Racjonalista - Strona głównaDo treści
Racjonalne wyjaśnienie "interwencji Boga"?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
25-02-2014 20:03Bartek_D (7 punktów)Racjonalne wyjaśnienie "interwencji Boga"?
Mojej koleżance ostatnio przydarzyła się dziwna sytuacja. Jest wychowana w rodzinie katolickiej, jednak sama stwierdza że nie jest pewna czy Bóg istnieje. Ostatnio przechodziła przez wiele ciężkich sytuacji, prawdopodobnie związanych z chłopakiem, prawdopodobnie miała jakieś stany depresyjne itd. Rodzice zmartwieni zamówili jej mszę o uzdrowienie. Mówiła że nic o tym zupełnie nie wiedziała, a gdy ksiądz położył ręce na jej głowie, zemdlała i leżała przez jakieś 3 minuty czując się błogo.

Teraz kieruję się do was z prośbą o znalezienie racjonalnego wytłumaczenia (jakieś na pewno jest). Osobiście sądzę że było to spowodowane stresem, ewentualnie jakieś podświadome działanie mózgu, może podświadomie czuła że powinno coś się stać, więc coś się stało.

Co wy o tym sądzicie?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

25-02-2014 20:29
 Ocena 13 na 13
diogenes (42753 punktów)
>gdy ksiądz położył ręce na jej głowie, zemdlała...
>Co wy o tym sądzicie?

Nie ma to, jak empiria...
Zacząłbym od księdza...
Pozwól, aby położył dłonie na Twej głowie.
Jak zemdlejesz, to zobaczysz.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Rafał Kozłowski (4068 punktów)
>gdy ksiądz położył ręce na jej głowie, zemdlała i leżała przez jakieś 3 minuty czując się błogo.

... 3 minuty to szmat czasu; szczególnie w obecności księdza
MarcinK (9189 punktów)

>a gdy ksiądz położył ręce na jej głowie, zemdlała i leżała przez jakieś 3 minuty czując się błogo.

Skoro zemdlała to jak odczuła tą błogość?
25-02-2014 21:20 
 Ocena 1 na 1
Rafał Kozłowski (4068 punktów)
>>a gdy ksiądz położył ręce na jej głowie, zemdlała i leżała przez jakieś 3 minuty czując się błogo.
>Skoro zemdlała to jak odczuła tą błogość?

Pewnie odczuła ją transcendentalnie
Bartek_D (7 punktów)
>>a gdy ksiądz położył ręce na jej głowie, zemdlała i leżała przez jakieś 3 minuty czując się błogo.
>Skoro zemdlała to jak odczuła tą błogość?
>

Zemdlała, i obudziła się na podłodze, czując tą właśnie błogość.
25-02-2014 21:36 
 Ocena 4 na 4
MarcinK (9189 punktów)

>Zemdlała, i obudziła się na podłodze, czując tą właśnie błogość.

To w końcu czuła się 3 minuty czy też jak się wybudziła?
Dariusz Godyń (2403 punktów)


