Racjonalista - Strona głównaDo treści
"Nie stawiajcie mi pomników"

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
26-05-2014 20:28geralt18 (2 punktów)"Nie stawiajcie mi pomników"
Cześć,
czytam racjonalistę już od jakiegoś czasu, jednak dopiero teraz postanowiłem się zalogować. Otóż jakiś czas temu zmuszony byłem odwiedzić dalszą rodzinę. Klimaty wiadomo - polsko-świętojebliwe. Rzecz jasna temat zszedł na kanonizację. Zacząłem mówić o malwersacjach finansowych ukrywaniu pedofili itp. ale mnie zakrzyczano. Więc, że akurat w miasteczku wystawiono z pieniędzy podatników "piękny" pomniczek wspomniałem o cytacie naszego świętego ojca "Nie stawiajcie mi pomników, tylko zróbcie coś dla ludzi". I wtedy usłyszałem, że to ponoć bujda wymyślona przez przeciwników papieża. Ponieważ nie odpuszczałem kazali mi pokazać dowód. Wróciłem do domu przerzucam Internet i... nic. Żadne wiarygodnego źródła. Poratuje ktoś?
Pozdrawiam serdecznie
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

hamp (3461 punktów)
Tego nie powiedział Wojtyła, ale sam Jahwe!.. ale przeinaczenia w internecie nie są niczym nowym
Cytat:
Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego co jest na niebie wysoko, ani tego co jest na ziemi nisko, ani tego co jest w wodach pod ziemią. (Wj 20:4)

A z rodziną nie warto się kłócić na takie tematy - po pierwsze, jak sam poniewczasie zauważyłeś, nie masz wiarygodnych źródeł; po drugie, w pojedynkę nic nie wskórasz, a tylko rodzina lubi cię trochę mniej :p
Episode_2 (3284 punktów)
>Tego nie powiedział Wojtyła, ale sam Jahwe!
Kogo obchodzi, co powiedział Jahwe.
Christos (2696 punktów)
>Ponieważ nie odpuszczałem kazali mi pokazać dowód. Wróciłem do domu przerzucam Internet i... nic.

Proszę bardzo:
www.wadowi(*)&catid=65:rozmaitoci&Itemid=35


No gods, no masters...I am who I am.
geralt18 (2 punktów)
>>Ponieważ nie odpuszczałem kazali mi pokazać dowód. Wróciłem do domu przerzucam Internet i... nic.
>Proszę bardzo:
>www.wadowi(*)&catid=65:rozmaitoci&Itemid=35
>
No gods, no masters...I am who I am.


Dzięki, ale to ich nie przekona. Chodzi o to, aby udowodnić kiedy i gdzie "nasz święty" to powiedział. Tak, żeby se mogli sprawdzić w swoich zbiorach przemówień czy co oni tam w domach trzymają.
Vytautas (4394 punktów)
>Cześć,
   To na pewno nie na temat, ale zagadnienie chyba ciekawe. Nasze publikatory głoszą, że generał Jaruzelski kazał się pochować po katolicku, z księżym pokropkiem. Nie zdziwiłbym się, gdyby towarzysz Miller miał takie samo ostatnie życzenie. Cóż, k***a kurwie łba nie urwie.
ks. Andrzej Bielecki (-10 punktów)
(zablokowany)
Tak właśnie wygląda "dyskucja" z wami: wyimaginowane zdania, które rzekomo padły z ust dostojników kościelnych. Powiedz, ile razy atakując wiarę tych ludzi powołałeś się na argumenty o pedofilii i o Hitlerze?
30-05-2014 20:36 
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
>Tak właśnie wygląda "dyskucja" z wami:
"Dyskucje" z nami i wyglądają fatalnie i źle się kończą - dlatego zupełnie nie warto w nie wchodzić. Jest tyle bogobojnych stron i internecie, tam ksiądz sobie może podyskutować - na odpowiednim dla Was poziomie.

@@@
.
Brzostowski (7067 punktów)
>Otóż jakiś czas temu zmuszony byłem odwiedzić dalszą rodzinę.
Staraj się nie zmuszać do takich wyczynów.
>Klimaty wiadomo - polsko-świętojebliwe.
Ja, jako teista i moja rodzina, gdy przyjeżdzam na święta, też zawsze zaczynamy dzień od polskich pornoli z zakonnicami w roli głównej.
>Rzecz jasna temat zszedł na kanonizację.
A u mnie w rodzinie o gejach rozprawiamy.
>Zacząłem mówić o malwersacjach finansowych ukrywaniu pedofili itp. ale mnie zakrzyczano. Więc, że akurat w miasteczku wystawiono z pieniędzy podatników "piękny" pomniczek wspomniałem o cytacie naszego świętego ojca "Nie stawiajcie mi pomników, tylko zróbcie coś dla ludzi". I wtedy usłyszałem, że to ponoć bujda wymyślona przez przeciwników papieża.

