Racjonalista - Strona głównaDo treści
Koniec systemu emerytalnego w Polsce?!

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
11-08-2010 09:54Rigoletto (3891 punktów)Koniec systemu emerytalnego w Polsce?!
Ocena 3 na 3

Rząd chce zabrać nasze pieniądze na emerytury:
Nasze składki emerytalne mają ratować budżet .

Jeśli to wprowadzą, to PO jest skończona, przynajmniej dla mnie.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

coreless (16088 punktów)

A ja się zastanawiam, jak długo jeszcze ludzie z roczników 1975-1990 zmierzają na to patrzeć ze spokojem? Obecny system emerytalny okrada większość pracujących, zwłaszcza młodych - w okresie, w którym powinni się urządzać, muszą odprowadzać składki emerytalne, które i tak wkrótce wyparują. Za swoje ciężko zarobione pieniądze nie mogą się cieszyć nawet złudą poczucia bezpieczeństwa. Za to uprzywilejowane grupy młodych emerytów wcale nie zamierzają rezygnować ze swoich nabytych przywilejów.
Już wiadomo z dużą dozą prawdopodobieństwa, że to się źle skończy. Na szczęście granice są otwarte... Emeryci utrzymają się przecież z podatków od swoich emerytur!

Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
11-08-2010 10:50 
 Ocena 1 na 1
Brentano (-1 punktów)
>Już wiadomo z dużą dozą prawdopodobieństwa, że to się źle skończy. Na szczęście granice są otwarte... Emeryci utrzymają się przecież z podatków od swoich emerytur!

Ale to jest naprawdę dramat. Przecież my to mamy takich idiotów w rządzie, którzy w przeciągu roku politykę emerytalną są w stanie odwrócić o 180 stopni. Jakiś ponad rok temu wprowadzono przepis umożliwiający emerytom podejmowanie pracy i tym samym otrzymywanie pieniądzy z dwóch źródeł. Ile to można było się wówczas nasłuchać od Boniego, że tak trzeba bo tak robi Europa i emeryt powinien pracować jak najdłużej. Kilka dni temu okazało się, że rząd zaczyna forsować podejście zupełnie przeciwne - przyszły emeryt albo zostanie na emeryturze albo podejmując się pracy zarobkowej z tej emerytury zrezygnuje na czas pracy. No przecież to nie wiadomo co tym idiotom w przyszłości do łba strzeli. Będziesz chciał sobie dorobić jako emeryt na pół etatu, a tu się okaże, że jest zakaz pracy. Nasi rodzimi socjaliści w rządzie tak młodych ludzi rozpieszczają, że z tych pieszczot najchętniej posłał bym ich za kratki i żywił chlebem i wodą.

Polecam blog www.blog.g(*)/index.php?subcontent=1&id=813
Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów)
>Kilka dni temu okazało się, że rząd zaczyna forsować podejście zupełnie przeciwne - przyszły emeryt albo zostanie na emeryturze albo podejmując się pracy zarobkowej z tej emerytury zrezygnuje na czas pracy.

Zakaz pracy i jednoczesnego pobierania emerytury będzie skutkować tylko tym, że emeryci będą pracować na czarno i zarobią więcej, bo pracodawca nie będzie odprowadzał składek, podatków itp. a budżet tylko na tym straci. z drugiej strony uważam, że pracujący emeryt powinien być traktowany jak każdy inny pracownik i nie powinien mieć żadnych ulg, szczególnie w płatnościach na ZUS.
11-08-2010 11:45 
 Ocena 2 na 2
Matix (5786 punktów)
Odpowiedź: szara strefa! I dobrze, jak rząd obywateli robi w ch.... to niech się odwdzięczą tym samym.
coreless (16088 punktów)

Zgadza się. Tak się niestety dzieje. Większości ludzi, zwłaszcza tych o niskich kwalifikacjach, po prostu nie stać na uczestnictwo w systemie. Migracja do szarej strefy jest dla nich nie tyle wyborem, co życiową koniecznością.

Warto również zwrócić uwagę na inny problem - bezrobocie młodych ludzi, których wejście na legalny rynek pracy ciągle się odwleka...

Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów)
>>Warto również zwrócić uwagę na inny problem - bezrobocie młodych ludzi, których wejście na legalny rynek pracy ciągle się odwleka...
... i nie odkładaja na przyszłe emerytury. Tylko patrzeć, jak cały ten, pozal się boże, system, runie z wielkim hukiem.
Matix (5786 punktów)
Dokładnie. Inna sprawa młodzi, a inna emeryci. Tym drugim w zasadzie opłaca się tylko szara strefa. Młodym zaś legalna praca, choć nie zawsze, zależy od tego co się robi.
11-08-2010 14:50 
 Ocena 1 na 1
Myflowers (2721 punktów)
>A ja się zastanawiam, jak długo jeszcze ludzie z roczników 1975-1990 zmierzają na to patrzeć ze spokojem? <

Ano... za tej "wrednej" komuny to już dawno byłyby strajki, marsze protestacyjne i takie tam... Inna sprawa, że dużo ludzi wyemigrowało, wielu tez przeniosło swoje środki życiowe do Anglii, czy innego państwa i tam płacą podatki.
P.S. Jak to mawiał Franz Josef? Dać Polakom własny rząd?
Dwadzieścia lat "wolności'...

(...) Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.../Wojak Szwejk/
Brentano (-1 punktów)
>Rząd chce zabrać nasze pieniądze na emerytury:

LOL to żeś się obudził o_O Kolego, rząd zabiera nasze pieniądze płacone na "nasze" emerytury od bardzo dawna. Z tych składek emerytalnych jakie płacisz miesięcznie tak naprawdę Ty nie masz złamanego grosza - to jest jedynie zapłata na utrzymanie dzisiejszych emerytów, a nie na twoje przyszłe konto emerytalne, którego nikt z młodych ludzi płacących te składki nie posiada.

Młody człowiek ma dzisiaj zupełnie przerąbane, a kolejne młodsze roczniki będą miały jeszcze gorzej. Podatki zżerają (ZUS to też podatek) blisko 50% tego co zarabiamy natomiast to co wydajemy w sklepach, jest jeszcze obłożone podatkiem VAT. Do tego dochodzą rachunki za światło, gaz, mieszkanie, paliwo, autokasko i jeszcze różne szmery bajery. No a teraz młody człowiek chce założyć rodzinę i kupić mieszkanie. Niby za co ? Nie ma wyboru tylko musi się zadłużyć. De facto w Polsce XXI wieku wiele zostało z systemu feudalnego, gdzie ziemie dawano chłopom w dierżawę. Dzisiaj pod masową dzierżawę daje się młodym ludziom mieszkania właśnie. Pracujesz 30-40 lat by spłacić zaciągnięty dług, a tu masz świadomość, że jeszcze musisz zaoszczędzić na emeryturę bo od państwa na pewno jej nie dostaniesz. Ale to jeszcze nic bo nikt o tym nie mówi, a jak już mówi to jest zagłuszany przez tych od krzyża czy jeszcze inne szumy medialne.
11-08-2010 11:06 
 Ocena 3 na 3
Rigoletto (3891 punktów)
>>Rząd chce zabrać nasze pieniądze na emerytury:
>LOL to żeś się obudził o_O Kolego, rząd zabiera nasze pieniądze płacone na "nasze" emerytury od bardzo dawna.
Z tych składek emerytalnych jakie płacisz miesięcznie tak naprawdę Ty nie masz złamanego grosza - to jest jedynie zapłata na utrzymanie dzisiejszych emerytów,

Płacenie na emerytury obecnych emerytur, to coś innego niż łatanie budżetu obecnie wpłacanymi składkami. To drugie jest wywracaniem systemu emerytalnego.

>a nie na twoje przyszłe konto emerytalne, którego nikt z młodych ludzi płacących te składki nie posiada.

A II filar?

>No a teraz młody człowiek chce założyć rodzinę i kupić mieszkanie. Niby za co ? Nie ma wyboru tylko musi się zadłużyć.

Smutne, ale prawdziwe. Choć i tak lepsze od socjalizmu "przydziałowego".
coreless (16088 punktów)

>No a teraz młody człowiek chce założyć rodzinę i kupić mieszkanie. Niby za co ? Nie ma wyboru tylko musi się zadłużyć.