sebg (208 punktów)
Może tak krótko, może w prosty sposób, ale spróbuję, wiesz twoja koleżanka prawdopodobnie, ponieważ wychowała się w rodzinie wierzącej, doznała działania autorytetu księdza który zapewne w jej podświadomości jest głęboko zakorzeniony, ksiądz położył jej rękę na głowie a ta zachowała się tak jak spodziewała się zachować w tej sytuacji, takie przypadki objawień, uzdrowień czy przeróżnych stanów w jakie wprowadzali kapłani swoich wierzących, nie są czymś niezwykłym, niestety dla ludzi wierzących takie przeżycie zazwyczaj prowadzi do umocnienia się wiary, co niestety jest bardzo negatywnym skutkiem. Wiem że nie wyjaśniłem w szczegółach jak do takiego zjawiska dochodzi, ale jeśli chcesz dowiedzieć się dokładnie jak mogło ono zajść, to powinieneś zgłębić nieco wiedzy w dziedzinie chociażby psychologii. Zapewniam cię że znajdziesz wyjaśnienie które jest bardziej na miejscu niżeli boska interwencja.
Bartek_D (7 punktów)
>Może tak krótko, może w prosty sposób, ale spróbuję, wiesz twoja koleżanka prawdopodobnie, ponieważ wychowała się w rodzinie wierzącej, doznała działania autorytetu księdza który zapewne w jej podświadomości jest głęboko zakorzeniony, ksiądz położył jej rękę na głowie a ta zachowała się tak jak spodziewała się zachować w tej sytuacji, takie przypadki objawień, uzdrowień czy przeróżnych stanów w jakie wprowadzali kapłani swoich wierzących, nie są czymś niezwykłym, niestety dla ludzi wierzących takie przeżycie zazwyczaj prowadzi do umocnienia się wiary, co niestety jest bardzo negatywnym skutkiem. Wiem że nie wyjaśniłem w szczegółach jak do takiego zjawiska dochodzi, ale jeśli chcesz dowiedzieć się dokładnie jak mogło ono zajść, to powinieneś zgłębić nieco wiedzy w dziedzinie chociażby psychologii. Zapewniam cię że znajdziesz wyjaśnienie które jest bardziej na miejscu niżeli boska interwencja.

Dziękuję za poważne potraktowanie mojego problemu, wiedziałem że istnieje normalna odpowiedź. Na szczęście do żadnego wzmocnienia wiary nie doszło, po prostu zwątpiła w swój ateizm.

Jeszcze raz wielkie dzięki.
25-02-2014 22:17 
 Ocena 2 na 2
Dariusz Godyń (2403 punktów)
> Na szczęście do żadnego wzmocnienia wiary nie doszło, po prostu zwątpiła w swój ateizm.

Najwyraźniej jej ateizm był płytki jak kałuża na parkingu przed moim blokiem.
Bartek_D (7 punktów)
>> Na szczęście do żadnego wzmocnienia wiary nie doszło, po prostu zwątpiła w swój ateizm.
>Najwyraźniej jej ateizm był płytki jak kałuża na parkingu przed moim blokiem.

Ogólnie rzecz biorąc zbyt bystra to ona nie jest Ale zgłosiła się do mnie, żebym jej to wytłumaczył. No i dzięki Bogu ( ) wy mi pomogliście.
rysiek (4593 punktów)
>(...) Teraz kieruję się do was z prośbą o znalezienie racjonalnego wytłumaczenia (jakieś na pewno jest).

Znam trochę podobną sytuację.
Dość dawno temu, pewna bliska mi osoba, dała się namówić na udział w seansie, prowadzonym przez słynnego wtedy uzdrowiciela. Rzecz działa się na wypełnionym ludźmi stadionie.

W kulminacyjnym momencie, gdy wszyscy stali trzymając się za ręce, a uzdrowiciel intensywnie uzdrawiał, poczuła nagle w stopie przenikliwe zimno. Zaskoczona, pomyślała "to jednak działa". Po seansie okazało się, że to odpadła podeszwa w bucie.

I chociaż samo zimno, okazało się całkiem prozaicznego pochodzenia, czy nagłe odpadnięcie podeszwy mogło być skutkiem niewytłumaczalnej, chociaż jeszcze niezbyt precyzyjnej, mocy uzdrowiciela?

Tak to, szanowni czytelnicy, potwierdzają się słowa Hamleta "Dlatego dziw się i nie próbuj zgłębiać. / Są takie rzeczy w niebie i na ziemi, / O których się nie śniło filozofom".

