A ja nie zamierzam nikogo przekonywać

Skoro postawiłeś sprawę, że przy założeniach:
1. wszystko ma sens z woli Boga;
2. wszystko jest zorientowane na człowieka;
nie da się wskazać, że i dinozaury spełniają 1 i 2, to co najmniej wykazałem Ci, że pospieszyłes się z oceną.
To, że Ciebie coś tam nie przekonuje to w ogóle mnie nie dotyczy. Ja pokazałem, że przy założeniach 1 i 2 i dinozaury mogą spełniać 1 i 2.
O czym dalej rozmawiać?
-----------------------------------------
I już tylko w ramach rozrywki dalej:
>
tzn. że (wg Genesis) to TAMTEN świat "był dobry", czemu więc został zniszczony?A gdzie dowód, że nie jest tak, że i tamten świat i ten jest dobry?
Dlaczego zniszczony? Po prostu przetworzony. Wszystko co ma początek, ma i koniec, a koniec jest początkiem czegoś nowego.
>
1. to już stworzenie galaktyk nie wystarcza?>
2. gdyby d. przetrwały widziano by naocznie te "o wiele większe możliwości w stwarzaniu"ad. 1. A to nie mój problem czy wystarczy, czy nie wystarcza.
ad. 2. Albo i nie, bo by były zagrożeniem dla człowieka. Ot, kolejna odpowiedź dla Ciebie.
>
EWOLUCJI???? toż to herezja!Nic nie wiesz o katolicyzmie. Katolicyzm nie głosi kreacjonizmu i nigdy kreacjonizm nie był prawdą wiary.
Ewolucja nie stoi w sprzeczności z hipotezą istnienia Osoby Boskiej, co może by chcieli ateiści scjentyczni. Czyli to co tu napisał ongiś Sofizmatyk. Ateista scjentyczny rości sobie, że: "Teoria ewolucji uzdalnia mnie do odkrywania ukrytej prawdy o świecie, albowiem jak dotąd odkryłem dzięki niej część prawdy o świecie". We wnioskowaniu tym używa się terminu "prawda" w dwóch różnych znaczeniach, popadając w logiczny błąd ekwiwokacji. Znana nam dotychczas dzięki teorii ewolucji powierzchowna prawda o rzeczywistości, która uzdalnia nas do przetrwania, wcale nie musi być tego samego rodzaju co prawda, której dopiero szukamy. Zatem mamy tu ewidentny błąd z klasy aequus, gdzie w definicji używa się jednego słowa o wcale nie tożsamym znaczeniu.
>
1. tylko żyły, nie panowały (antropomorfizm)>
2. dlaczego miałoby być to pokazane w tak brutalny i okrutny sposób (kosztem śmierci innych istot)? Czy nie można było tylko słownie ostrzec (np. w Biblii)?ad. 1. i co z tego?
ad. 2. Nie na temat piszesz. Nie wiem czy dostrzegłeś, ale każda istotka kiedyś umiera. A jak kataklizmu nie było, to nie umierały myślisz? Inny dziki zwierz mógł zaatakować, itp.
>
Herezja: przecież wszystkie zwierzęta powstały jednego dnia!jw. o katolicyzmie
Wiesz... to tylko niektórzy świeccy humaniści mogą głosić, że katolicy to głąby kapuściane, które postulują geocentryzm i kreacjonizm. Może dlatego tak głoszą, że łatwiej jest wymyślić co uważa przeciwnik i wtedy takie poglądy zbijać myśląć, że się faktycznie zbija poglądy przeciwnika, a trudniej zbić poglądy faktyczne.
>
Mi jednak chodziło nie o indywidualne domysły, ale o wyjaśnienie zgodne z oficjalną doktryną. Twoje wyjaśnienia są zdecydowanie od niej dalekie (możliwość innego świata, ewolucja, późniejsze dotwarzanie gatunków).Nie za bardzo rozumiem. Proszę o wskazanie dokumentów Kościoła Rzymsko Katolickiego z których by wynikało, że denominacja ta jest przeciwna teorii ewolucji życia. Jeśli tego nie uczynisz, nie odpisuj więcej.