię otoczenie, nie interesują Cię prawa innych. Interesują Cię tylko własne prawa, własny interes i własne poglądy...

>Atakujesz je tylko dlatego, że są kobietami tak jak ja. Brak Ci bezstronności

... jeżeli jakikolwiek mężczyzna będzie karmił piersią w ten sam sposób co te kobiety, to też go skrytykuję. Zarzut chybiony ze względu na okoliczności niezależne od społeczeństwa, medycyny i wszystkiego innego. Nie zauważyłaś idiotyzmu tkwiącego w tym zarzucie? Zacietrzewienie wyraźnie Ci nie służy...


... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>... jeżeli jakikolwiek mężczyzna będzie karmił piersią w ten sam sposób co te kobiety, to też go skrytykuję
Fiu fiu, cóż za brawura - powiedział Ćwirek...

To, co myślisz, ma wartość dla Ciebie, bo daje Ci szansę ustalenia JAK JEST.
Irracja (4721 punktów)
>>... jeżeli jakikolwiek mężczyzna będzie karmił piersią w ten sam sposób co te kobiety, to też go skrytykuję
>Fiu fiu, cóż za brawura - powiedział Ćwirek...

... podrywasz mnie? Czy chcesz przekonać innych, że jedyną "przemądrzałą płcią" są kobiety?...
... w to drugie tylko nieliczni są gotowi uwierzyć. Więc "daremny trud"...

... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
tarkos (10757 punktów)
>Korzystanie ze swoich praw jest etycznie neutralne.
Chyba nie do końca. Wpierw prawa wynikają z próby uporządkowania etyki, a późniejsze ich stosowanie wymaga nadal 'ducha' oprócz 'litery'. Prócz sztywnej egzekucji praw istnieje jeszcze dobry obyczaj czy "działanie w dobrej wierze" (będące zresztą kategorią prawną). Zatem korzystanie z praw zahacza o etykę.
>
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Korzystanie ze swoich praw jest etycznie neutralne.
>Chyba nie do końca. Wpierw prawa wynikają z próby uporządkowania etyki, a późniejsze ich stosowanie wymaga nadal 'ducha' oprócz 'litery'. Prócz sztywnej egzekucji praw istnieje jeszcze dobry obyczaj czy "działanie w dobrej wierze" (będące zresztą kategorią prawną). Zatem korzystanie z praw zahacza o etykę.
A Twoja wypowiedź zahacza o dowód... Ale ostatecznie nim nie jest.

Dobra czy zła wiara to faktycznie kategoria prawna, ale sama w sobie nie jest korzystaniem z prawa, lecz intencją z jaką się to czyni; kobieta korzystająca w dobrej wierze z prawa do karmienia piersią w miejscu publicznym, może, mimo działania w dobrej wierze, zepsuć apetyt Autorowi wątku, lub nawet, np. w kraju muzułmańskim, złamać prawo.

Zachowywanie dobrego obyczaju nie musi być nawet związane z korzystaniem z prawa, więc dotyczy obu stron, w naszym przypadku i karmiących kobiet, i ich otoczenia.

Duch i litera w prawie jedno to zamysł ustawodawcy, drugie efekt tego zamysłu w postaci przepisu prawnego, więc i to nie jest korzystaniem z prawa, ani nawet takiego korzystania cechą.

A etyką, z tym, że ujętą w system norm, faktycznie da się prawo określić, więc o etykę ono tutaj nie tylko "zahacza" ale całkowicie z niej czerpie. Tyle, że przecież jedynie na etapie legislacyjnym, po nim, czyli po ustanowieniu prawa, które polega na wyodrębnieniu działań etycznie neutralnych, oceny etyczne tych działań stają się bezprzedmiotowe.

To, co myślisz, ma wartość dla Ciebie, bo daje Ci szansę ustalenia JAK JEST.
tarkos (10757 punktów)
> wypowiedź zahacza o dowód... Ale ostatecznie nim nie jest.
Chyba nie miała nim być .
>.. korzystająca w dobrej wierze z prawa.. może, mimo działania w dobrej wierze, zepsuć..
Tak, to prawda, jednakowoż autor wątku zdaje się przypuszczać, że zabrakło tu działania w dobrej wierze.
>Zachowywanie dobrego obyczaju nie musi być nawet związane z korzystaniem z prawa
Tak, dobre obyczaje mogą prezentować osoby nie znające prawa, ale samo korzystanie z praw może być zbieżne lub rozbieżne z dobrym obyczajem. Sugerujesz, że w rozważanym wątku zachodzi rozbieżność?
>Duch i litera w prawie jedno to zamysł ustawodawcy, drugie efekt tego zamysłu w postaci przepisu prawnego, więc i to nie jest korzystaniem z prawa, ani nawet takiego korzystania cechą.
Co do litery zgoda, duch natomiast zapewne przenika od zamysłu po stosowanie (stosowne korzystanie).
> oceny etyczne tych działań stają się bezprzedmiotowe.
Oceny prawne tym bardziej są do pominięcia, skoro nikt (chyba) nie wniósł pozwu.
>
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>autor wątku zdaje się przypuszczać, że zabrakło tu działania w dobrej wierze.
Pytanie czy ten nasz Autor da radę wykazać, że te kobiety karmiły w złej wierze.