>Smutne, ale prawdziwe. Choć i tak lepsze od socjalizmu "przydziałowego".

W Stanach Zjednoczonych tę kwestię stawia się w następujący sposób: Czy budujemy przyszłym pokoleniom państwo, na którego utrzymanie nie będzie nikogo stać?

Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
11-08-2010 11:20 
 Ocena 1 na 1
Brentano (-1 punktów)
>To drugie jest wywracaniem systemu emerytalnego.

Nie sądzę, aby obecny system emerytalny można było jeszcze wywrócić. Ten system leży i szlocha. Polecam tekst o systemie emerytalnym biznes.int(*)szek-swietego-antoniego,819614
11-08-2010 12:00 
 Ocena 2 na 2
Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów)
>A II filar?
Drugi filar to jeszcze większe oszustwo niż pierwszy. Mówione było tak: Pieniądze z drugiego filaru odkładane są na indywidualnych kontach, należą tylko do oszczędzającego i są pomnażane przez fundusze emerytalne, które pobierają do prowizję za zarządzanie. W momencie przejścia na emeryturą można będzie zadecydować, czy chcę otrzymywać miesięczną ratę emerytury, czy też wypłacić środki w całości (i np. zainwestować w jakieś, dające zysk przedsięwzięcie, podarować rodzinie lub przepić).
A jak jest?
Na konta w OFE cały czas zakusy mają rządzący (ciekawe, czy na konta w bankach też), fundusze emerytalne zamiast pomnażać pieniądze, trwonią je. Ja już któryś raz dostaję rozliczenie wykazujące straty. Następne horrendum, to pobieranie prowizji od wpłaty środków, a nie od przyrostu kapitału wypracowanego przez OFE. Gdyby zdarzyło mi sie zejść z tego świata przed emeryturą, środki z mojego konta nie zostaną przekazane spadkobiercą do wolnej dyspozycji, ale zostanie dla nich utworzone konto emerytalne, które może kiedyś wykorzystają (a może nie). Jeśli umrę po odebraniu z OFE choćby jednej raty emerytury, pozostałe środki przepadają i moi spadkobiercy nie zobaczą nic. O jednorazowej całkowitej wypłacie środków też nie ma mowy.

Gdybym składki emerytalne dostawała do ręki i odkładała na najnędzniej oprocentowanej lokacie bankowej, to jestem pewna, że mój zysk byłby większy niż po tych wszystkich przewalankach z jednego konta na drugie, po których zamiast wzrastać, topnieją.
telpeloth (54 punktów)
>Gdybym składki emerytalne dostawała do ręki i odkładała na najnędzniej oprocentowanej lokacie bankowej, to jestem pewna, że mój zysk byłby większy niż po tych wszystkich przewalankach z jednego konta na drugie, po których zamiast wzrastać, topnieją.

Ba, gdybyś składki emerytalne przepijała, butelki sprzedawała i w ten sposób otrzymane pieniądze odkładała na lokacie, to i tak dostałabyś więcej, niż teraz
dstr (1474 punktów)
A OFE to może nie jest okradanie z kasy przyszłych pokoleń? II filar dużą część inwestuje w obligacje skarbu państwa, z których finansowany jest budżet, który dokłada do ZUSu/KRUSu, jak ten ma braki. A kto będzie się składał na spłacanie obligacji? Jeszcze lepiej: co się stanie, jeżeli nie zostaną spłacone? Emeryci na lodzie?

Przeciętna długość życia rośnie, przyrost naturalny jest niski, migracyjny jest straszny...

Jak się żyje 90 lat, to wypadałoby co najmniej ze 40 przepracować... albo sprowadzić kilka milionów sztuk taniej siły roboczej (bez socjalu) żeby na nas pracowała... Życzę wszystkim miłej pracy do 70!
Matix (5786 punktów)
Rady są dwie. (aż!)

