Racjonalista - Strona głównaDo treści
Prawa zwierząt - dlaczego są potrzebne.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
16-06-2013 20:15Hegemon (2786 punktów)Prawa zwierząt - dlaczego są potrzebne.
Ocena 3 na 3
Ostatnio pojawiło się kilka wątków dotyczących raczej dobrostanu niż praw zwierząt (sam też nimi zarzuciłem), ale w tym chciałbym się odnieść do samej natury walki o prawa zwierząt i reakcji przeciwników na nią. Dzięki rosnącej liczbie aktywistów pro-zwierzęcych (do których się zaliczam) fala walki o poprawę sytuacji zwierząt rusza do przodu jednak pojawia się przed nią coraz więcej barykad stawianych przez przeciwników co jest równoznaczne z zwolennikami znęcania się nad zwierzętami. Poruszmy więc na początek kwestię uboju rytualnego i ostatniego protestu, gdzie dane mi było współorganizować to jakże słuszne wydarzenie. Pojawił się tam pewien przeciwnik opowiadający piękne baśnie o miejscach pracy, poprawie sytuacji polskich rolników oraz przypływie pieniędzy do państwowej skarbonki. Oczywiście tyle było w tym prawdy ile tolerancji wśród uczestników ostatniej jasnogórskiej imprezy co podsumowali uczestnicy protestu gromkim śmiechem. Ludzie tacy jak tenże przeciwnik chowają się za argumentem, że dla nich na pierwszym miejscu zawsze jest człowiek, a potem zwierzęta. Pomijam już sprzeczność tego twierdzenia z punktu widzenia biologii, ale warto się nad nim zastanowić. Niesie on dużą dawkę emocjonalną stawiając takich przeciwników na pozycji obrońcy ludzi i dbających o nich co nasz mózg kojarzy z pomocą charytatywną, wspieraniem głodujących i biednych itd., ale co nie dziwi ci przeciwnicy tego nie robią. Wystarczy spojrzeć na nich -głównie działacze psl- jak to martwią się o prostego człowieka, a nie o pieniądze. Powinni zmienić to hasło na "na pierwszym miejscu koledzy, a na drugim nikt bo co się przejmować". Nie potrafią zrozumieć, że nie każde miejsce pracy jest warte swojego istnienia i nie każda złotówka jest warta krwi jaką za nią przelano. Niestety tego ludzie myślący materialistycznie nie potrafią zrozumieć. Oczywiście nie mówię, że jest to ubój humanitarny bo takiego nie ma, ale gdyby umieścić ubój zwykły i rytualny na słupku okropieństwa to ten drugi byłby o wiele wyżej. Nie oznacza to, że go popieram, a raczej moim życiowym celem jest jego zakazanie.
Do tego samego argumentu również odnoszą się zwolennicy wykorzystania zwierząt w rozrywce bo przecież nie ma nic bardziej zabawnego niż słoń ganiany po cyrku, a potem ładowany razem z kolegą do ciężarówki by sobie w jakże przyjemny upale przejechać na drugi koniec kraju i powtórzyć przedstawienia. Jest to tak zabawne, że nie da się tego opisać. Taka patologiczna papka ludzka wejdzie, zarzuci kasą, poogląda występy i wyjdzie. Właściciel się cieszy, wszyscy się cieszą, ale nie niewolnik. Dodatkowo uczy się dzieci od samego dzieciństwa, że takie wykorzystywanie zwierząt jest dobre bo przecież rodzice i inni dorośli, którzy zawsze mają rację się z tego śmieją i biją brawa. Jest to równie niebezpieczne jak indoktrynacja religijna.
Może warto też poruszyć też kwestię, którą nazwałbym "cywilnym znęcaniem się nad zwierzętami". Bo dotyczy pojedynczego osobnika, a nie całej machiny przemysłowej. Ostatnio głośno było o kolesiu, który wziął z 20 kotków i je zabił. Co za to dostał ? Jakiś malutki wyrok. Wykazał się tak ogromnym bestialstwem, a posiedzi mniej niż ktoś kto zabije w samoobronie. Również to już z własnego doświadczenia była pewna nieduża kolonia kotów obok osiedla blokowego co bardzo irytowało mieszkańców, ale aktywiści się nim opiekowali więc było dobrze. Pewnego dnia ktoś wychodzi na ulicę, rozrzuca jedzenie i zaraz pojawia się smutny wychudzony kociak bo wyczuł zapach. Co robi nasz "dobroczyńca" ? Wsiada do swojej terenówki i go rozjeżdża. To co mu zrobiono z samochodem za to to jest po prostu mniej niż 1% tego na co zasłużył. Niestety takie prawo i taka obojętność sędziów.

