 |
O strategicznej mapie której wogóle nie było Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 13-12-2016 11:03 | Arminius (25555 punktów) | O strategicznej mapie której wogóle nie było
1 na 3 | Radio sto lat temu odgrywało podobnę rolę do dzisiejszego internetu - także jako środek propagandy oraz inżynierii społecznej. Jego znaczenie i możliwości w tym zakresie zostały nod razu rozpoznane nie tylko przez reżimy totalitarne ale także przez kraje cieszące się opinią bastionów demokracji. W USA, w szczególności za prezydentury drugiego Roosvelta, przywiązywano duże znaczenie do tego środka masowej komunikacji. Swoistą instytucją stały się słynne "fireside chats" podczas których Roosevelt w audycjach radiowych, odgrywając rolę dobrotliwego ojca narodu prał na masową skalę, bardzo skutecznie i i w formule nieźle zakamuflowanej, mózgi milionów Amerykanów. Także przekaz radiowy posłużył mu do nagłośnienia jednego z większych humbugów w historii dyplomacji. Przemawiając do narodu w dniu 27 października 1941 r. Roosevelt oświadczył, iż ma w posiadaniu sekretną mapę, sporządzoną w Niemczech przez rząd Hitlera - planującego nowy światowy porządek. Przechodząc do szczegółów wyjaśnił: "Jest to mapa Południowej Ameryki, tak jak Hitler zamierza ją zrekonstruować. Geografowie hitlerowscy jednakże brutalnie skasowali wszystkie istniejące granice - podporządkowujac cały konynent swojej dominacji. Mapa owa zaświadcza, iż niemiecki plan skierowany jest nie tylko przeciwko Południowej Ameryce ale także USA. Roosvelt miał na podorędziu nie tylko mapę ale także plan przygotowany przez nazistów, "Plan zlikwidowania wszystkich religii, protestanckiej, katolickiej, muzułmańskiej, hinduizmu, buddyzmu, judaizmu. W ich miejsce powołana zostanie międzynarodowa religia nazistowska. Miejsce biblii zajmie Main Kampf, miejsce krzyża chrystusowego - swastyka i nagi miecz, bóg krwi i żelaza zajmie miejsce boga miłości i milosierdzia" Materiał jak wyżej zostal Roosveltowi podrzucony przez zespół brytyjskich speców od fałszerstw i prowokacji kierowanych przez Williama Stephensona. A Roosevelt - przecież nie w ciemię bity - chciał bardzo w to wszystko co wyżej uwierzyć - aby przystąpić do wojny, wojny będącej najlepszym remedium na kryzys ekonomiczny w USA, z którym wcale nie uporano się New Dealem. Nota bene, formuła podobna do tej jak wyżej zafunkcjonowała na kierunku japońskim. Roosevelt w swoim przemówieniu potępił Niemcy za atak na amerykańskie niszczyciele, w wyniku którego zgineło 11 amerykańskich marynarzy. Podkreślił, iż strona amerykańska "bardzo się starała uniknąć otwarcia ognia, ale do wymiany strzałów doszło, a historia odnotowała, kto oddał pierwszy strzał". Historia rzeczywiście odnotowała jak to było naprawdę. A było raczej na odwrót. Niemcy bardzo się starali nie prowokować Amerykanów, aby nie wciągnąć ich do wojny. Z końcem 1941 r. powszechnym zjawiskiem na Atlantyku były akcje amerykańskich okrętów przeciwko ubotom, łącznie ze zrzucaniem bomb głębinowych w celu ich zatopienia. Działania niemieckie miały więc charakter obronny, w reakcji na agresywne kroki strony amerykańskiej. Analizując całą sytuację z polskiej perspektywy, możemy mieć różne odczucia, kształtowane naszym subiektywnym, aczkolwiek usprawiedliwionym, spojrzeniem na problem II Wojny - jednakże obiektywna prawda jest taka, iż Roosvelt łgał w żywe oczy. Jeden z amerykańskich polityków podsumował mowę Roosevelta w następujący sposób: “FDR lied us into war because he did not have the political courage to lead us into it.” (FDR kłamstwem poprowadził nas do wojny, bo nie miał odwagi zrobić tego z otwartą