Racjonalista - Strona głównaDo treści
Obrzezka

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
25-03-2014 22:27Grzegorz K (280 punktów)
(zablokowany)
Obrzezka
Ocena 1 na 1
Poniżej przedstawione dwa cytaty, to przyczynek do merituum temetu.

"Tajemnicze związki Żydów z szachami, widoczne gołym okiem w rankingach najwybitniejszych szachistów wszystkich czasów, są od lat przedmiotem niezliczonych spekulacji i pseudonaukowych teorii.
Czynników sprawczych, przesądzających o wyjątkowych predyspozycjach do gry na 64-polowej planszy, podzielonej na przemian na białe i czarne kwadraty, doszukiwano się już we wszystkim: specyfice Talmudu, skłonności do spekulatywnego myślenia, zdolnościach matematycznych i językowych, cechach religii żydowskiej, ale także w historii, ogólnych warunkach życia czy w strukturze zawodowej.
Równie często powoływano się na wykształcone historycznie odrębności psychologiczne, sprzyjające zdolnościom do tego typu rywalizacji, jakiej wymaga gra w szachy - połączenia doskonałej pamięci z inwencją intelektualną, koncentracją, cierpliwością i silną wolą. Nie trzeba dodawać, że zdecydowana większość tak konstruowanych wyjaśnień nie spełnia podstawowych wymagań logiki i naukoznawstwa. Do dziś na przykład nikt nie wyjaśnił, dlaczego spekulatywne albo psychiczne uzdolnienia przedstawicieli "narodu wybranego" nie objawiają się z podobną mocą,powiedzmy, przy grze w brydża sportowego." www.wykop.(*)eczalny-przypadek-szachofilii/

"Rzeczywiście, można mówić  o pewnej "nadreprezentacji" Żydów wśród noblistów.  Na przykład G. Cochran, J. Hardy, H. Harpending,  w "Natural History of Ashkenazi Intelligence" stwierdzają, że  Żydzi  aszkenazyjscy stanowią mniej niż 2% ludności Stanów Zjednoczonych,  wszyscy Żydzi około  0.25% ludności świata, a są posiadaczami aż 27% nagród Nobla w naukach ścisłych i  28%  w dziedzinie medycyny. 
W USA Żydzi są "nadreprezentowani" w medycynie przez ponad 230% w proporcji do ogólnej populacji Stanów, ponad 475% w psychiatrii, 299% w dentystyce, 265% w prawie i 238% w matematyce. Amerykańscy Żydzi są dwa razy liczniej reprezentowani wśród studentów uniwersyteckich, niż pozostałe grupy etniczne. Natomiast w szkołach uznawanych za najbardziej prestiżowe (Ivy League) są obecni pięciokrotnie silniej, niż by to wynikało z udziału procentowego Żydów w ogólnej populacji. 
Jak to wyjaśnić? 
Istnieje kilka teorii na ten temat. Naszym zdaniem przyczyna nie jest w żadnym stopniu wrodzona (genetyczna), ale wyłącznie kulturowa. Nawet gdy badania sugerują wyższeIQ u Żydów niż u innych grup etnicznych, to przyczyną jest wychowanie i środowisko, a nie geny. Żydzi są tacy, jakimi kształtują ich wartości zapisane w żydowskiej tradycji a ustanowione przez ich religię - judaizm [ traktat talmudyczny Pirke awot prawie dwa tysiące lat temu stwierdza: ein am haarec chasid ("nieuczony nie może być pobożny"].. Nawet gdy Żydzi nie są religijni, to jeżeli zostali wychowani w środowisku żydowskim, podlegali wpływom wartości, które przez tysiąclecia pielęgnował judaizm i które uczynił podstawą żydowskiego stylu życia oraz trwale zapisał w żydowskiej kulturowejświadomości i podświadomości." www.the614thcs.com/40.1304.0.0.1.0.phtml
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Grzegorz K (280 punktów)
(zablokowany)
Otóż, penis dziecka i później dorosłego człowieka po obrzezce jest, w wyniku braku osłonki, narażony na nieustanne podrażnianie połączeń nerwowych. (Penis jest najbardziej ukrwionym i wrażliwym na boźdzce dotykowe narządem). W wyniku czego, jest w bardzo minimalny (ale jednak) sposób, podrażniany, co powoduje równie minimalną, jednakże większą niż u innych ludzi - neurogenezę. I taki właśnie jest sens obrzezki.
Rozwinięcie tematu w załączniku.

[Załącznik]
26-03-2014 13:52 
 Ocena 2 na 2
Monentor (475 punktów)
(zablokowany)
>Otóż, penis dziecka i później dorosłego człowieka po obrzezce jest, w wyniku braku osłonki, narażony na nieustanne podrażnianie połączeń nerwowych. (Penis jest najbardziej ukrwionym i wrażliwym na boźdzce dotykowe narządem). W wyniku czego, jest w bardzo minimalny (ale jednak) sposób, podrażniany, co powoduje równie minimalną, jednakże większą niż u innych ludzi - neurogenezę. I taki właśnie jest sens obrzezki.

Hmm. A czy można posunąć się do stwierdzenia, że podrażnianie najbardziej unerwionego narządu, służy ciągłemu rozwojowi mózgu i to wpływa na inteligencje tego narodu? Na pewno nie jest to religia, dlatego od razu to odrzuciłem, choć religia sama w sobie w tym przypadku, uczy dróżności wśród Żydów... kolejne: choć też można twierdzić, że ta postawa wśród Żydów została wykształcona nie tyle, że poprzez religię, lecz przez ciąg historii i wiecznych dyskryminacji tego narodu - wzmocniona.
Badań nie ma, tegoż na logikę Was się pytam.

Nie wiem czy przykład, który teraz zaprezentuję będzie dobrym sposobem na opisanie takiej zależności, ale:

Bombardowanie mięśni ciężarami na siłowni wpływa na rozwój tkanki mięśniowej. Jak wiadomo, większa ilość tkanki mięśniowej - większa ilość unerwienia i ukrwienia mięśni. Przy rozwoju mięśni powstają dodatkowe końcówki nerwowe (chyba dobrze nazwałem). Zatem: - Jeżeli mózg musi "obsłużyć" większą ilość tkanki mięśniowej, to jego rozwój MUSI być adekwatny do rozwoju mięśni.

