Racjonalista - Strona głównaDo treści
"Gaydar" - czyli o twarzy zdradzającej orientację seksualną

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
19-03-2018 20:53Arminius (25555 punktów)"Gaydar" - czyli o twarzy zdradzającej orientację seksualną
Ocena 2 na 2
Podobno nie należy osądzać na podstawie wyglądu zewnętrznego - bo pozory mylą. Jednakże dwaj naukowcy, Michal Kosiński i Yilung Wang postąpili wbrew tej zasadzie i opracowali program komputerowy, determinujący na podstawie analizy twarzy orientację seksualną danej osoby, z trafnością 81 % w przypadku mężczyzn i 74 % w przypadku kobiet. Grupa kontrolna składajaca się z oceniających ludzi trafiała z 61 % dokładnością w przypadku mężczyzn i 54 % wprzypadku kobiet - a więc także wcale wysoką.
Wniosek z tego byłby taki, iż jednak w naszym obliczu znajdują się zakodowane info o naszej osobie - i rzecz tylko w skonstruowaniu skutecznego narzędzia do ich wydobywania. Sukces naukowców jak wyżej rodzi nieodmiennie pytanie o cel potencjalnych screeningów jak wyżej i ich późniejsze wykorzystanie. Ale to już trochę inna historia.

"We show that faces contain much more information about sexual orientation than can be perceived and interpreted by the human brain. We used deep neural networks to extract features from 35,326 facial images. These features were entered into a logistic regression aimed at classifying sexual orientation. Given a single facial image, a classifier could correctly distinguish between gay and heterosexual men in 81% of cases, and in 74% of cases for women. Human judges achieved much lower accuracy: 61% for men and 54% for women. The accuracy of the algorithm increased to 91% and 83%, respectively, given five facial images per person. Facial features employed by the classifier included both fixed (e.g., nose shape) and transient facial features (e.g., grooming style)."

www.washin(*)g-test/?utm_term=.e538048c81a1
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Nosacz Sundajski (75 punktów)Odp: "Gaydar" - czyli o twarzy zdradzającej orientację seksu
Czy z tych "badań" wynika, że zostanę gejem jeśli schudnę? Ciężko wyciągnąć inny wniosek z tych zdjęć Pseudonauka jak się patrzy.
Ignacy Kujawiak (5636 punktów)
(zablokowany)
>Czy z tych "badań" wynika, że zostanę gejem jeśli schudnę? Ciężko wyciągnąć inny wniosek z tych zdjęć Pseudonauka jak się patrzy.

Osobiście jestem niewyobrażalnie wprost ciekaw, jak wspomniane urządzenie zakwalifikowałoby ten materiał:
youtu.be/h1Dyqas6Sm8
Pytanie dotyczy też, co naturalne, pozostałych odcinków z serii, ze szczególnym uwzględnieniem numeru trzy.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
20-03-2018 21:11 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)czytać uważnie materiał
>Czy z tych "badań" wynika, że zostanę gejem jeśli schudnę? Ciężko wyciągnąć inny >wniosek z tych zdjęć Pseudonauka jak się patrzy.


Czasopismo w którym opublikowano charakter i wyniki eksperymentu (81 % trafionych typowań gejów mężczyzn i 74 % lesbijek) w żadnym wypadku nie wskazują na pseudonaukę.
Pan wogóle przeczytał podlinkowany materiał???
20-03-2018 21:13 
 Ocena 1 na 1
Nosacz Sundajski (75 punktów)Odp: czytać uważnie materiał
Przeglądnąłem zdjęcia i zniechęciło mnie to do dalszej lektury.
20-03-2018 21:58 
 Ocena 2 na 2
Arminius (25555 punktów)dictum?
>Przeglądnąłem zdjęcia i zniechęciło mnie to do dalszej lektury.