przyłbicą), konstruując błyskotliwą grę słów opartą na podobieństwie słowa "lied" do słowa "lead" Historia USA zna multum humbugów dyplomatycznych jak wyżej - to już swoista amerykańska tradycja. Podlinkowany materiał weryfikacyjny wymienia niektóre z nich. Ostatnim była chociażby wojna z Irakiem, mającym rzekomo posiadać broń masowej zagłady. W moim jednakże prywatnym rankingu, najciekawszy humbug z zakresu jak wyżej miał miejsce w 1898 - kiedy to stojący na redzie portu w Hawanie amerykański krążownik "Maine" wyleciał w powietrze. Prący do wojny z Hiszpanią imperialiści (byli też antyimperialiści) od razu oskarżyli Hiszpanię o akt dywersji, prasa żólta Haersta zadęła w bojowy róg promując populistyczne hasła typu "to Hell with Spain, remember The Maine" i Ameryka uderzyła na Hiszpanię. Dzisiaj wiemy, iż żadnego aktu dywersji ze strony Hiszpanii nie było - okręt wyleciał w powietrze najpewniej z przyczyn technicznej awarii. “It is a map of South America as Hitler proposes to reorganize it. The geographical experts of Berlin, however, have ruthlessly obliterated all the existing boundary lines … bringing the whole continent under their domination,” said Roosevelt. “This map makes clear the Nazi design not only against South America but against the United States as well.”Our leader had another terrifying secret document, “made in Germany by Hitler’s government. … “It is a plan to abolish all existing religions — Protestant, Catholic, Mohammedan, Hindu, Buddhist and Jewish alike. … In the place of the churches of our civilization, there is to be set up an international Nazi Church… “In the place of the Bible, the words of ‘Mein Kampf’ will be imposed and enforced as Holy Writ. And in place of the cross of Christ will be put two symbols — the swastika and the naked sword. … A god of blood and iron will take the place of the God of love and mercy.” buchanan.o(*)1617414.0563390254974365234375www.pbs.or(*)20/times-tomes-remember-maine/www.navyhi(*)/uploads/2014/02/541-b_lg.jpeg | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| DyktaFon (9281 punktów) | Podsumowując: nic nowego na świecie, jeszcze pewnie kolejne 2000 lat cała ludzkość będzie się nabierać na takie i podobne bajeczki, byle zgrabnie opowiedziane. Nie jestem historykiem, ale warto by było zrobić zbiór takich opowiastek, dziś znanych, a kiedyś jak najbardziej serio traktowanych przez społeczeństwo. Ku przestrodze kolejnych pokoleń. I - jak zwykle - proponuję zacząć od polskich polityków, żeby nie było, że inni to są bebe, a my - cacy...
|
|
 | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > Nie jestem historykiem, ale warto by było zrobić zbiór takich opowiastek, dziś znanych, a kiedyś jak najbardziej serio traktowanych przez społeczeństwo. Ku przestrodze kolejnych pokoleń. I - jak zwykle - proponuję zacząć od polskich polityków, żeby nie było, że inni to są bebe, a my - cacy...To nie politycy są najlepsi w takich opowiastkach pl.wikipedia.org/wiki/Amber_Gold
|
|
|  | | DyktaFon (9281 punktów) | > >Nie jestem historykiem, ale warto by było zrobić zbiór takich opowiastek, dziś znanych, a kiedyś jak najbardziej serio traktowanych przez społeczeństwo. Ku przestrodze kolejnych pokoleń. I - jak zwykle - proponuję zacząć od polskich polityków, żeby nie było, że inni to są bebe, a my - cacy...> To nie politycy są najlepsi w takich opowiastkach> pl.wikipedia.org/wiki/Amber_Gold> Nie? A ile osób zginęło śmiercią tragiczną, zostało rannych lub straciło swoich najbliższych albo dorobek swojego życia (nie z własnej woli, jak w przypadku Amber Gold)? Są jakieś statystyki z tym związane? Bo z poczynaniami polityków są...