Może przykład trochę okrojony, ale lepszego nie znalazłem
Maciej Motuk (415 punktów)
>Bombardowanie mięśni ciężarami na siłowni wpływa na rozwój tkanki mięśniowej. Jak wiadomo, większa ilość tkanki mięśniowej - większa ilość unerwienia i ukrwienia mięśni. Przy rozwoju mięśni powstają dodatkowe końcówki nerwowe (chyba dobrze nazwałem). Zatem: - Jeżeli mózg musi "obsłużyć" większą ilość tkanki mięśniowej, to jego rozwój MUSI być adekwatny do rozwoju mięśni.
>Może przykład trochę okrojony, ale lepszego nie znalazłem

Tutaj akurat przykład trafiony jak kulą w płot. Dzięki treningowi unerwienie tkanki mięśniowej nie zwiększa się. De facto rozwój muskulatury wynika z przyrastania już istniejących komórek mięśni szkieletowych. Nie słyszałem, żeby jakiekolwiek nowe komórki przy tym powstawały.
31-03-2014 23:31 
 Ocena 3 na 3
embe (1266 punktów)
> I taki właśnie jest sens obrzezki.
Wątpię. Pomijając szereg efektów psychologicznych wynikających z obrzezania, od razu można stwierdzić, że obrzezanie nie wyjaśnia opisanej nadreprezentacji. Obrzezanie jest bowiem również masowe wśród innych ludów np. Arabów, a w innych grupach etniczno-religijny takiej nadreprezentacji nie ma.
Sprawę tą starałbym się raczej wyjaśnić bazując na doskonalonym na przestrzeni wieków, skodyfikowanym kulturowo i religijnie wsparciu wzajemnym w obrębie żydowskiej grupy społecznej (diaspory).
Sprawa jest jednak delikatna, bo sporo w tej społecznej mechanice sprzężeń zwrotnych. Antysemici twierdzą, że ich przekonania i działania są tylko formą uzasadnionej obrony społecznej przed dominacją grupy żydowskiej. Tyle, że antysemityzm wytwarza potencjał, który tylko dookreśla tożsamość grupową i wsparcie wzajemne. Wielu antysemitów rozumie te relacje. Wielu z nich w rozpaczy nad beznadzieją uzasadnienia swojej intelektualnej pozycji, tak chętnie nadstawia ucha na pomysły rozwiązań ostatecznych..
W mojej opinii współcześni Żydzi są bardziej produktem dwudziestu wieków antysemityzmu, niźli własnego, zaplanowanego i nieskrępowanego rozwoju. Innymi słowy, nic tak bardzo Żydom nie nadało społecznego znaczenia i pozycji jak antysemityzm.
Grzegorz K (280 punktów)
(zablokowany)
Aspektu psychologicznego na zagadnienie nie można wykluczyć, ale czy miał on aż tak determinujące znaczenie to bardzo wątpię. Więc wszystko to o czym wcześniej pisałem, plus wpływ genetyki, nie ma wpływu, zaś "skutek reorganizacji korowej po utracie wrażliwości na postrzeganie i rozumowanie" - tak?

W kompleksie sakralnym w Nabta Playa (5500 - 3500 r. p.n.e.) nie było jeszcze hebrajczyków, antysemityzmu tym bardziej.
Kobiety są najbardziej prześladowanym "narodem" na świecie już od kilku milionów lat i jakoś specjalnie dyskomfort życia w nieustannym stresie nie spowodował akceleracji inteligencji.
niestadny (2492 punktów)

Sprawa jest prosta: Żydzi są narodem wybranym.

stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/
26-03-2014 18:59 
 0 na 4
diogenes (42753 punktów)
>Żydzi są narodem wybranym.

Zwłaszcza w Polsce mają stałą rzeszę i wyznawców i wyborców.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
kogut59 (3090 punktów)
>Naszym zdaniem 
Czyim zdaniem ? Ciekawe
Grzegorz K (280 punktów)
(zablokowany)
Posłużyłem się cytatem, link wyjaśnia kto jest autorem.

www.the614thcs.com/stowarzyszenie.phtml
pawel_wr (4297 punktów)
> Do
>dziś na przykład nikt nie wyjaśnił, dlaczego spekulatywne albo psychiczne uzdolnienia
>przedstawicieli "narodu wybranego" nie objawiają się z podobną mocą,powiedzmy, przy grze w brydża
>sportowego."

Jeśli znajdziesz odpowiedź,dlaczego Azjaci są
mistrzami w grę GO ? , to sam wydedukujesz,
dlaczego Żydzi są kiepscy w brydża.


Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
26-03-2014 07:14 
 Ocena 2 na 2
Ulderico (19376 punktów)
(zablokowany)

O ile mi wiadomo, to Żydzi też są rodowitymi Azjatami.

"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
Grzegorz K (280 punktów)
(zablokowany)
A lekcje odrobiłeś?
Ulderico (19376 punktów)
(zablokowany)
>A lekcje odrobiłeś?

A dlaczego pytasz?


"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
26-03-2014 15:36 
 Ocena 2 na 2
pawel_wr (4297 punktów)
>?
>A dlaczego pytasz?

Może dlatego,że kto pyta, nie błądzi ?

Autor wątku o wpływie obrzezania na inteligencję
coraz bardziej się zapętla w swoich wywodach......

Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
Ulderico (19376 punktów)
(zablokowany)

>Może dlatego,że kto pyta, nie błądzi?

A dlaczego tak sądzisz?

>Autor wątku o wpływie obrzezania na inteligencję coraz bardziej się zapętla w swoich wywodach.

A co Ci to przeszkadza?