A teraz poważnie:

Nie ma to żadnego znaczenia, czy JPII to powiedział, czy też nie. Jest normalne, że ludzie stawiaja pomniki ludziom zasłużonym dla kraju i/lub dla nich samych.
01-06-2014 11:45 
 Ocena 7 na 7
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
>A teraz poważnie:
>Nie ma to żadnego znaczenia, czy JPII to powiedział, czy też nie.
Dla katolików to zupełnie nie ważnym jest to co mówił. Ważne, iż to "Nasz Papież", a teraz "Święty Nasz Papież".

> Jest normalne, że ludzie stawiaja pomniki ludziom zasłużonym dla kraju i/lub dla nich samych.
A jaka jest norma w normalnych krajach?
_____________________________

A teraz zupełnie poważnie - racjonalistom przykro się żyje w takim otoczeniu, a jest to tak samo ich kraj, jak kraj zdogmatyzowanych i bezrefleksyjnych katolików. Ani Sowietów już nie ma ani ich ustroju, a natura sovieticusów w Polsce pozostała.

Mentalność Homo sovieticusa (człowieka radzieckiego) można było scharakteryzować następującymi cechami:

człowiek podporządkowany kolektywowi (organizacji partyjnej),
dla jego postawy charakterystyczna jest ucieczka od wolności i odpowiedzialności,
koniunkturalizm, oportunizm,
agresja wobec słabszych, uniżoność wobec silniejszych,
brak samodzielnego myślenia oraz działania,
oczekiwanie że "ktoś coś załatwi",
zniewolony intelektualnie,
pozbawiony osobowości i godności,
całkowicie podporządkowany władzy,
izolacja od światowej kultury, stworzona poprzez ograniczanie w ZSRR podróży za granicą i ścisłą cenzurę informacji w mediach (a także wszechobecnością propagandy),
brak respektowania wspólnej własności i skłonność do drobnych kradzieży w miejscu pracy, zarówno dla użytku osobistego jak i dla zysku, zgodnie ze słowami popularnej piosenki "Wszystko należy do kołchozu, wszystko należy do mnie"


W Polsce termin homo sovieticus upowszechnił ks. Józef Tischner. Według niego homo sovieticus to: "zniewolony przez system komunistyczny klient komunizmu - żywił się towarami, jakie komunizm mu oferował. Trzy wartości były dla niego szczególnie ważne: praca, udział we władzy, poczucie własnej godności. Zawdzięczając je komunizmowi, homo sovieticus uzależnił się od komunizmu, co jednak nie znaczy, by w pewnym momencie nie przyczynił się do jego obalenia.
Gdy komunizm przestał zaspokajać jego nadzieje i potrzeby, homo sovieticus wziął udział w buncie. Przyczynił się w mniejszym lub większym stopniu do tego, że miejsce komunistów zajęli inni ludzie - zwolennicy «kapitalizmu». Ale oto powstał paradoks. Homo sovieticus wymaga teraz od nowych «kapitalistów», by zaspokajali te potrzeby, których nie zdołali zaspokoić komuniści. Jest on jak niewolnik, który po wyzwoleniu z jednej niewoli czym prędzej szuka sobie drugiej. Homo sovieticus to postkomunistyczna forma «ucieczki od wolności»,


Homo sovieticus musi mieć swoich bogów i swoją religię, którym zawierza swój byt. Mogą się one zmieniać, ale powinny realizować jego potrzeby. On ma zbyt mało czasu na samodzielne myślenie i poszukiwanie własnych rozwiązań.