|
|
| |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > >To nie politycy są najlepsi w takich opowiastkach> >pl.wikipedia.org/wiki/Amber_Gold> >> Nie? A ile osób zginęło śmiercią tragiczną, zostało rannych lub straciło swoich najbliższych albo dorobek swojego życia (nie z własnej woli, jak w przypadku Amber Gold)? Są jakieś statystyki z tym związane? Bo z poczynaniami polityków są...Nie wiem czy są jakieś statystyki, nie wierzę też, że są wiarygodne w odniesieniu do polityków (których za aniołki nie znajduję). Pazerność przedsiębiorców ma na sumieniu wiele, bardzo wiele ofiar także śmiertelnych. Jednym ze sposobów ograniczenia liczby ofiar złożonych na ołtarzu dobrobytu soli tej ziemi są tachografy, kontrolowane przez państwowe instytucje, innym konieczność rzetelnego badania leków przez państwo. Łakomstwo farmaceutycznych koncernów to spora lista ofiar pl.wikipedia.org/wiki/TalidomidA reklama... Chyba najpierw była w handlu, potem w polityce
|
|
| | |  | | DyktaFon (9281 punktów) | > >>To nie politycy są najlepsi w takich opowiastkach> >>pl.wikipedia.org/wiki/Amber_Gold> >>> >Nie? A ile osób zginęło śmiercią tragiczną, zostało rannych lub straciło swoich najbliższych albo dorobek swojego życia (nie z własnej woli, jak w przypadku Amber Gold)? Są jakieś statystyki z tym związane? Bo z poczynaniami polityków są...> Nie wiem czy są jakieś statystyki, nie wierzę też, że są wiarygodne w odniesieniu do polityków (których za aniołki nie znajduję).Pewnie wiarygodne nie są i sporo udało się ukryć... ale nawet w takiej sytuacji to co widać świadczy wystarczająco... > Pazerność przedsiębiorców ma na sumieniu wiele, bardzo wiele ofiar także śmiertelnych. Jednym ze sposobów ograniczenia liczby ofiar złożonych na ołtarzu dobrobytu soli tej ziemi są tachografy, kontrolowane przez państwowe instytucje, innym konieczność rzetelnego badania leków przez państwo. Łakomstwo farmaceutycznych koncernów to spora lista ofiar> pl.wikipedia.org/wiki/TalidomidNie przeczę, że przedsiębiorcy mają sporo na sumieniu. Ale zasadnicza różnica polega na tym, że pomysły przedsiębiorców na ogół są dobrowolne dla klientów (trzeba tylko myśleć, co dla niektórych jest trudne), natomiast pomysły polityków na ogół są przymusowe dla obywateli. (Oczywiście są odstępstwa od tych reguł, ale to raczej wyjątki...) No i ciekaw jestem, kto pilnuje tego państwa, które wszystkich innych kontroluje, jako nieskazitelne, samo będąc poza WSZELKĄ kontrolą  (Tylko raz po raz, przy zmianie opcji politycznej różne dziwne rzeczy wypływają na powierzchnię - na ogół kończąc się tylko niesmakiem, a nie ukaraniem winnych...) > A reklama... Chyba najpierw była w handlu, potem w polityceTo zależy, czy najpierw był handel, czy polityka? Nie podejmuję się tego rozstrzygnąć...
|
|
| | | |  | | szarley (54913 punktów) | > Nie przeczę, że przedsiębiorcy mają sporo na sumieniu. Ale zasadnicza różnica polega na tym, że pomysły przedsiębiorców na ogół są dobrowolne dla klientów (trzeba tylko myśleć, co dla niektórych jest trudne),Trzeba myśleć? Ciekaw jestem Twojego myślenia w aptece. Masz taką wiedzę, żeby ocenić rzetelność naukowych badań nad lekiem? Wsiadasz do autobusu i sprawdzasz czy właściciel nie zaoszczędził na przeglądzie hamulców? Kupujesz miód i sprawdzasz czy nie sacharoza (albo coś toxycznego)? Przed założeniem lokaty sprawdzasz bilanse banku? W latach 70-tych w polskiej części Śląska pojawiła się firma pozwalająca dorobić. Kupowało się od nich zaszczep grzybów, hodowało w domu na mleku i odsprzedawało z niewielkim zyskiem. Na szkoleniach porównywano to do sprzedaży nasion rolnikom, z jedną różnicą, że hodowcy grzybów mieli zapewniony zbyt. Diabła zjadł, kto się zawczasu domyślił że to finansowa piramida. > natomiast pomysły polityków na ogół są przymusowe dla obywateli. (Oczywiście są odstępstwa od tych reguł, ale to raczej wyjątki...)Jedne są przymusowe inne nie, a wiele z tych przymusów (choć oczywiście nie wszystkie!!!!!) jest dla obywateli korzystnych Korzystna jest certyfikacja wag, kontrola pojazdów, przymus badań lekarskich dla kierowców, egzekucja PZP... Ja skorzystałem na przepisach o odbiorze domu. > No i ciekaw jestem, kto pilnuje tego państwa, które wszystkich innych kontroluje, jako nieskazitelne, samo będąc poza WSZELKĄ kontrolą  Ty. (chciałbyś żyć w państwie, w którym nie ma kontroli drogowej?)
