 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 25-01-2005 14:08 | Pinokio | Racjonalista | Żyję jyż parę ładnych latek, ale takich cudów twórczych, takich wywodów filozoficznych i dowodów na braki dowodów istnienia czegokolwiek nie widziałem jak na stronach "Racjonalisty". Gratuluję wszystkim "twórcom". |
jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | Nie ma to jak konkretna wypowiedź poparta konkretnymi argumentami. PS Koleżka jakiego wyznania?
|
|
 | | Pinokio | I tak trzymać dalej
|
|
|  | | Pinokio | Miało być piętro niżej
|
|
 | | Pinokio | A po cóż tutaj argumenty ? I ile sto, tysiąc a może więcej ? Argumentów i potem kontrargumentów i do czego ma taka dyskusja prowadzić - do nikąd. Bo ona trwa już parę tysięcy lat i wnioski jakie? Koleżko, a jakie znaczenie dla Ciebie ma jakiego wyznania jestem ja ? Przecież tutaj zbiera się tylko, prawie tylko towarzystwo wzajemnej adoracji, wiadomo jakiej. Ja Ciebie rozumiem i innych tutaj bo człowiek jest wolny i żyje jak chce. Ale abyś Ty i inni zrozumieli mnie wystarczy tylko wiedzieć co znaczy słowo wiara. Czy bóg istnieje ? Jakoś trudno wyobrazić sobie aby wszechświat tak sam się zaplanował, zrobił się sam z siebie, mechanizmy jakieś uruchomił i poukładał wszystko, kierował się czymś tam, inteligencję miał itp. Osobiście nie wierzę w to i znam prawdziwych PRAWDZIWYCH np. fizyków którzy są czy stają się bardziej wierzący niż zwykli ludzie. A że ludzie mają teraz osiągnięcia wielkie, odkrycia i wiedzę, no cóż zawsze je mieli ale tak naprawdę to tylko są bardzo niewielkie przesunięcia granic wiedzy. Do prawdy nigdy człowiek nie dojdzie swym rozumem. Gdyby istnienie Boga można było wydedukować z obserwacji i obliczeń matematycznych, porządek poznania poprzez objawienie Boże zostałby zakłócony. Łaska wiary jako dar nadprzyrodzony nie miałaby sensu. Dlatego w świecie materialnym nie należy szukać jednoznacznych śladów działalności Pana Boga, bo ich tu nie może być. A gdyby tak był dowód namacalny, jasny czy obliczony to ten świat nasz stałby się nieprawdziwy. Każdy człowiek byłby nijaki, pod wpływem, nieprawdziwy. Żyłoby się jak w akwarium przez które widać, prawie dotknąć można Prawdę jedyną, ostateczną, wieczną i co wtedy, gdzie wolna wola ludzi ? Myślę że staliby się wierzący, dobrzy, miłujący itp. wszyscy i to jak ! No bo przecież to tak łatwo wtedy i jest po co uwierzyć. A tak, jest wybór , wolność zupełna, każdy zrobi co tylko chce ze swoim życiem duchowym. I ta wolność tworzy dopiero ludzi prawdziwie dobrych z wyboru, z własnej woli.
|
|
|  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | >A po cóż tutaj argumenty ? I ile sto, tysiąc a może więcej ? Argumentów i potem kontrargumentów i do czego ma taka dyskusja prowadzić - do nikąd. Bo ona trwa już parę tysięcy lat i wnioski jakie? Cóż, akurat w tym serwisie i na tym forum wymaganie podania argumentów nie powinno cię dziwić. Tutaj z założenia nie przyjmuje się niczego za prawdziwe wyłącznie "na wiarę".
> Koleżko, a jakie znaczenie dla Ciebie ma jakiego wyznania jestem ja ? Żadnego, czysta ciekawość, której nie musisz zaspokajać jeśli oczywiście się czegoś wstydzisz lub boisz.
>Przecież tutaj zbiera się tylko, prawie tylko towarzystwo wzajemnej adoracji, wiadomo jakiej. Oczywiście, że wiadomo - żydzi, masoni, komuchy i liberałowie. Nie?
>Ja Ciebie rozumiem i innych tutaj bo człowiek jest wolny i żyje jak chce. Nie możesz rozumieć skoro masz poglądy będące zaprzeczeniem moich.
>Ale abyś Ty i inni zrozumieli mnie wystarczy tylko wiedzieć co znaczy słowo wiara. Nie wydaje mi się, aby racjonaliści mieli kłopoty ze zrozumieniem znaczenia tego słowa.
