Racjonalista - Strona głównaDo treści
Żałoby narodowe

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
14-04-2010 23:52mbrudka (1266 punktów)Żałoby narodowe
Ocena 10 na 12
Za Wikipedia: od 1924 roku w Polsce ogłoszono 22 żałoby narodowe. Do żałoby po Wojtyle ogłoszonej przez Kwacha w 2005 łącznie było ich 14. Kaczyński ogłosił 7 żałób i przyczynił się biernie do ósmej. W latach 1924-2005 tempo żałób narodowych kształtowało się średnio na poziomie 1 żałoba/6 lat, za Kaczyńskiego tempo wzrosło 12-krotnie do 1 żałoba/6 miesięcy.
Stawiam następujące wykluczające się hipotezy:
  • 5 lat prezydentury Kaczyńskiego było w historii Narodu Polskiego 12 razy bardziej nieszczęśliwe niż 80 lat je poprzedzających.
    Komentarz: pozostańmy przy nadziei, że kolejne lata nie będą równie tragiczne dla Polski jak ostatnia pięciolatka.

  • Kaczyński przyczynił się do inflacji znaczenia terminu żałoba narodowa.
    Komentarz: pomniejszanie znaczenia pojęć i symboli narodowych jest występkiem przeciwko Narodowi Polskiemu. Opuścił nas więc człowiek, którego apatriotyczne działania stawiają pod znakiem zapytania jego patriotyzm.


Statystyki żałób jeszcze silniej wspierają postawione hipotezy, jeśli odnieść je do liczby dni żałobnych.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Kowalska (14008 punktów)
   No toś pojechał mbrudka.

   Teraz musimy tylko poczekać na wyjaśnienie dlaczego 666 jest fajne. Albo nie.


"Życie dookoła idzie jak po maśle. (Myślę, rzecz jasna, o życiu w masie.) Marks się potwierdza. Co prawda, w Marksie od dawna bez skutku się szkolę. Wciąż mi się myli parytet z saldem" (...) Josif Brodski
15-04-2010 00:11 
 Ocena 2 na 2
mbrudka (1266 punktów)
>    Teraz musimy tylko poczekać na wyjaśnienie dlaczego 666 jest fajne. Albo nie.
Dwie szóstki już mamy, trzecią się jakoś dosztukuje
A pojechałem, bo zaokrąglenia pomieszały mi się tendencyjnie. Powinno być 1 ŻN/68miesięcy, 1 ŻN/8miesięcy, 9-krotny wzrost tempa żałób.
Która jednak hipoteza Kowalskiej bardziej leży?
Scorp (5381 punktów)
>    Teraz musimy tylko poczekać na wyjaśnienie dlaczego 666 jest fajne. Albo nie.

69 jest fajniejsze. A co do mbrudki: chyba pomylił inflację z deprecjacją, a te jego hipotezy nie są takie całkiem się wykluczające.
-
sisi1913 (201 punktów)
>>    Teraz musimy tylko poczekać na wyjaśnienie dlaczego 666 jest fajne. Albo nie.
>69 jest fajniejsze. A co do mbrudki: chyba pomylił inflację z deprecjacją, a te jego hipotezy nie są takie całkiem się wykluczające.

Hipotezy te stanowią fajną podstawę do uśmiechu, ( a to w dniach przymusowego smutku bezcenne) chociaż mi również najbardziej podoba się 69.


Luszek (348 punktów)
>>    Teraz musimy tylko poczekać na wyjaśnienie dlaczego 666 jest fajne. Albo nie.
>69 jest fajniejsze. A co do mbrudki: chyba pomylił inflację z deprecjacją, a te jego hipotezy nie są takie całkiem się wykluczające.
>-
>
Jednak się wykluczają. Albo było tragicznie i deprecjacji nie ma bo powody do żałób były ważkie, albo ogłaszano żałoby przy byle okazji co jest tragiczne tylko w sferze obyczajowej
Scorp (5381 punktów)
>Jednak się wykluczają. Albo było tragicznie i deprecjacji nie ma bo powody do żałób były ważkie, albo ogłaszano żałoby przy byle okazji co jest tragiczne tylko w sferze obyczajowej
>
A nie! Nie biorąc pod uwagę samej słuszności ogłoszenia żałoby, można zauważyć, że na te alternatywne wg mbrudki hipotezy możliwa jest odpowiedź tak-tak, czyli obie są słuszne.

Dlaczego? Bo niezależnie czy przyczyny są w każdym przypadku jednako uzasadnione (czyli kryteria ogłaszania są stałe), przy częstszym wystąpieniu zdarzenia zawsze następuje większe przyzwyczajenie, wywołujące deprecjację oddziaływania smutnego faktu.
-
mbrudka (1266 punktów)
Ocena obiektywności powodów może być wielce subiektywna. Jedynym odniesieniem, które przychodzi mi do głowy jest tradycja, i to z jej pomocą powinniśmy mierzyć tragiczności losu narodowego
Raczej dość przejrzystych celów prezydenckich żałób nie dowiedziemy jednak argumentami obiektywnymi, bo dyżurny spin-doktor zawsze obróci kota ogonem. Ale liczby mają wymowę obiektywną.
Bez względu więc na zasadność prześmiewczych hipotez, trzeba stwierdzić, że były prezydent wielce się zasłużył w obszarze żałobnictwa i smuty narodowej. Z braku zatem innych lepszych powodów, a w obliczu nieuchronnego pochówku wawelskiego pośród Królów Polski postuluję okrzyknąć go Lechem Żałobliwym!
mbrudka (1266 punktów)
Racja. Deprecjacja jest o zgrabniejszym termin niż zapożyczenie z ekonomii czy fizyki.
Wzajemne wykluczanie natomiast jest typową prowokacją

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365