@@@
.
02-06-2014 09:00 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)
Ogólnie się zgadzam, z jednym zastrzeżeniem: on nie ma zbyt mało czasu. On ma zbyt mało chęci.
04-06-2014 14:54 
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
>.
>>A teraz poważnie:
>>Nie ma to żadnego znaczenia, czy JPII to powiedział, czy też nie.
>Dla katolików to zupełnie nie ważnym jest to co mówił. Ważne, iż to "Nasz Papież", a teraz "Święty Nasz Papież".
Nie wiem z jakimi katolikami Pan ma do czynienia, ale dla tych których ja znam, generalnie to co mówił papież, znaczenie ma duże. Oczywiście, iż ważne jest, że był i jest nasz i jest święty, dla katolików to ważne, także wazne po prostu dla większości Polaków. To normalne, że ludzie w danym kraju cieszą się, iż z tego narodu pochodzi jakiś wielki człowiek.
>> Jest normalne, że ludzie stawiaja pomniki ludziom zasłużonym dla kraju i/lub dla nich samych.
>A jaka jest norma w normalnych krajach?
Z tego co wiem, w każdym kraju stawia się pomniki ludziom zaslużonym dla kraju. Nic w tym dziwnego nie ma. Oczywiście Pana to drażni, jako skrajnego antyklerykała.
>_____________________________
>A teraz zupełnie poważnie - racjonalistom przykro się żyje w takim otoczeniu, a jest to tak samo ich kraj, jak kraj zdogmatyzowanych i bezrefleksyjnych katolików...

Różnym ludziom żyje się przykrow w różnym otoczeniu, jeśli tego otoczenia nie akceptują lub co gorsza są pełni nienawiści wobec tego otoczenia.

1. Znam kilku narodowców, którzy nienawidzą gejów, tęczy, LGBT, feministek, im też coraz trudniej żyć w tym otoczeniu.

2. Znam kilku ekologów, którzy przeżywają budowę każdej drogi, im też coraz trudniej żyć.

3. ...

Trzeba więcej tolerancji Panie Bogusławski...
04-06-2014 15:55 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
>A teraz poważnie:
> Nie ma to żadnego znaczenia, czy JPII to powiedział, czy też nie.
>>>>Dla katolików to zupełnie nie ważnym jest to co mówił. Ważne, iż to "Nasz Papież", a teraz "Święty Nasz Papież".
>Nie wiem z jakimi katolikami Pan ma do czynienia,
Z przeróżnymi, ale także umiem czytać i czytam przeróżne, także kościelne, badania socjologiczne, a ponadto mam zwyczaj dokładnego czytania co napisał mu interlokutor. Dlatego proponował bym Panu najpierw przeczytania ze zrozumieniem tego co sam Pan napisał.

>ale dla tych których ja znam, generalnie to co mówił papież, znaczenie ma duże.
Nie odpowiadam za Pańskie znajomości i ich nie znam, ale to Pan napisał: Nie ma to żadnego znaczenia, czy JPII to powiedział, czy też nie. i dla mnie z tego wynika, że nie przywiązuje Pan większej wagi to tego, czy coś powiedział,
czy też nie.


>Oczywiście, iż ważne jest, że był i jest nasz i jest święty, dla katolików to ważne, także wazne po prostu dla większości Polaków.
No, ale tak się dziwnie składa, że większość Polaków to katolicy, a polscy katolicy to taka trochę dziwna społeczność: [Załącznik]

>To normalne, że ludzie w danym kraju cieszą się, iż z tego narodu pochodzi jakiś wielki człowiek.
Wielki człowiek? A co wielki katolik, Pan Brzostowski, z dorobku intelektualnego tego wielkiego człowieka czytał. Czy Pan Brzostowski zna poza polskie krytyczne oceny jego dorobku i jego pontyfikatu. Ja mam tego sporo w domowej biblioteczce.

>Jest normalne, że ludzie stawiaja pomniki ludziom zasłużonym dla kraju i/lub dla nich samych.
>>>>A jaka jest norma w normalnych krajach?
>Z tego co wiem, w każdym kraju stawia się pomniki ludziom zaslużonym dla kraju. Nic w tym dziwnego nie ma.
A w jakich krajach Pan był i jakie pomniki Pan tam widział. Z mojej wiedzy wynika, że najwięcej pomników "wielce zasłużonym" to stawia się w krajach, w których ja żyć bym nie chciał i wcale tu nie myślę o krajach katolickich, jak Włochy, Hiszpania, Portugalia, czy Austria, ale o Korei Albanii i Związku Radzieckim.