> Czy bóg istnieje ? Co to jest bóg?
> Jakoś trudno wyobrazić sobie aby wszechświat tak sam się zaplanował, zrobił się sam z siebie, mechanizmy jakieś uruchomił i poukładał wszystko, kierował się czymś tam, inteligencję miał itp. Przyznaję ci całkowitą rację. Ja też jestem zdania, że wszechświat nie posiada inteligencji, ani że "sam się zaplanował".
>Osobiście nie wierzę w to i znam prawdziwych PRAWDZIWYCH np. fizyków którzy są czy stają się bardziej wierzący niż zwykli ludzie. No wybacz, ale czego ma dowodzić fakt, że pan X czy Y wierzą w Boga (bo o to ci chyba chodzi?) będąc jednocześnie fizykami?
>A że ludzie mają teraz osiągnięcia wielkie, odkrycia i wiedzę, no cóż zawsze je mieli ale tak naprawdę to tylko są bardzo niewielkie przesunięcia granic wiedzy. Sam sobie zaprzeczasz w powyższym zdaniu.
>Do prawdy nigdy człowiek nie dojdzie swym rozumem. Czyli cały ten ogrom wiedzy, który wspomiałeś jest kłamstwem, wszystko co wiemy - jest kłamstwem. To taka bzdura, że odpuszczę ci przedstawienie argumentacji w obronie tej idiotycznej tezy.
> Gdyby istnienie Boga można było wydedukować z obserwacji i obliczeń matematycznych, porządek poznania poprzez objawienie Boże zostałby zakłócony. Łaska wiary jako dar nadprzyrodzony nie miałaby sensu. Dlatego w świecie materialnym nie należy szukać jednoznacznych śladów działalności Pana Boga, bo ich tu nie może być. Zupełnie nie rozumiem o czym piszes. Nie wiem bowiem co to jest Bóg, co to jest objawienie, co to jest dar nadprzyrodzony. Posługujesz się językiem pozbawionych znaczeń wyrażeń.
> A gdyby tak był dowód namacalny, jasny czy obliczony to ten świat nasz stałby się nieprawdziwy. Hę?
>Każdy człowiek byłby nijaki, pod wpływem, nieprawdziwy. Hę?!!!
>Żyłoby się jak w akwarium przez które widać, prawie dotknąć można Prawdę jedyną, ostateczną, wieczną i co wtedy, gdzie wolna wola ludzi ? Hę?!!!!!
>Myślę że staliby się wierzący, dobrzy, miłujący itp. wszyscy i to jak ! No bo przecież to tak łatwo wtedy i jest po co uwierzyć. A tak, jest wybór , wolność zupełna, każdy zrobi co tylko chce ze swoim życiem duchowym. Nadal nic nie rozumiem.
>I ta wolność tworzy dopiero ludzi prawdziwie dobrych z wyboru, z własnej woli. Nie ma ludzi dobrych, nie ma ludzi złych. Każdy jest dobry, ale i zły. Zależy od okoliczności, zależy od oceny innych. A temat tzw. "wolnej woli", to temat na szeroką dyskusję, na którą szkoda jednak czasu, bo co nieco można się dowiedzieć bez jałowych dywagacji. Sięgnij do darwinistów, socjobiologów, psychologów itd.
|
|
| |  | | gooa (746 punktów) | Jeyes - ja juz nie moge ! Uparty jestes okrooopnie.. nie chcialam sie wtracac, ale...
>> Czy bóg istnieje ? >Co to jest bóg? To chocby "to", co jest przedmiotem odwiecznych dyskusji i rozwazan wielu madrych ( przykro mi) ludzi.
>>Osobiście nie wierzę w to i znam prawdziwych PRAWDZIWYCH np. fizyków którzy są czy stają się bardziej wierzący niż zwykli ludzie. >No wybacz, ale czego ma dowodzić fakt, że pan X czy Y wierzą w Boga (bo o to ci chyba chodzi?) będąc jednocześnie fizykami? Moze dowiesc tego,ze wiara w Boga nie jest przypadloscia jedynie umyslowo ograniczonych.
>>A że ludzie mają teraz osiągnięcia wielkie, odkrycia i wiedzę, no cóż zawsze je mieli ale tak naprawdę to tylko są bardzo niewielkie przesunięcia granic wiedzy. >Sam sobie zaprzeczasz w powyższym zdaniu. Niestety nie, poniewaz postep nauki tak narzucil czlowiekowi pewien schemat myslenia, ze przestal miec prawo do MYSLENIA !
