 |
Jaki racjonalizm jest racjonalny? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 21-11-2007 15:20 | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | Jaki racjonalizm jest racjonalny?
1 na 1 | Zaskakująco dużo dla mnie na tym forum jest teoretyzowania. Jakieś opinie na temat tego, że racjonalista powinien kierować się rozumem, czy można działać racjonalnie kierując się swoim interesem czy interesem publicznym czy tylko czystym myśleniem racjonalnym, nieskażonym polityką. A to z kolei, że nawet ateizm nie jest racjonalny, bo po co walczyć z urojeniami. Albo że nieracjonalne jest działanie z góry skazane na niepowodzenie przez to, że wymga wspacia zbyt wielu głupców, którzy nigdy nie zrozumieją potrzeby tego działania.
Chciałbym skrytykować obecny tutaj jeden z nurtów racjonalizmu posługując się analogią z taoizmem. Podobno taoistą można być tylko pod warunkiem, że się nie mówi i nie pisze o taoizmie, ale po prostu działa zgodnie z zasadami taoizmu. Im więcej powiemy i napiszemy na temat taoizmu, tym gorzej będziemy go rozumieć. Zrozumieć taoizm można tylko kierując się zasadą "just do it".
Podobne jest też moja opinia na temat, co jest racjonalne a co nie. Racjonalne jst wg mnie przede wszystkim działanie racjonalne, natomiast teoretyzowanie wg mnie nie jest racjonalne, jeżeli nie prowadzi bezpośrenio do konkretnej rady praktycznej, którą można zakończyć słowami: "a teraz po prostu zrób to".
Juz raz zachęcałem osoby racjonalne do ułożenia racjonalnego programu politycznego, nie uało mi się. Teraz więc chcę wrócić do zagadnienia od podstaw. Na początek chcę wykazać, że racjonalista powinien zajmować się polityką, gdyż tylko w ramach polityki można formułować proste rady, podające konkretne wskazówki co i jak zrobić, żeby było lepiej (racjonalniej) w dużej skali. Cóż nam da, jeśli wymyślimy jakąś cenną radę, np. co zrobić, żeby w Polsce w ciągu roku sytuacja poprawiła się wyraźnie i z korzyścią dla wszystkich. Taka rada na nic się nie zda, dopóki nie stanie się opiektem polityki i nie dotrze do świadomości rządzących.
Dlatego sądzę, racjonalny jest tylko taki Racjonalizm, który spełnia dwa warunki. Po pierwsze, formułuje praktyczne wskazówki co i jak robić, żeby było lepiej, a nie tylko teoretyzuje na temat potęgi rozumu. Po drugie, lobbuje na rzecz szybkiego zastosowania się do tych wskazówek przez rządzących. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Osobowość | > Po drugie, >lobbuje na rzecz szybkiego zastosowania się do tych >wskazówek przez rządzących. A kto za tym nie lobbuje? Niestety, do tego niezbędny jest rozum rządzących. I nic więcej, bo co jest racjonalne, a co nie, wie każdy rozumny (m.in. zasięganie rad innych rozumnych). Racjonalnie jest podyskutować (choć sama dyskusja racjonalna nie jest) skąd wziąć w Polsce ludzi rozumnych i w jaki sposób POPROSIĆ by nami rządzili (żaden rozumny do władzy się nie pcha).
|
|
 | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | > A kto za tym nie lobbuje?PST nie lobbuje, jak zrozumiałem z innych dyskusji i z celów PST. A jednym z celów PSR powinno być lobbowanie na rzecz racjonalnych rozwiązań niezależnie od tego, jakiej dziedziny dotyczą.
doku
|
|
|  | | Osobowość | > PST nie lobbuje, jak zrozumiałem z innych dyskusji i z celów PST. A jednym z celów PSR powinno być lobbowanie na rzecz racjonalnych rozwiązań niezależnie od tego, jakiej dziedziny dotyczą.Wiesz, bo zarówno racjonalnie działać, jak lobbować to mogą wyłącznie indywidualni ludzie. Koszmarna to prawda, ale niestety prawda. Jednostka działająca racjonalnie zawsze napotka na opór głupich tłumów (lobbujących za swoją głupotą i za własną szkodą).