Głównym winowajcą właśnie takiego bestialskiego traktowania zwierząt jest wychowanie i system. Od dziecka uczy się kogoś by martwił się o siebie, że liczy się on, kariera, musi pokonać reszty i być na samym szczycie. Więc jaką on ma mieć empatię do kogokolwiek jeżeli to on jest najważniejszy. Reszta to jak powietrze, które z nudów lud dla rozładowania można rozjechać czy wrzucić do ogniska. Albo pośmiać się jak biega za piłką po cyrku. Dlatego trzeba stworzyć nowe lepsze prawo, które nie cacka się z takimi ludźmi. Więzienie nic nie daje. Człowieka najbardziej boli pogarda przez innych czy braki w portfelu. Dlatego takie prawo powinno określać prostą karę - odebranie większości majątku, prace społeczne w miejscu jak najbardziej publicznym oraz opublikowanie danych osobowych i powodu tych prac. Będzie to o wiele lepsze niż więzienie. Dzieci zobaczą, że takimi ludźmi się pogardza i same takie nie będą chciały być. Oczywiście lepiej gdyby dobre traktowanie zwierząt wynikało z przemyśleń niż wymuszone prawnie, ale to drugie łatwiej osiągnąć na daną chwilę.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Poruszmy więc na początek kwestię uboju rytualnego
O ile się nie mylę, to 99% zwierząt hodowanych w "fabrykach mięsa" i zabijanych w rzeźniach nie ma o wiele przyjemniejszego życia i śmierci niż te zabijane "rytualnie".
Nie bardzo więc rozumiem faktu, że ludzie podnoszący raban dot. uboju rytualnego w ogóle nie wykazują zainteresowania losem zwierząt zabijanych bez rytuału.


>Dlatego takie prawo powinno określać prostą karę - odebranie większości majątku, prace społeczne w miejscu jak najbardziej publicznym oraz opublikowanie danych osobowych i powodu tych prac.
Ktoś tu bardzo nie lubi zwierząt z gatunku homo sapiens.
16-06-2013 20:50 
 Ocena 1 na 1
Hegemon (2786 punktów)
>O ile się nie mylę, to 99% zwierząt hodowanych w "fabrykach mięsa" i zabijanych w rzeźniach nie ma o wiele przyjemniejszego życia i śmierci niż te zabijane "rytualnie".
>Nie bardzo więc rozumiem faktu, że ludzie podnoszący raban dot. uboju rytualnego w ogóle nie wykazują zainteresowania losem zwierząt zabijanych bez rytuału.


Napisałem wyraźnie, że żadnej ubój nie jest humanitarny i sprzeciwiam się każdemu, ale również wprowadzenie za jednym zamachem zakazu uboju całkowicie jest nierealne i lepiej robić to małymi kroczkami oraz przyzwyczajać ludzi do faktu, że można coś takiego zrobić. Tzw. zasiewanie poglądów. Ludzie po takim proteście wyjdą z przekonaniem - ach udało nam się zakazać ubój rytualny i będzie humanitarnie. Potem im wypomnimy, że jednak tak nie będzie i spróbują to dopasować do tego poglądu dzięki czemu łatwiej przyjmą zakaz uboju całkowicie.

>>Dlatego takie prawo powinno określać prostą karę - odebranie większości majątku, prace społeczne w miejscu jak najbardziej publicznym oraz opublikowanie danych osobowych i powodu tych prac.
>Ktoś tu bardzo nie lubi zwierząt z gatunku homo sapiens.
>

Dlaczego? Uważam, że za bestialstwo powinna być odpowiednia kara. Mało to ma wspólnego z tym kogo lubię.

For a long time now, I thought I was just a survivor, but I'm not. I'm the winner. That's who I am. /TZM GLOBAL
16-06-2013 21:52 
 Ocena 3 na 3
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Napisałem wyraźnie, że żadnej ubój nie jest humanitarny i sprzeciwiam się każdemu
A ja nie pisałem o tobie, ale o tych, o których napisałem.

