Racjonalista - Strona głównaDo treści
Chemtrails nie istnieje? Naprawdę?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
01-10-2016 19:00Liberwig (23 punktów)Chemtrails nie istnieje? Naprawdę?
Ocena -3 na 3
Dziwi mnie, że "racjonaliści" wydając tak kategoryczne oceny w tej sprawie, nie zadali sobie trudu choćby POCZYTANIA OFICJALNYCH dokumentów - co prawda w języku angielskim, ale nie sądzę, żeby dla tak światłych umysłów, był to problem nie do pokonania. Na stronach amerykańskich agencji rządowych (choćby Departament Stanu), można znaleźć wiele informacji dotyczących REALIZACJI rozmaitych PROGRAMÓW GEOINŻYNIERYJNYCH, bazujących głównie na ROZPYLANIU CZĄSTEK STAŁYCH, czy to w celu MODYFIKACJI POGODY na jakimś obszarze, czy to wreszcie w celu "schładzania ziemi" i "ochrony przed globalnym ociepleniem" - notabene brednią stulecia porównywalną z homeopatią, tylko niewyobrażalnie DROŻSZĄ (setki miliardów dolarów z kieszeni podatników) i niewyobrażalnie bardziej niebezpieczną (zatruwanie środowiska tymi opryskami). Oficjalna nazwa tego programu geoinżynieryjnego, to "Zarządzanie dystrybucją promieni słonecznych" - tłumaczę dosłownie. Przy okazji - piękny bełkot, prawda? Nowomowa rodem z Orwella. "Racjonaliści" pewnie nie wiedzą, kto to był, ale od czego wujek google?
Propagandy na ten temat (rzekomo normalnych smug) jest tyle, że prostowanie i odkłamywanie tego zajęłoby z pół książki telefonicznej, więc ograniczę się tylko do spraw najbardziej oczywistych. A skoro już jesteśmy przy propagandzie na ten temat, to chciałbym uświadomić, że jest ona uprawiana (podprogowo) już nawet wobec dzieci przedszkolnych.
Jako ojciec takich dzieci, zmuszony jestem oglądać z nimi czasami rozmaite bajki i zapewniam, że wiele można się z nich dowiedzieć - JAK PRZEPIERA SIĘ MÓZGI JUŻ DZIECIOM. Mamy bajkę o dinozaurach - epoka kredy lub jury. Mamy tam różne dinozaury, las i czasem widok nieba. I co widzimy na niebie? KRECHY CIĄGNĄCE SIĘ PRZEZ CAŁY HORYZONT - te same, które zaledwie od KILKU LAT możemy obserwować na niebie obecnie. W bajce o dinozaurach - kiedy nawet najbardziej upojonemu rozmaitymi używkami dinozaurowi nie śniło się o samolotach. Możecie mi wytłumaczyć, jaki jest cel tej przemycanej WSZĘDZIE propagandy? Bo dla mnie - nawet bez studiów psychologicznych jest jasne, że jest to metodyczne i namolne pranie mózgu, poprzez wmawianie i przyzwyczajanie już od dziecka, że taki obraz nieba jest czymś normalnym. Dzieciom można wmówić wszystko, bo są tabula rasa - nie mają własnej pamięci, więc są bezbronne i można im wmówić taki obraz świata, jaki tylko przyjdzie propagandyście do głowy. Motyw tych krech ciągnących się za samolotami przez cały horyzont, jest obecnie lansowany (od jakichś 2-3 lat) niemal wszędzie. Widziałem już reklamy linii lotniczych z tym motywem (LOT), ale także reklamy KREMÓW NIVEA.
Tak, nawet na reklamie kosmetyku, mamy motyw samolotu ciągnącego za sobą wiadome smugi. Przykładów tej gwałtownie lansowanej "krechowej" propagandy mógłbym podać jeszcze ze dwie strony - ale nie ma po co, chodzi o sam FAKT istnienia takowejż. I na pewno nie jest ona spontaniczną licencją poetica - TO ZAPLANOWANA I SKOORDYNOWANA AKCJA. Akcja oswajania młodego pokolenia z takim obrazem nieba.
Na razie daruję sobie szczegółową analizę praw fizyki - BO NIE MA TAKIEJ POTRZEBY. Obalenie tych bredni, że to "naturalne smugi" (zmrożone kryształki pary wodnej), nie wymaga dalszego wgłębiania się w fizykę - wystarczy HISTORIA i zwykła LOGIKA. Przejdźmy do historii. Jako dziecko uwielbiałem patrzeć w niebo. Liczyłem samoloty (które latały już wtedy jak byłem dzieckiem, przełom lat70/80), uczyłem się o chmurach, w nocy z teleskopem obserwowałem gwiazdy. ALE CZEGOŚ TAKIEGO, JAK TE KRECHY - NIE PAMIĘTAM. A przecież samoloty latały już wtedy, a prawa fizyki nie zmieniły się przecież od tego czasu. Cóż, pamieć ludzka może być zawodna - sięgnąłem więc do ściągawki. Jako młodzieniec parałem się też fotografią (tysiące rolek filmów), po czym pozostały mi pełne albumy zdjęć - głównie krajobrazy.
Jako, że używałem obiektywu szerokokątnego, tzw. rybie oko - każdy kadr zawierał spory kawałek nieba. Na ŻADNYM z tysięcy zdjęć sprzed 2000 roku, nie znalazłem takich krech. I jeżeli ktoś pokaże mi UDOKUMENTOWANE zdjęcie z tego okresu, z takimiż krechami - PŁACĘ 10 TYS. ZŁ. Jak wygląda sprawa obecnie? Kolega przysłał mi niedawno mms-em zdjęcie swojego nowego samochodu - widać było kawałek nieba - CAŁEGO W KRATKĘ. Będziecie łaskawi mi to wytłumaczyć? Podobnie jak to, że bywają dni, kiedy niebo jest pięknie błękitne i czyste - bez jednej, wiadomej, TRWAŁEJ KRECHY przez cały horyzont (która potem rozszczepia się w mdłą, mleczną poświatę i tworzy sztuczną, pylistą chmurę) - czyżby wszystkie samoloty wtedy strajkowały? Jak to wytłumaczyć? Take your time - proszę się nie spieszyć... Temat geoinżynierii to obecnie osobna nauka - tylko w kondominium rosyjsko - niemieckim pod żydowskim zarządem powierniczym, tutejszy motłoch utrzymuje się w stanie błogostanu i karmi bajkami dla dzieci. W USA przesłuchania w tej sprawie toczyły się przed Kongresem (raporty zostały utajnione), więc wiedzy do przekopania naprawdę są terabajty...
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Fizyk (17637 punktów)
> Na ŻADNYM z tysięcy zdjęć sprzed 2000 roku, nie znalazłem takich krech.

