Racjonalista - Strona głównaDo treści
Skup złota.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
07-09-2010 19:53Iwona Przybyła (801 punktów)Skup złota.
Ocena 3 na 3
Witam,

Właśnie zobaczyłam w tv reklamę z Ameryki z polskim lektorem o możliwości sprzedaży swojej złotej biżuterii w atrakcyjnej cenie. Nie zwracam uwagi na reklamy, ale takie rzeczy jak ta jakoś powodują we mnie niepokój, bo gdy Amerykanów namawia się do sprzedaży złota, a oni wszystko łykną, a następnie ta reklama idzie w polskiej tv to chyba jest coś na rzeczy?
Jak wiemy i trąbią o tym wszystkie teorie spiskowe - pieniądze papierowej to można sobie drukować, a złoto występuje w ograniczonych ilościach.
Pospiskujmy więc może sobie, a może ktoś strzeli: co się szykuje w gospodarce światowej poza tym, że będziemy pracować za darmo?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Cehe (103 punktów)
Do czegokolwiek pożytecznego można wykorzystać złoto w ogóle?
07-09-2010 21:48 
 Ocena 1 na 1
Iwona Przybyła (801 punktów)
>Do czegokolwiek pożytecznego można wykorzystać złoto w ogóle?

Za wiki:
" Złoto od tysięcy lat posiadało olbrzymią wartość, a wraz z rozwojem cywilizacji doceniono jego użyteczność w systemie monetarnym. Według konserwatywnej i libertariańskiej ekonomii obecność złota (lub innego rzadkiego i niepodrabialnego materiału) nie ma wymiaru tylko czysto użytkowego, gdyż z czasem monety złote zostały zastąpione banknotami wypieranymi obecnie przez pieniądz elektroniczny. Złoto ma stanowić zabezpieczenie realnej wartości papierowego pieniądza. Do najważniejszych zalet takiej roli złota konserwatyści zaliczają:
Żadna władza nie może złota dodrukować czy zmienić poprzez naciski polityczne jego kursu. Ma to zapewnić stabilność gospodarki opartej na zabezpieczeniu w złocie.
Od tysięcy lat jego podaż jest stała (ok. 1-2% w skali roku), kształtowana czynnikami niepolitycznymi. Stanowiło w tym czasie czynnik porządkujący i stabilizujący ekonomię.
Jest trwałą, niemal niezniszczalną i akceptowalną w każdej epoce i miejscu formą kapitału".
08-09-2010 13:17 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)

>Jest trwałą, niemal niezniszczalną i akceptowalną w każdej epoce i miejscu formą kapitału".
Wynika z tego, że nie należy sprzedawać złota, tylko je kupować... o ile ma się odpowiednią ilość papierków na wymianę

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
08-09-2010 13:15 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)
>Do czegokolwiek pożytecznego można wykorzystać złoto w ogóle?
Do mnóstwa pożytecznych rzeczy. Na przykład w elektronice. Zdaje mi się, że w procesorach jest złoto. Złoto w płatkach wykorzystywane jest przez konserwatorów dzieł sztuki. Masowo wykorzystywali je dentyści, ale teraz to już chyba złote korony i mostki wyszły z mody, używa się innych tworzyw.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
Satyr (4285 punktów)

Ceny złota ciągle rosną, a waluty dużych gospodarek są w nielichych kłopotach. Upadek euro i dolara to realna i prawdopodobna perspektywa, dobrze mieć więc w piwnicy parę złotych monet

Nawet jeśli te waluty nie padną, to zapewne czeka je proces inflacyjny. Bernanke drukuje "dolce" aż huczy, a program stabilizacyjny dla Europy zakłada, że w momencie kryzysowym Europejski Bank Centralny będzie "refinansował dług" bankrutów (czyli wykupywał obligacje których nikt zdrowy psychicznie nie chce kupić, czyli "drukował" pieniądze) - jest to oczywiście niezgodne z prawem unijnym, ale kto z naszych po(d)stępowych komuszków by się jakimiś "prawami" przejmował. Przy wielkiej inflacji nawet SDR padnie, bo euro i dolar stanowią prawie 80% wartości tej waluty. Nie trzeba tłumaczyć, co się stanie z oszczędnościami nieszczęśników posiadających "papierowe" pieniążki.