Pan wybaczy, ale takie dictum zniechęca mnie do kontynuowania rozmowy z panem.
Nosacz Sundajski (75 punktów)Odp: dictum?
Wybaczam.
Mnie zniechęca pseudonauka. Czy to źle?
20-03-2018 22:48 
 Ocena 2 na 2
Arminius (25555 punktów)pseudonauka?
>Wybaczam.
>Mnie zniechęca pseudonauka. Czy to źle?

To przecież prędzej Pan uprawia pseudonaukę - nie naukowcy z uniwersytetu Stanforda.
Nosacz Sundajski (75 punktów)Odp: pseudonauka?
>Pan uprawia pseudonaukę

Proszę udowodnić.

"Amerykańscy naukowcy udowodnili..." dziś jest jak niegdyś "radzieccy naukowcy..."
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: "Gaydar" - czyli o twarzy zdradzającej orientację seksu

>Wniosek z tego byłby taki, iż jednak w naszym obliczu znajdują się zakodowane info o naszej osobie - i rzecz tylko w skonstruowaniu skutecznego narzędzia do ich wydobywania. Sukces naukowców jak wyżej rodzi nieodmiennie pytanie o cel potencjalnych screeningów jak wyżej i ich późniejsze wykorzystanie. Ale to już trochę inna historia.
Właśnie dopiero wzmiankowane wykorzystanie jest tą historią, co trzeba; jeśli nie ono, to co właściwie miałoby być problemem przedstawionym w wątku?

Cza być oszczędnym.
21-03-2018 08:27 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)problem
>Właśnie dopiero wzmiankowane wykorzystanie jest tą historią, co trzeba; jeśli nie >ono, to co właściwie miałoby być problemem przedstawionym w wątku?

No właśnie. Problemem jest program komputerowy który z dużą akuratnością określa orientację seksualną - oraz ewentualne wykorzystanie takiego narzędzia do profilowania w takim czy innym celu.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: problem

>Problemem jest [...] ewentualne wykorzystanie takiego narzędzia do profilowania w takim czy innym celu.
No więc w jakim celu można wykorzystać czyjąś wykrytą np. heteroseksualność?

Wykryta ciekawostka: edytor "heteroseksualność" podkreśla mi jako błąd, a "homoseksualność" akceptuje.

Cza być oszczędnym.
21-03-2018 09:13 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)w takim celu
>>Problemem jest [...] ewentualne wykorzystanie takiego narzędzia do profilowania w takim czy innym celu.
>No więc w jakim celu można wykorzystać czyjąś wykrytą np. heteroseksualność?

Wykrytą czyjąś homoseksualność można wykorzystać do szantażowania takowej osoby.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: w takim celu

>Wykrytą czyjąś homoseksualność można wykorzystać do szantażowania takowej osoby.
Ale szantaż się nie opłaca, bo przecież każdy szantażujący sam się ujawnia jako przestępca.

Cza być oszczędnym.
21-03-2018 10:25 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)oplaca się jak diabli
>Ale szantaż się nie opłaca, bo przecież każdy szantażujący sam się ujawnia jako >przestępca.

Ah, nie docenia Pani szantażu ( na przykład na tle orientacji seksualnej) jako narzędzia w rękach wywiadów i tajnych służb - które oczywiście działają w formule extra legem. Słyszała Pani - na przykład - o akcji "Hiacynt"???
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: oplaca się jak diabli

>>Ale szantaż się nie opłaca, bo przecież każdy szantażujący sam się ujawnia jako >przestępca.
>Ah, nie docenia Pani szantażu
Także np. złodziejstwa nie doceniam.

>Słyszała Pani - na przykład - o akcji "Hiacynt"?
A Ty o "Paradach Równości" i procesie coming out?

Dyskryminacja homoseksualistów przechodzi do historii.

Cza być oszczędnym.
21-03-2018 11:00 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)zależy
>>>Ale szantaż się nie opłaca, bo przecież każdy szantażujący sam się ujawnia jako >przestępca.
>>Ah, nie docenia Pani szantażu
>Także np. złodziejstwa nie doceniam.
>>Słyszała Pani - na przykład - o akcji "Hiacynt"?
>A Ty o "Paradach Równości" i procesie coming out?