Słabo szukałeś. Jest wiele archiwalnych filmów z Drugiej Wojny Światowej pokazujących jak smugi kondensacyjne tworzą się za wysoko lecącymi samolotami, np. taki film: www.youtube.com/watch?v=WhiC-o_3PAA . Podczas Bitwy o Anglię niebo nad Londynem często wyglądało tak:


> Jak to wytłumaczyć?

Obawiam się, że Ci się nie da.
02-10-2016 09:43 
 Ocena 1 na 1
ZaKotem (8733 punktów)
Cholewka, za późno, już mi sprzątnął dziesięć kawałków sprzed nosa
02-10-2016 11:25 
 Ocena 1 na 1
Robert Wasilewski (23 punktów)
>Cholewka, za późno, już mi sprzątnął dziesięć kawałków sprzed nosa
Niestety nie, proszę próbować dalej...
Robert Wasilewski (23 punktów)
>> Na ŻADNYM z tysięcy zdjęć sprzed 2000 roku, nie znalazłem takich krech.
>Słabo szukałeś. Jest wiele archiwalnych filmów z Drugiej Wojny Światowej pokazujących jak smugi kondensacyjne tworzą się za wysoko lecącymi samolotami, np. taki film: www.youtube.com/watch?v=WhiC-o_3PAA . Podczas Bitwy o Anglię niebo nad Londynem często wyglądało tak:
>
>

>> Jak to wytłumaczyć?
>Obawiam się, że Ci się nie da.