>zakaz uboju całkowicie.
To znaczy, że chcący spożywać mięsko będą zmuszeni jeść padlinę?

>Dlaczego? Uważam, że za bestialstwo powinna być odpowiednia kara.
Przy czym proponujesz kary o wiele bardziej dolegliwe niż kary dla ludzi krzywdzących ludzi.
16-06-2013 21:09 
 Ocena 2 na 2
keksik (17 punktów)
Skąd pomysł, że ludzie ci nie wykazują zainteresowania losem zwierząt? Niektórzy z nas potrafią zajmować się kilkoma kwestiami na raz...
16-06-2013 21:24 
 Ocena 13 na 13
i.czaplicka (5782 punktów)

>[color=#330000]O ile się nie mylę, to 99% zwierząt hodowanych w "fabrykach mięsa" i zabijanych w rzeźniach nie ma o wiele przyjemniejszego życia i śmierci niż te zabijane "rytualnie".
Roznica miedzy ubojem z ogluszaniem, a rytualnym jest bardzo duza.
Pisalam juz kilka razy, na czym to polega, ale w dobrej sprawie nigdy dosyc aktywnosci.
Uboj ma na celu uzyskanie miesa, ktore tym rozni sie od padliny, ze jest wykrwawione. Ubojowi moze byc poddane zdrowe, wypoczete zwierze. Wykrwawienie polega na otwarciu naczyn jarzmowych, zwierze jest najczesciej podwieszone glowa w dol, zeby grawitacja przyspieszyla i polepszyla proces. Smierc z wykrwawienia, zwlaszcza u duzych zwierzat nastepuje po kilku minutach. Krew do mozgu doprowadzana jest tez przez tetnice biegnace wewnatrz kregoslupa, mozg ma priorytet w zaopatrzeniu . Wiec nawet przy spadku cisnienia wciaz jest ukrwiony.
Zeby zapobiec cierpieniom zwierzecia, obowiazkowe jest ogluszania. W tej chwili najbardziej zalecane (mam nadzieje, ze stanie sie obowiazkowe) jest ogluszanie za pomoca dwutlenku wegla. Zwierzeta po prostu zasypiaja. Co wiecej, jest to proces odwracalny, w razie awarii linii moga sie wybudzic. Inne metody - prad elektryczny (specjalne kleszce) oraz radikal - specjalny trzpien odpalany ladunkiem prochowym. Przy tych dwoch metodach utrata przytomnosci nastepuje blyskawicznie - nie ma wokalizy, jezeli robi to doswiadczony masarz. Na stanowisko ubojowe zwierze moze wejsc tylko raz -nie moze byc wyprowadzone. W razie awarii pradu musi byc radikal, w specjalnej szafce.
Stanowisko jest tak skonstruowane, ze zwierze nie widzi dalszej czesci linii, ani nie jest widziane przez zwierzeta oczekujace. Najczesciej - metalowa, lita skrzynia.
Przed ubojem obowiazkiem lek, wet jest sprawdzenie urzadzen, potem - kontrola prawidlowosci ogluszania.
Przy uboju rytualnym zwierze jest w pelni swiadome, rzadko sa stosowane jakies zaslony, ktore nie pozwalaja na wzajemne widzenie sie zwierzat. Kolega w UK nadzorowal rzeznie halal, mowil, ze cos strasznego. Nie tylko sam uboj - potworne warunki higieniczne, ale coz, zgodne z islamem.
Problem warunkow hodowli jest istotny, ale taki sam jak w wypadku zwierzat ubijanych rytualnie.
Nastepne - nikt muzulmanow nie krzywdzi. Mozna niezle wyzyc, jedzac jaja, produkty mleczne i ryby. Poza tym, wyglada na to, ze zakazy nie dotycza drobiu. Rzeznia na Bornholmie produkuje ogromne ilosci kurczakow halal, i sa one ogluszane pradem.
Znajomi Pakistanczycy kupuja drob w normalnych sklepach, bez oznaczenia, ze jest halal.
Zreszta, niech sobie te mieso przezuwaczy sprowadzaja. Jak moga sprowadzac mango z Pakistanu, to mieso tez.
Nie chcialam tego pisac, zeby komus pomyslu nie podsuwac, ale mysle, ze zaciekli muzulmanie tego portalu nie czytaja. Islam pozwala na jedzenie miesa konskiego w warunkach wojny. Jak dojda do wniosku ze sa w stanie wojny (dzihad) to zaczna zabijac rytualnie konie. Brrr..
16-06-2013 22:07 
 Ocena 2 na 2
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Teoria, jak to teoria - wszystko w niej działa idealnie. Jaka jest praktyka, można się dowiedzieć z niezliczonych filmików na youtube, a także z opowieści osób pracujących w "fabrykach mięsa i jaj".
Ja nie mogę kompletnie zrozumieć dlaczego w Polsce ma się dokonywać ubój rytualny. Czy producentom mięsa bieda zagląda w oczy? Czy większość Polaków przeszła na wegetarianizm i weganizm? Czy w Polsce mamy liczącą się mniejszość fundamentalistów islamskich? A gdyby nawet, to dlaczego polskie rzeźnie miałyby produkować mięso dla nich?

