Racjonalista - Strona głównaDo treści
Co nam mówi kosmos tak od razu?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
21-10-2016 01:18Max Golonko (1811 punktów)Co nam mówi kosmos tak od razu?
Ocena 2 na 2
Jeśli ktoś, za miastem, ma okazję popatrzeć w nocy na niebo,

apod.pl/apod/ap130619.html

na setki miliardów gwiazd tylko w naszej galaktyce, a niektóre punkciki na niebie to nie są gwiazdy tylko INNE GALAKTYKI i nadal myśli, że życie powstało tylko na ziemi
to jest ...
kompletnym tumanem otumanionym przez rzymskiego cesarza Konstantyna, który w Jezusa nie wierzył ale dla spokoju w cesarstwie cynicznie wypromował tę religię w 3 wieku naszej ery, każąc opracować wiarygodne ewangelie oraz przez zakłamanych ateistów - księży katolickich (60% ma kobietę [to wiadomo z badań], a wielu pozostałych uprawia seks z mężczyznami - bo w Jezusa nie wierzą).
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Że warto pokładać zaufanie w statystyce?


"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą,
Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
ZaKotem (8733 punktów)
>przez zakłamanych ateistów - księży katolickich (60% ma kobietę [to
>wiadomo z badań], a wielu pozostałych uprawia seks z mężczyznami - bo w Jezusa nie wierzą).

1. Który z dogmatów KRK, albo innego kościoła chrześcijańskiego liczącego więcej niż 1000 wiernych, głosi jedyność życia na Ziemi?
2. Czemuż to uprawianie seksu z kobietami czy mężczyznami wyklucza wiarę w Jezusa?
21-10-2016 10:47 
 Ocena 1 na 1
Kronan (488 punktów)
(zablokowany)
1. Który z dogmatów KRK, albo innego kościoła chrześcijańskiego liczącego więcej niż 1000 wiernych, głosi jedyność życia na Ziemi?

Hmmm.Czy właśnie nie za to między innymi Giordano Bruno został skazany na śmierć,zamordowany w okrutny sposób,wyrokiem sądu owej sekty religijnej?W sumie nie wydaje mi się żeby dogmaty zawsze i w każdej sekcie muszą być trwale zapisane w ich nieświętych księgach.A szczególnie jeśli dotyczy takiej sekty jak chrześcijańska."uniwersalnej", która sama jest w 100 % zerżnięta niemiłosiernie z sekty żydowskiej i dziesiątek,jeśli nie setek,sekt pogańskich.
21-10-2016 11:38 
 Ocena 1 na 1
ZaKotem (8733 punktów)
>1. Który z dogmatów KRK, albo innego kościoła chrześcijańskiego liczącego więcej niż 1000 wiernych, głosi jedyność życia na Ziemi?
>Hmmm.Czy właśnie nie za to między innymi Giordano Bruno został skazany na śmierć,zamordowany w okrutny sposób,wyrokiem sądu owej sekty religijnej?

Raczej za to, ze mówił, że jest wielkim bluźnierstwem ze strony katolików twierdzić, jakoby chleb przemieniał się w ciało; że jest nieprzyjacielem mszy św., że nie podoba mu się żadna religia, że Chrystus był nieszczęśnikiem i że czynił nieszczęsne dzieła, oczarowując ludy, (...) że Dziewica nie mogła porodzić, i że nasza wiara katolicka jest pełna bluźnierstw obrażających Boży majestat; że trzeba zabronić wstępowania do zakonów, ponieważ zanieczyszczają świat . Mówiąc krótko - za przekonania religijne.

> W sumie nie wydaje mi się żeby dogmaty zawsze i w każdej sekcie muszą być trwale zapisane w ich nieświętych księgach.A szczególnie jeśli dotyczy takiej sekty jak chrześcijańska."uniwersalnej", która sama jest w 100 % zerżnięta niemiłosiernie z sekty żydowskiej i dziesiątek,jeśli nie setek,sekt pogańskich.

Jasne ze nie muszą, są inne formy dogmatyzmu. No to może tak: jaki współczesny autorytet religijny - mniejsza o to, w jakch kręgach jest autorytetem, może być, że dla tumanów - głosi, że chrzescijaninowi nie wolno uznawać możliwości istnienia życia poza Ziemią?
Piszę "współczesny" i to jest istotne, no bo chyba nie podejrzewasz, że ludzie otumanieni czytują namiętnie jakieś starożytne pisma (np. Arystotelesa, z którego najwięcej zerżnęli filozofowie średniowieczni, jeśli chodzi o kosmologię i nie tylko) i z nich czerpią swe tumaństwo.

