Racjonalista - Strona głównaDo treści
Takie sobie info

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
08-12-2007 19:40piątek (1035 punktów)Takie sobie info
Ocena 7 na 7
Drodzy nowi użytkownicy, Jeżeli nie zgadzacie się z moimi poglądami, to nie musicie zasypywać mnie gradem minusów, bo po pierwsze, to nie jest powód, a po drugie jakoś nie robi to na mnie wrażenia, i generalnie mało obchodzą mnie te poziome kreski. Tak dla wyjaśnienia, minusy przyznaje się wtedy gdy ktoś napisze po prost głupi lub obraźliwy post, a nie nie zgodny z twoim światopoglądem, natomiast + gdy napisze ktoś mądry i treściwy komentarz. Niekoniecznie musisz się z nim zgadzać...




Pozdrowienia dla Sikorskiego, Daredevila , i kolegi o nicku w stylu kot przebiegł mi po klawiaturze.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

prokaczystowska_racjonalistka_łowczyni_trolli
Takie życie proszę Pana,proszę się nie załamywać i wytrwać.
Jakby Panu nie zależało na plusach i minusach nie byłoby Pańskiego tematu.
Mnie wyminusowano jako:"Krystynę Barwiejską" za to że założyłam temat że udowodnię istnienie Boga.
Przez to miałam ujemny bilans i zostałam zablokowana na tym forum.
Silne lobby ateistów na forum minusuje,szanujący się agnostyk nie dawałby minusów za mój temat.

Ja nie wiem jak dotrzeć do ateistów że Bóg,czyli zasada fizyczno-chemiczno-biologiczno-matematyczna istnieje.

Dowód:życie człowieka i otaczający go świat.
Skoro wg.ateistów Boga nie ma(czy innych synonimów stwórczych świata) to nie powinno być świata.

To przeczysta logika.
piątek (1035 punktów)
Nie mogę powiedzieć że mi kompletnie na tym nie zależy, bo jednak to o czymś świadczy, w jakimś tam stopniu. A pani sprawy nie znam więc trudno mi się wypowiedzieć

"Bóg uczynił mnie ateistą. Kim Ty jesteś by kwestionować jego mądrość"
google
>Mnie wyminusowano jako:"Krystynę Barwiejską" za to że założyłam temat że udowodnię istnienie Boga.
Nieprawda, nie dlatego.

>Przez to miałam ujemny bilans i zostałam zablokowana na tym forum.
A chyba z regulaminu wynika, że na takie zasady się zgodziłaś, zaczynając swój udział na forum.

>Ja nie wiem jak dotrzeć do ateistów że Bóg,czyli zasada fizyczno-chemiczno-biologiczno-matematyczna istnieje.
Ja też nie wiem, ale to ty postawiłaś tezę i jak na razie jej nie dowiodłaś. A to co napisałaś, zostało ocenione. I świadczy w pewien sposób o poziomie tego co napisałaś.

>Dowód:życie człowieka i otaczający go świat.
Cokolwiek to jest, nie dowodzi twojej tezy w najmniejszym stopniu.

>Skoro wg.ateistów Boga nie ma(czy innych synonimów stwórczych świata) to nie powinno być świata. To przeczysta logika.
Gdybyś cokolwiek o logice wiedziała, śmiałabyś się z tego co piszesz "Synonim stwórczy świata" to jeszcze nie Bóg. Nie jest nawet konieczne, że "coś" stworzyło świat. To, co prezentujesz, to deizm, a nie agnostycyzm nawet.
08-12-2007 21:24 
 Ocena-1 na 1
Kelly (2051 punktów)
Nie widzę sensu w pisaniu tego samego jeszcze raz, równie dobrze mogłabym skopiować tę wypowiedź. Więc się po prostu dołączę, jeśli można ^^.
prokaczystowska_racjonalistka_łowczyni_trolli
>Nieprawda, nie dlatego.
Precyzyjnie,nie tylko dlatego.
Moje wpisy mogły wydawać się złośliwe aczkolwiek absolutnie nikt nie podjął dyskusji czy to co piszę jest prawdą.
Oto tylko jedna ze spraw które poruszałam:teza:

Mój Kanarek o imieniu Stefan jest ateistą,nie wierzy w bogów/bóstwa/jednego Boga jakkolwiek się nazywająDowód :
Nie ma żadnej świątyni,modlitwy,hierarchii kapłańskiej,szamańskiej,żadnych śladów kultu religijnego u przedstawicieli jego rasy,hercyńskiej,a także u innych ras kanarków.

Dowód nr.2

Każdy ateista wykazuje powyższe cechy.

Kto odważny podejmie się polemiki?
Jestem osobą którą można przekonać,z agnostyczki pod wpływem Pana Bolesława stałam się na tym forum deistką(dziękuje Panu Panie google za uświadomienie).

pozdrawiam serdecznie:
Krystyna Barwiejska (panienieńskie)
mgr. psychologii na emeryturze
google
>Mój Kanarek o imieniu Stefan..
..nie jest człowiekiem i nie ma poglądów, co kładzie twój 'dowód'.