Ja od lat mam trudności z zakupem zwykłej wołowiny lepszej jakości, nawet "u rzeźnika", że o cielęcinie czy jagnięcinie nie wspomnę, za to bez problemu mogę kupić kiełbasę krakowską/żywiecką albo schab... drobiowy. Może zamiast mięsa halal i koszer polscy producenci zwiększyliby podaż mięsa dla takich jak ja, a nie dla islamskich fanatyków?

16-06-2013 22:43 
 Ocena 1 na 1
i.czaplicka (5782 punktów)
Problem z wolowina zaczal sie od BSE. Sa duze wymogi odnosnie identyfikacji zwierzat (paszporty) warunkow ktore musi spelniac rzeznia, pobierania prob, dowozenia ich do badania, samego badania. Utylizacji materialow wysokiego ryzyka. Tez dokumentacji, transportu miesa. Chocby to, ze gdy wyjdzie wynik dodatni (po dluzszym czasie) to trzeba zlikwidowac sztuke, ktora byla poprzednia na linii, i dwie nastepne. Ze wzgledu na mozliwosc zanieczyszczenia.I sprawdzic wszystkie sztuki od hodowcy.
Oczywiscie, do czasu uzyskania wynikow cwierctusze czekaja w chlodni.
Nadzorowalam obrot OTM (over thirty months) w Anglii- dosyc bulwersujace jest to, co bym mogla powiedziec.Nie o dokladnosci Anglikow -oni trzymaja sie przepisow.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Problem z wolowina zaczal sie od BSE.
I najwyraźniej w Polsce do dziś się nie skończył, mimo iż wykryto u nas 73 (sic!) przypadki tej choroby. Moim zdaniem brak wołowiny w sklepach nie ma nic wspólnego z BSE, a skoro nie wiadomo o co chodzi, to na pewno chodzi o kasę czyli o to, że koszty produkcji wieprzowiny są dużo niższe niż wołowiny. Istnienie takich wynalazków jak "schab" z indyka albo "szynka" z drobiu wydaje się potwierdzać moje podejrzenia, że kasa jest najważniejsza.
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Od
>dziecka uczy się kogoś by martwił się o siebie, że liczy się on, kariera, musi pokonać reszty i być
>na samym szczycie.
A czego innego powinno się ludzi uczyć? Że wcale nie jest ważny, kariera nie potrzebna bo pod mostem jest dobrze, a na szczyt nie ma się co pchać bo trudno?
>Więc jaką on ma mieć empatię do kogokolwiek jeżeli to on jest najważniejszy.
Zwyczajną. Jedno nie wyklucza drugiego. Może pokazywać, że jest najlepszy troszcząc się o innych.
>Reszta to jak powietrze, które z nudów lud dla rozładowania można rozjechać czy wrzucić do ogniska.
Śmiem wątpić aby właśnie takich rzeczy rodzicę uczyli swoje dzieci, chyba że mowa o jakiejś patologii.
>Dlatego trzeba stworzyć nowe lepsze prawo, które nie
>cacka się z takimi ludźmi.
Dlatego trzeba egzekwować prawo, nie pochopnie je zmieniać. I jak ma wyglądać to prawo co się nie cacka? Kara powinna być adekwatna do krzywdy nie surowsza.
>Człowieka najbardziej boli pogarda przez innych
>czy braki w portfelu. Dlatego takie prawo powinno określać prostą karę - odebranie większości
>majątku, prace społeczne w miejscu jak najbardziej publicznym oraz opublikowanie danych osobowych i
>powodu tych prac.
I publiczne biczowanie? Później zaś składka na utrzymanie rodziny takiego delikwetna, czy niech umierją z głodu? No i jaka większość tego majątku 95%, czy zaledwie 85%?
>Będzie to o wiele lepsze niż więzienie. Dzieci zobaczą, że takimi ludźmi się
>pogardza i same takie nie będą chciały być.
W KK można napisać co komu w duszy zagra. Nie znaczy to, że sędzia wybierze dokładnie taki rodzaj kary. To co proponujesz to jedynie populizm.
16-06-2013 20:57 
 Ocena 2 na 2
Hegemon (2786 punktów)
>>Człowieka najbardziej boli pogarda przez innych
>>czy braki w portfelu. Dlatego takie prawo powinno określać prostą karę - odebranie >>większości majątku, prace społeczne w miejscu jak najbardziej publicznym oraz >>opublikowanie danych osobowych i powodu tych prac.
>I publiczne biczowanie? Później zaś składka na utrzymanie rodziny takiego delikwetna, czy niech umierją z głodu? No i jaka większość tego majątku 95%, czy zaledwie 85%?
>>Będzie to o wiele lepsze niż więzienie. Dzieci zobaczą, że takimi ludźmi się
>>pogardza i same takie nie będą chciały być.
>W KK można napisać co komu w duszy zagra. Nie znaczy to, że sędzia wybierze dokładnie taki rodzaj kary. To co proponujesz to jedynie populizm.