21-10-2016 12:05 
 Ocena 2 na 2
Max Golonko (1811 punktów)
Udajesz mało mądrego czy co?

Biblia zdecdowanie sugeruje że Człowiek (jako gatunek) był w centrum zainteresowania Boga, a reszta została zaprojektowana jako tło, narzędzia do życia.

Dlatego Jezus tutaj cierpiał, a nie na innej planecie.

Inne życie gdzieś dalej to, z czasem, i tam istoty podobnie inteligentne jak my.
Ewolucji nie zabronisz im.

Bez Jezusa? Bez sensu!

Wysil umysł!!!
Odebranie transmisji od obcej cywilizacji skończy KrK.
Zostaną już naprawde najgłupsi i jakieś dewotki po 90-tce
(nie ubliżam tu płci tylko faceci wcześniej umierają)

p.s.
Ogormne odłegłości miedzy gwiazdami i rozpraszanie sie sygnału bardzo utrudniają złapanie transmisji. Trzeba bardzo szcześliwe wybrać miejsce nasłuchwane i w dodatku potężnymi radioteleskopami - koszty! A jeszcze oni muszą być altruistami i świadomie nadawać!
21-10-2016 16:41 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>Biblia zdecdowanie sugeruje że Człowiek (jako gatunek) był w centrum zainteresowania Boga, a reszta została zaprojektowana jako tło, narzędzia do życia.

Warto również pamiętać, że wśród owej reszty nie zaprojektowano i nie stworzono ani jednej planety ani żadnej innej gwiazdy (poza Słońcem), która mogłaby dostarczać energię ew. planecie: p. biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1.

Tedy jakiekolwiek 'życia', jakie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić, nie mają gdzie powstać.

Nie musi to być ubrane w postać dogmatu religijnego, gdyż samo oficjalne, jedyne źródło religii rozstrzyga to jednoznacznie.

Empiria - dostarczająca doznań istnienia gwiazd, planet, układów planetarnych - jest prawdopodobnie złudzeniem zmysłów, wynikającym ze zwodniczych knowań diabelsko-szatańskich.

Drobner, Księgą Ubogacony
21-10-2016 21:14 
 Ocena 1 na 1
Jużnieborek (579 punktów)
>Odebranie transmisji od obcej cywilizacji skończy KrK.

Albo przysporzy mu członków...
22-10-2016 11:19 
 Ocena 3 na 3
4poryroku (951 punktów)
>>Odebranie transmisji od obcej cywilizacji skończy KrK.
>Albo przysporzy mu członków...

Na koniec transmisji na pewno się okażę, że przekaz leci z Watykanu.
22-10-2016 18:02 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
>Odebranie transmisji od obcej cywilizacji skończy KrK.

Ciekawe, co mogłaby zawierać taka transmisja. Cokolwiek by to było, jeśli hipotetyczna cywilizacja rozwinęła się w podobnym do naszego kierunku, należy spodziewać się w przekazie przerwy na reklamy.

A jeśli w całkiem innym, to dogadać będzie się trudniej niż z islamskim fanatykiem.

>Ogormne odłegłości miedzy gwiazdami i rozpraszanie sie sygnału bardzo utrudniają złapanie transmisji. Trzeba bardzo szcześliwe wybrać miejsce nasłuchwane i w dodatku potężnymi radioteleskopami - koszty! A jeszcze oni muszą być altruistami i świadomie nadawać!

Kolejnym problemem jest aktualność ewentualnego przekazu. Właśnie ze względu na te ogromne odległości.

śp. Jaskinia Trolli team
ZaKotem (8733 punktów)
>Udajesz mało mądrego czy co?

Nie udaję, ja naprawdę, w przeciwieństwie do tego, co pisał Kartezjusz, odczuwam realne braki w rozumie, nie pozwalające mi zrozumieć wszystkiego natychmiast. Dlatego właśnie PYTAM, licząc na pomoc rozmówcy w tym względzie.

>Biblia zdecdowanie sugeruje że Człowiek (jako gatunek) był w centrum zainteresowania Boga, a reszta została zaprojektowana jako tło, narzędzia do życia.
>Dlatego Jezus tutaj cierpiał, a nie na innej planecie.