>Jestem osobą którą można przekonać,z agnostyczki pod wpływem Pana Bolesława stałam się na tym forum deistką(dziękuje Panu Panie google za uświadomienie).
Kolejnym krokiem będzie przyznanie, że piszesz bzdury. Ale to jak widzę wymaga jeszcze trochę czasu.
prokaczystowska_racjonalistka
>nie jest człowiekiem
Co za błyskotliwość!

>nie ma poglądów
ma pogląd!
materialistyczno-praktyczny, je,czyści sobie pióra,śpiewu używa gdy pragnie seksu z kanarkiem sąsiadki o imieniu Oli

>co kładzie twój 'dowód'

Kto teraz leży?
prokaczystowska_racjonalistka
Uściślając:
każde zwierzę ma pogląd,i w 100% jest to pogląd czysto materialistyczny:
żyją,rozmnażają się,jedzą,piją,umierają.
żyją bez boga/bóstw w 100%.

proszę przyjrzeć się obiektywnie faktom.
google
>Co za błyskotliwość!
Nom, a ty tego nie zauważyłaś..

>ma pogląd! materialistyczno-praktyczny, je,czyści sobie pióra,śpiewu używa gdy pragnie seksu z kanarkiem sąsiadki o imieniu Oli
To go spytaj o ten jego pogląd. Czekamy na jego odpowiedź.

>Kto teraz leży?
Nadal ty, bo mimo wygibasów żadnego dowodu nie podałaś.
prokaczystowska_racjonalistka
>To go spytaj o ten jego pogląd. Czekamy na jego odpowiedź.

Tu widać że nie jest Pan racjonalistą,jeśli tak to zna Pan zapewne język kanarków hercyńskich.
Jak ma Pan uszy,oczy itd. to nie trzeba pytać,po prostu widać gołym okiem,nawet dziecko widzi jak zachowuje się kanarek.
Na marginesie skoro od tysięcy lat zachowuje się tak samo,to jest to jakaś przesłanka przemawiająca za ateizmem.
google
Jeżeli kiedyś twoje IQ, pani "mgr.", przekroczy 90, to proszę o podesłanie tłumaczenia z kanarskiego harcyńskiego. Doprawdy, poszukiwanie istot inteligentnych w kosmosie trwa..
10-12-2007 13:08 
 Ocena 1 na 1
Rosi58 (259 punktów)
>Uściślając:
>każde zwierzę ma pogląd,i w 100% jest to pogląd czysto materialistyczny:
>żyją,rozmnażają się,jedzą,piją,umierają.
>żyją bez boga/bóstw w 100%.
>proszę przyjrzeć się obiektywnie faktom.

"Pogląd jest rodzajem idei, wyobrażenia na dany temat. Jest to także pewien sąd o czymś lub punkt widzenia na coś. Każdy pogląd może ulegać zmianie w zależności od prawdziwości podstaw, na których się opiera." (Wikipedia)

Nie ośmieszaj się - psycholog na emeryturze? Zbyt długo jesteś na emeryturze - zapmniałaś co to psychologia.

Pozdrawiam

P.S. Nie ośmieszaj się więcej. Zlituj się sama nad sobą.

"Dla ciebie jestem ateistą, dla Boga - konstruktywną opozycją."
Woody Allen
prokaczystowska_racjonalistka
>pogląd jest rodzajem idei, wyobrażenia na dany temat.

czyli ateizm jest wyobrażeniem?
wyobrażeniem świata bez religii?
chyba nie u wszystkich.

Proszę uprzejmie przeanalizować życie dajmy na to pierwszego z brzegu Burka i dojdzie Pan do wniosku że życie zwierząt,jest jak najbardziej podobne do życia ateistów.

Gdyby przeanalizować życie przeciętnego ateisty w porównaniu z życiem tego Burka,różnice byłyby tylko o charakterze gatunkowym.

Burek nie musi uczyć się logiki itd.by zaprzeczyć istnieniu bóstw/boga,rodzi się z tym.
Żyje by jeść,pić,rozmnażać się,a nie dla idei Boga/bogów jak wierzący ludzie.

Wypisz wymaluj ateista.
Uczciwie przyznajmy,bez złośliwości.
11-12-2007 19:55 
 Ocena 1 na 1
Rosi58 (259 punktów)
Ręce opadają.
Burek też nie potrafi kochać, nienawidzić, kłamać, oszukiwać - to znaczy, że nie jest człowiekiem. Nie jest też buddystą, koneserem sztuki, filozofem itd. Burek to zwierzę - nie można mu przypisywać cech ludzkich.
Uważasz, że ateista to taki Burek bez uczuć? Dlatego, że neguje istnienie wymyślonej postaci?
Burek nic nie neguje, on nie ma o tym zielonego pojęcia.
Jak możesz porównywać człowieka do zwierzęcia, pusta i pełna pychy kobieto.
Kompletnie brak logiki w Twoich wypowiedziach. Myślę, że to oznaki trudności w formułowaniu myśli, ale cóż wszyscy się starzejemy.

