Racjonalista - Strona głównaDo treści
Chrześcijaństwo globalne w liczbach

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
26-03-2015 10:24Arminius (25555 punktów)Chrześcijaństwo globalne w liczbach
Zainteresowanym podrzucam link do krótkiego materiału statystycznego - obrazującego obecny stan i trendy chrześcijanstwa w ujęciu globalnym.
Najciekawsze wątki to - chyba - dynamiczny rozwój chrześcijanstwa w Afryce ( w 1900 r było tam niecałe 9 mln chrześcijan, obecnie jest ok. 540 mln, a prognozy mówią o 1.2 mld w 2050 r.) oraz jeszcze bardziej dynamiczny rozrost chrześcijaństwa charyzmatycznego i spod znaku ducha świętego (pentecostal). W 1900 r. było tych chrześcijan ok. 1 mln, w chwili obecnje jest ich ok. 640 mln, a prognoza przewiduję ponad miliard jego wyznawców w 2050 r.

www.firstt(*)ld-christianity-by-the-numbers
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

DyktaFon (9281 punktów)
>Zainteresowanym podrzucam link do krótkiego materiału statystycznego - obrazującego obecny stan i
>trendy chrześcijanstwa w ujęciu globalnym.
>Najciekawsze wątki to - chyba - dynamiczny rozwój chrześcijanstwa w Afryce ( w 1900 r było tam
>niecałe 9 mln chrześcijan, obecnie jest ok. 540 mln, a prognozy mówią o 1.2 mld w 2050 r.) oraz
>jeszcze bardziej dynamiczny rozrost chrześcijaństwa charyzmatycznego i spod znaku ducha świętego
>(pentecostal). W 1900 r. było tych chrześcijan ok. 1 mln, w chwili obecnje jest ich ok. 640 mln, a
>prognoza przewiduję ponad miliard jego wyznawców w 2050 r.
>www.firstt(*)ld-christianity-by-the-numbers
>
Boże, chroń nas przed tymi prognozami!
26-03-2015 18:13
 Ocena 10 na 10
niestadny (2492 punktów)

Mnie tam chrześcijaństwo nie przeraża. Toż to humanizm w czystej postaci:
"Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego". Przeraża mnie postępowanie niektórych ludzi uważających się za chrześcijan.


stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/
26-03-2015 20:01 
 Ocena 6 na 6
romaro (25211 punktów)
>Mnie tam chrześcijaństwo nie przeraża. Toż to humanizm w czystej postaci.
>Przeraża mnie postępowanie niektórych ludzi uważających się za chrześcijan.
Skoro ich postawa (dla Ciebie przerażająca) jest akceptowalna przez świat chrześcijański, to wówczas cały świat chrześcijański należy uznać za przerażający. Sięgając wstecz, stwierdzimy, że kiedyś takim był na pewno. W Afryce takim jest do dziś. Tam płomienie nie zgasły.
27-03-2015 09:43 
 Ocena 14 na 14
KORUND (4922 punktów)
>Mnie tam chrześcijaństwo nie przeraża. Toż to humanizm w czystej postaci:
>"Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego". Przeraża mnie postępowanie niektórych ludzi uważających się za chrześcijan.
-Mamy szczęście żyć w czasach i miejscu gdzie nie musimy być tak przerażeni. Ale wypada pamiętać, że chrześcijaństwo ma miliony ofiar na koncie i jest rozprzestrzeniane poprzez indoktrynację, co samo w sobie jest złem i niewiele ma wspólnego z miłością bliźniego, ani humanizmem i wyciąganie takich "medialnych" rodzynków z tego g... ciasta faktów nie zmieni. A to postępowanie niektórych ludzi uważających się za chrześcijan, które Cię jednak przeraża, wynika często właśnie z poważniejszego traktowania przez nich chrześcijańskich "wartości". Jaki naprawdę widzisz w tym przykazaniu sens? Jesteś zdolny kochać wszystkich jak siebie? Uważasz, że to jest potrzebne, zgodne z ludzką natura, zdrowym rozsądkiem, w ogóle wykonalne? Czy sam oczekujesz, że inni będą Cię kochali jak siebie samych? Nie wystarczy zwykłe: "nie rób drugiemu co tobie niemiłe? Próbujmy najpierw osiągnąć to, co jest możliwe.
-Arthur Schopenhauer tak to ujął:
Cytat:
"Etyka i moralność nie zależą od takiej czy innej religii. To tylko religie przywłaszczają sobie pewne pojęcia moralne, obowiązujące w danym środowisku, sankcjonują je i głoszą."
I potem straszą nas, że dane wartości znikną, gdy zmniejszy się liczba wierzących lub wmawiać, że to dobre dla wszystkich, gdy dana religia się rozprzestrzenia, bo takie piękne wartości niesie. Nikt nie może sobie uzurpować praw autorskich do jakichkolwiek wartości.
-Co z innymi wartościami, które występują w pakiecie z wymienionym przykazaniem i razem z nim są rozpowszechniane? Co z całą masą biblijnych potworności? Chrześcijanie je odrzucają? Nic o tym nie słyszałem. Wręcz przeciwnie są wyznawane raczej przez tych "prawdziwych" chrześcijan. Co z grzechem pierworodnym, czyli wmawianiem ludziom istnienia odpowiedzialności zbiorowej i dziedziczonej? To humanizm? Ogrom zła, które spotkało miliony ludzi z inspiracji religijnej wynika m.in z apoteozy cierpienia, jako doświadczenia zbawczego, rozgrzeszającego. Cierpienie miało oczyszczać, uszlachetniać, a nawet oznaczać szczególną miłość Boga do cierpiącego. Co ma to wspólnego z humanizmem? Cierpienie należy zwalczać, bo wcale nie uszlachetnia, a jedynie czyni nieszczęśliwym, cierpiącego i najbliższe otoczenie. Co z konsekwentnym hamowaniem postępu naukowego, podważaniem odkryć nauk przyrodniczych? Co z upierdliwym wnikaniem w najbardziej intymne sfery życia człowieka i ciągłymi próbami narzucenia wszystkim swojej, rzekomo wyższej moralności? Czy samo ogłupianie "maluczkich", głoszenie i rozpowszechnianie bzdur, kłamstw sprzecznych z obserwowaną rzeczywistością, nie jest złem?
-Mnie akurat przeraża to, co chrześcijaństwo robi z mózgu nie tylko "zwykłym" ludziom, ale także wielu lekarzom, farmaceutom, politykom, nauczycielom, profesorom, bo mają wpływ na kreowanie otaczającej mnie rzeczywistości, nawet jeśli jednocześnie chcą mnie kochać jak siebie samych.
27-03-2015 16:34 
 Ocena 6 na 6
lumbago (2520 punktów)
(zablokowany)
>Mnie tam chrześcijaństwo nie przeraża. Toż to humanizm w czystej postaci:
>"Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego".

To tak jak z komunizmem - równość społeczna i sprawiedliwy podział dóbr.

Każda chora ideologia która odniosła sukces jest oparta na ładnych hasełkach.
27-03-2015 20:13 
 Ocena 3 na 3
Rupson (1793 punktów)
>>Mnie tam chrześcijaństwo nie przeraża. Toż to humanizm w czystej postaci:
>>"Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego".
>To tak jak z komunizmem - równość społeczna i sprawiedliwy podział dóbr.
-Mamy tu podobną pochwałę ideologii na podstawie wybranego hasełka. Miłośnikowi komuny można godzinami opowiadać o zbrodniach systemu, o jego absurdach, zniewoleniu jednostki i narodów, więzieniach, torturach, braku towarów, a on i tak to zakończy hasłem: "ale wszyscy mieli pracę". Obywatel "niestadny" po raz kolejny pobekuje jak typowa owieczka ze stada. Nie przeraża go chrześcijaństwo, szkoda że niewiele o nim wspomina, tylko jedno hasło wymienia. Cała reszta, niewygodna prawda (patrz Korund) i to co w nim przerażające jest dla niego milczeniem. Może zmieniłby zdanie gdyby trafił w środowisko gdzie musiałby się podporządkować chrześcijańskiej większości i poznał na własnym tyłku resztę "wartości" nieco mniej z humanizmem związanych i rozpowszechnianych przez chrześcijan razem z tą chwytliwą reklamówką.
Bragiel (220 punktów)
>Zainteresowanym podrzucam link do krótkiego materiału statystycznego - obrazującego obecny stan i
>trendy chrześcijanstwa w ujęciu globalnym.