>Oczywiście Pana to drażni, jako skrajnego antyklerykała.
Skrajnym antyklerykałem, to ja jestem tylko w ocenie skrajnego klerykała. Zaś jeżeli mnie coś drażni to ogromna szpetota ponad 90% tych pomników. Dobrą sztukę docenić potrafię: www.racjonalista.pl/forum.php/s,329321

Szanowny Panie, z moich lektur dorobku Karola Wojtyły wynika, że bardzo cieszyły by go pomniki, ale w postaci żłobka, przedszkola, szkoły, szpitala, domu starców itp. zamiast tych straszydeł wystawianych masowo po kraju, ale ja czytałem,
to co on pisał.
_____________________________

>>>>A teraz zupełnie poważnie - racjonalistom przykro się żyje w takim otoczeniu, a jest to tak samo ich kraj, jak kraj zdogmatyzowanych i bezrefleksyjnych katolików...
>Różnym ludziom żyje się przykrow w różnym otoczeniu, jeśli tego otoczenia nie akceptują lub co gorsza są pełni nienawiści wobec tego otoczenia.
>1. Znam kilku narodowców, którzy nienawidzą gejów, tęczy, LGBT, feministek, im też coraz trudniej żyć w tym otoczeniu.
>2. Znam kilku ekologów, którzy przeżywają budowę każdej drogi, im też coraz trudniej żyć.
>3. ...
>Trzeba więcej tolerancji Panie Bogusławski...
I co, Wielce Szanowny Panie Brzostowski, Pan czuje się powołanym do uczenia mnie tolerancji? Panie Brzostowski, nie ma Pan dostępu do mojego faktycznego życia poza projekcjami pana Elaspa, ale Pan ma dostęp do moich tekstów na naszym forum i czy na tej podstawie czuje się Pan tak bardziej ode mnie tolerancyjnym, że ma prawo aż mnie pouczać.
Tak, dokładnie tak wygląda katolicka tolerancja i takiej tolerancji jaką Pan tu prezentuje ja się przeciwstawiam.

@@@
.
04-06-2014 17:06 
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
Ech... pańskie umiejętności wnioskowania są odrobinę słabe:

1. Po pierwsze ja nie jestem katolikiem
2. Po drugie z faktu iż nie ma znaczenia co mówił papież o tej sprawie nie wynika że ja nie przywiązuje wagi do tego co mówił papież, generalnie.

>Oczywiście, iż ważne jest, że był i jest nasz i jest święty, dla katolików to ważne, także wazne po prostu dla większości Polaków.
>No, ale tak się dziwnie składa, że większość Polaków to katolicy, a polscy katolicy to taka trochę dziwna społeczność...
Jak to ludzie, ludzie są dziwni. Tylko Pan jako skrajny antyklerykał wybiera sobie te dziwności, które są najczęściej typowe dla ludzi ogólnie i ubiera w nie teistów, aby sobie humor poprawić.

>Wielki człowiek? A co wielki katolik, Pan Brzostowski, z dorobku intelektualnego tego wielkiego człowieka czytał. Czy Pan Brzostowski zna poza polskie krytyczne oceny jego dorobku i jego pontyfikatu. Ja mam tego sporo w domowej biblioteczce.
Zaczyna Pan być zabawny, a pańskie wypowiedzi są coraz mniej logiczne. Otóż informuję Pana, że:

1. Czytałem i czytam różne rzeczy, także krytyczne wobec papieża (tak dla Pana informacji).

2.Informuję Pana, że wielcy ludzie, budzą różne emocje, kontrowersje: Piłsudski, Dmowski, Napoleon, Jagiełło, Wałęsa, Jaruzelski...

3. Punkt 2 jest prawdziwy niezależnie, czy ja jestem wielkim, katolikiem i czy cokolwiek czytam, czy nie.

>A w jakich krajach Pan był i jakie pomniki Pan tam widział. Z mojej wiedzy wynika, że najwięcej pomników "wielce zasłużonym" to stawia się w krajach, w których ja żyć bym nie chciał i wcale tu nie myślę o krajach katolickich, jak Włochy, Hiszpania, Portugalia, czy Austria, ale o Korei Albanii i Związku Radzieckim.

Co to ma wspólnego z tym o czym piszemy? Ech... informuję Pana, że:

1. Pomniki stawia się na całym świecie, ludziom wielkim, zasłużonym dla danej społeczności/kraju, w krajach sympatycznych do życia i mniej sympatycznych.

2. Punkt 1 jest prawdziwy niezależnie od tego, gdzie ja byłem i co widziałem.

>>Oczywiście Pana to drażni, jako skrajnego antyklerykała.
>Skrajnym antyklerykałem, to ja jestem tylko w ocenie skrajnego klerykała.
Różnica jest taka, że ja jestem sam umiarkowanym antyklerykałem, to Panu powinno dać dużo do myślenia.