>>Do prawdy nigdy człowiek nie dojdzie swym rozumem. Tutaj nie masz racji Pinokio.
>> Gdyby istnienie Boga można było wydedukować z obserwacji i obliczeń To moze kiedys nastapic.
|
|
| | |  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | >Jeyes - ja juz nie moge ! >Uparty jestes okrooopnie. Ponieważ ciągle słyszę o istnieniu jakiegoś czegoś pt. "Bóg", więc ciągle pytam co to niby jest (to) ten "Bóg". Dopóki nie poznam odpowiedzi, dopóty będę uparcie pytał.
>>> Czy bóg istnieje ? >>Co to jest bóg? >To chocby "to", co jest przedmiotem odwiecznych dyskusji i rozwazan wielu madrych ( przykro mi) ludzi. Ciekaw jestem dlaczego rozważania na temat "Boga" uważasz za godne ludzi mądrych, ale już proste pytanie CO WŁAŚCIWIE jest przedmiotem tych rozważań uważasz za niemądre?
>>>Osobiście nie wierzę w to i znam prawdziwych PRAWDZIWYCH np. fizyków którzy są czy stają się bardziej wierzący niż zwykli ludzie. >>No wybacz, ale czego ma dowodzić fakt, że pan X czy Y wierzą w Boga (bo o to ci chyba chodzi?) będąc jednocześnie fizykami? >Moze dowiesc tego,ze wiara w Boga nie jest przypadloscia jedynie umyslowo ograniczonych. Nie zgodzę się - mogę. Otóż dla mnie "ograniczoność umysłowa" jest właśnie dokładnie zaniechaniem posługiwania się rozumem i logiką, gdy pojawia się słowo "Bóg". Ograniczoność ta polega na porzuceniu, na wyparciu się fundamentalnych zasad myślenia, które stosuje się w nauce, a których nie chce się stosować ZAWSZE I WSZĘDZIE. Naukowiec, który w swej pracy naukowej (i na codzień) za nic w świecie nie wyprze się logiki i rozumowania nagle porzuca rozum, gdy przychodzi do myślenia o Bogu, jest dla mnie "ograniczony umysłowo". A tak na marginesie - gadanie o naukowcach wierzących w Boga jest li tylko gadaniem. Większość naukowców są to ateiści, tylko że ta prawda nie pasuje piewcom teizmu.
>>>A że ludzie mają teraz osiągnięcia wielkie, odkrycia i wiedzę, no cóż zawsze je mieli ale tak naprawdę to tylko są bardzo niewielkie przesunięcia granic wiedzy. >>Sam sobie zaprzeczasz w powyższym zdaniu. >Niestety nie, poniewaz postep nauki tak narzucil czlowiekowi pewien schemat myslenia, ze przestal miec prawo do MYSLENIA ! Stwierdziłaś coś, ale zapomniałaś podeprzeć to jakimkolwiek argumentem.
>>Gdyby istnienie Boga można było wydedukować z obserwacji i obliczeń >To moze kiedys nastapic. Otóż nie może dopóki nikt nie poda czym jest to coś zwane "Bogiem".
|
|
| | | |  | | gooa (746 punktów) |
Jak wytlumaczysz fakt, ze wsrod zgromadzonych tutaj ateistow, jestes jednym z nielicznych, ktorzy posiadaja wyzsza inteligencje (ta wrodzona) ?
|
|
| | | | |  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | >Jak wytlumaczysz fakt, ze wsrod zgromadzonych tutaj ateistow, jestes jednym z nielicznych, ktorzy posiadaja wyzsza inteligencje (ta wrodzona) ? Nie jestem w stanie tego wytłumaczyć, bo zupełnie nie rozumiem co masz na myśli. Co to jest "wyższa inteligencja" i dlaczego ja ją posiadam a inni nie? Nie rozumiem także dlaczego odpisujesz na moje posty, ale nie odpisujesz na moje słowa. Zgadzasz się ze wszystkim co piszę czy nie, czy też po prostu ignorujesz to wszystko?