"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
26-03-2014 19:43 
 Ocena 1 na 1
pawel_wr (4297 punktów)

>>Autor wątku o wpływie obrzezania na inteligencję coraz bardziej się zapętla w swoich wywodach.
>A co Ci to przeszkadza?

Znowu pytasz ?
Twoja żądza wiedzy jest zniewalająca...

Nie ma związku miedzy obrzezaniem a poziomem inteligencji.
Poczytaj nieco literatury przyrodniczej, a potem spoleczno-politycznej, to dowiesz się, dlaczego np. emigranci żydowscy z Europy Srd.-Wsch. odnieśli
tak spektakularny sukces w USA.

Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
Ulderico (19376 punktów)
(zablokowany)

>Znowu pytasz?

Dlaczego znowu? Po prostu pytam.

>Twoja żądza wiedzy jest zniewalająca...

Tak sądzisz?

>Nie ma związku miedzy obrzezaniem a poziomem inteligencji.

A między poziomem inteligencji a obrzezaniem też?

>Poczytaj nieco literatury przyrodniczej, a potem spoleczno-politycznej, to dowiesz się, dlaczego np. emigranci żydowscy z Europy Srd.-Wsch. odnieśli tak spektakularny sukces w USA.

Chodzi o to, że zawsze sprzedawali najlepszą heroinę na Manhattanie?
nypost.com(*)-gets-up-to-5-years-in-prison/

"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
pawel_wr (4297 punktów)

>>Nie ma związku miedzy obrzezaniem a poziomem inteligencji.
>A między poziomem inteligencji a obrzezaniem też?

A jak myślisz ?

Jest , czy nie ?

Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
Ulderico (19376 punktów)
(zablokowany)

Panie kochany, za kogo Pan mnie masz? Czy sądzisz Pan, że ja nie mam niczego innego na głowie, jak tylko cały czas rozmyślać o penisach i napletkach?


"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
Grzegorz K (280 punktów)
(zablokowany)
>>>Nie ma związku miedzy obrzezaniem a poziomem inteligencji.

Tematyka pierwszego cytatu jest dość "wrażliwa" - zdecydowanie dla dorosłych, ale lepszego nie udało mi się na razie odszukać - na tym poprzestanę. Drugi cytat dopełnia - potwierdza tezę, iż jest związek miedzy obrzezaniem a poziomem inteligencji. Konkretne przykłady - dowody a nie zabawa w zaprzeczanie.

1.
"Witam, szkoda, ze temat zamarł - sądzę, że bardzo przydatny temat - sam gdzieś kiedyś w internecie (nie pamiętam, czy czasami nie był to jakiś anglojęzyczny profesjonalny serwis internetowy dużo czytałem na temat przyzwyczajenia się do chodzenia z odsłoniętą żołędzią (niesie to bardzo wiele korzyści pokrywających się z tymi, które płyną z obrzezania, a zarazem nie przynosi skutków ubocznych).
Sam od roku chodzę z odsłoniętą żołędzią (mam 25 lat) i bardzo sobie to chwalę. Dodam, że współżyłem z kobietami zarówno przed, jak i po tym, kiedy się na to zdecydowałem. Ale po kolei. Na początku nie było łatwo - główka ocierała się o bieliznę powodując nieprzyjemne doznania i zarazem wywołując niechciany wzwód (najgorszy był pierwszy tydzień). Później nastąpiła znaczna poprawa - rzadsze wzwody, mniej intensywne odczucia podczas chodzenia związane z pocieraniem o bieliznę. Po ok miesiącu zanikły jakiekolwiek nieprzyjemne odczucia, a nawet pojawiły się przyjemne..." f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=4547580

2.
"Jak dowodzą naukowcy, u kopulujących myszy znacznie zwiększyła się produkcja neuronów (podstawowych elementów układu nerwowego) w hipokampie - elemencie mózgu, który jest odpowiedzialny za pamięć długotrwałą.

Kiedy odizolowano myszy od siebie - ten proces znacznie zmalał. Naukowcy twierdzą więc, że intymny kontakt z drugim osobnikiem prowadzi do zwiększenia procesu produkcji neuronów, a w konsekwencji to wzrostu naszej inteligencji.
Dalsze dowody na poparcie tezy stawianej przez amerykańskich naukowców pochodzą z badań przeprowadzonych przez Uniwersytet Konkuk w Korei Południowej. Tamtejsi badacze również twierdzą, że dzięki zwiększonej produkcji podstawowych elementów układu nerwowego w tym konkretnym obszarze mózgu pamięć długotrwała się poprawia, a więc poprawia się również nasz intelekt.
Podobne badania przeprowadził w 2004 roku Werner Habermehel z hamburskiego Instytutu Badań Medycznych. Badania amerykańskich psychologów jedynie potwierdziły jego odkrycia. Jak twierdził Habermehel regularne współżycie płciowe w znacznym stopniu wspomaga naszą inteligencję.

Seks pobudza nie tylko ciało człowieka, ale także umysł, a wydzielane przy tym większe dawki adrenaliny i kortizolu stymulują aktywność szarych komórek mózgu - relacjonuje badania niemieckiego badacza magazyn Unicum Campus.
- Seks wpływa dodatnio na naszą inteligencję, ponieważ to, czego w jego trakcie doświadczamy, możemy wykorzystywać później w innych sferach naszego życia - twierdzi Werner Habermehl." facet.inte(*)nasza-inteligencje,nId,1111955
28-03-2014 17:04 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Seks pobudza nie tylko ciało człowieka, ale także umysł

Nie zapominajmy o żołądkach: niektórzy wymiotują.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
28-03-2014 17:48 
 Ocena 1 na 1
Grzegorz K (280 punktów)
(zablokowany)
Uważaj, bo możesz trafić w swego ojca!
pl.wikiquote.org/wiki/Diogenes_z_Synopy
diogenes (42753 punktów)
>W USA Żydzi są "nadreprezentowani" w medycynie...