PS
Samo zdarzenie jest prawdziwe, natomiast w komentarzu należy sobie wstawić kilka emotikonów, np.
SzanownyPan27 (226 punktów)
Zauważcie jak ten tekst można dowolnie modyfikować na potrzeby chrześcijaństwa (przy pomocy zmian wyrazów odkryłem cud)

Mojej koleżance ostatnio przydarzyła się dziwna sytuacja. Jest wychowana w rodzinie katolickiej, jednak sama stwierdza że nie jest pewna czy Bóg istnieje. Ostatnio przechodziła przez wiele ciężkich (zawodów sportowych), prawdopodobnie związanych z (bieganiem), prawdopodobnie miała jakieś (stany zapalne w nogach) itd. Rodzice zmartwieni zamówili jej mszę o uzdrowienie. Mówiła że nic o tym zupełnie nie wiedziała, a gdy ksiądz położył ręce na jej (nogach), zemdlała i leżała przez jakieś 3 minuty czując (mrowienie w stopach).

Teraz kieruję się do was z prośbą o znalezienie racjonalnego wytłumaczenia jakieś na pewno jest. Osobiście sądzę że było to spowodowane (bieganiem), ewentualnie jakieś podświadome działanie (mięśni), może podświadomie czuła że powinno,coś się stać, więc coś się stało.

Co wy o tym sądzicie?

Każdemu polecam powyższy szablon do odkrywania własnych/prywatnych cudów.Moi mali kreatorzy.
25-02-2014 23:19 
 Ocena 1 na 1
Bartek_D (7 punktów)
>Zauważcie jak ten tekst można dowolnie modyfikować na potrzeby chrześcijaństwa (przy pomocy zmian wyrazów odkryłem cud)
>Mojej koleżance ostatnio przydarzyła się dziwna sytuacja. Jest wychowana w rodzinie katolickiej, jednak sama stwierdza że nie jest pewna czy Bóg istnieje. Ostatnio przechodziła przez wiele ciężkich (zawodów sportowych), prawdopodobnie związanych z (bieganiem), prawdopodobnie miała jakieś (stany zapalne w nogach) itd. Rodzice zmartwieni zamówili jej mszę o uzdrowienie. Mówiła że nic o tym zupełnie nie wiedziała, a gdy ksiądz położył ręce na jej (nogach), zemdlała i leżała przez jakieś 3 minuty czując (mrowienie w stopach).
>Teraz kieruję się do was z prośbą o znalezienie racjonalnego wytłumaczenia jakieś na pewno jest. Osobiście sądzę że było to spowodowane (bieganiem), ewentualnie jakieś podświadome działanie (mięśni), może podświadomie czuła że powinno,coś się stać, więc coś się stało.
>Co wy o tym sądzicie?
>Każdemu polecam powyższy szablon do odkrywania własnych/prywatnych cudów.Moi mali kreatorzy.
>

Tylko że jej to się zdarzyło naprawdę Poza tym nie trzeba żadnego szablonu, takich anegdotek jest mnóstwo, a wierzących w nie ludzi jeszcze więcej :/
Ojciec Ateusz (9201 punktów)
> Rodzice zmartwieni zamówili jej mszę o uzdrowienie (...) a gdy ksiądz położył ręce na jej głowie

Na mszy ksiądz nie wyłazi do ludzi z łapami, tylko z tacą.

> zemdlała i leżała przez jakieś 3 minuty czując się błogo

Utrata przytomności nie łączy się z odczuwaniem niczego, w tym błogości.

> Teraz kieruję się do was z prośbą o znalezienie racjonalnego wytłumaczenia (jakieś na pewno jest).

Proszę uprzejmie: historia jest niespójna i najprawdopodobniej zmyślona.
Barbiel (1106 punktów)
>Na mszy ksiądz nie wyłazi do ludzi z łapami, tylko z tacą.
Przecież zamówili te łapy za dodatkową opłatą.

