Racjonalista - Strona głównaDo treści
Filozofia Robocopa

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
27-03-2006 10:13Andromeda (126 punktów)Filozofia Robocopa
jesli chodzi o filozofie mam pytanie jakie jest przeslanie filozoficzne takich filmow jak "Robocop ' Czy "Predator " wyjatkowe okrucienstwo jak sadze wojskowego robota
pokaz totalnej sily zniszcenia po co ?
pozdrawiam
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

jarekland (142470 punktów)
>(...)jakie jest
>przeslanie filozoficzne takich filmow jak "Robocop ' Czy
>"Predator ">pokaz totalnej sily zniszcenia po co ?
Ja, osobiście, przesłania filozoficznego w tym nie widzę ale może się mylę? Uważam że jest grupa osób która lubi tego typu filmy. Natomiast ciekawi mnie zdanie fanów tego typu kina?
zima (560 punktów)
>jesli chodzi o filozofie mam pytanie jakie jest
>przeslanie filozoficzne takich filmow jak "Robocop ' Czy
>"Predator " wyjatkowe okrucienstwo jak sadze wojskowego
>robota
>pokaz totalnej sily zniszcenia po co ?
Ja bym powiedział, że przesłanie jest bardziej psychologiczne. Kompleks małego penisa, który trzeba nadrabiać.
Pozdrawiam
Gosia (9452 punktów)
> jakie jest
>przeslanie filozoficzne takich filmow jak "Robocop ' Czy
>"Predator "

A jakie przesłanie filozoficzne miały rzymskie igrzyska? W gruncie rzeczy chodzi o to samo: nie nadwyrężaj główki myśleniem, bo ci zaszkodzi.W parodystycznej komedii " Rocky i Łoś Superktoś" użyto bardzo trafnego określenia na to zjawisko: zombizacja i warzywizacja widzów.
Pozdrawiam.
outsider (2469 punktów)
"Terminatora" nie znam - "Robocopa" niegdyś obejrzałem. To zapis lęków tłumu - można narzekać, że one nieszlachetne, nie da się ich nazwać nierzeczywistymi.

Opowiastka przypomina dawne mity. Mamy narodziny bohatera (jego partnerka opętana ideą politycznej poprawności pozostawia go nieświadomie na pastwę demonów), jego przeistoczenie fizyczne w herosa, powolne dojrzewanie świadomości - wreszcie bunt. Heros stacza samotną (acz ze wsparciem pełnej poczucia winy dawnej partnerki) walkę z demonami wyższego rzędu (pyszna walka człekokształtnego Robocopa z owadopodobnym robotem-przeciwnikiem), w końcu następuje pojednanie z ludzkością - gest Prezesa pozwala mu pokonać wbudowane ograniczenie i zabić wroga. Niestety, Robocop nie ginie szlachetnie (wiadomo - sequele) jak dawni bohaterowie - i to nieco burzy szlachetną strukturę mitu: co więcej może być prócz demolki?

Ta profesjonalna (i sprawna technicznie) produkcja obraca się w kręgu wartości właściwych sztuce ludowej - jest żywą sztuka ludowa XX wieku, kino ludowe nie powstaje bowiem w garażach złych dzielnic a w wielkich studiach. Uroda Robocopa jest w całości podporządkowana efektowi wizualnemu - zatem prawdopodobieństwa i skuteczności w niej tyle co nic; pamiętajmy jednak, kino wywodzi się z teatru, teatr zaś to nie tylko tradycja realistyczna i nie tylko współczesna nam Europa - to także grecki teatr masek i japońskie balety samurajów.


Co mówisz o Bogu? Ślisko tu od krwi ludzkiej
(Nie-boska komedia}
allit (71 punktów)
nie wszystkiemu należy na siłę doczepiać jakieś przesłanie,teraz większość produktów jest robione z komercjnego pkt. widzenia(wiem,że to duże uogólnienie)...robimy to co się sprzedaje
outsider (2469 punktów)
Ale zarazem nic nie jest przypadkowe. Zresztą - okres wolności i autonomii sztuki zaczął sie stosunkowo niedawno, i po prostu nie trwał długo; został wykorzystany na ile się dało.

Najpierw nie było do pomyślenia, aby artysta przemawiał po prostu jako artysta, jako samotna istota ludzka zmagająca się ze swoim własnym czasem - trzeba było wyższego uzasadnienia, sztuka zatem musiała być sakralna, lub na tyle błaha, aby sakralna byc nie musiała. Dziś z kolei nie jest do pomyślenia, aby sztuka nie była masową - niedobitki sztuki elitarnej jeszcze się kołaczą, nieuchronnie jednak zanikaja elity a ich miejsce zajmuje tłum: to pochodna demokracji. Wszelkie struktyry społeczne istnieja jedynie dynamicznie, w chwiejnej równowadze pomiędzy powstawaniem a starzeniem się i zużywaniem: to w pewnej mierze zapewnia postęp, ale i niszczy to, co już zostało osiągnięte.



Co mówisz o Bogu? Ślisko tu od krwi ludzkiej
(Nie-boska komedia}
włodarczyk (87 punktów)
Przesłanie?Chodzi o to żeby lepiej dotrzeć do ludzi przez dystrukcję.a my mamy zabójczą skłonnoś do autodystrukcji

Wróć do listy wątków działu Bazgroły

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365