Pozdrawiam

"Dla ciebie jestem ateistą, dla Boga - konstruktywną opozycją."
Woody Allen
alterego
>Gdyby przeanalizować życie przeciętnego ateisty w porównaniu z życiem tego Burka,różnice byłyby tylko o charakterze gatunkowym.
To samo można powiedzieć o życiu wielu ludzi religijnych. Z tą różnicą, że dodatkowo dokarmiają jakiegoś NadBurka.
>Burek nie musi uczyć się logiki itd.by zaprzeczyć istnieniu bóstw/boga,rodzi się z tym.
Burek w ogóle nie uczy się logiki, bo jest mu do niczego niepotrzebna. Człowiekowi jest potrzebna by karmić siebie i Burka, a nie karmić żadnych NadBurków.
>Żyje by jeść,pić,rozmnażać się,a nie dla idei Boga/bogów jak wierzący ludzie.
Wierzący, ale nie w religię, a w logikę właśnie.
>Wypisz wymaluj ateista.
lub teista. Po prostu człowiek lub Burek.
>Uczciwie przyznajmy,bez złośliwości.
Uczciwie przyznaję. Bóg to Bóg, człowiek człowiek, a Burek zawsze Burek, choć czasem wygląda na człowieka.
stilgar (7322 punktów)

>Burek w ogóle nie uczy się logiki, bo jest mu do niczego niepotrzebna. Człowiekowi jest potrzebna by karmić siebie i Burka, a nie karmić żadnych NadBurków.

logika to podstawa matematyki tylko i wyłącznie, służy do tego, aby poprawnie definiować twierdzenia, dowody i wnioski. taki jest jej cel. o żadnych nadburkach mowy nie ma.
alterego
>logika to podstawa matematyki tylko i wyłącznie, służy do tego, aby poprawnie definiować twierdzenia, dowody i wnioski. taki jest jej cel. o żadnych nadburkach mowy nie ma.
Logika to podstawa logicznego myślenia, a nie tylko zapisywania myśli matematycznymi wzorami. Logicznie myślący człowiek (racjonalista i racjonalizator) nie tworzy niestworzonych twierdzeń, tylko rozwiązuje istniejące problemy (nie tylko naukowe). I wyłącznie do tego celu używa zarówno matematyki jak logiki formalnej. Zarówno Burki jak NadBurki należą do problemów istniejących.
09-12-2007 11:43 
 0 na 2
JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów)
>Krystyna Barwiejska (panienieńskie)
> mgr. psychologii na emeryturze
>
Również pozdrawiam.
JATO
P.S. Miałem nie karmić ale to silniejsze ode mnie. Bardzo przepraszam.
JT


Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
10-12-2007 18:07 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Mój Kanarek o imieniu Stefan jest ateistą...

jest taka teoria, wyznawana przez teistycznych metafizyków, np. przez. tomistów, która zwie się teorią partycypacji bytowej, a która głosi, że wszystkie byty uczestniczą w istnieniu boskiego absolutu. teoria ta zbliżona jest do teorii ciągłej kreacji (creatio continua), która snuje się jak zapach sera pleśniowego przez historię teistycznej filozofii. tak więc kanarek chcąc nie chcąc, od dzióbka po swój kuperek a nawet i po lecące ku ziemi gówienko zanurzony jest w boskim eterze istnienia. w takiej sytuacji obrzucanie go epitetami w rodzaju ateista mija się kompletnie z celem i świadczy o nieznajomości rzeczy tudzież drobiu. to biedactwo jest po prostu upierzonym kawałkiem stwórcy i jak mniemam nic innego nie robi tylko prawi trele morele na swą cześć. oczywiście dopóki nie zdechnie, ale to żaden problem, bo w teorii partycypacji nie ma ucieczki przed absolutem. wszystko jest święte po trzykroć.
prokaczystowska_racjonalistka

>jest taka teoria, wyznawana przez teistycznych metafizyków
Jedna z teorii powinien Pan gwoli uczciwości dodać

>w takiej sytuacji obrzucanie go epitetami w rodzaju ateista

Nie obrzucam epitetami,stwierdzam fakt.Termin "ateista" nie jest epitetem,tak jak na przykład gdy mój 7 letni wnuczek grał w taką grę Newerinter nights,g jedno dziecko wyzywało się z drugim takim samym:"ty człowieku!!!".Był to najcięższy epitet dla elfów

Mój kanarek,każde zwierzę jest ateistą,co więcej rodzi się ateistą jak każdy człowiek,który potem nasiąka różnymi religiami i wierzy "w coś tam".
Kanarek ma mózg przystosowany do bycia ateistą,ale nie do absorpcji jakiejkolwiek religii w trakcie życia.
Niektórzy ludzie są ateistami od urodzenia do śmierci.
Zwierzęta mają tak samo.
>nic innego nie robi tylko prawi trele morele na swą cześć.
No no kto tu się na drobiu nie zna,najpiękniejsze melodie Stefan wyśpiewywał jak mu samiczkę kupiłam,Oli jej imię.
Zresztą sam fakt śpiewania jest interesujący,kanarki hercyńskie,czyli te najpopularniejsze hodowane w Tyrolu były hodowane razem ze skowronkami.
Zaabsorbowały trele skowronków na tyle że jakoś ten śpiew został w genach.