>>Zachowywanie dobrego obyczaju nie musi być nawet związane z korzystaniem z prawa
>Tak, dobre obyczaje mogą prezentować osoby nie znające prawa, ale samo korzystanie z praw może być zbieżne lub rozbieżne z dobrym obyczajem. Sugerujesz, że w rozważanym wątku zachodzi rozbieżność?
Nie, ja tu wskazuję, że przywołany przez Ciebie "dobry obyczaj" głównie dlatego nie obala mojego twierdzenia (twierdziłam, iż korzystanie ze swojego prawa jest etycznie neutralne), że go nie dotyczy.

>duch natomiast zapewne przenika od zamysłu po stosowanie (stosowne korzystanie)
No i karmiące kobiety stosowały swoje prawo do karmienia zgodnie z jego duchem karmiły w miejscu publicznym, zaś inni klienci i personel - działali wbrew temu duchowi.

>> oceny etyczne tych działań stają się bezprzedmiotowe.
>Oceny prawne tym bardziej są do pominięcia
Do pominięcia absolutnie nie, przecież nie zagłębiamy się w ocenę etyczną właśnie dzięki pozytywnej ocenie prawnej.


To, co myślisz, ma wartość dla Ciebie, bo daje Ci szansę ustalenia JAK JEST.
tarkos (10757 punktów)
> oceny etyczne tych działań stają się bezprzedmiotowe.
>>>Oceny prawne tym bardziej są do pominięcia
>Do pominięcia absolutnie nie, przecież nie zagłębiamy się w ocenę etyczną właśnie dzięki pozytywnej ocenie prawnej.
Skąd by się miała wziąć ocena prawna, skoro nie było chyba rozprawy sądowej?
>
16-09-2017 23:47 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Skąd by się miała wziąć ocena prawna, skoro nie było chyba rozprawy sądowej?
Z naszego porównania sytuacji do przepisów prawa; żaden sąd nie jest nam do tego potrzebny, bo przecież nie procesujemy się, tylko dyskutujemy.

Zaczęliśmy wprawdzie od oceny etycznej - "dobre czy złe", ale skoro okazało się, że na karmienie w miejscu publicznym są przepisy, przeszliśmy do oceny prawnej - "dozwolone - niedozwolone".

I okazało się, że karmienie piersią w restauracji jest dozwolone.


To, co myślisz, ma wartość dla Ciebie, bo daje Ci szansę ustalenia JAK JEST.
17-09-2017 23:55 
 Ocena 1 na 1
tarkos (10757 punktów)
>>okazało się,
Z przytoczonej wykładni prawnej (dziękuję) wynika, że jakiekolwiek zastrzeżenia dotyczące karmienia piersią nie dotyczą w ogóle tzw. przestrzeni publicznej, lecz co najwyżej prywatnej. To faktycznie zamyka dyskusję.
>
17-09-2017 09:03 
 Ocena 1 na 1
Irracja (4721 punktów)
>>Pytanie czy ten nasz Autor da radę wykazać, że te kobiety karmiły w złej wierze.

... jak najbardziej można to wykazać. Te kobiety nawet nie próbowały siąść na uboczy i tyłem do pozostałych klientów. Proszę pamiętać, że żyjemy (podobno) w "kraju katolickim" i publiczne obnażenie "cyca" może być potraktowane jako "obraza moralności", a więc jako "obraza uczuć religijnych". Nota bene, to byłby ciekawy przewód sądowy. Prawo do karmienia w miejscu publicznym kontra obraza uczuć religijnych.

>Nie, ja tu wskazuję, że przywołany przez Ciebie "dobry obyczaj" głównie dlatego nie obala mojego twierdzenia (twierdziłam, iż korzystanie ze swojego prawa jest etycznie neutralne), że go nie dotyczy.

... jak najbardziej dotyczy. Stosunek do praw innych, w tym i "dobry obyczaj" jest wyznacznikiem "dobrych lub złych intencji". W każdym demokratycznym systemie "prawo zwyczajowe' jest uwzględniane...

>>duch natomiast zapewne przenika od zamysłu po stosowanie (stosowne korzystanie)
>No i karmiące kobiety stosowały swoje prawo do karmienia zgodnie z jego duchem karmiły w miejscu publicznym, zaś inni klienci i personel - działali wbrew temu duchowi.