>> zemdlała i leżała przez jakieś 3 minuty czując się błogo
>Utrata przytomności nie łączy się z odczuwaniem niczego, w tym błogości.
Myślę, że raczej przez 3 munuty nie wiedziała, co się z nią dzieje i tak jej wyszło.
Bartek_D (7 punktów)
Update sytuacji
Mówi że nawet nie wiedziała że on zamierza ją uzdrawiać albo złe duchy wypędzać, myślała że to zwykłe błogosławieństwo. Kilka innych osób podobno też zemdlało. Mówi że nie pamięta czy im to się działo po, czy przed nią, bo wcześniej to chciała wyjść, dopiero po tym jak się to stało zaczęła się uważniej przyglądać.

Naprawdę nie wiem co na to odpowiedzieć :/
sebg (208 punktów)
No dobra ta cała historia wydaje się dziwna,opisz może dokładnie co tam zaszło, bo teraz to zbyt niejednoznacznie piszesz na ten temat. Jeśli wcześniejsze wyjaśnienie ci nic nie mówi, to może pomyśl o tym w ten sposób że nastąpił swoisty efekt domina, osoby które później też tego doświadczyły zachowały się tak ponieważ widziały, że z innymi się tak dzieje, poza tym chciałem zwrócić uwagę na to że z twojego opisu wynika coś dziwnego, twierdzisz bowiem że ona nie pamięta kiedy się to działo innym ludziom, i jednocześnie że zaczęła się przyglądać dopiero jak jej się to stało, wiec jeśli się zaczęła wtedy przyglądać to czy czasem nie wskazuje to właśnie na to iż te zdarzenia z innymi wierzącymi miały miejsce po jej przypadku, zwłaszcza że wydaje się dziwne aby wcześniej nie zwracała uwagi na coś tak niezwykłego jak jakieś błogosławione omdlenia.
Można jeszcze wyjaśnić to w inny racjonalny sposób, mianowicie ksiądz mógł mieć ukryty w rękawie paralizator, którym obezwładniał wierzących wywołując ten błogosławiony stan, to wyjaśnienie będzie również o wiele bardziej racjonalne niż boska interwencja.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>ksiądz mógł mieć ukryty w rękawie paralizator, którym obezwładniał wierzących
Pomysł, że taki quasi religijny trans da się wywołać paralizatorem wart jest powtarzania, by stał się plotką. Wtedy ludzie mimo woli będą się dystansować do obrzędu.

>wywołując ten błogosławiony stan
Błogosławiony stan to się innym paralizatorem wywołuje, raczej nie z rękawa.

Błogi.
26-02-2014 19:33 
 Ocena 3 na 3
rysiek (4593 punktów)
>(...) Kilka innych osób podobno też zemdlało.
Co by to nie było, raczej świadczy o szkodliwości opisywanej sytuacji. Omdlenia są często objawem choroby. Tu może tylko zbiorowej histerii.
26-02-2014 20:31 
 Ocena 4 na 4
TyDraniu (6569 punktów)
Koleżanka siedziała przez godzinę w zatłoczonym i zamkniętym kościele. Spadł poziom tlenu, ludzie zaczęli omdlewać. Gdy sama wstała do tego "błogosławieństwa", spanikowała, spadł dopływ krwi do mózgu i sama zemdlała.

Bliżej ziemi jest więcej tlenu. Gdy leżała na posadzce, ciśnienie krwi wyrównało się, a mózg, który odzyskał dostęp do tlenu, wygenerował uczucie błogości.



Jennifer85 (821 punktów)
Sytuacja jak z koncertu U2

Racjonalne wyjaśnienie:

1.Do kościoła chodzi dużo ludzi (przeważnie ci wychowani w rodzinie katolickiej).

2.Wielu ludzi cierpi na depresję. Zbiory ludzi z depresją i ludzi chodzacych do kościoła mają jakąś część wspólną. Całkiem sporą pewno.

3. Rodzice przeważnie się martwią o swoje dzieci, więc i mszę zamówili.

4. Niektórzy ludzie źle się czują, kiedy brakuje im powietrza, a potem dobrze kiedy leżą na posadzce i dochodzą do siebie. Człowiek w depresji jest słaby, mało je i źle śpi. A to są te trzy magiczne katalizatory "cudownych omdleń". Kiedy zaś ksiądz położył jej ręce na głowie, był jeszcze dodatkowy czynnik presji otoczenia, stresu i zwyczajnej tremy.

