 |
Raport MAK w sprawie -> katastrofa smoleńska. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 12-09-2017 04:14 | Jolanta Komorowska (1321 punktów) (zablokowany) | Raport MAK w sprawie -> katastrofa smoleńska.
1 na 1 | Z pewnością czytaliście raport MAK ale czy zwróciliście uwagę na dane nt; stanu technicznego samolotu Tu-154M 101, Rzeczpospolita Polska.
Na stronie 33 jest tabelka przedstawiająca dane techniczne. I co mnie zaskoczyło?
3 silniki D-30KU-154 2 serii i "Nalot od początku eksploatacji Na 08.04.2010: 5143 godziny, 3899 lądowań."
3899 lądowań to na pewno 3899 cykli, a tymczasem dane pokazują brak takich możliwości.
Czas Pracy od początku eksploatacji według stanu na 08.04.2010 Silnik 1. -> "4261 godzin, 2491 cykli Silnik 2. -> 7066 godzin, 3760 cykli Silnik 3. -> 3989 godzin, 2469 cykli"
Żaden silnik nie wykonał 3899 cykli. Jak ten samolot latał?, bo wychodzi, że bez silników.
Silnik pomocniczy czy też rozruchowy TA-6A jest jeszcze lepszy, bo
"Czas pracy od początku eksploatacji według stanu na 31.03.2010 1680 godzin/1771 uruchomień."
"11. Różnica w liczbie czasu pracy silników od ostatniego remontu (godzin lotu) i samolotu od ostatniego remontu (godzin lotu) wynika z przeprowadzenia prób silników przed każdym lotem specjalnym samolotu (dane przytoczono ze znalezionego w miejscu zdarzenia lotniczego dziennika pokładowego samolotu)." str. 35.
Aż trudno uwierzyć, że na podstawie takich danych uznano je za prawdę. Dziennik pokładowy znaleziony w miejscu zdarzenia wygląda na porządnie sfałszowany i to niestety ale stronę polską. Ale, że strona rosyjska oparła swój raport na takich danych? Zarzucają naszym brak kompetencji, a sami schrzanili raport tzn. nasi schrzanili Dziennik pokładowy i wygląda to jeszcze gorzej jakby faktycznie nawet Dziennika pokładowego nie potrafili prowadzić, w co wątpię. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 Jolanta Komorowska (1321 punktów) (zablokowany) | >Z pewnością czytaliście raport MAK ale czy zwróciliście uwagę na dane nt; stanu technicznego >samolotu Tu-154M 101, Rzeczpospolita Polska. >Na stronie 33 jest tabelka przedstawiająca dane techniczne. I co mnie zaskoczyło? >3 silniki D-30KU-154 2 serii i "Nalot od początku eksploatacji Na 08.04.2010: >5143 godziny, 3899 lądowań." >3899 lądowań to na pewno 3899 cykli, a tymczasem dane pokazują brak takich możliwości. >Czas Pracy od początku eksploatacji według stanu na 08.04.2010 >Silnik 1. -> "4261 godzin, 2491 cykli >Silnik 2. -> 7066 godzin, 3760 cykli >Silnik 3. -> 3989 godzin, 2469 cykli" >Żaden silnik nie wykonał 3899 cykli. Jak ten samolot latał?, bo wychodzi, że bez silników. >Silnik pomocniczy czy też rozruchowy TA-6A jest jeszcze lepszy, bo >"Czas pracy od początku eksploatacji według stanu na 31.03.2010 >1680 godzin/1771 uruchomień." >"11. Różnica w liczbie czasu pracy silników od ostatniego remontu (godzin lotu) i samolotu od >ostatniego remontu (godzin lotu) wynika z przeprowadzenia prób silników >przed każdym lotem specjalnym samolotu (dane przytoczono ze znalezionego w miejscu zdarzenia >lotniczego dziennika pokładowego samolotu)." str. 35. >Aż trudno uwierzyć, że na podstawie takich danych uznano je za prawdę. Dziennik pokładowy znaleziony >w miejscu zdarzenia wygląda na porządnie sfałszowany i to niestety ale stronę polską. Ale, że strona >rosyjska oparła swój raport na takich danych? >Zarzucają naszym brak kompetencji, a sami schrzanili raport tzn. nasi schrzanili Dziennik pokładowy >i wygląda to jeszcze gorzej jakby faktycznie nawet Dziennika pokładowego nie potrafili prowadzić, w >co wątpię. I Tusk nie dopisał swojego lotu. ???
|
|
 | 1 na 1 Jolanta Komorowska (1321 punktów) (zablokowany) | >>Z pewnością czytaliście raport MAK ale czy zwróciliście uwagę na dane nt; stanu technicznego >>samolotu Tu-154M 101, Rzeczpospolita Polska. >>Na stronie 33 jest tabelka przedstawiająca dane techniczne. I co mnie zaskoczyło? >>3 silniki D-30KU-154 2 serii i "Nalot od początku eksploatacji Na 08.04.2010: >>5143 godziny, 3899 lądowań." >>3899 lądowań to na pewno 3899 cykli, a tymczasem dane pokazują brak takich możliwości. >>Czas Pracy od początku eksploatacji według stanu na 08.04.2010 >>Silnik 1. -> "4261 godzin, 2491 cykli >>Silnik 2. -> 7066 godzin, 3760 cykli >>Silnik 3. -> 3989 godzin, 2469 cykli" >>Żaden silnik nie wykonał 3899 cykli. Jak ten samolot latał?, bo wychodzi, że bez silników. >>Silnik pomocniczy czy też rozruchowy TA-6A jest jeszcze lepszy, bo >>"Czas pracy od początku eksploatacji według stanu na 31.03.2010 >>1680 godzin/1771 uruchomień." Jakby w ogóle nie leciał tym samolotem...??? jednak. >>"11. Różnica w liczbie czasu pracy silników od ostatniego remontu (godzin lotu) i samolotu od >>ostatniego remontu (godzin lotu) wynika z przeprowadzenia prób silników >>przed każdym lotem specjalnym samolotu (dane przytoczono ze znalezionego w miejscu zdarzenia >>lotniczego dziennika pokładowego samolotu)." str. 35. >>Aż trudno uwierzyć, że na podstawie takich danych uznano je za prawdę. Dziennik pokładowy znaleziony >>w miejscu zdarzenia wygląda na porządnie sfałszowany i to niestety ale stronę polską. Ale, że strona >>rosyjska oparła swój raport na takich danych? >>Zarzucają naszym brak kompetencji, a sami schrzanili raport tzn. nasi schrzanili Dziennik pokładowy >>i wygląda to jeszcze gorzej jakby faktycznie nawet Dziennika pokładowego nie potrafili prowadzić, w >>co wątpię. >I Tusk nie dopisał swojego lotu. ???
|
|
1 na 1 Kronan (488 punktów) (zablokowany) |
>>>Aż trudno uwierzyć, że na podstawie takich danych uznano je za prawdę. Dziennik pokładowy znaleziony w miejscu zdarzenia wygląda na porządnie sfałszowany i to niestety ale stronę polską. Ale, że strona rosyjska oparła swój raport na takich danych?<<<
Zwyczajnie strona rosyjska,która od początku prowadzi grę katastrofą smoleńską,jeśli ktoś postawi jej zarzut podania nieprawdziwych danych(w tym przypadku dotyczących silników Tu 154)będzie się broniła że nie wiedziała że strona polska celowo fałszowała ważne dane dotyczące stanu technicznego samolotu.To idealna sytuacja dla kogoś kto prowadzi podobnego rodzaju grę.