1) Wystrzelać wszystkich emerytów i rencistów w Polsce. Żeby było taniej ciała skremować i nie martwić się emisją CO2

2) Masowe rozmnażanie się Polaków. Jeśli nagle Polacy nie dorobią się mnóstwa potomstwa to ten kraj jest skończony jak cała Europa z resztą. No ale to się kłóci trochę z powszechnie tu panującym poglądem, że dzieci powinni mieć tylko bogaci.
11-08-2010 12:07 
 Ocena 4 na 4
Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów)
>Rady są dwie. (aż!)
>1) Wystrzelać wszystkich emerytów i rencistów w Polsce. Żeby było taniej ciała skremować i nie martwić się emisją CO2
Do przemyślenia.
>2) Masowe rozmnażanie się Polaków. Jeśli nagle Polacy nie dorobią się mnóstwa potomstwa to ten kraj jest skończony jak cała Europa z resztą. No ale to się kłóci trochę z powszechnie tu panującym poglądem, że dzieci powinni mieć tylko bogaci.
Ja bardzo chętnie miałabym nawet dziesięcioro dzieci, ale zanim zaczną one płacić na emerytów, to ja będę musiała płacić na nie, a na to mnie po prostu nie stać. I nie mówię tu wcale o luksusach, tylko o zwykłym, w miarę zdrowym wyżywieniu, ubraniu i edukacji. Dodatkowo przy takiej liczbie dzieci pracować zawodowo może tylko jedna osoba w rodzinie (przynajmniej przez jakiś czas). A co oferuje mi państwo w zamian za dostarczenie dziesięciu przyszłych podatników? 65zł miesięcznie na dziecko i ok. 1500 zł rocznie odliczenia od podatku. To niech rząd sam się rozmnaża...
11-08-2010 12:30 
 Ocena 1 na 1
Matix (5786 punktów)
Masz rację, ja też tak uważam, ale fakty są miażdżące, jeśli Polacy nie będą mieć dzieci to po nas. Gdzie się podziały te czasy z opowiadań mojej mamy kiedy to było 6 dzieci w domu jedna toaleta... na dworze oczywiście, ciasna chałupa i jakoś się żyło, było nawet mnóstwo czasu na przyjaźń, zabawę i radość...
11-08-2010 14:32 
 Ocena 5 na 5
Meretseger (61860 punktów)
>Masz rację, ja też tak uważam, ale fakty są miażdżące, jeśli Polacy nie będą mieć dzieci to po nas.
Niektórzy mają... zazwyczaj są to klienci opieki społecznej... Te dzieci w większości też będą kiedyś klientami opieki społecznej. To się ciągnie z pokolenia na pokolenie.
>Gdzie się podziały te czasy z opowiadań mojej mamy kiedy to było 6 dzieci w domu jedna toaleta... na dworze oczywiście, ciasna chałupa i jakoś się żyło, było nawet mnóstwo czasu na przyjaźń, zabawę i radość...
Pewnie fajnie było, ale trochę niewygodnie. Po prostu "jakoś".
Matix (5786 punktów)
>Te dzieci w większości też będą kiedyś klientami opieki społecznej. To się ciągnie z >pokolenia na pokolenie.

Nie wiedziałem, że jesteś prorokinią. Ale skoro takaś pewna to może jesteś jedną z tych: www.racjonalista.pl/forum.php/s,352616

>Pewnie fajnie było, ale trochę niewygodnie. Po prostu "jakoś".

Niewygodnie? Zastanów się. Było niewygodnie w porównaniu do teraz. Teraz jest niewygodnie w porównaniu do "za 30 lat", a mimo to non stop się narzeka na "psie życie".
12-08-2010 07:34 
 Ocena 6 na 6
Meretseger (61860 punktów)

>Nie wiedziałem, że jesteś prorokinią. Ale skoro takaś pewna to może jesteś jedną z tych: www.racjonalista.pl/forum.php/s,352616
E tam, zaraz "wróżka". Zwyczajna czarownica
Mówię serio. Naoglądałam się tego w życiu. Dziedziczenie biedy, niemożność, nieumiejętność radzenia sobie w życiu (tzw. wyuczona bezradność), oczekiwanie, aż ktoś "da". To jest fakt. Oczywiście nie dotyczy to wszystkich, ale naprawdę sporej części rodzin. Rodzice przychodzą po zasiłek, potem dzieci, potem pewnie przyjdą wnuki. Smutna rzeczywistość...
>>Pewnie fajnie było, ale trochę niewygodnie. Po prostu "jakoś".
>Niewygodnie? Zastanów się. Było niewygodnie w porównaniu do teraz. Teraz jest niewygodnie w porównaniu do "za 30 lat", a mimo to non stop się narzeka na "psie życie".
Ja tam nie narzekam Masz rację, niewygodnie było w porównaniu do "teraz". Ale doprawdy nie widzę powodu, dla którego mielibyśmy "teraz" żyć tak, jak "kiedyś". Tempora mutantur, drogi Matixie, et nos mutamur in illis. Spytaj którąkolwiek panią domu, czy marzy o paleniu w piecach, gotowaniu na kuchni węglowej i praniu w balii na tarze.
12-08-2010 00:30 
 Ocena 6 na 6
-jad- (18783 punktów)
>To niech rząd sam się rozmnaża...