Jakkolwiek odbiegłam od tematu.

Jeśli chodzi o zwierzęta,to mają one stan "czystego",hiperateizmu,nie mają bóstw i bogów,jest im obojętne gdzie oddadzą mocz,czy na krzyż,czy na Mekkę,czy na posąg Buddy.Nie znają sfery sacrum.

Natomiast jeśli chodzi o mnie to ja zazdroszczę trochę ateistom-ludziom,i nie bardzo ich rozumiem.
Nie ma człowieka bez bożków czy bogów,niektórzy ludzie idą za światełkiem Chrystusa,inni za Mahometa,ateiści myślę idą za bożkiem światełka Rozumu,Nauki,papierosów,alkoholu,internetu lub najczęściej za światełkiem narcyzmu i egoizmu("jestem mądry,wierzący to motłoch").
10-12-2007 19:12 
 Ocena 1 na 1
TyDraniu (6569 punktów)
Lubię kanarki, choć piórka łaskoczą mnie w gardle.
08-12-2007 20:35 
 0 na 2
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

>To przeczysta logika.

   Całkiem jak ta Panna, służąca ci za wzorzec, głupolku.
   Zresztą, zasyłam buziaka.
webmaster (moderator)
Hej hej hej, tak nie można. I nie dokarmiaj.
prokaczystowska_racjonalistka_łowczyni_trolli
>Hej hej hej, tak nie można. I nie dokarmiaj.

Panie Webmaster i drodzy Internauci
Prosto,publicznie,na temat przy świadkach.
forum www.racjonalista.pl
Miejsce:wątek:"Cykl Rokity",
data:07-12-2007 15:18

Pan Michał Aleksy Mentrak pisze:cytat-fragment:

>O burzeniu świątyń pisał nie będę, gdyż jest to kolejny przejaw >BZDURNYCH pomysłów chorej umysłowości >antytuskowej_kryminalistki_łowczyni_trolli_
(...)

Wpis ten nosi znamiona występku:
zniesławienia z art.212 kodeksu karnego(
fragment
>chorej umysłowości
cytat:
(...)Jeżeli zniesławienie nastąpiło poprzez środki masowego komunikowania to sprawca takiego przestępstwa podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do lat 2. Sąd fakultatywnie może orzec też nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, PCK albo na inny cel społeczny wskazany przez pokrzywdzonego. Według Kodeksu Postępowania Karnego (art. 31) właściwym sądem będzie ten, w którego okręgu popełniono przestępstwo

i jeszcze tu:
pl.wikipedia.org/wiki/Zniesławienie

oraz
występku z art.216&1 KK
cyt:
Sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo karze pozbawienia wolności jeżeli znieważa inną osobę za pomocą środków masowego przekazu (§ 2.). W razie skazania za zniewagę za pomocą środków masowego przekazu sąd może orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, Polskiego Czerwonego Krzyża albo na inny cel społeczny wskazany przez pokrzywdzonego (§ 4.)

Jeżeli w świetle tego faktu opiekunowie forum na www.racjonalista.pl nie przeniosą zgodnie z dobrym obyczajem wpisu Pana Michała Aleksego Mętraka do działu "ośla ławka" lub nie upomną publicznie zastanowię się nad drogą sądową.

Rozumiem że nie każdemu nie podobają się moje wypowiedzi,nie jest to jednak powód to popełniania czynów zagrożonych grzywną bądź pozbawieniem wolności.
Czyny te nazywane są przestępstwami .
Pytanie:
co na to opiekunowie forum na www.racjonalista.pl

pozdrawiam zasmucona:
Krystyna
09-12-2007 20:07 
 Ocena 1 na 3
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Pan Michał Aleksy Mentrak pisze:cytat-fragment:
>>O burzeniu świątyń pisał nie będę, gdyż jest to kolejny przejaw >BZDURNYCH pomysłów chorej umysłowości >antytuskowej_kryminalistki_łowczyni_trolli_
>(...)
>Wpis ten nosi znamiona występku:
> zniesławienia z art.212 kodeksu karnego

BZDURA.
Zniesławić można kogoś. Kogoś posiadającego określoną tożsamość. Indywiduum kryjącego się za wieloma tożsamościami (dr Grunberg, Otumba, Barwiejska, syn tejże, pracownik IPN, prokoczystowska... - nie wiem czy czegoś nie pominąłem) znieważyć nie sposób.