5. Żyjesz wśród ludzi, masz sporo znajomych. Słyszysz co nieco. Samych koleżanek ze szkoły masz minimum kilkadziesiąt bliższych lub dalszych.

1.-5. Ty, albo ktoś inny, musiałeś kiedyś usłyszeć o podobnej sytuacji. Wszystko to magia wielkich liczb i nieusprawiedliwione wyróżnianie swojego punktu siedzienia.

I jeszcze jedno: rodzice nic jej nie powiedzieli. Pomyśl, jak bardzo musiała być zaskoczona, kiedy kapłan jej położył ręce na głowie w błogosławieństwie! Cóż za zbieg okoliczności! A przecież ksiądz nie kładzie rąk na głowie każdemu. Z tego co pamiętam ...

A dla koneserów:

www.youtube.com/watch?v=oaPoy0bUFNE

Każdy wie, że Bono jest Bogiem

The road to wisdom? Well, it's plain and simple to express. Err and err and err again, but less and less and less.
27-02-2014 08:14 
 Ocena 2 na 2
cmos (1664 punktów)
>4. Niektórzy ludzie źle się czują, kiedy brakuje im powietrza, a potem dobrze kiedy leżą na posadzce i dochodzą do siebie. Człowiek w depresji jest słaby, mało je i źle śpi. A to są te trzy magiczne katalizatory "cudownych omdleń". Kiedy zaś ksiądz położył jej ręce na głowie, był jeszcze dodatkowy czynnik presji otoczenia, stresu i zwyczajnej tremy.

Ja podam jeszcze prostsze wyjaśnienie takiego omdlenia - dokładnie takie omdlenia zdarzają się dość często przy zastrzykach, zwłaszcza u dzieci. A mechanizm jest bardzo prosty: Dziecko widząc przygotowania do zastrzyku wstrzymuje oddech, a potem skupia się na obserwacji. I po kilkudziesięciu sekundach w trakcie których nie pamięta o oddechu - ŁUP! - omdlenie. Żaden cud. A żeby zapobiec omdleniu trzeba przed zastrzykiem zwrócić uwagę dziecku żeby pamiętało o oddechu. I omdlenia nie będzie. Działa w 100% wypadków.

Dokładnie tak musiało się zdarzyć w opisywanym przypadku. Dziewczyna wstrzymała oddech i się spięła, minęło kilkadziesiąt sekund - i omdlenie gwarantowane.
moherdance (3 punktów)
>Mojej koleżance ostatnio przydarzyła się dziwna sytuacja. Jest wychowana w rodzinie katolickiej,
>jednak sama stwierdza że nie jest pewna czy Bóg istnieje. Ostatnio przechodziła przez wiele ciężkich
>sytuacji, prawdopodobnie związanych z chłopakiem, prawdopodobnie miała jakieś stany depresyjne itd.
>Rodzice zmartwieni zamówili jej mszę o uzdrowienie. Mówiła że nic o tym zupełnie nie wiedziała, a
>gdy ksiądz położył ręce na jej głowie, zemdlała i leżała przez jakieś 3 minuty czując się błogo.
>Teraz kieruję się do was z prośbą o znalezienie racjonalnego wytłumaczenia (jakieś na pewno jest).
>Osobiście sądzę że było to spowodowane stresem, ewentualnie jakieś podświadome działanie mózgu, może
>podświadomie czuła że powinno coś się stać, więc coś się stało.
>Co wy o tym sądzicie?

Kobiety są histeryczne i zabobonne. W dodatku mają mniejsze mózgi.
18-03-2014 13:11 
 Ocena 3 na 3
TyDraniu (6569 punktów)
>Kobiety są histeryczne i zabobonne. W dodatku mają mniejsze mózgi.

