>W czasie, gdy epatowanie religijnością jest normą w >publicznej TV, jest trendy we wszystkich mediach, niektórzy >poczuli szczególny mandat do nawrócenia "niewiernych". >Mandat ten wynika z poczucia siły i ilości ludzi, którzy >zademonstrowali niedawno swoją przynależność. Ludzie >myślący inaczej poukrywali się i do tej pory wypowiadają >się jedynie we własnych gronach. Dla swego dobra w >przyszłości konieczne jest zamanifestowanie swojej >obecności i inności. Jak to zrobić pomimo swego lęku?
a WIDZISZ stary ja mam inny problem u mnie w klasie wszyscy się podniecają że nie wierzą, wszyscy żartują i wyszydzają z religii, tradycji i wiary, jest mi często bardzo smutno bo ci niewierzący chociaż nie są większością dyktują warunki bo jest moda na odejście od kościoła na zasadzie buntu i niby nowoczesności. Tak naprawde ciężko jest mi w takiej sytuacji akcentować swoją przynależność do KK ale jakoś się staram tymbardziej że to fajni kumple ogólnie są ale strasznie ksenofobicznie nastawieni wobec KK
|