A w Polsce, jak wieść gminna niesie, są "nadreprezentowani" w polityce. Rostowski czy Balcerowicz np. zdecydowanie powinni zostać szachistami, a nie ekonomistami. Innym z pewnością lepiej zrobiłyby warcaby.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
26-03-2014 11:39 
 Ocena 2 na 2
pawel_wr (4297 punktów)

>A w Polsce, jak wieść gminna niesie, są "nadreprezentowani" w polityce.

Chyba tzw. katolicka wieść gminna....

Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
Monentor (475 punktów)
(zablokowany)
>>A w Polsce, jak wieść gminna niesie, są "nadreprezentowani" w polityce.
>Chyba tzw. katolicka wieść gminna....

Czaicie się ze słowami jak kobieta z zakupami... Choć myślę, że kobiety są bardziej zdecydowane kiedy wchodzą do sklepu

Prowincja tak twierdzi, a prowincja to wszędzie gdzie zacofanie, szarlataneria, ciemnogród itd.. Po co rozdrabniać się na katolicką, muzułmańską itd.. ? To wydaje się tak prymitywne. Chciałeś dosr*ć dla katolika, a muzułmanin by dzisiaj zabił za to kolejną niewierną istotę... bo krytyka jego nie objęła i czuje się lepszy. Jak krytykować to wszystkich i za konkretne działania, jeżeli są ku temu powody. Ja nie jestem w stanie skrytykować katolika za jego poglądy. Jestem za to w stanie skrytykować źródło tejże nazwy, tejże głupoty. Ludzie się różnią inteligencją, jednego system wiary omota, drugiego nie - na tym forum wielu takich. Katolikowi należy się współczucie, a obecnie prowadzona jest walka z nimi - jako ludźmi, a nie ze źródłem występowania tego problemu.
Uogólnienie jest tutaj zaletą, bo z czasem, możesz zostać oskarżony o prześladowanie katolików

PS. Proszę nie mylić uogólnienia w nauce.
Tadeusz Kotarbiński powiedział jak dobrze kojarzę, że uogólnienie jest największym wrogiem nauki.
Fizyk (17637 punktów)
> Naszym zdaniem przyczyna nie jest w żadnym stopniu wrodzona (genetyczna), ale wyłącznie kulturowa.

To wygląda na chciejstwo wynikające z ignorancji. Badania naukowe wykazują wyraźne różnice w zestawie genów różnych populacji Żydów. en.wikipedia.org/wiki/Genetic_studies_on_Jews
26-03-2014 11:41 
 Ocena 2 na 2
maceox (6766 punktów)
>> Naszym zdaniem przyczyna nie jest w żadnym stopniu wrodzona (genetyczna), ale wyłącznie kulturowa.
>To wygląda na chciejstwo wynikające z ignorancji. Badania naukowe wykazują wyraźne różnice w zestawie genów różnych populacji Żydów. en.wikipedia.org/wiki/Genetic_studies_on_Jews
Przepraszam, ale wydaje mi się, że chodziło o uzasadniene nadreprezentacji Żydów wśród noblistów i zawodów wymagających szczególnie wysokich kompetencji. Ze swej strony dodałbym również słynnych muzyków.

Pański post podkreślający różnorodność genetyczną właśnie tylko potwierdza, że przyczyna nie jest genetyczna.

Chyba że czegoś nie zrozumiałem?
Tak jak zasadniczo nie do końca chyba rozumiem intencji autora wątku, który w kolejnym wpisie:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,613675#w613680
już sobie robi jaja nie wiedząc przy tym, że na świecie obrzezanych jest szacunkowo pomiędzy 25% a 33% mężczyzn w całej ludzkiej populacji - w związku z czym nie dotyczy to akurat szczególnie tylko Żydów.
26-03-2014 12:51 
 Ocena 2 na 2
paganus (731 punktów)
>Pański post podkreślający różnorodność genetyczną właśnie tylko potwierdza, że przyczyna nie jest genetyczna.

A może przyczyną są po prostu pieniądze. Od stuleci, w rękach rodzin żydowskich znajduje się olbrzymi majątek. Nauka kosztuje, więc ten kto ma pieniądze, w większym stopniu może zagwarantować wykształcenie swoim dzieciom. Wykształcenie nie jest równoznaczne z inteligencją, ale bez wykształcenia wiele drzwi pozostaje zamkniętych.
W czasach, kiedy KrK miał monopol na wiedzę/naukę, próżno było szukać w Europie żydowskich naukowców.

Ja swoje poglądy mam, ale teraz czasy takie, że na wszelki wypadek się z nimi nie zgadzam.
26-03-2014 14:22 
 Ocena 1 na 1
Grzegorz K (280 punktów)
(zablokowany)
1. Cytat
"Eugenika z naukowego punktu widzenia.
Z punktu widzenia współczesnej genetyki eugenika jest uznawana za pseudonaukę, jej twórcy nie mogli mieć świadomości na jak wątłych podstawach naukowych była ona oparta (struktura kodu DNA została odkryta w 1953). Współcześnie jest pewne, iż nawet bardzo dokładne zastosowanie zasad eugeniki w celu wyeliminowania z populacji wadliwych genów jest pozbawione większego sensu, wpływa na to kilka elementów:
Wskutek zjawiska tzw. zrównoważonego polimorfizmu dochodzi do cyklicznego odtwarzania patologicznych genów w populacji.
Większość chorób genetycznych ma charakter monogeniczny (przyczyną dysfunkcji jest jeden wadliwy gen) i wywołana jest przez tzw. geny recesywne, które z kolei ujawniają się tylko u homozygot (osobnik z dwiema kopiami recesywnego genu), a jednostki heterozygotyczne (jedna kopia genu recesywnego), przeważające w każdej populacji, przekazują geny recesywne swojemu potomstwu, które staje się nosicielami wadliwego genu - choroby genetyczne i wadliwy materiał genetyczny krążą zatem w populacji w formie ukrytej, gdyż nie da się ich wcześniej wykryć, dopóki nie nastąpi homozygota. Z tego punktu widzenia selekcja metodami eugenicznymi jest bezcelowa - aby była ona skuteczna należałoby zastosować tzw. selekcję absolutną, czyli nie dopuszczać do rozrodu żadnego osobnika dotkniętego chorobą genetyczną przez kilkadziesiąt pokoleń. Obliczono, iż potrzeba 22 pokoleń tego typu selekcji (czyli ok. 450-500 lat) - wtedy uzyskano by zmniejszenie częstości występowania danej choroby dziedzicznej z 1 do 0,1%. Natomiast dalsze obniżenie częstości występowania choroby do 0,01% wymagałoby zastosowania takiej selekcji przez 68 pokoleń (ok. 1300-1400 lat)." pl.wikipedia.org/wiki/Eugenika