Co polecam uwadze Moderatorów i domagam się przywrócenia inkryminowanego mojego postu na właściwe, należne mu miejsce w stosownym wątku.

fides ex necessitate esse non debet
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

   Mogę tylko dodać: absolutnie słuszne żądanie, oparte na solidnych podstawach.
.
radca
>Zniesławić można kogoś. Kogoś posiadającego określoną tożsamość. Indywiduum kryjącego się za wieloma tożsamościami (dr Grunberg, Otumba, Barwiejska, syn tejże, pracownik IPN, prokoczystowska... - nie wiem czy czegoś nie pominąłem) znieważyć nie sposób.
Nie można zniesławić człowieka, którego nazwiska się nie zna? A zabić takiego można? Obawiam się, że z punktu widzenia prawa istotne jest ustalenie sprawcy, a nie tożsamości jego ofiary lub wielu ofiar.
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

>Nie można zniesławić człowieka, którego nazwiska się nie zna?

   Dokładnie tak, radco. Zniesławienie związane jest ściśle z osobą fizyczną lub prawną, której dobra są chronione.

>A zabić takiego można?

   To też trudna sprawa. Jeśli nie ma konkretnej ofiary, nie ma też zabójstwa. W prawie obowiązuje komplementarość winy i kary. Czyli jedno bez drugiego nie istnieje.

>Obawiam się, że z punktu widzenia prawa istotne jest ustalenie sprawcy, a nie tożsamości jego ofiary lub wielu ofiar.

   Obawiam się, że nie masz pojęcia o konstrukcji prawa.
.
radca
>   Dokładnie tak, radco. Zniesławienie związane jest ściśle z osobą fizyczną lub prawną, której dobra są chronione.
Dokładnie tak.Z OSOBĄ, a nie jej tożsamością (która to tożsamość jest również dobrem tej osoby, a nie zniesławiającego).
>>A zabić takiego można?
>   To też trudna sprawa. Jeśli nie ma konkretnej ofiary, nie ma też zabójstwa. W prawie obowiązuje komplementarość winy i kary. Czyli jedno bez drugiego nie istnieje.
Nie mówimy o braku ofiary, winy lub winowajcy, ale o wykazywanej przez winowajcę nieznajomości prawa lub tożsamości ofiary.
>Obawiam się, że nie masz pojęcia o konstrukcji prawa.
Znam ją doskonale: Nieznajomość prawa nie chroni przed odpowiedzialnością za jego łamanie. Twierdzenie, że nie znam tej zasady, to również zniesławienie mojej OSOBY, a nie nazwiska, nicka lub pseudo. Nie podam sprawy do Sądu nie dlatego, że nie ma winy lub winnego, ale dlatego, że trudno czuć się urażonym samą tylko cudzą wszechwiedzą(=niewiedzą). Czyn nie podlega karze, bo jest zbyt drobny i w gruncie rzeczy zniesławia Pan (ośmiesza) samego siebie, a nie mnie.
10-12-2007 17:12 
 Ocena 1 na 1
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

>Dokładnie tak.Z OSOBĄ, a nie jej tożsamością (która to tożsamość jest również dobrem tej osoby, a nie zniesławiającego).

   Ustalając osobę, ustala się jej tożsamość - pojęcia te nie istnieją w oderwaniu wzajemnym. Zgadnij, skąd to wiem?

>Nie mówimy o braku ofiary, winy lub winowajcy, ale o wykazywanej przez winowajcę nieznajomości prawa lub tożsamości ofiary.

   Mówimy zupełnie, ale to zupełnie nie o tym - wróć do postu wprowadzającego twoje bezsensowne pytanie.

   Reszta jest ble-ble. Niestety.
.
radca
>   Reszta jest ble-ble. Niestety.
Wracaj do ble-ble beze mnie. Ja wolę iść do przodu.
Pan Tau (1237 punktów)
Bardzo przepraszam za omyłkowego minusa.
To miał być PLUS!
pozdrawiam i jeszcze raz przepraszam za tę nieszczęsną pomyłkę

"Z religią czy bez, dobrzy ludzie będą postępować dobrze, a źli - źle,
ale złe postepowanie dobrych ludzi, to zasługa religii."
S.Weinberg
angree
>Takie życie proszę Pana,proszę się nie załamywać i wytrwać.
>Jakby Panu nie zależało na plusach i minusach nie byłoby Pańskiego tematu.
>Mnie wyminusowano jako:"Krystynę Barwiejską" za to że założyłam temat że udowodnię istnienie Boga.
>Przez to miałam ujemny bilans i zostałam zablokowana na tym forum.
>Silne lobby ateistów na forum minusuje,szanujący się agnostyk nie dawałby minusów za mój temat.
>Ja nie wiem jak dotrzeć do ateistów że Bóg,czyli zasada fizyczno-chemiczno-biologiczno-matematyczna istnieje.
>Dowód:życie człowieka i otaczający go świat.
>Skoro wg.ateistów Boga nie ma(czy innych synonimów stwórczych świata) to nie powinno być świata.
>To przeczysta logika.

