Racjonalista - Strona głównaDo treści
Sakroelektronika

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
01-03-2015 18:07diogenes (42753 punktów)Sakroelektronika
Ocena 13 na 13
Latarnie instaluje się z myślą o tym, aby było jaśniej. Ale nie w Ciemnogrodzie:

"Elektroniczna kropielnica to urządzenie, które dzięki fotokomórce dozuje na ręce wiernych po kilka kropel święconej wody. Dzięki temu kościelny rytuał jest bardziej higieniczny. ..."

wiadomosci(*)1,wiadomosc.html?ticaid=1146e2

W kolejce do automatyzacji (i higieny) czekają taca, komunia, znak pokoju, chrzest, spowiedź, kolęda, relikwie, ostatnie namaszczenie, zmartwychwstanie... No i w końcu ... sam bóg. W takim kontekście wydział sakroeletroniki na kościelnych uczelniach wydaje się kwestią czasu.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

galvani (1345 punktów)

> W kolejce do automatyzacji (i higieny) czekają taca, komunia, znak pokoju, chrzest, spowiedź,
>kolęda, relikwie, ostatnie namaszczenie, zmartwychwstanie... No i w końcu ... sam bóg. W takim
>kontekście wydział sakroeletroniki na kościelnych uczelniach wydaje się kwestią czasu.

W moich szkolnych czasach (bardzo dawno to było) powszechny był kawał o grzechomierzu księdza. Strach pomyśleć, jaką wersję może stworzyć współczesna młodzierz będąca z elektroniką za pan brat. Na dodatek intensywnie indoktrynowana religijnie, zazwyczaj w sposób bardzo groteskowy
01-03-2015 18:42 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>W moich szkolnych czasach (bardzo dawno to było) powszechny był kawał o grzechomierzu księdza.

Przypomnij ...

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
01-03-2015 18:51 
 Ocena 10 na 10
galvani (1345 punktów)

>Przypomnij ...

Ksiądz proboszcz miał starą zakonnicę do mycia pleców. Pewnego dnia przyszedł nabór nowych zakonnic, więc proboszcz postanowił sobie wybrać jakąś młodą i niedoświadczoną.
Pewnego dnia młoda myje księdzu plecy i pyta z ciekawością:
- Księżę proboszczu, co to tak pływa po wodzie?
- A to, moje dziecko, jest "Święty Grzechomierz".
- A czy ksiądz mógłby mi tym "Świętym Grzechomierzem" zmierzyć grzechy?
Wtedy ksiądz ją zabrał do sypialni, zrobił co swoje i mówi:
- Nie masz żadnego grzechu.
Ta, uradowana biegnie do starej zakonnicy i chwali się, że proboszcz ma taki "Święty Grzechomierz", którym mierzy grzechy.Stara na to:
- A to oszust! Mnie mówił, że to "Święty Flet" i kazał dmuchać..

Przyznaję, skopiowalem akurat w necie. Zdziwiłem się, że ten kawał przetrwał z grubsza licząc cztery dziesięciolecia. W formie niezmienionej.
Drobner (19539 punktów)
> W kolejce do automatyzacji (i higieny) czekają taca, komunia...

Nie bój, nie bój.
Nadążają!

TACA:



HOSTIOMAT:




WINOMATU jeszcze nie wynaleźli...

Drobner, prof. doc. dr inż. teologii technologicznej (albo odwrotnie, już nie pamiętam).
01-03-2015 19:44 
 Ocena 5 na 5
diogenes (42753 punktów)


Tekst co najmniej dwuznaczny. Wyobraźmy sobie, że wieczorem księżulo otwiera skarbonkę i nie zastaje w niej nic (albo mniej...). Taka moja wiara...myśli sobie.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
01-03-2015 20:07 
 Ocena 5 na 5
galvani (1345 punktów)
>WINOMATU jeszcze nie wynaleźli...

Jesteś człowiekiem małej wiary...


01-03-2015 20:16 
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)
Ale to świecka, niegodna konstrukcja!
Automat nie jest poświęcony! Nie liczy się!

No i wino: ani mszalne, ani z wody...

Drobner, winny i wódny
01-03-2015 20:21 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>No i wino: ani mszalne, ani z wody...

Ani nie cieknie z monitora...

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
01-03-2015 20:35 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>Ani nie cieknie z monitora...

Bardzo interesujący kierunek.
Mniam.

Byłbym stale nawrócony!
I na pewno przewrócony.

Drobner, horyzontalny
01-03-2015 20:35 
 Ocena 3 na 3
galvani (1345 punktów)
>Ale to świecka, niegodna konstrukcja!
>Automat nie jest poświęcony! Nie liczy się!
>No i wino: ani mszalne, ani z wody...