Nic o moście nie napisałem, ale myślenie głównie o sobie nie jest dobre. Widać jak to wpływa na młodzież np. taki wyścig szczurów, gdzie każdy każdemu nogę by podstawił, a prośbę pomocy wyśmiał. Niedawno sam brałem, a raczej obserwowałem innych jak w coś takiego się bawili i teraz widzę to w innych miejscach niż szkoły.
Jak dla mnie to nie jest populizm. To ty rzucasz procentami nie ja - po prostu wskazałem kierunek w jakim powinniśmy dążyć. Jak napisałeś kara powinna być adekwatna, ale w tym przypadku do tego ile kto ma. Wiem, że sędzia nie musi wybrać takiej kary co pokazują obecne procesy, kiedy każdy praktycznie zawiasy dostaje, a karą to żadną nie jest. Wolisz obecny stan?

For a long time now, I thought I was just a survivor, but I'm not. I'm the winner. That's who I am. /TZM GLOBAL
16-06-2013 21:05 
 Ocena 3 na 3
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Nic o moście nie napisałem, ale myślenie głównie o sobie nie jest dobre.
Uważam, że myślenie głównie o sobie jest dobre. Jeśli ktoś sam o siebie nie zadba to kto inny to zrobi?
>Widać jak to wpływa na młodzież np. taki wyścig szczurów, gdzie każdy każdemu nogę by podstawił, a prośbę pomocy wyśmiał.
To już nie jest zbyt mądre. Ale to raczej krótkowzroczność niż nadmierny egoizm. Współpraca przecież potrafi przynieść dobre rezultaty, a że ktoś nie potrafi tego dostrzec to jego problem.
>Niedawno sam brałem, a raczej obserwowałem innych jak w coś takiego się bawili i teraz widzę to w innych miejscach niż szkoły.
Ich życie, ich sprawa. Jeśli nie łamią prawa, niech żyją jak chcą.
>Jak dla mnie to nie jest populizm.
Dążenie do zwiększania surowości prawa to według mnie działanie pod publikę. Ludowi podobają się surowe kary, póki nie dotyczą kogoś osobiście, ale to inna sprawa.
>To ty rzucasz procentami nie ja - po prostu wskazałem kierunek w jakim powinniśmy dążyć.
Te procenty obrazują większość majątku. Osobiście nie widzę potrzeby takiego działania, nie mówiąc już o tym co miała by zrobić rodzina takiej osoby po odebraniu jej majątku.
>Jak napisałeś kara powinna być adekwatna, ale w tym przypadku do tego ile kto ma.
Prawo powinno być równe dla wszystkich, nie zabierzemy temu więcej bo bogaty.
>Wiem, że sędzia nie musi wybrać takiej kary co pokazują obecne procesy, kiedy każdy praktycznie zawiasy dostaje, a karą to żadną nie jest.
Skoro tak to co zmieniłoby surowsze prawo? Zawiasy stałyby się groźniejsze.
>Wolisz obecny stan?
Nie, ale Twoja propozycja też mi nie pasuje.
17-06-2013 01:53 
 Ocena 1 na 1
Selanos (12869 punktów)
>Nic o moście nie napisałem, ale myślenie głównie o sobie nie jest dobre. Widać jak to wpływa na młodzież np. taki wyścig szczurów