|
|
 | 1 na 1 Jolanta Komorowska (1321 punktów) (zablokowany) | >>>>Aż trudno uwierzyć, że na podstawie takich danych uznano je za prawdę. Dziennik pokładowy znaleziony w miejscu zdarzenia wygląda na porządnie sfałszowany i to niestety ale stronę polską. Ale, że strona rosyjska oparła swój raport na takich danych?<<< >Zwyczajnie strona rosyjska,która od początku prowadzi grę katastrofą smoleńską,jeśli ktoś postawi jej zarzut podania nieprawdziwych danych(w tym przypadku dotyczących silników Tu 154)będzie się broniła że nie wiedziała że strona polska celowo fałszowała ważne dane dotyczące stanu technicznego samolotu.To idealna sytuacja dla kogoś kto prowadzi podobnego rodzaju grę.
Strona polska skomentowała raport i nie uznała danych za błędne. Pisali o braku nawigatora, z którego sami zrezygnowali i, że ten samolot nie miał prawa tam lecieć bez nawigatora ros.
|
|
|  | 1 na 1 Kronan (488 punktów) (zablokowany) | > >>>>Aż trudno uwierzyć, że na podstawie takich danych uznano je za prawdę. Dziennik pokładowy znaleziony w miejscu zdarzenia wygląda na porządnie sfałszowany i to niestety ale stronę polską. Ale, że strona rosyjska oparła swój raport na takich danych?<<<> >Zwyczajnie strona rosyjska,która od początku prowadzi grę katastrofą smoleńską,jeśli ktoś postawi jej zarzut podania nieprawdziwych danych(w tym przypadku dotyczących silników Tu 154)będzie się broniła że nie wiedziała że strona polska celowo fałszowała ważne dane dotyczące stanu technicznego samolotu.To idealna sytuacja dla kogoś kto prowadzi podobnego rodzaju grę.> Strona polska skomentowała raport i nie uznała danych za błędne.> Pisali o braku nawigatora, z którego sami zrezygnowali i, że ten samolot nie miał prawa tam lecieć bez nawigatora ros.I nie uznała ich jednocześnie za sfałszowane.Nie ma sprzeczności w tym co piszę.To dwuznaczna sytuacja.Co do Rosjan.Podali co mają.Swoich danych nie mają bo mieć nawet nie powinni.Niby jakim cudem? Ostrożnie z tym pisaniem że samolot nie miał prawa tam lądować bez nawigatora.Rosjanie poszli nam na rękę(dlaczego?)Ten samolot nie powinien był lądować z taką mgła panująca na lotniskiem.Taką decyzję zostawia się pilotom z tego co wiem(mówimy i tym konkretnym locie i jego statucie).Oddali pilotom prawo do próby lądowania zamiast zamknąć lotnisko niezdatne do działania(dlaczego?).Dlaczego to zrobili?A dlaczego by nie?Państwa robią podobną grzeczność innym krajom.Wszystko jest dobrze póki ktoś się nie zabije.Ale póki wszystko kończy się dobrze problemu nie ma.I dlatego zdarzają się podobne przypadki nieprzestrzegania przepisów.My na przykład pozwoliliśmy CIA torturować ich więźniów.Wbrew naszemu prawu.Rządy tak mają niestety
|
|
| |  | 1 na 1 Jolanta Komorowska (1321 punktów) (zablokowany) | > >>>>>Aż trudno uwierzyć, że na podstawie takich danych uznano je za prawdę. Dziennik pokładowy znaleziony w miejscu zdarzenia wygląda na porządnie sfałszowany i to niestety ale stronę polską. Ale, że strona rosyjska oparła swój raport na takich danych?<<<> >>Zwyczajnie strona rosyjska,która od początku prowadzi grę katastrofą smoleńską,jeśli ktoś postawi jej zarzut podania nieprawdziwych danych(w tym przypadku dotyczących silników Tu 154)będzie się broniła że nie wiedziała że strona polska celowo fałszowała ważne dane dotyczące stanu technicznego samolotu.To idealna sytuacja dla kogoś kto prowadzi podobnego rodzaju grę.> >Strona polska skomentowała raport i nie uznała danych za błędne.> >Pisali o braku nawigatora, z którego sami zrezygnowali i, że ten samolot nie miał prawa tam lecieć bez nawigatora ros.> I nie uznała ich jednocześnie za sfałszowane.Nie ma sprzeczności w tym co piszę.To dwuznaczna sytuacja.Co do Rosjan.Podali co mają.Swoich danych nie mają bo mieć nawet nie powinni.Niby jakim cudem?> Ostrożnie z tym pisaniem że samolot nie miał prawa tam lądować bez nawigatora.Rosjanie poszli nam na rękę(dlaczego?)Ten samolot nie powinien był lądować z taką mgła panująca na lotniskiem.Taką decyzję zostawia się pilotom z tego co wiem(mówimy i tym konkretnym locie i jego statucie).Oddali pilotom prawo do próby lądowania zamiast zamknąć lotnisko niezdatne do działania(dlaczego?).Dlaczego to zrobili?A dlaczego by nie?Państwa robią podobną grzeczność innym krajom.Wszystko jest dobrze póki ktoś się nie zabije.Ale póki wszystko kończy się dobrze problemu nie ma.I dlatego zdarzają się podobne przypadki nieprzestrzegania przepisów.My na przykład pozwoliliśmy CIA torturować ich więźniów.Wbrew naszemu prawu.Rządy tak mają niestety  > Ale... jeszcze brakuje mi pozwolenia czy też zgody na przelot przez Białoruś. Czy taka powinna być? W ogóle brak jakiegokolwiek porozumienia, a to był lot jednorazowy.