|
|
2 na 2 | J.Szulc (5723 punktów) |
Szanowny Dokowski. Zastanawiam się co jest bardziej prawdziwe. Czy to że widzisz, czy że może chcesz widzieć wszystko w zakresie podstawowych barw. Nie kto inny, jak Ty sam teraz teoretyzujesz. Racjonalizm, taki w czystej postaci, to czcza teoria. Zapewne daleko mi do większości światłych umysłów tego Forum, ale na mój chłopski rozum, jeśli coś oddala się od człowieczeństwa, czyli pojmowania życia w całej, nieskończonej gamie kolorów, to psu na budę się zdaje jego wielkość. Matematyka, przedmiot ścisły, wymagający i wielki, da się jednak czasem przekładać na "ludzki" język. Głębię rozumie nieliczna część społeczeństwa. Gdyby nie znalazło się zastosowania najbardziej zawiłych jej elementów w życiu, zostałaby jedynie sztuką dla sztuki. Czyż nie? W racjonalizmie też musi być furtka dla poszukiwań, więc czasem jednak i dla pomyłek. Racjonalizmu też trzeba się uczyć. A nie wiem, czy jest ktoś, kto w czasie nauki nie popełnił ani jednego błędu. Osobiście wątpię. Chcesz być pierwszym?
Pozdrawiam.
|
|
 | | Osobowość | >Matematyka, przedmiot ścisły, wymagający i wielki, da się jednak czasem przekładać na "ludzki" język. A matematyka to język boski? Taki sam ludzki jak każdy inny, z tą różnicą, że na żaden inny nieprzekładalny. >Głębię rozumie nieliczna część społeczeństwa. Gdyby nie znalazło się zastosowania najbardziej zawiłych jej elementów w życiu, zostałaby jedynie sztuką dla sztuki. Czyż nie? I wiele z tych elementów taką właśnie sztuką się stało. Tak jak czcze gadanie w każdym innym języku. >W racjonalizmie też musi być furtka dla poszukiwań, więc czasem jednak i dla pomyłek. Racjonalizmu też trzeba się uczyć. A nie wiem, czy jest ktoś, kto w czasie nauki nie popełnił ani jednego błędu. Osobiście wątpię. >Chcesz być pierwszym? Na pewno nie jest pierwszym, który wie czego chce, ale nie wie jak to zrobić. Przed nim były całe tłumy. I takie, które tylko chciały i takie, które również umiały. Pozdrawiam.
|
|
|  | | J.Szulc (5723 punktów) |
Gdzie w tym, co napisałam, można było doszukać się sugestii o boskim pochodzeniu matematyki..
|
|
| |  | | Osobowość | > Gdzie w tym, co napisałam, można było doszukać się sugestii o boskim pochodzeniu matematyki..  Jeśli mamy go przekładać na język "ludzki"? Cudzysłów nic tu nie znaczy. Ludzie myślący ściśle przekładają język boski (ten którym gada do nich otoczenie) na własne myśli, a te na język matematyki, bo tylko taki do wyrażania swoich myśli "wymyślili". Co jeszcze mogli zrobić dla humanistów, którzy ani z ich myślami, ani językiem nie mają ochoty się zapoznać, bo nie interesuje ich ani otoczenie, ani nikt inny poza nimi samymi i ich marzeniami o innym świecie?
|
|
 | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Gdyby nie znalazło się zastosowania najbardziej zawiłych jej elementów w życiu, >zostałaby jedynie sztuką dla sztuki. Czyż nie?
Dokładnie o tym piszę, żeby Racjonalizm nie był tylko sztuką dla sztuki, ale żeby wkraczał do polityki.
>W racjonalizmie też musi być furtka dla poszukiwań, więc czasem jednak i dla pomyłek. Racjonalizmu też trzeba się uczyć. A nie wiem, czy jest ktoś, kto w czasie nauki nie popełnił ani jednego błędu. Osobiście wątpię. >Chcesz być pierwszym?
Nie chcę i nigdzie nie sugerowałem niczego przeciwnego. Zacytuj coś, do czego pijesz.
Pozdrawiam.
doku
|
|
|  | | J.Szulc (5723 punktów) |
Spokojnie, do niczego "nie piję". Jesteś jednak tak bardzo zasadniczy w tym, co piszesz. Może dlatego odebrałam to w ten sposób. Z zasady nie cierpię polityki, gdyż widzę w niej jedynie manipulację. Na dodatek często dość niskich lotów. Uważam, że we wszystko powinno się oprócz rozumu wkładać również serce. Takie moje skrzywienie zawodowe.