A kiedy nie było wyścigu szczurów?
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>zwierzętami. Poruszmy więc na początek kwestię uboju rytualnego i ostatniego protestu, gdzie dane mi

Opisz swoją dietę. Czym się żywisz?

>przeciwnik chowają się za argumentem, że dla nich na pierwszym miejscu zawsze jest człowiek, a potem
>zwierzęta. Pomijam już sprzeczność tego twierdzenia z punktu widzenia biologii, ale warto się nad

To twierdzenie jest bardzo mocno poparte naukowo zarówno przez biologię, jak i psychologię. A także etykę, ekonomię itd.

>mówię, że jest to ubój humanitarny bo takiego nie ma, ale gdyby umieścić ubój zwykły i rytualny na
>słupku okropieństwa to ten drugi byłby o wiele wyżej. Nie oznacza to, że go popieram, a raczej moim
>życiowym celem jest jego zakazanie.

Przepraszam za pytanie, ale co zamierzasz jeść po zakazie uboju?
Czy zabijanie roślin będzie umieszczone nieco niżej na słupku okropieństwa?

>dotyczy pojedynczego osobnika, a nie całej machiny przemysłowej. Ostatnio głośno było o kolesiu,
>który wziął z 20 kotków i je zabił. Co za to dostał ? Jakiś malutki wyrok. Wykazał się tak ogromnym

Jaki wyrok proponujesz za zabicie 20 krewetek?

>czy braki w portfelu. Dlatego takie prawo powinno określać prostą karę - odebranie większości
>majątku, prace społeczne w miejscu jak najbardziej publicznym oraz opublikowanie danych osobowych i

Postawiłem sobie za cel obronę roślin i zwierząt. Zanim wydam na Ciebie wyrok muszę wiedzieć z czego składa się Twoja dieta?
Selanos (12869 punktów)
Zwierzęta mają prawo być smaczne.

>Do tego samego argumentu również odnoszą się zwolennicy wykorzystania zwierząt w rozrywce bo przecież nie ma nic bardziej zabawnego niż słoń ganiany po cyrku, a potem ładowany razem z kolegą do ciężarówki by sobie w jakże przyjemny upale przejechać na drugi koniec kraju i powtórzyć przedstawienia.

Załóżmy, że zakazujemy występów zwierząt w cyrkach. I co wtedy? Nicu, uśpienie, bo nikomu nie jest potrzebny słoń, tygrys czy zebra. Utrzymanie takiego zwierza kosztuje, a jak nie zarobi na siebie to rzeźnia. Chyba, że proponuje Pan wypuścić słonie afrykańskie w puszczy białowieskiej, ja chętnie to zobaczę

>Jest to tak zabawne, że nie da się tego opisać. Taka patologiczna papka ludzka wejdzie, zarzuci kasą, poogląda występy i wyjdzie. Właściciel się cieszy, wszyscy się cieszą, ale nie niewolnik.

A pies to nie niewolnik? Niby się z nim bawią, niby papu dadzą, niby merda ogonkiem, ale przecież jest w niewoli! Nie decyduje o tym kiedy dostanie papu, kiedy wyjdzie, wejdzie, zrobi siusiu...

>Może warto też poruszyć też kwestię, którą nazwałbym "cywilnym znęcaniem się nad zwierzętami".

I zakazać trzymania w domu kotów. Kot to drapieżnik, dachowce powinny żyć w swoim naturalnym środowisku, na dachach.

>dotyczy pojedynczego osobnika, a nie całej machiny przemysłowej. Ostatnio głośno było o kolesiu, który wziął z 20 kotków i je zabił

Cała polska wieś zabija koty, zresztą nie tylko wieś. Kocięta się topi, albo daje im się, że tak rzeknę, w łeb. Ta druga metoda jest w zasadzie szybka i bezbolesna.