|
|
| |  | 1 na 1 Jolanta Komorowska (1321 punktów) (zablokowany) | > >>>>>Aż trudno uwierzyć, że na podstawie takich danych uznano je za prawdę. Dziennik pokładowy znaleziony w miejscu zdarzenia wygląda na porządnie sfałszowany i to niestety ale stronę polską. Ale, że strona rosyjska oparła swój raport na takich danych?<<<> >>Zwyczajnie strona rosyjska,która od początku prowadzi grę katastrofą smoleńską,jeśli ktoś postawi jej zarzut podania nieprawdziwych danych(w tym przypadku dotyczących silników Tu 154)będzie się broniła że nie wiedziała że strona polska celowo fałszowała ważne dane dotyczące stanu technicznego samolotu.To idealna sytuacja dla kogoś kto prowadzi podobnego rodzaju grę.> >Strona polska skomentowała raport i nie uznała danych za błędne.> >Pisali o braku nawigatora, z którego sami zrezygnowali i, że ten samolot nie miał prawa tam lecieć bez nawigatora ros.> I nie uznała ich jednocześnie za sfałszowane.Nie ma sprzeczności w tym co piszę.To dwuznaczna sytuacja.Co do Rosjan.Podali co mają.Swoich danych nie mają bo mieć nawet nie powinni.Niby jakim cudem?Nadali gwarancję na naprawę. Muszą mieć dokumenty. > Ostrożnie z tym pisaniem że samolot nie miał prawa tam lądować bez nawigatora.Rosjanie poszli nam na rękę(dlaczego?)Ten samolot nie powinien był lądować z taką mgła panująca na lotniskiem.Taką decyzję zostawia się pilotom z tego co wiem(mówimy i tym konkretnym locie i jego statucie).Oddali pilotom prawo do próby lądowania zamiast zamknąć lotnisko niezdatne do działania(dlaczego?).Dlaczego to zrobili?A dlaczego by nie?Państwa robią podobną grzeczność innym krajom.Wszystko jest dobrze póki ktoś się nie zabije.Ale póki wszystko kończy się dobrze problemu nie ma.I dlatego zdarzają się podobne przypadki nieprzestrzegania przepisów.My na przykład pozwoliliśmy CIA torturować ich więźniów.Wbrew naszemu prawu.Rządy tak mają niestety  >
|
|
| | |  | 1 na 1 Jolanta Komorowska (1321 punktów) (zablokowany) | > >>>>>>Aż trudno uwierzyć, że na podstawie takich danych uznano je za prawdę. Dziennik pokładowy znaleziony w miejscu zdarzenia wygląda na porządnie sfałszowany i to niestety ale stronę polską. Ale, że strona rosyjska oparła swój raport na takich danych?<<<> >>>Zwyczajnie strona rosyjska,która od początku prowadzi grę katastrofą smoleńską,jeśli ktoś postawi jej zarzut podania nieprawdziwych danych(w tym przypadku dotyczących silników Tu 154)będzie się broniła że nie wiedziała że strona polska celowo fałszowała ważne dane dotyczące stanu technicznego samolotu.To idealna sytuacja dla kogoś kto prowadzi podobnego rodzaju grę.> >>Strona polska skomentowała raport i nie uznała danych za błędne.> >>Pisali o braku nawigatora, z którego sami zrezygnowali i, że ten samolot nie miał prawa tam lecieć bez nawigatora ros.> >I nie uznała ich jednocześnie za sfałszowane.Nie ma sprzeczności w tym co piszę.To dwuznaczna sytuacja.Co do Rosjan.Podali co mają.Swoich danych nie mają bo mieć nawet nie powinni.Niby jakim cudem?> Nadali gwarancję na naprawę. Muszą mieć dokumenty.Zwłaszcza, że toczy się postępowanie. > >Ostrożnie z tym pisaniem że samolot nie miał prawa tam lądować bez nawigatora.Rosjanie poszli nam na rękę(dlaczego?)Ten samolot nie powinien był lądować z taką mgła panująca na lotniskiem.Taką decyzję zostawia się pilotom z tego co wiem(mówimy i tym konkretnym locie i jego statucie).Oddali pilotom prawo do próby lądowania zamiast zamknąć lotnisko niezdatne do działania(dlaczego?).Dlaczego to zrobili?A dlaczego by nie?Państwa robią podobną grzeczność innym krajom.Wszystko jest dobrze póki ktoś się nie zabije.Ale póki wszystko kończy się dobrze problemu nie ma.I dlatego zdarzają się podobne przypadki nieprzestrzegania przepisów.My na przykład pozwoliliśmy CIA torturować ich więźniów.Wbrew naszemu prawu.Rządy tak mają niestety  > >>
|
|
 | 1 na 1 Jolanta Komorowska (1321 punktów) (zablokowany) | >>>>Aż trudno uwierzyć, że na podstawie takich danych uznano je za prawdę. Dziennik pokładowy znaleziony w miejscu zdarzenia wygląda na porządnie sfałszowany i to niestety ale stronę polską. Ale, że strona rosyjska oparła swój raport na takich danych?<<< >Zwyczajnie strona rosyjska,która od początku prowadzi grę katastrofą smoleńską,jeśli ktoś postawi jej zarzut podania nieprawdziwych danych(w tym przypadku dotyczących silników Tu 154)będzie się broniła że nie wiedziała że strona polska celowo fałszowała ważne dane dotyczące stanu technicznego samolotu.To idealna sytuacja dla kogoś kto prowadzi podobnego rodzaju grę.
I czytam kolejną inf. "2. Nazwę organizacji uzgadniającej przytoczono zgodnie z pieczęcią przystawioną na zapotrzebowaniu Ambasady Rzeczpospolitej Polskiej. Zgodnie z Dekretem Prezydenta Federacji Rosyjskiej Nr 1033 z 11. września 2009 roku Federalna Służba Aeronawigacyjna (Rosaeronawigacja) została rozwiązana, a jej funkcje w rozpatrywanym zakresie przekazano Federalnej Agencji Transportu Lotniczego (Rosawiacji)." str. 15.
Nawet brak aktualnej pieczątki. Kiedy pojawił się pomysł o tej podróży? Pewnie przed 11 września 2009 roku. I kto miał taki pomysł?
|
|
2 na 2 | Abdullah (1241 punktów) | >Z pewnością czytaliście raport MAK ale czy zwróciliście uwagę na dane nt; stanu technicznego >samolotu Tu-154M 101, Rzeczpospolita Polska. >Na stronie 33 jest tabelka przedstawiająca dane techniczne. I co mnie zaskoczyło? >3 silniki D-30KU-154 2 serii i "Nalot od początku eksploatacji Na 08.04.2010: >5143 godziny, 3899 lądowań." >3899 lądowań to na pewno 3899 cykli, a tymczasem dane pokazują brak takich możliwości. >Czas Pracy od początku eksploatacji według stanu na 08.04.2010 >Silnik 1. -> "4261 godzin, 2491 cykli >Silnik 2. -> 7066 godzin, 3760 cykli >Silnik 3. -> 3989 godzin, 2469 cykli" >Żaden silnik nie wykonał 3899 cykli. Jak ten samolot latał?, bo wychodzi, że bez silników. >Silnik pomocniczy czy też rozruchowy TA-6A jest jeszcze lepszy, bo >"Czas pracy od początku eksploatacji według stanu na 31.03.2010 >1680 godzin/1771 uruchomień." >"11. Różnica w liczbie czasu pracy silników od ostatniego remontu (godzin lotu) i samolotu od >ostatniego remontu (godzin lotu) wynika z przeprowadzenia prób silników >przed każdym lotem specjalnym samolotu (dane przytoczono ze znalezionego w miejscu zdarzenia >lotniczego dziennika pokładowego samolotu)." str. 35. >Aż trudno uwierzyć, że na podstawie takich danych uznano je za prawdę. Dziennik pokładowy znaleziony >w miejscu zdarzenia wygląda na porządnie sfałszowany i to niestety ale stronę polską. Ale, że strona >rosyjska oparła swój raport na takich danych? >Zarzucają naszym brak kompetencji, a sami schrzanili raport tzn. nasi schrzanili Dziennik pokładowy >i wygląda to jeszcze gorzej jakby faktycznie nawet Dziennika pokładowego nie potrafili prowadzić, w >co wątpię. Może po prostu silniki wymieniono na nowe? Albo czasowo wstawiono inny komplet jak silniki poszły na przegląd/remont. Samolot to nie maluch/tico/cinquecento i silniki można wymienić robi się to.