>Dyskryminacja homoseksualistów przechodzi do historii.

Zależy gdzie, zależy od kontekstu.

Poza tym służby wiadome nie muszą nawet od razu szantażować - wystarczy, że będą sobie gromadzić dossier poszczególnych osób - z profilowaniem jak wyżej. Taka praktyka tez już powinna być interpretowana jako przekroczenie cienkiej czerwonej linii.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: zależy

>>Dyskryminacja homoseksualistów przechodzi do historii.
>Zależy gdzie, zależy od kontekstu.
No i właśnie mało gdzie i rzadko kiedy.

>Poza tym służby wiadome nie muszą nawet od razu szantażować - wystarczy, że będą sobie gromadzić dossier poszczególnych osób - z profilowaniem jak wyżej.
A na co odnotowywanie, że dana osoba seksualnie należy do mniejszości miałoby wystarczyć?

Cza być oszczędnym.
Arminius (25555 punktów)Indie są wielkie
>No i właśnie mało gdzie i rzadko kiedy.

W takich Indiach nadal i często (India Takes a Step Toward Decriminalizing Homosexuality. India's Supreme Court is reconsidering a ban on gay sex, bringing hope to the marginalized LGBTQ community" - thediploma(*)decriminalizing-homosexuality/

Ale to nawet nie w tym rzecz. Rzecz w tym, iż nawet jeżeli jawnie nie dyskryminują - to nadal gros ludzi z różnych względów nie życzy sobie aby tajne służy znały ich orientację seksualną nie będącą dominującą w danej społeczności.

>A na co odnotowywanie, że dana osoba seksualnie należy do mniejszości miałoby >wystarczyć?

A kto to wie - co z takim zasobem danych mogą służby zrobić??? Lepiej chyba żeby nie wchodziły w jego posiadanie?
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Indie są wielkie

>A kto to wie - co z takim zasobem danych mogą służby zrobić???
To samo co może zrobić sam zainteresowany: ujawnić.

>Lepiej chyba żeby nie wchodziły w jego posiadanie?
Na postęp techniczny nie poradzisz.

Cza być oszczędnym.
GrzeTor (1279 punktów)Odp: "Gaydar" - czyli o twarzy zdradzającej orientację seksu
Z rysunków wynika, że osoby zadające się z kobietami (mężczyzna heteroseksualny i lesbijka) nie są zadowoleni. Lesbijka jest smutna i taka trochę przymulona - jakby na jakiś lekach. Facet heteroseksualny ma taki sztuczny wyraz twarzy, jakby ukrywał zdenerwowanie albo gniew i nieudacznie próbował robić dobrą minę do złej gry.

Kobieta heteroseksualna jest ewidentnie szczęśliwa, i to w wysokim stopniu. Druga osoba zadająca się z mężczyznami - męski homoseksualista - także wygląda na zadowolonego i zrelaksowanego.
diogenes (42753 punktów)
>Podobno nie należy osądzać na podstawie wyglądu zewnętrznego - bo pozory mylą.

Ale ludowe porzekadło zna i inną wersję dotyczącą wyglądu: jak cię widzą, tak cię piszą... A kiedy patrzą na nas kamery monitoringów zaopatrzone w różne programy rozpoznawania twarzy, to staje się to coraz bardziej prawdopodobne: izraelska firma Faception proponuje rozwiązania, które na podstawie monitoringu próbuje selekcjonować ludzi ekstrawektywnych, agresywnych, pedofili,... Oprogramowanie ukierunkowane jest na zapobieganie terroryzmowi, a więc jest bardzo na czasie.

> opracowali program komputerowy, determinujący na podstawie analizy twarzy orientację seksualną danej osoby,...