>Głównym winowajcą właśnie takiego bestialskiego traktowania zwierząt jest wychowanie i system. Od dziecka uczy się kogoś by martwił się o siebie, że liczy się on, kariera, musi pokonać reszty i być na samym szczycie. Więc jaką on ma mieć empatię do kogokolwiek jeżeli to on jest najważniejszy.

Poniekąd człowiek jest na szczycie. Łańcucha pokarmowego. A Polacy nie są uczeni martwienia się o siebie, to jest naród homo sovieticus. Ludzie nie potrafią tutaj zadbać sami o siebie, a Pan chce żeby się martwili zwierzętami...

>Reszta to jak powietrze, które z nudów lud dla rozładowania można rozjechać czy wrzucić do ogniska.

Po przeczytaniu całego wpisu mam wrażenie, że jestem otoczony krwiożerczymi bestiami które codziennie polują na jakiegoś słodkiego psiaka czy kociaka żeby go zabić, w jak najbardziej wymyślny sposób.

>Albo pośmiać się jak biega za piłką po cyrku. Dlatego trzeba stworzyć nowe lepsze prawo, które nie cacka się z takimi ludźmi.

A mój pies biega z piłką po ogrodzie, wygląda na szczęśliwego ale... czy ja go czasem do tego nie zmusiłem? Wytresowałem psa do latania za piłką i przynoszenia jej mnie pod nogi, podłymi metodami rodem z behawioryzmu, stosując bestialskie wzmocnienie pozytywne i negatywne. Zły ja!
17-06-2013 08:20 
 Ocena 6 na 6
Meretseger (61860 punktów)

>A pies to nie niewolnik? Niby się z nim bawią, niby papu dadzą, niby merda ogonkiem, ale przecież jest w niewoli! Nie decyduje o tym kiedy dostanie papu, kiedy wyjdzie, wejdzie, zrobi siusiu...
Pies to może tak, ale spróbuj tak z kotem...
"Psy mają właścicieli. Koty mają służących".
17-06-2013 11:36 
 Ocena 1 na 1
Selanos (12869 punktów)
>Pies to może tak, ale spróbuj tak z kotem...
>"Psy mają właścicieli. Koty mają służących".

Znam to, miałem kiedyś sześć kotów na raz :> Wychowały sobie ludzi, cwaniaki. Zostało mi jeszcze 1 i 3/4 kota, te na szczęście nie dały rady
17-06-2013 16:02 
 Ocena 2 na 2
zupełna (2507 punktów)
>Zostało mi jeszcze 1 i 3/4 kota, te na szczęście nie dały rady>
Niesamowite !
Ja mieszkam z 150% kota, ale to ze względu na ilość sierści. Dodadkowe 20% jest zawsze rozłożone warstwą po domu już ok .godziny od zakończenia sprzątania.
17-06-2013 18:09 
 Ocena 2 na 2
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
> >Zostało mi jeszcze 1 i 3/4 kota, te na szczęście nie dały rady>Niesamowite !
>Ja mieszkam z 150% kota, ale to ze względu na ilość sierści. Dodadkowe 20% jest zawsze rozłożone warstwą po domu już ok .godziny od zakończenia sprzątania.

Tydzień temu zakończyła życie moja kotka rasy rosyjska niebieska, którą miałem od ok 6 lat. Teraz mam cztery miesięczne kociaki, które na początku karmione były pipetą.
Nigdy nie zastanawiałem się nad tzw. prawami zwierząt. Komu to potrzebne?
17-06-2013 19:02 
 Ocena 2 na 2
Selanos (12869 punktów)
>Nigdy nie zastanawiałem się nad tzw. prawami zwierząt. Komu to potrzebne?

Ludzie którzy mają za dużo wolnego czasu, zaczynają wymyślać sobie problemy po to, żeby się czymś zająć.