|
|
 | 1 na 1 Jolanta Komorowska (1321 punktów) (zablokowany) | >>Z pewnością czytaliście raport MAK ale czy zwróciliście uwagę na dane nt; stanu technicznego >>samolotu Tu-154M 101, Rzeczpospolita Polska. >>Na stronie 33 jest tabelka przedstawiająca dane techniczne. I co mnie zaskoczyło? >>3 silniki D-30KU-154 2 serii i "Nalot od początku eksploatacji Na 08.04.2010: >>5143 godziny, 3899 lądowań." >>3899 lądowań to na pewno 3899 cykli, a tymczasem dane pokazują brak takich możliwości. >>Czas Pracy od początku eksploatacji według stanu na 08.04.2010 >>Silnik 1. -> "4261 godzin, 2491 cykli >>Silnik 2. -> 7066 godzin, 3760 cykli >>Silnik 3. -> 3989 godzin, 2469 cykli" >>Żaden silnik nie wykonał 3899 cykli. Jak ten samolot latał?, bo wychodzi, że bez silników. >>Silnik pomocniczy czy też rozruchowy TA-6A jest jeszcze lepszy, bo >>"Czas pracy od początku eksploatacji według stanu na 31.03.2010 >>1680 godzin/1771 uruchomień." >>"11. Różnica w liczbie czasu pracy silników od ostatniego remontu (godzin lotu) i samolotu od >>ostatniego remontu (godzin lotu) wynika z przeprowadzenia prób silników >>przed każdym lotem specjalnym samolotu (dane przytoczono ze znalezionego w miejscu zdarzenia >>lotniczego dziennika pokładowego samolotu)." str. 35. >>Aż trudno uwierzyć, że na podstawie takich danych uznano je za prawdę. Dziennik pokładowy znaleziony >>w miejscu zdarzenia wygląda na porządnie sfałszowany i to niestety ale stronę polską. Ale, że strona >>rosyjska oparła swój raport na takich danych? >>Zarzucają naszym brak kompetencji, a sami schrzanili raport tzn. nasi schrzanili Dziennik pokładowy >>i wygląda to jeszcze gorzej jakby faktycznie nawet Dziennika pokładowego nie potrafili prowadzić, w >>co wątpię. >Może po prostu silniki wymieniono na nowe? Albo czasowo wstawiono inny komplet jak silniki poszły na przegląd/remont. Samolot to nie maluch/tico/cinquecento i silniki można wymienić robi się to. A co powiesz na takie dane ze stenogramu rozmowy w kokpicie?
8:10 Paliwo - około 11 ton. 8:18 Paliwo - około 13 - 12,5 tony. 8:33 Paliwo - aktualnie 12 ton.
Przecież to jest bardzo ciekawe zjawisko, że podczas lotu zamiast ubywać paliwa, paliwa przybywa. Mnie to też zastanawia. A chyba niemożliwe, żeby był aż tak niedokładny czytnik paliwa.
|
|
2 na 2 | Irracja (4721 punktów) | >3899 lądowań to na pewno 3899 cykli,
... raczej błędne założenie. Przeważnie cykl określa czas pomiędzy przeglądami. Ewentualnie może to być jeden przelot na danej trasie. Jako że dokładniejsze przeglądy na "obcych" lotniskach to dość wysoki koszt, więc cykl to raczej czas przelotu tam i z powrotem. Czyli przynajmniej dwa lądowania. Z międzylądowaniami to często dużo więcej...
>Żaden silnik nie wykonał 3899 cykli. Jak ten samolot latał?, bo wychodzi, że bez silników. >Silnik pomocniczy czy też rozruchowy TA-6A jest jeszcze lepszy,
... silniki CZASAMI się wymienia, a czasami przeprowadza generalny remont. Niekoniecznie wszystkie razem, stąd i te różnice...
>Aż trudno uwierzyć, że na podstawie takich danych uznano je za prawdę. Dziennik pokładowy znaleziony w miejscu zdarzenia wygląda na porządnie sfałszowany i to niestety ale stronę polską.
... tak "chamskiego" sfałszowania nikt by nie zrobił. Zbyt pochopne wnioski pani wysuwa...
>Ale, że strona rosyjska oparła swój raport na takich danych?
... nie oparła. Taki dziennik to tylko "malutki wstęp" do dokładnych badań. Nieraz bardzo specjalistycznych, w tym mechanicznych i materiałowych. Gdyby wyniki badań były różne od zapisów dziennika to Rosjanie pierwsi by o tym "trąbili". Wszak świadczyłoby to o braku ich winy...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
 | 1 na 1 Jolanta Komorowska (1321 punktów) (zablokowany) | >>3899 lądowań to na pewno 3899 cykli, >... raczej błędne założenie. Przeważnie cykl określa czas pomiędzy przeglądami. Ewentualnie może to być jeden przelot na danej trasie. Jako że dokładniejsze przeglądy na "obcych" lotniskach to dość wysoki koszt, więc cykl to raczej czas przelotu tam i z powrotem. Czyli przynajmniej dwa lądowania. Z międzylądowaniami to często dużo więcej...
Cykl włączenie i wyłączenie, co sugeruje inf.
"11. Różnica w liczbie czasu pracy silników od ostatniego remontu (godzin lotu) i samolotu od ostatniego remontu (godzin lotu) wynika z przeprowadzenia prób silników przed każdym lotem specjalnym samolotu (dane przytoczono ze znalezionego w miejscu zdarzenia lotniczego dziennika pokładowego samolotu)." str. 35.
Nie widzę prób silników przed lotami, tzn. widzę pracę silników w godzinach ale nie w cyklach.
>>Żaden silnik nie wykonał 3899 cykli. Jak ten samolot latał?, bo wychodzi, że bez silników. >>Silnik pomocniczy czy też rozruchowy TA-6A jest jeszcze lepszy, >... silniki CZASAMI się wymienia, a czasami przeprowadza generalny remont. Niekoniecznie wszystkie razem, stąd i te różnice...
Tu był jeden remont na wszystkie silniki.
Zakład, wykonujący ostatni remont "Przedsiębiorstwo Naukowo-produkcyjne OAO "Saturn" Przedsiębiorstwo Naukowo-produkcyjne OAO "Saturn" Przedsiębiorstwo Naukowo-produkcyjne OAO "Saturn" Data ostatniego remontu
28.08.2009 26.08.2009 25.08.2009" str. 34 MAK.
>>Aż trudno uwierzyć, że na podstawie takich danych uznano je za prawdę. Dziennik pokładowy znaleziony w miejscu zdarzenia wygląda na porządnie sfałszowany i to niestety ale stronę polską. >... tak "chamskiego" sfałszowania nikt by nie zrobił. Zbyt pochopne wnioski pani wysuwa...
A mogą być inne?
>>Ale, że strona rosyjska oparła swój raport na takich danych? >... nie oparła. Taki dziennik to tylko "malutki wstęp" do dokładnych badań. Nieraz bardzo specjalistycznych, w tym mechanicznych i materiałowych. Gdyby wyniki badań były różne od zapisów dziennika to Rosjanie pierwsi by o tym "trąbili". Wszak świadczyłoby to o braku ich winy...