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) | > >Nie przeczę, że przedsiębiorcy mają sporo na sumieniu. Ale zasadnicza różnica polega na tym, że pomysły przedsiębiorców na ogół są dobrowolne dla klientów (trzeba tylko myśleć, co dla niektórych jest trudne),> Trzeba myśleć? Ciekaw jestem Twojego myślenia w aptece. Masz taką wiedzę, żeby ocenić rzetelność naukowych badań nad lekiem?Nie. Ale dziś, korzystając z wiedzy państwowych urzędów, kupuję leki homeopatyczne. Pasuje Ci? > Wsiadasz do autobusu i sprawdzasz czy właściciel nie zaoszczędził na przeglądzie hamulców?Nie. Ale dziś korzystam z wiedzy państwowych urzędów, dlatego niekiedy jadę niesprawnym autobusem. Pasuje Ci? > Kupujesz miód i sprawdzasz czy nie sacharoza (albo coś toxycznego)?A to już da się prosto sprawdzić.  Jodyną  Jednak wierzę państwowym instytucjom... i dlatego niekiedy jem sfałszowany miód  > Przed założeniem lokaty sprawdzasz bilanse banku?Nie zakładam lokaty, bo wiem, że czynniki państwowe często oddziałują na banki. Próbuję więc stosować bezpieczniejsze sposoby przechowywania pieniędzy  Jednak państwowi cwaniacy starają się mi to uniemożliwić  > W latach 70-tych w polskiej części Śląska pojawiła się firma pozwalająca dorobić. Kupowało się od nich zaszczep grzybów, hodowało w domu na mleku i odsprzedawało z niewielkim zyskiem. Na szkoleniach porównywano to do sprzedaży nasion rolnikom, z jedną różnicą, że hodowcy grzybów mieli zapewniony zbyt. Diabła zjadł, kto się zawczasu domyślił że to finansowa piramida.Że ZUS jest piramidą finansową, to wszyscy wiedzą... I co? Coś to zmienia? Grzybków nie musiałeś kupować, a ZUS dofinansowywać musisz... > >natomiast pomysły polityków na ogół są przymusowe dla obywateli. (Oczywiście są odstępstwa od tych reguł, ale to raczej wyjątki...)> Jedne są przymusowe inne nie, a wiele z tych przymusów (choć oczywiście nie wszystkie!!!!!) jest dla obywateli korzystnych> Korzystna jest certyfikacja wag, kontrola pojazdów, przymus badań lekarskich dla kierowców, egzekucja PZP...Egzekucja PZPR?  > Ja skorzystałem na przepisach o odbiorze domu.To bardzo ciekawe stwierdzenie. Bo zwykle słyszę narzekania budujących swoje domy  > >No i ciekaw jestem, kto pilnuje tego państwa, które wszystkich innych kontroluje, jako nieskazitelne, samo będąc poza WSZELKĄ kontrolą  > Ty.> (chciałbyś żyć w państwie, w którym nie ma kontroli drogowej?)Miliard ludzi w takim żyje i wcale nie zanosi się na jego likwidację (tegoż państwa - Indie). Więc można. Ale co to ma wspólnego z kontrolą bezprawia państwowego?