|
|
| | | | | |  | | gooa (746 punktów) | >>Jak wytlumaczysz fakt, ze wsrod zgromadzonych tutaj ateistow, jestes jednym z nielicznych, ktorzy posiadaja wyzsza inteligencje (ta wrodzona) ? >Nie jestem w stanie tego wytłumaczyć, bo zupełnie nie rozumiem co masz na myśli. Co to jest "wyższa inteligencja" i dlaczego ja ją posiadam a inni nie? Wiedzialam, ze znowu bedziesz udawal, ze nie wiesz o co chodzi, uwazam, ze wrazilam sie dostatecznie jasno. Nie mam jakichs konkretnych zamiarow, w jaki sposob odpowiadac, tak mi wychodzi, czasami wystarczy, gdy "uslysze" tylko czyjes zdanie, niekoniecznie czekajac z pionkiem w reku i gotowoscia na kolejny atak. Nie ignoruje tego, co piszesz, poniewaz w absolutnum sensie maszczesto racje, choc w absolutnum znaczeniu prawie kazdy moze miec "jakas" racje. Chodzi o to, ze Twoje argumenty bardziej pasuja (pardon), sa " latwiejsze" (aj!) do zaakceptowania, poniewaz ida w parze z aktualna WIEDZA na temat tego, co nas otacza. Patrzac, a raczej myslac logicznie, po co szkac dziury w calym? A ja szukam (moge?) moze dlatego, ze tego CALEGO jeszcze nie ma. Nikt jak narazie nie stwierdzil, podajac argumenty; po co tutaj jestesmy, dlaczego mamy wybor, dlaczego cierpimy itp? sens, albo , czy jest jakis sens? Tak wracajac do tej inteligencji( o ktorej mowa z Pinokiem), mam pytanie; jaki racjonalizm kaze mi stwierdzic, ze czlowiek jest najdoskonalsza inteligencja wszechswiata, skoro dopiero co jest w trakcie rozszyfrowywania czegos, czego sam jest wynikiem. Za bedy przepraszam ,juz nie czytam ,bo sie spiesze.
|
|
| | | | | | |  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | >Za bedy przepraszam ,juz nie czytam ,bo sie spiesze. Przepraszam za nieczytanie, ale się strasznie spieszę, a na dodatek - nauczony doświadczeniem - wiem, że napisałaś jakiś bełkocik. To paaaaaaaaa, leeeeceeeeeeeeeeeeeę!!!
|
|
| | | | | | | |  | | gooa (746 punktów) | >>Za bedy przepraszam ,juz nie czytam ,bo sie spiesze. >Przepraszam za nieczytanie, ale się strasznie spieszę, a na dodatek - nauczony doświadczeniem - wiem, że napisałaś jakiś bełkocik. >To paaaaaaaaa, leeeeceeeeeeeeeeeeeę!!! Spiesze sie, bo mi "wcina" odpowiedz. Dosc duzo w tobie emocji jak na racjonaliste. Postaram sie juz ani nie odpowiadac, ani belkotac. Czesc.
|
|
| | | | | | | | |  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | >>Przepraszam za nieczytanie, ale się strasznie spieszę, a na dodatek - nauczony doświadczeniem - wiem, że napisałaś jakiś bełkocik. >>To paaaaaaaaa, leeeeceeeeeeeeeeeeeę!!! >Dosc duzo w tobie emocji jak na racjonaliste. Dziwne, nie? Przecież racjonalista to ktoś pozbawiony emocji - wszyscy to wiedzą. A swoją drogą ciekawe jakich to emocji doszukałaś się w moich powyższych słowach.
>Postaram sie juz ani nie odpowiadac, ani belkotac. Pierwsze załatwia od razu drugie.
|
|
| gooa (746 punktów) | > Żyję jyż parę ładnych latek, ale takich cudów twórczych,> takich wywodów filozoficznych i dowodów na braki dowodów> istnienia czegokolwiek nie widziałem jak na stronach> "Racjonalisty".> Gratuluję wszystkim "twórcom".Ale tutaj nikt nikogo nie zmusza do wiary w cuda !
|
|
| Ktoś | > Żyję jyż parę ładnych latek, ale takich cudów twórczych,> takich wywodów filozoficznych i dowodów na braki dowodów> istnienia czegokolwiek nie widziałem jak na stronach> "Racjonalisty".Kolegów z długim nosem a la Pinokio widziałem na ostatniej okładce WPROST, jak myślisz kim są oni i im podobni? Istnienie czego rozważasz? Kłamstwa po którym może wydłużyć się nochal? Wiele osób miałoby problemy z nosami do kolan i mają oni ale na szczęście w postaci rys na sumieniu, by mijając NAS nie wzbudzali wzdrygnięcia swoim nieestetycznym wyglądem. Domyślam się, że zastanawiasz się nad tym co napisałeś - Czy faktycznie jestem jednym z nich? Czy jestem PINOKIO? > Gratuluję wszystkim "twórcom".Drobiazg. Istnieje to co istnieje. To co nie istnieje jest sztuką kreacji. Istnieje JA, który to piszę i zawsze mozesz liczyć, że będę przynajmniej starał się Ci pomóc. Wystarczy, że poprosisz.