Tak, to jest twoja interpretacja Biblii i przyjmuję ją do wiadomości, ale wybacz, nie jesteś chyba żadnym autorytetem dla chrześcijan w tej kwestii. Może powiedz, jak ONI uważają, w szczególności katolicy, bo takich najłatwiej spotkać i na pewno znasz jakiegoś.

>Inne życie gdzieś dalej to, z czasem, i tam istoty podobnie inteligentne jak my.
>Ewolucji nie zabronisz im.
>Bez Jezusa? Bez sensu!

No, ludzie też żyli (i żyją) bez Jezusa i chrześcijanie nie zaprzeczają istnieniu pogan.

>Wysil umysł!!!
>Odebranie transmisji od obcej cywilizacji skończy KrK.

Wysilam do maksimum moich możliwości i nie widzę związku. Teoria ewolucji miała skończyć KrK... nie skończył się, tylko zaczął ewoluować

>Ogormne odłegłości miedzy gwiazdami i rozpraszanie sie sygnału bardzo utrudniają złapanie transmisji. Trzeba bardzo szcześliwe wybrać miejsce nasłuchwane i w dodatku potężnymi radioteleskopami - koszty! A jeszcze oni muszą być altruistami i świadomie nadawać!

No właśnie, to nadzwyczaj optymistyczne założenie, że ktoś zechciałby poświęcić ogromne ilości energii na przekazanie informacji nie wiadomo komu, od kogo i tak nie doczeka odpowiedzi, ot tak, jako miły gest. Możliwość istnienia pozaziemskiej cywilizacji to jedno, ale istnienie ANIOŁÓW?
Arminius (25555 punktów)light pollution versus prawo moralne - ?
"Jeśli ktoś, za miastem, ma okazję popatrzeć w nocy na niebo..."

Zdecydowana większość nie ma, ze względu na "light pollution". Problem ma wymiar globalny i coraz większy - i jako taki bardzo skutecznie neutralizuje tzw. "mały" imperatyw kategoryczny Kanta: "Są dwie rzeczy, które napełniają duszę podziwem i czcią, niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie. Są to dla mnie dowody, że jest Bóg nade mną i Bóg we mnie". Stąd też najpewniej owe bezeceństwa i otumanienia - o których w dalszej części pańskiego wpisu.

21-10-2016 09:42 
 Ocena 4 na 4
romaro (25211 punktów)Odp: light pollution versus prawo moralne - ?
>Stąd też najpewniej owe bezeceństwa i otumanienia - o których w dalszej części pańskiego wpisu.
Ale Kant i na to sposób ma:
"Rewolucja francuska była tak decydującym wydarzeniem w historii emancypacji ludzkości, że należałoby ją co jakiś czas powtarzać."
Arminius (25555 punktów)determinizm gwiezdny
"Rewolucja francuska była tak decydującym wydarzeniem w historii emancypacji ludzkości, że należałoby ją co jakiś czas powtarzać."

Bez gwiaździstego nieba nad nami jej emancypacyjny walor też może zostać "zneutralizowany?"
21-10-2016 11:31 
 Ocena 2 na 2
tarkos (10757 punktów)Kosmos a podmiotowość
> "Są dwie rzeczy, które napełniają duszę podziwem i czcią, niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie. Są to dla mnie dowody, że jest Bóg nade mną i Bóg we mnie".
Ciekawe jakim cudem Kant wysnuwa tak pochopne wnioski, że mechanizmy niebios i relacje międzyludzkie wrzuca do jednego worka o nazwie "Bóg"..
Czy kosmos nabiera cech podmiotu dzięki oczom filozofa?
Czy może widzialny kosmos nawiązuje jakieś partnerskie relacje z innymi kosmosami?
Czy wreszcie prawa moralnego sobie Kant nie zawłaszcza, twierdząc, jakoby przebywało w nim, a nie pomiędzy nami?

[Trochę niezręcznie ateiście powoływać się na "Pismo", ale było powiedziane: "Gdzie dwóch lub trzech się zbierze, tam jestem pośród nich". Królewianin powinien był wiedzieć, że jeden podmiot nie wystarcza dla zaistnienia jakichkolwiek norm moralnych.]
>
Arminius (25555 punktów)Kosmos jest podmiotowy
"Ciekawe jakim cudem Kant wysnuwa tak pochopne wnioski, że mechanizmy niebios i relacje międzyludzkie wrzuca do jednego worka o nazwie "Bóg"..