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) | Może wróćmy do tematu wątku, bo autor nas wykasuje  ))
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > >Trzeba myśleć? Ciekaw jestem Twojego myślenia w aptece. Masz taką wiedzę, żeby ocenić rzetelność naukowych badań nad lekiem?> Nie. Ale dziś, korzystając z wiedzy państwowych urzędów, kupuję leki homeopatyczne. Pasuje Ci?Wolno Ci. Tu jednak zajedno winna jest nieudolność państwa jak i nieuczciwa chciwość biznesu Puść rzecz całą na liberalni żywioł a takie leki nie znikną. Tylko reklama będzie nachalniejsza > >Wsiadasz do autobusu i sprawdzasz czy właściciel nie zaoszczędził na przeglądzie hamulców?> Nie. Ale dziś korzystam z wiedzy państwowych urzędów, dlatego niekiedy jadę niesprawnym autobusem. Pasuje Ci? Niekiedy. Jeździłeś kiedyś autobusem (pociągiem, samolotem, promem) w kraju w którym państwo się tym nie zajmuje? Mocne przeżycie. > >Kupujesz miód i sprawdzasz czy nie sacharoza (albo coś toxycznego)?> A to już da się prosto sprawdzić. Jodyną Jednak wierzę państwowym instytucjom... i dlatego niekiedy jem sfałszowany miód  I znów, zajedno winni. Słabi (a może skorumpowani) urzędnicy i chciwy biznes. (mógłbyś mi podpowiedzieć ten sposób z jodyną?  ) > >W latach 70-tych w polskiej części Śląska pojawiła się firma pozwalająca dorobić. Kupowało się od nich zaszczep grzybów, hodowało w domu na mleku i odsprzedawało z niewielkim zyskiem. Na szkoleniach porównywano to do sprzedaży nasion rolnikom, z jedną różnicą, że hodowcy grzybów mieli zapewniony zbyt. Diabła zjadł, kto się zawczasu domyślił że to finansowa piramida.> Że ZUS jest piramidą finansową, to wszyscy wiedzą... I co? Coś to zmienia?Nie. Po prostu piramidy finansowe są złem. Ale nie państwo ma na nie monopol. Niemniej na dziś nie ma innego sposobu jak odchodzenie od tego systemu, ale jednak nie powinno się zostawiać na lodzie ludzi, którzy pracować już nie mogą. Tu nie ma dobrego rozwiązania, możliwego do wprowadzenia w krótkim czasie. > Grzybków nie musiałeś kupować, a ZUS dofinansowywać musisz...Nie kupiłem, ale niejeden dał się oszukać. Wcale mu się nie dziwię. To nie wyglądało jak piramida > >Korzystna jest certyfikacja wag, kontrola pojazdów, przymus badań lekarskich dla kierowców, egzekucja PZP...> Egzekucja PZPR?Plan zagospodarowania przestrzennego. Jestem zwolennikiem tego planu, bo daje mi większe prawdopodobieństwo utrzymania materialnej i użytkowej wartości mojego domu i estetyki otoczenia. > >Ja skorzystałem na przepisach o odbiorze domu.> To bardzo ciekawe stwierdzenie. Bo zwykle słyszę narzekania budujących swoje domy  a sam próbowałeś budować? Starostwo to pikuś. pozwolenie na budowę - dwie wizyty. Odbiór wykazał niebezpieczne wykonawcze błędy. > >>No i ciekaw jestem, kto pilnuje tego państwa, które wszystkich innych kontroluje, jako nieskazitelne, samo będąc poza WSZELKĄ kontrolą  > >Ty.> >(chciałbyś żyć w państwie, w którym nie ma kontroli drogowej?)> Miliard ludzi w takim żyje i wcale nie zanosi się na jego likwidację (tegoż państwa - Indie). Więc można.Można. Tylko jaki jest poziom ich życia? Może w reportażach Cejrowskiego Indie to piękny kraj, Ja znam trochę dzicz Ameryki łacińskiej, stanowczo wolę socjalistyczną Kanadę > Może wróćmy do tematu wątku, bo autor nas wykasuje ))Arminius jest cudok, ale nie cenzor