2. Cytat.
"I tu znowu przytoczę pana profesora. Teoretyzuje, że anatomia rasy czarnej pozwala na rozwijanie szybszych prędkości. I tu znowu pojawia się pytanie, to dlaczego tak mało sprinterów jest z krajów Afryki.
[...] Twierdzenie to usłyszałam również niedawno oglądając dokument nt. sprinterów. Padło ono z ust trenera Francuza Christophe'a Lemaitre'a- jedynego białego sprintera z sukcesami. Ok, ok, już mówię co to za twierdzenie. Nienaturalna selekcja.
Pewnie nie ja jedna zauważyłam kto przeważnie jest w finałach sprinterskich. USA i wysepki karaibskie: Jamajka, Trynidad & Tobago, Bahamy, Antigua, St.Kitts & Nevis, Barbados. To potomkowie niewolników. A morderczy rejs przez Atlantyk przetrwać mogły tylko najsilniejsze jednostki. Ponadto, to słyszałam tu kilkakrotnie ale nie wiem na ile to prawda, na Jamajkę trafiali najkrąbrniejsi osobnicy. Podobno dlatego, że na Jamajce byli najbiedniejsi plantatorzy w 'okolicy', byli ostatnimi w kolejce." annajamaic(*)jamajczycy-tak-szybko-biegaja/

3. Cytat.
"Amerykański genetyk Harry Ostrer ogłosił, że Żydzi mają wspólne DNA. Sformułowanie profesora wywołało gorącą dyskusję na świecie
"Żydowskie geny mają Żydzi z Europy (Aszkenazyjczycy) oraz Żydzi z Bliskiego Wschodu (Sefardyjczycy). Co świadczy, że są ze sobą spokrewnieni. Według wyliczeń Ostera 80 proc. żydowskich mężczyzn i 50 proc. kobiet ma kod genetyczny świadczący o tym, że wywodzą się z Bliskiego Wschodu" - podaje dziennik "Rzeczpospolita".
Wg. Ostrera Żydzi byli w stanie zachować "czystość genetyczną" dlatego, że ich "społeczności były niezwykle homogeniczne. Szczególnie Żydzi aszkenazyjscy niechętnie mieszali się ze swoimi chrześcijańskimi sąsiadami w Polsce czy na Węgrzech".
Ponadto prof. Ostrer dowodzi, że ze względu na swoją homogeniczność Żydzi mają większy iloraz inteligencji IQ niż pozostała część społeczeństwa amerykańskiego." izrael.org(*)arry-ostrer-dowodzi-e-tak.html

Od ilu pokoleń zabiegu cirkumcisio - (pl.wikipedia.org/wiki/Obrzezanie dokonuje się w Ameryce Południowej, w Stanach Zjednoczonych, na Borneo, itd, przy zachowaniu ciągłości (homogenicznosci) pokoleń, oraz w warunkach nienaturalnej selekcji? 68 pokoleń to jeszcze mało, o wiele za mało, na skutek. Czy w Korei Południowej, Filipinach Tradycja obrzezki kontynuowana jest od 200 pokoleń?
26-03-2014 18:52 
 Ocena 2 na 2
Fizyk (17637 punktów)
> Pański post podkreślający różnorodność genetyczną właśnie tylko potwierdza, że przyczyna nie jest genetyczna.

Dlaczego potwierdza? Przecież tak by było, gdyby różnic genetycznych nie było, ale różnice są. W miarę postępu badań genetycznych coraz więcej mamy dowodów na to, że różnice intelektualne między ludźmi są w dużym stopniu uwarunkowane genetycznie. Filozoficzna hipoteza tabula rasa jest obecnie nie do utrzymania.
27-03-2014 12:29 
 Ocena 2 na 2
maceox (6766 punktów)
>> Pański post podkreślający różnorodność genetyczną właśnie tylko potwierdza, że przyczyna nie jest genetyczna.
>Dlaczego potwierdza?
Dlatego, że napisał Pan:
Cytat:
Badania naukowe wykazują wyraźne różnice w zestawie genów różnych populacji Żydów.

Sądzę, że aby potwierdzić, że przyczyna statystycznie częstszego osiągania przez Żydów najwyższego poziomu w danych dziedzinach jest genetyczna należałoby wykazać po pierwsze, że Żydzi jako grupa są genetycznie odmienni od osób niebędących Żydami.
Po drugie należaloby wykazać, że właśnie to, co u Żydów byłoby genetycznie odmienne prowadzi do ich większej sposobności osiągania intelektualnych szczytów.

Ale skoro wiemy już, że Żydzi w sposób wyraźny różnią się genetycznie już miedzy sobą, to co najmniej uprawdopodabnia to wniosek, że to jednak nie ich geny są odpowiedzialne za ich sukcesy.

Przyznaję, że nie obala to całkiem tezy o genetycznej podstawie tych osiągnięć, gdyż wciąż jest możliwe - pomimo istnienia między nimi różnic - że częściej od innych dysponują - w uproszczeniu mówiąc - "genem inteligencji", ale wówczas to właśnie należaloby wykazać. Tymczasem podkreślanie różnic między nimi osłabia tę tezę.

Wskazany przez Pana artykuł:
en.wikipedia.org/wiki/Genetic_studies_on_Jews
dotyczy natomiast zasadniczo ich geograficznego pochodzenia w historii, a nie genetycznych uzasadnień dla ich osiągnięć.