Mniejsze niż kto? Ty?



Marios8 (114 punktów)
>Mojej koleżance ostatnio przydarzyła się dziwna sytuacja.
>Osobiście sądzę że było to spowodowane stresem, ewentualnie jakieś podświadome działanie mózgu, może
>podświadomie czuła że powinno coś się stać, więc coś się stało.
>Co wy o tym sądzicie?

Opowiem historie autentyczną - nie pamiętam szczegółów ale było tak:

Podczas I wojny światowej cały odział żołnierzy (kilkadziesiąt osób) rozchorował się, biegunki, gorączka itp.
Oddziałem dowodził jakiś księciu. Księciu pośrodku obozu wojskowego ustawił kocioł z gotującą się wodą i zaczął przygotowywać tajemniczą miksturę.

Następnie podał ją żołnierzom do wypicia - ci jak ręką odjął wyzdrowieli...
(rzecz w tym, że ów książę nie przygotował lekarstwa - przygotował placebo, bo lekarstwa nie miał)

Zatem poprawa stanu zdrowia żołnierzy - wynikałaby z tego, że był on dla ludzi autorytetem i dowódcą.

Dla osoby głęboko religijnej ksiądz również może być takim autorytetem - rozdając ciasteczka i błogosławiąc.
Pytanie czy warto być pod takim wpływem?
23-03-2014 12:21 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Opowiem historie autentyczną - nie pamiętam szczegółów ale było tak:
>Podczas I wojny światowej cały odział żołnierzy (kilkadziesiąt osób) rozchorował się, biegunki, gorączka itp.
>Oddziałem dowodził jakiś księciu. Księciu pośrodku obozu wojskowego ustawił kocioł z gotującą się wodą i zaczął przygotowywać tajemniczą miksturę.
>Następnie podał ją żołnierzom do wypicia - ci jak ręką odjął wyzdrowieli...
>(rzecz w tym, że ów książę nie przygotował lekarstwa - przygotował placebo, bo lekarstwa nie miał)
>Zatem poprawa stanu zdrowia żołnierzy - wynikałaby z tego, że był on dla ludzi autorytetem i dowódcą.
>Dla osoby głęboko religijnej ksiądz również może być takim autorytetem - rozdając ciasteczka i błogosławiąc.
>Pytanie czy warto być pod takim wpływem?

Właśnie udowodniłeś, że warto. Jeśli mam być zdrów dzięki placebo, to stanowczo jest to dla mnie lepsze rozwiązanie niż leki. Placebo nie ma działań ubocznych.

Postaraj się o lepsze argumenta.
23-03-2014 14:41 
 Ocena 1 na 1
TyDraniu (6569 punktów)
>Właśnie udowodniłeś, że warto. Jeśli mam być zdrów dzięki placebo, to stanowczo jest to dla mnie lepsze rozwiązanie niż leki.

1. Przy biegunce warto pić dużo wody, to przeciwdziała groźnemu odwodnieniu. Placebo nie zwalczy czerwonki, czy innej zarazy.

2. Jak udowodniono, efekt placebo mija szybko, jest w zasadzie krótkotrwałym oszukaniem umysłu. W ogólności w porównaniu z użyciem leków jest bezwartościowy dla zdrowia organizmu.

>Placebo nie ma działań ubocznych.

3. Nie docenia Pan możliwości ludzkiego umysłu. Kto może być zdrowy po zażyciu placebo, równie dobrze może zachorować po zażyciu nocebo. To specjalna nazwa na działania szkodliwe lub niepożądane wytworzone za pomocą fałszywego specyfiku. Proszę poczytać na ten temat w internecie lub w książce Goldacre'a, to bardzo ciekawy temat.


szarley (54913 punktów)

>3. Nie docenia Pan możliwości ludzkiego umysłu. Kto może być zdrowy po zażyciu placebo, równie dobrze może zachorować po zażyciu nocebo. To specjalna nazwa na działania szkodliwe lub niepożądane wytworzone za pomocą fałszywego specyfiku. Proszę poczytać na ten temat w internecie lub w książce Goldacre'a, to bardzo ciekawy temat.