Obawiam się, że to mnie nie przekonało. Widziałem zdjęcia - właśnie z okresu wojennego. I na pewno również nie są to "smugi kondensacyjne" - na co wskazuje właśnie ten "okres wojenny". Czyli czas, kiedy testuje się rozmaite technologie. Geoinżynieria - próby modyfikacji warunków atmosferycznych poprzez rozpylanie rozmaitych substancji - jest właśnie technologią pochodzącą z czasów II wojny - co jeszcze bardziej potwierdza moje spostrzeżenia. Zalinkowany film NIC nie wyjaśnia, ponieważ nie pokazuje szerszego planu, także nie widać nawet, czy pozostawione smugi utrzymują się kilka kilometrów za samolotem - bo same widowiskowe ogony nie wyjaśniają sprawy. Poza tym, jak wiadomo, w czasie działań wojennych - zwłaszcza na polu walki, samoloty mogą stosować różne tricki mając utrudnić nieprzyjacielowi - czy to identyfikację samolotów, czy ich liczbę, czy wreszcie utrudnić zestrzelenie. Stąd też możliwe było rozpylanie za sobą jakichś substancji, których celem było wywołanie zadymienia/zamglenia nieba, by to osiągnąć. Z tego i jeszcze kilku innych tego typu filmów z okresu II wojny, NIC nie wynika. Znów wracamy do królowej nauk - LOGIKI. Czyżby tylko w kilka dni z czasów II wojny, oraz w teraźniejszości, istniały warunki do tego, by zmrożone cząsteczki pary wodnej utrzymywały się na niebie przez cały horyzont, przez ponad pół godziny. A potem nie znikały bez śladu - jak roztopiona woda, tylko pozostawały na niebie - ale już nie w charakterze skondensowanej smugi, ale rozprężonej chmury? Rozumiem, że przez okres mojego dzieciństwa, samoloty w ogóle nie latały - w związku z czym, ani mi, ani nikomu innemu nie udało się sfotografować tego zjawiska? Podobnie jak nie ma go na żadnych filmach - nawet tych komercyjnych made in Hollywood lub rodzimych? Bo na obecnych produkcjach - świadomie, czy nie, pojawia się coraz częściej... Proszę próbować dalej, bo to strzał ślepym nabojem. W dodatku posłuchałbym chętnie jakichś wyjaśnień odnośnie OFICJALNYCH dokumentów traktujących o uprawianiu takiego procederu...

Za to sam zrewanżuję się swoim filmem - proszę obejrzeć i przemyśleć - czy widział pan coś takiego jeszcze 10 lat temu?
www.youtube.com/watch?v=qND7NCjEYY0&t=0s - 10 samolotów na raz w mieścinie, nad którą rzadko kiedy przelatywał nawet jeden...

Zamieszczam też zdjęcie, na którym widać, że chłopaki od oprysków albo mają takie poczucie humoru, albo chcą nam coś powiedzieć...

Ale, jak już się licytujemy filmami, to proszę bardzo:
www.youtube.com/watch?v=d-cvtvwcXO4

Filmy się nie linkują, więc trzeba je wkleić ręcznie...
Chętnie posłucham czegoś na ten temat...


02-10-2016 15:32 
 Ocena 6 na 6
ZaKotem (8733 punktów)

>Obawiam się, że to mnie nie przekonało. Widziałem zdjęcia - właśnie z okresu wojennego. I na pewno również nie są to "smugi kondensacyjne"

Wcześniej napisałeś, że nie ma zdjęć tegk zjawiska sprzed roku 2000, teraz pierdzielisz, że 1941 to też za późno, bo już wtedy testowali rozpylanie diabelstwa. To jakie zdjęcie samolotów by cię przekonało, może takie sprzed 1912?
02-10-2016 16:23 
 Ocena 4 na 4
Ebvalaim (2787 punktów)
Nie podoba się z wojny, to masz np. to:
contrailsc(*)ntrail-photos-through-history/

Ale i tak wiem, że to Cię nie przekona, bo [tu wstaw kolejny wyciągnięty z d*** powód].
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
>POCZYTANIA OFICJALNYCH dokumentów

Pokaż których. Ludzie wierzący w teorie spiskowe (paranoicy) naginają tłumaczenie tak żeby im pasowało, więc prosiłbym o konkretne cytaty z odnośnikami do oryginalnych dokumentów.



>Jako ojciec takich dzieci, zmuszony jestem oglądać z nimi czasami rozmaite bajki i zapewniam, że wiele można się z nich dowiedzieć - JAK PRZEPIERA SIĘ MÓZGI JUŻ DZIECIOM.

Z tym się akurat zgadzam, ale nie w kontekście chemtrails.

>Mamy bajkę o dinozaurach -

>KRECHY CIĄGNĄCE SIĘ PRZEZ CAŁY HORYZONT - te same, które zaledwie od KILKU LAT możemy obserwować na
>niebie obecnie. W bajce o dinozaurach - kiedy nawet najbardziej upojonemu rozmaitymi używkami
>dinozaurowi nie śniło się o samolotach. Możecie mi wytłumaczyć, jaki jest cel tej przemycanej
>WSZĘDZIE propagandy?

Najprawdopodobniejsze wydaje mi się robienie sobie jaj z osób wierzących w teorie spiskowe. Twórcy zdają sobie sprawę z tego, że paranoicy doszukują się takich rzeczy. Tym także tłumaczę symbole illuminati w popularnych teledyskach, bajkach, filmach. Poza tym pewnie fajnie jest będąc reżyserem wplatać różne niedostrzegalne dla przeciętnego widza smaczki, symbole.

>Bo dla mnie - nawet bez studiów psychologicznych jest jasne, że jest to
metodyczne i namolne pranie mózgu, poprzez wmawianie i przyzwyczajanie już od dziecka, że taki obraz nieba jest czymś normalnym.