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > > (chciałbyś żyć w państwie, w którym nie ma kontroli drogowej?)> Miliard ludzi w takim żyje i wcale nie zanosi się na jego likwidację> (tegoż państwa - Indie). Więc można.> Można. Tylko jaki jest poziom ich życia? Może w reportażach Cejrowskiego> Indie to piękny kraj, Ja znam trochę dzicz Ameryki łacińskiej,> stanowczo wolę socjalistyczną KanadęByłeś w ameryce łacińskiej??  Opowiadaj  Jeśli chodzi o jakość dróg w Ameryce Łacińskiej z filmów i to co widziałem w Indiach (byłem raz i krótko) to faktycznie jest zbieżność. Mimo wszystko porównanie do tego dróg w Rosji to jak współczesny energooszczędny dom i dom za PRLu z pustaka z dodatkiem popiołu.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | |  | | DyktaFon (9281 punktów) | > >>Trzeba myśleć? Ciekaw jestem Twojego myślenia w aptece. Masz taką wiedzę, żeby ocenić rzetelność naukowych badań nad lekiem?> >Nie. Ale dziś, korzystając z wiedzy państwowych urzędów, kupuję leki homeopatyczne. Pasuje Ci?> Wolno Ci.> Tu jednak zajedno winna jest nieudolność państwa jak i nieuczciwa chciwość biznesu> Puść rzecz całą na liberalni żywioł a takie leki nie znikną. Tylko reklama będzie nachalniejszaZgoda... ale wtedy będę wiedział, że biznes po prostu szuka pieniędzy... A teraz wydaje mi się że jestem pod ochroną państwa, a to tylko państwo szuka pieniędzy (w bardziej chamski sposób, niż biznes...) > >>Wsiadasz do autobusu i sprawdzasz czy właściciel nie zaoszczędził na przeglądzie hamulców?> >Nie. Ale dziś korzystam z wiedzy państwowych urzędów, dlatego niekiedy jadę niesprawnym autobusem. Pasuje Ci?> Niekiedy. Jeździłeś kiedyś autobusem (pociągiem, samolotem, promem) w kraju w którym państwo się tym nie zajmuje? Mocne przeżycieJeździłem, to może za dużo powiedziane. Jechałem kilka razy (i leciałem samolotem). Jakoś nie pamiętam tego jako traumatyczne przeżycie. Wprost przeciwnie  Zamiast oranżady piliśmy szampana  (ZSRR) To tylko nam teraz wmówiono (metoda stara jak świat), że inaczej się nie da. Państwo musi koniecznie zarabiać na każdym pojeździe i to systematycznie. > >>Kupujesz miód i sprawdzasz czy nie sacharoza (albo coś toxycznego)?> >A to już da się prosto sprawdzić. Jodyną Jednak wierzę państwowym instytucjom... i dlatego niekiedy jem sfałszowany miód  > I znów, zajedno winni. Słabi (a może skorumpowani) urzędnicy i chciwy biznes.> (mógłbyś mi podpowiedzieć ten sposób z jodyną? )Ale tych urzędników (słabych lub skorumpowanych - efekt jednaki, to i tak wszystko szwagry i pociotki w tysiącach, a pewnie milionach sztuk) Ty i ja utrzymujemy pod przymusem. Nie dobrowolnie! Co do jodyny i miodu, to tu link: www.portal(*)iodu_w_domowych_warunkach.htmlW jedym z komentarzy jest krótko opisane, jak wykryć domieszkę skrobi w miodzie. Wszystkich oszukań miodu tak łatwo się nie wykryje, nawet w laboratorium. Ale z drugiej strony, jeśli tych oszukań nie da się łatwo wykryć, to znaczy, że nie zmieniają one aż tak strasznie produktu. Więc jeśli ktoś nie przedobrzy (że zamiast miodu jest prawie sam zamiennik), to co za różnica? I tak się cieszysz, że jesz miód  Do życia nie powinno się aż tak sieriożno podchodzić  ))) > >>W latach 70-tych w polskiej części Śląska pojawiła się firma pozwalająca dorobić. Kupowało się od nich zaszczep grzybów, hodowało w domu na mleku i odsprzedawało z niewielkim zyskiem. Na szkoleniach porównywano to do sprzedaży nasion rolnikom, z jedną różnicą, że hodowcy grzybów mieli zapewniony zbyt. Diabła zjadł, kto się zawczasu domyślił że to finansowa piramida.> >Że ZUS jest piramidą finansową, to wszyscy wiedzą... I co? Coś to zmienia?> Nie. Po prostu piramidy finansowe są złem. Ale nie państwo ma na nie monopol.Nie? A kto? Kto ma monopol na ZUS? Żadna inna piramida nie jest tak potężna. Wszystkie inne, razem wzięte, to pikuś. > Niemniej na dziś nie ma innego sposobu jak odchodzenie od tego systemu, ale jednak nie powinno się zostawiać na lodzie ludzi, którzy pracować już nie mogą.Tu całkowita zgoda... poza szczegółem, że nikt nie próbuje odchodzić, a wprost przeciwnie: ciągnie kasę z tej piramidy, jak tylko się da. I pogrążą zwykłych ludzi coraz bardziej. Wmawiając im przy okazji, że to dla ich dobra. > Tu nie ma dobrego rozwiązania, możliwego do wprowadzenia w krótkim czasie.Ale brnięcie w to bagno jest jeszcze gorsze. I robienie z ludzi idiotów... > >Grzybków nie musiałeś kupować, a ZUS dofinansowywać musisz...