Innych danych nie ma w raporcie. Mało tego, jeszcze nadany jest resurs i to 2 x
"Pozostałość nadanego resursu według stanu na 08.04.2010 19739 godzin 8609 cykli 16934 godziny 7340 cykli 20011 godzin 8631 cykli
Pozostałość resursu międzyremontowego według stanu na 08.04.2010 4855 godzin 2241 cykli 4855 godzin 2241 cykli 4855 godzin 2241 cykli" str. 35.
> ... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
|  | | Irracja (4721 punktów) | >3 silniki D-30KU-154 2 serii i "Nalot od początku eksploatacji Na 08.04.2010: >5143 godziny, 3899 lądowań."
... tutaj nie ma żadnej sugestii, że jedno lądowanie to jeden cykl. Nawet nie użyto sformułowania "cykl"...
>3899 lądowań to na pewno 3899 cykli, a tymczasem dane pokazują brak takich możliwości.
... to pani wniosek, to pani tak twierdzi...
>Czas Pracy od początku eksploatacji według stanu na 08.04.2010 >Silnik 1. -> "4261 godzin, 2491 cykli >Silnik 2. -> 7066 godzin, 3760 cykli >Silnik 3. -> 3989 godzin, 2469 cykli
... czas pracy, ilość cykli jak i średnia długość trwania cykli poszczególnych silników jest dość znacznie różna. Sugeruje pani, że samolot latał czasami na jednym silniku? Silniki wymienia się z różnych powodów, nigdzie nie napisano, że samolot nie może mieć wymienionego silnika. A czas pracy od początku eksploatacji to czas pracy od zamontowania silnika do samolotu. To czas eksploatacji poszczególnych silników, a nie całego samolotu. I stąd te różnice...
>Silnik pomocniczy czy też rozruchowy TA-6A jest jeszcze lepszy, bo
>"Czas pracy od początku eksploatacji według stanu na 31.03.2010 >1680 godzin/1771 uruchomień."
... również ten zapis sugeruje jedynie, że silnik rozruchowy został (w którymś momencie) wymieniony na nowy. Nic więcej...
... niech pani nie będzie "mondrzejsza" od Macierewicza. Nawet on wie, że tylko by się ośmieszył sięgając po takie argumenty...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
| |  | 1 na 1 Jolanta Komorowska (1321 punktów) (zablokowany) | >>3 silniki D-30KU-154 2 serii i "Nalot od początku eksploatacji Na 08.04.2010: >>5143 godziny, 3899 lądowań." >... tutaj nie ma żadnej sugestii, że jedno lądowanie to jeden cykl. Nawet nie użyto sformułowania "cykl"... >>3899 lądowań to na pewno 3899 cykli, a tymczasem dane pokazują brak takich możliwości. >... to pani wniosek, to pani tak twierdzi... >>Czas Pracy od początku eksploatacji według stanu na 08.04.2010 >>Silnik 1. -> "4261 godzin, 2491 cykli >>Silnik 2. -> 7066 godzin, 3760 cykli >>Silnik 3. -> 3989 godzin, 2469 cykli >... czas pracy, ilość cykli jak i średnia długość trwania cykli poszczególnych silników jest dość znacznie różna. Sugeruje pani, że samolot latał czasami na jednym silniku? Silniki wymienia się z różnych powodów, nigdzie nie napisano, że samolot nie może mieć wymienionego silnika. A czas pracy od początku eksploatacji to czas pracy od zamontowania silnika do samolotu. To czas eksploatacji poszczególnych silników, a nie całego samolotu. I stąd te różnice... Sugeruję błędne dane. >>Silnik pomocniczy czy też rozruchowy TA-6A jest jeszcze lepszy, bo >>"Czas pracy od początku eksploatacji według stanu na 31.03.2010 >>1680 godzin/1771 uruchomień." >... również ten zapis sugeruje jedynie, że silnik rozruchowy został (w którymś momencie) wymieniony na nowy. Nic więcej... >... niech pani nie będzie "mondrzejsza" od Macierewicza. Nawet on wie, że tylko by się ośmieszył sięgając po takie argumenty... > ... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
| | |  | 3 na 3 | Irracja (4721 punktów) | ... a jednak następny Macierewicz...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
| | | |  | 1 na 1 Jolanta Komorowska (1321 punktów) (zablokowany) | >... a jednak następny Macierewicz... > ... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
"Przeszedł 3 remonty, ostatni 21.12.2009 w OAO "Awiator - Zakład Lotniczy" (Samara)" str. 33. O wymianie silników nie ma mowy. A i tak najbardziej zastanawia mnie ta ilość lądowań -> 3899 lądowań. Na tych silnikach niewykonalne.
|
|
| | | |  | 1 na 1 Jolanta Komorowska (1321 punktów) (zablokowany) | >... a jednak następny Macierewicz... > ... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne... Pewnie tak znam się na samolotach jak Macierewicz stąd mam wątpliwości czy też tylko brak wiedzy. Ale jeszcze zastanawia mnie ten silnik rozruchowy TA-6A, o ile faktycznie jest rozruchowy...? "Czas pracy od ostatniego remontu według stanu na 31.03.2010 141 godzin/172 uruchomienia"
"Czas pracy po ostatnim remoncie według stanu na 29.03.2010 145 godzin 69 cykli"; wszystkie 3 silniki mają identyczne dane. Cykl to pewnie włączenie i wyłączenie.
Data ostatniego remontu to 21.12.2009. Co znaczy jeżeli silnik rozruchowy uruchomiony jest 172 razy, a te 3 silniki nie zostają załączone, nie pracują? 103 razy nie zostają włączone. I tak sobie kombinuję jak Macierewicz np;
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | uxbridge (5980 punktów) | >... Ale jeszcze zastanawia mnie ten silnik rozruchowy TA-6A, o ile faktycznie jest rozruchowy...? To nie jest silnik rozruchowy tylko pomocnicza jednostka zasilania (Auxiliary Power Unit - APU). Jet to mały silnik turboodrzutowy plus napędzany nim generator prądu. Służy do dostarczania energii elektrycznej do systemów maszyny w sytuacji, gdy nie pracują silniki główne. Np. na skutek awarii w locie, ale głównie podczas postoju gdy nie jest dostępne zewnętrzne zasilanie.
>Co znaczy jeżeli silnik rozruchowy uruchomiony jest 172 razy, a te 3 silniki nie zostają załączone, nie pracują? 103 razy nie zostają włączone. Odpowiedź jak wyżej.
Ach gdzież jest niegdysiejszy Quetzalcoatl...
|
|
| | | | | |  | | Irracja (4721 punktów) | >>To nie jest silnik rozruchowy tylko pomocnicza jednostka zasilania (Auxiliary Power Unit - APU). Jet to mały silnik turboodrzutowy plus napędzany nim generator prądu. Służy do dostarczania energii elektrycznej do systemów maszyny w sytuacji, gdy nie pracują silniki główne. Np. na skutek awarii w locie, ale głównie podczas postoju gdy nie jest dostępne zewnętrzne zasilanie.
... ma pan racją. W momencie uruchamiania silników, jak i przez pewien czas później potrzeba dużej ilości prądu, którego tzw. baterie/akumulatory nie są w stanie zapewnić. Główne generatory prądu są uruchamiane trochę później niż same silniki. Jest to spowodowane dużymi oporami pracy generatorów, co mogłoby spowodować trudności w rozruchu silników. Po prostu same silniki łatwiej uruchomić i "rozhulać" do minimalnej lecz stabilnej prędkości roboczej...
