Tak, jak byli świadkowie Jehowy zrzeszają się w nowe grupy, pewno dlatego, że radykalne i gwałtowne odejście od myślenia religijnego, może być bardzo trudne - tak poszukuję byłych członków Neokatechumenatu, którzy odeszli z Drogi, ale nie wrócli na łono "zwykłego" KK, lecz "odeszli od wiary", zostali agnostykami lub coś w tym rodzaju. Bardzo mnie ta Droga frapuje, zwłaszcza, ze byłem na niej praktycznie 12 lat. Ma ona niwzwłykłą siłę oddziaływania na umysły zwłaszcza ludzi młodych. Cały czas zastanawiam sie, czy warto na przykład występować przeciw. Otóż z całą stanowczością twierdzę, że Neokatechumenat jest sektą w sensie socjologicznym, bo doktrynalnie jest arcykatolicka. Czy jest jeszcze ktoś , kto jest w temacie i popiera moje poglądy? |