> Nie kupiłem, ale niejeden dał się oszukać. Wcale mu się nie dziwię. To nie wyglądało jak piramidaA ZUS wygląda... i co z tego? Spróbuj powiedzieć, że "król jest nagi"... Zaraz kilku zacietrzewionych zwolenników legalnego oszustwa przywoła Cię do porządku (jak choćby na tym forum  ) > >>Korzystna jest certyfikacja wag, kontrola pojazdów, przymus badań lekarskich dla kierowców, egzekucja PZP...> >Egzekucja PZPR?> Plan zagospodarowania przestrzennego. Jestem zwolennikiem tego planu, bo daje mi większe prawdopodobieństwo utrzymania materialnej i użytkowej wartości mojego domu i estetyki otoczenia.> >>Ja skorzystałem na przepisach o odbiorze domu.> >To bardzo ciekawe stwierdzenie. Bo zwykle słyszę narzekania budujących swoje domy  > a sam próbowałeś budować?> Starostwo to pikuś. pozwolenie na budowę - dwie wizyty. Odbiór wykazał niebezpieczne wykonawcze błędy.Od tego jest wiedza fachowa, nie urzędnicza. Urząd nic nie wykazał, bo tylko zbiera pieniądze i papierki. To jakiś inżynier, odpalając dolę urzędowi (kiedyś to się nazywało mafia, ale cicho-sza, dziś to co innego...) ocenił fachowo Twoją budowę. Mógł to też zrobić na Twoje bezpośrednie zlecenie, ale nie wyraziłeś zainteresowania. > >>>No i ciekaw jestem, kto pilnuje tego państwa, które wszystkich innych kontroluje, jako nieskazitelne, samo będąc poza WSZELKĄ kontrolą  > >>Ty.Ja? Zupełnie się do tego nie poczuwam i nie mam na to ochoty! Wolę być jak najdalej od mafijnych układów polityków  > >>(chciałbyś żyć w państwie, w którym nie ma kontroli drogowej?)> >Miliard ludzi w takim żyje i wcale nie zanosi się na jego likwidację (tegoż państwa - Indie). Więc można.> Można. Tylko jaki jest poziom ich życia? Może w reportażach Cejrowskiego Indie to piękny kraj, Ja znam trochę dzicz Ameryki łacińskiej, stanowczo wolę socjalistyczną KanadęNie podejmuję się oceniać różnych krajów, które znam z opowieści. Ale jestem się gotów założyć, że znalazłoby się dużo więcej ludzi, którym bardziej pasuje ich kraj, niż np. nasz  Nie każdy został zmanierowany wychowaniem w socjalizmie...  > >Może wróćmy do tematu wątku, bo autor nas wykasuje ))> Arminiu
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > >Tu jednak zajedno winna jest nieudolność państwa jak i nieuczciwa chciwość biznesu> >Puść rzecz całą na liberalni żywioł a takie leki nie znikną. Tylko reklama będzie nachalniejsza> Zgoda... ale wtedy będę wiedział, że biznes po prostu szuka pieniędzy...Zawsze szuka pieniędzy i władzy , podobnie jak urzędy zawsze szukają władzy i pieniędzy > Jeździłem, to może za dużo powiedziane. Jechałem kilka razy (i leciałem samolotem). Jakoś nie pamiętam tego jako traumatyczne przeżycie. Wprost przeciwnie Zamiast oranżady piliśmy szampana (ZSRR)Kilka razy to może być przygoda, kiedy jednak musisz dostarczyć na czas ludzi za których odpowiadasz lub sprzęt, to jednak wolę kierowcę po lekarskich badaniach i z prawem jazdy i ciężarówkę z ważnym przeglądem i tacho. Ja nie mam czasu, po prostu nie mam czasu na sprawdzanie, czy samochód ma cztery koła, paliwo spełnia normy a dystrybutor nie mnoży ilości paliwa przez współczynnik x > Ale tych urzędników (słabych lub skorumpowanych - efekt jednaki, to i tak wszystko szwagry i pociotki w tysiącach, a pewnie milionach sztuk) Ty i ja utrzymujemy pod przymusem. Nie dobrowolnie!Podobnie jak pod przymusem kupujesz elektryczną energię nie mając na nic wpływu. Nawet jeśli (a zgadzam się z tym) urzędników jest za dużo, to nie zgadzam się z tym, że są zbędni > Co do jodyny i miodu, to tu link: www.portal(*)iodu_w_domowych_warunkach.htmlDzięki  > >Nie. Po prostu piramidy finansowe są złem. Ale nie państwo ma na nie monopol.