Spoko, liczy się tak jak Twoje hostiomaty. W Polsce wszystko jest poświęcone, automaty do żelków i wine dispenser. Wszystko na chwałę stwórcy...
Sygnał (4252 punktów)
Deus ex machina się nasuwa ...
03-03-2015 17:01 
 Ocena 2 na 2
Borgïr (736 punktów)
Skoro automatyzujemy a nie wytwarzamy to "Deus est machina"
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>"Elektroniczna kropielnica to urządzenie, które dzięki fotokomórce dozuje na ręce wiernych po kilka
>kropel święconej wody. Dzięki temu kościelny rytuał jest bardziej higieniczny. ..."

To poswiecona woda dziala na diably i wampiry a ze zwyklymi bakteriami daje ciala????
01-03-2015 19:28 
 Ocena 6 na 6
diogenes (42753 punktów)
>To poswiecona woda dziala na diably i wampiry a ze zwyklymi bakteriami daje ciala????

Zaiste, dziwna to woda. Nawet katolik jest zagrożony.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Miłośnik ateistów (9 punktów)
Witam.

Uważam, że to bardzo przydatne urządzenie, zwłaszcza gdy dzieci szanownie oświeconych ateistów przychodzą do kościoła, by napluć do wody święconej. Skażonej ślinie ateistów mówimy stanowcze: NIE! Któś mógłby się jeszcze ateizmem zarazić
02-03-2015 12:28 
 Ocena 5 na 5
Drobner (19539 punktów)
Co za frustracja, wściekłość i bezradność, że nie możesz nic zbezcześcić ateistom.

Żal Ci dupę ściska, że nie możesz ateistom nigdzie napluć, choć tak bardzo pragniesz?

Mam dla Ciebie dwa rozwiązania:

1. Idź do wikarego. On chętnie wymasuje Ci od wewnątrz bolący organ. Albo Ty jemu.

2. Smaruj codziennie:


Drobner, oszczędnie gospodarujący śliną.
02-03-2015 19:04 
 Ocena 1 na 1
Miłośnik ateistów (9 punktów)
No spodziewałem się bardziej wyszukanej intelektualnie odpowiedzi, np. takiej:
"Tak, w geście desperacji wysyłaliśmy tam swoje dzieci, by poprzez ślinę zarazić was katolików odrobiną wiedzy i niezależnego myślenia. Ale jak widać ślina, też nie pomaga"
Liczyłem właśnie na coś w tym stylu, humorystycznej i w miarę inteligentnej riposty, a otrzymałem odpowiedź o oklepanej tematyce odbytniczej na poziomie liceum. I ta maść jakby z bazaru od ruskich, sorry, no nie wzbudza ona zaufania

>Drobner, oszczędnie gospodarujący śliną.

Chyba nie tylko śliną, ale i intelektem, oraz dystansem do siebie. Ale wybaczam Ci, może masz słabszy dzień.

Zacząłem tutaj pisać, bo zatęskniłem za dyskusjami ze starymi ateistami, których poznałem na innym forum. Było tam kilku rasowych porządnych ateistów, którzy mieli do siebie dystans. A tutaj pan Drobner taki "poważniak"...
Żeby było jasne, mój nick ma podwójne dno, pierwsze dno traktuje humorystycznie, bo przecież ateiści to nie moje hobby. Natomiast drugie dno dotyka czegoś prawdziwego, bo w istocie uważam, że ateiści pełnią ważną rolę w społeczeństwie. Zapewne wielu z Was zdziwiłoby się tym, jak dobrze myślę o ateistach (mam tu na myśli normalnych ateistów), ale nie zamierzam Wam tu słodzić, bo w tym towarzystwie wzajemnej adoracji wystarczającą sobie dogadzacie słodyczą.

Na szacunek, trzeba sobie zasłużyć, bynajmniej nie dobrymi chrześcijańskimi uczynkami, ale wewnętrzną postawą wobec drugiego człowieka. Na szczęście tamci ateiści (chwała im za to) nauczyli mnie dystansu do siebie i świata, dlatego takie teksty o dzikim seksie z wikariuszem oraz ruskiej maści mnie nie ruszają, jedynie trochę rozczarowują, bo przecież ten portal do czegoś zobowiązuje. Am I right?

PS Frustracja, wściekłość i bezradność w tym wypadku są mi obce, marnować wściekłość na błahe sprawy, to bardzo nie rozsądna postawa. Potem może jej zabraknąć na naprawdę ważne kwestie. Np. "kibole" marnotrawią swoją wściekłość na naparzanie się po czaszkach, zamiast jechać na Wiejską i tam zrobić porządek.

Pozdrawiam
02-03-2015 19:19 
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)
>Żeby było jasne, mój nick ma podwójne dno...

W odpowiednim miejscu się ukryłeś...
Drobner, EOT
02-03-2015 19:26 
 Ocena 1 na 1
Miłośnik ateistów (9 punktów)
>W odpowiednim miejscu się ukryłeś...