Tak więc jest coś na rzeczy. Soros trąbił ostatnio, że bańka pompowana na złocie niebawem pęknie ale cichaczem sam zwiększył swoje aktywa w złocie. Dowiedziałem się też, że w USA sztabki sprzedawane osobom prywatnym są numerowane, by można było zidentyfikować ich nabywców, a później, jak to uczynił pierwszy faszyzujący prezio (Roosevelt), złoto skonfiskować.

Nie wierzę, że cały ten ruch, jaki się odbywa w związku ze złotem jest nieistotny i nie ma głębszych korzeni. Giganci giełdy, banki centralne i rządy coś przeczuwają. Prawdopodobnie dobrze będzie mieć pod ręką środek wymiany, który jest odporny na pomysły wszelkich rządowych mesjaszy powszechnej szczęśliwości.

Pozdrawiam
07-09-2010 22:35 
 Ocena 1 na 1
Iwona Przybyła (801 punktów)

>Nie wierzę, że cały ten ruch, jaki się odbywa w związku ze złotem jest nieistotny i nie ma głębszych korzeni. Giganci giełdy, banki centralne i rządy coś przeczuwają. Prawdopodobnie dobrze będzie mieć pod ręką środek wymiany, który jest odporny na pomysły wszelkich rządowych mesjaszy powszechnej szczęśliwości.

Ja też coś przeczuwam. A ta słodka reklama, jakie to można otrzymać wspaniałe papierki za złoto aż mnie mdli. Dziwi mnie, że media tego nie widzą (hehe - nie chcą widzieć?).
coreless (16088 punktów)

Złoto to bardzo ważne tworzywo w przemyśle kosmicznym, np. do budowy sztucznych satelitów - do budowy jednego może być potrzebne kilka ton złota. Metal o wyjątkowych właściwościach.

Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
rexus (2343 punktów)
Po prostu będzie kolejna wojna.
655321 (50 punktów)
>Jak wiemy i trąbią o tym wszystkie teorie spiskowe - pieniądze papierowej to można sobie drukować,
>a złoto występuje w ograniczonych ilościach.

Jeżeli wszystko pójdzie dobrze, to nie wrócimy do złota, tylko przejdziemy na walutę czysto wirtualną. Powrót do parytetu złota by był złym pomysłem, chociażby dlatego, że złoto ma różne zastosowania w przemyśle. Wcześniej było walutą między innymi dlatego, że niespecjalnie było co z nim robić.

Ogólnie złoto to moim zdaniem kolejna rosnąca bańka spekulacyjna. Nie ma realnej wartości dla przeciętnego człowieka, samo w sobie nie generuje niczego wartościowego. Wszystko jak zwykle opiera się na założeniu, że ktoś kiedyś odkupi drożej. Jest moda na złoto, bo nie ma za bardzo w co inwestować, więc opłaca się też handel złotem - stąd takie reklamy. Jeżeli bym miał się znaleźć na bezludnej wyspie, to bym wolał zabrać pół snickersa niż sztabkę złota

>Pospiskujmy więc może sobie, a może ktoś strzeli: co się szykuje w gospodarce światowej poza tym,
>że będziemy pracować za darmo?

W światowej gospodarce pewnie będzie słabo. Wiadomo, ludzi coraz więcej, surowców coraz mniej, ale to czy płacimy świecidełkami, kamykami, papierkami czy czymś jeszcze innym, to sprawa drugorzędna.

"I have found the missing link between the higher ape and civilized man: It is we." K. Lorenz
12-09-2010 22:03 
 Ocena 3 na 3
Satyr (4285 punktów)
>Jeżeli wszystko pójdzie dobrze, to nie wrócimy do złota, tylko przejdziemy na walutę czysto wirtualną.
Jeśli pójdzie dobrze? Dla kogo "dobrze"? Ja nie mam zamiaru być uzależniony w swoim bycie ekonomicznym od kolesia, który mi będzie kreował (albo ucinał, wedle woli) cyferki na koncie.

>Powrót do parytetu złota by był złym pomysłem, chociażby dlatego, że złoto ma różne zastosowania w przemyśle.
Nie musi to być złoto, może być srebro. A czy będzie się lepiej nadawało do wykorzystania w przemyśle, czy jako środek płatniczy to już rynkowa cena powinna rozstrzygnąć.