Podważam sposób argumentacji. Tylko tyle.
Marios8 (114 punktów)

>Właśnie udowodniłeś, że warto. Jeśli mam być zdrów dzięki placebo, to stanowczo jest to dla mnie lepsze rozwiązanie niż leki. Placebo nie ma działań ubocznych.
>Postaraj się o lepsze argumenta.

Sam fakt, że placebo (ciacha) na Ciebie działa i pomaga np. w poprawie samopoczucie - dowodzi, że znajdujesz się pod (może nawet i silnym) wpływem kościoła.

Człowiek znajdujący się pod silnym wpływem kogoś, czegoś może mieć problem z właściwą oceną tego kogoś, czegoś.

Tzn. że ty widzisz ten kościół zupełnie inaczej niż on wygląda.
Twoja wola - jak chcesz się zajadać placebo, ciasteczkowy potworku.
Jak sądzę będą Cię (lub powinny) razić słowa wyrażające obiektywną krytykę twojej religii. (bo burzą twój świat)
24-03-2014 06:32 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>Właśnie udowodniłeś, że warto. Jeśli mam być zdrów dzięki placebo, to stanowczo jest to dla mnie lepsze rozwiązanie niż leki. Placebo nie ma działań ubocznych.
>>Postaraj się o lepsze argumenta.
>Sam fakt, że placebo (ciacha) na Ciebie działa i pomaga np. w poprawie samopoczucie - dowodzi, że znajdujesz się pod (może nawet i silnym) wpływem kościoła.

1 Napisałeś
Cytat:
Podczas I wojny światowej cały odział żołnierzy (kilkadziesiąt osób) rozchorował się, biegunki, gorączka itp.
Oddziałem dowodził jakiś księciu. Księciu pośrodku obozu wojskowego ustawił kocioł z gotującą się wodą i zaczął przygotowywać tajemniczą miksturę.

W przeciwieństwie do leku, który przeważnie ma jakieś działanie uboczne, ta mikstura wyleczyła (wg Twoich słów)bez takich działań. Przekonałeś więc do stosowania placebo.

>Człowiek znajdujący się pod silnym wpływem kogoś, czegoś może mieć problem z właściwą oceną tego kogoś, czegoś.
>Tzn. że ty widzisz ten kościół zupełnie inaczej niż on wygląda.
Tak, człowiek znajdujący się pod silnym wpływem kościoła ma problem z rzetelną oceną kościoła, człowiek uprzedzony ma ten sam problem. Największy problem z rzetelną oceną, ma człowiek przekonany o własnej nieomylności i własnej zdolności do obiektywnej oceny.

>Twoja wola - jak chcesz się zajadać placebo, ciasteczkowy potworku.
>Jak sądzę będą Cię (lub powinny) razić słowa wyrażające obiektywną krytykę twojej religii. (bo burzą twój świat)
Lepiej ode mnie wiesz co mnie razi lub powinno? Lepiej ode mnie wiesz co może zburzyć mój świat?
Prorok!!!!
Jedno mogłoby mnie razić: słowa napisane z intencją obrazania, sprawienia przykrości, ale starając się kogokolwiek obrazić, nie burzysz niczyjego świata, pokazujesz tylko swój.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Pytanie czy warto być pod takim wpływem?
Nie warto, bo to uzależnienie od kogoś trzeciego, tego jakiegoś samozwańczego uzdrowiciela. Który wskutek przypadkowego powodzenia może podjąć uzdrowicielską działalność, więc społecznie taka utrata kontroli nad sobą nie jest dobra. Zresztą jeśli doskwiera nam czasem, że niektóre leki są na receptę, to i tutaj nie powinniśmy polubić zależności od osoby trzeciej. Jeśli już mamy obyć się bez medycyny, to lepiej taką pseudoterapię zaordynować sobie samodzielnie autosugestią, czy inną jakąś jogą.
Tennon Tennonowicz (6 punktów)
>Mojej koleżance ostatnio przydarzyła się dziwna sytuacja. Jest wychowana w rodzinie katolickiej,

>Co wy o tym sądzicie?