Skąd szaleńczy pomysł by w ogóle rozstrzygać istnienie i niestnienie boga/bogów? Przecież dysponujemy tak minimalną ilością informacji. Nawet nie potrafimy jeszcze polecieć na inną planetę, nie mówiąc o opuszczeniu układu słonecznego. A przy swoim iq 80-160, każdy wie najlepiej z całego, naszego świata, który jest niemal niczym w porównaniu z ogromem wszechświata, że jest dokładnie tak jak ON myśli, że jest. My ludzie mamy jedną bardzo poważną wadę, której ogromna większość z nas nie zauważa - arognację. Kompletnie bezpodstawnie wyciągamy w tej dziedzinie (jak i innych), jak to nazywamy, "wnioski", które z logiką mają tyle wspólnego, co człowiek ma wspolnego z doskonałością. I naprawdę już nie wiem czy bardziej szaleńcze jest stwierdzenie, że boga w słownikowy znaczeniu nie ma, czy że jest. (oba są kompletnie bezpodstawne, nie można takiego rozumowania nazywać logiką) Na pewno za najbardziej obłąkane można uznać wszelkiego rodzaju wskazywanie form i cech. (niemal wszystkie religie świata)
Rutkiewicz (1290 punktów)
>Skąd szaleńczy pomysł by w ogóle rozstrzygać istnienie i niestnienie boga/bogów? Przecież dysponujemy tak minimalną ilością informacji.

Wystarczy przyjąć, że istnieją przyczyny wywołujące skutki i już absolut filozoficzny będzie potrzebny, jako pierwsza przyczyna. Istnienie Boga doktrynalnego pominę agnostycznym milczeniem.


Jeśli coś, co mówię jest niezrozumiałe,
to dlatego, że jestem filozofem.
prokaczystowska_racjonalistka
>A przy swoim iq 80-160, każdy wie najlepiej z całego, naszego .świata, który jest niemal niczym w porównaniu z ogromem >wszechświata, że jest dokładnie tak jak ON myśli, że jest.

Zgadzam się,niebezpiecznie że indywidualne osoby chcą ujednolicić ,spłaszczyć pogląd na świat,stworzenie.

Jednak chciałabym żeby odpowiedział Pan na pytanie:

"czy świat jest"?

jeśli powie Pan:"owszem",to naturalne jest że skoro "jest" to powstał z "czegoś"(pierwiastki chemiczne,prawa fizyczne) lub "kogoś".
W obu wypadkach to coś/ktoś jest "Bogiem" inicjującym powstanie świata.

Jeśli ktoś pyta:"kto stworzył Boga" to jest ociężały na umyśle,wystarczy zauafać tej zasadzie/osobie i to pytanie zniknie bezpowrotnie.
google
>jeśli powie Pan:"owszem",to naturalne jest że skoro "jest" to powstał z "czegoś"(pierwiastki chemiczne,prawa fizyczne) lub "kogoś".
Nieprawda, to wcale nie jest naturalny wniosek. Odsyłam do artykułów np. na tym portalu na ten temat. Nie oczekuję, że zrozumiesz ich treść (dla takiej 'humanistki' to może być problem), ale przynajmniej przestaniesz się zasłaniać oczywistymi oczywistościami.

>W obu wypadkach to coś/ktoś jest "Bogiem" inicjującym powstanie świata.
'coś' nie może być Bogiem, bo to osoba. Odsyłam do definicji pojęcia osoba.

>Jeśli ktoś pyta:"kto stworzył Boga" to jest ociężały na umyśle(..)
Jeżeli zgodzimy się za wniosek, że prawa tego świata zostały stworzone, to musimy przyjąć wniosek, że 'stwórca-pierwotna zasada' również została stworzona, co prowadzi do nikąd. Jeżeli zaś zgodziny się na wniosek, że wszystko co istnieje ma przyczynę, to również stwórca mieć ją musi. Jednak takie wnioski są nieuzasadnione, więc nie idziemy do nikąd.
prokaczystowska_racjonalistka
>Przecież dysponujemy tak minimalną ilością informacji

Dla rasowego racjonalisty mamy informację,najbardziej podstawową.
Jest to minimalistycznie ujmując planeta Ziemia.

Planeta Ziemia musiała mieć początek,nie wiemy czy stworzyła ją istota osobowa skrojona na miarę mózgów teistów,czy też nieosobowa jak chcieliby naukowcy(zasada biologiczno-chemiczno-fizyczno-matematyczna).

Cieszę się że na portalu racjonalista.pl nikt jeszcze nie obalił mojej tezy i wniosków:
przypominam:

planeta Ziemia istnieje
planeta Ziemia miała początek w stworzeniu
google
>Cieszę się że na portalu racjonalista.pl nikt jeszcze nie obalił mojej tezy i wniosków: przypominam:
Kłamiesz, obalono wszystkie twoje tezy na ten temat.