Znalazlem ciekawy artykuł na ten temat, aczkolwiek zastanawiam się, czy te hipotezy nie są zbyt pochopne:
www.newsweek.pl/geniusz-zydowski,44686,1,1.html

>W miarę postępu badań genetycznych coraz więcej mamy dowodów na to, że różnice intelektualne między ludźmi są w dużym stopniu uwarunkowane genetycznie. Filozoficzna hipoteza tabula rasa jest obecnie nie do utrzymania.
Z tym się całkowicie zgadzam, tyle że w tym temacie powstaje kwestia, czy rzeczywiście - tak ogólnie - Żydzi dysponują częściej od innych akurat genetycznymi uwarunkowaniami sprzyjającymi osiągnięciom intelektualnym?
Polecam również wypowiedź Big_Zyda:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,571706#w578811
A szczególnie poniższy fragment:

Cytat:
>Tak, przed 1939 rokiem co dziesiąty polski obywatel był z pochodzenia Żydem.
Nie, Panie Andrzeju. Przed 1939 rokiem co dziesiąty polski obywatel po prostu był Żydem, wcale nie "z pochodzenia". Żeby co dziesiąty polski obywatel z pochodzenia był Żydem, to by przynajmniej jeszcze z pięciu Holokaustów trzeba było.
Po kolei trzeba by eliminować Lewickich, Lewińskich, Białostockich, Krakowskich, Warszawskich, Kijowskich, Kijewskich, Grodzieńskich, Błońskich, Kaliskich, Nawrockich, Wolskich, Dobrowolskich, Nowackich, Nowickich, Nowakowskich, Styczyńskich, Lutowskich, Lutyńskich, Marczyńskich, Marczewskich, Kwiecińskich, Kwietniewskich, Majewskich, Czerwińskich, Lipczyńskich, Lipskich, Lipińskich, Sierpińskich, Wrzesińskich, Pażdzierskich, Listopackich, Grudzińskich, Grudniewskich, Grudzieńskich, Krzyżewskich, Krzyżańskich, Krzyżanowskich, Średnickich, Piątkowskich, Sobocińskich, Sobotowskich, Niedzielskich, Poniedzielskich...
A zważywszy, że nawet wsród osób o nazwiskach spoza powyższej listy w ciągu tylko dziesięciu pokoleń od siebie (marne 200 lat z groszami), każdy miał 1 matkę, 2 babki, 4 prababki, 8 praprababek, 16 prapraprabek, 32 prapraprapra, 64 praprapraprapra, 128 prapraprapraprapra, 256 praprapraprapraprapra i 512 praprapraprapraprapraprababek i po prostu nie ma możliwości, by któraś z nich jednego z ww. nazwisk z domu nie nosiła... to ja perspektywy aryzacji Polski jakoś czarno, kurde, widzę...


... Tylko, że Ci Lipscy i Sobocińscy jakoś już kruca fuks rzadziej noble dostają ...

Pozdrawiam

P.S. Tak naprawdę to mało znam się na tym co i jak należy wykazywać, ale staram się kombinować logicznie opierając się na fragmentarycznej wiedzy. To forum traktuję jako inspirację. Bliskie jest mi wezwanie profesora Haralda Lescha (astrofizyka popularyzującego naukę w niemieckiej telewizji): "sami sprawdzajcie wszystko co mówię!". I dlatego dopytałem, gdy miałem wątpliwości.
28-03-2014 11:24 
 Ocena 4 na 4
Fizyk (17637 punktów)
>>> Pański post podkreślający różnorodność genetyczną właśnie tylko potwierdza, że przyczyna nie jest genetyczna.
>> Dlaczego potwierdza?
> Dlatego, że napisał Pan:
> Cytat:
Badania naukowe wykazują wyraźne różnice w zestawie genów różnych populacji Żydów.

Chyba źle się wyraziłem. Chciałem powiedzieć, że te różne populacje Żydów różnią się genetycznie od populacji innych narodowości.

> Sądzę, że aby potwierdzić, że przyczyna statystycznie częstszego osiągania przez Żydów najwyższego poziomu w danych dziedzinach jest genetyczna należałoby wykazać po pierwsze, że Żydzi jako grupa są genetycznie odmienni od osób niebędących Żydami.

To zostało wykazane. en.wikiped(*)tage_of_non-Jewish_populations

> Po drugie należaloby wykazać, że właśnie to, co u Żydów byłoby genetycznie odmienne prowadzi do ich większej sposobności osiągania intelektualnych szczytów.

A to jest dużo trudniejsze. Mamy tylko poszlaki, ale nie dowody. Ale również tej hipotezy badania genetyczne nie obaliły.

> Znalazlem ciekawy artykuł na ten temat, aczkolwiek zastanawiam się, czy te hipotezy nie są zbyt pochopne:
> www.newsweek.pl/geniusz-zydowski,44686,1,1.html

Owszem, ciekawy artykuł i śmiały w swych hipotezach. Najbardziej zaskoczyła mnie teza, że drogą do nagród Nobla są pogromy.
28-03-2014 23:21 
 Ocena 3 na 3
maceox (6766 punktów)
>> Znalazlem ciekawy artykuł na ten temat, aczkolwiek zastanawiam się, czy te hipotezy nie są zbyt pochopne:
>> www.newsweek.pl/geniusz-zydowski,44686,1,1.html
>Owszem, ciekawy artykuł i śmiały w swych hipotezach. Najbardziej zaskoczyła mnie teza, że drogą do nagród Nobla są pogromy.
Tu jest to przedstawione chyba w nieco bardziej wyważony sposób:
en.wikiped(*)/Ashkenazi_Jewish_intelligence

Sądzę jednak, że nawet najlepsze genetyczne wyposażenie niewiele da bez osobistego zaangażowania jednostki. Inspirację do takiego zaangażowania najłatwiej chyba znaleźć w środowisku, w którym się wyrasta i to już jest rola czynników kulturowych.