>Wcześniej było walutą między innymi dlatego, że niespecjalnie było co z nim robić.
Tu mnie rozłożyłeś na łopatki "niespecjalnie było co z nim robić" Wiesz, było wiele rzeczy, z którymi "niespecjalnie było co zrobić" a jednak się statusu środka wymiany nie doczekały (np. kurz spod szafy).
Dobry człowieku, złoto było doskonałym narzędziem do wymiany rynkowej, było czymś na kształt oleju silnikowego dla mechanizmów wymiany. Trwała substancja, trudna do podrobienia, łatwa do podzielenia, jednorodna, o twardej konsystencji - idealna jako narzędzie ułatwiające wymianę!

>to czy płacimy świecidełkami, kamykami, papierkami czy czymś jeszcze innym, to sprawa drugorzędna.
Poczytaj coś o ewolucji systemu monetarnego, bo znów walnąłeś gafę. Fakt, że środek wymiany jest podatny na manipulacje (jak papierkowy, fiducjarny pieniądz, nie wspominając już o Twoich wirtualnych cyferkach) ma gigantyczne znaczenie dla oszczędzania, inwestowania i produkcji.

Pozdrawiam
Iwona Przybyła (801 punktów)
>>Jeżeli wszystko pójdzie dobrze, to nie wrócimy do złota, tylko przejdziemy na walutę czysto wirtualną.
>Jeśli pójdzie dobrze? Dla kogo "dobrze"? Ja nie mam zamiaru być uzależniony w swoim bycie ekonomicznym od kolesia, który mi będzie kreował (albo ucinał, wedle woli) cyferki na koncie.

Dokładnie. Wirtualna kasa, wirtualne pieniądze. Kapitalizm w stylu pop.
13-09-2010 14:45 
 Ocena 2 na 2
telpeloth (54 punktów)
>>Jak wiemy i trąbią o tym wszystkie teorie spiskowe - pieniądze papierowej to można sobie drukować,
>>a złoto występuje w ograniczonych ilościach.
>Jeżeli wszystko pójdzie dobrze, to nie wrócimy do złota, tylko przejdziemy na walutę czysto wirtualną. Powrót do parytetu złota by był złym pomysłem, chociażby dlatego, że złoto ma różne zastosowania w przemyśle. Wcześniej było walutą między innymi dlatego, że niespecjalnie było co z nim robić.
Wcześniej był walutą dlatego, że ludzie uznali, że się do bycia waluta bardzo nadaje. Jest podzielne, trwałe, jednolite i akceptowalne praktycznie wszędzie. I niesamowicie stabilne - wszak ciężko dodrukować złota.

>Ogólnie złoto to moim zdaniem kolejna rosnąca bańka spekulacyjna. Nie ma realnej wartości dla przeciętnego człowieka, samo w sobie nie generuje niczego wartościowego. Wszystko jak zwykle opiera się na założeniu, że ktoś kiedyś odkupi drożej. Jest moda na złoto, bo nie ma za bardzo w co inwestować, więc opłaca się też handel złotem - stąd takie reklamy.

Niech Ci będzie. Sprzedasz mi w takim razie swoje złoto? Skoro jest dla Ciebie bezwartościowe, to odkupie je po 1000 $ za uncję, pasuje?

> Jeżeli bym miał się znaleźć na bezludnej wyspie, to bym wolał zabrać pół snickersa niż sztabkę złota

Gratuluję, odkryłeś prawo użyteczności krańcowej. Odkrył je też, według legendy Król Midas, więc się spóźniłeś. Kiedy będę na bezludnej wyspie, będę inwestował w muszelki. Albo słodka wodę, cokolwiek.

>W światowej gospodarce pewnie będzie słabo. Wiadomo, ludzi coraz więcej, surowców coraz mniej, ale to czy płacimy świecidełkami, kamykami, papierkami czy czymś jeszcze innym, to sprawa drugorzędna.
A skąd. To sprawa absolutnie pierwszorzędna. Jeśli rząd zwiększa podaż pieniądza, to automatycznie sprawia, że moje i Twoje oszczędności w pieniądzu są mniej warte. Zmniejsza się Twoja realna płaca - wskutek wzrostu cen. Wg. Austriaków państwowa kontrola nad pieniądzem rozkręca globalne cykle koniunkturalne. Tak czy siak - ten, kto ma kontrole nad pieniądzem, ten ma absolutna władzę. A od 97 lat władzy nad pieniądzem nie sprawuje Naród.

Co do głównego wątku jeszcze - kiedyś któryś z libertariańskich blogerów podrzucił zdjęcia z USA, na których widnieją szyldy firm oferujących kociaki za złoto:D
No poważnie, 'kociak wart swojej wagi w złocie':D

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365