Poczułeś się dotknięty? Niepotrzebnie. Nie było moją intencją ci "dołożyć". Może jedynie na chwilę zatrzymać. Dla refleksji.
Pozdrawiam.
|
|
| |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Poczułeś się dotknięty?
Nie. Po prostu chciałem wiedzieć, który fragment mojego tekstu skojarzył Ci się z tym, że nie toleruję błędów. Tak rozumiem idiom "do czego pijesz?"
Pozdrawiam.
doku
|
|
1 na 1 | Głąbiński (3538 punktów) | Sądzę, że objaśnienie znaczenia słowa racjonalizm powinno odwołać się do rozróżnienia trzech możliwych sposobów postępowania: odruchowe (instynktowne), emocjonalne, racjonalne. W pierwszym wymienionym typie działań mózg nie jest wykorzystany, podejmowanie decyzji odbywa się w obszarze rdzenia pacierzowego, no najwyżej sięga do przysadki. Jeśli chodzi o emocje, to ich źródłem jest chyba cały mózg, jednak z wyłączeniem tych połączeń nerwowych, które są odpowiedzialne za myślenie logiczne, zbieranie i kojarzenie danych zawartych w pamięci, klasyfikowanie tych danych wg ich wagi i porządkowanie (a jest najważniejsze, b - trzeba uwzględnić, ale przy dopuszczalnym najwyżej w X% pominięciu a, c - brać pod uwagę wyłącznie w tym zakresie, w jakim nie przeczy a i b itp.) ... , a racjonalność polega na posługiwaniu się tym, co wymieniłem jako niewykorzystane w poprzednich. Oczywistym jest, że tak sklasyfikowane zestawy funkcji naszego systemu nerwowego w praktyce, w czystej postaci nie występują, jedynie odruchy możemy wykonywać całkowicie poza świadomością, której składnikami są obydwa pozostałe, zaś uczucia i myślenie analityczne są ze sobą splecione tak, że całkowite oddzielenie ich chyba jest niemożliwe. Jeśli ten schemat uznać za prawdziwy, wówczas racjonalistę zdefiniujemy jako tego, w którego umyśle emocje są kontrolowane przez wyższe funkcje i vice versa jeśli chodzi o "nieracjonalistę".
Stach M. G.
|
|
 | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >racjonalizm powinno odwołać się do rozróżnienia trzech możliwych sposobów >postępowania: odruchowe (instynktowne), emocjonalne, racjonalne
Posługując się tym trzypoziomowym modelem stwierdzam, że moim zdaniem rozwżania teoretyczne, które nie prowadzą do wniosków praktycznych, znajdują się na drugim poziomie. Przykładowo: takim zjawiskiem jest racjonalizacja - jeden z tzw. mechanizmów obronnych ego.
Posunę się nawet do twierdzenia mocniejszego. Większość treści nauk humanistycznych jest śladem postępowania naukowców na drugim poziomie. Klasycznym tego przykładem jest dzieło Margareth Mead i wyznawców jej szkoły.
doku
|
|
 | 1 na 1 | Witold Baryluk (630 punktów) | >Sądzę, że objaśnienie znaczenia słowa racjonalizm powinno odwołać się do rozróżnienia trzech możliwych sposobów postępowania: odruchowe (instynktowne), emocjonalne, racjonalne.
Moim zdaniem jest jeszcze postępowanie intuicyjne (odbywa się w mózgu), jest ono formą postępowania odruchowego, ale powstałego z częstego postępowania racjonalnego albo emocjalnelnego, a ich fundamentalne zasady (np. logika wywodu czy też herozim czynu) przenoszą się poza świadomość i działamy tak, bo tacy się wychowaliśmy. Również może być wyczoną intuicją podejrzliwie patrzeć na odmienny typ (tzn. przez intuicje racjonalną kiedy zauważa jakiś brak prawidłowego wywodu logicznego w działaniu emocjonalnym, czy też przez intuicję emocjonalną kiedy suchość faktów empirycznych "odbiera piękna" naszym czynom). Myśle, że zaburzenia w tym podziale, a w szczególności występowanie obu wyraźnie rozwiniętych może prowadzić do schizofrenii.