Tylko tego nam brakuje...


Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
Głąbiński (3538 punktów)
>Rząd chce zabrać nasze pieniądze na emerytury ...
Chyba coś pomieszałeś, przecież z linkowanego artykułu wynika, że chodzi o zabranie części przyszłych emerytur na ratowanie sypiącego się budżetu. Ma to w części związek z aktualnie wypłacanymi emeryturami, lecz tylko pośrednio.
Głównie jednak chcę zwrócić uwagę na inny błąd widoczny we wszystkich postach tego wątku. Nie ma sensu krytyka jakichkolwiek, wynikających z realnej potrzeby, operacji finansowych, bez wskazania innego sposobu zdobycia koniecznych środków. Opowiadanie, że proponowana zmiana przeznaczenia pieniędzy jest "niesprawiedliwe" itp. jest niemądre, jeśli nie potrafimy zaproponować lepszego i "sprawiedliwego" rozwiązania.
Inna jest sprawa, czego można wymagać od rządu. Obecną sytuację finansów publicznych zawdzięczamy wszystkim kolejnym rządom, nierealistycznym postulatom Solidarności i długom gierkowskim. Wybrnąć z tego nie jest łatwo, a zostawienie sprawy następnym pokoleniom, jak to czyniono dotychczas, może trochę opóźnić katastrofę, jednak za cenę jej pogłębienia. Bezbolesnego sposobu nie ma tym bardziej, że zbliżamy się do stanu, w którym na jednego pracującego będzie przypadał jeden emeryt i jeden bezrobotny. W tej sytuacji od rządu należy wymagać przede wszystkim, by stworzył warunki do rozwoju gospodarki. Tu uwaga: gdy dojdziemy do tego, że produkować będą maszyny, to 100 emerytów na jednego pracownika produkcyjnego nie będzie stanowiło problemu (tzw. usługi nie zaliczam do produkcji, co jednak nie dotyczy obliczania PKB).
Tym, którzy mnie posądzą o wolę bronienia obecnego rządu za wszelką cenę, wyjaśniam, że ekipę Tuska oceniam nisko. W moim przekonaniu właściwą, prorozwojową politykę prowadził Kołodko, a dobry plan reformy zarządzania przygotował Hausner.

Stach M. G.
11-08-2010 16:12 
 Ocena 1 na 1
Matix (5786 punktów)
>Nie ma sensu krytyka jakichkolwiek, wynikających z realnej potrzeby, operacji finansowych, bez wskazania innego sposobu zdobycia koniecznych środków. Opowiadanie, że proponowana zmiana przeznaczenia pieniędzy jest "niesprawiedliwe" itp. jest niemądre, jeśli nie potrafimy zaproponować lepszego i "sprawiedliwego" rozwiązania.

No przecież wyżej napisałem aż dwa rozwiązania, mało?

