Myślę, że obiektywna rzeczywistość jest poznawalna po części. Nauka najtrafniej oddaje reprezentację obiektywnej rzeczywistości w umyśle człowieka. Poza tym ludzkie poznanie skażone jest osobniczymi właściwościami naszych struktur nerwowych a tym samym odmienną jakością funkcji poznawczych. Człowiek rodzi się nie jako tabula rasa a już z pewnym pierwotnym zestawem "narzędzi" do badania świata - mózg o określonych własnościach. Z czasem rozwój osobniczy wraz z siłami socjalizacji kształtują ludzki umysł, który niejako "krzepnie" tzn. zamyka się coraz bardziej w świecie skonstruowanym na bazie własnych doświadczeń, paleosymboli, projekcji. Bardzo istotna rolę odgrywa semantyka w naszym dialogu ze światem a w im większe kompetencje językowe jest uposażony umysł tym dialog ten ma szansę być bardziej otwartym a obiektywizm poznania by stać się większy.
Ten przydługi wstęp ma mnie doprowadzić do meritum

którym jest stwierdzenie faktu, że nie ma bardziej efektywnej drogi poznania niż przez empirię póki co, bo jest ono immanentną cechą naszych umysłów gdyż są one wyposażone w określony zestaw "narzędzi badawczych" - zmysły oraz mózg i dysponują dzięki temu danymi funkcjami poznawczymi: spostrzeganie, pamięć, myślenie itp.
Doświadczeniom swoim podmiot nadaje subiektywnie znaczenia, ale istnieją one obiektywnie, bo nawet omamy i urojenia są jakby komponentą obiektywnej rzeczywistości w takim sensie, że istnieje zapewne ich zapis w strukturach mózgu na poziomie kwantowym.
Ludzkie poznanie rzeczywistości jest podobne do sytuacji kiedy mamy obraz powiedzmy "Mona Liza" a każdy kto na to dzieło spojrzy zobaczy tam "inną twarz" co będzie efektem projekcji naszych stanów wewnętrznych oraz jakości zmysłów. Jednocześnie mimo naszego subiektywizmu w jego interpretacji obraz obiektywnie istnieje i ma określone właściwości fizyczne.
No chyba, że idąc śladem Kartezjusza zaczniemy powątpiewać w realność naszej rzeczywistości

Podmiotowo-subiektywne elementy poznania - owszem, tak, należy je akcentować, bo są faktem niezaprzeczalnym. Jednakże
>
W anty-realistycznej filozofii konstruktywnego empiryzmu teorie>
traktowane są instrumentalistycznie. Trzeba je przyjąć jako zło ko->
nieczne, jeśli chce się w ogóle uprawiać naukę; nie należy jednak łudzić>
się, że stanowią one opis rzeczywistości....empiryczne teorie złem koniecznym?

Są myślę jedynym i najbardziej skutecznym sposobem w jaki poznawać możemy rzeczywistość mimo, iż są niedoskonałe, bo innego sposobu poznania, lepszego, bardziej wiarygodnego Matka Natura (czyt. ewolucja) człowiekowi nie dała

A na koniec o filozofii 4 -latka

Mój synek zawołał mnie do siebie jakieś pół godziny po zakończonej grze i zapytał: "Czy to kiedy graliśmy w grę było snem czy naprawdę ?" ja na to zgodnie z całą moją wiedzą o zaistniałym fakcie mówię "To było naprawdę" na to on "A skąd wiadomo co jest naprawdę ? A kiedy jest sen?" Trochę się musiałam nagłówkować z odpowiedzią a i tak sadzę, że mimo to nie była ona nazbyt satysfakcjonująca dla niego

Rzeczywistość to przedziwna materia

a owa materia jest przecież postacią energii, ale jeśli wkroczymy na teren mechaniki kwantowej to dopiero zaczyna się przedziwny świat ... chyba nie na moją słabą humanistyczną głowę

Jestem tu nowa i nie wiem co ustaliliście odnośnie istnienia czy nieistnienia krzesła ? Nie wiem czy krzesło owo istnieje czy nie, ale kobieca intuicja podpowiada mi, że bardzo prawdopodobne jest, iż istnieją Wszechświaty równoległe.

Pozdrawiam

??