Fakty są takie (jeśli relacja jest precyzyjna), że twoja koleżanka zemdlała a następnie czuła się błogo po udzieleniu błogosławieństwa przez kontakt z ręką księdza iksińskiego.

Kolejne fakty to to, że koleżanka ta otrzymała takie a nie inne wychowanie.

Reszta to są i mogą być tylko hipotezy. Oczywiście istnieje mnóstwo ludzi, którzy nie rozumieją i nie są w stanie zrozumieć co to takiego hipoteza. I oni będą ten temat trywializować (ateistycznie, teistycznie albo np w jakiś inny prostacki sposób)

Ja osobiście uważam, że istnieje wiele możliwych wytłumaczeń tej zaistniałej sytuacji. Osobiście skłaniałbym się ku intepretacji nie powołującej się na interwencję bóstwa(choć nie wykluczam!) ale np na zdolności healerskie/magiczne kapłana lub na efekt zadziałania mechanizmów obronnych umysłu koleżanki w połączeniu z niecodziennym (bo nie co dzień się wszak mdleje) wydarzeniem w otoczeniu bliskich osób. Generalnie silne (i chyba odebrane przez koleżankę pozytywnie - błogość) przeżycie psychosomatyczne, które następnie trzeba ZINTERPRETOWAĆ. I voila... mamy wolność słowa. Niech każdy sobie dorobi ideologię.

Metauwaga:
W takich dziedzinach ciężko o obiektywność (o ile to wogóle możliwe) jeśli chodzi o formułowanie teorii i hipotez. Obiektywne są tylko fakty, ale tych jest mało i nikogo ich znajomość raczej nie zadowoli. Umysł domaga się wyjaśnień, bo co nie wyjaśnione, to budzi lęk.
Nie tylko wykształcenie osoby tłumaczącej ma tu znaczenie, ale i osobiste doświadczenia. W życiu zdarzają się czasem (niektórym) rzeczy, w które ciężko uwierzyć a jeszcze trudniej wyjaśnić. Ja wolę się czasem zatrzymać na poziomie intuicji, i unikać metod dyskursywnych. Strata czasu a i wrogów można sobie narobić (we wszystkich sektach) a guzy nabite przez katoli bolą tak samo jak przez antyklerykałów)

A może tego wydarzenia nie da się wyjaśnić racjonalnie??
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Derren Brown (ateista) robi podobne rzeczy, a nawet dużo więcej.
Jest to związane m.in. z pewnego rodzaju oddziaływaniem psychologiczno-terapeutycznym przy użyciu określonych technik. Ogólnie to cała wiedza, która nadal się rozwija: www.pracazcialem.pl/
Teraz rzeczony Derren Brown, zwróć szczególną uwagę na pierwszą minutę, czterdziestą sekundę:
www.youtub(*)SNfvPo&list=PLDD3C70BD335304BE

Polecam oglądnąć 6minutową całość, a może nawet cały program.
pozdrowienia

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
25-03-2014 11:35 
 Ocena 1 na 1
Tennon Tennonowicz (6 punktów)
>Derren Brown (ateista) robi podobne rzeczy, a nawet dużo więcej.
Dzięki za podlinkowanie tego filmiku z youtube
Ciekawa rzecz!
impactor (148 punktów)
>gdy ksiądz położył ręce na jej głowie, zemdlała i leżała przez jakieś 3 minuty czując się błogo.
>Co wy o tym sądzicie?

Sądzę, że powinieneś pokazać jej to:
www.youtube.com/watch?v=OUpraM3omTc

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365