>Zaś jeżeli mnie coś drażni to ogromna szpetota ponad 90% tych pomników...
Bardziej Pana drażni szpetota, a nie fakt ich istnienia? Kto Panu w to uwierzy...

>Szanowny Panie, z moich lektur dorobku Karola Wojtyły wynika, że bardzo cieszyły by go pomniki, ale w postaci żłobka, przedszkola, szkoły, szpitala, domu starców itp. zamiast tych straszydeł wystawianych masowo po kraju, ale ja czytałem, to co on pisał.
Tak, tutaj się z Panem zgadzam.
Pański głos zatem odbieram jako przyznanie, że Karol Wojtyła był jednak skromnym człowiekiem? Bo antyklerykały przeróżne piszą, że był megalomanem? Wydaje mi się, że antyklerykały przeróżne, wyciągają różne rzeczy aby dokopać KK lub papieżowi, przy dowolnej okazji. Tu była okazja to przywalono o tym, że katolicy nie czytają paipeża, innym razem że papież to tylko megaloman, itd... Czasem to śmiesznie wychodzi, bo się antyjklerykałom w tym zapędzeniu, sprzeczności wyłażą. Ale co tam... ideologia to jakoś zniesie...

>>Trzeba więcej tolerancji Panie Bogusławski...
>I co, Wielce Szanowny Panie Brzostowski, Pan czuje się powołanym do uczenia mnie tolerancji? Panie Brzostowski, nie ma Pan dostępu do mojego faktycznego życia poza projekcjami pana Elaspa, ale Pan ma dostęp do moich tekstów na naszym forum i czy na tej podstawie czuje się Pan tak bardziej ode mnie tolerancyjnym, że ma prawo aż mnie pouczać.
>Tak, dokładnie tak wygląda katolicka tolerancja i takiej tolerancji jaką Pan tu prezentuje ja się przeciwstawiam.

Ilość jadu jaką Pan wylewa na teistów na tym forum, jest dla mnie informacją, iż Pana postawa jest daleka od tolerancji.

Pan poucza innych, każdemu wolno.

Pańskie faktyczne życie guzik mnie obchodzi.
04-06-2014 19:43 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
>Ech... pańskie umiejętności wnioskowania są odrobinę słabe:
Dyskusje pomiędzy nami trwają już parę lat i nigdy w najmniejszym stopniu nie wierzyłem, iż mogę Pana przekonać, gdyż dobrze wiem, iż z wiarą nie ma dyskusji. Moje wypowiedzi kieruję tylko do tych, którzy potrafią mnie zrozumieć.

>1. Po pierwsze ja nie jestem katolikiem
Ach pamiętam Pańskie deklaracje, także tą, iż nie jest Pan członkiem PiS-u, tyle tylko, że one mnie interesują jak kształt Pańskiego nosa. Interesującym jest tu jakie poglądy Pan prezentuje i czyich interesów Pan broni, a te są ewidentne. Odnoszę się tylko do przedstawianych tekstów, choć oczywiste jest, że jest ich autor.

>2. Po drugie z faktu iż nie ma znaczenia co mówił papież o tej sprawie nie wynika że ja nie przywiązuje wagi do tego co mówił papież, generalnie.
To już "logika katolika", za którą ja nie nadążam.

> Tylko Pan jako skrajny antyklerykał wybiera sobie te dziwności, które są najczęściej typowe dla ludzi ogólnie i ubiera w nie teistów, aby sobie humor poprawić.
Uważam, iż wszyscy ludzie (i ja też) są subiektywni, tyle tylko, że staram się argumentować swoje wywody udokumentowanym faktami, a nie plotami i emocjami.

>>>>Wielki człowiek? A co wielki katolik, Pan Brzostowski, z dorobku intelektualnego tego wielkiego człowieka czytał. Czy Pan Brzostowski zna poza polskie krytyczne oceny jego dorobku i jego pontyfikatu. Ja mam tego sporo w domowej biblioteczce.
>Zaczyna Pan być zabawny, a pańskie wypowiedzi są coraz mniej logiczne. Otóż informuję Pana, że:
>1. Czytałem i czytam różne rzeczy, także krytyczne wobec papieża (tak dla Pana informacji).
Pytanie było konkretne, a Pan się miga. Co Pan czytał?