Oczywiście, na powierzchnię wypływają same trupy i szumowina z zupy...
03-03-2015 00:48 
 Ocena 2 na 2
galvani (1345 punktów)

> Np. "kibole" marnotrawią swoją wściekłość na naparzanie się po czaszkach, zamiast jechać na Wiejską i tam zrobić porządek.
>
Oj tak, świnte słowa. Rozpirzyliby ten chlew zwany parlamentarnym zespołem do spraw przeciwdziałania ateizacji Polski!
03-03-2015 13:25 
 Ocena 6 na 6
logout (171 punktów)
(zablokowany)
>No spodziewałem się bardziej wyszukanej intelektualnie odpowiedzi, np. takiej:
>"Tak, w geście desperacji wysyłaliśmy tam swoje dzieci, by poprzez ślinę zarazić was katolików odrobiną wiedzy i niezależnego myślenia. Ale jak widać ślina, też nie pomaga"
>Liczyłem właśnie na coś w tym stylu, humorystycznej i w miarę inteligentnej riposty, a otrzymałem odpowiedź o oklepanej tematyce odbytniczej na poziomie liceum. I ta maść jakby z bazaru od ruskich, sorry, no nie wzbudza ona zaufania

Odpowiedź Drobnera godna Twojego pierwszego wpisu. W zasadzie o tyle nie potrzebna ponieważ posiadasz umiejętność odpowiadania na własne pytania. To musi być satysfakcjonujące. Frustrujące też ale jednak na końcu już po udzieleniu sobie właściwej odpowiedź musisz mieć endorfinowy odjazd. Przestań oczekiwać i przeczytaj swój pierwszy wpis można go odebrać na poważnie. A tak na poważnie, wczytaj się w swój pierwszy wpis i zobacz jaki on jest słaby.

>Zacząłem tutaj pisać, bo zatęskniłem za dyskusjami ze starymi ateistami, których poznałem na innym forum. Było tam kilku rasowych porządnych ateistów, którzy mieli do siebie dystans. A tutaj pan Drobner taki "poważniak"...

Nie pogadamy jeżeli cały czas Ty będziesz chciał rozmawiać że swoimi wyimaginowanymi ateistami z innego forum. Trochę mnie martwi (w perspektywie dyskusji) Twoje założenie jak powinien wyglądać i zachowywać się "rasowy porządny ateista" ale może się okaże, że jesteś tylko boskim botem i tak naprawdę bez względu co napiszę to i tak nie ma znaczenia.

>Żeby było jasne, mój nick ma podwójne dno, pierwsze dno traktuje humorystycznie, bo przecież ateiści to nie moje hobby.

Twoim hobby jesteś Ty sam. Przestań ściemniać.

>Natomiast drugie dno dotyka czegoś prawdziwego, bo w istocie uważam, że ateiści pełnią ważną rolę w społeczeństwie. Zapewne wielu z Was zdziwiłoby się tym, jak dobrze myślę o ateistach (mam tu na myśli normalnych ateistów), ale nie zamierzam Wam tu słodzić, bo w tym towarzystwie wzajemnej adoracji wystarczającą sobie dogadzacie słodyczą.

Stwarzasz nowa definicje "dna" swoimi wpisami. Takie multiuniwersum dna. Każde zdanie jest gorsze. I wiesz że to wszytko ma jeszcze jeden wspólny mianownik? Ty wszytko wiesz. Jesteś botem. Bóg powinien się bardziej postarać. Może gdybyś miał D.N.A zamiast dna...

>Na szacunek, trzeba sobie zasłużyć, bynajmniej nie dobrymi chrześcijańskimi uczynkami, ale wewnętrzną postawą wobec drugiego człowieka.

W końcu coś z sensem. Truizm ale jednak.

>Na szczęście tamci ateiści (chwała im za to) nauczyli mnie dystansu do siebie i świata, dlatego takie teksty o dzikim seksie z wikariuszem oraz ruskiej maści mnie nie ruszają, jedynie trochę rozczarowują, bo przecież ten portal do czegoś zobowiązuje. Am I right?

Tak masz racje. wiesz dlaczego? Bo zawsze ja masz.

>PS Frustracja, wściekłość i bezradność w tym wypadku są mi obce, marnować wściekłość na błahe sprawy, to bardzo nie rozsądna postawa. Potem może jej zabraknąć na naprawdę ważne kwestie. Np. "kibole" marnotrawią swoją wściekłość na naparzanie się po czaszkach, zamiast jechać na Wiejską i tam zrobić porządek.

Z taką słabą prowokacją w postaci kontrowersyjnego wątku to bocie sio na IRC-a.

>Pozdrawiam

Tak średnio ale też pozdrawiam
03-03-2015 19:23 
 Ocena 1 na 3
Miłośnik ateistów (9 punktów)
>Tak masz racje. wiesz dlaczego? Bo zawsze ja masz.