|
|
 | | Pinokio | Mam prośbę do Ciebie której myślę i tak nie spełnisz. Poczytaj sobie "Pinokia" jest w tej bajce więcej mądrości niż na stronach "Realisty"
|
|
|  | | Kowalski | > Mam prośbę do Ciebie której myślę i tak nie spełnisz.> Poczytaj sobie "Pinokia" jest w tej bajce więcej mądrości niż na stronach "Realisty"A czy powiedziałem, że nie ma w bajkach ukrytej mądrości? Jakiś cząstkowych prawd? Morałów, które akceptujemy zestawianych w schematy? Jaki morał wynika z Pinokia? Po coż by pisać bajkę i nie zawrzeć w niej jakiegoś morału lub kilku? Dla kogo pisana jest bajka? Co czytasz swojemu dziecku? Co chcesz mu przekazać? To nie są pytania bez odpowiedzi. Pozdrawiam
|
|
| yaotzin (257 punktów) | >Żyję jyż parę ładnych latek, ale takich cudów twórczych, >takich wywodów filozoficznych i dowodów na braki dowodów >istnienia czegokolwiek nie widziałem jak na stronach >"Racjonalisty". Dowod na brak dowodu?? Zeby cos udowodnic trzeba miec dowod a racjonalista pokazuje to co jest przyjmowane za pewnik bez dowodu. Wiec udowodnij ze istnieje bog. Bo ja nie musze udowadniac ze on nie istnieje.
|
|
| św.Marek | >Żyję jyż parę ładnych latek, ale takich cudów twórczych, takich wywodów filozoficznych i dowodów na braki dowodów istnienia czegokolwiek nie widziałem jak na stronach "Racjonalisty". > Gratuluję wszystkim "twórcom".
Czyli sfrustrowany staruszek, który wchodząc na ogólnodostępny serwis spodziewał się... nie wiadomo czego. Miast wskazania co jest niewłaściwe mamy infantylne określenie: takich wywodów filozoficznych i dowodów na braki dowodów. Jakich to leciwy Pinokio i czemu tak dziecinnie negujesz coś, co jest nie po Twojej myśli? Zamiast wybrzydzać i z pogardą kręcić nosem, nie lepiej wskazać: to jest złe dlatego że, to jest niesłuszne z takiego powodu, a to jest niewłaściwe, bo. Ja wiem, że argumentowanie to wysiłek intelektualny, ale na "Racjonaliście" nie rejestrują się Ci, którzy nie mają nic do powiedzenia. Pytam zatem: po coś się rejestrował, skoro nie masz nic do powiedzenia prócz nadymania się?
___________ Pozdrawiam
|
|
 | | Pinokio |
Mam 31 lat i kilka miesięcy - niech Ci będzie staruszek plus inne określenia. Bo czegóż to innego mógłbym spodziewać się np. po Tobie? Właśnie tego coś napisał. Ale nawet gdyby, miej szacunek dla wieku ludzi i nie drwij ze staruszków. Dasz radę ?
Pozdrawiam
|
|
|  | | św.Marek | >Mam 31 lat i kilka miesięcy - niech Ci będzie staruszek plus inne określenia. >Bo czegóż to innego mógłbym spodziewać się np. po Tobie? Właśnie tego coś napisał. > Ale nawet gdyby, miej szacunek dla wieku ludzi i nie drwij ze staruszków. Dasz radę ?
Czy można z Tobą rozmawiać? Rzucasz temat. Ktoś zadaje Ci pytania, a Ty miast na nie odpowiedzieć, zadajesz swoje, zupełnie z tematem nie związane, jakbyś chciał odwrócić od nich uwagę. Gdy ktoś jak Ty stwierdza swoją wiekowość, to ani chybi jest w podeszłym wieku. Moje zatem słowa były drwiną nie ze starszych ludzi, a z Twojego dodawania sobie lat z zamiarem dodania powagi swoim słowom. Nie uważasz, że to różnica? Nadal nie odpowiadasz, po coś się zarejestrował na Racjonaliście. Bo wybrzydzać i kręcić nosem umie już siedmiolatek; człowiek dojrzały powinien umieć powiedzieć, po co coś robi i co miał na myśli.
___________ Pozdrawiam
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|