... w ten sam sposób działa obecnie PiS (że nie wspomnę o innych wcześniejszych totalitarnych systemach). Bezwzględne dochodzenie swych praw, w przypadku mogącym naruszać prawa innych jest "działaniem w złej wierze". Żadne prawodawstwo, w swym "duchu" nie dopuszcza możliwości do łamania jednych praw, przez inne prawa...

>>> oceny etyczne tych działań stają się bezprzedmiotowe.
>>Oceny prawne tym bardziej są do pominięcia
>Do pominięcia absolutnie nie, przecież nie zagłębiamy się w ocenę etyczną właśnie dzięki pozytywnej ocenie prawnej.

... oceny prawne i jej interpretacje nie są imperatywem do bezwzględnego stosowania. Choćby dlatego, że nie uwzględniają wszystkich możliwych przypadków prawnych i ich okoliczności wystąpienia...


... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Pytanie czy ten nasz Autor da radę wykazać, że te kobiety karmiły w złej wierze.
>... jak najbardziej można to wykazać. Te kobiety nawet nie próbowały siąść na uboczy i tyłem do pozostałych klientów
Przecież aby zaszło ze strony tych kobiet działanie w złej wierze musiałyby one świadomie czerpać korzyść im nienależną.

To, co myślisz, ma wartość dla Ciebie, bo daje Ci szansę ustalenia JAK JEST.
Irracja (4721 punktów)
>>>>Pytanie czy ten nasz Autor da radę wykazać, że te kobiety karmiły w złej wierze.
>>... jak najbardziej można to wykazać. Te kobiety nawet nie próbowały siąść na uboczy i tyłem do pozostałych klientów
>Przecież aby zaszło ze strony tych kobiet działanie w złej wierze musiałyby one świadomie czerpać korzyść im nienależną.

... korzyścią nienależną jest niewątpliwie uniknięcie odpowiedzialności prawnej za łamanie konkretnych artykułów prawa np. art. 51 k.w. lub art. 140 k.w. Purytanin znalazłby łamanie artykułów nawet w k.k. Aby mogły skorzystać z art. 28, 29, 30 k.k. panie te musiałyby udowodnić, iż były przeświadczone, że publiczne obnażanie piersi jest dopuszczalne w każdej sytuacji. Poza tym, żaden sąd nie ma obowiązku (choć może to uczynić) stosowania zapisów Kodeksu Karnego w sprawach dotyczących spraw z zakresu Kodeksu Wykroczeń...


... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Przecież aby zaszło ze strony tych kobiet działanie w złej wierze musiałyby one świadomie czerpać korzyść im nienależną.
>... korzyścią nienależną jest niewątpliwie uniknięcie odpowiedzialności
By było czego w tym zakresie unikać, musiałaby najpierw opisana odpowiedzialność powstać, a wobec dopuszczalności publicznego karmienia ona nie powstała.

To, co myślisz, ma wartość dla Ciebie, bo daje Ci szansę ustalenia JAK JEST.
Irracja (4721 punktów)
>>... korzyścią nienależną jest niewątpliwie uniknięcie odpowiedzialności
>By było czego w tym zakresie unikać, musiałaby najpierw opisana odpowiedzialność powstać, a wobec dopuszczalności publicznego karmienia ona nie powstała.

... DOPUSZCZALNOŚĆ nie znosi odpowiedzialności za łamanie innych praw mogących mieć zastosowanie w danej sytuacji. Prawo dopuszcza, a nie nakazuje karmienia niemowląt w miejscach publicznych. To duża różnica...


... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>... korzyścią nienależną jest niewątpliwie uniknięcie odpowiedzialności
>>By było czego w tym zakresie unikać, musiałaby najpierw opisana odpowiedzialność powstać, a wobec dopuszczalności publicznego karmienia ona nie powstała.
>... DOPUSZCZALNOŚĆ nie znosi odpowiedzialności
Nie napisałam, by dopuszczalność znosiła odpowiedzialność.

To, co myślisz, ma wartość dla Ciebie, bo daje Ci szansę ustalenia JAK JEST.
19-09-2017 21:22 
 Ocena 1 na 1
Irracja (4721 punktów)
>By było czego w tym zakresie unikać, musiałaby najpierw opisana odpowiedzialność powstać, a wobec dopuszczalności publicznego karmienia ona nie powstała.
>>... DOPUSZCZALNOŚĆ nie znosi odpowiedzialności
>Nie napisałam, by dopuszczalność znosiła odpowiedzialność.

... napisałaś, że odpowiedzialność nie powstała, podczas gdy cały czas istniała gdyż dopuszczalność jej nie zniosła...


... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>By było czego w tym zakresie unikać, musiałaby najpierw opisana odpowiedzialność powstać, a wobec dopuszczalności publicznego karmienia ona nie powstała.
>>>... DOPUSZCZALNOŚĆ nie znosi odpowiedzialności
>>Nie napisałam, by dopuszczalność znosiła odpowiedzialność.
>... napisałaś, że odpowiedzialność nie powstała, podczas gdy cały czas istniała gdyż dopuszczalność jej nie zniosła...
Wg tej logiki to Ty odpowiadasz za kradzież mojego roweru, bo przecież Twoja odpowiedzialność za tę kradzież cały czas istniała, skoro nic jej nie zniosło.