Widzę, że nadal nie zrozumiałeś co chciałem Wam pokazać. Chciałem, żebyście się poczuli tak samo jak ludzie, z którymi dyskutujecie. To Wy zawsze uważacie, że macie racje i chcecie za wszelką cenę górować nad waszymi rozmówcami. I to Wy macie endorfinowy odjazd jak tylko uda Wam się kogoś zmieszać z błotem, odpowiadając ciętą ripostą. Pycha, to jedna z Waszych największych wad jaką macie, poczucie wyższości nad innymi ludźmi.
03-03-2015 20:03 
 Ocena 3 na 3
Sygnał (4252 punktów)
>Widzę, że nadal nie zrozumiałeś co chciałem Wam pokazać. Chciałem, żebyście się poczuli tak samo jak ludzie, z którymi dyskutujecie. To Wy zawsze uważacie, że macie racje i chcecie za wszelką cenę górować nad waszymi rozmówcami. I to Wy macie endorfinowy odjazd jak tylko uda Wam się kogoś zmieszać z błotem, odpowiadając ciętą ripostą. Pycha, to jedna z Waszych największych wad jaką macie, poczucie wyższości nad innymi ludźmi.

To jest śmiała teza, ale nie poparta przykładami ma się tak do realiów jak postulat o istnieniu bóstwa. Tak, zdarzają się tu buce, tak jak i wszędzie, ale clue przekazu jest takie, że ten serwowany tutaj jest spójny i minimalny w sensie założeń. Reszta to tylko polemika na argumenty.
04-03-2015 19:00 
 Ocena 2 na 2
logout (171 punktów)
(zablokowany)

>Widzę, że nadal nie zrozumiałeś co chciałem Wam pokazać.

Kurtka na watę, to Ty nie rozumiesz.

>Chciałem, żebyście się poczuli tak samo jak ludzie, z którymi dyskutujecie.

Co masz jakąś misje do spełnienia? Skąd wiesz jak się czuje? Dlaczego wypowiadasz się nie w swoim imieniu?

>To Wy zawsze uważacie, że macie racje i chcecie za wszelką cenę górować nad waszymi rozmówcami.

Jacy Wy? Kto ma racje? W czym? Doprecyzuj co rozumiesz pod pojęciem "wszelka cenę". Czasami chciałbym górować czasami nie. Nie wiem jak mają inni. A ty skąd to możesz wiedzieć?! Ty w ogóle ich o to pytasz?

>I to Wy macie endorfinowy odjazd jak tylko uda Wam się kogoś zmieszać z błotem, odpowiadając ciętą ripostą.

To jest bardziej mieszanie z botem. W tym drinku nie ma endorofin.

>Pycha, to jedna z Waszych największych wad jaką macie, poczucie wyższości nad innymi ludźmi.

Mniam, pycha ale wypowiadam się za siebie, natomiast Ty znowu wiesz co słuchać u innych.

05-03-2015 18:43 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)
.
>No spodziewałem się bardziej wyszukanej intelektualnie odpowiedzi, np. takiej:
www.racjon(*)m.php/z,0/d,8/s,618781#w619290
>Frustracja, wściekłość i bezradność w tym wypadku są mi obce, marnować wściekłość na błahe sprawy, to bardzo nie rozsądna postawa. Potem może jej zabraknąć na naprawdę ważne kwestie.

@@@
.
02-03-2015 22:26 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>to bardzo przydatne urządzenie, zwłaszcza gdy dzieci szanownie oświeconych ateistów przychodzą do kościoła, by napluć do wody święconej.

Może jakieś szczegóły...Bo o siusianu do święconej H2O przez znanego katolika prasa swego czasu coś bąkała...

>Skażonej ślinie ateistów mówimy stanowcze: NIE! Któś mógłby się jeszcze ateizmem zarazić

Spokojna głowa. Poglądy nie rozchodzą się drogą kropelkową. A tak przy okazji: wierzący znajomi mają inny problem: skarżą się, że proboszcz nie grzeje w kościele. Panie idąc na msze wkładają sobie w majtki futerko, żeby pęcherz ocalić ode złego.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
03-03-2015 01:28 
 Ocena 1 na 1
Miłośnik ateistów (9 punktów)
>Może jakieś szczegóły...Bo o siusianu do święconej H2O przez znanego katolika prasa swego czasu coś bąkała...

Nie ma żadnych szczegółów, to był taki czarny humor z mojej strony na zaczepkę, chciałem pokazać jak kiepski poziom ma ten wątek. Wiem, że stać Was na lepsze tematy.

>Spokojna głowa. Poglądy nie rozchodzą się drogą kropelkową.
Dlatego właśnie czekałem na żartobliwą odpowiedź.

>A tak przy okazji: wierzący znajomi mają inny problem: skarżą się, że proboszcz nie grzeje w kościele. Panie idąc na msze wkładają sobie w majtki futerko, żeby pęcherz ocalić ode złego.