A z tymi noblami to chyba czasem i wystarczy ... trochę szczęścia. Jeśli dobrze doczytałem, to odkrywcy promieniowania tła bawili się akurat anteną i zupełnie nie mieli pojęcia, co to za szum, którego się nie dało usunąć...
30-03-2014 12:05 
 Ocena 6 na 6
Fizyk (17637 punktów)
> Tu jest to przedstawione chyba w nieco bardziej wyważony sposób:
> en.wikiped(*)/Ashkenazi_Jewish_intelligence

Tak, całkiem rzeczowy artykuł i ma dobre odnośniki.

> Sądzę jednak, że nawet najlepsze genetyczne wyposażenie niewiele da bez osobistego zaangażowania jednostki.

Chęć osobistego zaangażowania jednostki też w pewnym stopniu jest uwarunkowana genetycznie...

> Inspirację do takiego zaangażowania najłatwiej chyba znaleźć w środowisku, w którym się wyrasta i to już jest rola czynników kulturowych.

... co również wpływa na kulturę społeczeństwa.

> A z tymi noblami to chyba czasem i wystarczy ... trochę szczęścia. Jeśli dobrze doczytałem, to odkrywcy promieniowania tła bawili się akurat anteną i zupełnie nie mieli pojęcia, co to za szum, którego się nie dało usunąć...

Owszem, aby odkryć coś nowego, trzeba mieć dużo szczęścia, ale samo szczęście nie wystarczy. Przede wszystkim trzeba mieć wiedzę sięgającą choćby małego wycinka granic obecnego poznania, doświadczalną możliwość rozszerzenia tej wiedzy, no i cierpliwość w tropieniu przyczyn najdrobniejszych niezgodności wiedzy z doświadczeniem. A tych drobnych niezgodności zazwyczaj jest mnóstwo, niemal wszystkie mające banalne przyczyny spowodowane niedokładnością aparatury doświadczanej lub uproszczeniami modelu teoretycznego. Gdyby Penzias i Wilson zbyt mało znali się na radioastronomii, gdyby nie mieli super-czułej anteny, gdyby nie chciało im się czyścić tej anteny z kup gołębi, to nagrody Nobla by nie dostali.

A co do głównego tematu, Arno Allan Penzias jest Żydem, który jako dziecko został uratowany z hitlerowskich Niemiec.
Monentor (475 punktów)
(zablokowany)
>[...] to przyczyną jest wychowanie i środowisko, a nie geny. [...]

Nie zgadzam się z tą częścią Twojej wypowiedzi. Geny w większym stopniu decydują o tym jaki człowiek będzie w przyszłości. Mówią o tym trzy prawa genetyki behawioralnej, które określają konkretny wpływ środowiska, wychowania i genów na dalsze cechy danego osobnika.
26-03-2014 14:47 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>Geny w większym stopniu decydują o tym jaki człowiek będzie w przyszłości. Mówią o tym trzy prawa genetyki behawioralnej, które określają konkretny wpływ środowiska, wychowania i genów na dalsze cechy danego osobnika.

Z akcentem na "cechy danego osobnika". W genach nie jest zapisane środowisko, w którym geny bedą się ujawniać. Nawet boskie geny nie pomogą w środowisku uniemożliwiającym ich uaktywnienie się. Tryb życia może włynąć na geny i je "przechytrzyć": badania nad genem otyłości FTO wśród ciężko pracujących amiszy i ludzi uprawiających aktywny tryb życia (zmniejszenie ryzyka otyłości).


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
26-03-2014 22:41 
 Ocena 1 na 1
Monentor (475 punktów)
(zablokowany)
>Z akcentem na "cechy danego osobnika". W genach nie jest zapisane środowisko, w którym geny będą się ujawniać. Nawet boskie geny nie pomogą w środowisku uniemożliwiającym ich uaktywnienie się. Tryb życia może wpłynąć na geny i je "przechytrzyć": badania nad genem otyłości FTO wśród ciężko pracujących amiszy i ludzi uprawiających aktywny tryb życia (zmniejszenie ryzyka otyłości).

Z pewnością sposób życia ma wpływ na przekazywane geny potomkom, ale żeby więcej powiedzieć w tym temacie - musimy poczekać na kolejne badania, aby zrozumieć dokładnie zależność mechanizmu przekazywania genów, a stylem życia rodziców oraz wielu innych czynników, które mogą, lecz nie muszą mieć wpływ na geny potomka. Przeze mnie reprezentowany jest stały mechanizm, lecz czy jedno drugie może zastąpić lub wykluczyć?. Załóżmy rodzice alkoholicy - większe ryzyko u dzieci występowania chorób czy nawet: ja to nazywam - "szerszym rozstawieniem oczu" niż u dzieci z rodzin, które nie nadużywają alkoholu. Dzięki za podrzucenie informacji o FTO.

Tak się zastanawiam... Dlaczego jem banany, małpa pierwotnie ze mnie
Grzegorz K (280 punktów)
(zablokowany)
>Tak się zastanawiam... Dlaczego jem banany, małpa pierwotnie ze mnie
Cytat:
"Nieograniczona czasowo aktywność seksualna. Szczególnie ważna była przemiana naszej receptywności seksualnej (aktywności), która z krótkotrwałej, ograniczonej do okresu rui - stała się całoroczna, totalna. Autor pokazuje, jak mogło dojść do tych przekształceń, odwołując się do porównania z naszymi zwierzęcymi krewniakami - szympansami bonobo, u których zapoczątkowany został podobny proces. Wydłużenie okresu receptywności i aktywności seksualnej dotyczy też mężczyzn. U ssaków tylko ruja samic daje okazję do przejawiania zachowań seksualnych, poza rują i samice, i samce są obojętne seksualnie."
homo-eroti(*)rne/7-o-czym-mowi-ksiazka.html