>planeta Ziemia istnieje planeta Ziemia miała początek w stworzeniu
Z tego nie wynika, że została stworzona. A zasada, o której mówisz, Bogiem nie jest.
08-12-2007 22:11 
 Ocena 3 na 3
J.Szulc (5723 punktów)

Do czego to już doszło . Swój na swego się zasadza
Łowczyni troli - kanibalizm, czy jak?

Kobieta nie powinna być gorsza od anioła, mężczyzna zaś tylko trochę lepszy od diabła.
08-12-2007 22:39 
 Ocena 1 na 1
Rutkiewicz (1290 punktów)
>Silne lobby ateistów na forum minusuje,szanujący się agnostyk nie dawałby minusów za mój temat.

Ateistów walczących, dodałbym.

Jeśli coś, co mówię jest niezrozumiałe,
to dlatego, że jestem filozofem.
aenigma (455 punktów)
>Pozdrowienia dla Sikorskiego, Daredevila , i kolegi o nicku
>w stylu kot przebiegł mi po klawiaturze.
no tak... dodam tylko że dając minusa jednemu z powyższych zapewniasz sobie "wdzięczność" całkiem pokaźnej solidarnej grupy forumowiczów wyrażającej się lawiną kliknięć w [-]

ale w końcu nie piszemy tu dla punktów, tylko dla wymiany poglądów... a dwa minusy podobno dają +

>Tak dla wyjaśnienia, minusy przyznaje się wtedy gdy ktoś napisze po prost głupi lub obraźliwy post
od tego są chyba moderatorzy, nie? chociaż swoją drogą ciekawi mnie ich kryterium usuwania postów...


God made me an atheist. Who are you to question his wisdom?
Kelly (2051 punktów)
To te minusy naprawdę da się dawać? Fajnie, nie wiedziałam . Myślałam, że system liczy tylko plusy . A nawet jeśli liczy też minusy, to nikt ich nie daje, bo nie wypada .
08-12-2007 22:21 
 Ocena 1 na 1
piątek (1035 punktów)
A nawet jeśli liczy też minusy, to nikt ich nie daje, bo nie wypada .

Nie chciałabyś widzieć mojej skrzynki pocztowej.

"Bóg uczynił mnie ateistą. Kim Ty jesteś by kwestionować jego mądrość"
prokaczystowska_racjonalistka
Proszę trzymać strategii:"huzia na prokaczystowską_racjonalistkę"
na kilka plusów Pan zasłuży zapewne.
09-12-2007 13:32 
 0 na 2
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

   Kochany głupolku.
   Czasem, gdy coś dukasz, odnoszę wrażenie, że to sześciolatek usiłuje czytać Instrukcję obsługi klocków Lego.

   Fajnie ci to idzie.
prokaczystowska_racjonalistka
uwaga Pan Zbysław to troll
09-12-2007 14:52 
 Ocena 2 na 2
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

   Takie sobie info.
.
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

   Uwaga: nie banować "kaczystki"! Biorę ją pod osobistą ochronę.
.
09-12-2007 20:14 
 Ocena 2 na 2
Rutkiewicz (1290 punktów)
Wiem, że narażę się na gniew moderatorów, bo to zupełnie nie będzie merytoryczna wypowiedź (^_^), ale czy Państwo nie są przypadkiem starym małżeństwem?

Mnóstwo sympatii
Pozdrawiam

Jeśli coś, co mówię jest niezrozumiałe,
to dlatego, że jestem filozofem.
12-12-2007 13:37 
 Ocena 1 na 1
JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów)
>Proszę trzymać ( się - powinno być się ) strategii: "huzia na prokaczystowską_racjonalistkę"
>na kilka plusów Pan zasłuży zapewne.
Szanowna Pani.Osobiście nie zwalczam Pani w osobie (ad personam) lecz zwalczam Pani poglądy, które moim zdaniem są powierzchowne i nad wyraz nieuzasadnione. Zgadzam się natomiast z jednym. Nie jest Pani trollem. Jest Pani zwykłym pieniaczem, których było, jest i będzie mrowie tak w Rzeczypospolitej I (tej Obojga Narodów) jak i w każdej następnej. Atakuje Pani ad personam co jest największym grzechem erystyki. Jeżeli nie potrafi Pani znieść krytyki to w jakim celu Pani odwiedza to forum. Czy odczuwa Pani powołanie misyjne i chce nająć sie tu za apostoła? Proszę bardzo. To Pani świadomy wybór. Trudno jednak się dziwić, że tak Pani zbiera jak Pani sieje. Nie sądzę, ze marzy się Pani sława męczennika. Wyklucza to Pani postawa. Męczennik winien z pokorą głosić "Słowo" a nie "z pazurami" rzucać się na bliźnich.
Pozdrawiam serdecznie.
JATO
P.S. Jako magister winna Pani wiedzieć, że po skrócie Pani stopnia naukowego nie stawia się kropki.



Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
kszan (559 punktów)
Dłuższy czas nie zaglądałem na forum, a dzisiaj korzystając z chwili wolnego czasu zajrzałem.
Tak jak media przepowiadają bliski koniec PiS, tak ja przepowiadam bliski koniec Forum Racjonalisty. Poziom dyskusji sięga już zera bezwzględnego, dominują albo różnorakie formy dogryzania sobie nawzajem - najczęściej ateiści vs wierzący, albo przydługawe pseudointelektualne wywody grafomanów. Jedyna pociech a z niezagladania to tyle, że nic nie straciłem. Zauważyłem również, że poważnie spadła ilość formumowiczów, są nowi ale wśród nich duża grupa wybanowanych weteranów, których łatwo poznać po stylu (mają goście cierpliwość).
Twardogłowych proszę o minusy. Od webmastera spodziewam się oślej ławki lub wpisu w stylu a co ty zrobiłeś dla....... (wpiszcie tu dowolny wyraz).
Żegnam ozięble
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

   kszan, tym razem nie kszanisz. Powiem więcej, masz słuszność i prawdę gadasz.
   Niestety.
.
thyrfing
Przyjda nowi w koncu tamci tez nie wzieli sie z prozni .Acha jest takie powiedzenie ze ciezko byc prorokiem we wlasnym Forum ? Zycze dystansu do wypisywanych tu spostrzezen
A co za te punkty daja ?
piątek (1035 punktów)
respect Ale jak chcesz to możesz spróbować poderwać na to dziewczynę ;]

"Bóg uczynił mnie ateistą. Kim Ty jesteś by kwestionować jego mądrość"
thyrfing
wirtualna ? no chyba ze jakas wieksza kasa za to wpadnie wiec i szanse w realu sie zwieksza .Pozdr wszystkich szanujacych sie Forumowiczow
10-12-2007 13:33 
 Ocena 1 na 1
Celecrin (11895 punktów)
Cześć

Powód Twojego frasunku jest prosty:
Niestety pewne osoby nie mogą pojąć, co znaczy "nie karmić trolla". Nie ma takiej siły, żeby powstrzymać je przed odpowiedzią na 'głupi' post.
Zamiast, po prostu, NIE ODPOWIADAĆ, nie dyskutować z trollami, zawzięcie z nimi rozmawiają, o niczym.
Potem ciężko jest usunąć posta, nie na temat, nie spełniającego wymagań, obraźliwego, bo nie jest to już jeden post, ale flejm, w którym bierze udział kilka osób.

Pragnę zwrócić Ci uwagę, że napisałeś posta, nie na temat wątku, w stylu Fratera. Zgadza się? To też obniża poziom Forum
Pozdrawiam
10-12-2007 19:19 
 Ocena 1 na 1
kszan (559 punktów)
>Pragnę zwrócić Ci uwagę, że napisałeś posta, nie na temat wątku, w stylu Fratera. Zgadza się?

Nie zgadza się. Takie sobie info jest właśnie o trollach, skakaniu sobie do minusów i wzajemnym prześciganiu się w tym, które "moje" jest "najmojsze" - co w efekcie czyni wszelkie dyskusje niemożliwie nudnymi. Widziałem już takie wątki ze brakowało ekranu po prawej stronie tyle było wzajemnych wymian uprzejmości.
Mogłem oczywiście założyć nowy wątek ale wszystkie wpisy+dyskutanci są powyżej. Szkoda miejsca na dysku.
Głąbiński (3538 punktów)
>... Takie sobie info jest właśnie o trollach, skakaniu sobie do minusów ...
No właśnie, a Twój post wyraźnie dotyczy kwestii ateizmu kanarków, oraz rozważań, czy słowo "ateista" jest obraźliwym epitetem? i wobec tego nie pasuje do tematu założonego przez inicjatora dyskusji.

>... Takie sobie info jest właśnie o ... wzajemnym prześciganiu się w tym, które "moje" jest "najmojsze" ...
Ten fragment objaśnienia tematu pominąłem, gdyż nie rozumiem związku logicznego opisanej kwestii z myślą czy intencją postu inicjującego. W moim przekonaniu wspomniane "prześciganie" nie mieści się w temacie.

Stach M. G.
Celecrin (11895 punktów)
>>Pragnę zwrócić Ci uwagę, że napisałeś posta, nie na temat wątku, w stylu Fratera. Zgadza się?
>Nie zgadza się.
Moja wypowiedź miała zabarwienie humorystyczne...trochę. Natomiast zwróć uwagę, że rzuciłeś swoją uwagę, po prostu na 'stan' Forum, a Założyciel napisał takiego sobie posta 'osobistego'.
Twoja wypowiedź z jego jakby się lekko nie pokrywały.

Faktem jest, że najlepszą metodą na trolli, jest nie odpowiadać im.

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365