To, co myślisz, ma wartość dla Ciebie, bo daje Ci szansę ustalenia JAK JEST.
Irracja (4721 punktów)
>>Nie napisałam, by dopuszczalność znosiła odpowiedzialność.
>>... napisałaś, że odpowiedzialność nie powstała, podczas gdy cały czas istniała gdyż dopuszczalność jej nie zniosła...
>Wg tej logiki to Ty odpowiadasz za kradzież mojego roweru, bo przecież Twoja odpowiedzialność za tę kradzież cały czas istniała, skoro nic jej nie zniosło.

... znosi ją brak mojej obecności w miejscu i momencie kradzieży. To się nazywa "alibi"...


... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>... napisałaś, że odpowiedzialność nie powstała, podczas gdy cały czas istniała gdyż dopuszczalność jej nie zniosła...
>>Wg tej logiki to Ty odpowiadasz za kradzież mojego roweru, bo przecież Twoja odpowiedzialność za tę kradzież cały czas istniała, skoro nic jej nie zniosło.
>... znosi ją brak mojej obecności w miejscu i momencie kradzieży...
I można rzec, że podobnie mają kobiety karmiące: nie było ich nigdzie tam, gdzie zachodziło jakieś zakłócanie czy nieobyczajność.

To, co myślisz, ma wartość dla Ciebie, bo daje Ci szansę ustalenia JAK JEST.
Irracja (4721 punktów)
>>I można rzec, że podobnie mają kobiety karmiące: nie było ich nigdzie tam, gdzie zachodziło jakieś zakłócanie czy nieobyczajność.

... to kto karmił te niemowlęcia? Powierzyły opiekę i karmienie obcej osobie lub maszynie? Przecież to może być "brak dbałości o dziecko"...


... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>I można rzec, że podobnie mają kobiety karmiące: nie było ich nigdzie tam, gdzie zachodziło jakieś zakłócanie czy nieobyczajność.
>... to kto karmił te niemowlęcia?
Które mianowicie?

To, co myślisz, ma wartość dla Ciebie, bo daje Ci szansę ustalenia JAK JEST.
Irracja (4721 punktów)
>>>>I można rzec, że podobnie mają kobiety karmiące: nie było ich nigdzie tam, gdzie zachodziło jakieś zakłócanie czy nieobyczajność.
>>... to kto karmił te niemowlęcia?
>Które mianowicie?

... kpisz czy o drogę pytasz? Jesteś jedną z tych osób, które w żadnym przypadku nie dopuszczają możliwości braku racji u siebie?...

... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>>I można rzec, że podobnie mają kobiety karmiące: nie było ich nigdzie tam, gdzie zachodziło jakieś zakłócanie czy nieobyczajność.
>>>... to kto karmił te niemowlęcia?
>>Które mianowicie?
>... kpisz czy o drogę pytasz?
Ja pytam które "niemowlęcia".

A o drogę to zdaje się, pytasz Ty, jako że właśnie ze swoją argumentacją zabrnąłeś w ślepy zaułek.

To, co myślisz, ma wartość dla Ciebie, bo daje Ci szansę ustalenia JAK JEST.
15-09-2017 19:51 
 Ocena 2 na 2
Irracja (4721 punktów)
... a propos "ducha i litery prawa", oraz działania w "dobrej lub złej wierze". Żadne stanowione prawo nie zakłada "prawa do łamania praw innych". Miejsce publiczne, jakim jest również restauracja, jest miejscem w którym mogą i przeważnie znajdują się osoby mające różne (nieraz sprzeczne) prawa. Miejsce publiczne jest miejscem w którym "duch prawa" zakłada (bez osobnych przepisów) domniemane stosowanie zasad kultury, etyki, moralności, itp, czyli samoistne szukanie kompromisu przez wszystkich korzystających celem jak najlepszego zaspokojenia praw wszystkich stron. Taki kompromis wymaga, najczęściej dobrowolne ograniczenie części swoich praw. I to bez względu na priorytet tych praw. W omawianym przypadku, tak bezpardonowe korzystanie z prawa matki do karmienia, jak i obrona praw pozostałych klientów przez wyproszenie karmiącej matki jest działaniem w "złej wierze". Zakłada bowiem łamanie praw innych, bez żadnej próby pogodzenia praw wszystkich stron. Właśnie propozycja obsługi karmienia dziecka w wyodrębnionym miejscu jest działaniem w "dobrej wierze". Zakłada bowiem skorzystanie matki z prawa do karmienia, przy jednoczesnym zachowaniu szacunku do praw pozostałych klientów. Niestety, z opisu zaistniałej sytuacji wynika, że karmiąca matka nie chciała kompromisu mającym na celu poszanowanie praw pozostałych klientów restauracji. Świadczy to o działaniu w "złej woli" matki karmiącej dziecko...

