Światowa stolica homoseksualnej pedofilii (Watykan) mocno by się zdenerwowała gdyby potwierdzono życie poza Układem Słonecznym. Wspomniani wyżej cyniczni ateiści, nierzadko biskupi (jak nasz Wesołowski) nagle zbieraliby mniej pieniędzy z tacy i utracili możliwość łatwego przekupywania chłopców, których wykorzystują, chojnymi prezentami. Albowiem okazałoby się, że boga nie ma. Przynajmniej tego z Biblii, który stworzył ludzi na swoje podobieństwo a resztę żywych organizmów by człowiek z nich korzystał. Szanse na detekcję życia rosną. Zbadanie atmosfery najbliższej nam egzoplanety Proxima b (pod kątem oznak życia) zdawało się wymagać lepszych telekopów niż obecnie używane. Spetroskopia (a w szczególności wyłapywanie pierwiastków i związków) jest bardzo utrudniona przez mieszanie się światała od planet ze światłem od gwiazd. Naukowcy zproponowali jednak nową, obecująca metodę. "Filtrowanie" światła w oparciu o jego przesunięcie ku czerwieni lub odwrotnie z racji innej szybkości planety względem nas niż jej gwiazda (np orbitalna prędkość ziemi to 30km/sek i ona czasem dodaje czasem odejmuje się od prędkości Słońca dla kosmity fotografującego Ziemię z dalekiego kosmosu). Ta "dopplerowska" metoda odfiltrowywania niepotrzebnego światła gwiazdy jest jednak bardzo trudna i będzie wymgała pewnych zmian we właśnie przygotowywanych lub planowanych urządzeniach astronomicznych. www.space.(*)ew-method-search-for-life.html |