Cudem swojego intelektu

"Czy kosmos nabiera cech podmiotu dzięki oczom filozofa?"

Ależ może nabrać. Jeżeli Fritjof Capra upodmiotowił w ramach Hipotezy Gaji matuszkę Ziemię - to Kant - adekwatnie do potęgi rozumu - mógł upodmiotowić cały wszechświat

"Czy może widzialny kosmos nawiązuje jakieś partnerskie relacje z innymi kosmosami?"

W ramach tezy jak wyżej (hipoteza Gaji zaprojektowana na kosmos) oczywiście że tak.

"Czy wreszcie prawa moralnego sobie Kant nie zawłaszcza, twierdząc, jakoby przebywało w nim, a nie pomiędzy nami?"

Ależ skąd, nic sobie nie zawłaszcza. Przecież owo "niezawłaszczanie" jednoznacznie wynika z jego "wielkiego" imperatywu kategorycznego. Proszę pamiętać, iż Kant był bardzo mądrym człowiekiem. Spacerował przecież regularnie i bez żadnego problemu po słynnych siedmiu królewieckich mostach na Pregole. Jego moralność jest więc LOGICZNA.
21-10-2016 13:24 
 Ocena 2 na 2
tarkos (10757 punktów)Odp: Kosmos bywa personifikowany
> Fritjof Capra upodmiotowił w ramach Hipotezy Gaji matuszkę Ziemię
Właśnie, upodmiotowił - co nie znaczy, jakoby wykrył jej podmiotowość - tak sobie widać zażyczył lub w konwencję słowną ubrał.
> Kant - adekwatnie do potęgi rozumu - mógł upodmiotowić cały wszechświat
Dokładniej: mógł spersonifikować swoje o "wszechświecie" (swoją drogą, cóż to za 'chciwe' pojęcie!) wyobrażenie - gdyby kosmos (załóżmy) był jeno martwym a bezwolnym mechanizmem, to czy intelekt nawet samego Kanta (jakiejś jednak kosmicznej drobiny) miałby te wszystkie mgławice ożywiać?
[Personifikuje się przykładowo zwierzęta - choćby Pszczółkę Maję - ale to nie znaczy, że naprawdę (w szczególności posiadania duszy zwierzętom się odmawia). Prędzej zrozumiałbym Clarksona (tego od Top Gear), że czuje duszę samochodu (w końcu Ktoś auto projektował i budował), niźli przyjął tezę o podmiotowości zimnego i niegościnnego kosmosu.
> "niezawłaszczanie" jednoznacznie wynika z jego "wielkiego" imperatywu kategorycznego.
OK. Wielki imperatyw (uogólnienie zasady wzajemności) warto cenić jako kamień milowy etyki - niechby tylko sugerowane w nim "prawo powszechne" nie było pretekstem do narzucania go innym kulturom lub (co nie daj boże)) kosmitom.
> bez żadnego problemu po słynnych siedmiu królewieckich mostach na Pregole.
Umiejętność liczenia do siedmiu faktycznie nobilituje.
[Ale chyba bez Eulera nie wiedziałby, czy może je wszystkie przejść, nie tnąc własnych ścieżek..]
>Jego moralność jest więc LOGICZNA.
O ile w ogóle istnieje 'moralność indywidualna' (w co nie sposób uwierzyć).
>
21-10-2016 15:59 
 Ocena 1 na 1
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
>[Personifikuje się przykładowo zwierzęta - choćby Pszczółkę Maję - ale to nie znaczy, że naprawdę (w szczególności posiadania duszy zwierzętom się odmawia).

Twórca "Pszczółki Mai" odmawia zwierzętom prawa do posiadania duszy?
Jan Bednarski (1879 punktów)

>[Personifikuje się przykładowo zwierzęta - choćby Pszczółkę Maję - ale to nie znaczy, że naprawdę (w szczególności posiadania duszy zwierzętom się odmawia). Prędzej zrozumiałbym Clarksona (tego od Top Gear), że czuje duszę samochodu (w końcu Ktoś auto projektował i budował), niźli przyjął tezę o podmiotowości zimnego i niegościnnego kosmosu.