... tak więc kultura osobista i etyka niejednokrotnie świadczy o działaniu ludzi w "dobrej lub złej wierze", przy dochodzeniu własnych praw. Niejednokrotnie sądy uwzględniają (a przynajmniej powinny uwzględniać) kulturę i etykę przy ocenie spornych zdarzeń. Wyrok sądu, przy ocenie zdarzeń uwzględnia własnie działanie w "dobrej lub złej wierze". Nota bene, wydanie wyroku sądowego również podlega ocenie działania w "dobrej lub złej wierze"...

... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

To są oceny, pytanie skąd Ci się one wzięły?

By nie być gołosłownym powinno się wskazać fakty: czym te karmiące naruszyły prawa innych i co w ich karmieniu było nacechowane "złą wiarą".

To, co myślisz, ma wartość dla Ciebie, bo daje Ci szansę ustalenia JAK JEST.
Irracja (4721 punktów)
>To są oceny, pytanie skąd Ci się one wzięły?
>By nie być gołosłownym powinno się wskazać fakty: czym te karmiące naruszyły prawa innych i co w ich karmieniu było nacechowane "złą wiarą".

... np. podobno żyjemy w "kraju katolickim" wiec publiczne obnażanie "cyca" może być uznane za "niemoralne" oraz za "obrazę uczuć religijnych". A oszołomów w Polsce nie brakuje. Nawet bycie ateistą nie jest podstawą do braku szacunku dla tych ludzi. Przynajmniej tak długo, jak długo żyjemy w kraju demokratycznym. Nota bene, byłby bardzo ciekawy taki przewód sadowy. Prawo do karmienia w miejscach publicznych kontra obraza uczuć religijnych...
... poza tym, owe panie nawet nie sprawdziły warunków panujących w oferowanym wydzielonym pomieszczeniu do karmienia. Od razu "obraziły się na restaurację" i wyszły. Pozostaje również pytanie. Dlaczego, będąc pewnym swych racji, nie wezwały patrolu Policji, lub nie oddały sprawy do sądu? Bo podświadomie wiedziały, że nie mają racji...

... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>publiczne obnażanie "cyca" może być uznane za "niemoralne"...
Tutaj możesz przeczytać, że raczej za niemoralne uznano naciski, by karmiąca piersią zmieniła miejsce karmienia.

To, co myślisz, ma wartość dla Ciebie, bo daje Ci szansę ustalenia JAK JEST.
Irracja (4721 punktów)
>>publiczne obnażanie "cyca" może być uznane za "niemoralne"...
> Tutaj możesz przeczytać, że raczej za niemoralne uznano naciski, by karmiąca piersią zmieniła miejsce karmienia.

Cytat:

Kobieta ma prawo do swobodnego karmienia piersią w miejscu publicznym
Prawo polskie nie zabrania aktu karmienia piersią w jakimkolwiek miejscu publicznym, tak więc osoby wywierające na mamie karmiącej presję aby zmieniła miejsce karmienia, działają bezprawnie
Osoby takie, upominając karmiącą mamę i sugerując jej zmianę miejsca karmienia, naruszają jej prawo do swobodnego karmienia.


... czy aby pani nie nazbyt dosłownie i tendencyjnie interpretuje te przepisy? Wydzielone pomieszczenie do karmienia zapewnia lepsze warunki niż stolik w restauracji. Jest bieżąca woda, by obmyć pierś i niemowlę po karmieniu. Nie ma "obleśnych" spojrzeń i nieraz niewybrednych komentarzy (tego prawo nie zabrania a nie wszyscy klienci maja odpowiednią kulturę) i jeszcze kilka innych plusów. I chce pani powiedzieć, że zaproszenie kobiety do takiego pomieszczenie może skutkować wezwaniem Policji i sprawą karną? ... jeszcze raz powtarzam... zacietrzewienie nie służy pani, skoro nie widzi pani groteski takiej interpretacji. Przepisy dotyczą szeroko rozumianego "miejsca publicznego". Nie dotyczą zaś konkretnego stolika, zwłaszcza gdy w lokalu jest wyodrębnione miejsce do karmienia. Jedyną przyczyną odmowy skorzystania z takiego miejsca są niedostateczne warunki higieniczne. Ale o takim "przypadku" powyższy wątek nie wspomina...

P.S.
W linkowanym, przez panią, tekście nie ma ani słowa o moralności...

... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>... czy aby pani nie nazbyt dosłownie i tendencyjnie interpretuje te przepisy?
Nie.

>W linkowanym, przez panią, tekście nie ma ani słowa o moralności
Jest mowa np. o zastraszaniu, czy dyskryminacji, a to niemoralne działania.