>>>>A w jakich krajach Pan był i jakie pomniki Pan tam widział. Z mojej wiedzy wynika, że najwięcej pomników "wielce zasłużonym" to stawia się w krajach, w których ja żyć bym nie chciał (...)
>Co to ma wspólnego z tym o czym piszemy?
Ogromnie wiele, tam gdzie ustroje opiera się na fideistycznym kicie, tam pomników najwięcej.

>Ech... informuję Pana, że:
>1. Pomniki stawia się na całym świecie, ludziom wielkim, zasłużonym dla danej społeczności/kraju, w krajach sympatycznych do życia i mniej sympatycznych.
Byłem, widziałem. Na przykład w samym centrum Wiednia stoi niedawno odnowiony pomnik wdzięczności dla armii radzieckiej i nikt nie ma zamiaru go zburzyć, a pomników JP II jak na lekarstwo, a nawet Franciszka Józefa pomników zbyt wielu nie ma.
www.gazeta(*)e?AID=/20110417/KRAJ/673018234
kolaska.salon24.pl/514801,pomnikomania
www.polity(*)zywiczny-kamienny-brazowy.read

>2. Punkt 1 jest prawdziwy niezależnie od tego, gdzie ja byłem i co widziałem.
Oczywista oczywistość jak wszystko co Pan tu wypisuje.

>Oczywiście Pana to drażni, jako skrajnego antyklerykała.
>>>>Skrajnym antyklerykałem, to ja jestem tylko w ocenie skrajnego klerykała.
>Różnica jest taka, że ja jestem sam umiarkowanym antyklerykałem,
A ja długonogą blondynką.

>to Panu powinno dać dużo do myślenia.
To Panu powinno dać dużo do myślenia.

>>>>Zaś jeżeli mnie coś drażni to ogromna szpetota ponad 90% tych pomników...
>Bardziej Pana drażni szpetota, a nie fakt ich istnienia? Kto Panu w to uwierzy...
Myślę, iż każdy kto ma choć odrobinę smaku:
www.google(*)g.mozilla:pl:official&tbm=isch

>>>>Szanowny Panie, z moich lektur dorobku Karola Wojtyły wynika, że bardzo cieszyły by go pomniki, ale w postaci żłobka, przedszkola, szkoły, szpitala, domu starców itp. zamiast tych straszydeł wystawianych masowo po kraju, ale ja czytałem, to co on pisał.
>Tak, tutaj się z Panem zgadzam.
Strrrrasznie się cieszę z Pańskiej zgody.
katarzynak(*)omnik-dla-papieza-parkinsonika

>Pański głos zatem odbieram jako przyznanie, że Karol Wojtyła był jednak skromnym człowiekiem?
A na jakiej podstawie? Krótko tylko do tej ogromnej biografii się odnosząc mogę powiedzieć, że był człowiekiem dosyć złożonym. Zdecydowanie wielkie stanowisko przerosło jego wielkość i słabo mu sprostał. W mojej ocenie Jan XXIII w człowieczeństwa klasie znacznie go przewyższał i sporo więcej dokonał, ale nie o tym tu dyskusja.

>>>>Tak, dokładnie tak wygląda katolicka tolerancja i takiej tolerancji jaką Pan tu prezentuje ja się przeciwstawiam.
>Ilość jadu jaką Pan wylewa na teistów na tym forum,
Zdecydowanie Pan się myli, wcale nie uważam aby teista musiał być głupcem, a ja najbardziej nie lubię głupoty, szczególnie tej zadufanej pseudo-inteligenckiej.
Ponadto niech Pan wybaczy, ale wchodząc na jakieś forum należy poznać jego linię programową:
www.racjonalista.pl/kk.php/d,67
www.google(*)CD5qL3kw&bvm=bv.68235269,d.ZGU
www.google(*)2x1FMfLA&bvm=bv.68235269,d.ZGU
To nie jest forum, na którym są specjalne względy wynikające z głębokości czyjejś wiary. Niezależnie od jego boga i jego religii.

>Pana postawa jest daleka od tolerancji.
Całkowita zgoda, jest wprost uczulony na głupotę i jej nie toleruję, ale przycisnięty - tak jak teraz przez Pana - racjonalnie ją wykazuję lub omijam jak g....

@@@
.
04-06-2014 21:08 
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
szkoda czasu...
04-06-2014 21:38 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
>szkoda czasu...
Pełna zgoda.

@@@
.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365