A ja mam 1 i 3/4 kota. 3/4, bo drugiemu ktoś urwał ogon. Czy istnienie "praw zwierząt" sprawiłoby, że ten ktoś nie urwałby mojemu kotu ogona? Nie, bo i tak nie mam pojęcia kto to zrobił, bo mój kot chodzi sobie gdzie chce, a ja nie mam zamiaru chodzić za nim. Mogę co najwyżej podejrzewać, że to któryś z sąsiadów który wściekł się jak mu mój kot upolował kurę albo gołębia.
18-06-2013 13:34 
 Ocena 1 na 1
zupełna (2507 punktów)
>> [color=blue]>Zostało mi jeszcze 1 i 3/4 kota, te na szczęście nie dały rady>Niesamowite !
>>Ja mieszkam z 150% kota, ale to ze względu na ilość sierści. Dodadkowe 20% jest zawsze rozłożone warstwą po domu już ok .godziny od zakończenia sprzątania.
>Tydzień temu zakończyła życie moja kotka rasy rosyjska niebieska, którą miałem od ok 6 lat. Teraz mam cztery miesięczne kociaki, które na początku karmione były pipetą.[/color]>
To trzymam kciuki. Też raz takie matkowanie przerabiałam. Szczęściem potrzeby emocjonalne kociąt zaspokajał ich starszy brat, spal z nimi, lizał a potem "pilnował".

Nigdy nie zastanawiałem się nad tzw. prawami zwierząt. Komu to potrzebne?
Potrzebne to pewnie jest krowie, której dziecko ludzie zabierają po porodzie żeby wsadzić w parówki a ją podłączyć do dojarki. Ale kto by tam krowy wysłuchał.
Fascynat (-25 punktów)
>Ostatnio pojawiło się kilka wątków dotyczących raczej dobrostanu niż praw zwierząt (sam też nimi
>zarzuciłem), ale w tym chciałbym się odnieść do samej natury walki o prawa zwierząt i reakcji
>przeciwników na nią.

Ja proponuję, żebyśmy troszczyli się o inne gatunki podobnie, jak one troszczą się o nas. Tak, dokładnie. To że mamy rozum, który ma nas uczynić wrażliwymi na los innych gatunków, to nie nasza wina. A jak już się tak troszczyć o zwierzątka, to czemu akurat o pieski, kotki? Dlatego, że krówki i świnki są smaczne? Jeśli człowiek ma prawo zabić krowę, to czemu nie może kota zabić?

Michał ck
Hegemon (2786 punktów)

>Ja proponuję, żebyśmy troszczyli się o inne gatunki podobnie, jak one troszczą się o nas. Tak, dokładnie. To że mamy rozum, który ma nas uczynić wrażliwymi na los innych gatunków, to nie nasza wina. A jak już się tak troszczyć o zwierzątka, to czemu akurat o pieski, kotki? Dlatego, że krówki i świnki są smaczne? Jeśli człowiek ma prawo zabić krowę, to czemu nie może kota zabić?

Teraz to pojechałeś - "człowiek ma prawo zabić krowę". To nie prawo, a jedynie fakt, że jest silniejszy i kieruje się brakiem empatii. Trzeba się troszczyć o każdego kto tego wymaga, a jego niedola powodowana jest przez nas. To te wszystkie psiaki i koty wyrzucane przez ludzi cierpią bo nie dość że są specjalnie hodowane, żeby zapewnić komuś rozrywkę to szybko się nudzą i lądują na ulicy. Jesteśmy za nie odpowiedzialne bo to przez nas tam wylądowały.

For a long time now, I thought I was just a survivor, but I'm not. I'm the winner. That's who I am. /TZM GLOBAL
Fascynat (-25 punktów)
>Teraz to pojechałeś - "człowiek ma prawo zabić krowę". To nie prawo, a jedynie fakt, że jest silniejszy i kieruje się brakiem empatii.

No tak, ale do pudła się za to nie idzie przecież.

Trzeba się troszczyć o każdego kto tego wymaga, a jego niedola powodowana jest przez nas. To te wszystkie psiaki i koty wyrzucane przez ludzi cierpią bo nie dość że są specjalnie hodowane, żeby zapewnić komuś rozrywkę to szybko się nudzą i lądują na ulicy. Jesteśmy za nie odpowiedzialne bo to przez nas tam wylądowały.

Widziałem taką akcję w czasie ostatniej, długiej i srogiej zimy: przygarnij zwierzątko do domu. Kotka czy pieska. A tak sobie pomyślałem - a może by tak bezdomnego przedstawiciela własnego gatunku przygarnęli, skoro już tak się czują moralnie wyżsi? Nikomu taka akcja do głowy nie przychodzi? W czym nasz gatunek gorszy?


Michał ck

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365