Myślę, że po kielonku od proboszcza przed mszą załatwiłoby sprawę, do tego tańce i śpiewy jak u protestantów i ludziska rozgrzałyby się do czerwoności
A tak na serio, no to cóż my na to możemy poradzić, albo kościół za duży, żeby go ogrzać, albo ksiądz źle zarządza kasą, albo jedno i drugie na raz. Ludziska nie chcą dawać kasy na tacę, bo nie czują wspólnoty ani z proboszczem, ani ze sobą nawzajem. Ogólnie w Kościele panuje kryzys relacji między ludzkich, dlatego wieje takim chłodem od murów i od ludzi. Nie mówię, że to wina samych proboszczów, bo "Wiara" też ma swoje za uszami.
17-04-2015 17:04 
 Ocena 2 na 2
schlawiner (400 punktów)
>zwłaszcza gdy dzieci szanownie oświeconych ateistów przychodzą do kościoła, by napluć do wody święconej.

Ilość zebranych minusów świadczy, że ironia była celna. Vide erupcje św. Oburzenia z powodu pedofilii księży, broń panie Boże z powodu celibatu/klasztornictwa lub ogłupiania przez katechezę.
17-04-2015 17:30 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)
.
>Któś mógłby się jeszcze ateizmem zarazić.
Pstryk i wszystko jasne.

Przypadek I

Ja odrzuciłem ateizm nie tylko z emocji (bojąc się śmierci ostatecznej) ale także z rozsądku./.../
Wielu ateistów podkreśla, że wybór takiej a nie innej drogi jest wyrazem ich odwagi, świadczy o tym, że pogodzili się ze śmiercią. Jeszcze raz podkreślę - być może tak jest w istocie. Ateiści powtarzają - Śmierć to nie problem./.../ Spójrzmy jeszcze raz na pytanie - Czy Bóg istnieje? Odpowiadamy prawie zawsze jednoznacznie: Tak - gdy jesteśmy osobami wierzącymi lub Nie - gdy jesteśmy ateistami. Ja uważam, że nie mogę tego rozstrzygnąć. Nie można udowodnić jak jest w rzeczywistości. /.../ Umierając, pomimo nadziei, nigdy nie zostanę wskrzeszony i nie stanę przed Bogiem w dniu Sądu Ostatecznego. Umarłem, moje ciało zgniło i pozostały po mnie tylko wspomnienia u moich dzieci i wnuków. Problem rozwiązuje się sam. Prawda była po stronie ateistów. Ale mnie nie obchodzi "ta prawda".


Przypadek II

Przez kilkadziesiąt lat byłam ateistką.
Walczyłam z Kościołem na wszystkich frontach,nawet napisałam pismo o zakazie budowy kościoła w Gdyni w latach 70,budowa przesunęła się o kilka lat.

Zostałam wyzwolona z indoktrynacji skrajnie zlaicyzowanego i ateistycznego reżimu.
Był on marzeniem niejednego ateisty dziś. W warstwie antyreligijnej naturalnie i antyklerykalnej.


Raz tak, a raz siak.
Jednym wystarcza samo pokropienie, a innym konieczne jest użycie (zarażenie) do zdobycia poglądów na życie.

@@@
.
oportunista (1711 punktów)
Co w związku z tym?
Niespecjalnie rozumiem o co Tobie chodzi. Montowanie w kościołach nowinek technicznych nie jest niczym dziwnym ani nadzwyczajnym. Śmieszą mnie niusy medialne tego typu, dziennikarze, którzy potrafią tego typu informacjami wypełniać czas antenowy są delikatnie mówiąc żałośni. Powielanie ich osiągnięć, dziwowanie się im i robienie z tego beki, jest naprawdę wysokich lotów.
04-03-2015 18:53 
 Ocena 6 na 6
diogenes (42753 punktów)
>Montowanie w kościołach nowinek technicznych nie jest niczym dziwnym ani nadzwyczajnym.

Jeśli próchniejący wychodek zamykać na haczyk - nic w tym dziwnego. Ale gdybyśmy zainstalowali w nim elektroniczny zamek uruchamiany pilotem - byłoby dysonansowo. Podobnie jest z elektroniką w kościele: jeśli chcemy byc nowocześni - to konsekwentnie, czyli przestańmy mówić o bogu, zmieńmy spojrzenie na in vitro, na antykoncepcję, na pedofilię w kościele, jego finanse, logikę, itp. A ponadto: skoro nowinki techniczne, to może i farmakologiczne? Na przykład rozgrzeszenie w pastylkach, albo ... wiagra dostarczająca szczytowych przeżyć mistycznych?