Cóż, może użyłem trochę ironii, ale według mnie zacząć należy od czegoś innego. Po co tu na forum dyskutować o skretynieniu systemu rent i emerytur? Przecież to nic nie da. Nawet jak sobie wymyślimy jakiś racjonalny sposób na wybrnięcie z tej sytuacji to co z tego? Zostanie parę postów na forum i tyle! Dlatego moim zdaniem to nie do nas należy pierwszy krok! To media powinny to nagłaśniać, przeciętny Kowalski nie ma pojęcia jak tragicznie jest w systemie emerytalnym. Dlatego uważam, że już od dziś pierwszym doniosłym newsem w wiadomościach powinno być: Polaku obudź się, jest fatalnie, jest tak i tak, a Twój rząd nic z tym nie robi (to jest nie zachodzą żadne zmiany na lepsze), to spowoduje otwartą debatę w całym kraju o rzeczach istotnych, a nie o jakimś durnym krzyżu! Może takie posunięcie mediów spowoduje, że politycy tym się w końcu zajmą, może zajmą się tym ekonomiści, może ludzie zamiast chodzić pod pałac w sprawie dwóch skrzyżowanych desek pójdą domagać się lepszego jutra? Co to jest misja TVP? Jeśli cokolwiek takiego powinno istnieć to według mnie powinno być to tylko i wyłącznie to! Informowanie publiki o rzeczach istotnych, zmuszanie polityków do działań w gospodarce. Nie gwiazdy na lodzie, czy dupie marynie kiedy kraj w ruinie! Jeśli media nie zaczną czegoś z tym robić to nikt nie zacznie. A że mamy media takie a nie inne to nikt nie zacznie i będziemy sobie tak ględzić na forach jak to jest źle.
14-08-2010 14:52 
 Ocena 1 na 1
Angelika1 (109 punktów)
> A że mamy media takie a nie inne ...

Mamy? My mamy czy PO je ma?

Im głupszy naród tym łatwiej nim manipulować. Mniej tańców z gwiazdami nie będzie.
Dodatkowo każda "sensacja" oddala społeczeństwo od faktycznych problemów kraju i nieróbstwa PO. Afera z krzyżem i tablica - rewelacja PO musi zrobić wszystko by jakoś przetrzymać do kolejnych wyborów. Więc takich smaczków będziemy mieć pewnie więcej.
Celtyk (3337 punktów)
>Rząd chce zabrać nasze pieniądze na emerytury:
   Rząd już zabrał nasze pieniądze na emerytury a teraz tylko chce to jeszcze usankcjonować prawnie.
OFE cechuje się dwoma zasadniczymi "wadami" (dla rządu, bo nie dla mnie)
1. Kapitałem tam zgromadzonym (póki co) rząd nie może swobodnie dysponować (na szczęście), ale wygląda na to, że już niedługo się to zmieni,
2. OFE pomimo niższych składek może finalnie wypracować większą emeryturę niż zaoferuje ZUS po tym samym okresie składkowym i zdecydowanie wyższej składce - obnaży to wtedy nieudolność ZUS'u do czego nie można przecież dopuścić.

   W związku z powyższym nie liczy się to, ile dostaniemy emerytury (o ile dostaniemy ...), ale to, że trzeba zadbać o "odpowiedni" wizerunek ZUS'u, a przy okazji można położyć rządową łapę na naszych prywatnych pieniądzach i swobodnie nimi dysponować... np.: łatać dziury budżetowe .

   Rząd (ludzie w nim funkcjonujący) nie interesują się systemem emerytalnym z punktu widzenia przyszłego emeryta (ich on nie dotyczy ), ale widzą w nim dodatkowe źródło dochodu dla budżetu, tylko, że z wykorzystaniem pośrednika rozmywającego odpowiedzialność za nieudolne gospodarowanie naszymi podatkami (w dowolnej występującej w naszym kraju postaci)

   Rysuje mi się starość z zabójczo "wysoką" emeryturą z ZUS z której będzie mnie stać wykupić wczasy (z raz do roku), zmienić samochód przynajmniej na nowszy (co 3-5 lat ...), zadbać o dobrą opiekę medyczną (może być niezbędna) i może od czasu do czasu sprawić dzieciom i wnukom (o ile będą i tego doczekam) ciekawy prezent...
   Koniec marzeń, oby na chleb i wodę starczyło, bo na rachunek za energię elektryczną może już nie zostać...
Pozdrawiam

Słowa mogą być jak promienie Roentgena; jeśli używać ich właściwie, przenikną wszystko. Czytasz i słowa cię przeszywają. #--# Aldous Huxley #--#
24-08-2010 23:31 
 Ocena 1 na 1
Logik (812 punktów)
Rację miał Stanisław Michalkiewicz (najlepszy polski felietonista), który napisał, że "system ZUS to zwykła kryminalna kradzież dokonywana "wspólnie i w porozumieniu" oraz "ze szczególną zuchwałością" ...