Skąd ten pogląd wśród ateistów, że duszy zwierzętom się odmawia ? Współcześni katolicy zwierzętom duszy nie odmawiają a pojęcie to w teologii zaczerpnięto od Arystotelesa. Według Arystotelesa każdy byt, nawet kamień ma formę, a bardziej złożone formy takie jak u zwierząt czy roślin określane są duszą. Zdolność do istnienia po śmierci ciała nie musi być cechą duszy. Jest to raczej coś co nadaję strukturę. Na przykład gdy drzewo rosło było przyciągane do swojej materialnej formy przez duszę i stawało się formą. Rośliny miały tylko duszę wegetatywną, zwierzęta dodatkowo miały duszę zmysłową, a człowiek jeszcze do tego wszystkiego duszę rozumną.

>Dokładniej: mógł spersonifikować swoje o "wszechświecie" (swoją drogą, cóż to za 'chciwe' pojęcie!) wyobrażenie - gdyby kosmos (załóżmy) był jeno martwym a bezwolnym mechanizmem, to czy intelekt nawet samego Kanta (jakiejś jednak kosmicznej drobiny) miałby te wszystkie mgławice ożywiać?

Bo to zależy od przyjętej interpretacji. Bzdurą jest mówić, iż nauka udowodniła, że świat jest mechanizmem. To raczej teorie, które wymyślają takie są. Następnie skonstruowane "fakty" naukowe przenikają w formie memów do całego społeczeństwa i utrwalają się w procesie socjalizacji. Zupełnie nie dziwi, że za Arystotelesa panowały inne memy. Cały świat łącznie z gwiazdami i planetami był żywy, wszystkie obiekty miały własne cele, pragnienia, motywacje pochodzące właśnie z owej duszy. To podejście zostało zniszczone, następnie zastąpione mechanicyzmem i materializmem, nikt nie zrobił żadnego eksperymentu udowadniającego istnienie związków przyczynowych (kwestionował to np. Leibnitz - twórca rachunku różniczkowego) a materia została zdefiniowana jako nieświadoma (bez eksperymentu).

.
Max Golonko (1811 punktów)
Cała rzeczywistość (też mózgi) zachowuje się zgodnie z modelem standardowym mechaniki kwantowej - to nie jest podejście mechanicystyczne.

Mechanika kwantowa ma w sobie element losowy (w skali mikro) i ma się tak do mechaniki jak aparat fotograficzny do ziarenka piasku. Jak mądry do głupiego!

Wypowiadanie się o nauce bez poznania osiągnieć fizyki jest żenujące.

Znany jest eksperyment gdy silne pole magnetyczne zmieniało decyzje ludzi morlanych na nie moralne:

www.prison(*)dy_moralne_moga_byc,p722562039



olson (9993 punktów)
(zablokowany)
>Bo to zależy od przyjętej interpretacji. Bzdurą jest mówić, iż nauka udowodniła, że świat jest mechanizmem.

Nieprawda.

mechanizm
1. «zespół współpracujących ze sobą części maszyny lub przyrządu, wykonujących jakąś pracę»
2. «sposób, w jaki coś powstaje, przebiega lub działa»

sjp.pwn.pl/slowniki/mechanizm.html

Nie da się przyjąć żadnego logicznego modelu jeśli zignorujemy przyczynowość. Ty dalej natomiast piszesz o determinizmie przyczynowym, ale przecież w grę wchodzi również losowość. Zauważ, że przyczyny i skutki to taki jakby kod w komputerze, że z danego działania wynika zapisany w następnej linijce skutek. To jednak tylko uproszczony model, który może oddawać jedynie część faktycznego mechanizmu. Obserwacjom można nadać różną perspektywę. Determinizm porządkuje nam jedynie tok myślenia. Na to czego nie wiemy można powiedzieć, że to algorytm losowości, albo nieznane nam mechanizmy. Jakkolwiek jednak byś nie postrzegał personifikacji, to nie unikniesz osadzenia jej w środowisku przyczyn i skutków lub losowości. Persona musi składać się z mechanizmów, a w dodatku mechanizmy badamy i obserwujemy, a żadnej osoby tam nie ma! Personifikacja jest więc tylko ideą przyjmowaną przez ludzi a priori i ważne żeby traktować ją jako roboczy model opisujący relacje społeczne, a nie żadną prawdę. Logicznie wynikają z niej same absurdy, a gdy stawiasz coś ponad logiką to nie możesz nic stwierdzić, zbudować żadnego użytecznego modelu.