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
05-03-2015 17:33 
 Ocena 1 na 1
oportunista (1711 punktów)
Poczytałem trochę komentarzy i rzeczywiście temat poruszył wyobraźnie i ożywił dyskusję na forum, widać tego tu trzeba, to się nazywa trzymać poziom.
Odnośnie Twoich wywodów powiem tak, religia od zarania zajmuje poczesne miejsce w tworzeniu ludzkich cywilizacji. Osobniki nią manipulujący mają olbrzymie doświadczenie w jej propagowaniu, doskonale wyczuwają co robić się godzi, a czego lepiej poniechać. Idąc tokiem myślenia jaki proponujesz, w starym domu śmieszne jest robienie instalacji elektrycznej, montowanie windy dla niedołężnego mieszkańca, zastępowanie kominka centralnym ogrzewaniem, czy wybudowanie łazienki. Jeśli już tykasz medycyny, to równie dobrze można zarezerwować najnowsze jej zdobycze dla młodych, wszak nie godzi się marnować takich cudów techniki dla starych ramoli.
Jest jeszcze jeden problem, a mianowicie czy aby na pewno takie nowinki jak in vitro, aborcja, antykoncepcja i wiele innych spraw, którym się sprzeciwia kościół, są synonimami nowoczesności, postępu, drogą ku lepszej przyszłości. Czy pigułka przed i po, a nawet w trakcie uczyni człowieka szczęśliwszym, wolnym i wspaniałym. Widzisz było już wiele budowniczych nowego wspaniałego człowieka, budowali go komuniści w Rosji, Chinach.... i nie tylko komuniści. W imię postępu testuje się żywność GMO na nędzarzach w ubogich krajach. W tym zakresie jesteśmy bardzo kreatywni, czy jednak to jest postęp?
Widzę również, że masz sporo rad dla kościelnych instytucji, czym powinni się zająć, jakie mieć priorytety, do czego dążyć. Nie sądzisz, że w ustach zdeklarowanego ateisty wszystkie te sprawy brzmią delikatnie mówiąc śmiesznie. Skąd u Ciebie taka troska o ich dobrostan. Podobną postawę prezentują politycy zwaśnionych ugrupowań, co to przed kamerami udzielają adwersarzom dobrych rad, śmieszne to i straszne zarazem.
05-03-2015 18:01 
 Ocena 6 na 6
diogenes (42753 punktów)
>religia od zarania zajmuje poczesne miejsce w tworzeniu ludzkich cywilizacji.

Argument z historii jest niezmiernie słaby. Bóg zrobił swoje, bóg może odejść.

>Idąc tokiem myślenia jaki proponujesz, w starym domu śmieszne jest robienie instalacji elektrycznej,...

W ten sposób nie nawiązujesz do mojego toku myślenia. Dach nad głową musisz mieć, ale religijne rojenia - niekoniecznie.

>czy aby na pewno takie nowinki jak in vitro, aborcja, antykoncepcja i wiele innych spraw, którym się sprzeciwia kościół, są synonimami nowoczesności,...

Pozwól, że zweryfikuje to życie, ludzie, a nie klecha.

>Widzę również, że masz sporo rad dla kościelnych instytucji,...

Uważam (w skrócie), że teoretyczny dyskurs o bogu jest nonsensem. Legitymizowanie tym dyskursem praktyki - również.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
05-03-2015 18:54 
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)
.
>śmieszne to i straszne zarazem.
Pełna zgoda! Intelektualna odpowiedź religii na społeczne i indywidualne problemy współczesnych ludzi jest śmieszna
i straszna zarazem, to samo sądzę - po pilnym przeczytaniu - Pańskiej wypowiedzi i próbie zrozumienia zawartych w niej racji. Jestem starym ramolem zafascynowanym nowoczesnością i nie godzącym się na mentalny powrót do średniowiecza, który proponuje Kościół i różni religianci. metapedia.(*)l/wiki/Nikołaj_Bierdiajew

@@@
.
zegarnek (101 punktów)
>"Elektroniczna kropielnica to urządzenie, które dzięki fotokomórce dozuje na ręce wiernych po kilka
>kropel święconej wody.
Zastanawiają mnie dwie sprawy:

1. Owa kropielnica będzie działała tylko wtedy gdy wchodzący wierzy, że fotokomórka go mistycznie zobaczy (zgadza się z prawami fizyki).

2. Jest tu też ostrzeżenie dla tych co mają wątpliwości w danej religii: taka komórka wątpiącego lub niewierzącego wyłapie i skompromituje - wyruguje ateistycznych szpiclów, innowierców a może nawet i gnostyków. Uważam, że należy zbudować coś w rodzaju antykropielniczki, która taką elektrokropielnicę oszuka.


Wiedza:
"ogół _wiarygodnych_ informacji o rzeczywistości wraz z umiejętnością ich wykorzystywania".
ISBN 83-01-11966-7
09-03-2015 12:55 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>2. Jest tu też ostrzeżenie dla tych co mają wątpliwości w danej religii: taka komórka wątpiącego lub niewierzącego wyłapie i skompromituje - wyruguje ateistycznych szpiclów, innowierców a może nawet i gnostyków.