Ale to moje własne teorię. Jak ktoś zna jakieś prace na ten temat to chętnie poczytam.
W każdym bądź razie, intuicje typu racjonalnego, uważam za racjonalną mimo tego że objawia się częsciowo poza świadomością.
|
|
|  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Moim zdaniem jest jeszcze postępowanie intuicyjne
Słowo "intuicja" używana jest w dwóch różnych znaczeniach:
Po piersze - intuicja to nazwa nieświadomego rozumowania syntetycznego, czyli myślenia w rodzaju postępowania poszlakowego w sądzie z tą jednak różnicą, że informacji jest zbyt wiele, a każda z osobna ma pojedynczo niewielkie znaczenie dla podmiotu. Podmiot nie uświadania sobie procesu łączenia tych poszlak w hipotezę, ponieważ nie mięści się on w "pamięci operacyjnej" świadomości, nie uświadamia sobie też żadnej z tych informacji z osobna, ponieważ żadna z nich nie dotyczy istotnych spraw dla podmiotu. Jednak cały proces jest racjonalny.
Po drugie - intuicją nazywamy przetwarzanie informacji przez filogenetycznie starsze obszary mózgu, np. mowę ciała przetwarzamy bez udziału świadomości, tak jak nasi praszympansi praprzodkowie - są to odziedziczone, w więc instynktowne reakcje, taki rodzaj mądrości naszych prymitywniejszych przodków.
Jak widać, żaden rodzaj intuicji nie należy do sfery emocji
doku
|
|
|  | 1 na 1 | anulex (263 punktów) | Ciekawe teorie. Niedawno czytałam tekst Gadamera, który nie dotyczy bezpośrednio intuicji, ale wydaje mi się, że dość dobrze komponuje się z tym, co napisałeś. Mówi o rozdźwięku między teorią (w naszej dyskusji nazywaną racjonalną wiedzą) i praktyką oraz o wypełniającym powstałą lukę rodzaju sztuki działania (u niego brzmi to inaczej, pojęcia są inne - ogólnie rzecz biorąc streszczanie Gadamera to trochę za wysokie progi jak dla mnie  ). Polecam - "Teoria, technika, praktyka" w Polsce dostępny w książce Andrzeja Przyłębskiego "Gadamer".
|
|
| |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | > Polecam - "Teoria, technika, praktyka" w Polsce dostępny w książce Andrzeja >Przyłębskiego "Gadamer".
Dziękuję i pozdrawiam
doku
|
|
1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Racjonalne jst wg mnie przede wszystkim działanie >racjonalne, natomiast teoretyzowanie wg mnie nie jest >racjonalne, jeżeli nie prowadzi bezpośrenio do konkretnej >rady praktycznej, ...
w ten sposób wpisujesz się w pewien wątek pragmatycznej tradycji w filozofii, która zamierza radykalnie ograniczyć lub w ogóle wyeliminować metafizyczne dociekania(podobnie jak pozytywizm). rzuć okiem chociażby do peirce'a, klasyka takiego podejścia. dla niego również "skutki praktyczne możliwe do pomyślenia" wyczerpują przedmiot naszych pojęć. juz pobieżna lektura jego pism (chociażby: co to jest pragmatyzm?) pokazuje, jak bardzo w ontologię uwikłane są takie deklaracje (np. konieczność przyjęcia tezy o istnieniu tylko przedmiotów jednostkowych, tezy o realnym istnieniu świata itd.). ważne jest też, co rozumiesz przez praktyczna radę. trzeba bowiem uważać, żeby teorii nie zawęzić do tego stopnia, by jedynymi racjonalnymi radami okazały się recepty z książki kucharskiej...
>Dlatego sądzę, racjonalny jest tylko taki Racjonalizm, >który spełnia dwa warunki. Po pierwsze, formułuje >praktyczne wskazówki co i jak robić, żeby było lepiej, a >nie tylko teoretyzuje na temat potęgi rozumu. Po drugie, >lobbuje na rzecz szybkiego zastosowania się do tych >wskazówek przez rządzących.
zauważ, że oba warunki spełnia(ł) polityczny program samoobrony...i nie tylko.
|
|
 | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >zauważ, że oba warunki spełnia(ł) polityczny program samoobrony
ale nie był racjonalny, a racjonalizm, to trzeci konieczny warunek - dopiero te trzy składają się na warunki wystarczające
doku
|
|
1 na 1 | piątek (1035 punktów) | jak dla mnie najracjonalniejszym racjonalizmem, jest ten racjonalny.