To, co myślisz, ma wartość dla Ciebie, bo daje Ci szansę ustalenia JAK JEST.
Irracja (4721 punktów)
>>Jest mowa np. o zastraszaniu, czy dyskryminacji, a to niemoralne działania.

... przede wszystkim nieprawne. Poza tym elementy zastraszania i dyskryminacji również występują i po drugiej stronie. Jak zawsze w przypadku bezpardonowego wymuszaniu własnych praw, przy pomijaniu praw pozostałej części, obecnej w danym momencie społeczności...


... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Jest mowa np. o zastraszaniu, czy dyskryminacji, a to niemoralne działania.
>... przede wszystkim nieprawne
Przede wszystkim jest o moralności mowa - negowałeś, by w linkowanym tekście była mowa o moralności, więc Ci wskazałam gdzie taka wzmianka wystąpiła.

To, co myślisz, ma wartość dla Ciebie, bo daje Ci szansę ustalenia JAK JEST.
Irracja (4721 punktów)
>Przede wszystkim jest o moralności mowa - negowałeś, by w linkowanym tekście była mowa o moralności, więc Ci wskazałam gdzie taka wzmianka wystąpiła.

... bezpośrednio o moralności nie ma tam mowy. Jedynie, w podtekście, można wnioskować o odniesieniu do niej. Czym innym jest bezpośrednie poruszenie tematu, a czym innym odniesienie się do niego. Zwłaszcza w podtekście...

... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Przede wszystkim jest o moralności mowa - negowałeś, by w linkowanym tekście była mowa o moralności, więc Ci wskazałam gdzie taka wzmianka wystąpiła.
>... bezpośrednio o moralności nie ma tam mowy
No czyli mowa o moralności tam jest.

To, co myślisz, ma wartość dla Ciebie, bo daje Ci szansę ustalenia JAK JEST.
Irracja (4721 punktów)
>No czyli mowa o moralności tam jest.
>
To, co myślisz, ma wartość dla Ciebie, bo daje Ci szansę ustalenia JAK JEST.


... nadajesz się do dyskusji z kreacjonistami. Tak sano przekręcasz sens słów i żonglujesz nimi. Pod Twoim linkiem ani razu nie było mowy o moralności, ani odniesienia do niej. Wskaż choć jedno miejsce gdzie użyto słowa "moralność", lub jego synonimów...


... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Pod Twoim linkiem ani razu nie było mowy o moralności, ani odniesienia do niej. Wskaż choć jedno miejsce gdzie użyto słowa "moralność", lub jego synonimów...
"Dyskryminowanie" i "zastraszanie" tak reprezentują kategorię "niemoralność" jak "pomidorowa" i "szczawiowa" reprezentują kategorię "zupy"; czy będziesz twierdził, że w wypowiedzi o szczawiowej i pomidorowej nie ma mowy o zupie, bo nie użyto słowa "zupa"???

To, co myślisz, ma wartość dla Ciebie, bo daje Ci szansę ustalenia JAK JEST.
Irracja (4721 punktów)
>>"Dyskryminowanie" i "zastraszanie" tak reprezentują kategorię "niemoralność" jak "pomidorowa" i "szczawiowa" reprezentują kategorię "zupy"

... to Twoje zdanie co do oceny dyskryminacji i zastraszania. Np. ortodoksyjni katolicy oraz muzułmanie uważają, że dyskryminacja i zastraszanie "niewiernych" nie podlegają ocenie moralnej gdyż wynikają z ich wiary. Dyskryminację i zastraszanie można poddać ocenie moralnej, lecz nie należą do kategorii "moralne", lub "niemoralne". Moralność jest tylko systemem oceny niedopuszczalności/dopuszczalności jakiś zachowań, zdarzeń, itd...

... a "pomidorowa" i "szczawiowa" to również "polewki", czyli bardziej swojsko "sosy"...


... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>"Dyskryminowanie" i "zastraszanie" tak reprezentują kategorię "niemoralność" jak "pomidorowa" i "szczawiowa" reprezentują kategorię "zupy"
>... to Twoje zdanie co do oceny dyskryminacji i zastraszania.
Nie "moje zdanie", a fakt.

> Moralność jest tylko systemem oceny
Co więc znaczy Twoja wypowiedź, że publiczne obnażanie "cyca" może być uznane za "niemoralne" ?

To, co myślisz, ma wartość dla Ciebie, bo daje Ci szansę ustalenia JAK JEST.
Irracja (4721 punktów)
>>... to Twoje zdanie co do oceny dyskryminacji i zastraszania.
>Nie "moje zdanie", a fakt.

... żaden fakt, skoro inni mogą mieć (i mają) inne zdanie...

>> Moralność jest tylko systemem oceny
>Co więc znaczy Twoja wypowiedź, że publiczne obnażanie "cyca" może być uznane za "niemoralne" ?