Jak to wynika z badań naukowych - mózg dorosłego człowieka może produkować nowe neurony. Wiadomo, że w stadium rozwoju płodowego i w czasie dojrzewania, najważniejszym stymulatorem tego procesu są hormony - głównie testosteron, który z kolei ma nierozerwalny związek z ruchem fizycznym (nasilenie neurogenezy u osobników mających dużo ruchu - doświadczenie z myszami). I dalej, jak najczęstsze, jak najdłuższe ograniczanie wpływu współczulnego układu nerwowego, automatycznie zwiększa wpływ przywspółczulnego układu, co powoduje skutki podobne do wysiłku fizycznego. Czy osiągnie się to poprzez bezpośrednią stymulację - onanizm, czy pośrednikiem tej stymulacji są wyobrażenia kobiety, czy będzie to wynikiem powstrzymywania się od ejakulacji, czy też dzięki ćwiczeniom fizycznym, których "walory" są bardzo różnorodne (stan mistycznej ekstazy), to ma to swoje niebagatelne znaczenie. Notabene, ten jakże wstydliwy lecz w określonych sytuacjach naturalny stymulator, tak skuteczny u Bonobo i oczywiście u człowieka - onanizm, zauważalny jest nie tylko u tych dwu, zróżnicowanych pod względem IQ, gatunków. Jeśli weźmiemy "pod lupę" pozostałe gatunki ssaków, to okaże się że walenie (delfiny, humbaki), słonie, jak wskazują na to liczne dowody, zachowują się podobnie jak Bonobo (oczywiście w znacznie bardziej symboliczny sposób). Ich inteligencja i więzi społeczne są wprost proporcjonalne do czasu jaki poświęcają na "nieprzyzwoite" stymulacje. Z tego wszystkiego wynika kolejny wniosek, iż człowiek, czy też stworzenie z którego ukształtował się człowiek, swoją pozycję na szczycie Królestwa Zwierząt zawdzięcza dobrodziejstwu akceleracji neurogenezy.

joemonster.org/art/22780
ulubiency.(*)3,wiadomosc.html?ticaid=112774
4wymiar.blox.pl/2008/10/Penisa-glaskanie.html
i. o. (1269 punktów)
Szachistą nikt się nie rodzi, zostaje się nim na skutek długich lat treningów. Pytanie prędzej powinno brzmieć, dlaczego żydowscy rodzice pchają swoje dzieci do ćwiczeń a inni nie. Podobnie jest ze szkołami. Też nikt sam z siebie ich nie pokończył. Nikt sam z siebie nie dostał się na dobrą uczelnię i nie zdobył dobrego zawodu. A przynajmniej mało kto. Zawsze jakoś wynika to z tradycji środowiska w jakim ktoś się wychował. O różnych innych aspektach dostawania się do dobrych szkół a potem do dobrej pracy, w stylu listy polecające, korepetycje, itp, nie wspominając.

Życie we wspólnocie religijnej ma bardzo dużo pozytywów. Nie bez powodu tak trudno ludzi przekonać do ateizmu i do odejścia od wspólnoty. One wszystkie de facto są sektami, rządzącymi się sekciarskimi prawami. I jak każde sekty bardzo dbają o swoich wyznawców, zwłaszcza tych lojalnych.
I nie potrzeba do tego ani narodu wybranego ani tysięcy lat tradycji. Wystarczy zerknąć co się u scjentologów dzieje. Jak oni się nawzajem wspierają. Z jednej strony muszą udawać idiotów wierzących w jakieś czary mary i płacić haracz a z drugiej mają zagwarantowane role w filmach reżyserowanych przez scjentologów, reżyserowanie filmów produkowanych przez scjentologów, itp. Oczywiście sami też są zobligowani do zatrudniania scjentologów, nawet jak woleliby kogoś innego. Albo Amisze, u nich akurat jest najniższy odsetek plajt jeśli chodzi o biznes, ale zazwyczaj interesy robią między sobą albo korzystając ze wzajemnego wsparcia.
Wilhelm Wokulski (215 punktów)
(zablokowany)
   Notarikon to technika akrostychu (litery początkowe pewnej sekwencji słów tworzą nowe słowo) jako sposób kodowania i dekodowania tekstu. Była ona zresztą powszechna, także jako środek poetycki, w całej literaturze późnego antyku i średniowiecza i właśnie od czasów średniowiecza zaczynają się rozpowszechniać praktyki magiczne znane jako magiczna sztuka pamięci - ars notoria. Zdaniem kabalistów akrostych miał ujawniać mistyczne parantele; i tak na przykład Mojżesz de Leon, biorąc inicjały czterech słów oznaczających sensy pisma (peszet, remez, derasz i sod), uzyskiwał z nich PRDS, to jest Pardes czyli Raj (pamiętajmy, że alfabet hebrajski nie zna samogłosek). Czytelnik Tory konstatuje, że pierwsze litery słów składających się na pytanie Mojżesza (Pw 30,12) "Któż dla nas wstąpi do nieba?" - dają MJLH, "obrzezanie", zaś końcowe układają się w JHWH; odpowiedź zatem brzmi: "obrzezany dojdzie do Boga". Dla Abrahama Abulafii jest znaczące, że ostatnia litera słowa MWH (mózg) jest pierwszą literą sefiroty Chochma (mądrość), zaś ostatnia litera słowa LB (serce) jest pierwszą sefiroty Bina (inteligencja, intelekt).
   Umberto Eco - W poszukiwaniu języka uniwersalnego

   Aż dziw bierze, że skoro mowa była o uczonym mistyku żydowskim Abrahamaie Abulafim, to nikt nie wpadł na pomysł, że przyczynić się może do rozwiązania tej zagadki zbadanie wpływu języka Tory na kształt umysłowości Żydów.
   I skoro mowa była o hipokampie oraz pamięci długotrwałej, to dlaczego nikt nie wspomniał o mnemotechnice, o której wspominał Platon, a która też wywodzi się ze starożytnego Egiptu, i którą z powodzeniem stosował i rozwijał Giordano Bruno?
   I jeszcze cytat z artykułu podlinkowanego przez maceoxa: "Żydzi nie odbiegają od przeciętnej w tych częściach testu, które mierzą zdolności wizualno-przestrzenne, ale notują bardzo wysokie wyniki, gdy chodzi o umiejętności werbalno-logiczne".

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365