> Nie? A kto? Kto ma monopol na ZUS? Żadna inna piramida nie jest tak potężna. Wszystkie inne, razem wzięte, to pikuś.Tylko jednak ta państwowa wypłaca emerytury... Uwierzyłbym liberałom, że można pozwolić komuś nie płacić emerytalnych składek i pozwolić na starość nie mieć dochodów, ale to niestety bardzo kosztowne dla mnie rozwiązanie. Mur zamiast płotu, zasieki... > Tu całkowita zgoda... poza szczegółem, że nikt nie próbuje odchodzić, a wprost przeciwnie: ciągnie kasę z tej piramidy, jak tylko się da. I pogrążą zwykłych ludzi coraz bardziej. Wmawiając im przy okazji, że to dla ich dobra.Tu całkowita zgoda > >Starostwo to pikuś. pozwolenie na budowę - dwie wizyty. Odbiór wykazał niebezpieczne wykonawcze błędy.> Od tego jest wiedza fachowa, nie urzędnicza. Urząd nic nie wykazał, bo tylko zbiera pieniądze i papierki. To jakiś inżynier, odpalając dolę urzędowi (kiedyś to się nazywało mafia, ale cicho-sza, dziś to co innego...) ocenił fachowo Twoją budowę. Mógł to też zrobić na Twoje bezpośrednie zlecenie, ale nie wyraziłeś zainteresowania.A gdybym wyraził, to jak bym ocenił czy oceniacz jest fachowcem? > >Można. Tylko jaki jest poziom ich życia? Może w reportażach Cejrowskiego Indie to piękny kraj, Ja znam trochę dzicz Ameryki łacińskiej, stanowczo wolę socjalistyczną Kanadę> Nie podejmuję się oceniać różnych krajów, które znam z opowieści. Ale jestem się gotów założyć, że znalazłoby się dużo więcej ludzi, którym bardziej pasuje ich kraj, niż np. nasz Nie każdy został zmanierowany wychowaniem w socjalizmie...  i w tym socjalizmie spodziewa się dożyć sędziwego wieku, w przeciwieństwie do przeciętnego Hindusa czy Peruwiańczyka
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Miliard ludzi w takim żyje i wcale nie zanosi się na jego likwidację > (tegoż państwa - Indie). Więc można
Można, ale myślę że warto sobie bliżej uświadomić jak to tam działa. W dużych miastach olbrzymi zachodni i rodzimy kapitał przeplatany z rażącą biedą. W mniejszych miastach mega-korupcja, bieda bije kapitał na głowę. W małych wioskach życie jak za króla Ćwieczka. Dzietność tradycyjnie duża, umieralność spora. Duża liczba obywateli w ogóle nie jest nigdzie zarejestrowana, nie ma aktu urodzenia, dowodu osobistego itd, więc jak ktoś zginie w wypadku to właściwie nie ma po nim śladu, nikt nie wszczyna postępowania itd.
Miliard ludzi w takim kraju żyje, ale zapewne czujesz różnicę między słowami "jakoś" i "jakość", choć brzmienie podobne. Pozdrawiam
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
1 na 1 Grumman Avenger (227 punktów) (zablokowany) | Nadal nie nauczyłeś się głąbie, że pisze się w ogóle a nie wogóle?
|
|
 | 1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) | >Nadal nie nauczyłeś się głąbie, że pisze się w ogóle a nie wogóle? > Nie pisze się też głąbie, tylko Szanowny Panie.... ale to już dawne czasy... niesłusznie minione... szkoda.
|
|
|  | 2 na 2 | ZaKotem (8733 punktów) | >>Nadal nie nauczyłeś się głąbie, że pisze się w ogóle a nie wogóle? >> >Nie pisze się też głąbie, tylko Szanowny Panie.... ale to już dawne czasy... niesłusznie minione... szkoda. To może by tak eklektycznie - szanowny głąbie?
|
|
| |  | | DyktaFon (9281 punktów) | > >>Nadal nie nauczyłeś się głąbie, że pisze się w ogóle a nie wogóle?> >>> >Nie pisze się też głąbie, tylko Szanowny Panie.... ale to już dawne czasy... niesłusznie minione... szkoda.> To może by tak eklektycznie - szanowny głąbie?> To już brzmi lepiej... ale jeszcze lepiej byłoby napisać Szanowny Głąbie  Tylko pewnie niektórzy nie zauważą różnicy...
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|