Największy wzrost od łądnych paru lat to tzw. chrześcijanie bezdominacyjni.
Oczywiście nie będzie on uwzględniany, bo niby jak...

Ludzie nie należący do żadnych formalnych kościołów. To już moga być miliony, a będzie ich coraz więcej.
Mnóstwo już jest takich chrześijan-tylko Biblia, nie są nigdzie zapisani i są to często wręcz fanatyczni chrześcijanie.
Pozdrawiam.


www.bragiel.blox.pl Świat według Brągiela
29-04-2015 14:04 
 Ocena 1 na 1
schlawiner (400 punktów)
>Największy wzrost od łądnych paru lat to tzw. chrześcijanie bezdominacyjni.
>
Bezdenominacyjni. Ja tam jestem za chrześcijanami niedominacyjnymi, jak kwakrzy czy waldensi oraz za niech będzie nawet państwowym kościołem luterańskim w Szwecji, gdzie nie ma probs z wystąpieniem.
spellbinder (8577 punktów)
Jeszcze pozostaje kwestia zbierania danych.

Można uważać się za Chrześcijanina i wcale nim nie być - to podważa kryterium samoopisowe.
Można nie być Chrześcijaninem, a jednocześnie być za takiego uważanym - to podważa kryterium kościelne operujące na zasadzie: "byłeś chrzczony, jesteś nasz".
22-04-2015 11:06 
 Ocena 3 na 3
marianlis (4 punktów)
>Jeszcze pozostaje kwestia zbierania danych.
>Można uważać się za Chrześcijanina i wcale nim nie być - to podważa kryterium samoopisowe.
>Można nie być Chrześcijaninem, a jednocześnie być za takiego uważanym - to podważa kryterium kościelne operujące na zasadzie: "byłeś chrzczony, jesteś nasz".

Ja byłem chrzczony ale nie wierzę i nie uważam się za Chrześcijanina.
28-04-2015 04:04 
 Ocena-1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Ja byłem chrzczony ale nie wierzę i nie uważam się za Chrześcijanina.
Kiedyś tym terminem określało się ludzi ochrzczonych, ale dzisiaj wiadomo, że Chrześcijanin to człowiek miłujący bliźniego i nieważne czy wierzący, ochrzczony, czy nie. Fałszywe religie oparte na postaci "Jezusa" zawłaszczyły ideę Chrześcijaństwa, a np. Mandejczycy "Jezusa" uważają za fałszywego mesjasza:
www.religi(*)tatni-gnostycy,22,article.html

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
29-04-2015 00:07 
 Ocena 1 na 1
Spring (1174 punktów)
> "byłeś chrzczony, jesteś nasz".

Mam pewien dylemat logiczny z chrztem. Otóż jeżeli przykładowo satanista pokropi (czymkolwiek kropią) np. Terlikowskiego i wypowie magiczne zaklęcie, to od tej chwili Terlikowski staje się satanistą?
chemic (18 punktów)
>Zainteresowanym podrzucam link do krótkiego materiału statystycznego - obrazującego obecny stan i
>trendy chrześcijanstwa w ujęciu globalnym.
>Najciekawsze wątki to - chyba - dynamiczny rozwój chrześcijanstwa w Afryce ( w 1900 r było tam
>niecałe 9 mln chrześcijan, obecnie jest ok. 540 mln, a prognozy mówią o 1.2 mld w 2050 r.) oraz
>jeszcze bardziej dynamiczny rozrost chrześcijaństwa charyzmatycznego i spod znaku ducha świętego
>(pentecostal). W 1900 r. było tych chrześcijan ok. 1 mln, w chwili obecnje jest ich ok. 640 mln, a
>prognoza przewiduję ponad miliard jego wyznawców w 2050 r.
>www.firstt(*)ld-christianity-by-the-numbers

A podobno społeczeństwo się ateizuje. Najwyraźniej istnieje łańcuch: pogaństwo - chrześcijaństwo - ateizm.

05-05-2015 13:42 
 Ocena 1 na 1
partypacytym (7 punktów)
o kurde, co to za magiczne liczby ciekawe ile % to nie praktykujący będą
Vytautas (4394 punktów)

>Najwyraźniej istnieje łańcuch: pogaństwo - chrześcijaństwo - ateizm.
>
   Ja bym to powiedział inaczej: animizm -- politeizm -- monoteizm -- ateizm.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365