>Zupełnie nie dziwi, że za Arystotelesa panowały inne memy. Cały świat łącznie z gwiazdami i planetami był żywy, wszystkie obiekty miały własne cele, pragnienia, motywacje pochodzące właśnie z owej duszy.

Bo wtedy ludzie byli jeszcze bardziej prymitywni niż teraz. Dzieci też personifikują swoje zabawki i nadają im cele, pragnienia, motywacje. "Dusza" to nic innego jak odczucie kojarzące nam się z czymś. Dlatego powiem, że "góry mają duszę", ale wtedy wiadomo, że chodzi o metaforyczne i krótkie oddanie swojego stanu emocjonalnego związanego z pobytem w górach. Dokładnie tak samo jest ze stwierdzeniem, że ja coś robię. W rzeczywistości nie ma żadnego mnie, który mógłby cokolwiek robić. Słowa te opisują po prostu czynność w jakiej znajduje się człowiek, który ich używa. Słowa to tylko kod i mają znaczenie intersubiektywne. Szukanie do tego "prawdy absolutnej", do której można je odnieść i zracjonalizować to najgorszy z pomysłów na jakie ludzie mogą wpaść.
22-10-2016 03:02 
 Ocena 2 na 2
Max Golonko (1811 punktów)
Nasz wszechświat nie jest ściśle zdeterminowany ale wszystko przebiega w pewnym paśmie mozliwych wyników. w pewnych sytuacjach może wypaść orzeł albo reszka ale nie słoń czy cień

Niewykluczone, że z każda chwila nasz wszechświat rozdwaja się na dwa potomne na każdym zdarzeniu kwantowym niejednoznacznym.

olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: light pollution versus prawo moralne - ?
>"Są dwie rzeczy, które napełniają duszę podziwem i czcią, niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie. Są to dla mnie dowody, że jest Bóg nade mną i Bóg we mnie".

To kant. Dzisiaj lekarz po prostu wypisałby risperidon.

A ja bym to sparafrazował:
"Są dwie rzeczy, które napełniają świadomość procesu, którego doświadczam pogardą i odrazą: idee (i moralność) plebsu i ich głupota poznawcza. Są to dla tego procesu ("mnie") dowody, że niejeden bug przenika przez ten matrix" #politeizm c'nie?

Jak można być tak głupim żeby podziwiać "prawo moralne"? Przecież moralność to reakcja obronna na złe mechanizmy tego świata. To jedynie mechanizmy służące przetrwaniu ciut bardziej niż ich brak.
Jacholek (5699 punktów)Odp: Co nam mówi kosmos tak od razu?
>Jeśli ktoś, za miastem, ma okazję popatrzeć w nocy na niebo,
>apod.pl/apod/ap130619.html
>na setki miliardów gwiazd tylko w naszej galaktyce, a niektóre punkciki na niebie to nie są gwiazdy

Drobne uzupełnienie - gołym okiem można doliczyć się zaledwie kilku tysięcy gwiazd, natomiast by zobaczyć ich więcej trzeba posłużyć się przyrządami optycznymi - earthsky.o(*)see-on-a-clear-moonless-night. Oszacowanie ilości gwiazd w całym tzw. widzialnym wszechświecie to już astronomiczna liczba trudno wyobrażalna bo rzędu 10 do potęgi 24 !! www.space.com/26078-how-many-stars-are-there.html Wielką naiwnością byłoby sądzić iż tylko Ziemia wylosowała wygraną w grze kosmicznego życia. Kwestia tylko odległości między tymi ośrodkami życia, które mogą być dużo większe aniżeli liczba lat świetlnych równa czasowi trwania naszej biologicznej egzystencji.
21-10-2016 15:55 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)

>Drobne uzupełnienie - gołym okiem można doliczyć się zaledwie kilku tysięcy gwiazd, natomiast by zobaczyć ich więcej trzeba posłużyć się przyrządami optycznymi - earthsky.o(*)see-on-a-clear-moonless-night. Oszacowanie ilości gwiazd w całym tzw. widzialnym wszechświecie to już astronomiczna liczba trudno wyobrażalna bo rzędu 10 do potęgi 24 !! www.space.com/26078-how-many-stars-are-there.html Wielką naiwnością byłoby sądzić iż tylko Ziemia wylosowała wygraną w grze kosmicznego życia. Kwestia tylko odległości między tymi ośrodkami życia, które mogą być dużo większe aniżeli liczba lat świetlnych równa czasowi trwania naszej biologicznej egzystencji.
>
Sprytnie to sobie bóg wykombinował, żeby nas wystawić na próbę. Cwana bestia!....