"Bóg uczynił mnie ateistą. Kim Ty jesteś by kwestionować jego mądrość"
|
|
 | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Proszę o rozwiniecie tematu i argumentację. W przeciwnym razie jest to problem badania >zawartości "cukru w cukrze
Najpierw PWN: racjonalny: 1. oparty na nowoczesnych, naukowych metodach, dających dobre wyniki; rozsądny, przemyślany 2. oparty na rozumie; wyrozumowany, racjonalistyczny
racjonalizm: 1. przekonanie o sile i możliwościach poznawczych rozumu ludzkiego oraz o konieczności kierowania się nim we wszelkim działaniu 2. filoz. kierunek filozoficzny w teorii poznania, przyznający rozumowi główną bądź wyłączną rolę w procesie poznania, negujący znaczenie innych źródeł wiedzy
Na pierwszy rzut oka widać, że racjonalizm2. nie jest racjonalny, ponieważ gardzi nauką jako źródłem wiedzy.
doku
|
|
|  | | JATO (2644 punktów) | >Na pierwszy rzut oka widać, że racjonalizm2. nie jest racjonalny, ponieważ gardzi nauką jako źródłem wiedzy. A z czego to niby wynika? Ta pogarda dla wiedzy. Czy wspomniana definicja mówi coś o nauce, którą ów racjonalizm odrzuca czy też okazuje jej pogardę? Podejście krytyczne, rozumowe do nauki nie świadczy o jej odrzuceniu. Racjonalizm zakłada jedynie owo krytyczne podejście. Nauka z założenia nie jest dogmatyczna. Gdyby uczeni byli fideistami to "do dzisiaj ludzkość mieszkała by na drzewach i jadła banany" (proszę nie tłumaczyć mi, ze ludzkość nie mieszkała na drzewach a banany wtedy nie rosły - to tylko licentia poetica) Z nauk racjonalizm może odrzucić jedynie teologię. JATO
Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
|
|
| |  | -1 na 1 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >pogarda dla wiedzy
O czym Ty piszesz?! Nie ma tu w ogóle mowy o pogardzie dla wiedzy. Piszę o pogardzie dla nauki, jaką mają Racjonaliści2. Jak można czytać tak nieuważnie!?
doku
|
|
|  | | anulex (263 punktów) | >1. przekonanie o sile i możliwościach poznawczych rozumu ludzkiego oraz o konieczności kierowania się nim we wszelkim działaniu
Wg mnie umysł ludzki jest bardzo ułomny i ma niezwykle ograniczone możliwości poznawcze i założenie, że jest inaczej, bynajmniej nie wydaje mi się racjonalne. Mimo to zgadzam się, że dobrze jest kierować się nim we wszelkim działaniu (niestety nie mamy niczego lepszego do wyboru).
>2. filoz. kierunek filozoficzny w teorii poznania, przyznający rozumowi główną bądź wyłączną rolę w procesie poznania, negujący znaczenie innych źródeł wiedzy >Na pierwszy rzut oka widać, że racjonalizm2. nie jest racjonalny, ponieważ gardzi nauką jako źródłem wiedzy.
1) Nauka to nie tylko empiria, więc, nawet jeśli racjonaliści odrzucają empirię, to nie znaczy to, że odrzucają całą naukę. 2) "przyznający rozumowi główną bądź wyłączną rolę w procesie poznania" Część racjonalistów nie odrzuca pozarozumowych źródeł poznania całkowicie, co oznacza, że prawdopodobnie nie odrzucają oni całkowicie również nauk empirycznych. 3) Założenie, że odrzucenie lub też daleko idący dystans w stosunku do nauki, to dowód nieracjonalności, jest moim zdaniem błędne. Z pewnością nie jest to "oczywista oczywistość". 4) Hume miał sceptyczny stosunek do zmysłowych źródeł poznania. Dobrym przykładem jest tu jego genialna krytyka naszej wiary w związki przyczynowo-skutkowe. Sądzę, że ostatnia rzecz którą można o nim powiedzieć, to to, że był nieracjonalny.
|
|
| |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >1) Nauka to nie tylko empiria, więc, nawet jeśli racjonaliści odrzucają empirię, to nie >znaczy to, że odrzucają całą naukę. to to, że był nieracjonalny.