... poza tym w niektórych typach samolotów tzw. silniki rozruchowe spełniają rolę "rozrusznika". Czy i w tym, nie wiem. Nie znam DTR-ki...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 Jolanta Komorowska (1321 punktów) (zablokowany) | >>>To nie jest silnik rozruchowy tylko pomocnicza jednostka zasilania (Auxiliary Power Unit - APU). Jet to mały silnik turboodrzutowy plus napędzany nim generator prądu. Służy do dostarczania energii elektrycznej do systemów maszyny w sytuacji, gdy nie pracują silniki główne. Np. na skutek awarii w locie, ale głównie podczas postoju gdy nie jest dostępne zewnętrzne zasilanie. >... ma pan racją. W momencie uruchamiania silników, jak i przez pewien czas później potrzeba dużej ilości prądu, którego tzw. baterie/akumulatory nie są w stanie zapewnić. Główne generatory prądu są uruchamiane trochę później niż same silniki. Jest to spowodowane dużymi oporami pracy generatorów, co mogłoby spowodować trudności w rozruchu silników. Po prostu same silniki łatwiej uruchomić i "rozhulać" do minimalnej lecz stabilnej prędkości roboczej... >... poza tym w niektórych typach samolotów tzw. silniki rozruchowe spełniają rolę "rozrusznika". Czy i w tym, nie wiem. Nie znam DTR-ki...
A właśnie, chyba każdy silnik w pojazdach, żeby nie było, że ja o wentylatorze np; mówię, potrzebuje silnika rozruchowego tzn. rozrusznika.
> ... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 Jolanta Komorowska (1321 punktów) (zablokowany) | >>... Ale jeszcze zastanawia mnie ten silnik rozruchowy TA-6A, o ile faktycznie jest rozruchowy...? >To nie jest silnik rozruchowy tylko pomocnicza jednostka zasilania (Auxiliary Power Unit - APU). Jet to mały silnik turboodrzutowy plus napędzany nim generator prądu. Służy do dostarczania energii elektrycznej do systemów maszyny w sytuacji, gdy nie pracują silniki główne. Np. na skutek awarii w locie, ale głównie podczas postoju gdy nie jest dostępne zewnętrzne zasilanie.
No zgoda, elektryka to jedna, a napęd to druga sprawa. Pewnie remont wnętrza wymagał oświetlenia. "W trakcie remontu w 2009 roku całkowicie zmodernizowano wnętrze maszyny, dzięki czemu stało się ono bardziej luksusowe[12]; podzielono je na trzy saloniki i część pasażerską" -> Wikipedia Ale autopilot był awaryjny "Od 21 grudnia 2009 roku do 9 kwietnia 2010 roku samolot Tu-154M nr boczny 101 wylatał około 138 godzin. 23 stycznia 2010 roku, w czasie lotu z pomocą humanitarną dla ofiar trzęsienia ziemi na Haiti, miał awarię zespołu ABSU (autopilota) oraz uszkodzenie agregatu sterowania wychyleniem lotek Ra-56-w-1[14]; awaria wystąpiła na ziemi, na lotnisku w Portoryko, i została usunięta po kilku godzinach[15][16] (po remoncie generalnym w 2009 roku, w okresie od grudnia 2009 roku do kwietnia 2010 roku, wystąpiło ogółem 11 usterek" -> Wikipedia Ten generalny remont coś słabo udany.
>>Co znaczy jeżeli silnik rozruchowy uruchomiony jest 172 razy, a te 3 silniki nie zostają załączone, nie pracują? 103 razy nie zostają włączone. >Odpowiedź jak wyżej. > Ach gdzież jest niegdysiejszy Quetzalcoatl...
|
|
| | |  | 4 na 4 | uxbridge (5980 punktów) | Rozwiążę dla Pani ten "enigmat ciemny jak grób" na przykładzie silnika nr 1.
>Czas Pracy od początku eksploatacji według stanu na 08.04.2010 >Silnik 1. -> "4261 godzin, 2491 cykli Tyle minęło od momentu wprowadzenia silnika do eksploatacji, czyli w zasadzie od wyprodukowania silnika.
>"Pozostałość nadanego resursu według stanu na 08.04.2010 >19739 godzin 8609 cykli Z prostego sumowania wynika, że silnik NK-8 ma żywotność całkowitą (resurs) przewidzianą na 24,000 godzin lub 11,100 cykli. Liczy się wielkość osiągnięta wcześniej. Po wyczerpaniu resursu idzie na złom.
>Pozostałość resursu międzyremontowego według stanu na 08.04.2010 >4855 godzin 2241 cykli Silnik NK-8 ma żywotność międzyremontową 5,000 godzin lub (prawdopodobnie) 2,500 cykli. Jak widać, od czasu remontu latał często, ale krótko.
I teraz rozwiązanie zagadki. Dlaczego silniki TU-154 różnią się "przebiegiem" między sobą a także od "oprzebiegu" płatowca? Otóż wojskowe tutki wcześniej służyły w PLL LOT. Tam typową praktyką była wymiana uszkodzonych lub przeznaczonych do remontu silników, na zapasowe (zwykle poremontowe). Czasami podmieniano silnik z innego samolotu, który z jakichś względów był "uziemiony". Po pewnym czasie, samolot miał prawo posiadać silniki o różnym przebiegu i resursie.
Ach gdzież jest niegdysiejszy Quetzalcoatl...
|
|
| | | |  | 1 na 1 Jolanta Komorowska (1321 punktów) (zablokowany) | >Rozwiążę dla Pani ten "enigmat ciemny jak grób" na przykładzie silnika nr 1. >>Czas Pracy od początku eksploatacji według stanu na 08.04.2010 >>Silnik 1. -> "4261 godzin, 2491 cykli >Tyle minęło od momentu wprowadzenia silnika do eksploatacji, czyli w zasadzie od wyprodukowania silnika. >>"Pozostałość nadanego resursu według stanu na 08.04.2010 >>19739 godzin 8609 cykli >Z prostego sumowania wynika, że silnik NK-8 ma żywotność całkowitą (resurs) przewidzianą na >24,000 godzin lub 11,100 cykli. Liczy się wielkość osiągnięta wcześniej. Po wyczerpaniu resursu idzie na złom. >>Pozostałość resursu międzyremontowego według stanu na 08.04.2010 >>4855 godzin 2241 cykli >Silnik NK-8 ma żywotność międzyremontową 5,000 godzin lub (prawdopodobnie) 2,500 cykli. Jak widać, od czasu remontu latał często, ale krótko. >I teraz rozwiązanie zagadki. Dlaczego silniki TU-154 różnią się "przebiegiem" między sobą a także od "oprzebiegu" płatowca? Otóż wojskowe tutki wcześniej służyły w PLL LOT. Tam typową praktyką była wymiana uszkodzonych lub przeznaczonych do remontu silników, na zapasowe (zwykle poremontowe). Czasami podmieniano silnik z innego samolotu, który z jakichś względów był "uziemiony". Po pewnym czasie, samolot miał prawo posiadać silniki o różnym przebiegu i resursie. > Ach gdzież jest niegdysiejszy Quetzalcoatl... > A już sobie kombinowałam, że być może po tzw. kapitalnym remoncie jest wyzerowany i jak stary nowy, stąd takie dane.