A czytający tu niech pamiętają, że niedługo niedziela i należy wrzucić coś na tacę w podzięce za łaskę nam okazaną...

)))))))))))
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
>Jeśli ktoś, za miastem, ma okazję popatrzeć w nocy na niebo,
>apod.pl/apod/ap130619.html
>na setki miliardów gwiazd tylko w naszej galaktyce, a niektóre punkciki na niebie to nie są gwiazd tylko INNE GALAKTYKI i nadal myśli, że życie powstało tylko na ziemi
>to jest ... kompletnym tumanem otumanionym przez rzymskiego cesarza Konstantyna

Nie wiadomo czy tylko, ale możliwe, że tak jest. Nie znamy wszystkich warunków potrzebnych do zaistnienia życia, ani algorytmu opisującego rozmieszczenie elementów wszechświata. Może np tam dalej nie ma zróżnicowania, albo fakt, że życie ewoluowało i ma zdolność postrzegania skupia procesy w centrum, czyli tutaj, a dalsze obszary pojawiają się wraz z próbą zbadania, bo w rzeczywistości jesteśmy tylko manifestacją kodu, a materia to "piksele" w "programie". Można właściwie wymyślać dowolne teorie na ten temat, ale trzeba je także odrzucić a priori. O niczym to także nie świadczy, choć gdyby okazało się, że życie istnieje tylko tutaj to potwierdzałoby to, że mamy ogromnego pecha, który już na starcie jest wpisany w fakt życia
30-10-2016 17:11 
 Ocena 1 na 1
Żółwik (23 punktów) Co nam mówi kosmos tak od razu?
Mi Kosmos powiedział o Stwórcy. Sam by się Świat nie poukładał.
Kiedyś sobie tak myslałem co by było jakby w Biblii było opisane całe stwarzanie Świata? Byłoby ze 3000 stron tego opisu. A Póżniej trzeba by było to wszystko czytać w Kościele w niedzielę rano a w zasadzie cały dzień. I pewnie Pan Bóg pomyślał do przodu żebyśmy nie musieli czytać tyle w czasie liturgii i opsiał Świat tylko w kilku zdaniach.
A resztę możemy sami czytać obserwując kosmosa, Niebo nad głowami. Przyroda, Świat materialny to też Boża księga, która do nas przemawia.
30-10-2016 21:08 
 Ocena 1 na 1
tarkos (10757 punktów)Odp: Co nam mówi kosmos tak od razu?
> Kosmos powiedział o Stwórcy. Sam by się Świat nie poukładał.
A czy "Stwórca" sam się poukładał, czy potrzebował z kolei 'Nad-stwórcy'?
Ciekawe jaki by był niepoukładany świat - doskonale chaotyczny?
Jeśli tak, to powinny się w nim znaleźć lokalne uporządkowania, gdyż bez nich byłby chaosem .. ułomnym.

[Jeśli wygenerować losowo dostatecznie długi ciąg cyfr, to zapewne znajdą się w nim podciągi stałe lub 'ładnie poukładane'. Także np. w rozwinięciu dziesiętnym liczby pi gdzieś występuje ".. mój numer telefonu, Twój numer koszuli.. " /za Szymborską/.]

>.. opsiał Świat tylko w kilku zdaniach.
Fajna literówka

> Przyroda, Świat materialny to też Boża księga, która do nas przemawia.
"Bożych ksiąg" jest tyle, ile religii - do opisu i czytania świata materialnego stosowniejsze wydają się nauki ścisłe.
>
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
>Mi Kosmos powiedział o Stwórcy. Sam by się Świat nie poukładał.

Dlatego jest niepoukładany.

>I pewnie Pan Bóg pomyślał do przodu żebyśmy nie musieli czytać tyle w czasie liturgii i opsiał Świat tylko w kilku zdaniach.



Tak to można o wszystkim.

>A resztę możemy sami czytać obserwując kosmosa, Niebo nad głowami. Przyroda, Świat materialny to też Boża księga, która do nas przemawia.