Odrzucają nauki ścisłe i przyrodnicze, czyli te oparte na esperymencie i obserwacji. Samo odzrucenie fizyki już mi wystarcza, aby uznać kogoś za nieracjonalnego
doku
|
|
1 na 1 | Rutkiewicz (1290 punktów) | >ateizm nie jest racjonalny, bo po co walczyć z urojeniami.
Abstrahując od tematu, mnie się wydaje, że ateizm nie jest racjonalny, bo nie można go racjonalnie uzasadnić. Przekonanie o nieistnieniu transcendenji absolutnej jest równe wierze w to nieistnienie, lub też nie-wierze w istnienie. Tak, czy siak, jest irracjonalny. Owszem, bywa ateizm metodyczny, ale czy aksjomat można nazwać racjonalnym? Czy założenie, że przez dwa punkty może przechodzić dokładnie jedna prosta jest racjonalne?
*Uprzedzenia* są większym zagrożeniem dla prawdy, niż kłamstwo. I wówczas byśmy się zgadzali, Fryderyku.
|
|
 | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >ateizm nie jest racjonalny, bo nie można go racjonalnie uzasadnić
Mój ateizm jest racjonalny. Jestem ateistą z powodów moralnych, ponieważ religie uczą zła i czynią zło.
Poza tym są wrogie racjonalizmowi, a to już wystarcza, bo obronę racjonalizmu śmiało możemy nazywać działaniem racjonalnym
doku
|
|
|  | | Rutkiewicz (1290 punktów) | >Jestem ateistą z powodów moralnych, ponieważ religie uczą zła i czynią zło.
Gdyby zechciał Pan to rozwinąć. Ale, ateizm nie jest odniesieniem się do religii, a do absolutu, identyfikowanego (czy raczej interpretowanego) jako osobowy Bóg. Można na przykład przyjąć, że religie są bezsensowne, ponieważ nie odkrywają natury Boga, a mimo to, nie odrzucać idei absolutu, czy Rzeczywistości, jakby powiedział Hick. Czynią tak chociażby filozofowie religii, przyjmujący pesymistyczny egalitaryzm religijny.
Sam ateizm wywodzi się z tej samej postawy co fideizm, tj. ze skrajnego agnostycyzmu epistemologicznego odniesionego do absolutu (nie jesteśmy w stanie, *racjonalnie* uzasadnić faktu istnienia/nieistnienia absolutu). Fideizm mówi, mimo to uznamy, że istnieje - na drodze wiary; ateizm mówi, a zatem (i) uznamy, że nie istnieje, gdyż jest to bardziej ekonomiczne rozwiązanie, (ii) uznamy, że nie istnieje, gdyż jego istnienie jest sprzeczne z innymi naszymi tezami. Zatem esencjalnie, ateizm nie jest stanowiskiem racjonalnym. A dodatkowo, racjonalne próby zanegowania istnienia absolutu filozoficznego (Arystotelesowskiego) prowadzą do sprzeczności, np. do nieskończonego ciągu przyczyn.
>Poza tym są wrogie racjonalizmowi, a to już wystarcza, bo obronę racjonalizmu śmiało możemy nazywać działaniem racjonalnym
A czy racjonalizm jest racjonalny? Racjonalizm jest *wiarą* w możliwości ludzkiego rozumu, a zatem jest postawą przekonaniową, światopoglądową, założeniem i jako taki jest 'wyborem szaleńca', a to, że się najczęściej sprawdza nie ma tu nic do rzeczy.
*Uprzedzenia* są większym zagrożeniem dla prawdy, niż kłamstwo. I wówczas byśmy się zgadzali, Fryderyku.
|
|
| |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Gdyby zechciał Pan to rozwinąć.
Założyłem na to osobny wątek w ABC Racjonalisty
>Sam ateizm wywodzi się z tej samej postawy co fideizm, tj. ze skrajnego agnostycyzmu
Dla mnie ateizm nie jest nurtem w filozofii, ale jest praktyczną, życiową postawą moralną. Mieszanie ateizmu z filozofią uważam za infantylme.
>A czy racjonalizm jest racjonalny?
Na ten temat założyłem osobny wątek w ABC Racjonalisty
doku
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|