... bo MOŻE a nie musi być uznane za "niemoralne". Chyba dość wyraźnie napisałem. To człowiek decyduje co uzna za moralne lub nie. Prawo też tworzą ludzie...

... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>> Moralność jest tylko systemem oceny
>>Co więc znaczy Twoja wypowiedź, że publiczne obnażanie "cyca" może być uznane za "niemoralne" ?
>... bo MOŻE a nie musi
Nie twierdzę, że musi, tylko pytam co chciałeś powiedzieć przez twierdzenie, iż publiczne obnażanie "cyca" może być uznane za "niemoralne" skoro uważasz, że "moralność jest tylko systemem oceny"?

To, co myślisz, ma wartość dla Ciebie, bo daje Ci szansę ustalenia JAK JEST.
Irracja (4721 punktów)
>>Nie twierdzę, że musi, tylko pytam co chciałeś powiedzieć przez twierdzenie, iż publiczne obnażanie "cyca" może być uznane za "niemoralne" skoro uważasz, że "moralność jest tylko systemem oceny"?<

... to że ktoś może publiczne obnażenie "cyca" uznać, w swej ocenie moralnej, jako niedopuszczalne...


... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>co chciałeś powiedzieć przez twierdzenie, iż publiczne obnażanie "cyca" może być uznane za "niemoralne" skoro uważasz, że "moralność jest tylko systemem oceny"?<
>... to że ktoś może publiczne obnażenie "cyca" uznać, w swej ocenie moralnej, jako niedopuszczalne...
Pudło: skoro "moralność jest tylko systemem oceny" to "niemoralność" jest brakiem tego systemu, a wobec takiego braku nikt niczego nie oceni.

To, co myślisz, ma wartość dla Ciebie, bo daje Ci szansę ustalenia JAK JEST.
21-09-2017 08:09 
 Ocena 1 na 1
Irracja (4721 punktów)
>Pudło: skoro "moralność jest tylko systemem oceny" to "niemoralność" jest brakiem tego systemu, a wobec takiego braku nikt niczego nie oceni.

... podobnie jak w matematyce istnieją liczby dodatnie i ujemne, tak i w moralnej ocenie istnieją zdarzenia "moralnie dopuszczalne" (zwane potocznie "zdarzeniami moralnymi"), jak i "moralnie niedopuszczalnymi" (zwane potocznie "zdarzeniami niemoralnymi"). Spór nasz wynika z jednego. Uważasz, że posiadanie dziecka zwalnia kobietę z kultury, szacunku wobec innych i odpowiedzialności prawnej w każdym przypadku. Ja zaś uważam to za fałsz...

... i na tym kończę dyskusję...


... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

> podobnie jak w matematyce istnieją liczby dodatnie i ujemne, tak i w moralnej ocenie istnieją zdarzenia "moralnie dopuszczalne" (zwane potocznie "zdarzeniami moralnymi"), jak i "moralnie niedopuszczalnymi" (zwane potocznie "zdarzeniami niemoralnymi")
Co w takim razie negowałeś, gdy Ci tutaj napisałam, że w moim linku jest mowa o zastraszaniu i dyskryminacji, czyli o działaniach niemoralnych?

To, co myślisz, ma wartość dla Ciebie, bo daje Ci szansę ustalenia JAK JEST.
Irracja (4721 punktów)
>Co w takim razie negowałeś, gdy Ci tutaj napisałam, że w moim linku jest mowa o zastraszaniu i dyskryminacji, czyli o działaniach niemoralnych?

... podlinkowany tekst nie dotyczy i nie zawiera moralnych ocen... pa, pa...



... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Co w takim razie negowałeś, gdy Ci tutaj napisałam, że w moim linku jest mowa o zastraszaniu i dyskryminacji, czyli o działaniach niemoralnych?
>... podlinkowany tekst nie dotyczy i nie zawiera moralnych ocen...
Nie pytałam czego nie zawiera mój tekst, tylko CO NEGOWAŁEŚ.

Jeśli nie wskażesz co negowałeś, pozostanie mi przyjąć, że negowałeś bez żadnej racji.

>pa, pa...
Chciałbyś?


To, co myślisz, ma wartość dla Ciebie, bo daje Ci szansę ustalenia JAK JEST.
12-09-2017 09:11 
 Ocena 1 na 1
szarley (54908 punktów)
>>> Ja z góry wiem, że żadna nie zdecyduje się na karmienie podczas mszy
>>Pewnie też wiesz, a i wyjaśnisz, co mają obrzędy do karmienia piersią.
>... jeżeli "matule" nie zasłaniają dziećmi własnych partykularnych celów to powinny mieć takie same prawa i w restauracji, i w kościele... i korzystać z tych praw w równym stopniu.
Jeśli karmienie piersią w restauracji przeszkadza Ci tak samo jak księdzu karmienie piersią podczas mszy, to pokaż mi czym się różnisz od tego księdza

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
12-09-2017 15:31 
 Ocena 1 na 1
Irracja (4721 punktów)
>Jeśli karmienie piersią w restauracji przeszkadza Ci tak samo jak księdzu karmienie piersią podczas mszy, to pokaż mi czym się różnisz od tego księdza

... choćby tym, że księdzu przeszkadzałoby (podniecało) to nawet wtedy, gdyby kościół miał wydzielone miejsce do takiego karmienia. A mnie by to nie przeszkadzało...



... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
12-09-2017 15:57 
 Ocena 1 na 1
szarley (54908 punktów)
>>Jeśli karmienie piersią w restauracji przeszkadza Ci tak samo jak księdzu karmienie piersią podczas mszy, to pokaż mi czym się różnisz od tego księdza
>... choćby tym, że księdzu przeszkadzałoby (podniecało) to nawet wtedy, gdyby kościół miał wydzielone miejsce do takiego karmienia. A mnie by to nie przeszkadzało...
>

Znam kościół* (nowoczesna architektura), z boku prezbiterium, jest symetryczne do zakrystii pomieszczenie z przydymioną szybą zamiast ściany. W tym pomieszczeniu można dziecko na dowolny sposób nakarmić albo przewinąć. Nikomu to jakoś nie przeszkadza.

Mam wrażenie (oby mylne), że opowiadasz się po stronie tych, których irytuje karmienie w restauracji.

* oczywiście nie w Polsce, tam nawet karmienie w pociągu, parku, restauracji (....) przeszkadza

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
12-09-2017 17:01 
 Ocena 3 na 3
Irracja (4721 punktów)
>Mam wrażenie (oby mylne), że opowiadasz się po stronie tych, których irytuje karmienie w restauracji.

... a owszem, to mylne wrażenie. Nie samo karmienie jest denerwujące, ale ten nachalny, czasami wręcz ekshibicjonistyczny sposób karmienia. Denerwuje mnie brak pomyślunku i kultury który próbuje się ukryć pod "prawami dziecka"...

www.racjonalista.pl/forum.php/s,747663#w749287

... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
12-09-2017 16:51 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
> Ja z góry wiem, że żadna nie zdecyduje się na karmienie podczas mszy, co wyraźnie dowodzi pozorności przedstawianych racji.

#1
Matka została wyrzucona z kościoła za karmienie piersią w czasie mszy

#2
Ale nie TA...



Drobner, wyjątkowy miłośnik wyjątków
mlistk (51 punktów)
Jest wiele okazji do karmienia i nie trzeba tego robić akurat w restauracji, ale doszukiwanie się w tym czegoś gorszącego jest jeszcze dziwniejszym zjawiskiem. Wygląda to tak jakby Arminius rozpętał tą dyskusję po to by mieć ubaw z reakcji na jego wpis.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>jeden z karmionych berbeci w pewnym momencie bardzo onomatopeicznie się zadławił i zaraz potem chlusnął niemalże przez stół "laktacyjnych bigosem"
Arminiusie, właśnie jeden z dyskutantów zachłysnął się głoszonymi tu przez Ciebie "racjami", aż chlusnął w moją stronę "ideologicznym bigosem"; nie masz dla takich specjalnego pomieszczenia?


To, co myślisz, ma wartość dla Ciebie, bo daje Ci szansę ustalenia JAK JEST.
Iza32 (4 punktów)
Wstyd mi to pisać -jako kobiecie, ale prawda jest taka, że "matki", które na potęgę ze względu na różne świadczenia dodatkowe rodzą dzieci czują się teraz jak święte krowy. To smutne i nie dotyczy to tylko i wyłącznie karmienia piersią - to byłby dla mnie akurat najmniejszy problem.
11-10-2017 11:39 
 Ocena 1 na 1
ZaKotem (8733 punktów)
>Wstyd mi to pisać -jako kobiecie, ale prawda jest taka, że "matki", które na potęgę ze względu na różne świadczenia dodatkowe rodzą dzieci czują się teraz jak święte krowy. To smutne i nie dotyczy to tylko i wyłącznie karmienia piersią - to byłby dla mnie akurat najmniejszy problem.
>
Gdzie ty widziałaś kobiety rodzące, i to na potęgę, ZE WZGLĘDU na jakieś świadczenia? Opieka nad małym dzieckiem przez całą dobę za 500 zł miesięcznie to naprawdę nie jest sposób na biznes.
Natomiast pewni ludzie po prostu mają się za święte krowy (i święte byki), bo taki mają charakter, nie muszą w tym celu niczego rodzić.
jankaa11 (4 punktów)

Hmm ja nie mam nic przeciwko jeśli matka karmi piersią w miejscu publicznym, choć sama raczej bym takiego czegoś nie zrobiła.

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365