|
|
| | | |  | 1 na 1 Jolanta Komorowska (1321 punktów) (zablokowany) | >Rozwiążę dla Pani ten "enigmat ciemny jak grób" na przykładzie silnika nr 1. >>Czas Pracy od początku eksploatacji według stanu na 08.04.2010 >>Silnik 1. -> "4261 godzin, 2491 cykli >Tyle minęło od momentu wprowadzenia silnika do eksploatacji, czyli w zasadzie od wyprodukowania silnika. >>"Pozostałość nadanego resursu według stanu na 08.04.2010 >>19739 godzin 8609 cykli >Z prostego sumowania wynika, że silnik NK-8 ma żywotność całkowitą (resurs) przewidzianą na >24,000 godzin lub 11,100 cykli. Liczy się wielkość osiągnięta wcześniej. Po wyczerpaniu resursu idzie na złom. >>Pozostałość resursu międzyremontowego według stanu na 08.04.2010 >>4855 godzin 2241 cykli >Silnik NK-8 ma żywotność międzyremontową 5,000 godzin lub (prawdopodobnie) 2,500 cykli. Jak widać, od czasu remontu latał często, ale krótko. >I teraz rozwiązanie zagadki. Dlaczego silniki TU-154 różnią się "przebiegiem" między sobą a także od "oprzebiegu" płatowca? Otóż wojskowe tutki wcześniej służyły w PLL LOT. Tam typową praktyką była wymiana uszkodzonych lub przeznaczonych do remontu silników, na zapasowe (zwykle poremontowe). Czasami podmieniano silnik z innego samolotu, który z jakichś względów był "uziemiony". Po pewnym czasie, samolot miał prawo posiadać silniki o różnym przebiegu i resursie. To by znaczyło, że jednak dziennik pokładowy prowadzony był źle, bo takich inf. brak, takich o podmiance silników czyli nadal byłby fałszowany czy też zawierał fałszywe dane. > Ach gdzież jest niegdysiejszy Quetzalcoatl... >
|
|
| | | |  | 1 na 1 Jolanta Komorowska (1321 punktów) (zablokowany) | >Rozwiążę dla Pani ten "enigmat ciemny jak grób" na przykładzie silnika nr 1. >>Czas Pracy od początku eksploatacji według stanu na 08.04.2010 >>Silnik 1. -> "4261 godzin, 2491 cykli >Tyle minęło od momentu wprowadzenia silnika do eksploatacji, czyli w zasadzie od wyprodukowania silnika. >>"Pozostałość nadanego resursu według stanu na 08.04.2010 >>19739 godzin 8609 cykli >Z prostego sumowania wynika, że silnik NK-8 ma żywotność całkowitą (resurs) przewidzianą na >24,000 godzin lub 11,100 cykli. Liczy się wielkość osiągnięta wcześniej. Po wyczerpaniu resursu idzie na złom. >>Pozostałość resursu międzyremontowego według stanu na 08.04.2010 >>4855 godzin 2241 cykli >Silnik NK-8 ma żywotność międzyremontową 5,000 godzin lub (prawdopodobnie) 2,500 cykli. Jak widać, od czasu remontu latał często, ale krótko.
"Resurs międzyremontowy 5000 godzin 2310 cykli. Decyzja Nr 560/12-04/88 Biuletyn Nr 1500-BE-AB z 08. 08. 1989" -> MAK str. 35 3 lub 4 remonty na silnikach to 15000 lub 20000 godzin. Nadany resurs jest przesadzony. "24000 godzin 11100 cykli" MAK str. 34. Na podstawie inf. z biuletynu widać, że nie może być więcej niż 5000 godzin.
>I teraz rozwiązanie zagadki. Dlaczego silniki TU-154 różnią się "przebiegiem" między sobą a także od "oprzebiegu" płatowca? Otóż wojskowe tutki wcześniej służyły w PLL LOT. Tam typową praktyką była wymiana uszkodzonych lub przeznaczonych do remontu silników, na zapasowe (zwykle poremontowe). Czasami podmieniano silnik z innego samolotu, który z jakichś względów był "uziemiony". Po pewnym czasie, samolot miał prawo posiadać silniki o różnym przebiegu i resursie. > Ach gdzież jest niegdysiejszy Quetzalcoatl... >
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | uxbridge (5980 punktów) | >"Resurs międzyremontowy 5000 godzin 2310 cykli. Decyzja Nr 560/12-04/88 >Biuletyn Nr 1500-BE-AB z 08. 08. 1989" -> MAK str. 35 >3 lub 4 remonty na silnikach to 15000 lub 20000 godzin. Nadany resurs jest przesadzony. Nie czeka się z remontem aż minie dokładnie 5000 godzin lub dokładnie 2310 cykli. Robi się to odpowiednio wcześniej. Tym bardziej, że liczy się większa wartość. Pierwotnie nowy silnik, który wylatał np. tylko 1000 godzin na krótkich trasach ale wykonał już 2250 cykli, pójdzie przy najbliższej okazji do remontu. Nikt nie będzie czekał aż wykona dokładnie 2310. Remont polskiej tutki wykonywano kiedy silnik nr 1 miał jeszcze sporo zapasu. Ale ponieważ remontowano płatowiec, to "przy okazji" dokonano remontu silników. 24000 godzin lub 11100 cykli to zapas resursu. Ile w tym czasie będzie remontów, trudno powiedzieć. Jeśli silnik ma już np. 23000 godzin przebiegu i oddamy go do remontu, to dostanie nie następne 5000 godzin, tylko 1000, bo 24000 jest maksymalne narzucone przez producenta. >"24000 godzin 11100 cykli" MAK str. 34. >Na podstawie inf. z biuletynu widać, że nie może być więcej niż 5000 godzin. Tłumacząc Pani te rzeczy, czuję się trochę jak Beniek Rappaport w rozmowie z Kubą Goldbergiem: "Ale Kuba, o co ciebie idzie??? Odczep się od tego zwierzęcia nieszczęście ty moje!""
Ach gdzież jest niegdysiejszy Quetzalcoatl...
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 Jolanta Komorowska (1321 punktów) (zablokowany) | >>"Resurs międzyremontowy 5000 godzin 2310 cykli. Decyzja Nr 560/12-04/88 >>Biuletyn Nr 1500-BE-AB z 08. 08. 1989" -> MAK str. 35 >>3 lub 4 remonty na silnikach to 15000 lub 20000 godzin. Nadany resurs jest przesadzony. >Nie czeka się z remontem aż minie dokładnie 5000 godzin lub dokładnie 2310 cykli. Robi się to odpowiednio wcześniej. Tym bardziej, że liczy się większa wartość. Pierwotnie nowy silnik, który wylatał np. tylko 1000 godzin na krótkich trasach ale wykonał już 2250 cykli, pójdzie przy najbliższej okazji do remontu. Nikt nie będzie czekał aż wykona dokładnie 2310. Remont polskiej tutki wykonywano kiedy silnik nr 1 miał jeszcze sporo zapasu. Ale ponieważ remontowano płatowiec, to "przy okazji" dokonano remontu silników. 24000 godzin lub 11100 cykli to zapas resursu. Ile w tym czasie będzie remontów, trudno powiedzieć. Jeśli silnik ma już np. 23000 godzin przebiegu i oddamy go do remontu, to dostanie nie następne 5000 godzin, tylko 1000, bo 24000 jest maksymalne narzucone przez producenta. >>"24000 godzin 11100 cykli" MAK str. 34. >>Na podstawie inf. z biuletynu widać, że nie może być więcej niż 5000 godzin. >Tłumacząc Pani te rzeczy, czuję się trochę jak Beniek Rappaport w rozmowie z Kubą Goldbergiem: >"Ale Kuba, o co ciebie idzie??? Odczep się od tego zwierzęcia nieszczęście ty moje!"" Tak to my faktycznie możemy sobie gadać. Wszystkie moje wątpliwości powinien wyjaśnić dziennik pokładowy, a nie wyjaśnia. Z gdybania prawda' nie wyjdzie. > Ach gdzież jest niegdysiejszy Quetzalcoatl...
|
|
| | | | | | |  | 4 na 4 | uxbridge (5980 punktów) | >(...)Wszystkie moje wątpliwości powinien wyjaśnić dziennik pokładowy, a nie wyjaśnia.