Właśnie, że nie przemawia, a jeśli już to w sposób ateistyczny (Boga nie ma), albo psychopatyczny (Bóg jest psychopatą). Inaczej obserwacje nie pasują, np do teorii o dobrym i wszechmogącym Bogu.
śmigło (6 punktów)
(zablokowany)
Odp: Co nam mówi kosmos tak od razu?
myśle że nawet w naszej galaktyce są miliony cywilizacji niektóre są na dużo wyższym poziomie niektóre na takim co my a niektóre na niższym i według mnie nawet jeśli życie jest ultra rzadkie przypuśćmy że powstaje 1:1.000.000.000 planet to wciąż mamy niezliczoną ilość cywilizacji kosmicznych. Jest też skala kardaszewa cywilizacja typu 0 to my jest natomiast pewne że cywilizacji 3 i wyżej nie ma w naszej galaktyce ponieważ już dawno byśmy je wykryli coś w stylu ''za głośny sąsiad'' cywilizacja typu 3 włada całą galaktyką 4 całą gromadą galaktyk a typu 5 i wyżej całym wszechświatem!
Rafał Kozłowski (4068 punktów)
>Jeśli ktoś, za miastem, ma okazję popatrzeć w nocy na niebo,
>apod.pl/apod/ap130619.html
>na setki miliardów gwiazd tylko w naszej galaktyce, a niektóre punkciki na niebie to nie są gwiazdy
>tylko INNE GALAKTYKI i nadal myśli, że życie powstało tylko na ziemi
>to jest ...
>kompletnym tumanem otumanionym przez rzymskiego cesarza Konstantyna, który w Jezusa nie wierzył ale
>dla spokoju w cesarstwie cynicznie wypromował tę religię w 3 wieku naszej ery, każąc opracować
>wiarygodne ewangelie oraz przez zakłamanych ateistów - księży katolickich (60% ma kobietę [to
>wiadomo z badań], a wielu pozostałych uprawia seks z mężczyznami - bo w Jezusa nie wierzą).

Zważ na to Max Golonko, że powszechność życia dotyczyć może ich niebywale różnych form. Doszukiwanie się jej powszechności we Wszechświecie w kształcie jaki obrało życie na Ziemi, jest zwyczajną ignorancją. Wiem... zapewne uważasz, że w nieskończenie wielkim Wszechświecie, powinno istnieć nieskończenie wiele form życia, w tym nieskończenie wiele form życia takiego jakie jest na Ziemi.... ale czy na pewno? Gdyby założyć, że bariera informacyjna, wynikająca przecież z szybkości rozszerzania się Wszechświata, uniemożliwia skomunikowanie się takich samych form życia, to Nasza samotność wydaje się być rzeczą naturalną To smutna hipoteza. Zauważ, że gdyby założyć powszechność powstania życia i jego rozwoju w formie jakie istnieje na Ziemi, to, jak powiedział kiedyś Stephen Hawking, mielibyśmy dzisiaj na Ziemi całe mnóstwo kosmicznych turystów...
.
.
.
Ocykan (3528 punktów)
>zapewne uważasz, że w nieskończenie wielkim Wszechświecie, powinno istnieć nieskończenie wiele form życia

W tym cały szkopuł, że Wszechświat (choć nieograniczony) jest jednak skończony. Jednakowoż gdyby nawet był nieskończony to i tak Max Golonko miałby niekoniecznie rację. Nie wystarczyłoby bowiem posadzenie nieskończonej liczby małp przy maszynach do pisania aby choć jedna napisała "Iliadę". Aby tak się stało, ta nieskończona liczba małp musiałaby stukać w klawisze przez nieskończony czas. Takoż Wszechświat, aby powstanie w nim życia było pewne, musiałby istnieć nieskończony czas (t.j. "od zawsze"). Tymczasem, według powszechnie przyjętych teorii potwierdzonych przez różne dane obserwacyjne, wiek Wszechświata wynosi 13,82 miliardów lat. Ten długi (ale jednak skończony) czas mógłby nie być wystarczający, nawet przy nieskończonym Wszechświecie.
Ocykan (3528 punktów)
>jest ... kompletnym tumanem otumanionym przez rzymskiego cesarza Konstantyna, który w Jezusa nie wierzył

Ale chyba w końcu uwierzył (może niezbyt żarliwie, ale jednak) skoro na kilka dni przed śmiercią przyjął chrzest.

>wypromował tę religię w 3 wieku naszej ery

Nie w 3 tylko w 4. Edykt mediolański dający swobodę wyznania chrześcijanom został wydany w roku 313.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365