Tak naprawdę żaden system ubezpieczeń społecznych już nie istnieje ... To już jest KONIEC ...

Ci, którzy wierzą, że to "coś" można jeszcze modyfikować, reformować, że jest sens nad tym dyskutować, to po prostu IDIOCI ("idiota"(j.grecki) = laik; za Encyklopedią Powszechną Gutenberga).


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
setarkos (10757 punktów)
> .. żaden system ubezpieczeń społecznych już nie istnieje
Skoro tak, to należy zmierzać do demonopolizacji ZUS (podobnie jak uwolniono rynek ubezpieczeń komunikacyjnych od monopolu PZU). Można też myśleć o zniesieniu obowiązkowego ubezpieczenia społecznego - to jednak plan na ok. dwa pokolenia (należności wobec tych, którzy płacili składki pokrywałoby się z systematycznej sprzedaży czy dzierżawy majątku ZUS) - któż dziś władny tak długofalowe projekty podjąć...?

[Analogia do samochodów jest tylko formalna - człowiek to nie auto i przedwczesne złomowanie go nie obejmuje.]
25-08-2010 09:23 
 Ocena 2 na 2
Logik (812 punktów)
mylisz się. To nie jest plan na 2 pokolenia. To można zrobić w jeden dzień. I od razu, od tego pierwszego dnia będzie lepiej. Oto, co należy zrobić:

1. znieść przymus ubezpieczeń społecznych. Od razu, na drugi miesiąc nikt nie odprowadza składki ZUS. Nie może tego zrobić nawet dobrowolnie, bo ZUS "zamyka okienka". Rozpoczyna się stopniowa likwidacja ZUS i przenoszenie go do świata wirtualnego - system komputerów oraz centrum obliczeniowo-księgowe. Zlokalizowane np. na śląsku (łatwo znaleźć dużą ilość osób do takiej pracy, tańsze biura, niż w Warszawie itp.).

2. Wprowadzić tzw. minimalną emeryturę (również dla mundurowych). Nie będzie z tym problemu ani prawnego ani konstytucyjnego. Skor0o nie mają problemów z podwyższaniem wieku emerytalnego, to znaczy, że tak naprawdę nie istnieje żadne prawnie skuteczne zobowiązanie państwa do wypłacania emerytur od określonego czasu i określonej wysokości. Jedyne, co państwo "musi", to COKOLWIEK wypłacić. Na tym przecież polega to całe oszustwo zusowskie. Tak więc wypłacamy osobom już na emeryturze zrównane kwoty, nie przekraczające pewnej niskiej, ale sensownej kwoty, np. każdy dostaje po 1000 zł na rękę. osoby wchodzące w kolejnych latach będą dostawały stopniowo coraz mniej, a ci, co wejdą np. za 20 lat nie dostaną już nic.
Oczywiście likwidacja etatów w ZUS - jest tam ich około 50 tysięcy ludzi !!! W normalnej gospodarce daje to roczną produktywność około 5 miliardów zł.

3. Sprzedaż resztek majątku państwowego na fundusz emerytalny po likwidowanym ZUS.

4. Ściganie winnych obecnej sytuacji, osądzenie jak za zbrodnie ludobójstwa, postawienie ich przed plutonem egzekucyjnym i rozstrzelanie. (z uwagi na charakter przestępstwa byłaby to adekwatna kara)

5. Natychmiastowe wstrzymanie finansowania edukacji i służby zdrowia (i obniżenie podatków). W wyniku optymalizacji zatrudnienia roczny wzrost produktywności społeczeństwa wyniesie około 120 miliardów zł

6. Redukcja administracji państwowej (oraz wszelkich agencji itp.). Obecnie około 600 tys osób. Po redukcji powinno zostać nie więcej, niż 100 tys.
to daje rocznie wzrost produktywności społeczeństwa o 50 miliardów zł

7. Likwidacja wszystkich dotacji EU - zamiast tego powstaje JEDEN program dotacji unijnych, który polega na wykorzystaniu dotacji na spłatę długu publicznego.

Takich punktów byłoby jeszcze kilka, ale kierunek już wyznaczyłem ...


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365