Widząc Pani problemy z edycją komentarzy poprzedników, wcale mnie to nie dziwi.
Ach gdzież jest niegdysiejszy Quetzalcoatl...
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 Jolanta Komorowska (1321 punktów) (zablokowany) | >>(...)Wszystkie moje wątpliwości powinien wyjaśnić dziennik pokładowy, a nie wyjaśnia. >Widząc Pani problemy z edycją komentarzy poprzedników, wcale mnie to nie dziwi. > Ach gdzież jest niegdysiejszy Quetzalcoatl... Spokojnie. To niewielki problem lub żaden.
|
|
| |  | 1 na 1 Jolanta Komorowska (1321 punktów) (zablokowany) | >>3 silniki D-30KU-154 2 serii i "Nalot od początku eksploatacji Na 08.04.2010: >>5143 godziny, 3899 lądowań." >... tutaj nie ma żadnej sugestii, że jedno lądowanie to jeden cykl. Nawet nie użyto sformułowania "cykl"... >>3899 lądowań to na pewno 3899 cykli, a tymczasem dane pokazują brak takich możliwości. >... to pani wniosek, to pani tak twierdzi... >>Czas Pracy od początku eksploatacji według stanu na 08.04.2010 >>Silnik 1. -> "4261 godzin, 2491 cykli >>Silnik 2. -> 7066 godzin, 3760 cykli >>Silnik 3. -> 3989 godzin, 2469 cykli >... czas pracy, ilość cykli jak i średnia długość trwania cykli poszczególnych silników jest dość znacznie różna. Sugeruje pani, że samolot latał czasami na jednym silniku? Silniki wymienia się z różnych powodów, nigdzie nie napisano, że samolot nie może mieć wymienionego silnika. A czas pracy od początku eksploatacji to czas pracy od zamontowania silnika do samolotu. To czas eksploatacji poszczególnych silników, a nie całego samolotu. I stąd te różnice... Silnik musi wykonać cykl, żeby lądować. >>Silnik pomocniczy czy też rozruchowy TA-6A jest jeszcze lepszy, bo >>"Czas pracy od początku eksploatacji według stanu na 31.03.2010 >>1680 godzin/1771 uruchomień." >... również ten zapis sugeruje jedynie, że silnik rozruchowy został (w którymś momencie) wymieniony na nowy. Nic więcej... >... niech pani nie będzie "mondrzejsza" od Macierewicza. Nawet on wie, że tylko by się ośmieszył sięgając po takie argumenty... > ... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
| |  | 1 na 1 Jolanta Komorowska (1321 punktów) (zablokowany) | >>3 silniki D-30KU-154 2 serii i "Nalot od początku eksploatacji Na 08.04.2010: >>5143 godziny, 3899 lądowań." >... tutaj nie ma żadnej sugestii, że jedno lądowanie to jeden cykl. Nawet nie użyto sformułowania "cykl"...
Raczej musi być cykl jeżeli samolot wystartował, leciał i lądował.
>>3899 lądowań to na pewno 3899 cykli, a tymczasem dane pokazują brak takich możliwości. >... to pani wniosek, to pani tak twierdzi... >>Czas Pracy od początku eksploatacji według stanu na 08.04.2010 >>Silnik 1. -> "4261 godzin, 2491 cykli >>Silnik 2. -> 7066 godzin, 3760 cykli >>Silnik 3. -> 3989 godzin, 2469 cykli >... czas pracy, ilość cykli jak i średnia długość trwania cykli poszczególnych silników jest dość znacznie różna. Sugeruje pani, że samolot latał czasami na jednym silniku? Silniki wymienia się z różnych powodów, nigdzie nie napisano, że samolot nie może mieć wymienionego silnika. A czas pracy od początku eksploatacji to czas pracy od zamontowania silnika do samolotu. To czas eksploatacji poszczególnych silników, a nie całego samolotu. I stąd te różnice... >>Silnik pomocniczy czy też rozruchowy TA-6A jest jeszcze lepszy, bo >>"Czas pracy od początku eksploatacji według stanu na 31.03.2010 >>1680 godzin/1771 uruchomień." >... również ten zapis sugeruje jedynie, że silnik rozruchowy został (w którymś momencie) wymieniony na nowy. Nic więcej... >... niech pani nie będzie "mondrzejsza" od Macierewicza. Nawet on wie, że tylko by się ośmieszył sięgając po takie argumenty... > ... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
 | 1 na 1 Jolanta Komorowska (1321 punktów) (zablokowany) | >>3899 lądowań to na pewno 3899 cykli, >... raczej błędne założenie. Przeważnie cykl określa czas pomiędzy przeglądami. Ewentualnie może to być jeden przelot na danej trasie. Jako że dokładniejsze przeglądy na "obcych" lotniskach to dość wysoki koszt, więc cykl to raczej czas przelotu tam i z powrotem. Czyli przynajmniej dwa lądowania. Z międzylądowaniami to często dużo więcej... >>Żaden silnik nie wykonał 3899 cykli. Jak ten samolot latał?, bo wychodzi, że bez silników. >>Silnik pomocniczy czy też rozruchowy TA-6A jest jeszcze lepszy, >... silniki CZASAMI się wymienia, a czasami przeprowadza generalny remont. Niekoniecznie wszystkie razem, stąd i te różnice... >>Aż trudno uwierzyć, że na podstawie takich danych uznano je za prawdę. Dziennik pokładowy znaleziony w miejscu zdarzenia wygląda na porządnie sfałszowany i to niestety ale stronę polską. >... tak "chamskiego" sfałszowania nikt by nie zrobił. Zbyt pochopne wnioski pani wysuwa... >>Ale, że strona rosyjska oparła swój raport na takich danych? >... nie oparła. Taki dziennik to tylko "malutki wstęp" do dokładnych badań. Nieraz bardzo specjalistycznych, w tym mechanicznych i materiałowych. Gdyby wyniki badań były różne od zapisów dziennika to Rosjanie pierwsi by o tym "trąbili". Wszak świadczyłoby to o braku ich winy... > ... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne... Fakt, numery silników są słabo uporządkowane. Ile mieliśmy tych silników zapasowych i po co?
59319012423 190-423
59249012426 490-426
59219012414 190-414
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|