Determinujący czy wykrywający??? Bo z tego co Waść piszesz, byłby to całkowity horror: program determinowałby (czyli wyznaczał jako przyczyna) naszą orientację seksualną...Wchodzisz Pan jako hetero do supermarketu, a wychodzisz homo....

>...z trafnością 81 % w przypadku mężczyzn i 74 % w przypadku kobiet.

Takie dane otrzymano na podstwie jednego zdjęcia. Kiedy komputer otrzymał 5 fotografii osoby rozpoznawał aż 91% homoseksualnych mężczyzn i 83% homoseksualnych kobiet. Dla monitoringu filmowego otrzymanie jeszcze większej ilości próbek nie stanowi problemu...

>Wniosek z tego byłby taki, iż jednak w naszym obliczu ...

Nie chodzi tu tylko o oblicze, ale o wygląd i zachowanie całego człowieka: jego chód, mimikę, gestykulację (mowa ciała), akustyczne własności głosu, zapach...słowem wszystko, co da(ło) się (też w przyszłości) zmierzyć i jako dane wprowadzić do komputera. A jeśli dorzucić do tego dane dotyczące historii zdrowia, wpisy (nawet lajki, te też badał Kosinski) na portalach społecznościowych, podsłuchy, itp... Sokratejski program poznania siebie γνῶθι σεαυτόν przejdzie definitywnie do przeszłości...To nie my będziemy źródłem samowiedzy, lecz zewnętrzne wobec nas bazy danych. Inni będą znać nas lepiej, niż my siebie.

>... znajdują się zakodowane info o naszej osobie...

Od razu narzucają się pewne analogie do prac Lombrosa, który również zakładał związki między własnościami antropometrycznymi a cechami osobowości. Jako wyznaczniki homoseksualności u mężczyzn uwzględniono w analizie obrazu np. węższy podbródek, dłuższy nos, i powiększoną część czołową. Wyniki prac Lombroso zostały przez naukę odrzucone, ale owo założenie - jak cię zmierzą, tak cię spiszą - pozostaje, jak widać, wciąż aktualne. Trzeba pamiętać, że zawsze pozostaje problem indukcyjnego błędu w tego rodzaju rozumowaniach. Czy moralnie - w sensie utylitarystycznym - wdrażanie tego rodzaju technologii przyniesie więcej szczęścia czy cierpienia - pozostaje sprawą przyszłości. Prof. Kosiński:

Cytat:
Bezpieczeństwo homoseksualistów i innych mniejszości nie zależy od praw, które gwarantują nam prywatność, lecz od konsekwentnego wdrażania praw człowieka, od tolerancji społeczeństw i rządów.


www.spiege(*)-fotos-erkennen-a-1166971.html

>...rzecz tylko w skonstruowaniu skutecznego narzędzia do ich wydobywania.

Nie będzie to nigdy skuteczność 100%, co w zastosowaniu do wielomilionowych populacji stworzy olbrzymie problemy. Przez kamery monitoringów na lotniskach przewalają się dziesiątki milionów ludzi ... Człowiek ponadto z różnych względów (wypadki, choroby, operacje) zmienia oblicza. Nawet prosty program KeyLemon, który hasło podane z klawiatury zastępuje funkcją rozpoznawania twarzy ostrzega przed tego rodzaju problemami. Po zwykłej bójce w barze facet może - dla programu komputerowego - zmienić nie tylko kształt nosa, ale i orintację seksualną...

>Sukces naukowców jak wyżej rodzi nieodmiennie pytanie o cel potencjalnych screeningów jak wyżej i ich późniejsze wykorzystanie. Ale to już trochę inna historia.

To ciąg dalszy tej samej historii. Wkrótce po opublikowaniu artykułu prof. Kosinski otrzymał pogróżki...

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Stefanowicz (2544 punktów)
(zablokowany)
Coś nie chce mi się wierzyć... ale jeśli skuteczność rzeczywiście jest tak wysoka to przebadałbym zdjęcia polskich duchownych. Znacznie bardziej użyteczny byłby program rozpoznający pedofilów.

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365