Nie sądzę, aby w najbliższej przyszłości udało się skonstruować urządzenia, które reagowałyby na "prawdę i tylko prawdę". W logice formalnej można za zmienne podstawiać zdania bez względu na ich treść. Podobnie funkcjonuje mózg, który obojętnie przekształca dowolne treści: wzięte z fizyki, teologii, metafizyki, religii czy astrologii. W systemach przekazu nie pojawia się "zwarcie" tylko z tej racji, że pojawi się w nim impuls odpowiadający słowu np. bóg czy innym nonsensom. Wynika to chyba stąd, że prawda nie jest wielkością fizyczną, a logiczną. Ale być może nasza świadomość kodowana jest również w nieznany nam sposób, a urządzenia przyszłości będą identyfikować nasze przekonania na podstawie innych wskazówek niż słowa i zachowania.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
10-03-2015 05:12 
 Ocena 1 na 1
zegarnek (101 punktów)
>>2. Jest tu też ostrzeżenie dla tych co mają wątpliwości w danej religii: taka komórka wątpiącego lub niewierzącego wyłapie i skompromituje - wyruguje ateistycznych szpiclów, innowierców a może nawet i gnostyków.
>Nie sądzę, aby w najbliższej przyszłości udało się skonstruować urządzenia, które reagowałyby na "prawdę i tylko prawdę". [...] Wynika to chyba stąd, że prawda nie jest wielkością fizyczną, a logiczną. Ale być może nasza świadomość kodowana jest również w nieznany nam sposób, a urządzenia przyszłości będą identyfikować nasze przekonania na podstawie innych wskazówek niż słowa i zachowania.

>
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.

(Szkoda, że Twój post nie jest już ważny bo jest mi głupio nań odpowiadać. )

Pomimo, że dopiero mam kilka stron za sobą myślę, że można - za propozycją Harrisa w Pejzażu Moralnym - zakładać iż już niedługo człowiek będzie w stanie mierzyć graduację prawdy czy wymiary logiki jako wielkości fizyczne - niedługo jako wyrażenie względne. Harris twierdzi, że słowa czy zachowania (jak też i zestaw wartości) są/mogą być wynikiem stanu naszego mózgu, urządzenia chemiczno-fizycznego. Za moją wiarą w sugestie Harrisa ciągle jednak kryje się sporo sceptycyzmu a może ciągle i obawa, że usiłowania rozkodowania umysłu za pomocą tegoż samego umysłu mogą doprowadzić do obłąkania, obłędu (tą ideę może uda mi się sprzedać jako podstawę scenariusza do filmu fantastycznego).

Oczywiście posuwając się dalej: miłość będzie można kiedyś zmierzyć, stopień prawdy/fałszu określić a zło zniszczyć za pomocą zabiegu chirurgicznego lub sprytnego czopka. Wkraczam tu w świat bardzo wątpliwy bo obiecujący możliwość stworzenia sztucznego umysłu równego wyrafinowaniem umysłowi człowieka - tej możliwości nie zakładam jako możliwej jeśli nie w ogóle to przez co najmniej 500-1000 lat o ile wcześniej człowiek się inteligentnie nie unicestwi.

Wiedza:
"ogół _wiarygodnych_ informacji o rzeczywistości wraz z umiejętnością ich wykorzystywania".
ISBN 83-01-11966-7
10-03-2015 10:53 
 Ocena 4 na 4
diogenes (42753 punktów)
> można - za propozycją Harrisa w Pejzażu Moralnym - zakładać ...

Bliski jest mi naturalizm. Znam Harrisa z opracowań: jego tezy są interesujące. Z wieloma skłonny byłbym się zgodzić ( = uwzględnić je w dyskursie), chociaż nie wiem, czy mój sposób argumentacji trafiłby mu do przekonania.

> Harris twierdzi, że słowa czy zachowania (jak też i zestaw wartości) są/mogą być wynikiem stanu naszego mózgu, urządzenia chemiczno-fizycznego.

Człowiek myśli układem nerwowym, nie tylko jego "czaszkowym" regionem. Układ nerwowy powiązany jest ze środowiskiem. Myślenie jest raczej stanem środowiska. To, gdzie postawimy jego granicę jest kwestią konwencji, rodzaju dyskursu: Wittgenstein widział granicę w języku, czyli - odrzucił ją w ogóle. To wynika z dialektyki: teza - negacja - synteza (jako teza) - negacja, itd.

> usiłowania rozkodowania umysłu za pomocą tegoż samego umysłu mogą doprowadzić do obłąkania, obłędu...

Nie można nie myśleć w kategoriach sprzężeń zwrotnych. Na płaszczyźnie teorii poznania ujmowano to kiedyś jako tzw. błędne koło i szukano "punktu wyjścia" filozofii, myślenia. Taki był program Kartezjusza, odgrzać go próbował Husserl w fenomenologii (u nas Ingarden). To historia. "Rozkodowanie" (zrozumienie) umysłu niczym nie różni się od zrozumienia prawa grawitacji, rozpadu promieniotwórczego czy działania cepa. Myślę, że działa tu efekt przeszłości: zajmowanie się mózgiem, umysłem ma posmak niebezpiecznego zbliżania się do świętości, do sacrum, do biblijnej arki przymierza (umysł jako iskra boża). Z tradycyjnego punktu widzenia to obłęd: w takim razie musimy zacząć od obłędu. Ludzkość co jakiś czas zaczyna od obłędu, by potem się z nim oswoić.