Ta, bo jakby tego nie zrobili to co by się niby stało?

>Motyw tych krech ciągnących się za samolotami przez cały horyzont, jest obecnie lansowany (od jakichś 2-3 lat) niemal wszędzie. Widziałem już reklamy linii lotniczych z tym motywem (LOT), ale także reklamy KREMÓW NIVEA.

Panie, jak żyć? Na padzie od playstation jest trójkąt i taki sam widziałem ostatnio w telefonie huawei. Przypadeg? Nie sondze



>Na razie daruję sobie szczegółową analizę praw fizyki - BO NIE MA TAKIEJ POTRZEBY. Obalenie tych
>bredni, że to "naturalne smugi" (zmrożone kryształki pary wodnej), nie wymaga dalszego wgłębiania
>się w fizykę - wystarczy HISTORIA i zwykła LOGIKA.

To normalne, że samoloty rozpylają takie chmury. Teraz pewnie lata ich więcej niż kiedyś, więc chmur jest więcej. Silniki też są inne niż dawniej, więc nic w tym dziwnego, że zachowują się akurat tak. Poza tym pamiętam, że samoloty zostawiały takie smugi jeszcze jak byłem mały i patrzyłem w niebo, więc skoro pamiętasz inaczej, to pewnie tak mocno uwierzyłeś w teorię, że Twój umysł nagina fakty i zmienia pamięć, byle pasowało do wiary.
salek (4701 punktów)
> Jak to wytłumaczyć?

Uwierzyłeś bez poważniejszych dowodów... jakiż zatem dowód, jakie wytłumaczenie mogłoby sprawić, byś przestał?..
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
Zdjęć nie mam, bo mi papcio nie dawał do zabawy swojej cennej Zorki pięć, ale pamiętam że jako małe dziecię (za Gierka co dawał cukierki) obserwowałam takie smugi na niebie, zaraz za samolotem. Do dzisiaj się zastanawiam, co takiego przekonało Gierka, żeby wyraził zgodę na rozpylanie chemtrails nad Polską. Pewnikiem musiał, został zaszantażowany, że jak się nie zgodzi to nie dostanie kredytów na cukierki.

Najważniejsze w życiu rzeczy nie są rzeczami.
TyDraniu (6569 punktów)

Taki duży projekt na skalę światową i nikt pary z gęby nie puścił? Musiało być w to zaangażowane dziesiątki tysięcy ludzi. Piloci, obsługa lotnisk, kierowcy tirów, pracownicy fabryk. Wszyscy zaszantażowani?
Rafał Kozłowski (4068 punktów)
>Dziwi mnie, że "racjonaliści" wydając tak kategoryczne oceny w tej sprawie, nie zadali sobie trudu
>choćby POCZYTANIA OFICJALNYCH dokumentów - co prawda w języku angielskim, ale nie sądzę, żeby dla
>tak światłych umysłów, był to problem nie do pokonania. Na stronach amerykańskich agencji rządowych
>(choćby Departament Stanu), można znaleźć wiele informacji dotyczących REALIZACJI rozmaitych
>PROGRAMÓW GEOINŻYNIERYJNYCH, bazujących głównie na ROZPYLANIU CZĄSTEK STAŁYCH, czy to w celu
>MODYFIKACJI POGODY na jakimś obszarze, czy to wreszcie w celu "schładzania ziemi" i "ochrony przed
>globalnym ociepleniem" - notabene brednią stulecia porównywalną z homeopatią, tylko niewyobrażalnie
>DROŻSZĄ (setki miliardów dolarów z kieszeni podatników) i niewyobrażalnie bardziej niebezpieczną
>(zatruwanie środowiska tymi opryskami). Oficjalna nazwa tego programu geoinżynieryjnego, to
>"Zarządzanie dystrybucją promieni słonecznych" - tłumaczę dosłownie. Przy okazji - piękny bełkot,
>prawda? Nowomowa rodem z Orwella. "Racjonaliści" pewnie nie wiedzą, kto to był, ale od czego wujek
>google?
[...]

Czytam Twój tekst i właściwie nie wiem czego chcesz dowieść? Badania nad wpływem na środowisko są faktem powszechnie znanym. Skoro teraz się je prowadzi, to i prowadziło się je zapewne wcześniej.... a smugi kondensacyjne, czego miały by dowodzić? Nawet gdyby było tak, jak głosi teoria smug chemicznych, to czy uważasz, że każde takie działanie jest szkodliwe dla ludzi? Jak tego chcesz dowieść? Kto miałby to robić i dlaczego to robi? Dlaczego też skupiasz się tylko na tym obszarze badań, które potencjalnie mogą mieć szkodliwy wpływ na ludzi?

Gdybyś mógł sprecyzować swój tok myślenia...
.
.
.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365