> (tą ideę może uda mi się sprzedać jako podstawę scenariusza do filmu fantastycznego).

Zachęcam...

>Oczywiście posuwając się dalej: miłość będzie można kiedyś zmierzyć, stopień prawdy/fałszu określić a zło zniszczyć za pomocą zabiegu chirurgicznego lub sprytnego czopka.

To problem, z którym mamy juz do czynienia we współczesnych demokracjach, a który nazywano kiedyś alienacją władzy: wybrana - traci kontakt z rzeczywistością, wyborcami, traktując ich w sposób arogancki, by nie powiedzieć - niewolniczy. To samo może zdarzyć się z tymi, którzy limitować będą dobro i zło. Zamiast agitacji wyborczej, mielibyśmy polityczną chirurgię lub - szerzej - polityczną medycynę. Wyobraźmy sobie Komorowskiego w białym kitlu, w okularach, gumowych, różowych rękawicach, z dubeltówką...Zmiany polityczne przebiegałyby tak, jak zmiany państwa egipskiego. PO rządziłoby dwa tysiąclecia...

>Wkraczam tu w świat bardzo wątpliwy bo obiecujący możliwość stworzenia sztucznego umysłu...

Się zdziwimy, kiedy okaże się, że sztuczny umysł niczym nie będzie różnił się od tego, który mamy.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
11-03-2015 00:19 
 Ocena 3 na 3
Hodża (11172 punktów)
>Wyobraźmy sobie Komorowskiego w białym kitlu, w okularach, gumowych, różowych rękawicach, z dubeltówką...

Jak w rękawicach, to już bez dubeltówki.




Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
sztejkat (4743 punktów)
Każdy produkt, który się sprzeda, to dobry produkt. Im mniej faktycznie pożyteczny, tym lepiej. Najlepszy produkt, to taki co nic nie musi robić, bo czy działa, czy nie jest w stu procentach sprawny. Zero reklamacji.

Nie dziwię się podejściu do spraw higieny. O ile mnie pamięć nie myli, od dość dawna do wody święconej, tej umieszczonej przy wejściu do świątyni, były dodawane bakteriobójcze środki chemiczne.

Wreszcie, a co mnie obchodzi, co wierni robią wewnątrz swojego Kościoła? Nic mi, ani innym niewierzącym do tego. Ich sprawa, ich czas, ich system wartości, ich pieniądze. Ich prawo robić z nimi co chcą. Szanuję to i nie mam zamiaru się z tego nabijać. Tak, jak ja nie chciałbym, by nabijano się z moich fanaberii.

Pozdrawiam,


Tomasz Sztejka
Marco Rolle (419 punktów)
(zablokowany)
Cytat:
>Latarnie instaluje się z myślą o tym, aby było jaśniej. Ale nie w Ciemnogrodzie:
>"Elektroniczna kropielnica to urządzenie, które dzięki fotokomórce dozuje na ręce wiernych po kilka
>kropel święconej wody. Dzięki temu kościelny rytuał jest bardziej higieniczny. ..."
>wiadomosci(*)1,wiadomosc.html?ticaid=1146e2
> W kolejce do automatyzacji (i higieny) czekają taca, komunia, znak pokoju, chrzest, spowiedź,
>kolęda, relikwie, ostatnie namaszczenie, zmartwychwstanie... No i w końcu ... sam bóg. W takim
>kontekście wydział sakroeletroniki na kościelnych uczelniach wydaje się kwestią czasu.

Jest małe ale,organiście wolno używać z elektronicznego piano string lub keyboarda tylko brzmienia organów,inne brzmienia są zabronione prawem kanonicznym
01-04-2015 23:06 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>organiście wolno używać z elektronicznego piano string lub keyboarda tylko brzmienia organów,inne brzmienia są zabronione prawem kanonicznym

Klucz wiolinowy, basowy...paragraf:




Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
spellbinder (8577 punktów)
Tak sobie myślę... naśmiewanie się z katolików przypomina trochę darcie łacha z niepełnosprawnego, który się wywraca przy zbyt wysokim krawężniku. Albo - jeszcze lepiej - ze staruszki, która oddała jakiemuś oszustowi wszystkie oszczędności, bo myślała, że to jej wnuczek.
01-04-2015 22:25 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>naśmiewanie się z katolików przypomina trochę darcie łacha z niepełnosprawnego, który się wywraca przy zbyt wysokim krawężniku....

Masz na myśli np. jego eminencję bi_skupa Michalika tracącego równowagę w związku z pierścieniem na prawej dłoni?

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365